inwalidka
15.08.16, 18:35
Witam pdwazylam się napisać na forum ponieważ juz nie wiem do kogo mam się zwrócić o pomoc .Choruje na nerwice i depresje intensywnie lecze się 2 lata bralam juz chyba wszystkie leki nowej i starej generacji i ciągle jestem chora chodziłam na psychoterapie zmieniałam psychiatrów i po 3miesiacach leki przestawaly działać i znowu zaczynam się koszmar moje dolegliwości to straszne ataki paniki strach przed wyjściem z domu wzrost ciśnienia do 200 /100 .Caly problem rozpoczal się 7 lat temu kiedy wpadłam w hypereentylacje pogotowie zawiozlo mnie do szpitala i tam dostałam xanax biorę go do tej pory w dawkach do 2mg lekarze próbowali zmienić na inny ale niestety inne leki nie pomagaly najgorsze jest to ze choroba zaczela się strasznymi bolami brzucha badania wykluczyly chorobę wiec zlecono mi xanax od okolo 2 lat czuje się bardzo zle mam nudności zawroty głowy wysokie ciśnienie i straszny bol mięśni dodam ze jestem pielegniarka przepracowalam w zawodzie 29 lat i teraz nie mogę uwierzyć ze lekarze są tak zle nastawieni do chorego ponieważ wychodzą mi wysokie przeciwciała ANA poszlam do reumatologa gdy tylko powiedziałam ze biorę leki antydepresyjne pani doktor od razu wypisala witaminy i powiedziała ze to od nerwów każdy mój bol jest lekceważony przez lekarza rodzinnego wykonal badania krwi i stwierdził ze wszystko jest dobrze a ja sugeruje ze kiedy mam silne bole mięśni jestem sztywna to nerwica się nasila kiedy zapytałam jak mam z tym zyc wzruszył ramionami w końcu zaczelam chodzić prywatnie do lekarzy ale to tez nic nie pomoglo bo gdy powiem ze lecze się u psychiatry to koniec poważnego spojrzenia na pacjenta nie chce się położyć w szpitalu psychiatrycznym ponieważ kiedys leżała w takim szpitalu moja mama wypisali ja jak kukle nie byla sobą i po 3 miesiącach popelnila samobójstwo winie się za to ponieważ mama nie chciała iść do szpitala ale ja nalegalam i zgodzila się mówiłam o tym lekarzowi zreszta jeden psychiatra namawia mnie na szpital a drugi odradza ja mysle ze nie powinnam się tam położyć bo wyjde gorsza niż teraz moje życie runelo w gruzach leczenie pomaga na krótko a lekarze nie chca sluchac co do nich mowie boje się nawet iść do mojego lekarza rodzinnego bo ostatnio na wizycie zapytam w niegrzeczny sposób CZEGO PANI ODEMNIE OCZEKUJE to wykonczylo mnie calkowicie ponieważ ledwie dowloklam się do niego z siostra ponieważ miałam bardzo wysokie ciśnienie inny lekarz skierował mnie na oddział wewnętrzny czekałam 3 tygodnie na miejsce tam lezalam 3 dni wyniki krwi w normie i wypisali do domu w wypisie jeszcze napisali ze jestem po usunięciu pechezyka zolciowego a ja podawalam ze jestem po usunięciu jajnika i wyrostka mam juz dosyć zycia przez 2 miesiące nie wychodziłam z lozka takie miałam zawroty głowy i bole mięśni naturalnie bylam u wielu specjalistów którzy słysząc ze choruje na nerwice zakończyli szukanie innej przyczyny nawet nie byli zainteresowani tym ze na szyi bardzo mocno powiększył mi się wezel chlonny rodzina się ode mnie odsunela bo juz nie mogą sluchac ze ciągle mnie cos boli nie zapraszam nikogo do domu bo ciągle mam uczucie ze zemdleje bylam na komisji lekarskiej kazano mi iść na psychoterapie i prowadzić aktywny tryb zycia fajnie tylko jak kiedy idę do sklepiku i po drodze dostaje biegunki i mysle ze się przewroce ponieważ ciśnienie wzrasta zapisalam się na aerobik bo tak kazał mi lekarz rodzinny po pierwszym razie musiałam wziadc dodatkowy xanax a następnym razem pogotowie zawiozlo mnie do szpitala ponieważ poczułam się bardzo zle oczywiście ciśnienie bylo strasznie wysokie może ktos przeżył taki koszmar i mi pomoże bo juz nie wiem co robic mam 14 letnia corke zaniedbuje ja dom męża jestem kula u nogi dla każdego najgorsze jest to ze nikt nie chce mnie wysłuchać i pomoc każdy prawi kazania ze powinnam się wziadc w garść a nie stękać .Ja wiem ze mam nerwice ale mysle ze również jakas chorobę reumatyczna i jedno powoduje ze mam bol a stres go nasila ale lekarzy to nie interesuje proszę o pomoc może ktos wie co robic dalej prywatnie juz nie będę chodziła ani do psychiatry ani do psychoterapeuty bo to nie pomaga a dalej nie mogę płacić za wizyty do szpitala tez się nie poloze bo zbyt mocno się boje ze zrobię to co mama wiec jakie mam wyjście czy zostalo mi tylko samobójstwo ? Nie chce tego ale tez nie chce żeby inni cierpieli przeze mnie .😢