agnieszka.krak
15.05.05, 18:37
u mojej mamy wykryto takiego własnie raka, jest juz po operacji, ma usuniata
w całosci tarczyce i wezły po prawej stronie szyi, nowotwór naciekał na cała
torebke tarczycy i na tkanki miekkie wokół, węzły czyste, bez komorek
rakowych ( to z opisu hp)jest jeszcze napisane ze to rak palpacyjny czy cos
takiego moze przekreciłam nazwe po łacinie tez brzi podobnie. Zaskoczyła mnie
reakcja leakrzy w IO w gliwicah , tam jest w leczeniu. Chirurg powidziła ze
wszystko ok , a onkolog tylko wywalił wielkie oczy gdy mo przekazałam reakcje
chirurga. Teraz mama ma termin na leczenie jodem. Powiedzcie jak czesto taki
nowotwór powoduje przerzuty, jaka sa szanse? mama ma 64 lata