Dodaj do ulubionych

ACH TE NASTOLATKI..

21.03.05, 12:37
nie wiem czy to odpowiednie miejsce na taki temat
ale już sił mi brak czasami--dom zamiast być oazą spokoju i dobroci- nooo
kurcze nie jest nią -chyba musiałam wiele błędów wychowawczych popełnić skoro
teraz moje nastoletnie dzieci ani szacunku, ani ochoty, do pracy nauki...boje
sie o ich przyszłość
nie wiem czego konkretnie oczekuję pisząc to -może dyskusji, rozmowy,
wsparcia, rad, lektury, a może jakieś strony na necie-
Obserwuj wątek
    • elutka_111 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 21.03.05, 12:48
      Ja mam 20 lat i niebardzo mogę powiedzieć, jakie błędy wychowawcze popełniłaś
      Ty , czy na zachowanie dzieći wpłynęło środowisko w którym przebywają.
      Porozmawiaj z nimi, dlaczego jest tak a nie inaczej, szczera rozmowa powinna
      wyjaśni sytuację i może podpowie ci co masz dalej robic;)
      Pozdrawiam i życzę owocnych rozmów!
      • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 22.03.05, 09:41
        rozmawiam staram się czasem daje to dobre rezultaty
        no najgorzej to jak puszczaja mi nerwusie -wtedy to już całkowita klapa
        ale nie poddaję się nie moge ich zostawić samym sobie (chociaz czasem mam
        taką ochotę)
        ale będzie dobrze musi być a może dorosną i wyrosną jak napisał tajemniczy
        nchyb) i okaże się że te wszystkie moje słowa jednak nie poszły na marne.....
        pozdrawiam
        • nchyb Re: ACH TE NASTOLATKI.. 22.03.05, 11:38
          Karnino, nie taka tajemnicza jestem :-))
          A życzę ci, żeby wyrosły. Ja wyrosłam, i moja Mama odetchnęła z ulgą. Teraz
          świetnie się dogadujemy, ale gdy byłam nastolatką... Teraz jej współczuję.
          Pozdrawiam
          • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 22.03.05, 12:05
            ochhh tak po cichu na to liczę że dorosną nie tylko fizycznie ale i ..... -ale
            faktycznie jeśli ma sie udac to jednak za siebie tez trzeba się wziąć -bo
            słowa słowami
            a swoja drogą fajne te trzy kropeczki po tym jak byłas
            nastolatką...pozdrawiam
    • nchyb Re: ACH TE NASTOLATKI.. 21.03.05, 12:51
      Karino, proponuję lekturę wątków z forum wychowanie:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=575
      Spotkasz tam osoby z podobnymi problemami z nastolatkami.
      A z autopsji, te wredne nastolatki w wielu przypadkach z nastolatkowości
      wyrastają i zaczynają w końcu poważniej myśleć o świecie. Oby tylko nie było na
      to za późno.
      Pozdrawiam
      • jednapani Re: ACH TE NASTOLATKI.. 22.03.05, 09:52
        Jesli rodzice rozmawiaja ze soba w kulturalny sposob, nigdy nie podnosza glosu,
        nie uzywaja brzydkich wyrazow, to ich dzieci przyjmuja to po nich, w kazdym
        razie do PEWNEGO CZASU..

        W domach gdzie mowi sie zawsze podniesionym glosem , nie dyskutuje spokojnie,
        tylko krzyczy na siebie, dzieci przejmuja to, i tak samo sie zachowuja.

        To sa tylko OBSERWACJE z domow moich znajomych.
        • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 22.03.05, 11:55
          i to jest święta racja
          takie to proste i oczywiste dzięki za uświadomienie tego
          niby jestesmy "normalną" rodziną i na pozór wydaje sie wszystko ok
          ale ....a dzieci no cóż po prostu zachowują sie tak jak my -rodzice
          i od siebie trzeba zacząć
          pozdrawiam

    • Gość: next mama Re: ACH TE NASTOLATKI.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 14:11
      Witaj.Ja mam tez niestety problemy z nastoletnimi dziecmi.Syn 18lat,corka14.Nie
      chca sie uczyc, przy kompie spedzaja wiekszosc czasu,nie pomagaja w domu,za soba
      nawet nie chca posprzatac.Corka przepada gdzies z przyjaciolka na cale
      popoludnia.W telefonie numery kolegow jest wiekszosc anizeli kolezanek.Czy to
      normalne aby nastolatka w tym wieku ganiala za chlapakami?Na moje zapytanie
      dlaczego nic nie robi wdomu i sie nie chce uczyc,odpowiedziala:bo jestem
      leniwa".Z synem najwiekszy problem szkola.A kiedys byl wzorowy..Zawsze z nimi
      rozmawialam,radzilam,tlumaczylam.Nie uznaje bicia dzieci.Mysle ze jestem dobra
      mama,ktos powiedzial ze nadopiekuncza.Moze to i prawda,ale dzisiejsze czasy sa
      takie niebezpieczne!Teraz z perspektywy czasu mysle,ze bylam za dobra.A co mam w
      zamian?nieposluszenstwo,krnabrnosc i moje lzy do poduszki.
      • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 22.03.05, 14:49
        no właśnie u mnie jest podobnie
        ale to też wydaje mi się brak konsekwencji brak konkretnych wymagań i no nie
        wiem takiego czegoś że teraz mnie nie szanują
        no ale to myślę też stosunki między nami rodzicami wiele zawiniły
        myslę że mniej więcej wiem dlaczego jest tak jak jest--teraz tylko trzeba
        skutecznie uparcie pracować nad zmianami
        to straszne żebym płakała z bezsilności nad swoimi dziećmi -nie myślałam że tak
        może kiedyś mi się zdarzyć
        pozdrawiam
      • nchyb Re: ACH TE NASTOLATKI.. 22.03.05, 16:42
        > nawet nie chca posprzatac.Corka przepada gdzies z przyjaciolka na cale
        > popoludnia.W telefonie numery kolegow jest wiekszosc anizeli kolezanek.Czy to
        > normalne aby nastolatka w tym wieku ganiala za chlapakami?
        Jak najbardziej normalne!
        Na twoim miejscu martwiłabym się, gdyby o chłopakach nie myśłała wcale, a
        siedziała tylko w swoim pokoju i grzecznie sprzątała.
        Z ciekawości spytam, next mamo, w jakim jesteś wieku, czy już naprawdę nie
        pamiętasz, jak to jest być nastolatką?

        > Teraz z perspektywy czasu mysle,ze bylam za dobra.A co mam
        > w zamian?nieposluszenstwo,krnabrnosc i moje lzy do poduszki.

        Next mamo, te 14-18 lat, to jak sama pamiętam, to jest naprwdę paskudny wiek
        (samam myślę o nim z przestrachem u moich dzieci). poczekaj, może wcale nie
        jest tak źle. Nie lej łez, niech dzieci ponoszą skutki swoich zachowań. Nie
        uczy się? No to dostanie pałę za pałą, i tyle. Może w końcu sam zrozumie, że
        uczyć się w dzisiejszych czasach nie tylko warto, ale wręcz trzeba, bo już
        niedługo nawet do kopania rowów niezbędne będzie wykształce nie conajmniej
        średnie :-)

        Nie lej łez, wybierz się na spacer, pomyśl o sobie, dzieci dorosną, będą miały
        swoje dzieci, będą też przeżywać ich nastoletnie wyskoki. Ty za nich życia nie
        przeżyjesz. A nieposłuszeństwo i krnąbrność jak piszesz, wpisane są w bunt
        nastolatków. W większości z tego się wyrasta. Tego życzę i pozdrawiam
        • venus22 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 22.03.05, 19:42
          Rodzice daja przyklad, to fakt. jak wy sie zachowuje, taki dajecie dzieciom
          przyklad. Matka ktora sie drze i wymysla dzieciom od gowniarzy itd. bedzie
          miala nastolatki ktore pyskuja.

          A sprzatanie- a komu chcialo sie sprzatac w tym wieku. Jeszcze beda musialy
          sprzatac wiele lat.
          beda mialy swoje domy i swoje rodziny i garow i odkurzania po dziurki w nosie.

          Venus
          • Gość: next mama Re: ACH TE NASTOLATKI.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 09:28
            Pamietam jak to byc nastolatka,przeciez niedawno nia bylam:),choc teraz mam juz
            42 latka.Ale nie przypominam sobie abym az taka nieposluszna byla.Ale coz,czasy
            sie zmieniaja,ludzie tez.Nastala era komputera,ktora jak wszystko ma swoje plusy
            i minusy.Ja wychowywalam dzieci starajac sie tlumaczyc,duzo rozmawiac.Wskazywac
            co zle a co dobre.Maz chcial je krotko trzymac,wprowadzic dyscypline wojskowa.Na
            co ja nigdy nie chcialam pozwolic.Z tego powodu klocilam sie z nim.Mowilam ze
            dzieciaki nie powinny bac sie ojca.No i teraz zarzuca mi ze to moja wina,ze sa
            takie.Mowi masz to twoje tlumaczenie...Jestesmy normalna rodzina,bez
            alkoholu,przemocy.Boje sie o dzieci jak kazda matka,tyle w szkolach
            agresji,narkotykow.Dzieci mowia,poco sie uczyc skoro w Polsce i tak nie ma
            pracy?Taki maja tok myslenia.Ja sie pytam gdzie wasze ambicje?Na to syn:na
            zachodzie,jak pojade do pracy.Czasem brak mi juz argumentow.Ja prace poswiecilam
            dla nich,teraz widze ze moglam poslac je do zlobka.
            Karino,w jakim wieku sa Twoje dzieci?
            nchyb-fajnie sie Ciebie czyta.Dzieki
            Na spacery chodze,kiedys byly to dzieci,teraz zastapilo je moje czworonozne
            dziecko-yorkshire.Pozdr
            • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 23.03.05, 10:10
              ach fajnie podobaja mi się wasze listy -bo niby to wszystko takie oczywiste ale
              dobrze tak o tym pogadać
              a moje dzieci to chłopaki 13 i 15 lat
              a co do męża to sytuacja niemal identyczna--on zwolennik wzorowej dyscypliny i
              wszystkiego co się z tym wiąże a ja zawsze chciałam partnerskich stosunków --
              tyle że gdzieś popełniłam chyba pare błędów -bo cosik partnerstwo mam aż za
              wielke i czasem traktuja mnie jak kumpla hm a gdzie szacunek dla mamuśki??
              no i jeszcze jeden mały szczegół większość czasu jestem z nimi sama od dziecka
              bo taka pracę ma mój mąż
              ale jeden wniosek nasuwa mi się od jakiegoś czasu -rodzice powinni trzymać się
              razem dzieci musza wiedzieć że nie ma piłeczki od taty do mamy czy odwrotnie
              Troche wzięłam się za dyscyplinke tyle że teraz trudniej bo chłopaki więksi
              ode mnie a i ta mężowska "satysfakcja"(no może to za wielkie słowo)że nie
              za bardzo mi to wychowanie wychodzi no cóż troche mnie to wkurza
              pozdrwiam Was wszystkie Mamuśki i te przyszłe mamuśki też
              • nchyb Re: ACH TE NASTOLATKI.. 23.03.05, 12:25
                Miłe panie - dziewczyny, next mamo i Karino.
                Napiszę Wam tak.
                Byłam chyba wredną nastolatką, nie słuchałam Mamy, jej na złość gotowa byłam
                odmrozić sobie uszy, pyskata byłam aż strach, moje musiało być na wierzchu,
                uczyć mi się nie chciało, sprzątać też (zresztą do dziś nie cierpię porządków -
                tyle, że teraz już muszę).
                A jednak studia skończyłam, kontakt z Mamą mam dobry, na razie z własnymi
                dziećmi też (tyle, że one młodsze od Waszych, moi chłopcy mają 4,5 i 11).

                Kilka lat temu zapytałam Mamy - jak ona znosiła moje nastolatkowe okresy buntu
                (super dyscypliny u nas nie było :-) ). Powiedziała mi, że liczyła na mój
                rozsądek, a poza tym wiedziała, że przecież z tego wyrosnę, bo okres nastu lat
                taki własnie jest. Poza tym pamiętała, że i sama nie była super idealną
                dziewczynką, tyle że może miała mniejsze możliwości wygłupów, bo był to
                sławetny okres "błędów i wypaczeń".

                No i rację miała moja Mama, z nastoletnich głupot wyrosłam, czego i Waszym
                dzieciom oczywiście życzę.

                A jako, że to jest forum o zdrowiu i jakiś gorliwy admin może ten wątek
                wyrzucić ze zdrowia, polecam Wam lekturę forów (załączam linki):
                Wychowanie
                e mama
                oraz
                Starsze dziecko

                E mama, to miejsce, gdzie spotykają się głównie mamy maluchów, ale są wśród
                nich również mamy nastolatków. Na pozostałych dwóch forach spotkać możecie
                rodziców, którzy również załamują ręce nad "młodzieży chowaniem i
                Rzeczypospolitej przyszłością..." :-)
                Wielu rodziców ma podobne dylematy, problemy. Ale właśnie takie fora dają
                możliwość nie tylko znalezienia rady, ale i wygadanie się. A to również
                potrzebne. Ja na razie mam posłuszne i sympatyczne dzieci, ale pewnie siwych
                włosów już wkrótce przybędzie :-)))

                Miłe Panie, głowy do góry, u nas słońce świeci, więc pozdrawiam serdecznie,
                świątecznie, tak już przedwielkanocnie :-))
    • alina66 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 23.03.05, 12:40
      mam 17-letniego syna i czasami mam ochotę zamienić go na młodszy model.
      Ze względu na opisane tutaj zachowania, ze szczególnym uwzględnieniem bałaganu
      w pokoju (bałagan to bardzo łagodne okreslenie), traktowania mnie czasami jak
      upośledzonej umysłowo idiotki chorej na Alzheimera (pomyśleć, że kiedyś byłam
      dla niego prawie ze ideałem), chociaż z tym jakby od jakiegoś roku trochę
      lepiej, spania do godziny 14.00 w wolne dni, kapryśnego usposobienia (prawda ze
      ładnie), stosowania kosmetyków na pryszcze w ilościach hurtowych, niechęci do
      jakiejkolwiek pracy (umysłowej lub fizycznej do wyboru), notorycznego bujania w
      obłokach (obojętnie czy jest aktualnie zakochany, czy też wyjątkowo nie).

      Niemniej jednak ja ze swojej strony uważam, że nastolatka trzeba brać ze sporym
      przymrużeniem oka. Dla własnego zdrowia psychicznego.
      • Gość: next mama Re: ACH TE NASTOLATKI.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 17:30
        Tak,trzeba bedzie brac to wszystko z przymruzeniem oka.Jeszcze niedawno,kiedy
        byly mlodsze ,nie myslalam o tych roznych okresach trudnych i dla mam i dla
        nastolatkow napewno tez.Myslalam ze to mnie nie bedzie dotyczylo.Ale zycie
        idzie do przodu,tak powinno chyba byc.Oby nie bylo gorzej.
        Karino,myslimy podobnie,tez chcialam partnerskiego ukladu.Ale to sie nie
        da.Zalezy na jakiego meza sie trafi,moj jest uparty(Koziorozec),A ja wrazliwa
        Ryba.raczej zawsze wiecej ja mam do powiedzenia.Mysle,ze zawsze ze wszystkim
        bylam sama.Sama rozwiazywalam problemy, on w domu a jakby
        obok.Wygoda,lenistwo.O,gdybym jeszcze raz byla mloda!!!
        Karina zaczela ten watek,i ja nosilam sie z zamiarem napisania postu.Mamy
        wspolny temat.Takich zatroskanych mam jak my,jest b.duzo.Dzieki wszystkim
        dziewczynom za zainteresowanie,rady,porady.Macie racje.Pozdr
    • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 23.03.05, 18:21
      witam ponownie -coraz milej sie z wami rozmawia hm może by tak na kawe z
      dobrym ciachem się wybrać? hihi wiem wiem raczej nierealne a zresztą tu
      jest nam chyba całkiem nieźle
      Tyle że racja moga nas stąd "przepędzić" chociaż wszak temat mozna by
      podciągnąć pod nasze psychiczne zdrowio-samopoczucie
      ale hm może by pomysleć o zmianie forum -bo faktycznie dobrze się wygadać
      zawsze skorzystac z doświadczeń przemyśleń no i ta świadomośc że skoro inni
      maja podobnie to może nie jestem aż taka złą mamą
      • chantal11 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 23.03.05, 23:31
        Witam.Na wstepie chcialam poinformowac ze next mama i chantal11 to ta sama
        osoba.Zalogowalam sie.Karino,to niesamowite,nchyb napisala ze moga nas stad
        wykurzyc,bo tu o zdrowiu,a ja pomyslalam potem ze raczej nie powinni,bo tu
        chodzi o nasze zdrowie psychiczne!Ja pomyslalam a Ty napisalas.Ale mozna sie
        przeniesc do np.Psychologia.Co Ty na to?i inne zainteresowane panie?jaka jest
        wasza koncepcja?Ciekawi mnie skad jestescie,Panie?ja z Raciborza.Piszcie gdzie
        przenosimy sie.
        No wiesz Karino,to nie my jestesmy zlymi mamami,tylko dzieciaki nieposluszne.
        To na dzisiejszy wieczor tyle.Nie pisalam wczesniej,bo jak zwykle komp byl
        zajety.Chyba zrobie grafik:)A tak na marginesie,buszowanie w necie naprawde
        wciaga.Moze nie powinnam dzieci za to tak opieprzac?Pozdro
    • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 24.03.05, 08:23
      hm co do ochrzaniania nastolatków za necik i ogólnie komputer -to ja myslę że
      może nie ochrzaniac ale kontrolować i czasowo ograniczać na pewno -najlepiej
      zamieniac na inne zajęcia--bo wiadomo jak my odciągamy to z pewnością nie
      odejdą
      A to już piszę z autopsji---mój syn (15lat)jak zaczynał grac w te "durne "gry
      to zachowywał sie jak nieobecny w czasie grania i po odejsciu od kompa
      A i ja też miałam taki czas że komputer rządził moim "ja" nie gry ale necik--
      także juz jestem ostrożna --wiem, że troche poważnie do tego podeszłam -ale na
      samo wspomnienie uzależnienia (a byłam przez jakiś czas) to brrr okropność
      pozdrawiam
      i rozejrze się chyba za zmianą forum
      aha a jestem z podkarpacia-(może tak ogólnie powiem)

    • alina66 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 24.03.05, 09:06
      witam wszystkie zdesperowane mamy nastolatków :)

      Jest jeszcze takie forum starsze dziecko, albo forum wychowanie
      Chociaż co do wychowywania to czasem mam wrażenie, że mój anioł mnie próbuje
      wychowywać, a nie ja jego :)
      a tak a propos, czy wy tez macie wrażenie, że najodpowiedniejszym zawodem dla
      Waszych nastolatków byłby zawód adwokata (matko, jaki ten mój mowny...)
    • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 24.03.05, 11:17
      och moi chłopcy to akuart na adwokatów nie za bardzo
      • chantal11 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 24.03.05, 11:47
        Przegladalam na chybil trafil forum wychowanie i starsze dziecko i mysle ze to
        nie dla nas,mam starszych "nieco" dzieci.Moim skromnym zdaniem,najlepszym
        miejscem byloby"Spoleczenstwo".Mozna latwo dostac sie na jego strony.Gdyby nchyb
        nie podala ze jest forum "Wychowanie" itd,nie wiedzialabym gdzie tego szukac.
        Moje dzieci na adwokatow tez raczej nie nadaja sie.Corka odkad zaczela przepadac
        gdzies z przyjaciolka(kiedys powiedzialam o niej kolezanka,to mnie poprawila ze
        to zwie sie inaczej),ma swoje sekrety,jest tajemnicza.Nie zwierza mi sie jak
        dawniej.Rozumiem to,ale zeby wszystko bylo tajemnicze?Myslalam kiedys sobie ,ze
        fajnie ze mam corke.Dwie kobietki i 2 mezczyzni w domu.Myslalam ze bedziemy jak
        2przyjaciolki.Nic z tego.Czasem mysle ze leppszy kontakt mam z synem.Bardziej
        sie rozumiemy.Nadajemy "prawie"na tej samej fali.No,to tyle na juz.
        • nchyb Re: ACH TE NASTOLATKI.. 24.03.05, 12:20
          Dziewczyny, piszcie gdzie chcecie, będę Was szukać, bo miłoz wami się pisze :-))
          Przy okazji - ja z Dolnego Śląska
    • karina385 Re: ACH TE NASTOLATKI.. 24.03.05, 14:23
      no to zapraszam do kontynuowania --no nie wiem czy dobrze czy źle -ale jestem
      na forum --SPOŁECZEŃSTWO -o NASTOALTKACH i nie tylko bo myslę że będziemy
      nie tylko o naszych kochanych pociechach -wszak jest tyle do powiedzenia.....
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka