IP: 217.8.176.* 31.05.01, 09:42
Mam dosyć wstydliwy problem. Nieustannie męczą mnie wiatry. Jem bardzo dużo
warzyw, owoców, orzechów no i roślin strączkowych. Nie jem mięsa i nabiału.Ale
nawet kiedy jeszcze nie byłem wegetarianinem problem męczył mnie prawie cały
czas. Teraz jego nasielnie trochę zmalało. Ale cały czas jest to przypadłość
bardzo dokuczliwa.
Czy ktoś może wie czy istnieje jakiś skuteczny preparat ziłowy lub lek który
może pomóc w takim przypadku ?
Obserwuj wątek
    • Gość: lalka Re: wiatry IP: *.home.cgocable.net 31.05.01, 16:09
      Nie znam niestety nazwy gotowego produktu. Raphaholin lub Sylimarol pomagaja na
      wzdecia ale nie likwiduja wiatrow. Mozesz sprobowac dodawac do gotowania fasoli
      {i innych straczkow} po pol lyzeczki majeranku, lub czabru, tymianku. Jak nie
      chcesz zmiany smaky przygotuj sobie napar z tych ziol i popijaj osobna.
      UWAGA nie mozesz spozyc wiecej nie 1 lyzke tymianku(suchego ziela) dziennie-
      mozna sie powaznie zatruc.
      pozdrawiam
    • Gość: lalka Re: wiatry- dodatek IP: *.home.cgocable.net 31.05.01, 16:11
      Tutaj -Kanada, jest srodek na ta przypadlosc o nazwie BEANO (bean znaczy
      fasolka). Nie wiem jaki jest sklad.
      pozdrawiam
    • Gość: Optyk Re: wiatry IP: *.unregistered.formus.pl 31.05.01, 16:54
      Gość portalu: ian napisał(a):

      > Mam dosyć wstydliwy problem. Nieustannie męczą mnie wiatry. Jem bardzo dużo
      > warzyw, owoców, orzechów no i roślin strączkowych. Nie jem mięsa i nabiału.Ale
      > nawet kiedy jeszcze nie byłem wegetarianinem problem męczył mnie prawie cały
      > czas. Teraz jego nasielnie trochę zmalało. Ale cały czas jest to przypadłość
      > bardzo dokuczliwa.
      > Czy ktoś może wie czy istnieje jakiś skuteczny preparat ziłowy lub lek który
      > może pomóc w takim przypadku ?

      Dlaczego się dziwisz?
      Jesz coś co nie jest trawione tylko zamieniane w metan przez bakterie w jelicie
      grubym.
      Z czasem dostaniesz zapalenia jelita grubego co może zamieni się w nowotwór i
      będzie po tobie.
      A na razie możesz dalej być generatorem biogazu(warto podłączyć sie do jakiegoś
      palnika ;) zwłaszcza że metan jest gazem cieplarnianym i powoduje drastyczną
      zmianę klimatu na ziemi)


      • Gość: kika Re: wiatry IP: 192.168.12.* / 194.121.255.* 31.05.01, 17:03
        Gość portalu: Optyk napisał(a):

        > Gość portalu: ian napisał(a):
        >
        > > Mam dosyć wstydliwy problem. Nieustannie męczą mnie wiatry. Jem bardzo duż
        > o
        > > warzyw, owoców, orzechów no i roślin strączkowych. Nie jem mięsa i nabiału
        > .Ale
        > > nawet kiedy jeszcze nie byłem wegetarianinem problem męczył mnie prawie ca
        > ły
        > > czas. Teraz jego nasielnie trochę zmalało. Ale cały czas jest to przypadło
        > ść
        > > bardzo dokuczliwa.
        > > Czy ktoś może wie czy istnieje jakiś skuteczny preparat ziłowy lub lek któ
        > ry
        > > może pomóc w takim przypadku ?
        >
        > Dlaczego się dziwisz?
        > Jesz coś co nie jest trawione tylko zamieniane w metan przez bakterie w jelicie
        >
        > grubym.
        > Z czasem dostaniesz zapalenia jelita grubego co może zamieni się w nowotwór i
        > będzie po tobie.
        > A na razie możesz dalej być generatorem biogazu(warto podłączyć sie do jakiegoś
        >
        > palnika ;) zwłaszcza że metan jest gazem cieplarnianym i powoduje drastyczną
        > zmianę klimatu na ziemi)



        ...glupi jestes Optyk, ktos ma powazny problem, a ty co....zachowuj sie dzieciaku!
        -Kika
        >
        >

        • Gość: Optyk Re: wiatry IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 20:30
          Gość portalu: kika napisał(a):

          > Gość portalu: Optyk napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: ian napisał(a):
          > >
          > > > Mam dosyć wstydliwy problem. Nieustannie męczą mnie wiatry. Jem bardz
          > o duż
          > > o
          > > > warzyw, owoców, orzechów no i roślin strączkowych. Nie jem mięsa i na
          > biału
          > > .Ale
          > > > nawet kiedy jeszcze nie byłem wegetarianinem problem męczył mnie praw
          > ie ca
          > > ły
          > > > czas. Teraz jego nasielnie trochę zmalało. Ale cały czas jest to przy
          > padło
          > > ść
          > > > bardzo dokuczliwa.
          > > > Czy ktoś może wie czy istnieje jakiś skuteczny preparat ziłowy lub le
          > k któ
          > > ry
          > > > może pomóc w takim przypadku ?
          > >
          > > Dlaczego się dziwisz?
          > > Jesz coś co nie jest trawione tylko zamieniane w metan przez bakterie w je
          > licie
          > >
          > > grubym.
          > > Z czasem dostaniesz zapalenia jelita grubego co może zamieni się w nowotwó
          > r i
          > > będzie po tobie.
          > > A na razie możesz dalej być generatorem biogazu(warto podłączyć sie do jak
          > iegoś
          > >
          > > palnika ;) zwłaszcza że metan jest gazem cieplarnianym i powoduje drastycz
          > ną
          > > zmianę klimatu na ziemi)
          >
          >
          >
          > ...glupi jestes Optyk, ktos ma powazny problem, a ty co....zachowuj sie dziecia
          > ku!
          > -Kika
          > >
          > >
          >

          Nie ma problemu, to znaczy ma, bo jest taki głupi że przeszedł na dietę dla
          generatorów metanu, czyli na dietę krów.
          Gyby jadł jak człowiek to by nie pierdział :)
          Nie znasz przysłowia "Najadł się grochu i pierdział po trochu"
          Czy to nie wyjaśnia problemu?
          Fasola czy groch powoduje generowanie wielkich ilosci metanu, ot i wszystko.
    • Gość: Oicug Re: wiatry IP: 212.191.70.* 31.05.01, 19:27
      Chyba cierpisz na brak jakiegos skladnika trawiacego .
      A czy cierpiales kiedys na migreny ? A moze miewasz
      tez zaparcia ? Stosuj lewatywe niezbyt intensywna .
    • monika.antepowicz Re: wiatry 31.05.01, 22:48
      Owszem -preparaty delikatne rozkurczające jelita i zmiana diety , bo przecież
      kapusta , fasola, groch, soja-wszystko to potrawy "wiatropędne". A także surowe
      warzywa i owoce. Używanie ziół do potraw (bazylia oregano, majeranek itp) na
      pewno pomoże ten problem złagodzić.Ma
      • Gość: Artur Re: wiatry IP: *.sasknet.sk.ca 06.06.01, 22:37
        W Ameryce jest taki preparat ktory redukuje problem straczkowych. Nazywa
        sie "beano". Zawiera alfa galaktozydaze i dziala calkiem skutecznie. Zjadasz 1-
        2 tabletki z posilkiem zawiarajacym fasole i po krzyku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka