IP: *.family4.net 04.04.01, 20:24
Czy po wypalance są komplikacje, czy trzeba szczególnie się oszczędzać?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: nadżerka IP: 195.205.122.* 05.04.01, 11:29
      Nie miałam żadnych komplikacji. A z oszczędzaniem się to lekarz zalecił mi
      (nam) powstrzymać się od współżycia około miesiąca (chyba, bo minęły już 2
      lata). Najpierw inni lekarze usiłowali wylechyć mi nadżerkę różnymi lekami. Nic
      to nie dawało. To było w przychodniach. Poszłam prywatnie. Ten przygotował mnie
      do zabiegu, zrobił wszystkie niezbędne badania (na niektóre skierował) i potem
      było po krzyku. Jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na zabieg, a nie
      dalej oszukiwałam się w przychodniach. Aha przez dzień lub 2 miałam niewielkie
      krwawienia, ale lekarz mnie o tym uprzedzał.
    • Gość: ja SPROSTOWANIE IP: 195.205.122.* 05.04.01, 11:31
      2 lata minęły od zabiegu, a nie jak się powstrzymujemy od współżycia! Żeby nikt
      mnie tu źle nie zrozumiał.
    • Gość: WW Re: nadżerka IP: 212.191.6.* 05.04.01, 12:05
      Ja od polowy grudnia jeszcze nie doszlam do siebie. Poltora miesiaca bez seksu i kapieli (wanna,
      basen) to minimum zebys miala pewnosc, ze wszystko ok. W tym czasie moga Ci sie zdarzyc
      krwawienia i to dosc bolesne (ja Sylwestra spedzialm skrecajac sie na lozku). Ale oczywiscie znam
      przypadki, ze zadnych komplikacji i problemow.
      • Gość: ja do WW IP: 195.205.122.* 05.04.01, 13:23
        Może powinnaś zgłosić się do lekarza. Może coś jest nie tak i trzeba to
        sprawdzić. Nie straszę cię tylko nie chciałabym, żebyś się może niepotrzebnie
        denerwowała. A na zabieg zdecdowałaś się pewnie około Sylwestra. Stąd to
        kiepskie smopoczucie. Też po zabiegu dziwnie się czułam. Sama świadomość, że
        ktoś (lekarz) majstruje w moim intymnym miejsu, ja tego nie widzę=nie mam nad
        tym kontroli(a znieczulenia całkowitego oczywiście wtegy nie ma)było to
        wszystko niezbyt przyjemne. Zaraz po zabiegu prawie straciłam przytomność.
        Lekarz troszkę się przestraszył. Pootwierał okna, zmierzył mi ciśnienie i
        uspokoił mnie, że to wszystko ze strachu. Na szczęście czekał na mnie za
        drzwiamy mój chłopak (teraz mąż). Mówił, że jeszcze raz by usłyszał brzdęk tych
        metalowych narzędzi to by tam wszedł. Też się bał o mnie. Sama nie wiem, może
        spokojniej bym się czuła gdyby był wtedy przy mnie... A może spanikowałam. W
        każdym razie wszystko później było w porządku. Po jakimś tam czasie musiałam
        przyjść do lekarza na kontrolę i on potwierdził, że jest ok.
        Może ty rafiłaś na jakiegoś kiepskiego lub niedoświadczonego. Lepiej się
        upewnij.
        Pozdrawiam :-)))
        • Gość: Ada Re: do wszystkich IP: 212.160.79.* 05.04.01, 18:46
          Co do lekarzy, to trzeba wybrać nawet na najmniejszy zabieg dobrego. Ja , a
          było to z 5 lat temu o godz, 8.00 stawiłam się do lekarki, która bez żadnego
          znieczulenia wypalankę zrobiła na żywca, a potem spytała, gdzie pracuję i jaką
          mam pracę. Usłyszawszy ode mnie, że w biurze i siedzącą kazała mi iść do pracy.
          Koszmar! Teraz nadżerka mi się odnawia-pani doktor oczywiście spaprała sprawę,
          a ja chodzę po lekarzach, teraz już prywatnie i zamartwiam się co dalej robić.
          Niech to będzie przestrogą dla innych.
          • Gość: Leokadia Re: do wszystkich IP: 10.129.208.147, 212.76.33.* 06.04.01, 13:36
            Mnie nic lekarka nie mówiła, czy mam siedzieć czy leżeć, ale to chyba ważne,
            aby nie dźwigać, nie wytężać się fizycznie. Nadżerka moźe się odnowić, jeśli
            wtedy, kiedy była robiona, był stan zapalny, albo dostałaś go krótko po
            wypalance. Zaś lekarz musi to dobrze umieć robić, no i trzeba mieć do niego
            zaufanie. No i robi się ją bez znieczulenia, mnie bolało, ale pani doktór
            powiedziała, że jestem ewenementem, niektóre kobiety boli, ale większość nie.
            • Gość: ja znieczulenie IP: 195.205.122.* 06.04.01, 14:36
              U mnie zastosowano znieczulenie, tzn. lekarz spryskał to miejsce jakimś
              sprayem. Praktycznie w ogóle nie bolało. Gdy moja koleżanka poszła do
              przychodni na wypalankę i poprosiła o znieczulenie, to lekarka powiedziała jej,
              ze się nie stosuje. Jak wspomniał o "moim" sprayu, to tamta powiedziała, że to
              żadne znieczulenie. Głupia baba. Mój lekarz zachował się poprawnie. Nawet
              jeżeli to nie było prawdziwe znieczulenie, albo słabiutkie to odegrało b. doby
              efekt psychologiczny = ja się pewniej czułam.
              • Gość: Leokadia Re: znieczulenie IP: 10.129.208.147, 212.76.32.* 07.04.01, 18:52
                Ten spray to nie znieczulenie. Moja lekarka też mnie spryskała, ale nie mówiła,
                że to znieczulenie.
    • Gość: Leokadia Re: nadżerka IP: 10.131.192.147, 212.76.33.* 05.04.01, 13:06
      Tak trzeba się oszczędzać, nie brać kąpieli przez miesiąc, nie współżyć przez
      miesiąc, czy półtora, brać leki i to wszystko. Nie miałam żadnych komplikacji,
      żadnych krwawień, przestałam miewać nieustanne stany zapalne. I miałam mniej
      bolesne miesiączki. (gdy miałam stan zapalny, to nawet karetkę chciałam wzywać)
      • muma Re: nadżerka 06.04.01, 23:36
        Cześć! Czy to prawda, że nadżerka pojawia się zwykle wtedy, gdy zbyt często
        zmienia się partnerów? Agata.
        • Gość: Artur Re: nadżerka IP: *.sasknet.sk.ca 07.04.01, 00:00
          muma napisał(a):

          &#62 Cześć! Czy to prawda, że nadżerka pojawia się zwykle
          wtedy, gdy zbyt często
          &#62 zmienia się partnerów? Agata.

        • Gość: Artur Re: nadżerka IP: *.sasknet.sk.ca 07.04.01, 00:04
          muma napisał(a):

          &#62 Cześć! Czy to prawda, że nadżerka pojawia się zwykle wtedy, gdy zbyt często
          &#62 zmienia się partnerów? Agata.

          Prawda. Jednakze nadzerka nie wynika z ilosci partnerow tylko ze zwiekszonego
          ryzyka zakazenia pewnym rodzajem wirusa, ktory z koleji powoduje nadzerke.
          Trzymanie sie jednego partnera, ktory tez nie skakal ani nie skacze na boki
          zmniejsza ryzyka zakazenia ktore potencjalnie moze zrakowiec.
          • Gość: Leokadia Re: nadżerka IP: 10.129.208.147, 212.76.32.* 07.04.01, 18:54
            Dziewice też mają nadżerki.
            • Gość: Artur Re: nadżerka IP: *.sasknet.sk.ca 08.04.01, 05:21
              Gość portalu: Leokadia napisał(a):

              &#62 Dziewice też mają nadżerki.

              Tak, poniewaz mowimy tylko o ryzyku. Dziewica tez moze miec nadzerke ale jest o
              wiele mniej prawdopodobne i w zwiazku z tym bardzo rzadko spotykane. Wirus ktory
              jest zwiazany z nadzerka nosi z angielska nazwe "Human papillomavirus" i jest
              najczesciej przekazywany droga plciowa. Byc moze jest tez przekazywany droga
              pozaplciowa tak jak inne choroby weneryczne poprzez np. uzywanie tego samego
              recznika co osoba chora. Malo jest chyba jednak o tych innych drogach wiadomo.
              Droga plciowa jest najwazniejsza. Oczywiscie wystarczy jeden kontakt z osoba
              zarazona by zachorowac, ale szansa zarazenia jest duzo wieksza gdy ma sie tych
              partnerow wielu. Obserwacje psychologiczne wykazaly ze parnerzy prawie nigdy nie
              wyjawiaja prawdy o swoim poprzednim zyciu sexualnym
              • Gość: Leokadia Re: nadżerka IP: 212.76.46.127, 212.76.32.* 10.04.01, 10:13
                Uau, jesteś lekarzem? :)
            • Gość: Tomek Re: nadżerka IP: 195.127.107.* 13.04.01, 11:07
              Przychodzi BLONDYNKA do ginekologa:
              - Panie doktorze - coś mi jest.
              Po badaniu lekarz:
              - Ma pani nadżerkę ...
              _ A to świniw, powiedział, że tylko poliże !!!
    • Gość: K2 Re: nadżerka IP: *.gazeta.pl 12.04.01, 18:32
      Wszystkie piszecie o dobroczynnym działaniu wypalanki. Moja koleżanka była kiedyś u jakiegoś profesora w
      Warszawie i ten jej powiedział, że takich co wypalają u dziewczyn co nie rodziły trzeba pod sąd stawiać.
      Podobno podczas wypalanki robi się jakaś blizna na szyjce i mogą być trudności z zajściem w ciązę. Może coś
      się zmieniło w metaodach, ale ja się nie decyduję.
      • Gość: Artur Re: nadżerka IP: 142.165.18.* 12.04.01, 21:51
        Nadzerke usuwa sie ze wzgledu na realne ryzyko wiadomo czego. W wyjatkowych
        przypadkach zabieg mozna krotko odlozyc ale ja bym tego specjalnie nie zalecal.
    • Gość: kaka Re: nadżerka IP: *.btinternet.com 12.04.01, 19:32
      a jakie sa inne metody usuwania nadzerki, oprocz wypalania i lekow?
    • Gość: aga Re: nadżerka IP: 195.82.172.* 17.04.01, 14:05
      Chciałam się dowiedzieć czy ktoś wie co to jest nadżerka wrodzona i czy muszę
      ją leczyć?Boję się wypalanki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka