Gość: Halszka
IP: 195.136.92.*
01.03.05, 14:55
"Okazuje się także, że istnieje silny związek pomiędzy ilością wypijanego
mleka, a zapadalnością kobiet na choroby związane z układem rozrodczym. Na
przykład: guzy, torbiele, upławy, infekcje, rozregulowany cykl rozrodczy,
niepłodność. Te dolegliwości zmniejszają się lub całkiem ustępują, gdy
kobiety zaprzestają spożywania przetworów mlecznych. Tak pokazują
doświadczenia lekarzy leczących za pomocą diety. Teoria mówiąca o powiązaniu
występowania nowotworów układu rozrodczego z piciem mleka nie została jeszcze
sformułowana, ani zbadana, ale myślę, że również i o niej niebawem usłyszymy.
Natomiast został już pokazany niekorzystny scenariusz, który powstaje przy
tak zalecanym ze względu na osteoporozę piciu mleka w okresie menopauzy.
Kobietom poleca się w tym okresie spożywanie większej ilości przetworów
mlecznych, które mają rzekomo dostarczać wapń i w ten sposób zapobiegać jego
ubytkom. A tymczasem dzieje się całkiem odwrotnie..."
Jest to fragment wywiadu z Elżbietą Sikorską specjalistką z dziedziny
zdrowego żywienia, autorką wielu artykułów o candidzie, alergiach i
nietolerancjach pokarmowych , zamieszczony w "Wegetarińskim Świecie"
Co o tym sądzicie? Ja sama żywiłam sie głownie nabiałem, jestem po operacji
usunięcia torbieli jajników. Jestem ciekawa waszych opinii. pozdrawiam