Dodaj do ulubionych

szorowanie do przesady

IP: 217.96.97.* 02.03.05, 12:58
Proszę jeżeli ktoś miał do czynienia z taką przypadłością o pomoc. Mam
problem, a właściwie nie ja ale mój bliski przyjaciel. Mieszkamy razem i
wszystko byłoby w porządku gdyby nie jedna drobnostka, która rujnuje moje
życie psychiczne. On spędza w łazience całe godziny, ma rytuały których
tolerowanie na co dzień jest niezwykle trudne. Jestem na skraju wyczerpania
nerwowego i nijak nie umiem sobie poradzić z tym jego czyszczeniem. Czy to
normalne żeby dorosły mężczyzna w dodatku bardzo inteligentny i dobrze
wykształcony nie potrafił zrozumieć, że zbyt duża ilość wody i detergentów
nie są korzystne dla zdrowia wręcz przeciwnie. Podejrzewam , że to jakieś
chorobowe natręctwo. On myje naczynia bezpośrednio przed ich użyciem bez
względu na to , że były one umyte 10 min. wcześniej i leżą na suszarce, myje
je z taką zaciekłością jakby nie widziały nigdy wody (nie jestem w stanie
pojąć dlaczego tak postępuje). Jestem osobą bardzo czystą i lubię porządek
(wcześniej to ja słyszałam, że przesadzam z kąpaniem i czyszczeniem
mieszkania)ale ta obecna sytuacja wprowadza mnie w osłupienie. W życiu nie
widziałam żeby ktoś poświęcał tyle czasu na higienę. Przed wyjściem z domu
spędza 40 min. w łazience szorując się dokładnie (mnie toaleta poranna
połączona z depilacją myciem długich włosów, suszeniem, modelowaniem,
makijażem zajmuje max 40 min.) on po powrocie do domu spędza 1,30 min w
łazience ( nie pracuje fizycznie w ciągu dnia dotyka tylko dokumentów
papierowych ewentualnie podaje dłoń na przywitanie) szorując się jak chirurg
przed operacją, myje ręce po ubraniu spodni, po zawiązaniu sznurowadeł, po
myciu naczyń znów myje ręce tylko w łazience, wieczorem zów się szoruje i tak
rytuał powtarza się co dzień. W dni wolne przechodzi samego siebie spędza w
łazience 8 godzin. Pomocy bo oszaleje żadne argumenty do niego nie docierają.
Czy są jacyś specjaliści którzy zajmują się takimi przypadkami?
Obserwuj wątek
    • poziomka8 Re: szorowanie do przesady 02.03.05, 13:11
      www.netklinika.pl/nerwice/nerwica_natrectw.htm
    • Gość: kinga Re: szorowanie do przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 13:17
      Ja bym nie wytrzymala -to jest chore.Wszyscy dbamy o czystosc itp. ale wszystko
      ma granice.Takie zachowania trzeba leczyc
      • Gość: Magda Re: szorowanie do przesady IP: *.3vnet.pl 02.03.05, 13:43
        Mam te same problemy z babcia .Juz kiedys na forum pisalam o tym.Ma taka
        sama "jazde",plus wyparzanie szklanek po gosciach, mycie metalowych
        pieniedzy,wszyska bielizne gotuje po kilka razy,nie uzywa plynu do
        naczyn,wychodzac na spacer wszystko pierzei wiele innych dziwnych rzeczy.A
        moral z tego wszyskiego jest taki ,ze "lapie" wszystkie paskudne choroby
        [gruzlica, E. coli,ciagle ma jakies wysypki.Nonstop zapaleni oskrzeli [wietrzy
        pol dnia mieszk. i posciel, bo jej wszystko smierdzi],itd.Tylko ja przebywam z
        nia kilka godzin[bo na dluzsza mete zaliczylabym "oddzial psychiat"]i bardzo
        wspolczuje Tobie ,ja poprzez rozmowe z babcia na temat jej zachowania nie
        osiagnelam "nic" ,wiesz ,ze natrectwa to jest choroba,ale my to wiemy ,a osoby
        ktore to robia nie wiedza ,sami pograzeni sa w "chorobie" i uprzykszaja zycie
        bliskim.
    • lipa55 Re: szorowanie do przesady 02.03.05, 13:55
      Czy to
      > normalne żeby dorosły mężczyzna w dodatku bardzo inteligentny i dobrze
      > wykształcony nie potrafił zrozumieć, że zbyt duża ilość wody i detergentów
      > nie są korzystne dla zdrowia wręcz przeciwnie. Podejrzewam , że to jakieś
      > chorobowe natręctwo.

      dobrze podejrzwasz
      i to nie ty, ale on potrezbuje pomocy
      odpowiedź masz w linku powyżej
      konieczna jest wizyta u psychologa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka