Dodaj do ulubionych

Moja historia - prośba o dalszą pomoc

28.09.06, 18:10
1. Kleszcz prawdopodobnie ugryzł mnie 5 maja 2006 r., niedaleko jeziora
Płotki w Pile.. Ugryzienie było na prawej nodze w okolicach kostki,
zauważyłem je dopiero po 2 – 3 dniach. Był to ślad podobny do ugryzienia
komara i mała czarna kuleczka w środku, ledwo dostrzegalna gołym okiem.
Próbowałem ją sam wycisnąć, ale mi się to nie udało. Poszedłem spokojnie spać.
2. 17 maja zacząłem odczuwać na nodze swędzenie. Była to tym razem noga
lewa. 18 maja zauważyłem na tej nodze rumień, 7 – 8 cm średnicy ostro-
czerwony. Strasznie swędział. Rumień ten zmieniał się z dnia na dzień, zaczął
być bardziej siny. Miał charakterystyczne obręcze, najbardziej był czerwony
na obrzeżach. Był bolesny. Po jakiś 3-4 dniach był siny w środku i miał
czerwoną obręcz na około i stawał się coraz mniej bolesny. Już w pierwszym
dniu od jego pojawienia się na mojej nodze (18 maja) lekarz rodzinny i lekarz
od chorób zakaźnych stwierdzili, że to borelioza. Dostałem UNIDOX w dawce
2*100 dziennie, początkowo na okres 3 tygodni, później ze względu na objawy
choroby, kolejne 3 tygodnie, łącznie 6 tygodni. Lekarz pozwolił mi ćwiczyć
na WF-ie, ale czułem się źle i starałem się nie ćwiczyć. Dostałem zwolnienie
od lekarza rodzinnego.
3. Od 22 do 27 maja pojawiły się u mnie objawy grypo-podobne: bóle
głowy, podwyższona temperatura do 38.2 – 38.3, ból gardła , a przede
wszystkim boląca głowa i otępienie psychiczne. Nie mogłem sobie poradzić w
ogóle z myśleniem i w tym czasie przestałem chodzić do szkoły. Miałem w tym
czasie również skurcze w dolnych kończynach, szczególnie w nocy (już
wcześniej je miewałem, wziąłem magnez i skurcze się już nie pojawiły).
4. 25 maja mama postanowiła, że pojedziemy do Poradni chorób
odzwierzęcych i pasożytniczych w Poznaniu. Lekarz zobaczył schodzący rumień i
stwierdził:" Przecież to nie jest borelioza". Jednak udało się go nakłonić,
żeby zrobił test Elisa na przeciwciała IGM. Wynik wyszedł słabo dodatni
J=0,970 gdzie norma jest do 0,900.
5. Kolejny okres od 28 maja do 5 czerwca był okresem spokoju: lekkie
osłabienie i praktycznie zero objawów.
6. 6 czerwca z powodu strasznie bolącej głowy, osłabienia i tracenia
zdolności do myślenia musiałem zwolnić się ze szkoły. 7 czerwca poszedłem do
lekarza rodzinnego opisując mój problem. Zrobili mi badania krwi i cała
morfologia wyszła w porządku, jedynie żelazo w surowicy miałem podwyższone (
215 /dl a norma to 53-167). Jednak kiedy miałem badane żelazo 29 czerwca było
ono już idealnie w normie ( 106 ).
7. Przez okres 6-22 czerwca czułe się źle i nie chodziłem do szkoły.
Objawy to przede wszystkim straszne zmęczenie. Bardzo długo spałem. Nie
miałem zbyt wysokiej gorączki ( najwyżej 37.5) . Strasznie bolała mnie głowa
i na dodatek gardło. Do tego co jakiś czas zaczynało mnie lekko boleć serce,
jednak ten ból szybko mijał.
8. 14 czerwca pojechaliśmy na wizytę do Dr M. z Poznania. Zacząłem brać
zapisane przez niego lekarstwa: witamina B-12 w dawce 10 000 dziennego
zapotrzebowania, magnez witaminy B1, B6, selen + witamina E, Nystatyne 3*1
dziennie oraz Lacidofil 3*1 dziennie.
9. Od 22 czerwca miałem okres względnego spokoju. Czułem się nadal
osłabiony, ale byłem pewny, że jest to skutek działania antybiotyku. Cały
czas odczuwałem zmęczenie a gdy przestawałem brać magnez to odczuwałem
skurcze nóg. Dawniej byłem bardzo aktywną osobą, potrafiłem cały dzień
jeździć na rowerze a następnego dnia wstać z nowym zapasem energii. Teraz
było inaczej. Już po niezbyt długiej jeździe miałem dosyć. Miałem siłę żeby
jechać dalej, jednak odczuwałem straszne zmęczenie i senność. Jeśli
zaczynałem jakaś czynność wymagającą wysiłku fizycznego to zaraz albo
następnego dnia byłem senny i dużo spałem. Potrafiłem nieraz przespać prawie
cały dzień. Przez cały czas trwania choroby często robię się blady np. na
cały dzień z nieznanych przyczyn i zazwyczaj czuję się wtedy znacznie słabiej.
Obserwuj wątek
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:10
      10. 29 czerwca miałem pobrana krew i z badania wyszło, że moje IgM z testu
      ELISA wynosi 35.28U/ml (powyżej 11 dodatni..) i lekarz kiedy zobaczył wyniki
      skierował mnie do szpitala na leczenie. Leczenie zaczęło się 8 lipca i trwało
      do 22 lipca> dostawałem Lendacin dożylnie 2*1g . W 3- 4 dniu leczenia miałem
      objawy senności, w drugim tygodniu 2 razy zdarzyły się bóle serca, prócz tego
      ból głowy, otępienie i jednej nocy 19lipca straszne nasilenie objawów. Podczas
      całego leczenia szpitalnego moja temperatura rano była zazwyczaj normalna 36.5 -
      36.9 , popołudniami wynosiła zazwyczaj 36.9 do 37.2.
      11. Obecnie od 22 lipca mam następujące objawy: temperatura do37.3 stopni,
      praktycznie przez cały dzień, zmęczenie, brak chęci do aktywności fizycznej,
      bóle głowy, wrażliwość na zapachy, szczególnie sztuczne (np. perfumy) oraz na
      hałas, lekkie zawroty głowy, częste zmiany nastrojów.

      Dotarłem do forum i przeczytałem je od deski do deski. Wiedziałem, że coś jest
      nie tak. Postanowiłem poszukać lekarza i udało mi się go znaleźć. Przed wizyta
      jeszcze raz przeczytałem forum i poczytałem trochę artykułów na temat choroby z
      Lyme. Pani doktor bardzo się zdziwiła, kiedy usłyszała jak chce być leczony,
      ale na szczęście po długiej rozmowie udało mi się panią doktor do tego
      przekonać. Dużo pomógł mi też Artur, podpowiadając co jest dla mnie teraz
      najlepsze i na co mam uważać przy leczeniu. Tak więc ostatecznie dostałem
      2000mg tetracykliny i 1500mg tinidazolu dziennie, przy czym tinidazol biorę
      tylko w pierwszym i ostatnim miesiącu leczenia.
      No i zaczęło się leczenie. Podam opis pierwszych paru dni z herxem, mam je
      dokładnie opisane .
      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:11
        26 lipca – zaczynam brać antybiotyki, tetracyklinę 2000mg oraz tinidazol
        1500mg. Czuję się dobrze, brak jakichkolwiek objawów.
        27 lipca – pierwsze objawy, bóle głowy przed południem oraz złe samopoczucie.
        Tego samego dnia wyszedłem jeszcze na dwór. Temperatura 37.2 °C.
        28 lipca – znaczne pogorszenie. Od rana złe samopoczucie. Brak apetytu. Potem
        od godziny 12 stopniowo ból brzucha, głowy, gardła, zębów. O godzinie 15
        wymioty, 25 min po przyjęciu tetracykliny. Samopoczucie coraz bardziej się
        pogarszało. Do tego wszystkiego doszły bóle mięśni szczególnie nóg i
        przedramion. W nocy bardzo mało spałem, mimo tego, że byłem strasznie zmęczony.
        Miałem, od razu po wstawaniu, zawroty głowy. Temperatura w ciągu dnia do 38.6 °
        C, ale po zimnych okładach spadła do 38.2 °C.
        29 lipca – nadal się źle czuję, bóle głowy nieco ustąpiły, nie boli mnie już
        brzuch, za to strasznie bolą mnie mięśnie przedramion i ramion. Dodatkowo
        bardzo bolą mnie zęby. Gorączka do 38.1 °C i utrzymywała się cały dzień na tym
        samym poziomie. W czasie dnia kolejny raz wymiotowałem, ale już nie od razu po
        spożyciu leków, tylko po jedzeniu. Nadal boli mnie gardło. Noc miałem
        praktycznie bezsenną z powodu bólu ramion.
        30 lipca – poprawa stanu zdrowia, nadal bóle ramion ale wyraźnie słabsze.
        Temperatura 37.4 – 37.6 °C. Nadal boli głowa ale wyraźnie czuje się już lepiej.
        Wrócił mi apetyt. Przeszedłem na dawkę 500mg tinidazolu. Dziś ostatni raz
        wymiotowałem po jedzeniu.
        31 lipca – powrót do zdrowia, nadal ból głowy, poczucie słabości, bladość na
        twarzy, temperatura 37 °C
        1 sierpnia – nadal czuję się słaby, dziś już wyszedłem na spacer 30 minutowy
        ale potem od razu poszedłem spać i byłem bardzo wyczerpany. Temperatura 37 °C
        2 sierpnia – temperatura 36.4 °C, bladość, stan prawie normalny
        3 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.6 °C, zaczynam tinidazol 1000mg
        4 sierpnia - bez zmian, temperatura 36.8 °C, spore zmęczenie po małym wysiłku
        fizycznym
        5 sierpnia – poprawa samopoczucia, stan zdrowia bez zmian, temperatura 36.8 °C
        6 sierpnia – bez zmian temperatura 36.6 °C, powracam do dawki tinidazolu 1500mg
        7 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.6 °C
        8 sierpnia – bez zmian, temperatura 36.8 °C
        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:11
          Potem przez pewien czas było dobrze, miesiąc później pojawiły się bóle w sercu
          jednak, odczułem je tylko przez jedne dzień. Jednak już w drugim miesiącu
          pojawiły się problemy w leczeniu – grzybica. Kupiłem olej z oregano i brałem i
          biorę antybiotyki i oczywiście probiotyki + dieta. Niestety jednak w tej chwili
          to już nie wystarcza (chociaż przez pewien czas było dobrze. Szczerze mówiąc
          nie wiem co robić. Zostało mi już tylko 56 dni leczenia i nie chciałbym z niego
          rezygnować, lecz nie wiem jako poradzić sobie z grzybicą. Nalot na języku już
          nie schodzi. Poza tym mam bóle w okolicach wątroby i ogólnie jestem strasznie
          rozbity. Może zmienić leczenie?? Jeśli macie na to jakiś dobry pomysł to
          piszcie. Każda porada jest cenna
          • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:28
            koniecznie dieta przeciwgrzybicza

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
            jest tam gdzies watek na temat dozwolonych produktow tylko sie nie przeraz.
            Nie stosuj zbyt ekstremalnej diety antycandida - ja stosuje produkty tzw. I
            etapu z uwzglednieniem dyskusyjnych produktow. Z weglowodanow polecam kasze
            gryczana, ryz brazowy, chleb zytni razowy na zakwasie.

            A tak poza tym to wlasnie rozpoczalem leczenie takie jak Ty tetracyklina. Jakies
            rady dla mnie smile
            • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:32
              Diete stosuje, biore probiotyki i do tego antybiotyk Fuukonazol i jeszcze olej
              z oregano. Na forum candidia byłem juz wieleokrotnie. A teraz szukam czegos
              jeszcze co pozwoli mi wytrwac do końca i nie zakazic całego organizmu grzybicą.
              Jeśli chodzi o rady z moejej strony to trzeba uważać na pierwszego herxa ( mój
              był bardzo mocny) i bardzo uważać na grzybice i na słońce.
                • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 18:49
                  wiem, że zazwyczaj sie bierze tetracykline dłużej, ale ja mam na szczęście
                  borelioze na dość wszczesnym etapie i już od dłuzszego czasu nie mam objawów
                  związanych z herxem, ani żadnych boreliozowatych. Mam jedynie problemy z
                  grzybicą i z tego powodu nie wiem co zrobić. Nie chce wpaść w chroniczna
                  grzybice ( potem leczyc się dwa lata:/) , ani przerywac leczenia!!!
                      • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 28.09.06, 20:25
                        Franolku, oczywiscie, ze jest zracy i w wodzie, ale jednak mniej niz prosto z butelki na jezyk. Oliwa jest OK ale ci przybedzie w talii pare centymetrow w krotkim czasie.

                        Ale wodka tez zraca a ludzie pija... jak to wytlumaczyc?

                        Cukier i miod odpada bo zwiekszaja problem z grzybami czyli stanowia antydotum dla oleju z oregano.
                                        • szympek88 Protokół bromelainu 30.09.06, 14:11
                                          Mam pytanie dotyczące protokołu z bromelainu. Chciałbym go zastosowac w swojej
                                          kuracji, a nie wiem jaka jest w Polsce nazwa handlowa tego leku i jak sie go
                                          dawkuje. Jeśli ktoś z was coś na ten temat wie to bardzo się uciesze. Bo leku
                                          który nazywał by się bromelain w aptekach ( byłem w paru aptekach) nie ma, są
                                          wyciągi z ananasów, ale innych firm. Doradźcie...
                                          • tosho Re: Protokół bromelainu 30.09.06, 22:55
                                            Tutaj jest o bromelainie:

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=46947498&a=46947498
                                            Nie moglem tego preparatu znalezc w internecie pewnie trzeba pojsc do apteki i
                                            zamowic bo nie wszedzie moze byc. Rowniez chce go dolaczyc do leczenia.

                                            szympek mozesz mi napisac ile godzin przerwy robisz miedzy tetracyklina a
                                            tinidazolem? i na ile dawek dzielisz tinidazol?

                                            pozdrawiam
                                            • szympek88 Re: Protokół bromelainu 01.10.06, 09:31
                                              Dzieki za odpowiedź. Na początku tetracyklinę brałem w 3 dawkach dziennie, a
                                              obecnie biorę w dwa razy dziennie po 1000g. Przed teracyklina nie jem nic przez
                                              2 godziny. Tinidazol biorę tylko w pierwszym i ostatnim miesiącu leczenia.
                                              Biorę go 3 razy dziennie w dawkach po 500mg, w trakcie posiłku i pół godziny po
                                              tetracyklinie. A wiec wygląda to mniej wiecej tak:

                                              1. Budzie sie łykam tetracykline i popijam duża ilością wody.
                                              2. Po pół godziny jem sniadanie i w trakcie łykam tinidazol i znowu popijam
                                              duza iloscia wody.
                                              3. Tinidazol w trakcie obiadu + duża ilość wody.
                                              4. 2 godziny przerwy od jedzienia i łykam tetracyklinę z duża ilością wody
                                              5. Pół godziny potem znowu jem i łykam w trakcie tinidazol z dużą iloscią wody

                                              Duża ilość wody pomoże Ci uniknąć problemów z nerkami. Jeśli już sie leczysz
                                              kup olejek z oregano który polecałem, bo bez niego chyba nie dasz rady, a
                                              lepiej nie dopuścic do rozwoju grzybicy. Jak bedziesz brał olejek dziel go na
                                              wiele porcji i łykaj najwieksze z nich rano i wieczorem ( po obudzieniu i zaraz
                                              przed snem). W ten sposób unikniesz rano brzydkiego i coraz wiekszego anlotu na
                                              jezyku. Uważaj na wątrobe i rób sobie często badania krwi, bo po tinidazolu
                                              czasem mogą się dziać dziwne rzeczy. Tinidazol można z tego co wiem brac nawet
                                              do 3000mg , ale z doświadczenia wiem że nawet dawka 1500mg na poczatek jest
                                              dość trudna , wiec lepiej zacznij od mniejszych np 1000mg, aż w końcu dojdziesz
                                              do satysfakcjonującej Cie dawki. Jeśli zdecydujesz sie na tinidazol to lepiej
                                              wykluczyć z diety nabiał, albo jeść go w dużych odstepach pomiedzy braniem
                                              antybiotyku. Nie wiem jak to jestz pulsowaniem tinidazolem, ale coś mi sie
                                              wydaje, że tak można robić, bo to w końcu lek przeciwcystowy. Artur powinien
                                              wiedzieć cos wiecej na ten temat. Pozdrawiam i zycze szybkich sukcesów w
                                              leczeniu.
                                                • szympek88 Czym zakończyć leczenie??? 02.10.06, 17:45
                                                  Drodzy forumowicze. Czas szybko leci i już niedługo bedzie ostatni miesiąc
                                                  mojej kuracji. Mam zamiar wziąc tinidazol 1500mg i nadal ciągnąć tetracykline
                                                  2000mg, bo dość dobrze mi słuzy. Jednak mam coraz to nowe wątpliwości czy nie
                                                  zmienić mojego leczenia na koniec i nie dać sobie naprzykład doksycykliny 600 -
                                                  800mg z tinidazolem lub metronidazolem. A może jednak nie zmieniać leczenia??

                                                  Mam nadzieje ze doświadczeni forumowicze doradzą mi coś w tej kwestii, bo to
                                                  dla mnie naprawde trudny dylemat i jakos sam nie moge tej decyzji podjąc: z
                                                  jednej strony szkoda zmieniac dobrego leczenia, lecz póki nie sprawdze innym
                                                  antybiotykiem to chyba nie bede miec pewności czy juz jestem zdrowy. Pomóżcie
                                                  • szympek88 Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 17:41
                                                    Dzieki Tosho za podpowiedź, ale preparat candidia clear zawiera jakieś 30%
                                                    olejku z oregano o ile sie nie myle i procz tego jakies innne rzeczy, a ja mam
                                                    olejek z oregano znacznie bardziej stężony... A tak na marginesie, moje
                                                    problemy z grzybicą znacznie się zmniejszyły, w gruncie rzeczy grzybica juz
                                                    nnie jest problemem i ciesze sie z tego powodu. Czuje sie juz tak dobrze ze do
                                                    poniedziałku zacząłem codziennie ćwiczyćsmile
                                                  • tosho Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 17:55
                                                    A wlasnie, Artur, przykladowa sytuacja odnosnie boreliozy:

                                                    powiedzmy ze okazuje sie ze komus nie sluzy duzy wysilek fizyczny, to
                                                    pogorszenie zdrowia nastapi zaraz po tym wysilku czy moze sie np. pogorszyc w
                                                    miesiac po lub pozniej?
                                                  • szympek88 Re: Czym zakończyć leczenie??? 03.10.06, 17:57
                                                    Ćwicze rozciąganie, troche joge itp. prócz tego 1 seria pompek i brzuszków.
                                                    Szczerze mówiąć zajmuje mi to łacznie jakieś 20 - 25 min i nie jest to jakiś
                                                    ekstremalny wysiłek, staram sie nie robic nic ponad swoje siły także chyba nic
                                                    nie powinno zaszkodzić, tym bardziej, że czuje sie po tym lepiej. Tosho, jak
                                                    możesz, to napisz w swoim wątku jak Ci idzie leczenie, czy juz zacząłeś i czy
                                                    masz już herxa. Bardzo mnie to ciekawi...
                                                  • kallina2 Re: Czym zakończyć leczenie??? 05.10.06, 12:03
                                                    Możesz też po skończeniu tej kuracji, bez robienia przerwy, zmienić antybiotyk
                                                    i sprawdzić, czy nie masz herxa. Wtedy nie byłoby przerw w dalszym ewentualnym
                                                    leczeniu i większa byłaby szansa całkowitego wyleczenia. Pozdrowienia
                                                  • szympek88 Re: Czym zakończyć leczenie??? 05.10.06, 15:08
                                                    Może i masz racje ale w tym wypadku leczył bym się juz całe 5 miesięcy i
                                                    praktycznie bez tego bede miał już 3 miesięczny margines bez objawów (chyba, że
                                                    jeszcze wystąpią, ale szczerze wątpie w to). Już na początku leczenia byłem na
                                                    doxy (tuż po ukąszeniu, 200mg) i bakterie mogły się uodpornić na ten lek. Do
                                                    inych leków nie mam za bardzo przekonania... Mam nadzieje , że wszystko
                                                    bedzie wszystko ok. Wracam do sił z dnia na dzień i czuje sie już prawie tak
                                                    dobrze, jak przed chorobą... Gdyby nie ta dieta i antybiotyki... Przedłużać
                                                    leczenia nie ma sensu, a zmieniać na koniec to jest tak jak Artur napisał
                                                    trudna decyzja, ja już wybrałem, zostaje przy tetracyklince. Na koniec
                                                    oczywiście zrobie sobie Wb. pozdrawiam
                                                  • kallina2 Re: Czym zakończyć leczenie??? 09.10.06, 12:50
                                                    Wiele osób na tym forum najpierw brało małe dawki doxycykliny, potem duże i też
                                                    skutkowała, więc po takim czasie może ona znów zadziałać, Twoja historia
                                                    wzbudza nadzieję, więc zrób wszystko aby wyzdrowieć, to da nadzieję innym.
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.10.06, 10:27
      dawno nie pisałem co ze mna. Biore juz pare dni tinidazol, tylko jednego ranka
      lekko bolał mnie brzuch jak sie obudziłem a potem było już ok. Problemy z
      grzybica zaczeły sie nasilać, ale potem znowu zaczęło sie uspokajać. Jedynym
      powaznym w tej chwili problemem jest branie probiotyków, nie biore razem z
      lekami, bo to bez sensu, tylko podczas innych posiłków. Dlatego teraz musze
      często przegryzac cos w ciagu dnia. Z potraw które jadam polecam wam popcorn na
      oliwie z oliwek i soczewice.

      cały czas od tych 2.5 miesiąca, towarzysza mi takie objawy jak zmeczenie po
      małym wysiłku fizycznym, czeste i bardzo drastyczne zmiany nastrojów( moze to
      ten wieksmile )i prócz tego czasami troche poboli w oklicy brzucha , biały nalot i
      to wszystko. Objawy te powtarzaja sie mniej wiecej cały czas i są bardzo
      lekkie i swiadczą prawie na pewno o lekko rozwinietej grzybicy. W związku z
      tym mam pytanie. Za 25 skoncze sie leczyć i nie jestem jeszcze do końca pewnien
      co bede robił po leczeniu. napewno bede jakos leczył grzybice, bo mam ja
      rozwinięta mniej więcej w I lub II fazie. Już mam pare pomysłów, ale sam nie
      wiem co wybrac. Napiszcie mi mniej wiecej co i przez ile czasu proponujecie to
      bede wam bardzo wdzieczny. Pozdrawiam
          • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 29.10.06, 12:51
            Jak Ci zalezy na dobrym leczeniu drożdżycy to moze bys sie przejechal do lekarza
            Andrzeja Janusa. Tylko troche daleko bys mial bo on chyba jest z Łodzi.
            A poza tym nie wiem czy zaproponowalby Ci cos wiecej niz to co jest na forum
            candida. Wiem natomiast, ze on raczej nie uzywa chemii tylko sposoby naturalne.

            www.zdrowie.klips.org/cichy_zabojca_nowy.htm
                • hbinko Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 10:14
                  nad czym dyskutujecie, a macie jakieś wątpliwości? Gdy po raz pierwszy
                  przeczytałam historię choroby Szympka - pierwsza myśl: co zrobić żeby nie
                  spłoszyć dobrze zapowiadającego się lekarza? On po prostu nie może wybrać
                  innego zawodu, mało tego: musi wyzdrowieć!
                  • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 10:34
                    Szympek bierz sie ostro za ta biologiesmile Rozumiem ze w 3 klasie liceum jestes.
                    Otwierasz prywatny gabinet, dajesz ogloszenie do gazety i normalnie leczysz ludzi.
                    Nikt tak dobrze nie leczy jak osoba ktora przeszla dana chorobe.
                    Ten lekarz Andrzej Janus tez mial drozdzyce.

                    Nawet jesli Ci sie nie uda dostac na medycyne (co jest raczej nie mozliwe) to
                    mozesz rok przepekac na jakis innych studiach i za rok znowu podchodzisz do
                    egzaminu.

                    I popros teraz pania od biologii zeby Ci udostepnila jedna lekcje i opowiesz o
                    boreliozie. Fajny pomysl pracy spolecznejsmile
                    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 14:48
                      O czym tak rozmawiacie??smile

                      Niestety musze was zawieść, nie ide na medycyne... Ide na informatyke na
                      politechnike... Może was nie będe potem leczył, ale zajme sie tworzenie stron
                      WWW na temat boreliozy, i wyszykiwaniem informacji w necie... A na informatyke
                      raczej napewno pójde, juz dawno o tym zdecydowałem... Zawsze byłem lepszy z
                      matmy niz z biologiismile

                      W szkole miałem juz przeprowadzic lekcje o boreliozie , ale nie miałem do tego
                      odpowiednio trzeźwego umysłu przez chorobe i odłozyłem to na potem. Myśle że w
                      przyszłym półroczu się to uda zrobić.

                      A tak w ogóle to fajnie, że we mnie wierzyciesmile
        • tosho Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 30.10.06, 19:11
          Szympek w ogole na pewnego rodzaju diecie warto pozniej zostac na zawsze i tu
          nie chodzi tyle co o drozdzaka tylko ogolnie korzysci dla organizmu.
          Lekarz Andrzej Janus dosyc wiarygodnie pisze ze odkad sie wyleczyl z drozdzycy i
          odpowiednio sie odzywia i stosuje umiarkowana suplementacje to w ogole nie
          choruje nawet na katar czy inne infekcje.
          Wydaje mi sie ze to dobry pomysl.

          Jak ja widze jak niektorzy zdrowi sie wrecz obzeraja (a nie musze daleko szukac)
          a pozniej narzekaja ze costam to...nie skomentujesmile
            • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 31.10.06, 17:07
              Dziekuje bardzo za rady z waszej strony, ale ja na tej diecie raczej nie
              zostane... Obecnie bardzo radyklanie przestrzegam diety i mam zamiar stosowac
              taka diete jeszcze przez pewien czas aż nie wyjde z grzybicy. Co do wyjscia z
              grzybicy to mam juz nastepujący plan:

              1. Flukonazol przez miesiąc w dawkach: 1 dzien 800mg kolejne, 6 dni 400mg i
              potem mniej wiecej 3 - 4 tygodnie (lub dłużej) w dawce 200mg
              2. Zamiennie olej z oregano wraz z srebrem koloidalnym, co 2 tygodnie zmiana.
              3. Po pierwszym miesiącu zaczne stosować wyciąg z pestek z grejpfruta
              4. mnóstwo probiotyków: Lacidofil, enterol, trilac (jednak wydaje mi sie ze
              jest Ok) probacti4, stosowane zamiennie oraz troche jogurtów i kefirów.
              5. Leczenie grzybicy bede wspomagac w 2 (i moze tez pierwszym) miesiącu sokiem
              wycisnietym z cytryny ( zawiera duzo witaminy C i w ten sposób wspomaga sie
              układ immunologiczny do walki z grzybicą)
              6. Do tego jeszcze ewentualnie jakieś ziółka na wzmocnienie oraz suplementacja
              witaminami i minerałami.

              Jeśli macie jakieś sugestie co do mojego leczenia, albo chcecie sie o cos
              spytac, to chętnie wam odpowiem na każde pytanie. Pozdrawiam
              • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 07:15
                Już zostały mi tylko 2 tygodnie. Generalnie nie jest źle, tylko po włączeniu
                tinidazolu mam okropny nalot na języku, który nie schodzi mimo stosowania wielu
                srodków , ciągły ból głowy i strasznie mi zimno (schudłem łacznie 8 kg). Ale
                lepiej jeszcze zrobić sobie te 2 tygodnie terapii do końca i mieć już z
                boreliozą święty spokój. Już tylko 2 tygodnie...
                • franiolek1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 08:42
                  Bol glowy, to moze byc candida, ale uwazaj - tinidazol dosc dobrze prenetruje
                  uklad nerwowy, i ten bol moze byc herxem. Dobrze obserwuj. Jezeli zmniejszysz
                  dawke antybiotyku i bol przejdzie - to nie candida ale borelioza. Jezeli tak
                  jest, to lepiej przeleczyc...przepraszam, ze tak smedze smile)
                  • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 09:35
                    Sam myślałem o tym bardzo długo i zastanawiałem się co jest przyczyną tego bólu
                    głowy: candidia czy borelioza? I doszedłem do tego że candidia. Ból nie jest
                    intensywy, poprostu ciagle mam uczucie jakby ktoś mi sćiskał głowe, ciężko mi
                    się myśli i trudno mi się skupic na czymś. w boreliozie przy pękaniu cyst z
                    tego co wiem bóle powinny być nieco bardziej intensywne... po za tym moja
                    borelioza prawdopodobnie nie zdążyła wytworzyć cyst...Leczenie tinidazolem jest
                    w pewnym sensie profilaktyczne.

                    W sumie od kiedy wziałem tinidazol nieco pogorszyły się te bóle głowy jestem
                    bardziej zmeczony, itd. Jednak zaobserowałem również, że mam bardzie obłożony
                    jezyk i ten nalot juz nie schodzi i skojarzyłem to sobie z candidia. Sam mam
                    wiele wątpliwości ale biorąc pod uwage jak dawno nie miałem herxowatych objawów
                    to chyba powinno być ok. Ale moge się mylic. Mam jedynie nadzieje, że jest tak
                    jak uważam.

                    Franiolku, dzieki za dobre radysmile Pozdrawiam
                    • stonefly Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 10:44
                      Zauważyłem już na długo przed chorobą przy okazji brania metronidazolu z
                      powodów stomatologicznych,co potwierdziło się przy boreliozie i ponownym użyciu
                      tego specyfiku,że wpływa on na rozrost brodawek włosowatych na języku.
                      Po 2 tyg. miałem język porośnięty 2mm włoskami,które złuszczyły się po pewnym
                      czasie od zaprzestania przyjmowania.na pewnołatwiej grzybkom też w takich
                      warunkach.To powodowało też uczucie tego już niejednokrotnie opisywanego "gila"
                      w gardle połączonego z przeżroczystym lepkim śluzem,po prostu język włochaty
                      drażnił ścianę gardła.
                        • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 16:51
                          Jeszcze cały czas myśle o debecylinie bo to taki fajny lek i na koniec leczenia
                          może byłby w sam raz. Jeśli już to wziałbym go 1,2 - maksimum 3 razy jedynie po
                          to by sprawdzic czy po debecylinie nie ma herxa, bo w niektótkim czasie od
                          wziecia abx herx powinien sie pojawić. W życiu chyba nie miałem jeszcze z tym
                          wszystkim takich wątpliwości jak teraz... pozdrawiamsmile
                          • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 09.11.06, 17:56
                            No i juz zdecydowałem, nie kończe za 14 dni jedynie przejde na debecyline na
                            okres na początek 4 tygodni i bede obserwował czy nie ma w tym czasie herxa.
                            Jeśli nie bedzie to ewidentnie koniec leczenia.

                            Pozostało mi namówic na takie końcowe leczenie moją panią doktor, ale pani
                            doktor mysle, że napewno da sie namówićsmile

                              • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.11.06, 14:50
                                Nie wiem czy napewno dla Ciebie najlepszą drogą leczenia i w ogóle nie wiem
                                gdzie jest na forum opisany Twój przypadek. W każdym badź razie moge napisać
                                czemu akurat ja bede brał
                                1. Koncze leczenie i chce sprawdzic czy po innym abx nie bedzie herxa, bo
                                wystepuje u mnie cały czas niepokojacy ból głowy. PO debecylinie herxy są
                                zazwyczaj mocne i występuja na ogół po 3 tygodniach
                                2. debecylina jest dobra na dolegliwości neurologiczne, a mi tylko takie
                                zostały, a więc nawet jeśli te bóle głowy to borelka, to bedzie prawdopodobnie
                                dobry antybiotyk
                                3. Licze na to ze wyjde z grzybicy jak przejde na debece, bo teraz mam z tym
                                niemałe problemy. debecylina nie ma tak szerokiego spektrum działania jak np.
                                tetracyklina i nie zabija az tylu rodzajów róznych bakterii
                                4. debecylina wychodzi dość tanio w porównaniu do innych wariantów leczenia.
                                tym bardziej że bede brał debece solo.
                                5. debecylina zapewni również stopniowe wracanie organizmu do normy, długo
                                utrzymuje sie we krwi. Organizm powoli wróci do normy i podczas tego wracania
                                do normy przez długi czas w krwi bedzie abx, co byc moze zpobiegnie innym
                                infekcjom. Bo troche sie tez bałem ze jak zejde z abx to bede mógł na cos
                                zachorować w pierwszym tygodniu po odstawieniu abx. W tym wariancie ta opcja
                                wydaje sie duzo mniej prawdopodobna.
                              • artur737 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 11.11.06, 14:55
                                nibea100 napisała:

                                > Szympek, daj koniecznie znać jak Ci idzie na tej debecylinie bo sama się
                                > zastanawiam, czy nie przejść z doxy na te zastrzyki?

                                To dobry lek, ale w przypadku chronicznej boreliozy powinien byc podawany wraz z innymi antybiotykami by pokryc nie tylko forme kretka, ale takze forme L i cyste.
                                Sama debecylina pokrywa tylko forme kretka.
                                    • welwiczia1 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 16.11.06, 16:02
                                      Sprzeczne info na forum jest. Wczoraj przeczytalam w jakims watku ze to
                                      debecylina jest dobra na stawy a tetracyklina na objawy neurologiczne smile

                                      Byles juz u lekarki? Przepisala Ci debecyline? Ja za miesiac chce tez zamienic
                                      tetracykline na debecyline (mimo ze pieronsko boli), chce zeby mi ukl pokarmowy
                                      troche odetchnal smile
                                      Pozdrawiam
                                      • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 16.11.06, 16:14
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=42726333&a=42726333
                                        To samo mozna zalezc na stonie, bardziej rozbudowane tyle ze po angielsku:
                                        www.ilads.org/
                                        Wiecej dowodów chyba nie trzeba, może jest tak jak mówisz ale wtedy całe ILADS
                                        się myli, a to co piszą w na stronie ILADS jest oparte na badaniach klinicznych
                                        i wieloletnich doswiadczeniach...

                                        U lekarki jeszcze nie byłem, jak zmienie lek to dam znać
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 27.11.06, 09:30
      Dawno nie pisałem, a wiele rzeczy sie w moim przpadku zmieniło:

      Byłem u pani doktor, zgodziła sie zapisac mi debecyline, jednak w Pile w żadnym
      miejscu nie chcieli mi jej podać, byłem troche rozczarowany. Dowiedziałem sie
      ze w Pile były juz po debecylinie przypadki smiertelne i różne powikłania i ze
      juz nikt mi jej w Pile nie poda.

      W związku z powyższym postanowiłem razem z moją panią doktor ze juz bedziemy
      konczyli leczenie i od wczoraj juz nie biore antybiotyków. Za to będe teraz
      brał wszystkie możliwe leki na grzybice + ziółka na borelioze.

      Wiem, że to była trudna decyzja ale grzybicy tez nie mozna lekceważyć, mysle że
      ta kuracja którą przeszedłem powinna wystarczyć.
      • hbinko Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 27.11.06, 10:27
        no właśnie: kiedy zachorowałam (3 rok), kolega z pracy powiedział, że on 5 lat
        temu (dziś 8 lat temu) dostał penicylynę, nie wiem jak długo brał, ale
        twierdzi, że już zapomniał o boreliozie, tak więc ja prosiłam 3-ch lekarzy aby
        to samo przepisali: nikt nie odważył się. To samo jest z debecyliną: a kiedyś
        jako dziecko na zapalenie stawów brałam debecylinę (pamiętam siostra zakonna
        przyjeżdżała do domu, najpierw próba, odczekanie półgodzinne i zastrzyk
        właściwy). Niestety, tej odważnej siostry nie ma już w Pile, ba pewnie już nie
        żyje, bo miałaby z 90 lat..., a szkoda.
    • szympek88 Prosze o interpretacje MR 27.11.06, 13:01
      Prosze o interpretacje tego wyniku MR:

      Badanie wykonano w sekwencji SE,TSE i FLAIR w czasie T1,T2 i PD zależnym

      Układ komorowy symetryczny, nieposzerzony, nieprzemieszczony.
      Jama przegrody przezroczystej szerokości 6 mm i jama Vegi szerokości 7 mm oraz
      trójkątna jama interpositium szerokości 18 mm (torbiele będące wariantami
      normy).
      Procesu ekspansywnego w mózgowiu nie wykazano.
      Intensywność sygnału istoty białej i szarej mózgu w normie.
      Przestrzenie podpajęczynówkowe prawidłowe.
      Struktury tylego dołu czaszki bez patologii.
      Mała torbiel na dolnej ścianie lewej zatoki szczękowej.
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 03.12.06, 07:23
      Lekarka pwiedziała że mój wynik MR jest w porządku co mnie bardzo ucieszyłosmile

      Teraz napisze co się ze mną dzieje po odstawieniu antybiotyków, bo to w sumie
      jest dosyć ciekawe.

      Biore flukonazol, olejek z oregano, probiotyki, cirosept (wyciag z grejpfruta),
      sok z cytryny, czosnek, oczywiście ścisła dieta.

      Już pierwszego dnia po zaprzestaniu brać antybiotyków zacząłem czuć się lepiej.
      Jednak drugiego dnia zaczęła mnie dość mocno bolec głowa, do tego zaczęły się
      częste bóle brzucha, temperatura 36.6 do 36.9. samopoczucie fatalne.

      W następne dni było to samo, okresami czuje sie naprawde świetnie. Niestety
      boli mnie kiedy przełykam jedzenie lub pije coś zbyt ciepłego. Zaczęły się
      również zaparcia (od wczoraj biore na to colon C). Ból głowy i bóle brzucha
      nadal się zdarzają

      Z jezyka zaczął znikać mi grzyb. W wiekszości miejsc przybrał ciemnozieloną
      barwe (wcześniej miał białą). Z tyłu na jezyku, gdzie podczas leczenia abx
      nigdy nie znikał mi grzyb, zaczął się odrywać i są tam dwa jakby krwiste placki
      bez grzyba. Na pozostałym obszarze znacznie zmalała jego intensywność. Obecnie
      nie pozostało już zbyt duża tego grzyba na języku, jenak nadal jest i schodzi
      ale bardzo powoli.

      Dodatkowo musze powiedzieć, że mimo diety robi mi się coraz cieplej. Dotychczas
      cały czas było mi zimno, obecnie jest jest juz lepiej.

      Dodam jeszcze, że rano przeważnie czuje się bardzo dobrze, zaś po pewnym
      odstępie po braniu leków zaczynają się moje objawy (w południe lub popołudniu
      njawieksze nasilenie).

      Wszytko wskazuje na to że te objawy, które mnie zastanawiały na końcu
      boreliozy, to był grzyb. Nie mam co prawda 100% pewności, ale myśle ze jest
      dobrzesmile Pozdrawiam
          • szympek88 PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 15:12
            No i niestety wyszedł mi PCR dodatni. Nie wiem teraz w sumie co z tym zrobić.
            Grzybice też mam ewidentną i nie wiem czy jest sens leczyc się doustnie na bb.
            Generalnie czuje się dość dobrze, powoli wracam do sił ale niestety wiem że
            będe musiał się dalej leczyć

            O pozytywnym wyniku PCR dowiedziałem się dosłownie przed chwilą. Nie
            zastanawiałem się jeszcze czym się leczyć dalej i czekam na waszą pomoc.
            Pozdrawiam.
                  • amorejalo Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 18:45
                    No toś mnie załamał, szymuś.
                    Aż boję się powiedzieć o tym żonie.
                    Ona śledziła twoją historię licząc na szybkie wyleczenie.
                    Chyba nie jest gotowa przyjąć do wiadomości potrzeby jeszcze wielomiesięcznego kontynuowania leczenia.

                    Trochę to przygnębiające ale cóż,... będziemy dalej walczyć.
                    pzdr.
                    • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 19:27
                      A tam, jakoś to bedzie. i tak sie w sumie po tej terapi czuje lepiej niz przed,
                      więc nie podupadam na duchu. Temperatura obecnie sie waha u mnie od 36.6 do
                      36.8 C, więc jest już prawidłowa. Z objawów pozostało osłabienie oraz bóle
                      głowy i nerwowość. Ale nie żałuję wzięcia antybiotyku i mam nadzieje że się
                      wylecze.

                      Zatanawiam sie nad przyczyną niedoleczenia boreliozy:
                      a) torbiel z krętkami (np. ta wykryta u mnie w rezonansie)
                      b) obecność cyst i branie na koniec leczenia tinidazolu oraz citroseptu
                      c) leczenie lekami bakteriostatycznymi a nie bakteriobójczymi
                      d) zbyt krótki czas leczenia

                      Nie wiem która/które z tych rzeczy przyczyniły się do obecności zywych krętków
                      we krwii.

                      Zaskakujące jest też że wyszedł mi PCR dodatni po zakonczeniu leczenia, kiedy
                      brałem citrosept, co troszke mnie skłania jak na razie do interpretacji
                      obecności kretkow we krwii jako efektu rozbicia cyst.

                      Myliłem się tez jak się okazuje z grzybicą, te objawy co mam to nachodząca na
                      siebie grzybica i Bb, a nie tylko grzybica jak się okazuje.

                      Teraz się bardzo mocno zastanawiam co wziąc dalej i chyba najlepiej by było
                      sobie poleżec w szpitalu na dożylnym na objawy neurologiczne a potem podobijać
                      reszte. Bez metronidazolu też się chyba nie obejdzie. Przydałby się Artur na
                      forum, On mi zawsze wszystko dobrze doradzał, a teraz nie ma go już pare dni...
                      • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 20:11
                        No to smutny dzien dzisiaj mamy...chyba wszyscy bardzo chcielismy Cie zobaczyc
                        zdrowym, a tu nam kretki sprawily figla.
                        Juz teraz Cie znamy, wiemy, ze nie jestes z tych co sie poddaja i zalamuja.
                        Wiem, ze masz juz energie do walki. Borelia to wstretna i podstepna bestia, ale
                        wiem, ze sobie z nia poradzisz. Musisz!!!!!!
                        Wiesz co mysli Artur o leczeniu dozylnym, oprocz bardzo ciezkich przypadkow
                        neurologicznych, nie poleca kroplowek. Leczenie doustne moze byc rownie dobre.
                        Metronidazol, wydaje mi sie lekiem nie do pominiecia w leczeniu boreliozy. Bez
                        niego nie da rady. Widzialam filmy ( krew pod mikroskopem), robione przez ojca
                        chlopaka chorego w Oslo. Poki bral rozne antybiotyki, nic sie nie dzialo,
                        zadnych kretek. Gdy wzial metronidazol to nagle sie wszystko ozywilo i w krwi
                        widac wijace sie kretki. Wiec Twoje przypuszczenia o cystach i citrosepcie sa
                        moze sluszne.
                        Cale szczescie, ze zrobiles PCR szybko i zbyt dlugo nie byles bez leczenia.
                        A jeszcze jedno pytanie: ile czasu utrzymuje sie ADN borelii we krwi?
                        Trzymaj sie Szymek; bedzie dobrze, jestes silniejszy od tej zarazy!
                        • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 20:32
                          Rozważam dozylne dlatego bo mam objawy neurologiczne głównie i teraz jakbym
                          powiedzmy ze miał takie leczenie dozylne wybiłbym wszystkie bakterie w mózgu i
                          w ten sposób duzo dłużej doustnie nie musiałbym sie zapewne leczyć. Najpierw
                          leczenie dozylne, potem bym ciągnał na doustnym. Ale też to wszystko jest dla
                          mnie strasznie trudne dlatego bardzo dziekuje za każdy post, bo to ułatwia mi
                          troche myślenie o BB.

                          Z tym DNA we krwii, to nie wiem ile się utrzymuje
                          • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 21:36
                            Powiedzialbym, ze przyczyna byly jednak cysty otworzone Citroseptem. Dobrze, ze wylapales ja bym pewnie nie zalecal PCR na koniec leczenia.

                            Z calej tej niewesolej historii wynika byc moze jedna wartosciowa obserwacja - PCR na Citrosepcie wart jest dalszego zastosowania.

                            Byc moze bycie na citrosecie przez kilka dni spowoduje, ze bedzie latwo wykryc kretka metoda PCR i ta metoda w koncu okaze sie wiecej warta niz dotad; a kto wie, moze nawet lepsza niz WB.
                            • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 21:48
                              dobrze ze jesteś Arturze. Masz dla mnie może jakieś dalsze propozycje? A może
                              leczenie dozyle a potem doustne? Czy rocephin np z planeqinem był by dobry w
                              moim przypadku czy uważasz ze powinienem kierowac sie w zupełnie inna strone??
                              • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 21:54
                                Raczej nie ulega watpliwosci, ze dalsze leczenie musi zawierac Metronidazol lub Tinidazol (lub na zmiane jeden z drugim) bo tetracykliny nie wystarczyly na cysty. Metronidazol w wiekszosci przypadkow dziala troche lepiej.

                                Jezeli dozylna cefalosporyna to do tego jeszcze makrolid.

                                Ale co robic z twoimi grzybami?
                                  • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:05
                                    Debecyline to juz nawet mam kupiona a wiec to chyba nie byłby jakichkolwiek
                                    problem, z podaniem w Poznaniu tez nie było by problemów. Tylko ze do
                                    debecyliny przydało by się chyba brać cos jeszcze bo debe działa tylko na forme
                                    kretka.

                                    Zastanawiam sie nad tym dozylnym tylko z tego powodu ze mam praktycznie same
                                    objawy neurologiczne i zadnych innych. Dzis niespodziewanie dowiedziałem sie ze
                                    mam Pcr dodatni a jutro juz jade do lekarki i musze sie chyba dzis na cos
                                    zdecydować . Dobrze ze nie zrobiłem jakiejs wiekszej przerwy w leczeniu tylko
                                    pół miesiąca.

                                    Jutro tez bede miał zrobione badanie kału na candidia i inne grzyby, a wiec
                                    wiecej dowiem sie w tej sprawie. Moze jak bede wiedzia co to za grzyb to
                                    pojdzie lepiej.

                                    Metonidazol bede musiał wziac napewno, tinidazol juz brałem (dwa miesiace) i
                                    chyba juz nie bede go brac bo jest strasznie grzybotwórczy. W kazdym badz razie
                                    bede musiał chyba nawet dojsc do tych 2 gram metro. Metro tez jest strasznie
                                    grzybotworcze ale co tam...
                                    • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:12
                                      Dodaj do tego jakis Makrolid (najlepiej Clarithromycine chyba) i Metronidazol.

                                      Nie wiem jaki makrolid jest w Polsce dostepny ale cos tam chyba jest. Moze ktos inny wie.


                                      Sprawdzales sobie Bartonelle? Bo jak sa same neuro symptomy i problemy z wyleczeniem to Bart robi sie bardziej prawdopodobna.
                                    • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:22

                                      Ja tez mam glownie objawy neurologiczne. Rocephine dozylnie nie dzialal na moje
                                      kretki, totalnie szalaly. Objawy neurologiczne poprawily sie znacznie po
                                      makrolidzie 1g + plaquenil + amoxy 6g. Gdy biore do tego 4 dni tinidazolu, to
                                      jest bez herxa. Tym razem zaszalalam i wzielam 5 dni i piatego dnia poczulam,
                                      ze tinidazol czysci - glowa znowu ciezka i bolaca. Zmeczenie bardzo sie
                                      nasililo. Troche odczekam i przetestuje makrolid + doxy, ale psychicznie wole
                                      zestaw: baktriostatyczny + bakteriobojczy + tinidazol na cysty.
                                      Jestem pewna, ze tinidazol jest nie do ominiecia. Nadal nie wiem dlaczego metro
                                      jest uwazane za lepsze. Moj llmd daje jedynie tinidazol, twierdzi, ze efekt
                                      jest ten sam, a skutki uboczne slabsze.
                                      Szymek, flukonazol brales na grzyba? Oprocz akcji przeciw grzybom, oslabia tez
                                      kretki i cysty.
                                      Artur, kiedys juz dawno wysylalam Ci filmiki mojego Norwega. Czy miales czas je
                                      przejrzec? Slicznie widac rozpadajace sie cysty z metro.

                                      • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:27
                                        <Moj llmd daje jedynie tinidazol, twierdzi, ze efekt
                                        jest ten sam, a skutki uboczne slabsze.>

                                        Nie bede sie upieral, choc mi sie wydaje, ze Metro lepsze. Sa ludzie co maja lepszego herxa po Tini a inni po Metro. Tych po Metro jest jakby wiecej.

                                        Filmiki zaczalem ogladac, ale cos mnie rozproszylo i chyba nie dokonczylem.
                                        Dobrze, ze przypomnialas.

                                      • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:31
                                        Flukonazol brałem cały czas i biore go nadal. Prócz tego pije ziołka na
                                        borelioze ( i modlą sie za mnie przy okazji siostry z zakokonu od ktorych je
                                        kupiłemsmile ).

                                        Z tymi koinfekcjami to juz kiedys Artur mi zasugerował ze moge je miec i
                                        szybkosc rozwoju choroby by chyba na to wskazywała. Zastanawiałem sie
                                        wielokrotnie i raczje mi sie wydawało ze to była ehrilia, ale teraz kiedy wiem
                                        ze leczenie nie poszło jak nalezy to musi byc cos innego. Napewno nie
                                        babeszioza, bo byłbym w gorszym stanie. Echrilie bym raczej wykonczył
                                        tetracyklina. wiec z tych popularnych faktycznie została tylko bart. Koniecznie
                                        zrobie badanie w tym kierunku.

                                        I w tej chwili sie coraz bardziej zastanawiam czy nawet w tej chwili nie
                                        pokierowac leczenia w tym kierunku. ale chyba jednak najpierw testy.
                                        • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:33
                                          Praktycznie od samego poczatku choroby jestem na abx z dwoma tygodniowymi
                                          przerwami i teraz z dwutygodniowa przerwa. Nie miałem jakiegos szczegolnie
                                          słabego organizmu więc wnioskuje ze najwidoczniej jest cos nie tak. A objawy
                                          jak na tak krotki okres po chorobie miałem bardzo nasilone.
                                          • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 22:58
                                            Ja bym tak szybko nie rezygnowala z babesji....To jedna z najczestszych
                                            wspolinfekcji, objawy moga byc slabe i pojawic sie dopiero po rozpoczeciu
                                            leczenia. Masz silny organizm, silny uklad odpornosciowy, babesja moze byc
                                            stlamszona. Opornosc boreliozy na leczenie, moze byc zwiazane z babesja.
                                            Testy na bartonelle nie sa pewne...Przy testach uwazaj, bo sa dwie ludzkie i
                                            testowane bartonelle: H i Q. Trzeba przetestowac obydwie. Tez mam sie
                                            przetestowac, ale czekam na poczatek tygodnia, zeby nie mrozili krwi.
                                            Ciagle meczy mnie mysl o babesji...nie moge jej przetestowac....

                                            Jestem podla, bo dziecku pod choinke kupilam super mikroskop, z nadzieja ze mi
                                            pozyczysmile)) Bede sama szukac babesji!
                                            Wykasuje ten post bo jeszcze znowu ktos mi zrobi afere, ze jestem zla matka smile

                                              • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 23:17
                                                dzieki za link i rady . Własnie zdałem sobie z czegoś sprawe. oto lista objawów
                                                które u mnie występowały i pasują do babs:

                                                -stany pogoraczkowe
                                                -zmeczenie ( bardzo mocne)
                                                -łatwe robienie sie siniaków ( na poczatku jak brałem abx)
                                                -powiekszenie watroby (wykryła lekarka)
                                                -mocne bole miesni na poczatku brania abx
                                                -bóle gardła
                                                -bóle brzucha
                                                -nudności
                                                -bóle głowy

                                                wiem ze te objawy zachodza z borelioza ale masz racje Franiolu, bede musiał
                                                sie zbadac gdzies również na babs, czeka mnie chyba wizyta u wetetrynarza. Oby
                                                sie tylko udało uniknac tych żenujacych pytan typu " Z jakim zwierzeciem
                                                panstwo przyszliście"smile
                                                • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 13.12.06, 23:56
                                                  Ciezko nawet u weterynarza sie przebadac - musisz miec "swojego", przyjaznie
                                                  nastawionego. By wykryc u czlowieka babesje, trzeba przesiedziec kilka dobrych
                                                  godzin przed mikroskopem. Krwinki z pierwotniakiem sa rzadkie ( chyba ze
                                                  wycieto Ci sledzione, wtedy babesja jest wysoko objawowa i czesto zle sie
                                                  konczy).
                                                  Zaproponuje mojemu lekarzowi, ze chetnie sama przesiedze tych kilka, wystarczy,
                                                  ze ktos mi przygotuje szkielka i internetem przesle setki obrazkow. Ja potem
                                                  moge szukac. Ale wiem, ze nawet w ten sposob jest to szukanie igly w stogu
                                                  siana, szczegolnie, ze mam lekkie leczenie babesji, plaquenilem.
                                                  Znam tylko jedna dziewczyne z pozytywnym PCRem na babesje, ale znam kilka,
                                                  ktore " zdrowialy" po podaniu lariamu ( na malarie).
                                                  • artur737 Re: PCR DODATNI!!!!! 15.12.06, 20:52
                                                    ADN moze sie utrzymywac w krwi przez wiele
                                                    > tygodni. Moze to dlatego Twoj PCR jest dodatni.
                                                    > Artur, co Ty na to?


                                                    Naciagane stwierdzenie niewatpliwie biorace swoje zrodle z kregow zblizonych do IDSA.
                                                  • tosho Re: PCR DODATNI!!!!! 15.12.06, 22:12
                                                    Troche pogmatwam Ci szympek sprawe, ale zajrzyj do tego watku.
                                                    Moja wypowiedz z 15.11.06, 23:04

                                                    Ale mimo wszystko ja na twoim miejscu bym dalej sie leczyl, masz przeciez duza
                                                    szanse na kompletne wyzdrowienie.
                                                  • foczka55 Re: PCR DODATNI!!!!! 16.12.06, 10:14
                                                    Właśnie tam robiłam PCR. Nie trzeba dodawać, że wyszedł dodatnio. Nie znam
                                                    żadnego leśnika wink Osobiście wolałabym nadwyrężyć wątrobę nadaremno, niż
                                                    naprawdę mieć boreliozę. Ale cóż, poza wynikiem na papierze mam jeszcze
                                                    objawy...
                                                  • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 16.12.06, 13:06
                                                    Dla ogólnej wiadomości podaje ze teraz od czwartku jestem na debecylinie solo
                                                    2.4 mln. tygodniowo. Jak jakieś testy na cos innego mi wyjda dodatnio, albo coś
                                                    się u mnie zmieni to dam wam znać.
                                                  • franiolek1 Re: PCR DODATNI!!!!! 16.12.06, 23:13
                                                    Czesc
                                                    Znalazlam video czegos co jest prawdopodobnie cystami rozwalanymi przez metro.
                                                    Video robione domowo, dzieki webcamie i mikroskopowi. Ottar z Oslo w ten sposob
                                                    sledzi leczenie syna. Filmy sa bardzo interesujace, wg mnie
                                                    s82.photobucket.com/albums/j245/otlo/Backup/Unexpected%20observations/?action=view¤t=video950.flv
                                                    Trzymaj sie Szymek z debecylina. Masuj pupe, zeby nie twardniala.
                                                    Dasz rade - zwalczysz paskudztwo! Jestem pewna!
                                                    Jestem pelna podziwu dla Ciebie, Twojego mlodego wieku, dojrzalosci,
                                                    determinacj i inteligencji. Pozdrawiam Cie serdecznie - Joasia
                                                  • marek06 Re: PCR DODATNI!!!!! 19.12.06, 00:19
                                                    Zastanawiając się jeszcze nad niedoleczoną boreliozą u Szympka,przeczytałem na
                                                    ulotce tetracykliny:okres półtrwania wynosi 8-10 godzin.Skoro tetra była brana
                                                    co 12 h, to czy krętki nie miały w tym czasie pola do popisu?
                                                    Poza tym wg dr Burrascano tetracykliny mogą niwelować działanie metronidazolu
                                                    (a więc tinidazolu chyba też) i należy unikać ich łączenia.
                                                    I jeszcze, jeśli dobrze pamiętam,żeby zabić wydzielające się z cyst bakterie
                                                    na forum raczej zalecano antybiotyki bakteriobójcze.
              • lucky102 Re: PCR DODATNI!!!!! 29.12.06, 15:08
                szympek88 napisał:

                > Dodam ze miałem PCR robiony z krwii i z moczu na zywe i martwe bakterie.
                > Wyszło mi że mam żywe bakterie we krwii. (PCR robiony był juz po kuracji
                > antybiotykowej)

                czy możesz napisać w którym labie miałeś robiony PCR z krwi i z moczu ? ile dni
                przed badaniem brałeś citrosept?
                pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
                • szympek88 Re: PCR DODATNI!!!!! 29.12.06, 19:07
                  Citrosept brałem kilka dni przed badaniem PCR, cały czas, w dawkach nieco
                  wiekszych niz na opakowaniu (około 90 kropel dziennie)

                  Robiłem w tym labie w Poznaniu www.cbdna.pl

                  Jak porozmawiasz z nimi i poprosisz to pewnie zrobią Ci z moczu, bo oficjalnie
                  chyba nie maja tego w ofercie.

                  Podobno często im wychodzi dodatni wynik.
    • szympek88 Re: Moja historia - prośba o dalszą pomoc 21.12.06, 18:01
      Zamieszcze teraz na forum moja historie, troche krótsza i czyteleniejszą, żeby
      było bardziej przejrzyscie, bo w moim wątku panuje z tego co zauwazyłem chaos:

      MOJA HISTORIA

      1. Ugryzienie 5 maja 2006 roku.
      2. 18 maja pojawił się charakterystyczny rumień.

      3. Od 18 maja do 7 lipca brałem doxycyklinę 200mg:
      OBJAWY: objawy grypo podobne; ból głowy, ból gardła, otępienie psychiczne,
      wysoka temperatura 38,2 - 38,3, skurcze mięśni , zmęczenie, senność

      4. Od 8 do 22 lipca miałem podawany dożylnie lendacil 2 razy dziennie
      po jednym gramie
      OBJAWY: zmęczenie, bóle serca, ból głowy
      otępienie, zmienna temperatura 36.5-37.2

      5. Po leczeniu szpitalnym (22 lipca – 26 lipca):
      OBJAWY temperatura do37.3 stopni,
      praktycznie przez cały dzień, zmęczenie, brak chęci do aktywności fizycznej,
      bóle głowy, wrażliwość na zapachy, szczególnie sztuczne (np. perfumy) oraz na
      hałas, lekkie zawroty głowy, częste zmiany nastrojów.

      6. Zaczynam brać od 26 lipca do 26 listopada tetracykline 2000mg dziennie i
      prócz tego w pierwszym i ostatnim miesiącu tinidazol 1500mg dziennie , od 26
      września biorę flukonazol w dawce 150 – 200mg dziennie

      OBJAWY:
      26 lipca – zaczynam brać antybiotyki, tetracyklinę 2000mg oraz tinidazol
      1500mg. Czuję się dobrze, brak jakichkolwiek objawów.
      27 lipca – pierwsze objawy, bóle głowy przed południem oraz złe samopoczucie.
      Tego samego dnia wyszedłem jeszcze na dwór. Temperatura 37.2 °C.
      28 lipca – znaczne pogorszenie. Od rana złe samopoczucie. Brak apetytu. Potem
      od godziny 12 stopniowo ból brzucha, głowy, gardła, zębów. O godzinie 15
      wymioty, 25 min po przyjęciu tetracykliny. Samopoczucie coraz bardziej się
      pogarszało. Do tego wszystkiego doszły bóle mięśni szczególnie nóg i
      przedramion. W nocy bardzo mało spałem, mimo tego, że byłem strasznie zmęczony.
      Miałem, od razu po wstawaniu, zawroty głowy. Temperatura w ciągu dnia do 38.6 °
      C, ale po zimnych okładach spadła do 38.2 °C.
      29 lipca – nadal się źle czuję, bóle głowy nieco ustąpiły, nie boli mnie już
      brzuch, za to strasznie bolą mnie mięśnie przedramion i ramion. Dodatkowo
      bardzo bolą mnie zęby. Gorączka do 38.1 °C i utrzymywała się cały dzień na tym
      samym poziomie. W czasie dnia kolejny raz wymiotowałem, ale już nie od razu po
      spożyciu leków, tylko po jedzeniu. Nadal boli mnie gardło. Noc miałem
      praktycznie bezsenną z powodu bólu ramion.
      30 lipca – poprawa stanu zdrowia, nadal bóle ramion ale wyraźnie słabsze.
      Temperatura 37.4 – 37.6 °C. Nadal boli głowa ale wyraźnie czuje się już lepiej.
      Wrócił mi apetyt. Przeszedłem na dawkę 500mg tinidazolu. Dziś ostatni raz
      wymioto