Dodaj do ulubionych

Błąd lekarza czy...

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.03.05, 09:37
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050303/kraj/kraj_a_4.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki na pewno nie blad lekarza IP: *.223-200-80.adsl.skynet.be 03.03.05, 10:08
      To nie jest blad lekarza. Lekarz nie ma z tym nic wspolnego, to nie on glupio
      podlaczyl pompe tylko pielegniarka.

      To sie zdarza, rzadko, ale sie zdarza. A zarzut, ze lekarz umiescil koncuwke
      cewnika nadoponowego pod obojczykiem jest bez sensu. A gdzie niby mial go
      umiescic tak, zeby byl do niego dostep i zeby nie przeszkadzal pacjentowi?

      Nie ma sposobu, zeby w 100% uniknac tego rodzaju zdarzen. Jak gdzies wyczytalem,
      "nothing can be made 100% foolproof because fools are so ingenious."
      • Gość: ktosiek Re: na pewno nie blad lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 10:22
        cos takiego winna pielegniarka, nigdy nie jest winien lekarz,najlepiej panu
        czy pani lekarzynie zwalic wine na pielegniarki,jak wam nie wstyd,jestescie
        czasem malokompetentni i nawet do wlasnych bledow sie przyznac nie umiecie!
        zawsze znajdujecie winnych wsod innych.wcale sie nie dziwie ze spoleczenstwo
        nie ma do was zaufania i niech stale patrza wam na rece!
        • Gość: Doki NA PEWNO nie blad lekarza IP: *.223-200-80.adsl.skynet.be 03.03.05, 10:51
          A gdzie jest wina lekarza, jesli nawet nie jest on obecny przy tym, jak
          pielegniarka zaczyna podawac TPN nadoponowo? A chocby i byl obecny, to chyba ma
          prawo liczyc, ze personel odroznia droge nadoponowa od centralnej zylnej?
          Pielegniarki nie sa z lapanki, tylko po szkole. Pielegniarka zle podlaczyla.
          Pompa alarmowala, bo TPN z trudem da sie przepchnac przez cieniutki cewnik
          nadoponowy. I co, pielegniarka sprawdzila co jest, a moze przynajmniej
          powiadomila lekarza? Nic z tych rzeczy- po prostu wylaczyla alarm.
          Trudno, zdarzylo sie. Ale skazywanie lekarza za taki blad to niesprawiedliwosc.
          On z reguly nie ma wplywu na tego rodzaju pomylki.
          Czy lekarz ponosi odpowiedzialnosc za niedouczenie personelu? Czy lekarz ponosi
          odpowiedzialnosc za to, ze np personelu jest za malo i jest on zbyt obciazony
          obowiazkami? Nie. Ale ma glebsze kieszenie, do ktorych latwiej siegnac po
          odszkodowanie. No to sad siega. To niesprawiedliwosc, ale tak toczy sie ten swiatek.
          • Gość: ktosiek Re: NA PEWNO nie blad lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 08:08
            a gdzie byl w tym czasie lekarz?czy jego miejsce nie bylo wlasnie przy
            pacjencie?jesli chodzi o glebsze kieszenie -nasuwa sie jedno............
            • Gość: jola Re: NA PEWNO nie blad lekarza IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 08:36
              Podzielam wypowiedz poprzednika,lekarz zawsze umywa rece.
              Jeśli ktos zawinił to napewno nie on.Swięty nietykalny ,podkreślam nietykalny.
              Do lekarza trzeba udawac się chyba z dyktafonem.A podczas operacji mieć go ze
              sobą,bo przecierz to pacjent jest winien wszystkiemu,sam jest sobie winien.
            • Gość: feline Re: NA PEWNO nie blad lekarza IP: *.dial.proxad.net 04.03.05, 09:10
              "Gdzie byl w tym czasie lekarz"...
              Smiem twierdzic, ze byl tam, gdzie jego miejsce - PRZY CHORYM - innym chorym.
              Smiem twierdzic, ze do zainstalowania pacjentowi perfuzji (nawet przez dojscie
              centralne)) uprzednio przygotowane przez lekarza) jak i do zainstalowania
              zywienia pozajelitowego wystarcza pielegniarka. W codziennej praktyce chyba
              nIGDY nie widzialam, by robil to lekarz. DYPLOMOWANA pielegniarka jest do
              takich aktow uprawniona wlasnie z racji posiadania swojego dyplomu, ktory
              stypuluje miedzy innymi jej odpowiedzialnosc za to, co i jak robi. Jesli nie
              wie co i jak ma zrobic to wtedy ma prawo i obowiazek zwrocic sie do lekarza o
              wyjasnienie i pomoc. Wiec zanim rzucimy na kogokolwiek oskarzenie zstanowmy sie
              dobrze na kogo i o co.
              Powtarzam - lekarz zapewne byl przy pacjencie - z tego, co widuje (przyznam,
              jedynie w okazjonalnych reportazach tv) oddzialy szpitalne sa nimi az nader
              obficie wypelnione. A zarazm prawidlowosc jest taka, ze KAZDEMU z nich wydaje
              sie, ze to JEGO przypadek jest najciezszy i najwazniejszy. Do lekarza nalezy
              niewdzieczna rola wyboru miedzy tym "najwazniejszym" a obiektywnie
              najwazniejszym.
              • Gość: ANNA Re: NA PEWNO nie blad lekarza IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:17
                Pewnie masz racje FELINE,od tego są pielęgniarki to one bezposrednio zajmują
                się pacjentem a lekarze mają jeszcze innych pacjentów.
                POZDRO ANKA
                • Gość: ktosiek Re: NA PEWNO nie blad lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 10:06
                  lekarze sa niedouczeni!wiele rzeczy nie potrafia i najlepiej im uciec do
                  innego pacjenta
                  • Gość: feline Re: NA PEWNO nie blad lekarza IP: *.dial.proxad.net 04.03.05, 10:29
                    "uciec do innego pacjenta"??????A niby w jakim celu? Co ten inny pacjent moze
                    dla nich /ZA NICH zrobic? Przytulic glowine (niedouczona do serca, poglaskac,
                    zaszlochac? Ten INNY pacjent (kazdy INNY) tez wymaga zabiegow ze strony
                    DOUCZONEGO lekarza. Z braku takich moze zastap ich TY?????
                  • Gość: Doki Re: NA PEWNO nie blad lekarza IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 04.03.05, 10:37
                    Gość portalu: ktosiek napisał(a):

                    > lekarze sa niedouczeni!

                    Taaa, oczywiscie, pielegniarki, ktorej zdarzylo sie pomylic centralne wklucie
                    dozylne z cewnikiem nadoponowym, w zaden sposob niedouczona nie mozna nazwac, no
                    nie?
                    Paradne. Ktosiek, skoro jestes tak odporny na argumenty, to moze szkoda mojego
                    czasu. Pielegniarka podlega szpitalowi, wiec to szpital za nia odpowiada. Wiesz
                    ile trzeba zachodu, zeby wywalic z roboty niekompetentnego pracownika? Ja wiem,
                    bo kiedys zadalem sobie ten trud. Zgadzam sie odpowiadac za personel, jesli to
                    ja go przyjmuje do pracy i ja mu place. W innym przypadku- nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka