Gość: Lisa
IP: *.chello.pl
16.04.05, 14:17
Sytuacja jest nastepujaca... Od niedawan pracuje w innym miescie w centrum
Polski, wczesniej mieszkalam nad morzem. Od momentu przeprowadzki codzienie
wieczorem miedzy 7 a 10 pojawia sie atak(serce zaczyna rabac, glowa/twarz
mrowieje i zaczyna mi brakowac powietrza), w trakcie pierwszego ataku
pojechalam na pogotowie gdzie stwierdzona prawidlowa prace serca(EKG) i
podwyzszona cisnienie(160-108 normalnie jestem niskocisnieniowiec(108-58))i
tętno(102), nastepnego dnia poszlam do lekarza ktory kazal bym sobie kupila
cos uspakajacego i magnez i zrobila badanie hormonu tarczycy... Tego samego
dnia wieczorem atak "przeczekalam" i jakos udalo mi sie zasnac... Nastepnego
dnia poszlam po pracy zrobic to badanie ktore wyszlo w normie ale poszlam
jeszcze do innego lekarza ktory tez niestwierdzil nieprawidlowosci, ale
zapisal mi krople uspakajace, i na obnizenie cisnienia.... I stwierdziel ze
to moze miec jakis zwiazek z pyleniem wiec dostalam cos na alergie, tego
samego sni znow mialam atak ktory przeszedl po godzinie ale nie wiem czy tak
naprawde po lekarstwach....
Czy ktos mial takie cos kiedys???
Co to moze byc??
Badania ogolne mam ok. W pracy nie mam stresu w domu tez nie, wiec skad
nerwica??