studentka83
17.07.05, 12:36
Witajcie.Przez tydzień byłam przeziębiona,tak typowo,kaszel,katar,kichanie
natomiast w ogóle nie bolało mnie gardło,któregoś dnia zaczęłam mówić
ochrypniętym głosem i tak mam do dzisiaj (właściwie nie jest to zachrypnięty
głos tylko taki jak mają dojrzewjący chłopcy - taka mutacja,załamujący się
głos)już jestem zdrowa,brak objawów przeziębienia tylko został mi ten dziwny
głos (kaszlu brak,gardło nie boli).Skąd mi się to wzięło?Co zrobić żebym
zaczęła normalnie mówić?Kiedy mi to przejdzie?Strasnie jest to
uciążliwe,ssałam neo-angin ale to nic nie dało:(.Z góry dziękuję za
odpowiedzi.