Gość: pon pon
IP: 195.94.206.*
25.06.02, 16:58
Przechodzę ostatnio przez rozwód i "trochę" jestem załamany. Objawia się to
nagłymi wybuchami płaczu, kompletnym rozkojarzeniem. Przestałem jeździć
samochodem do pracy bo nie mogłem myśleć o jeździe. Od razu prostuję: moja
postawa nie jest typu: WRÓĆ (wtedy pisałbym na forum"KOBIETA". Pogodziłem się z
sytuacją, ale mój organizm chyba nie. Czy mam iść do lekarza? Na razie biorę
calms i inne ziołowe tabletki uspokajające, ale niezbyt mi pomagają.
Psychiatra? Psycholog? Nie mam pojęcia. To trwa już kilka tugodni i jest coraz
gorzej.