Gość: agnieszka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.02.05, 16:59
Witam.Wiem że ten temat był już poruszany wiele razy ale potrzebuje pomocy.Od
ponad 4 miesięcy boli mnie gardło bez przerwy.Bylam u lekarza już chyba z 20
razy i tak za pierwszym razem dostalam bioparoks który niestety mi nie pomógł
póżniej augmentin bylo ciut lepiej ale tylko na tydzień więc może to tylko
zbieg okoliczności następny byl dalacin c,ACC i mukofluid do nosa bo do tego
nieszczęsnego bólu gardła dołączył potworny kaszel krtaniowy, poprawa byla
znikoma dostalam skierowanie do laryngologa mialam przeswietlenie zatok bo
pani laryngolog podejrzewała że ten ból gardla jest spowodowany zapaleniem
zatok i że wydzielina która spływa do gardła je podrażnia ale zatoki wyszły
ok tylko zgrubienie błony w zatoce szczękowej dostałam krople buderhin
eurespal i sinpuret lecz i to nie pomoło. Gardlo dalej boli lekarz prowadzący
podejrzewal refluks gdyż doszly dolegliwości zgaga mdlości i kwaśne
odbijanie .Dostalam skierowanie na gastroskopie ktora wykazala
zaczerwienienie blony śluzowej i lużny wpust do żoładka czyli jednak refluks
brałam polprazol 2 opakowannia lanzul 2 opakowania i gasprid również 2
opakowania i tutaj zaczyna się problem bo nie ma zadnej poprawy pomimo diety
tych wszystkich lekow jestem bezradna i moj lekarz również . Najbardziej
martwię się o to gardlo bo przecież takie dlugie zapalenie może prowadzć do
czegos niedobrego aż boję się myślec .Może ktoś miał podobne objawy i może
jakoś mi pomóc bo jestem tym wszystkim bardzo zmęczona ,przepraszam że tak
przydługawo ale chciałam napisać o wszystkim.Pozdrawiam