Dodaj do ulubionych

Koniec homeopatii?

30.08.05, 18:50
Tez mi news. To bylo wiadome juz dawno. Homeopaty kupowali naiwniacy placac
za cos co nigdy im nie pomagalo. Wmawiali sobie,ze to pomaga a firmy
famaceutyczne zacieraly rece. Sam bylem swiadkiem jak kiedys kobieta nie
wykupila antybiotyku przepisanego przez lekarza (bo ponoc nie stac ja bylo na
to),ale jakos na homeopat nie zabraklo cashu. Glupota ludzka nie zna granic.
Tak bylo, jest i bedzie
Obserwuj wątek
    • mblo Koniec homeopatii? 30.08.05, 18:50
      jak to nie działa?
      a Klin?
      przecież to homeopatia-" podobnym leczy podobne"!
      • antipatico Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuje. 30.08.05, 19:22
        • kinskyart [...] 30.08.05, 21:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • snajper55 [...] 30.08.05, 21:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • marianna_777 Rozcienczony ze ani czasteczki - a to dobre! Haha! 30.08.05, 23:25
              • pantanal Re: Rozcienczony ze ani czasteczki - a to dobre! 30.08.05, 23:33
                Zazywam dedatif. Wlozony pod jezyk i rozpuszczony, blyskawicznie mi pomaga. Nie
                chodze do zadnego homeopaty, wiec nie ma mowy o jakiejkolwiek "wiezi". Placebo
                tak zawsze niezawodne? Z natury jestem sceptykiem i nie dowierzam tzw, medycynie
                niekonwencjonalnej. Ale ten sedatif...
                • pantanal Re: Rozcienczony ze ani czasteczki - a to dobre! 30.08.05, 23:35
                  Oczywiscie chidz caly czas o sedatif
                • snajper55 Re: Rozcienczony ze ani czasteczki - a to dobre! 31.08.05, 00:24
                  pantanal napisał:

                  > Zazywam dedatif. Wlozony pod jezyk i rozpuszczony, blyskawicznie mi pomaga.
                  > Nie chodze do zadnego homeopaty, wiec nie ma mowy o jakiejkolwiek "wiezi".
                  > Placebo tak zawsze niezawodne?

                  U niektórych tak. Szczególnie w takich "chorobach" jak stany napięcia nerwowego
                  i trudności w zasypianiu, na co niby ma pomagać sedatif. Wystarczy silnie
                  wierzyć. ;)

                  S.
            • aaaaaby Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 07:43
              Znakomicie też pomaga zapalenie gromnicy. Jeszcze lepiej pocieranie nią. Tylko
              ne zakopywać na rozstaju dróg.

              Kandydat na prezydenta WC-et do dziennikarza: pan jesteś swinią
        • yagu Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 12:04
          i bardzo dobrze ty k r e t y n i e
          • andybla Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 13:36
            "Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuje". Jedno i drugie stwierdzenie
            jest prawdziwe ale nie są one od siebie zależne. Ja jestem lekarzem weterynarii
            i już sam obiekt moich działań wyklucza możliwość posługiwania się sugestią. Z
            moich doświadczeń zawodowych wynika, że homotoksykony i homeopaty działają.
            Niektóre z nich w większości przypadków działały wręcz spektakularnie. Są
            również przypadki gdzie spektakularnie działające "homeopaty" - działają
            b.słabo lub wcale - co nie zdarza się częściej jak przypadki nietolerancji czy
            nieskuteczności działania leków konwencjonalnych a wskazuje jedynie na to że
            istnieją określone warunki dla ich skutecznego działania. Nadal nie wiadomo
            jaki mechanizm czy też jakie mechanizmy czynią z tych preparatów aktywne i
            dobroczynne narzędzia medycyny. Ponieważ nie są znane mechanizmy ich działania
            dlatego nie mogą stać się lekami na prawach leków konwencjonalnych. Dotychczas
            opracowane metody leczenia przy użyciu leków homeopatycznych są często efektem
            konieczności zastowania takiej metody wobec nieskuteczności metod
            konwencjonalnego lecznictwa. Zadaniem homeopatii czy też szerzej pojętej
            homotoksykologii jest uzupełnianie konwencjonalnych metod leczenia by te
            stawały się skuteczniejsze, eliminowanie niektórych leków konwencjonalnych ze
            względu na podobne lub lepsze działanie ale pozbawione szkodliwości oraz
            leczenie niektórych problmów medycznych gdzie farmakologia konwencjonalna
            wykazuje podobny poziom bezsilności. Nie oznacza to że homeopatia zadziała tam
            gdzie nie zadziała farmakologia. Krótko o działaniu leków. Mały słownik tylko
            na potrzeby tej korespondencji:
            1. Farmakologia = farmakologia konwencjonalna tu do dyspozycji mamy leki które
            działają za pomocą określonej minimalnej, skutecznej dawki leku z dynamiką
            określoną wg. zasady im więcej tym działanie silniejsze. Wiedza na temat tej
            grupy medykamentów jest kompletna zgodna z aktualnymi formułami
            przeprowadzanych badań nad poszukiwaniem nowych leków i wdrażaniem ich do
            leczenia.
            2. Zielarstwo - ziołolecznictwo - zioła działają na podobnej zasadzie - im
            więcej ciała czynnego tym aktywniejsze, są źródłem poszukiwań dla farmakologii
            i dla homotoksykologii.
            3. Homotoksykologia i homeopatia. Działanie na zasadzie - im mniej tym
            aktywniejsze. Paradox? tylko do czasu gdy zrozumiemy te mechanizmy.

            Wiedza na temat 2 i 3 niestety nie jest kompletna.

            Z poważaniem dla wszystkich. Andrzej.
            • snajper55 Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 15:46
              andybla napisał:

              > 3. Homotoksykologia i homeopatia. Działanie na zasadzie - im mniej tym
              > aktywniejsze. Paradox? tylko do czasu gdy zrozumiemy te mechanizmy.

              Rozumiem, że woda bez arszeniku jest śmiertelnie trująca ? Według zasady im
              mniej tym silniej działa ?

              S.
              • andybla Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 17:31
                snajper55 napisał:

                > andybla napisał:
                >
                > > 3. Homotoksykologia i homeopatia. Działanie na zasadzie - im mniej tym
                > > aktywniejsze. Paradox? tylko do czasu gdy zrozumiemy te mechanizmy.
                >
                > Rozumiem, że woda bez arszeniku jest śmiertelnie trująca ? Według zasady im
                > mniej tym silniej działa ?
                >
                > S.

                Przeinaczasz istotę. Homeopatami są roztwory z nikłymi ilościami substancji
                roztworzonej. Arszenik - trucizna bo w niewielkiej dawce zabija, ale
                przygotowując szereg jego rozcieńczeń siła zabijania kolejnych rozcieńczeń
                arszeniku będzie spadać. Krocząc dalej arszenik nie tylko przestanie szkodzić
                ale zacznie działać stymulująco - trucizna staje się lekiem. Jednak w całym
                dotychczasowym szeregu aktywność arszeniku będzie rosnąca od najmniejszych do
                największych stężeń. Przygotowując jednak dalsze rozcieńczenia arszeniku maleje
                nawet stymulująca jego aktywność a jeszcze dalej idąc obserwować można zmianę
                biologicznej aktywności arszeniku lecz tym razem jego aktywność rośnie wraz ze
                wzrostem rozcieńczenia czyli zmniejszaniem się stężenia. Woda bez arszeniku to
                inaczej placebo a to nie działa.
                • snajper55 Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 01.09.05, 00:34
                  andybla napisał:

                  > Przeinaczasz istotę. Homeopatami są roztwory z nikłymi ilościami substancji
                  > roztworzonej. Arszenik - trucizna bo w niewielkiej dawce zabija, ale
                  > przygotowując szereg jego rozcieńczeń siła zabijania kolejnych rozcieńczeń
                  > arszeniku będzie spadać.

                  Czyli działanie jednej substancji w miarę rozcieńczania rostworu maleje, a
                  innych - rośnie. Tak ?

                  > Krocząc dalej arszenik nie tylko przestanie szkodzić
                  > ale zacznie działać stymulująco - trucizna staje się lekiem. Jednak w całym
                  > dotychczasowym szeregu aktywność arszeniku będzie rosnąca od najmniejszych do
                  > największych stężeń. Przygotowując jednak dalsze rozcieńczenia arszeniku male
                  > je nawet stymulująca jego aktywność

                  No nie, wyraźnie napisałaś: "Działanie na zasadzie - im mniej tym aktywniejsze".
                  Tak więc się zdecyduj. Czy rozcieńczanie powoduje zwiększenie czy zmniejszenie
                  działania arszeniku.

                  > a jeszcze dalej idąc obserwować można zmianę
                  > biologicznej aktywności arszeniku lecz tym razem jego aktywność rośnie wraz ze
                  > wzrostem rozcieńczenia czyli zmniejszaniem się stężenia.

                  Przed chwilą pisałaś, iż "Przygotowując jednak dalsze rozcieńczenia arszeniku
                  maleje nawet stymulująca jego aktywność." To rośnie czy maleje ?

                  > Woda bez arszeniku to inaczej placebo a to nie działa.

                  Alez placebo działa, tak samo jak substancje homeo.

                  S.
            • lungompa Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 16:21
              Panie Andrzeju - na co Pan czeka ? Prosze sie skontaktowac z James Randi i ma
              pan milion zielonych w kieszeni - chyba warto dla takiej kasy troche zachodu ?
              No oczywiscie jesli potrafi Pan udowodnic, ze homeopatia dziala... Ale to juz
              inna bajka...
              • andybla Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 18:06
                lungompa napisała:

                > Panie Andrzeju - na co Pan czeka ? Prosze sie skontaktowac z James Randi i ma
                > pan milion zielonych w kieszeni - chyba warto dla takiej kasy troche
                zachodu ?
                >
                > No oczywiscie jesli potrafi Pan udowodnic, ze homeopatia dziala... Ale to
                juz
                > inna bajka...

                Wyprowadzenie dowodów na działanie tych leków to inna bajka jak korzystanie z
                ich działania. Oczywiste. Ja jestem praktykiem stosującym tylko to co działa.
                Proszę spytać lekarzy urazowców stosujących traumeel s czy działa, pediatrów
                czy działa echinacea comp. i wiele innych klasycznych preparatów.
                • lungompa Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 23:36
                  No za milion dollarow nikt nie chce (a raczej nie umie) udowodnic tego co ponoc
                  napewno dziala... Musicie przyznac, ze to baaardzo podejzana sprawa...
                  Ech gdybym byl lekarzem...
        • assasino Re: Homeopatia przetrwa, bo ciemniaków nie brakuj 31.08.05, 13:21
          Wiedz jaśniaku, że nie każdy wie że homeopatia to g****. Ja lamer nie wiedziałem nawet, że takie coś istnieje, a jak by mi lekarz dał to bym brał. I to nie wina "ciemniaków", ale ministerstwa że takie g**** dopuszcza do obrotu. Z tego co teraz wiem wynika, że lek homeopatyczny powstaje tak: bierze się lek i rozcieńcza, potem to rozcieńczone dalej rozcieńcza i tak parę razy i w efekcie leku jest tam 0,00000000001%.
    • techneg Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 19:05
      W tym artykule jest tylko jedna prawda, z której wynika, że producenci tzw.
      klasycznych lekarstw ostro walczą o rynek zbytu na swoje lekarstwa. W
      Szwajcarii, czołowemu producentowi medykamentów lobby farmaceutecznemy udało
      się wyeliminować konkurencję przy pomocy prawa. W Polsce jest łatwiej,
      wystarczyło przejąć fabrykę tzw. prywatyzacją. Na efekty nie trzeba było
      długo czekać GSK, które przejęło jedną z Polf wypromowało Rutinoskorbin za 3-
      5 zł, które jeszcze niedawno kosztowało 60 gr. I o to w tym chodzi, o kasę.
      To całe tworzenie fobii o kleszczach i zapaleniu opon mózgowych to dzieło
      Bayera, żeby sprzedawać szczepionki. Mi lekarka mówiła, że tradycyjne
      lekarstwa leczą skutki, natomiast u podstaw filozofii homeopatii leży
      uodpornienie organizmu. Ten przykład o rozcieńczeniu alergenów to nic innego
      jak prewencyjne szczepienie. Najwyrażniej nie jest to dobre, ponieważ nie
      powstało w laboratoriach GSK, czy Bayer. Ale rozcieńczenie zarazków w
      szczepionce przeciwko grypie już jest OK, chociaż jej skuteczność jest taka
      sobie (w mojej firmie zachorowali wszyscy, którzy się zaszczepili - razem
      kilkanaście osób). Do mnie najbardziej trafia to, co kiedyś powiedział prof.
      Religa "80% chorób organizm leczy sam". Nie traktuję homeopatii jakoś
      specjalnie, wystarczy zachować trochę rozsądku. Faktem jest, że moje dzieci
      przestały chorować, kiedy żona zaczęła uodparniać je homeopatycznie. A one
      nie miały emocjonalengo związku ani z lekarzem, ani z tymi granulkami, które
      łykały.
      • kssen Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 19:23
        Walka firm farmaceutycznych pod hasłem "Znajdziemy ci chorobę na każde nasze lekarstwo" to jedno, a posługujący sie tymi samymi nieuczciwymi metodami przemysł leków homeopatycznych to drugie. Ale homeopatia bedzie działala dalej, bo wiary nie można zwalczyć racjonalnymi argumentami i zawsze znajdzie sie kupa nadętych głupców, którzy nie chcą, bądź nie są w stanie zrozumieć, na czym polega metoda naukowa, na czym polega to, w czym medycyna naprawdę może pomóc, natomiast chwyta z nadzieją bełkot o "sladzie molekularnym" "odżywianiu dokomórkowym", ogólnym uodparnianiu i płaci ciężkie pieniądze szarlatanom. Pół biedy jeżeli chodzi o zasmarkane dzieci i ich matki z zespołem Munchausena [tak - to od barona, chodzi o hipochondryczki, które swoje urojenia przenosza na skandinad zupełnie zdrowe dzieci. Faktycznie lepiej, żeby dawały im destylowana wodę, niż zapychały np. poradnie alergologiczne]. Gorzej, że sa statystyki o tym jak ludzie traca szanse na wyleczenie nowotworu zazywajac vilkakore, leczac sie u homeopatow, bioenergoterapeutow i innych oszustów. Dobrze, że wreszcie ukazało się zdecydowane stanowisko środowiska naukowego, bo może chociaż można będzie wywrzeć jakąś presję na lekarzy.
        • nemo123 Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 19:55
          temat tak dokucza tak, ze kolega prawie w desperacji
          w takim przypadku polecam homeopatyczny lek uspokajajacy,
          to nic, ze to cukier - trzeba sobie spokojnie porozmawiac z kims zyczliwym,
          wziasc glebokie 3 oddechy i polknac kawalek cukru powoli possac, pomyslec sobie
          ale spokojnie sie teraz czuje i tak przez 20 dni;
          jestem przekonany, ze swiat stanie sie piekniejszy;

          a ze nie ma to naukowych podstaw tego dobrego samopoczucia,
          a kogo to?

          • speedy13 Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 20:15
            > to nic, ze to cukier - trzeba sobie spokojnie porozmawiac z kims zyczliwym,
            > wziasc glebokie 3 oddechy i polknac kawalek cukru powoli possac, pomyslec
            sobie
            >
            > a ze nie ma to naukowych podstaw tego dobrego samopoczucia,

            No jak to nie ma?? Lekko podwyższony poziom cukru powoduje spokój i odprężenie.
            Ja np. po nerwówce w pracy często mam ochotę na ciastko chociaż tak normalnie
            np. w czasie wakacji słodyczy praktycznie nie jem. Korzystają z tego efektu
            często policje i służby antyterrorystyczne. Gdy terroryści biorący zakładników
            żadają dostarczenia żywności, zwykle dale im się m.in. ciastka, torty itp. żeby
            obniżyć skłonność do agresywnych zachowań.
            • pointer0 Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 22:58
              hmm.. to nie ma nic lepszego dla agresywych terrorystow niz slodkie ciasteczka?
          • o_rety1 Aż mnie trzęsie 30.08.05, 22:11
            ... jak czytam o tym, że ktos może wierzyć w pamięć molekularną, "zapach" i
            dynamizowanie przez potrząsanie, to aż mnie trzęsie!!! Myślę, że naprawdę dobry
            marketing jest w stanie ludziom wcisnąć każdą kupę (dosłownie), bo choc ludzie
            są ponoć myślący, to najchętniej oddają swoje sapiens każdemu, kto się nawinie.
            Homeopatię zresztą wymysliła moja babcia - siebie oraz siódemkę swoich dzieci
            leczyła - niezależnie od dolegliwości - tabletką z krzyżykiem i też zawsze
            działało!!!
            Polecam, w aptece wciąż kosztują grosze.
            i zdrowia, a może raczej, zdrowego rozsądku wszystkim życzę
        • bdbasdsbs Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 21:00
          metoda naukowa powinna sie zajac wyjasnieniem tego, cytuje:
          "Wrogowie homeopatii przekonywali jednak, że jej skuteczność to wyniki efektu
          placebo (tabletka pomaga nam, bo wierzymy, że tak się stanie), a nie
          rzeczywistego działania na ludzki organizm."
          mowa jest jednak o "skutecznosci";-)
      • banzai123 Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 19:39
        Mylisz się, bo szczepionka zawiera faktycznie osłabione baterie, zaś leki
        homeopatyczne nie zawierają w zasadzie żadnej sunstancji "chorobowej", bo są
        rozcieńczane w nieskończoność. I to tu chodzi.
      • bzychnur Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 20:08
        Z artykulu wynika, ze homeopatia istnieje od osiemnastego wieku.
        Dlaczego nie odniosla spektakularnych sukcesow w walce z wscieklizna, gruzlica,
        tyfusem, czerwonka, zoltaczka, cukrzyca i tysiacem innych chorob albo chociazby
        w kontrolowaniu urodzen?
        Bayer zalozono z tego co wiem w 20 wieku. I Bayer jak by nie patrzec produkuje
        pare skutecznych lekow. Aspiryna uratowala chyba wiecej ludzi niz wszyslkie
        globulki kuleczki i buteleczki sprzedawane przez homeopatow.
        Mozne sie klocic, czy lek ratujacy zecie powinien kosztowac 100 czy 200 zl, ale
        w mojej ocenie szklanka wody powinna kosztowac 1/1000 m³ wody, a pogawedka z
        bolkiem bez szkoly powinna byc bezplatna.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 20:37
          > w mojej ocenie szklanka wody powinna kosztowac 1/1000 m³ wody

          To 4x za dużo, w mojej ocenie :-))))
          • bzychnur Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 20:58
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > > w mojej ocenie szklanka wody powinna kosztowac 1/1000 m³ wody
            >
            > To 4x za dużo, w mojej ocenie :-))))
            Mam duuuuze szklanki bo nie lubie przy sniadaniu za czesto dolewac se herbaty.
      • alpepe mam to samo zdanie 30.08.05, 20:32
        Moja córka jest za mała, aby mieć emocjonalny kontakt z lekarzem a dzięki paru
        lekom homeopatycznym, nie muszę jej szprycować antybiotykami i różnymi
        pseudolekami.
        • antysmok Re: mam to samo zdanie 30.08.05, 22:22
          Moze w tym wypadku chodzi o emocjonalny stosunek matki do kontaktu z lekarzem i
          do skutkow terapii? A dziecku faktycznie nie szkodzisz ... tyle dobrze
          • suonco Re: mam to samo zdanie 31.08.05, 09:48
            Po zapaleniu krtani leczonym antybiotykiem został mi suchy kaszel. Wykupiłam w
            aptece syrop Aflopy (Herbapect?), po którym nie widziałam żadnej zmiany.
            Następnym razem poprosiłam o Drosetux. Nie wyleczył (jeszcze?) ale objawy są
            łagodniejsze.
            Jest mi obojętne czym się leczę byleby pomagało;-)

            PS. Pracuję w branży farmaceutycznej...
          • ankas70 Może może może 31.08.05, 12:08
            a może i nie,tu już zaczynamy przeginać w drugą stronę, ze co ze matka
            pozawrbalnie wpływa na psychikę dzieck. Ponoć efekt placebo też jest słabo
            zbadany a na dzieci nie działa w ogóle wiec co w takim razie działa?
            Ciekawe kto zlecił te opublikowane badania i jak były robione. JA tam
            fanatykiem nie jestem ale mój syn - 4 lata od kiedy bierze albicansan d5 w
            kroplach zaczła nareszcie jeść. I chwała Bogu też nigdy nie dostał antybiotyku
            a ibuprofen i inne dziadostwa tylko 2 czy trzy razy
            • anjew Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 31.08.05, 14:09
              ...matki im wmawiaja, itd. Moje dzieci wyleczyly sie z kilku schorzen tylko
              homeopatia, 'tradycyjne' leczenie nie pomoglo, wrecz pogorszylo (to byly
              choroby ukladu pokarmowego). No, ale oczywiscie moja 4 letnia corka sobie
              wmowila to wszystko i jej autosugestia pomogla... LOL
              Oj ciezko juz sprzedawac lekarstewka, co? Badania sponsorowane trzeba zrobic i
              oglosic 'wyniki' w poczytnym periodyku lekarskim. Wojna o rynek, jak ktos juz
              slusznie zauwazyl. Nic wiecej. Moje zdanie o tych 'badaniach' jest takie, jak
              kilku zakamuflowanych przedstawicieli farmacutycznych na tym forum o
              homeopatii...
              • kow3l Re: Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 31.08.05, 15:24
                Szkoda tylko,ze badan (niekoniecznie sponsorowanych) udowadniajacych,ze
                homeopatia nie dziala bylo conajmniej kilkadziesiat. Natomiast nigdy nie
                slyszalem o takim, ktory udowadnialby jego pozytywne dzialanie (ktos te
                homeopaty robi i zbija na tym niezla kabone,ale nie zleca "komus" badan nad ich
                dzialaniem, bo wyniki beda i tak nie po jego mysli) Tego pewnie tez nie
                przyjmniesz do wiadomosci.
                • anjew Re: Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 31.08.05, 15:41
                  'Przyjmne'... Ale nie przyjme do wiadomosci, ze dzieci leczone homeopatia
                  wmawiaja sobie cokolwiek (tu placebo nie dziala), albo polepsza im sie stan
                  zdrowia, bo czuja wiez z lekarzem. A jednak sie poprawia. Pewnie, ze nie moge
                  udowodnic niczego. Ale kieruje sie faktami - konwencjonalna medycyna mojej
                  corce nie pomogla (ponoc najlepszy gastrolog w tym miescie ja prowadzil).
                  Homeopata pomogl. Za mniejsze pieniadze...
                  I naprawde zwisa mi, ze jakis pajac z koncernu farmaceutycznego nazywa mnie
                  ciemniakiem. On jest zwyklym handlarzem. I tu chodzi tylko o to, zeby sprzedac
                  swoje, najlepiej przy tym jakos dowalajac konkurencji, jakiejkolwiek, nawet
                  tej 'dla ciemniakow'. W koncu 1 przekonany, to zawsze pare zlotych w kieszeni
                  handlarza, bo moze sobie pacjent coldrexa strzeli zamiast homeovoxu...
                  • snajper55 Re: Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 31.08.05, 15:50
                    anjew napisał:

                    > 'Przyjmne'... Ale nie przyjme do wiadomosci, ze dzieci leczone homeopatia
                    > wmawiaja sobie cokolwiek (tu placebo nie dziala),

                    Ależ oczywiście, że plcebo działa tak samo na dzeci jak i na dorosłych. Nawet
                    jeszcze silniej, bo autorytet rodzica dla dziecka jest dużo silnijszy od
                    autorytetu lekarza czy wiary w specyfik u dorosłego.

                    > I naprawde zwisa mi, ze jakis pajac z koncernu farmaceutycznego nazywa mnie
                    > ciemniakiem. On jest zwyklym handlarzem. I tu chodzi tylko o to, zeby sprzedac
                    > swoje, najlepiej przy tym jakos dowalajac konkurencji, jakiejkolwiek, nawet
                    > tej 'dla ciemniakow'.

                    Dokładnie tak samo jak sprzedawca środków homeo.

                    S.
                    • anjew Re: Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 31.08.05, 16:06
                      Co do placebo i dzieci. Wszystko zalezy od tego, jak to placebo podasz. jesli z
                      wyjasnieniem, ok. Moje dzieci braly leki homeo, po prostu jako 'ciuciu' :-),
                      bez zadnych tlumaczen na zasadzie 'wez to, to jest lekasrtwo, ktore cie
                      wyleczy' itp. Braly, jako wieczorny rytual i tyle. Nie wmawiaj mi, ze same
                      doszly do wniosku (zwlaszcza moj 2 latek), ze to na pewno leki i one po tym
                      wyzdrowieja, a nastepnie leczyly sie autosugestia. Pacjenci w badaniach dostaja
                      placebo i czytelna informacje, ze biora lek. Moje dzieci jej nie dostawaly,
                      wiec ta teoria tutaj nie zadziala.

                      Homeopatia to indywidualne podejscie do pacjenta, jego choroby i wszystkich
                      okolicznosci. Ja za bardzo nie wierze w istotna wartosc wynikow tych badan
                      niby 'obalajacych'. tego sie nie da tak przeprowadzic, na pewno nie w krotkim
                      czasie, itp.

                      PS. W lecznicze wlasciwosci roznych ziol tez nie wierzysz?
                      • kow3l Re: Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 31.08.05, 16:15
                        Objawy ustępują często samoistnie, a nie od tych bezwartościościowych granulek
                        z cukrem. Oczywiście nie twierdze, że u Twojego dzieci podziałał efekt
                        placebo, są za małe. Po prostu choroba ustąpiła sama. Oby się na tym skończyło.
                        Naprawdę natura ma potężne zdolności samoleczenia wielu schorzeń i równoległe
                        połykanie pseudoleków nie może przesłonić tego efektu. Ludzie nie potrafią
                        odróżnić autoterapii od efektu działania leku.

                        A badania obalajace nie byly przeprowadzane w krotkim okresie czasu, bo o tym
                        pisza juz w czasopismach lekarskich kilkanascie dobrych lat. Takich badan bylo
                        kilkaset... A propagowanie metod takich jak Ty opisalas uwazam za niegodne
                        etycznych zasad lekarskich. To szamaństwo i łupienie biednych ludzi. Wciskanie
                        ciemnoty przy zastosowaniu kliku sztuczek socjotechnicznych.
                        • anjew Re: Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 31.08.05, 16:22
                          Hola, hola...

                          "A propagowanie metod takich jak Ty opisalas uwazam za niegodne
                          > etycznych zasad lekarskich. To szamaństwo i łupienie biednych ludzi.
                          Wciskanie
                          > ciemnoty przy zastosowaniu kliku sztuczek socjotechnicznych."

                          O co tutaj chodzi? czy o to, ze pacjent podczas badan dostaje placebo, a mysli,
                          ze lekarstwo? Czy o co? Nie rozumiem wzburzenia. PS. Jestem facetem. :-))
                          • kow3l Re: Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 31.08.05, 16:43
                            To znaczy,ze wciskanie bezwartosciowych granulek z cukrem przez tzw lekarzy
                            homeopatow jest wciskanie ludziom kitu. Po odbyciu paru kursow smia sie nazywac
                            jeszcze lekarzami, choc zapomnieli lub pragneli zapomniec o tym o czym ich
                            uczono i o czym caly czas ucza... Jesli Twojemu dziecku sie polepszylo to Bogu
                            dzieki, choc granulki nie mialy z tym nic wspolnego. Tylko nie miej pretensji
                            jesli podczas nawrotu lub podczas kolejnej choroby te granulki nie pomoga,a
                            dziecko bedzie ponosilo konsekwencje tego iz, Ty nie poszedles z nim
                            do "prawdziwego" lekarza.
                            Stawowisko lekarzy odnosnie homeopatow jest niezmienne. A firmy farmaceutyczne
                            nie maja tu akurat nic do rzeczy.Z reguly lekarz nie rpzpeisze szajsu komus, bo
                            firma farmaceytyczna mu wcisnela pare gadzetow. lekarz wybiera jaki lek jest
                            najbardziej odpowiedni i go przepisuje. Jesli nawet lekarz nie mowi w
                            niektorych przypadkach calej prawdy pacjentowi o tym zjawisku (homeopatii) to
                            tylko dlatego, iz ma dzialanie psychogenne. To tyle na temat walkowania tego
                            problemu. Dziekuje za rozmowe. Ja Cie nie przekonalem, Ty mnie tez (choc akurat
                            ja mam na codzien do czynienia z osobami chorymi). Pozdrawiam
                • marcysia52 Re: Tak, oczywiscie, dzieci sobie wmawiaja... 19.06.07, 19:32
                  można być zbuntowanym oszołomem bez wiedzy czemu nie, najlepiej jednak
                  komentować coś o czym mamy pojęcie. Praktykuję leczenie homeopatyczne od 8 lat
                  w tym czasie moje dziecko brało antybiotyki około 4 razy, wcześniej prawie raz
                  w miesiącu przez dwa tygodnie i tak w kółko. Wytrzymałam to rok, potem
                  koleżanka namówiła mnie na leczenie homeopatyczne. Skorzystałam i do dziś
                  korzystam. Do przychodni chodzę z dzieckiem na szczepienia i bilanse, które
                  traktowane są przez znawców lekarzy po macoszemu: wad postawy nie ma, widzi
                  dobrze, waga niska ale taka uroda, siniaki pod oczami-widocznie tak ma być.
                  Może więcej człowieczeństwa i poważnego traktowania, a nie strajki uliczne i
                  odfajkować, pięć minut na pacjenta, nie możesz mieć dwóch dolegliwości na raz
                  bo mamy dla ciebie tylko 5-10 min przesada aż tyle, ale przyjdż prywatnie,
                  otrzymasz poradę aby znów przyjść prywatnie...Mnożyć można opłakany stan
                  stosunków lekarz-i ...
      • bdbasdsbs Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 21:03
        ehe, i tak to wlasnie jest jak napisales ponizej. nie jest to sposob na
        leczenie, kiedy jest juz za pozno, jest to raczej sposob na zycie (mam na mysli
        homeopatie), kiedy rozumiemy, ze ostatecznie tak czy siak leczy sie nasze
        cialo przy pomocy tego co ma do dyspozycji i najlepiej jest, kiedy ono zwalcza
        te 80% samo..

        "Ten przykład o rozcieńczeniu alergenów to nic innego
        jak prewencyjne szczepienie. Najwyrażniej nie jest to dobre, ponieważ nie
        powstało w laboratoriach GSK, czy Bayer. Ale rozcieńczenie zarazków w
        szczepionce przeciwko grypie już jest OK, chociaż jej skuteczność jest taka
        sobie (w mojej firmie zachorowali wszyscy, którzy się zaszczepili - razem
        kilkanaście osób). Do mnie najbardziej trafia to, co kiedyś powiedział prof.
        Religa "80% chorób organizm leczy sam". Nie traktuję homeopatii jakoś
        specjalnie, wystarczy zachować trochę rozsądku. Faktem jest, że moje dzieci
        przestały chorować, kiedy żona zaczęła uodparniać je homeopatycznie. A one
        nie miały emocjonalengo związku ani z lekarzem, ani z tymi granulkami, które
        łykały."
      • snajper55 Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 21:20
        techneg napisał:

        > Na efekty nie trzeba było długo czekać GSK, które przejęło jedną z Polf wypro
        > mowało Rutinoskorbin za 3-5 zł, które jeszcze niedawno kosztowało 60 gr. I o
        > to w tym chodzi, o kasę.

        To rynek ustala cenę, nie producent.

        S.
      • zm23 Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 22:08
        techneg ma racjeĘĘe






        techneg ma rację






      • zm23 Re: Walka o rynek, ot co. 30.08.05, 22:09
        techneg ma rację






      • facet123 Re: Walka o rynek, ot co. 31.08.05, 08:24
        > W tym artykule jest tylko jedna prawda, z której wynika, że producenci tzw.
        > klasycznych lekarstw ostro walczą o rynek zbytu na swoje lekarstwa.

        Tu akurat masz rację, ale reszta twojej wypowiedzi przeczy sobie - producenci
        leków stracą na odkryciu nieskuteczności homeopatii, bo przecież taki wynik
        badania wyklucza z rynku część ich produktów. W ich interesie leży aby jak
        najwięcej różnorodnych leków było w aptekach refundowanych.

        > przykład o rozcieńczeniu alergenów to nic innego jak prewencyjne szczepienie.

        Jeżeli alergen roznieńczymy tak, że nie ma jego żadnej cząsteczki w porcji
        leku, to otrzymaliśmy wodę, tudzież masę tabletkową. Nie ma czegoś takiego jak
        zapach na poziomie molekularnym (bo zapach to przecież też molekuły). Dlatego
        leki homeopatyczne mogą działać tylko jako placebo.

        > Faktem jest, że moje dzieci przestały chorować, kiedy żona zaczęła uodparniać
        je homeopatycznie

        A nie pomyslałeś, że może po przebyciu kilku chorób, w miarę dorastania
        organizmu, dzieci Twoje uodporniły się same? Że zadziałało to co powiedział
        Religa ("80% chorób organizm leczy sam") i Twoje dziecie poprostu uodporniły
        się samoistnie, a fakt równoczestego podawania im leków homeopatycznych nie
        miał z tym nic współnego?
        Podważanie kilkudziesięciu niezależnych testów klinicznych (przeprowadzontch na
        dziesiątakch pacjentów kazdy) na podstawie obserwacji jedynie swoich dzieci to
        chyba niezbyt naukowy sposób weryfikacji wiedzy medycznej.



      • irenka_en Re: Walka o rynek, ot co. 31.08.05, 10:13
        techneg napisał:
        >To całe tworzenie fobii o kleszczach i zapaleniu opon mózgowych to dzieło
        Bayera, żeby sprzedawać szczepionki.

        Coz, przez brak szczepionki i kleszcza zdobylam prawie miesieczne zwolnienie i
        dwa tygodnie zastrzykow. Pofarcilo sie tobie, ze nigdy nie trafiles na
        zakazonego...
      • chochlik11 Prawdziwa historia! 31.08.05, 13:55
        Mozna do homeopatii z rezerwa ale nie mozna zaprzeczyc ewdidentnym dowodom na
        dzialanie! Moja córka zaczela sie leczyc homeopatycznie w 3 roku zycia- od tej
        pory generalnie nie choruje. Teraz ma 7 lat- jej rówiesnice zapadaja na
        zapalenie oskrzeli po kilka razy do roku a ona nic mimo ze wskazania- Tata jest
        alergikiem. Inna historia. Moja ciotka, która w latach 80 przebywala w bylym
        ZSRR zostala wyleczona z do dzisiaj niezidentyfikowanej choroby przy której
        wystepowala martwica nogi- wlasnie przez homeopatie. Lekark - Rosjanka
        zaplikowala jej jakies "dziwne kulki" i zalecila odpowiednia diete- to
        uratowalo ciotke przed amputacja! O ile w tym ostatnim przypadku mozna mowic o
        efekcie placebo (daj Bóg wszystkim takie efekty!!) to w przypadku mojej córki
        Nie! Kosciól bardzo atakuje homeopatie wskazujac na konszachty ze "zlym". ja
        bardzo sznuje kosciól - homeopatia nie odsunela mnie od niego- nie jestem wcale
        ani gorszym ani lepszym czlowiekiem odkad ja i moja rodzina lecza sie
        homeopatycznie. Moim zdaniem takie kampanie odbieraja tylko chorym nadzieje.
        prosze pamietac ze prawdziwy dobry lekarz homeopata nie zapisze leków z tej
        grupy gdy u pacjenta wystepuje ostry stan zapalny!!
      • ewarest Re: Walka o rynek, ot co.Nauka już nie wiarygodna! 31.08.05, 15:52
        No właśnie dzisiaj krzyk że homeopatia nie pomaga a jutro bedzie krzyk że jest
        rewlacyjna, jako naukowiec już nie wierzę nauce -ta dziedzina to kpina!!, liczy
        si etylko kasa i kto silniejszy!!
    • sothis666 Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 19:21
      > Tez mi news. To bylo wiadome juz dawno. Homeopaty kupowali naiwniacy placac
      > za cos co nigdy im nie pomagalo.

      Ha.
      a jak nazwiesz takich ktorzy placa za coś co im szkodzi?
      bo lekarz przepisujacy na wszystko prochy, za ktore dostal prezencik od firmy (i juz nie pamieta czego uczyli na studiach) mowi na nich 'pacjenci':)
      • bzychnur Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 19:50
        Roznica miedzy lekarzem a homeopata jest taka, ze lekarzem zostaje sie po 6
        latach nauki, zdaniu setek egzaminow i odbyciu praktyki zawodowej. Juz na
        egzaminach wstepnych eliminuje sie bezlitosnie nieukow.(Znajomosci moze
        pomagaja, ale jak zabraknie paru punktow).
        Natomiast homeopata moze zostac byle analfabeta i zazwyczaj trafiaja do tego
        zawodu nieudaczniki, z innych profesji (jakie szkoly ksztalca w tym kierunku?)
        Jesli idziesz do lekarza i ci nie pomoze to miales pecha.
        Ale mozesz go za nieudzielenie pomocy albo za blad w sztuce podac go do sadu.
        Jezeli idziesz do homeopaty to jestes idiota. Zaden homeopata nie odpowie przed
        sadem za podanie albo niepodanie pacjentowi szklanki wody destylowanej!
        • sothis666 Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 20:17
          Tylko pozostaje pewien maly problem:

          www.zdrowie.wlkp.pl/?mod=showbase&miasto=Pozna%F1&kat=lekarze%20homeopaci
          -pewnie analfabeci, przez 6 latek odpisywali na kartkóweczkach, co?

          Gratulacje z okazji absolutnej wiedzy o człowieku i jego zdrowiu.
          Polska Ak. Nauk powinna z miejsca mianowac Cię członkiem rzeczywistym, zatrudnic i przyznac dozywotnia rente. Bedziesz na odleglosc ocenial wartosc metod terapeutycznych na podstawie ich nazw. Taki oficjalny New Age:)
          • bzychnur Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 21:01
            Nie oceniam metod na podstawie nazw tylko na podstawie wynikow, o ktorych
            traktuje artykul. Ty natomiast dokonujesz oceny na podstawie wlasnych przekonan.
            • holyboy_666 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 30.08.05, 22:08
              bo skuteczność homeopatii widziałem na wlasne oczy u mojego dziecka. pierwszym
              lekiem, jaki dostało w zyciu, był lek homeopatyczny. miała 6 miesięcy, więc mowy
              o kontakcie z lekarzem byc nie moglo, tak samo jak wiary w skuteczność takiego
              leczenia. a lek ZADZIAŁAŁ MOMENTALNIE.
              • kow3l Re: moje oceny sa z zycia wzięte 30.08.05, 22:18
                Momentalnie to zadzialal organizm dziecka a nie bezwartosciowe granulki z
                cukrem,ktore mu podales. Natura ma potężne zdolności samoleczenia wielu
                schorzeń i równoległe połykanie pseudoleków nie może przesłonić tego efektu.
                Ludzie nie potrafią odróżnić autoterapii od efektu działania leku. To tyle na
                ten temat
                • sothis666 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 30.08.05, 23:35
                  Terefere.
                  Swiatopoglad naukowy, 6 lat studiow a wszystko inne to cukier i aqua destilata. A jak czlowiek pisze o konkretnym przypadku to od razu "potężne zdolności samoleczenia wielu schorzeń". A znamy mechanizm? Wiemy jak je uaktywnic? Wyjasnic? Wykorzystac? Guzik. Cos jak homeopatia, te zdolnosci, co nie?:)
                  Nieznane przyczyny, efekty nieprzewidywalne.
                  To moze tez ich nie ma, jak homeopatii?

                  Coś Szanowny Oponent magię magią zaczął zwalczać... :)
                  • facet123 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 31.08.05, 08:34
                    > Cos jak homeopatia, te zdolnosci, co nie?:)

                    Nie. Układ odpornościowy człowieka był badany od dawna i jest badany ciągle.
                    Jest mnóstwo prac naukowych na ten temat i mimo, że wszysktiego jeszcze nie
                    rozumiemy i długo pewnie nie zrozumiemy, to główne mechanizmy są mniej więcej
                    znane. Natomiast jedyne czym dysponuje "nauka homeopatyczna" to dogmatyczanie
                    przyjęta zasada, że "podobne trzeba leczyć podobnym" i tak samo dogmatyczna
                    zasada o rozcienczaniu w nieskonczoność.

                • polek5 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 31.08.05, 04:40
                  bardzo dobrze widać dziłanie homeopatii na dzieciach które ząbkują - po podaniu
                  homeopatii za chwilę sie uspokajają. Osobiście sprawdziłem na sobie m.in.
                  homepoatię na zaparcia - zdecydowanie nie polecam w dawce większej nią zalecana
                  - a podobno to nie działa ;)
                  • facet123 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 31.08.05, 08:37
                    > bardzo dobrze widać dziłanie homeopatii na dzieciach które ząbkują - po
                    podaniu
                    > homeopatii za chwilę sie uspokajają. Osobiście sprawdziłem na sobie m.in.
                    > homepoatię na zaparcia - zdecydowanie nie polecam w dawce większej nią
                    zalecana
                    > - a podobno to nie działa ;)

                    1. Dzieci które ząbkują - kostka cukru też wtedy pomaga. Sprawdziłeś, czy te
                    homeopatyczne tabletki nie są zrobione na cukrze
                    2. homeopatia na zaparcia - sprawdziłeś czy ten lek który sprawdzałeś jest
                    naprawdę homeopatyczny? Może oprócz tego zawiera nieco klasycznej substancji
                    przeczyszczającej?
                  • lungompa Re: moje oceny sa z zycia wzięte 31.08.05, 16:37
                    Zaraz zaraz - homeopatyczny lek na zaparcia ??? Podobne leczyc podobnym...
                    Czy to znaczy, ze zjadles tabletke z g... ? I pomoglo ? Naprawde ?
                    O rany !!! Juz samo to mnie odrzuca od homeopatii...
                • lachesis9 czy są przypadki szkodliwego działania homeopatii? 31.08.05, 17:22
                  Czemu się wszyscy tak bardzo czepiają tej homeopatii?Przecież skoro pomaga to
                  chyba dobrze, i wszystko jedno w jaki sposob to działa. Czy ktoś słyszał o
                  przypadku gdzie homeopatia by zaszkodziła?Albo, zeby lekarz sie pomylił i
                  doprowadził do smierci pacjenta?Ci cali naukowcy zaczeli sieę przejmować
                  homeopatią nie dlatego ,ze to nie dziala, tylko dlatego, ze jest coraz wiecej
                  zwolennikow tej metody i gdyby tak dalej poszło to tracili by olbrzymie sumy.
                  Ciekawe czy te badania zostaly naprawde przeprowadzone. A swoja droga to wizyta
                  u homeopaty nie kosztuje wcale drogo a leki homeopatyczne jeszcze mniej.Mnie
                  osobiście jest obojetne czy lecze sie u zwyczajnego lekarza czy u homeopaty,
                  najwazniejsze zeby leczenie przyniosło efekty bez żadnych skutków ubocznych.A
                  co do placebo- to dlaczego np. antybiotyki czasami nie pomagają, w końcu
                  zażywając je jesteśmy nastawieni na to że nam pomogą.
                  • snajper55 Re: czy są przypadki szkodliwego działania homeop 01.09.05, 00:40
                    lachesis9 napisała:

                    > Czemu się wszyscy tak bardzo czepiają tej homeopatii?Przecież skoro pomaga to
                    > chyba dobrze, i wszystko jedno w jaki sposob to działa.

                    Zgadza się. Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś zamiast się leczyć bierze nic
                    nie warte preparaty homeo, a organizm sam choroby nie zwalczy. Wtedy preparaty
                    homeo mogą być przyczyną powikłań a nawet śmierci. Choroba nie leczona czasem
                    zabija.

                    S.
              • pantanal Re: moje oceny sa z zycia wzięte 30.08.05, 23:38
                u mnie podbnie dziala sedatif. Bez kontaktu z lekarzem
                • snajper55 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 31.08.05, 00:26
                  pantanal napisał:

                  > u mnie podbnie dziala sedatif. Bez kontaktu z lekarzem

                  A po co kontakt ? wystrczy Twoja wiara w działanie. Placebo.

                  S.
              • facet123 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 31.08.05, 08:30
                > o kontakcie z lekarzem byc nie moglo, tak samo jak wiary w skuteczność takiego
                > leczenia. a lek ZADZIAŁAŁ MOMENTALNIE.

                Dziecko kontaktu z lekarzem nie miało, że Ty miałaś - może zasugerowałaś się
                tak jego wywodami, że potraktorawaś naturalną odporność twojego dziecka jako
                efekt działania leków homeopatycznych. Zresztą piszesz, że dziecko dostało jako
                pierwszy w życiu lek homeopatyczny, a to znaczy, że nie masz zadnego
                porównania, żadnej dłuższej terapii, którą mogło by zakończyć podanie leku
                homeopatycznrgo. Podałaś lek, zrobiło się lepiej więc to działa - ale nie wiesz
                czy z powodu leku, czy autoterapii.
                • holyboy_666 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 06.09.05, 10:58
                  chyba nie czytales tego, co napisalem, napiszę więc jeszcze raz, innymi słowami,
                  także po polsku

                  1. dziecko mialo 6 m-cy
                  2. zareagowalo na lek po 5 minutach

                  nadal chcesz to wyjasniac moją autosugestią? nawet jesli ci powiem, ze do tego
                  momentu wysmiewalem sie z homeopatii?
                  • snajper55 Re: moje oceny sa z zycia wzięte 06.09.05, 11:31
                    holyboy_666 napisał:

                    > 1. dziecko mialo 6 m-cy
                    > 2. zareagowalo na lek po 5 minutach

                    Mnie czarny kot przebiegł drogę. Po pięciu minutach ptak ubrudził mi ramię. To
                    jest niezaprzeczalny dowód, że czarny kot przynosi pecha.

                    S.
            • 7em a co naukowo-medyczne... 31.08.05, 16:15
              betono-ciemniaki powiedza na leczenie zwierzat homeopatycznie. przynosi
              wysmienite rezultaty. mam pytanie czy psa tez mozna zasugerowac?


              5040
              • andybla Re: a co naukowo-medyczne... 31.08.05, 17:46
                7em napisał:

                > betono-ciemniaki powiedza na leczenie zwierzat homeopatycznie. przynosi
                > wysmienite rezultaty. mam pytanie czy psa tez mozna zasugerowac?
                >
                >
                > 5040
                Nie powinieneś podpisywać się imieniem i nazwiskiem na pocz. postu.
          • kubecek Oszusci ot co 30.08.05, 22:31
            Podales link. Ale to sa oszusci. Wez tego np. Marka Pawlusa, uzywa stopnia DR
            [doktor].
            Wejdz teraz do bazy danych www.nauka-polska.pl gdzie sa wszyscy
            prawdziwi doktorzy - i nie znajdziesz go - bo to zwykly oszust.
            www.nauka-polska.pl/ludzie/os_inf_f.htm
            bezprawnie przywlaszyl sobie stopien doktora - nie robil nigdy doktoratu.
            Podobnie jest z "lek." - popros ich na pierwszej wizycie o dyplom lekarza -
            wyniesie Cie ochrona i zrzuci ze schodow.
            Podobnie w bazie:
            www.nauka-polska.pl/ludzie/os_inf_f.htm
            nie ma oszustki poslugujacej sie danymi: "dr. Bogna Namysl" - nie jest ani
            lekarzem ani doktorem.
            Itd.
            Co - dales sie nabrac?
            Pozostali w bazie tez nie wystepuja - to zwykla sciema i oszustwo - powinni ich
            wsadzic

            • sothis666 Do lekarza oszołomku/o :) 31.08.05, 02:44
              kubecek napisała:

              > Podales link. Ale to sa oszusci. Wez tego np. Marka Pawlusa, uzywa stopnia DR
              > [doktor].
              > Wejdz teraz do bazy danych www.nauka-polska.pl gdzie sa wszyscy
              > prawdziwi doktorzy - i nie znajdziesz go - bo to zwykly oszust.
              > www.nauka-polska.pl/ludzie/os_inf_f.htm
              > bezprawnie przywlaszyl sobie stopien doktora - nie robil nigdy doktoratu.

              Przyjmij do wiadomosci ze w języku polskim, mówionym i pisanym, powszechnie, choc nie zawsze precyzyjnie DR uzywaja lekarze, ktorzy maja prawo wykonywania zawodu oraz ukonczyli studia, natomiast niekoniecznie pisali prace doktorskie.
              (jak mowisz do dentysty - dr czy 'lekarzu', a może: 'magistrze'?;)
              www.nauka-polska.pl zawiera tylko autorow obronionych prac doktorskich.

              > Podobnie jest z "lek." - popros ich na pierwszej wizycie o dyplom lekarza -
              > wyniesie Cie ochrona i zrzuci ze schodow.

              A to czy ktos jest 'oszustem' czy lekarzem sprawdza sie tu:
              www.nil.org.pl/xml/nil/rejlek/hurtd
              > Podobnie w bazie:
              > www.nauka-polska.pl/ludzie/os_inf_f.htm
              > nie ma oszustki poslugujacej sie danymi: "dr. Bogna Namysl" - nie jest ani
              > lekarzem ani doktorem.
              > Itd.

              I sobie tam mozesz przeczytac co nastepuje:

              Bogna Maria Namysł
              Nr prawa wykonywania zawodu 6391144
              Nr seryjny dokumentu uprawniającego AC 071312
              Członek OIL Wielkopolska IL w Poznaniu
              Nr rejestru 63-11-6391144
              Status wykonujący zawód
              Specjalizacje: L06-22-239, choroby wewnętrzne, st. 1

              Marek Paweł Pawlus
              Nr prawa wykonywania zawodu 9767173
              Nr seryjny dokumentu uprawniającego AC 064869
              Członek OIL Wielkopolska IL w Poznaniu
              Nr rejestru 63-11-9767173
              Status wykonujący zawód
              Specjalizacje: L19-25-394, neurologia, st. 1
              L28-25-420, radiodiagnostyka, st. 2

              > Co - dales sie nabrac?

              Ja nie ale, byc moze, ktos dał sie nabrać Tobie.
              I tylko z tego powodu odpisuje na kretyński post, w którym obrażasz wykonujących dobrze swą pracę ludzi, jedynie dlatego ze ich wiedza i doświadczenie zawodowe nie pasuja do Twojego ciasnego jak zeński narzad płciowy myszki laboratoryjnej światopoglądu. Wstyd.

              > Pozostali w bazie tez nie wystepuja - to zwykla sciema i oszustwo - powinni ich
              > wsadzic
              >

              Pozostali powinni Ci wsadzić Twojego posta - bit po bicie.
              I na tym skończe.


              • kssen Re: Do lekarza oszołomku/o :) 31.08.05, 08:44
                No to ja tez byłem na tym linku. I jest zasadnicza różnica, jeżeli zwyczajowo pacjent zwraca się do lekarza per "doktorze", a umieszczeniem tytułu "dr" przed nazwiskiem np w ogłoszeniu bo to świdczy o tym, ze ma sie tytuł doktora po obronieniu pracy.
                I jszecze - grypy nie leczy sie antybiotykami, bo te nie działają na wirusy. Również nie warto w nieskończoność leczyć antybiotykami dzieci z obniżoną odpornością. No to na tyle - nigdy nie twierdziłem, że wszyscy moi koledzy lekarze postepują zgodnie z zasadami wiedzy. Natomiast pojedyncze przypadki wyleczeń - zwłaszcza tam gdzie nader często do tego wyleczenia dochodzi samoistnie - np. astma u dzieci - jest taki post poniżej, czy zespoły obnizonej odporności, a chociażby wielokrotnie podawana jako przykład infekcja grypowa, nie sa dowodami na skuteczność homeopatii. I jeszcze - właśnie dzieci są najbardziej podatne na sugestię.
              • eptesicus DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 13:18
                > Ja nie ale, byc moze, ktos dał sie nabrać Tobie.
                > I tylko z tego powodu odpisuje na kretyński post, w którym obrażasz > e nie
                pasuja do Twojego ciasnego jak zeński narzad płciowy myszki laboratoryjne
                > j światopoglądu. Wstyd.

                dlaczego wstyd? Czy sa prace pokazujace zgodnie z naukowa metodologia (wielkosc
                proby, proby kontrolne) skutecznosc homeopatii? Czy sa prace chocby tylko
                proponujace wyjasnienie, na czym polega - z fizycznego punktu widzenia -
                mechanizm "pamieci molekularnej"? Przytoczony tu powyzej przyklad ze "mojemu
                dziecku natychmiast pomoglo" o niczym nie swiadczy. Swiadczylo by 50 albo 100
                dzieci ktorym pomogl podany lek homeopatyczny i 50 od 100 dzieci u ktorych nic
                sie poprawilo bo nie podano leku! "Wyleczalnosc" w pierwszej grupie powinna byc
                wieksza niz w drugiej, przy czym wazny jest % albo jakas miara tendencji
                centralnej z populacji, bo przypadki odstajace sa tylko odstajace. Kazda
                populacja wykazuje zmiennosc - stad skuteczny lek jednym pomaga, innym nie, ale
                ogolnie za skuteczny mozna uznac tylko taki, ktory pomaga w wiekszym stopniu
                niz placebo.

                to nie ciasnota umyslu tylko dyscyplina we wnioskowaniu. Dictur horribilis -
                okrutny dyktat to podstawa metody naukowej. Przyjmowanie prawdy dostarczonej na
                mocy dowodu, niezaleznie od tego czy jest zgodny z moimi pogladami czy nie.

                "mojemu dziecku pomogl natychmiast". Wczoraj zlapalem nad rzeka dwa nocki rude
                (to taki gatunek nietoperza), samiec i samica. Ten pierwszy mial przedramie
                dluzsze niz samica. Zgodnie z takim wnioskowaniem, powinienem uznac ze samce sa
                wieksze niz samice. Oczywiscie bzdura, bo w tym miejscu zlapalem juz ich setki,
                jak sie zbada rozklady zmiennych, wartości średnie z obu prob, wyraznie widac
                ze przecietna samica jest WIEKSZA od samca. To zreszta u nietoperzy od dawna
                wiadomo i nie tego moje badania dotycza. Chodzi o cos innego - zawsze znajdzie
                sie taki samiec nocka rudego ktory jest wiekszy od jakiejs wyjatkowo malej
                samicy, bo rozklady dlugosci przedramienia u jednej i drugiej plci zachodza na
                siebie.

                praca w "Lancet" OBALILA teorie o skutecznosci homeopatii. Tak wlasnie zachodzi
                postep w naukach przyrodniczych. Teorii z samych zalozen metodologii nauk nie
                mozna udowodnic, mozna ja tylko obalic. Teorie ktorych nie obalono staja sie
                obowiazujace - dopoki jednak ktos ich nie obali :-)
                • andybla Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 14:30

                  > postep w naukach przyrodniczych. Teorii z samych zalozen metodologii nauk nie
                  > mozna udowodnic, mozna ja tylko obalic. Teorie ktorych nie obalono staja sie
                  > obowiazujace - dopoki jednak ktos ich nie obali :-)

                  Muszę cię niestety zmartwić. Homeopatia działa i nie przestanie działać tylko
                  dlatego że ktoś powiedział że nie działa. Zastanawiam się raczej jaki był cel
                  ogłaszania tej nieprawdy. Na razie ludziom nie udało się poznać mechanizmów
                  działania homeopatów choć znamy sposób oraz fakt że działają. Powątpiewam
                  raczej w naukowe żeby nie powiedzieć pseudonaukowe wyniki badań świadczące o
                  bezużyteczności tego co niewątpliwie działa. Odsyłam do mojego poprzedniego
                  postu. Jeszcze jedno: autorytety naukowe często były wykorzystywane do
                  głoszenia nieprawdziwych wyników badań a po drugie od metod badania zależy
                  często ich wynik (czy tak być powinno?) Niegdyś upowszechniono naukowy pogląd o
                  wyższości rasy aryjskiej nad powiedzmy niearyjską.
                  • kow3l Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 15:27
                    To ja musze Cie zmartwic-homeopatia nie dziala (bo dzialac nie ma prawa),ale
                    zawsze bedzie duzo takich ludzi jak Ty, ktorych ktos inny bedzie robil w ciula
                    • andybla Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 16:29
                      kow3l napisał:

                      > To ja musze Cie zmartwic-homeopatia nie dziala (bo dzialac nie ma prawa),ale
                      > zawsze bedzie duzo takich ludzi jak Ty, ktorych ktos inny bedzie robil w ciula

                      Tobie po prostu brakuje wiedzy i doświadczenia. Podaję Tobie argumenty na fakt
                      działania homeopatów a Ty mówisz, że ja Ciebie w ciula robię? Przejrzyj sobie
                      to forum. Są tu ludzie którzy mają pozytywne doświadczenia jako odbiorcy
                      terapii. Zabaw się w statystyka, policz ich. Policz niezadowolonych z leczenia.
                      Pozostali to wierzący lub niewierzący - możesz ich spokojnie odrzucić.
                      Nie stosowałbym takiego leczenia gdybym tylko w to wierzył, wiarę w ich
                      działanie można spokojnie odrzucić, one po prostu działają. Ja nie zamierzam
                      dowodzić tu tego dowodzić. Uważam jedynie, że badania zakończone oświadczeniem
                      o braku działania tych leków są po prostu nieprawdą.
                      • eptesicus Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 16:45
                        > działanie można spokojnie odrzucić, one po prostu działają. Ja nie zamierzam
                        > dowodzić tu tego dowodzić. Uważam jedynie, że badania zakończone
                        oświadczeniem
                        > o braku działania tych leków są po prostu nieprawdą.

                        to ze przeszla ci choroba po zażyciu leku X to nie oznacza od razu, ze lek
                        zadzialal, choroba mogla przejsc sama. A jesli u stu innych ludzi przeszlo -
                        nadal o tym nie swiadczy, bo to nie jest kontrolowany eksperyment. Nie spelnia
                        elementarnych zalozen metodologii naukowej. Ladnie by to bylo, gdyby
                        dopuszczano do sprzedazy leki (te "tradycyjne") w oparciu o opinie ludzi z
                        forum. Dopuszcza sie je po scisle kontrolowanych wynikach badan klinicznych, to
                        znaczy ze tych ludzi "z forum" trzeba zebrac razem i poddac leczeniu (niech
                        bedzie, jak chce sothis666 ze indywidualnie) a innych indywidualnie nie poddac.
                        • andybla Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 18:32
                          eptesicus napisał:

                          > > działanie można spokojnie odrzucić, one po prostu działają. Ja nie zamier
                          > zam
                          > > dowodzić tu tego dowodzić. Uważam jedynie, że badania zakończone
                          > oświadczeniem
                          > > o braku działania tych leków są po prostu nieprawdą.
                          >
                          > to ze przeszla ci choroba po zażyciu leku X to nie oznacza od razu, ze lek
                          > zadzialal, choroba mogla przejsc sama. A jesli u stu innych ludzi przeszlo -
                          > nadal o tym nie swiadczy, bo to nie jest kontrolowany eksperyment. Nie
                          spelnia
                          > elementarnych zalozen metodologii naukowej.

                          Fakt działania nie jest dowodem. To czym jest fakt działania?

                          Ladnie by to bylo, gdyby
                          > dopuszczano do sprzedazy leki (te "tradycyjne") w oparciu o opinie ludzi z
                          > forum. Dopuszcza sie je po scisle kontrolowanych wynikach badan klinicznych,

                          Owszem ale leki konwencjonalne i homeopatyczne działają w ramach odmiennej
                          farmakodynamiki. W przypadku homeopatów nie ma możliwości zatrucia - nie
                          szkodzą. Dlaczego nie korzystać z czegoś co pomaga? Absolutnie w najmniejszym
                          stopniu nie uchybiam roli farmakologii konwencjonalnej - jest niezbędna. Nie
                          rozumiem jednak dlaczego odmawiać racji bytu czemuś co działa korzystnie na
                          organizm i mówić publicznie że tak nie jest.

                          to
                          >
                          > znaczy ze tych ludzi "z forum" trzeba zebrac razem i poddac leczeniu (niech
                          > bedzie, jak chce sothis666 ze indywidualnie) a innych indywidualnie nie
                          poddac.
                      • kow3l Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 16:55
                        No to Cie uswiadomie statystycznie. Mam do czynienia z chorymi na co dzien i
                        nie bylo ani jednego przypadku, w ktorym sama homeopatia by pomogla. ZAWSZE
                        bylo na to inne wytlumaczenie. Jedak do czesci osob fakty nie trafiaja,zawsze
                        beda wiedziec lepiej niz leczacy ich lekarz/ A niezadowolonych z leczenia
                        zawsze bylo i jest wielu (obojetnie czy biora leki czy nie). Wytlumaczenie jest
                        jedno-kazdy Polak zna sie na na pilce noznej i medycynie ;-)
                  • snajper55 Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 15:51
                    andybla napisał:

                    > Muszę cię niestety zmartwić. Homeopatia działa i nie przestanie działać tylko
                    > dlatego że ktoś powiedział że nie działa.

                    Ależ działa. Nikt nie twierdzi, że nie działa. Działa tak samo jak placebo.

                    S.
                  • eptesicus Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 16:39
                    > często ich wynik (czy tak być powinno?) Niegdyś upowszechniono naukowy pogląd
                    o
                    >
                    > wyższości rasy aryjskiej nad powiedzmy niearyjską.

                    to nie byl nigdy naukowy poglad, bo nienaukowe jest samo pytanie. Co to jest
                    wyższosc? Chodzi o wzrost? ;-)) Pomijajac juz nienaukowe stwierdzenie "rasa
                    aryjska". Aryjczycy czyli Indoeuropejczycy to grupa jezykowa a nie rasa w
                    rozumieniu grupy ludzi o podobnych cechach morfologicznych. Tak wiec przyklad
                    chybiony, a ze glosili go ludzie uwazajacy sie za naukowcow to ich problem

                    artykul w "Lancet" podsumowal wiele prac roznych zespolow probojacych udowodnic
                    jedno lub to drugie - przeciwne i takie sa wnioski z calosciowego obrazu sprawy
                • sothis666 Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 14:44
                  eptesicus napisał:

                  > dlaczego wstyd? Czy sa prace pokazujace zgodnie z naukowa metodologia
                  (wielkosc
                  >

                  Wstyd z tego prostego i calkiem nienaukowego powodu, ze ktos nawymyslal
                  uczciwym ludziom tylko dlatego, ze nie chcialo sie pomyslec przy klikaniu.

                  > proby, proby kontrolne) skutecznosc homeopatii? Czy sa prace chocby tylko
                  > proponujace wyjasnienie, na czym polega - z fizycznego punktu widzenia -
                  > mechanizm "pamieci molekularnej"? Przytoczony tu powyzej przyklad ze "mojemu
                  > dziecku natychmiast pomoglo" o niczym nie swiadczy. Swiadczylo by 50 albo 100
                  > dzieci ktorym pomogl podany lek homeopatyczny i 50 od 100 dzieci u ktorych
                  nic
                  > sie poprawilo bo nie podano leku!

                  Jesli sie testuje metode, wypada cos o niej wiedziec. To, z w sprzedazy
                  jest 'lek homeopatycznny na grype' nie znaczy zaraz ze w homeopatii na grype
                  stosuje sie X gram substancji Y. To podejscie zaadaptowane z 'tradycyjnej'
                  medycyny i jak widac przynoszace dziedzinie szkode (aczkolwiek bywa skuteczne).
                  Homeopata stosuje preparaty indywidualnie (w zaleznosci od wieku, stanu
                  psychicznego, historii choroby a nawet tetna czy koloru skóry); w zasadzie nie
                  ma mozliwosci by zgodnie z regulami sztuki podac 100 osobom to samo na ident.
                  schorzenie. A nawet 2 osobom. Powtorze: prawdziwa homeopatia jest indywidualna.
                  Zonglerka liczbami nie prowadzi tu do niczego, najwyzej do marnowania papieru
                  jak w Lancet (sami napisali - im bardziej 'naukowo' -czyli duza próbka, kazdy
                  je to samo itd, tym gorszy wynik). Metodologie, ktore przywolales sluza do
                  uzasadniania rozumowan typu, pacjent na 89% wykazuje syndrom X, co w 92%
                  prowadzi do choroby Y, na którą w 85% pomaga Z. No i super - wyleczyles 70%
                  pacjentów na 100000. To bardzo dobrze, mozna i tak, ale funkcjonuje tez w
                  medycynie od tysiecy lat podejscie nieco inne. I powinno byc inaczej badane (co
                  nie jest trudn, trzeba tylko chciec).

                  > praca w "Lancet" OBALILA teorie o skutecznosci homeopatii. Tak wlasnie
                  zachodzi
                  >
                  > postep w naukach przyrodniczych. Teorii z samych zalozen metodologii nauk nie
                  > mozna udowodnic, mozna ja tylko obalic. Teorie ktorych nie obalono staja sie
                  > obowiazujace - dopoki jednak ktos ich nie obali :-)

                  Praca wykazala tylko indolencje ludzi, ktorzy zastosowali metody badawcze bez
                  uwzglednienia dostepnej wiedzy o obiekcie badań. Zmierzyli temperature lewatywą
                  i teraz ogłaszaja jaki dostali sensacyjny wynik:)

                  • eptesicus Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 16:36
                    > medycynie od tysiecy lat podejscie nieco inne. I powinno byc inaczej badane
                    (co nie jest trudn, trzeba tylko chciec).

                    prace ktore udowadnialy skutecznosc homeopatii nie byly przeciez prowadzone "w
                    inny sposob" - byly prowadzone dokladnie tak samo, tylko na mniejszych probach
                    itp., dlatego je skrytykowano i odrzucono. A jak chce sie te teze obalic -
                    wymaga sie "innego podejscia". Podwojne standarty

                    > Homeopata stosuje preparaty indywidualnie (w zaleznosci od wieku, stanu
                    > psychicznego, historii choroby a nawet tetna czy koloru skóry);

                    a skad on to wie? Jakie jest zrodlo tej wiedzy? Czy nie jest to jakas tradycja,
                    z ktorej - gdy sie poszuka korzeni - ulatuje cale powietrze? Co to znaczy wg
                    koloru skory i stanu psychicznego i wielu innych czynnikow - konkretnie, czego
                    wyznacznikiem jest kolor skory, z jakim szlakiem metabolicznym sie wiaze, np. w
                    procesach zwiazanych z grypa? Konkretnie prosze. Zadne ze zrodel dotyczacych
                    homeopatii sie do tego nie odnosi.

                    Kazda terapia powinna byc indywidualna, ale ta w "tradycyjnej medycynie"
                    (czyzby? tradycyjna to jest akupunktura, ziololecznictwo i puszczanie krwi,
                    tudziez homeopatia) jest ona oparta na wiedzy (fakt ze ulomnej) na temat
                    dzialania organizmu. Indywidualnie - mierzymy u danego chorego poziom cukru we
                    krwi, erytrocyty, EEG, EKG, kazdy ma inne, wiec specyficzne i trudne terapie sa
                    tez zindywidualizowane. Ale grype leczymy wiedzac co to jest grypa - ze jest to
                    infekcja wirusowa, ze oslabienie ukladu immunologicznego (ktory traktujemy
                    konkretnie - jako system leukocytow, limfocytow, makrofagow, przeciwcial i
                    kodujacych je genow, a nie mętniacko jako "odpornosc organizmu") itd. itp.
                  • citizenl Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 16:49
                    > Zonglerka liczbami nie prowadzi tu do niczego, najwyzej do marnowania papieru
                    > jak w Lancet (sami napisali - im bardziej 'naukowo' -czyli duza próbka, kazdy
                    > je to samo itd, tym gorszy wynik). Metodologie, ktore przywolales sluza do
                    > uzasadniania rozumowan typu, pacjent na 89% wykazuje syndrom X, co w 92%
                    > prowadzi do choroby Y, na którą w 85% pomaga Z. No i super - wyleczyles 70%
                    > pacjentów na 100000. To bardzo dobrze, mozna i tak, ale funkcjonuje tez w
                    > medycynie od tysiecy lat podejscie nieco inne. I powinno byc inaczej badane (co nie jest trudn, trzeba tylko chciec).

                    "Nasze metody po prostu nie poddaja sie naukowej weryfikacji, ale dzialaja.
                    Serio, mozecie nam wierzyc." :D
                    Typowe uciekanie od niewygodnych faktow. Nauka wielokrotnie dowodzila juz
                    ze homeopatia to wymysl i ze nie dziala, jedyne co pozostaje homeopatom to
                    powiedziec ze do nich metody naukowe sie nie stosuja.

                    > im bardziej 'naukowo' -czyli duza próbka, kazdy
                    > je to samo itd, tym gorszy wynik

                    Im wieksza probka tym bardziej wiarygodny wynik. To fundamentalna zasada
                    statystyki, obowiazujaca przy przeprowadzaniu wszelkich badan, nie wiem czy
                    kiedys o tym slyszales.
                    Jesli zrobisz ankiete na probce 3 osob to jak wiarygodne wyniki otrzymasz,
                    sam sobie odpowiedz.
                    Bredzenie o tym ze 'do kazdego przypadku nalezy podejsc indywidualnie' nie
                    dodaje homeopatii wiarygodnosci tylko jeszcze bardziej ja osmiesza.

                    W tej calej, niewsruszonej mimo naukowym dowodom, wierze w homeopatie widac
                    sporo podobienstw do religii. "Niech sobie naukowcy mowia co chca i publikuja
                    kolejne badania, a ja i tak bede twierdzil odwrotnie", "a jedna pani jak
                    pojechala do Fatimy to jej sie zlamana nozka zrosla", itd itp.
                    Nie wiem czy w ogole jest sens z tym walczyc, ludzie nie chca znac prawdy,
                    ludzie chca miec dobre samopoczucie, nawet jesli oparte na urojeniach.
                    • zkoza Re: DYSCYPLINA W WYCIĄGANIU WNIOSKÓW 31.08.05, 19:46
                      Był jakiś czas temu artykul bodaj w Wiedzy i Życiu na temat homeoterapii.
                      Jesli dobrz pamietam jako przyklad wzieto oscillotocinum (czy jak to sie pisze)
                      - bardzo intensywnie reklamownya "srodek przeciwgrypowy".
                      To co pamietam:
                      1) w skład tego "leku" wchodzi wyciag z kaczki.
                      Jenak kaczka starcza na wyprodukowanie "leku" za ponad milion euro.

                      2) sam widzialem lek homeo, w ktorym zastosowano rozcienczenie C 12
                      C oznacza rozcienczenie stukrotne, 12 oznacza powtarzanie tego rozcienczania
                      12 razy. Łatwo policzyc, ze w produkcie koncowym mozemy nie trafic na zadna
                      molekule danej substancji! Znalezienie jednej to bedzie sukces,
                      2 - cud!

                      "Leki" homeo nie znikna, bo
                      a) moga oficjalnie uchodzic za leki
                      b) moga byc intensywnie reklamowane
                      c) moga byc sprzedawane bez recepty w aptekach -
                      bo sa tak rozcienczone, ze nie moga nikomu zaszkodzic!
                      d) jesli poprosisz aptekarza o lek "bez recepty" - zaproponuje homeo
                      wyprodukowane w Niemczech lub Francji i kosztujacy kilkadziesiat
                      zl/filoke. Co, na dziecku bedziesz zalowal? Za lek kupiony w aptece?

                      ZK
            • facet123 Re: Oszusci ot co 31.08.05, 08:40
              > Podales link. Ale to sa oszusci.

              Nawet niektórzy prawdziwi lekarze w pogoni za pacjetem, mogli dorobić sobie
              kurs na lekarza homeopatę. Trudno im się dziwić, skoro organizacje i firmy
              wspierające leczenie homeopatyczne naganiają im pacjentów.


            • bpredki Re: Oszusci ot co 31.08.05, 11:53
              > Wejdz teraz do bazy danych www.nauka-polska.pl gdzie sa wszyscy
              > prawdziwi doktorzy - i nie znajdziesz go - bo to zwykly oszust.
              > www.nauka-polska.pl/ludzie/os_inf_f.htm

              Jedni wierzą w homeopatię, inni w Internet. Ta baza danych jest mocno niekompletna. Nie ma w niej ani mojego doktoratu z zeszłego roku, ani doktoratu ojca sprzed 11 lat. No ale, jeżeli piszą, że doktoraty należy im teraz zgłaszać samemu, to nie ma się co dziwić.
        • aron_kowalski Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 23:53
          Niestety kolego nie orientujesz się kto może zostać homeopatom.nie jest to
          osoba z ulicy tylko lekarz który robi taką specjalizacje i możesz jak lekarza
          podać go do sądu za bład w sztuce.
          Niestety w tej dyskusji biorą udział osoby które nie miały do czynienia z
          leczeniem homeopatycznym . Takie osoby jak zwykle są najmądrzejsze nic na ten
          temat nie widząc.
          • snajper55 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 00:31
            aron_kowalski napisał:

            > Niestety kolego nie orientujesz się kto może zostać homeopatom.nie jest to
            > osoba z ulicy tylko lekarz który robi taką specjalizacje i możesz jak lekarza
            > podać go do sądu za bład w sztuce.

            A to ciekawe, bo jeszcze nie słyszałem o takiej uczelni medycznej, która by
            miała taką specjalizację. Może podasz, gdzie można homeopatię studiować ?
            Pewnie na Wyższej Uczelni Nauk Ezoterycznych na Malediwach ? ;))

            S.
          • facet123 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 08:46
            > Niestety w tej dyskusji biorą udział osoby które nie miały do czynienia z
            > leczeniem homeopatycznym .

            Miałem do czynienia zarówno z teorią homeopatii (przeczytałem o tym kilka
            publikacji) oraz z praktyką homeopatii (brałem kiedyś leki homeopatyczne). Moje
            wnioski są dokładnie takie jak naukowców - Z samej teorii homeopatii wynika, że
            terapia taka nie może działać. Rozcienczanie w nieskończoność w celu otrzymania
            samego "zapachu" to jakieś gdybania nie mające ŻADNYCH podstaw naukowych.

            Co do działania praktycznego to u siebie nie zaobserwowałem, ale powiem
            sympatyką homeopatii, że oni z kolei nie wiedzą o potędze placebo. Wbrew
            pozorom, statystycznie podanie placebo prawie zawsze nieco pomaga. Dlatego w
            testach klinicznych chorych dzieli się nie na "leczonych" i "nie leczonych",
            ale na "leczonych lekiem" i "leczonych placebo". Wiec zamiast wypowiadać się o
            skuteczności leków homeopatycznych należłoby raczej odnieśc ją do skuteczności
            placebo, autosugestii i zdolności organizmu do samoistnej obrony i regeneracji.
            • visenna2 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:40
              Homeopatycznie leczy się też zwierzęta, które nie mają pojęcia o efekcie
              placebo:)
              • facet123 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 10:02
                > Homeopatycznie leczy się też zwierzęta, które nie mają pojęcia o efekcie
                > placebo:)

                Zwierzęta nie są podatne na efekt placebo, ale ich właściciele tak. Więc po
                podaniu leku, własciciel spodziewa się poprawy i jako poprawę interpretuje
                wszelkie reakcje swojego zwierzątka.
                Zresztą efekt placebo to nie jedyne źródło wyleczeń w przypadku leków
                homeopatycznych. Oprócz niego należy pamiętać, że organizm sam walczy z chorobą
                i wielu przypadkach potrafi ją pokonać bez udziału leków.

    • very_martini Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 19:23
      ależ posucha newsowa, że wyborcza się takimi rewelacjami zadowala...

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • ateresa21 Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 19:41
        Oj zacierają ręce firmy farmaceutyczne ,zacierają.
        Po chemioterapii , którą przeszłam przez poł roku po 2-ch miesiącach wyniki
        pogorszyły się. Lekarz rozłożył ręce.
        Podjęłam decyzję o braniu ziól, Nowitu i juz po miesiącu była poprawa.
        Przerwalam zioła i wynik ponownie pogorszył się. I jak tu nie wierzxyć ziołom.
        Zaznaczam, iż jestem pod kontrolą lekarską.
        • alia_od_noza Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 19:45
          Po pierwsze - zioła to nie homeopatia, zawierają substancje czynne, czasem nawet
          bardzo silne.
          Po drugie - wiara czyni cuda.
          • agnieszka_ka Do ateresy 30.08.05, 21:02
            Hej,
            a w jakim jestes wieku, jesli mozna spytac, atereso?
            • ateresa21 Re: Do ateresy 31.08.05, 09:06
              57
              • agnieszka_ka Re: Do ateresy 31.08.05, 18:25
                Do zycze powrotu do zdrowia! Trzymaj sie cieplo i nie dawaj za wygrana
                chorobie. Moja ciocia wygrala walke z rakiem, mimo braku optymizmu wsrod
                lekarzy, i juz ladne pare lat (moze z dziesiec) zyje bez nawrotow i przerzutow.
                • kow3l Re: Do ateresy 31.08.05, 19:03
                  To samo powie Ci wcale nie mala grupa osob, ktora nic nie brala i tez zyje.
                  Lekarze na nich postawili krzyzyk ale wyzdrowieli. Czesc rzeczy nie da sie
                  wyjasnic w medycynie do dzisiaj. Jednak tlumaczeniem stosowania granulek z
                  cukrem to juz niezla herezja ;-)
                  • agnieszka_ka Re: Do ateresy 01.09.05, 09:56
                    Nie, moja ciocia nie brala homeopatii. Tez brala jakies ziola, ale nie wiem
                    dokladnie co. W kazdym razie wszyscy w rodzinie uwazaja ze ja wiara wyleczyla.
                    Byla przez caly czas swiecie przekonana ze z tego wyjdzie. I wyszla.
          • lungompa Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 17:50
            Zgadzam sie - czasami nawet ziola moga czynic cuda (tak twierdzi moj kolega jak
            sobie wypali dwa albo trzy jointy :))) Ale to zwykla "Marycha" a nie jej dym
            100000 krotnie rozpuszczony tak na niego dzialala... :))
      • tyrtum Re: Koniec homeopatii? 20.06.07, 09:34
        A guzik prawda!!!!!!!
    • wiktor.p Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 19:48
      gowno nie koniec. artykul w lancecie byl szyty nicmi firm ,ktore traca ich cenne milony przez nikly rynek homeopatow. a sprawa dzialania jest jasna, dla tych , ktorzy wiedza, jak one dzialaja. niestety na niektorych dzialaja jak placebo, bo im wszystko jedno co biora, byleby ktoras gwiazda z na dobre i na zle je reklamowala itp. jednak nie da sie ukryc, ze dzialaja na uklad immunologiczny, i w jakims stopniu zwiekszaja odpornosc. jak ktos chce pozbyc sie bolu glowy homeopatem niech se walnie nia w sciane. moze pomoze...
      • kow3l Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 20:40
        "i w jakims stopniu zwiekszaja odpornosc"

        Tak ciekawe w jakim? Moze jakies zrodlo i to w miare wiarygodne. Lanceta chyba
        jednak nie przebije...Od ladnych pare lat w kazdym czasopismie lakarskim do
        ktorych mialem dostep mozna przeczytac o tym, ze homeopaty dzialaja jak
        placebo. Maja jedynie dzialanie psychogenne. Jedz cukier i wierz,ze to Ci
        pomoze. Bedzie taki sam efekt
      • snajper55 Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 21:25
        wiktor.p napisał:

        > niestety na niektorych dzialaja jak placebo, bo im wszystko jedno co biora,

        Prawdziwe lekarstwa działają niezależnie od tego, co się o nich sądzi.

        S.
      • facet123 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:00
        > sprawa dzialania jest jasna, dla tych, ktorzy wiedza, jak one dzialaja.
        > niestety na niektorych dzialaja jak placebo bo im wszystko jedno co biora

        Ale skuteczny lek powinien właśnie działać na takich którym "wszystko jedno co
        biorą". Jeżeli święcie wierzysz w działanie homeopatii, to nic dziwnego, że
        wszelkie rekacje organizmu na lek homeopatyczny starasz się tłumaczyć tym, że
        lek działą i pomaga.
    • papa_s Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 19:54
      Jaki koniec. Jaki koniec. To tak jaby powiedzieć, że szkodliwe jest palenie czy
      picie. Wszyscy o tym wiedzą. Odnosi to jakiś skutek. Dalej wszyscy palą czy
      chleją nawet ci co wypisują i mówią o tych zagrożeniach...
    • lubert Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 20:13
      to przecież już od dawna wiadomo, że homeopatia to takie samo oszustwo jak
      palenie świeczek w uszach czy leczenie misami tybetańskimi.
      żadna poważna, międzynarodowa firma farmaceutyczna nie zajmuje się produkcją
      takich substancji, za to często zajmują się tym biznesem ludzie mający wpływy w
      tym środowisku, np. w Polsce, często występująca w telewizji pani Irena Rej
      (psycholog z wykształcenia), będąca prezesem Izby Gospodarczej "Farmacja
      Poska", a jednocześnie właściciel firmy Dagamed,produkującej homeopaty.
    • tztz3 To działa !!!!! 30.08.05, 20:24
      Kiedyś miałem bardzo mocne przeziębienie - wysoka gorączka etc., poszedłem do
      lekarki która z miejsca zapisała mi antybiotyk a ja powiedziałem, że
      antybiotyku ja nie chce bo wyniszcza - właściwie wywiązała się pyskówka w
      wyniku której na końcu lekarka rzuciła mi na stół receptę na lek homeopatyczny -
      który wziąłem po raz pierwszy i w ogóle nie wiedziałem co to jest, i wiecie
      co.... brałem jedną małą tabletkę dziennie i już po pierszym dniu choroba
      praktycznie ustąpiła.

      Gdybym żarł antybiotyk tak jak proponowała to męczyłbym się pewnie z tydzień a
      poźniej kolejne 2 tygodnie organizm dochodziłby do siebie po leku.
      • kow3l Re: To działa !!!!! 30.08.05, 20:44
        Hmmm, mi wysoka goraczka tez niekiedy ustepuje po jednym dniu, czy biore jakies
        lekarstwo czy nie. Organizm ludzki sam zwalczal chorobe. Pewnie tak samo bylo w
        Twoim przypadku. Co do lekarza, to moze popelnil on blad. Sama wysoka goraczka
        nie jest wskazaniem do przepisania antybiotyku. Poza tym za malo wiadomo na
        temat Twojej przebytej choroby.
        • tztz3 Re: To działa !!!!! 31.08.05, 03:35
          To bylo dość dawno, ale nie mam w zwyczaju chodzic do lekarza z byle
          przeziębieniem - oprócz gorączki było jeszcze chore gardło lub kaszel dokładnie
          nie pamiętam, znam jednak na tyle swój organizm, że jestem pewny, że bez
          żadnego leku objawy utrzymywały by się długo.

          Naprawdę ten lek homeopatyczny zrobił na mnie wtedy duże wrażenie - chociaż
          nigdy więcej już leku z grupy homeopatycznych nie brałem....
      • przemek34 Re: To działa !!!!! 30.08.05, 20:51
        Z punktu widzenia homeopatii, gorączka nie jest objawem choroby, lecz świadczy
        o tym, że organizm sam próbuje zwalczyc chorobę ( wirusy, drobnoustroje ) etc.
        I to właśnie homeopatia mówi, że temperatury ( oczywiście jeśli nie jest bardzo
        wysoka ) nie należy obniżać, ani podawąc jakichkolwiek leków - w tym
        homeopatycznych również :)
        Przemek
      • agnieszka_ka Re: To działa !!!!! 30.08.05, 21:08
        Jak juz tu wczesniej mowiono, organizm sam leczy okolo 80 procent chorob.
        A moj tata mawia ze jak bedziesz brac leki to bedziesz chory tydzien a jak nie
        bedziesz brac to bedziesz chory siedem dni :))
        • agnieszka_ka Re: To działa !!!!! 30.08.05, 21:11
          Ja na przyklad jak czuje ze zaczyna mi sie przeziebienie to zjadam duzo
          cytrusow (cytryne, grejfrut, pomarancze) i w 99% przypadkow pomaga. Wieczorem
          czuje sie zle, a rano juz nic mi nie jest.
          Tez nie wiem czy to ta witamina C pomaga czy tez autosugestia (bo wiem ze MA
          POMOC i ze ZAWSZE POMAGA).
          Niech zyje placebo :)))
      • cozy.pal Nareszcie prawda o homeopatii 30.08.05, 23:16
        Nareszcie ktoś mądrze napisał. Homeopatia to bzdura, tyle razy brałam jakieś
        tabletki, kropelki i ani razu mi nic z tego nie pomogło. Nigdy w to nie
        wierzyłam i teraz podsumuję to jednym słowem: szarlataństwo.
      • ery Re: To działa !!!!! 31.08.05, 10:47
        Mi gorączka często mija po jednej tabletce Panadolu.
    • neuken Ciekawe kto płacił za badania . 30.08.05, 20:26
      Jak w Polsce lekarzom daje się wakacje na Barbados ,za przepisywanie
      odpowiedniego leku . Leki farmaceutyczne też nie są rewelacją np. ostatnia
      aferka z lekiem przeciwbólowym Vioxx ,który został wycofany ,bo można było
      dostać.... ataku serca .
      • kow3l Re: Ciekawe kto płacił za badania . 30.08.05, 20:47
        Bo w komisji orzekajacej co jest lekarstwem a co nie, tez siedza zwykli ludzie
        podatni na korupcje. Tylko to sie nazywa pod plaszczykiem upominku. Niestety
        masz racje. Co gorsze, takich lekarstw co nie powinny byc wprowadzone a zostaly
        jest coraz wiecej. Lek, ktory nie zostal do konca dokladnie sprawdzony zostaje
        zaakceptowany,a jak on dziala wychodzi dopiero "w praniu".
        • snajper55 Re: Ciekawe kto płacił za badania . 31.08.05, 01:00
          kow3l napisał:

          > Niestety masz racje. Co gorsze, takich lekarstw co nie powinny byc wprowadzone
          > a zostaly jest coraz wiecej.

          Na przykład leki homeo, wprowadzane na rynek przez koncerny chemiczne takie jak
          na przykład Boiron, producent sedatifu.

          S.
      • snajper55 Re: Ciekawe kto płacił za badania . 31.08.05, 00:59
        neuken napisał:

        > Jak w Polsce lekarzom daje się wakacje na Barbados ,za przepisywanie
        > odpowiedniego leku . Leki farmaceutyczne też nie są rewelacją np. ostatnia
        > aferka z lekiem przeciwbólowym Vioxx ,który został wycofany ,bo można było
        > dostać.... ataku serca .

        Przynajmniej pod tym względem środki homeo są lepsze od lekarstw. Sa tak
        bezpieczne jak szklanka czystej wody. Żadnych efektów ubocznych. ;))

        S.
    • ylemai Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 20:29
      Co do argumentu z placebo, to nie jest on zbyt dobry: wielu weterynarzy
      przepisywało zwierzętom homeopatyczne środki, i dawały one nieźle radę. Badania
      definitywnie zaś coś obalające, czy najpierw nie powinny swej metodologii
      wnikliwie zbadać?

      definitywne obalenie czegoś jest możliwe w matematyce. poza nią, to chyba nie
      bardzo (teza Duhema-Quine'a). Czy szwajcarscy badacze byli sponsorowani przez
      producentów leków alleopatycznych?

      • facet123 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:07
        Spiskowa teoria dziejów, tak?

        To prawda, że badania naukowe często są sponsorowane, ale akurat Szwajcarscy
        naukowcy nie odkryli czegoś nowego. Podsumowali oni jedynie wyniki wielu n
        iezaleznych badań z których osobno wynikało już, że leczenie homeopatyczne jest
        przynajmniej wątpliwe.

        Z jednej strony nie można wierzyć we wszystko co napiszą w gazetach, ale z
        drugiej strony nie można też na przekór temu co piszą wierzyć zawsze w coś
        wręcz przeciwnego.
    • miriam11 Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 20:44
      Gdzieś kiedyś przeczytałam, że (nie cytuję dosłownie, bo nie pamiętam):
      homeopatia to najlepszy biznes świata: wyprodukować NIC (woda, glukoza w
      granulkach itp.) powiedzieć ludziom, że kupują NIC i sprawić, że ci ludzie płacą
      ciężką kasę za to NIC i cieszą się, że kupili NIC :-)))
      Pamięć molekularna???? W innych tekstach - apologetów homeopatii zwana "pamięcią
      wody"???? Buahhahahahaha
      • maryskaw Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 21:01
        Leki homeopatyczne są tanie, moje dzieci (wg mnie wyleczyły się z alergi -
        jedno pokarmowej a drugie wziewnej) od 5 lat nie biorą żadnego świństwa -
        chemii. Poprawa nie nadstąpiła od razu ale jest widoczna. Nasz lekarz homeopata
        jest lekarzem medycyny a nie żadnym szarlatanem. I nie wierzę,że u dzieci
        działa placebo.
        • agnieszka_ka Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 21:16
          U dzieci jak najbardziej dziala placebo, i chyba najsilniej. Nie dosc ze mowi
          sie im ze "to pomoze" to jeszcze "mama to daje", a przeciez mama jest dla
          swojego dziecka najlepsza lekarka, ostoja, pocieszeniem, oparciem i czym tylko.
          Ja jak bylam mala i nie moglam spac to mama mi mowila ze do mojego pokoju juz
          przyszly aniolki i teraz moge spac bo juz nie jestem sama. Dzialalo super.
          Moze to nie jest przyklad na dzialanie placebo, ale z pewnoscia dzieciom bardzo
          latwo cos zasugerowac.
        • kow3l Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 21:23
          Masz racje lekarze homeopaci (w kazdym razie niektorzy) to lekarze medycyny.
          Szkoda tylko,ze nie pamietaja lub co raczej bardziej prawdopodobne nie chca
          pamietac tego czego uczyli ich na studiach. Nie czytaja lub nie chce czytac
          gazet medycznych (lekarskich), gdzie praktycznie w kazdej mozna spotkac artykul
          poswiecony homeopatii i jego dzialaniu (a raczej jego braku dzialania). No coz
          z czegos musza zyc. Pracy dla wszytskich nie ma, specjalizacje tez strasznie
          ciezko zrobic w tym w czym by sie chcialo... Albo to albo pojscie do firm
          farmaceutycznych. Tam troszke lepsze pieniadze, ale nie wiadomo na jak dlugo.
          Poza tym za 5 lat straciliby prawo wykonywania zawodu...
        • digoxin Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 21:29
          Zyczę zdrowia Twoim dzieciakom, ale padłeś/aś ofiarą totalnej sugestii. Objawy
          alergii ustępują często samoistnie, a nie od tych bezwartościościowych granulek
          z cukrem. Oczywiście nikt nie twierdzi, że u Twoich dzieci podziałał efekt
          placebo, są za małe. Po prostu choroba ustąpiła sama. Oby się na tym skończyło.
          Naprawdę natura ma potężne zdolności samoleczenia wielu schorzeń i równoległe
          połykanie pseudoleków nie może przesłonić tego efektu. Ludzie nie potrafią
          odróżnić autoterapii od efektu działania leku. I nie nazywaj pogardliwie
          preparatów farmakologicznych świńską chemią, bo dzięki tym świństwom wiele
          dzieciaków pozostało przy życiu. Proponuję małą wycieczkę do szpitala
          dziecęcego na oddział, gdzie leżą dzieci z ciężką astmą. Zaproponuj im granulki
          z cukrem, kiedy się duszą...
          A Twojego lekarza - homeopatę skierowałbym na przyspieszony kurs biochemii,
          może wtedy wybito mu by z głowy dyrdymały o pamięci molekularnej wody itd. Ja
          też skończyłem medycynę i uważam propagowanie takich metod za niegodne
          etycznych zasad lekarskich. To szamaństwo i łupienie biednych ludzi.
          • calineczka79 Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 23:07
            wy jednak jesteście nienormalni :-/

            Miałam astmę brałam sterydy i inne antyhist. i co lata i żadnej poprawy nie
            było! Więc mi tu banałów o tak skutecznym leczeniu astmy nie wypisujcie!

            Na szczęście ktoś mądry zaczął podawać mi własnie homeo i nie powiem że od razu
            ale zaczęło być lepiej i to nie na rok ale do dziś (to już jakieś 15 lat?).
            Pewnie zaraz ktoś napisze że pewnie i tak bym cudownie ozdrowiała nawet bez
            tych homeo - a nie sądzicie że coś za dużo tych cudów i przypadków że to
            właśnie po homeo następuje poprawa?

            Też byłam za mała na jakieś rozmyślania co mi pomoże a co nie ... A tak
            naprawde to mam to gdzieś cieszę się że jestem zdrowa i nawet jeśli miałoby to
            być placebo (nie wiem jakim cudem można uwierzyć tak mocno w homeo a biorąc
            standardowe leki nie, placebo przeciez nie rozróżnia co bierzesz taki sam efekt
            powinien być w tej sytuacji przy sterdyach) to wolę to niż nieskuteczne sterydy
            i wyprawy na sygnale do szpitala z obawą czy i tym razem zdążą podać środki
            rozszerzające oskrzela!!!
            • kow3l Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 23:24
              A jak myslisz, na jakiej podstawie udawadniaja,ze tzw "leki" homeopatyczne sa
              placebem? Statystyka nie klamie. Nie ma tak duzo cudow (bo napisalas,ze ich
              jest za duzo)- tyle samo,ile w przypadku nic nie brania. Na to byly i sa
              dowody. Wszelkie badania wykazuja,ze homeopaty NIE POMAGAJA. Z czym sie chcesz
              klocic-z matematyka, ze statystyka chcesz sie klocic? Ludzie wydajacy kase i sa
              oszukiwani przez ludzi, ktorzy chca na nich zarobic. To tyle na temat
              HOMEOPATII. Dobranoc
          • idonea Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 23:11
            Potega niewiary jest jak widac rownie silna jak potega wiary. Ja mam doskonale
            doswiadczenia z homeopatia, zarowno jesli chodzi o mnie jak i moja rodzine,
            lacznie z przypadkiem padaczki (prosze zerknac na moj post ponizej "A WETERYNARIA?".
            • eptesicus Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 13:55
              idonea napisała:

              > Potega niewiary jest jak widac rownie silna jak potega wiary.

              ale medycyna nie opiera sie na wierze i niewierze tylko (jak kazda wiedza
              dotyczaca TEGO swiata) na naukowej metodzie dochodzenia do prawdy.
              Rygorystyczna metodologia, metodyka badan empirycznych itp.
        • antidotumm Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 23:17
          W ponizszej wypowiedzi lezy sekret dzialania lekow homeopatycznych: ludzie, a
          zwlaszcza dzieci przestaja byc szpikowani antybiotykami! I to jest istotne! Nie
          macie pojecia, ile teraz dzieci dostaja antybiotykow, to po prostu niesamowite:
          u mojej kolezanki (ewidentnie matka z zespolem Munchausena) dzieci dostaja
          antybiotyki... minimum 2 razy w miesiacu. A antybiotyk - wiadomo, oslabia
          organizm, czlowiek potem zapada na wszelkie infekcje.
          Kiedy 'madra' matka po wymeczeniu dziecka antybiotykami przestawia sie na
          homeopatie, organizm dziecka w koncu odpoczywa i lapie oddech, wzmacnia sie. I
          oto cud.
          Do tego pragne zwrocic uwage, ze placebo ma do 30% wyleczalnosci, co dodatkowo
          tlumaczy sukces lecznie woda lub cukrem.


          maryskaw napisała:

          > Leki homeopatyczne są tanie, moje dzieci (wg mnie wyleczyły się z alergi -
          > jedno pokarmowej a drugie wziewnej) od 5 lat nie biorą żadnego świństwa -
          > chemii. Poprawa nie nadstąpiła od razu ale jest widoczna. Nasz lekarz
          homeopata
          >
          > jest lekarzem medycyny a nie żadnym szarlatanem. I nie wierzę,że u dzieci
          > działa placebo.
        • snajper55 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 01:02
          maryskaw napisała:

          > Nasz lekarz homeopata jest lekarzem medycyny a nie żadnym szarlatanem.

          Pewnie lekarzem medycyny tybetańskiej i jak środki homeo nie pomagają to
          wyciąga spod łóżka misy. ;)))

          S.
          • eptesicus Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 13:46
            snajper55 napisał:

            > Pewnie lekarzem medycyny tybetańskiej i jak środki homeo nie pomagają to
            > wyciąga spod łóżka misy. ;)))

            medycyna tybetanska czy tradycyjna chinska maja ponoc kupe skutecznych terapii.
            Ale oni serwuja rozne leki ziolowe itp. czyli CHEMIE tyle ze naturalna (trzeba
            pamietac ze ziololecznictwo nie jest "medycyna alternatywna" ale prymitywna i
            na chybil trafil medycyna konwencjonalna). Medycyna Wschodu opiera sie na
            totalnie chybionych podstawach teoretycznych, typu kanaly przeplywu energii,
            rownowaga in i yang itp. ale pomaga bo po tysiacach lat praktyki NA CHYBIL
            TRAFIL opracowali skuteczne lekarstwa (choc nie maja pojecia dlaczego na prawde
            to dziala), np. ziola ktore zawieraja taki a nie inny, aktywny biologiczne
            zwiazek. Taki sam jaki po destylacji w laboratorium (albo nawet sztucznej
            syntezie dzialal by pewnie jeszcze skuteczniej, niz rozcienczony w lisciach,
            ale jakos dziala.

            To samo dotyczy medycyny roznych plemion zbieracko-lowieckich, zwyczajnie
            wiedza ktore ziola pomagaja na co, choc raka pewnie nie wylecza.

            Ale homeopatia to nie tysiace lat doswiadczen (chocby i na chybil trafil), to
            ustalony bodaj 200 lat temu dogmat i wszystko pod to dopasowywane.
    • avvg Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 21:36
      szwajcarski rząd może sobie decydować, ale wcale to nie musi wejsc w zycie.
      pismaki z wyborczej nawet sobie trudu nie zadaja.
      poza tym informacje o takich bzdetach powinny sie znajdowac nieco nizej, w
      dziale na deser, obok zdjecia victorii beckham
      • sanday homeopatia DZIAŁA!!!!! 31.08.05, 14:46
        HOMEOPATIA TO PRZYSZŁOŚĆ
      • sanday Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 14:49
        HOMEOPATIA TO ZDROWE LECZENIE PRZEKONAŁAM SIE NA SOBIE I NA ZNAJOMYCH... ZEBY
        KRYTYKOWAC TEMAT TRZEBA GO DOBRZE ZNAC!!!!

        A TAK SWOJA DROGA TO CIEKAWE KTÓRY KONCERN SFINALIZOWAŁ BADANIA HEHE POŻAL SIE
        BOŻE PANÓW "PROFESORÓW" NA TEMAT HOMEOPATII?? I KTÓRE TO KONCERNY
        FARMACEUTYCZNE BOJA SIE O SWOJA KONDYCJE FINANSOWA??? BO TYLKO CHODZI TU O
        KASE. BO DZIEKI HOMOEOPATII MOGA PASC TAKIE WIELKIE FIRMY I NIE BEDZIE
        PIEPRZONEJ CHEMII I BEDZIE ZDROWE LECZNIE!!!!!!!!! TO SAMO JEST Z JABŁKIEM
        WOLISZ SYPANE CZY WYHODOWANE NATURALNIE?? LUDZIE NIE ŻRYJTA CHEMII!!!

        • kow3l Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 15:34
          Wlasnie trzeba znac -odsylam do roznych czasopism lekarskich. Na poczatek
          proponuje: "Gazeta Lekarska", "Medycyne praktyczna" itp do "Lanceta" (ktory
          zpewniam Cie nie jest pismem sciemniaczy i oszustow).

          Zmartwie Cie,ale wsrod pseudolekarzy homeopatow (ktorzy robili kursy nie mogac
          znalezc pracy "normalnej") wielu jest takich, ktorzy traktuja to tylko i
          wylacznie jako czysta prace zarobkowa. Sami w to nie wierze... Sila marketingu
          i nastawienia psychologicznego potrafi wcisnac kazdy kit.
    • ok19 Inkwizycja czy deja vu? 30.08.05, 21:39
      Kiedyś tych, ktorzy mieli śmialosc miec inne poglady albo palono na stosie, albo scinano im łby.Czasy sie zmienily, nastawienie do ludzi nie.Myślę, że ani żadna z osob tu sie wypowiadajacych, ani nikt z tzw. "autorytetow" naukowych nie wie choc w drobnej czesci, co to jest homeopatia , ani tego nie rozumie.O dziwo spora, jesli nie wieksza czesc praktykujacych homeopatię, stosuje ją bez zrozumienia, i ze skutkami raczej miernymi.Tzw. naukowa medycyna leczy bardzo skutecznie, wystarczy spojrzec jak skutecznie wyleczeni sa ludzie chorzy na reumatyzm, nadcisnienie, wiencowke,astmę,)))itp.Tak dla zastanowienia sie : czy ktoś kiedyś pomyślal, dlaczego w oficjalnej medycycnie tak czesto trzeba coraz bardziej zwiekszac dawki coraz bardziej toksycznych lekow z coraz wiekszymi skutkami ubocznymi?i z coraz mniejszym efektem terapeutycznym?Wlasnie naukowa medycyna podaje, że np. przy stosowaniu lekow antyarytmicznych po pewnym czasie kuracji wzrasta ilosc wlasnie arytmii, albo to, że w depresji po leczeniu cudownymi nowymi lekami po chwilowej poprawie zwieksza sie ilosc osob popelniajacych samobójstwa?Takie wyliczanki można mnożyc.Konkluzja : wspolczesne naukowe leki lecza bardzo skutecznie, ale nie samą chorobę tylko jej objawy, niestety sama zaś choroba ulega wskutek tego spotęgowaniu : popatrzmy co sie dzieje przy leczeniu nadcisnienia, coraz wieksze dawki coraz to nowszych lekow, a jesli je odstawimy?Ciśnienie rośnie do poziomu,znacznie wiekszego niż przed poczatkiem kuracji.Podobnie astma po leczeniu sterydami itp.Naukowy autorytet , autor ksiażki o astmie nazywa to paradoksem, dobrze, że choc zauważyl to zjawisko.Samą homeopatie można wlasnie wytlumaczy w sposob jak najbardziej naukowy, opierajac sie tylko i wylacznie na wiedzy wyniesionej z akademii medycznej, wyciągając wnioski z tego, co opisuje fizjologia i farmakologia.Prawdą jest, że do homeopatii trafilo wielu niedouczonych i przypadkowych ludzi, ale wielu z nich to wlasnie lekarze, ktorzy chałturzą, bez wiekszego pojęcia przepisując różnym pacjentom te same, czesto złożone leki.Atak na homeopatie to atak na osoby inaczej myślące niż tzw. autorytety naukowe, to atak lobby farmaceutycznych itp. na konkurencję itp.A przecież to wlasnie lekarze powinni miec na 1 miejscu w glowie myśl, "primum, non nocere", czyli po pierwsze nie szkodzic.A ja wlasnie na przekor "naukowcom" zaczynam czytac sobie Kenta i Sankarana, kosztem "interny" Kokota czy Harrisona"
      • citizenl Re: Inkwizycja czy deja vu? 30.08.05, 22:21
        Jesli juz koniecznie chcesz pisac takie rozwlekle tyrady, to proponuje
        stosowac akapity i przejscia do nowych linii. Takiego bloku tekstu pisanego
        jednym 'ciurem' nikomu sie nie chce czytac.

        A wracajac do homeopatii.
        Dzisiaj nie pali sie juz ludzi na stosie za inne poglady, ale dobrze by
        tez bylo zeby ludzie przestali wierzyc we wrozki, dobre duszki i szamanskie
        czary.

        Homeopatia to oszustwo, takie samo jak energetyzowanie wody przez program
        telewizyjny, albo wpatrywanie sie w zdjecie szamana o danej godzinie dnia
        (byl taki 'energoterapeuta' w Polsce kiedys, nie pamietam jak sie nazywal).

        W przypadku wielu lekow homeopatycznych podane na opakowaniu rozcienczenie
        jest tak wielkie, ze dla kazdej pastylki/fiolki mozna wyliczyc
        prawdopodobienstwo ze zawiera ona przynajmniej jedna czasteczke substancji
        aktywnej! Krotko mowiac pacjenci radosnie wsuwaja cukier, placac jak za
        prawdziwe leki.
        "pamiec molekularna", heh. Zwykle wciskanie ludziom kitu (i wyciskanie pieniedzy
        z tychze).
        • krzszy1 Re: Inkwizycja czy deja vu? 30.08.05, 23:05
          Widzę ze jesteś znawcą ŚW. Inkwizycji-a wiesz może że to przez nią wykształciły
          się nowoczesne formy sądownictwa. Opierasz się na powielanych sloganach. Niech
          żyje homeopatia , precz ze skorumpowanym "tradycyjnym leczeniem"
          • citizenl Re: Inkwizycja czy deja vu? 30.08.05, 23:31
            nie wiem o co ci chodzi, belkoczesz
      • facet123 Re: Inkwizycja czy deja vu? 31.08.05, 09:18
        > Atak na homeopatie to atak na osoby inaczej myślące niż tzw.
        > autorytety naukowe, to atak lobby farmaceutycznych itp. na konkurencję
        > itp.A pr zecież to wlasnie lekarze powinni miec na 1 miejscu w glowie
        > myśl, "primum, non nocere", czyli po pierwsze nie szkodzic.

        Atak na homeopatię to jedynie stwierdzenie, że leki homeopatycznie działają nie
        lepiej niż placebo. Faktycznie, że nie naruszają one zasady "primum, non
        nocere", więc nie ma podstaw do zabronienia ich uzywania w medycynie. Jednak
        należy jasno i wyraźnie stwierdzić, że leczenie homeopatyczne nie ma podstaw
        ani rezultatów wykazywalnych naukowo, a tym samym nie powinno być zastępstwem
        dla metod medycyny naukowej.
    • petrosp ANTYHOMEOPATYCZNA NAGONKA ! 30.08.05, 21:55
      To kolejne bzdury wypisywane na temat homeopatii, sponsorowane przez wielkie
      koncerny farmaceutyczne chcące utrzymać monopol na rynku farmaceutycznym. Już
      nie wystarczą cwani przedstawiciele medyczni, korumpujący urzędników,
      farmaceutów i lekarzy. Przypomina mi to nagonkę jaką kilka lat temu
      przeprowadzili producenci margaryn przeciwko producentom masła. wciskali wtedy
      kit, że masło jest be, a margaryna super i przedstawiali na poparcie swoich
      twierdzeń "dowody" naukowe. Homeopatia działa naprawdę ! Mój syn, mający 9 lat,
      od sześciu lat nie bierze żadnych antybiotyków ponieważ jest leczony
      homeopatycznie. Rozpoczął leczenie w wieku 3 lat. Wtedy np w ciągu dwóch
      miesięcy letnich, był trzykrotnie leczony antybiotykami. Poprostu dla wielu
      lekarzy antybiotyk jest jedynym lekiem jaki potrafią przepisywać pacjentom,
      zwłaszcza dzieciom. W tej chwili nawet poważne infekcje są szybko leczone
      lekami homeopatycznymi. Często choroba ustaje w ciągu dwuch dni a nawet w ciągu
      jednego dnia. Trudno więc tu mówić, że dziecko leczy się samo na zasadzie
      autosugestii. Homeopatia naprawdę skutkuje.
      • kow3l Re: ANTYHOMEOPATYCZNA NAGONKA ! 30.08.05, 22:13
        Odpisujac Tobie opre sie na slowach digoxina:

        Zyczę zdrowia Twoim dzieciakom, ale padłeś/aś ofiarą totalnej sugestii. Objawy
        (...) ustępują często samoistnie, a nie od tych bezwartościościowych granulek
        z cukrem. Oczywiście nikt nie twierdzi, że u Twoich dzieci podziałał efekt
        placebo, są za małe. Po prostu choroba ustąpiła sama. Oby się na tym skończyło.
        Naprawdę natura ma potężne zdolności samoleczenia wielu schorzeń i równoległe
        połykanie pseudoleków nie może przesłonić tego efektu. Ludzie nie potrafią
        odróżnić autoterapii od efektu działania leku. I nie nazywaj pogardliwie
        preparatów farmakologicznych świńską chemią, bo dzięki tym świństwom wiele
        dzieciaków pozostało przy życiu. Proponuję małą wycieczkę do szpitala
        dziecęcego na oddział, gdzie leżą dzieci z ciężką astmą. Zaproponuj im granulki
        z cukrem, kiedy się duszą...
        A Twojego lekarza - homeopatę skierowałbym na przyspieszony kurs biochemii,
        może wtedy wybito mu by z głowy dyrdymały o pamięci molekularnej wody itd. Ja
        też skończyłem medycynę i uważam propagowanie takich metod za niegodne
        etycznych zasad lekarskich. To szamaństwo i łupienie biednych ludzi"

        To samo twierdze. Poza tym to wiadomo nie od dzis. Juz od kliku lat w wielu
        czasopisamch medyczncyh mozna spotkac artykuly poswiecone dzialaniu "lekow"
        homeopatycznych (a w zasadzie jego braku). POWAZNE INFEKCJE zaprawde powiadam
        ci nie sa leczone LEKAMI HOMEOPATYCZNYMI. I takze mowie Ci,ze nie tylko wielkie
        koncerny farameutyczne maja interes w tym,zeby tego na rynku nie bylo. Na
        studiach medycznych kazdemu wpajaja to do glowy, jednak czesc po skonczeniu
        studiow o tym zapomina lub co bardziej prawdopodobne nie chce pamietac.
        Homeopatia ma dzialanie tylko i wylacznie psychogenne. Ludzie stosujacy
        naiwnie "leki" homeopatyczne sa bezmyslnymi osobami, ktore dal sie zrobic w
        CIULA przez innego wafla, zerujacego na naiwnosci takich ludzi jak Ty. To tyle.
        Pzdr
        • hehenio A WETERYNARIA? 30.08.05, 22:48
          Ja nie wierzę w homeopatię. Ale jeśli tylu ludzi wierzy, to może cos w tym jest. Przekonałby mnie przykład stosowania homeopatii w weterynarii. Tam pacjenci są raczej niepodatni na efekt placebo. Może ktos coś wie?
          • idonea Re: A WETERYNARIA? 30.08.05, 22:59
            Owszem, skutkuje nawet u psa. Moja siostra zainteresowala sie homeopatia, kiedy
            jej syn zachorowal na padaczke. Dostawal mnostwo lekow, ktore nic nie pomagaly,
            przeciwnie, ataki byly coraz czestsze. Przestudiowala wiec iles tam podrecznikow
            homeopatii, znalazla lek ktory przerwal chorobe. Chlopiec nie mial ataku od
            kilku lat. Przy okazji cala rodzina zaczela sie leczyc homeopatycznie, lacznie z
            psem. To, ze leki dzialaja na psa (chodzilo o trudno gojace sie rany) przekonalo
            nawet meza mojej siostry, naukowca chemika, ktory ze swego punktu widzienia
            twierdzil zawsze, ze to "nie ma prawa dzialac".
            • aneta81 Re: A WETERYNARIA? 31.08.05, 01:08
              Jestem studentką farmacji i tak się złożyło, że piszę prace magisterską o
              lekach weterynaryjnych. Oczywiście musiałam również zająć się tematem
              homeopatii:(((. Osobiście nie wierzę w magię. Z tego co się dowiedziałam to
              homeopatia działa tylko pod pewnymi warunkami, tj. zmianą żywienia i stylu
              życia, ponieważ chemizacja pokarmu niweluje prawidłowe działanie homeopatii.
              Wiele osób właśnie tak tłumaczy wyższą skuteczność preparatów homeopatycznych u
              zwierząt. Są one po prostu mniej narażone na chemię. Zastanawiający jest jednak
              fakt jak mało popularna jest homeopatia u lekarzy weterynarii. Z tego co wiem
              to obecnie tylko jedna firma zajmuje się produkcją preparatów homeopatycznych
              weterynaryjnych. Nawet najbardziej popularna firma Heel nie ma w swojej ofercie
              takich specyfików.
              • jelpamej Re: A WETERYNARIA? 31.08.05, 03:16
                Zwierzętom podaje się takie same leki, jak ludziom. Mój kot był leczony
                homeopatycznie z dobrym skutkiem przez lekarza homeopatę. Wiem też, że pewien
                weterynarz bierze udział w szkoleniach dla lekarzy homeopatów.
                • snajper55 Re: A WETERYNARIA? 31.08.05, 10:34
                  jelpamej napisała:

                  > Zwierzętom podaje się takie same leki, jak ludziom. Mój kot był leczony
                  > homeopatycznie z dobrym skutkiem przez lekarza homeopatę. Wiem też, że pewien
                  > weterynarz bierze udział w szkoleniach dla lekarzy homeopatów.

                  Niektórzy lekarze są też jednocześnie agentami ubezpieczeniowymi lub sprzedają
                  produkty Amwaya.

                  S.
              • visenna2 Re: A WETERYNARIA? 31.08.05, 09:55
                "Z tego co się dowiedziałam to
                > homeopatia działa tylko pod pewnymi warunkami, tj. zmianą żywienia i stylu
                > życia, ponieważ chemizacja pokarmu niweluje prawidłowe działanie homeopatii."

                No właśnie. Może do wyleczenia przyczynia się bardziej zmiana stylu zycia? Na
                mnie nie działały nigdy żadne leki homeopatyczne. Brałam je kilkakrotnie przy
                różnych chorobach, tyle że wtedy jeszcze nie miałam pojęcia o homeopatii,
                myślałam, że to takie zwykle leki. Może dlatego nie zadziałało:-D
                Tym niemniej znam wielu ludzi, którzy naprawdę wyzdrowieli dzięki homeopatii.
                Daleka jestem od potępiania czegoś co pomaga wyzdrowieć, jeśli pomaga to brać i
                już.
                • very_martini Re: A WETERYNARIA? 31.08.05, 11:24
                  > "Z tego co się dowiedziałam to
                  > > homeopatia działa tylko pod pewnymi warunkami, tj. zmianą żywienia i styl
                  > u
                  > > życia, ponieważ chemizacja pokarmu niweluje prawidłowe działanie homeopat
                  > ii."

                  Jak więc wytłumaczysz to, że ludzie w czasie chemioterapii przestają wymitować i
                  mdleć po podaniu leków homeopatycznych? Co jak co, ale chemioterapia to dawka
                  chemii dużo większa niż resztki nawozów w ziemniakach.


                  16%VOL
                  22%VAT

                  --
                  takie tam... forum homeopatia
                  • visenna2 Re: A WETERYNARIA? 31.08.05, 15:38
                    "Jak więc wytłumaczysz to, że ludzie w czasie chemioterapii przestają wymitować
                    > i
                    > mdleć po podaniu leków homeopatycznych?"

                    Nie wiedziałam.
                    W ogóle ta cała dyskusja w tym wątku skłoniła mnie do głębszych przemyśleń:)
                    Może u mnie homeopatia zadziałałaby, gdybym nie kupowała leków samopas, tylko
                    wyszarpała trochę kasy na porządnego homeopatę, który by mi powiedział co i
                    jak. O ile się zorientowałam to cała koncepcja homeopatii opiera się na
                    indywidualnym podejściu do pacjenta.
        • pantanal Szanowny Panie Doktorze! 30.08.05, 23:51
          Od paru lat lecze sie na lekka depresje polaczona ze stanami lekowymi. Zazywam
          rgularnir coaxil i spamilan i czuje sie lepiej. Najgorsze sa jednak poranki, gdy
          budze sie z silnym uczuciem leku. Wtedy wkladam sobie pod jezyk sedatif, ktory
          za kazdym razem blyskawicznie dziala. Moj psychiatra jest sceptyczny wobec tego,
          ale mi nie przeszkadza. Uwaza to za rodzaj placebo.
          Ja sam z natury jestem sceptykiem. Ale sedatf na mnie dziala i to za kazdym razem
      • facet123 Re: ANTYHOMEOPATYCZNA NAGONKA ! 31.08.05, 09:21
        > Mój syn, mający 9 lat,od sześciu lat nie bierze żadnych antybiotyków
        > ponieważ jest leczony homeopatycznie.

        Dlaczego nie chcesz zaakceptować tego, że twój syn nie potrzebuje żadnych
        antybiotyków, a to "leczenie homeopatyczne" tak naprawdę nieczego w organiźmie
        twojego syna nie zmienia. To już nawet nie jest efekt placebo - poprostu zdrowy
        młody organizm sam sobie radzi bardzo dobrze z infekcjami.
    • kubecek potrzebny news 30.08.05, 22:16
      oby takich jak najwiecej!!
      co pojde do apteki - zawsze - niezaleznie od choroby - proponuja mi apekarze
      homeopatie. Maja wyzsze prowizje niz od zwyklych lekow.
      • saszak Re: potrzebny news 30.08.05, 23:57
        a ja glupi zawsze staram sie sprzedac prawdziwy lek... moze jeszcze nie policzylem prowizji?
    • dolichacha Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 22:24
      Jestem zdrowa, naiwna, moja głupota nie zna granic ale co komu do tego czym się
      leczę. Troska, brak tolerancji czy włażenie z butami w czyjeś prywatne sprawy?
      Ja nikomu nie narzucam swoich poglądów,szacuneczek nawet jeżeli ktoś się pociera
      jajkiem (własnym??!!!):-oo
    • rube Czy woda mysli i wybiera? 30.08.05, 23:00
      Cos na myslenie:

      Wg. Homeopatow "lek" zawiera mocno rozcieczony roztwor "substancji aktywnej"
      ktora pomoze nam wyleczyc sie z jakiejs choroby. Roztwory te sam bardzo
      rozcieczone i sami "lekarze" homeopatii mowia ze czasami w fiolce plynu nie ma
      juz zadnej czasteczki aktywnej, jedynie woda z pamiecia molekularna.

      Jesli pomyslimy o tym logicznie to pojawia sie jedno pytanie:
      Jak oni robia tak czyste, precyzyjne roztwory ze ta woda pamieta o wlasciwych
      substancjach aktywnych?
      Wszak stopien rozcienczenia tych "leczniczych" substancji w wodzie jest nizszy
      niz arsenu, kadmu, olowiu czy innych metali ciezkich w powietrzu.
      Jesli ktos odkorkuje pojemnik z takim lekiem homeopatycznym 100m (z wiatrem)od
      czlowieka palacego papierosy to roztwor po kilku sekundach juz powinien miec
      mocnejsze stezenie zwiazkow chemicznych z dymu papierosowego niz "substancji
      aktywnych".

      Czy wiec woda mysli i wybiera jakie zwiazki chemiczne przyjmuje niejako do
      "pamieci" tak aby roztwor byl lekiem czy tez jest zwiazkiem chemicznym pod
      tytulem H2O i przyjmuje wszystko "jak leci"? Jesli przyjmuje wszystko "jak
      leci", to jaki moze byc mechanizm wewnatrz naszego organizmu ktory
      "odcyfrowywuje" ze ten konkretny lek homeopatyczny to roztwor pylku ktory ma
      pomagac na alergie, a nie np. roztwor arszeniku ktory ma pomoc na zatrucie?

      Nie trzeba wcale tegich umyslow z doktoratami, laboratoriow farmakologicznych i
      szerokich badan statystyk wyleczen zeby zobaczyc ze to wszystko jest bujda.
      Prawda jest taka ze tradycyjne leki farmakologiczne sa na ogol dobre, lecz nie
      sa cudowne i nie wylecza wszystkiego. Niestety wtedy mamy czesto do czynienia z
      podbramkowa sytuacja i w desperacji ludzie sa sklonni sprobowac wszystkiego. To
      troche smutno odbierac zdesperowanym ludzia czasami ostatnia deske ratunku lecz
      niestety prawda jest taka ze nie wszystkim jestesmy w stanie pomoc.
      • pantanal Re: Czy woda mysli i wybiera? 30.08.05, 23:46
        Rok temu w pewnej gazetce katolickiej przekonywano, ze homeopatia jest ciezkim
        grzechem, bo Haneman poznal swoje metody w czasie seansu spiritystycznego
      • sjoz Re: Czy woda mysli i wybiera? 31.08.05, 10:26
        A co dzieje sie z "pamiecia molekularna" po dokladnym wymieszaniu "leku
        homeopatycznego" z bogata trescia zoladkowa?
    • krzszy1 Re: Koniec homeopatii? Niech żyje homeopatia !!!!! 30.08.05, 23:13
      Gdyby małpy z łódzkiego pogotowia podawały leki homeopatyczne zamiast pawulonu
      ludzie mieli by szanse....Stosuję leki homeopatyczne! Stosuję zioła , szukam
      środków na walkę z chorobą. Najgorszy są durni lekarze bez wyobraźni i mądrale
      którzy o chorobach i człowieku nic nie wiedzą." Fałszywymi świadkami są oczy i
      uszy ludzi którzy mają duszę barbażyńcy"
      • nicram112 Re: Koniec homeopatii? Niech żyje homeopatia !!!! 30.08.05, 23:20
        ale na glowe ci nie pomaga homeopatia jak wynika z postu.
        • krzszy1 Re: Koniec homeopatii? Niech żyje homeopatia !!!! 30.08.05, 23:27
          Głupiś -pogadamy jak będziesz chory. Mądralo
          • snajper55 Re: Koniec homeopatii? Niech żyje homeopatia !!!! 31.08.05, 01:05
            krzszy1 napisał:

            > Głupiś -pogadamy jak będziesz chory. Mądralo

            To uważasz, że cżłowiek chory traci rozum ?

            S.
    • novagonia Re: Koniec homeopatii? 30.08.05, 23:31
      Ciekawe które duże firmy farmaceutyczne stoją za tymi badaniami?
      • snajper55 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 00:42
        novagonia napisała:

        > Ciekawe które duże firmy farmaceutyczne stoją za tymi badaniami?

        Pewnie nie takie koncerny chemiczne jak Bioron, producent homeopatów. ;))

        S.
        • novagonia Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:21
          wystarczy spojrzeć w sprawozdania roczne gigantów i dla porównania boirona i
          dolissossa albo lehninga i wiadomo kto ma w biznesie farmaceutycznym najwiekszy
          udział w rynku. A tym samym wiadomo komu zalezy na osmieszaniu tej metody.


          snajper55 napisał:

          > novagonia napisała:
          >
          > > Ciekawe które duże firmy farmaceutyczne stoją za tymi badaniami?
          >
          > Pewnie nie takie koncerny chemiczne jak Bioron, producent homeopatów. ;))
          >
          > S.
    • roman_sidlo Koniec homeopatii REFUNDOWANEJ (przynajmniej 30.08.05, 23:41
      w niektórych krajach)... Tak powinien brzmieć tytuł artykułu!

      Bo właściwie obojętne jest, czy ktoś wierzy w homeo- i/lub allopatię, łącznie
      czy rozłącznie (taka akceptowalna społecznie nieszkodliwa schizofrenia)! Robią
      to przecież nawet lekarze-homeopaci...

      Najważniejsze czy zgadzamy się, by z i tak okrojonych środków finansować
      refundację leków homeopatycznych, jak to ma (miało) miejsce w
      niektórych "cywilizowanych" krajach, np. Francji. Na razie w Polsce nie ma tego
      problemu. Więc jeśli ktoś woli uczucie łagodnie rozpuszczających sie kulek pod
      językiem zamiast biegunki po zbyt pochopnie przepisanym antybiotyku na katar
      (za mniej więcej taką samą cenę, z tym że w przypadku homeo- BEZ REFUNDACJI Z
      NFZ) - to co to właściwie komu przeszkadza.

      Inna sprawa, gdy homeopatia opóźnia rozpoznanie poważnej choroby i jej
      klasyczne leczenie, które najczęściej jest lepsze we wczesnej fazie (np.
      nowotwory, zapalenia bakteryjne, etc.
    • ben_shaprut Uczta się chemii, rodacy--biologii takowoż-uczta 31.08.05, 00:08
      się prawidłowej terminologii: "albedo", "placebo", "libido" i parę takich brzmi
      "coolowo" w gabinecie kombinatora, ale jedyne sensowne słowo z tego szajsu
      brzmi: "placebo". Nie ułatwię życia - szukajta sami w google czy firefoxie - z
      leniwymi prymitywami nie rozmawiam. Ale jak zapieprzycie sobie zdrowie u
      szarlatana, bardzo proszę potem nie skomleć o moje podatki w NFZ...
    • tp2003 A MOŻE LEKARZA KTOŚ PRZECZYTA?? 31.08.05, 01:34
      Wszyscy tutaj trochę mają i trochę nie mają racji. Homeopatia jako wiedza o
      leczeniu jest gigantyczna. Nie będzie homeopatą kiepski lekarz a tym bardziej
      medyk-amator-samouk.

      jestem po 4-letnim kursie ukazującym tylkompodstawy homeopatii i nie stosuję
      jej powszechnie bo wiem zbyt mało.

      A niestety mało kto wie że w tzw.medycynie współczesnej jest wiele leków które
      są często stosowane, nie są drogie (więc nie obejmuje ich wypisywania
      osławiona klauzula wyjazdu na Bahama) ale ich działanie jest nadal nieznane.
      Ponieważ nie są homeopatykami więc je akceptujemy bez wątpliwości.

      A że każdy może próbować być homeopatą? Cóż strzelając z karabinu maszynowego w
      koŃcu kogoś trafimy ale to nie czyni nas strzelcem wyborowym. Przepisanie leku
      który zadziałał nie zawsze dowodzi wiedzy lekarza.

      Sam jestem lekarzem. I uważam że okresowa histeria pojawiająca się wokół
      problemów zdrowia wynika przede wszystkim z niewiedzy a najbardziej zażarte
      dyskusje toczą ze sobą ignoranci w danej dziedzinie.

      Zauważmy że wspomniane w artykuje badania miały za zadanie "położyć kres mitom
      o homeopatii". Są setki badań kładących kres wielu mitom o medycynie
      współczesnej. Ale o tym rzadko się mówi i pisze.

      Pozdrawiam chorych zdrowych i potencjalnie chorych.
      • e-milia79 Re: A MOŻE LEKARZA KTOŚ PRZECZYTA?? 31.08.05, 01:46
        Racja. A najmądrzejsi są zazwyczaj ignoranci...
      • amazulu Re: A MOŻE LEKARZA KTOŚ PRZECZYTA?? 31.08.05, 09:01
        Są setki badań kładących kres wielu mitom o medycynie
        > współczesnej. Ale o tym rzadko się mówi i pisze.
        >
        Tak jest, i ciekawe, dlaczego. Dla przykładu: w USA w poważnych czasopismach
        naukowych pojawiły się artykuły, z których wynika, że mitem jest przekonanie o
        tłuszczu jako przyczynie otyłości, i w ogóle o jego szkodliwości w żywieniu
        (miliony Amerykanów go unikają, a chorują na otyłość). Innym mitem jest problem
        cholesterolu zawartego w pokarmie. Badania izotopowe wykazały, że ilość
        spożywanego cholesterolu jest bez znaczenia, bo groźny jest jedynie
        cholesterol, który produkują ściany tętnic. Tyle że jest on wytwarzany z
        glukozy. Cholesterol spoźywany w pokarmach nie osadza się w naczyniach
        krwionośnych, bo to jest biochemicznie niemożliwe.
        Dlaczego nie upowszechnia się tego typu badań naukowych. W ich świetle choćby
        powszechnie zalecany "zdrowy sposób odżywiania" (unikanie tłuszczu, potraw
        zawierających cholesterol) okazuje się anachronizmem.
    • m.bekier Oscillococcinum działa 31.08.05, 01:47
      od wielu lat grype leczę lekiem homeopatycznym oscillococcinum firmy
      Boiron.Bardzo skutecznie.Nie używam żadnych antybiotyków.Ponadto Oscillococcinum
      daje odporność na infekcje przez 3 m-ce.Połowa Francuzów używa tego leku. Nie
      raz już atakowano homeopatię.Ogłaszanie jej końca to megalomania.Kolejne
      "badania" na zamówienie.
      • aserett Re: Oscillococcinum działa 31.08.05, 02:17
        A mojej koleżance cudownie pomagało oglądanie bioterapeuty w telewizji
      • fxvi Re: Oscillococcinum działa 31.08.05, 02:44
        potwierdzam
      • jelpamej Re: Oscillococcinum działa 31.08.05, 03:06
        Od dwunastu moja rodzina pozostaje wierna homeopatii. "Zaraziliśmy" tą metodą
        sporą grupkę ludzi. Jak?To proste- byli świadkami efektów leczenia
        homeopatycznego, potem sprawdzili na sobie.Żadna z wymienionych osób nie
        korzystała z usług szarlatanów,lecz wysoko wykwalifikowanych lekarzy (np doktor
        pracujący w Klinice Akademii Medycznej).Co więcej,zauważyłam, że lekarze
        zajmujący się homeopatią kształcą się z większym zapałem niż przeciętni
        przedstawiciele tego zawodu i to nie tylko w dziedzinie homeopatii. Moja Pani
        Doktor nieustannie bierze udział w sympozjach, czyta w/w Lancet, śledzi na
        bieżąco wszelkie nowinki i osiągnięcia świata medycyny konwencjonalnej, ale
        "nadmiar" wiedzy nie każe jej ignorować tego, co widać gołym okiem-efektów
        działania leków homeopatycznych (mam na myśli leki pojedyńcze, przepisane z
        myślą o konkretnej osobie, w konkretnym momencie). Jeśli upieracie się przy
        efekcie placebo, to homeopatia oferuje Wam przepotężne, cudowne placebo, które
        jest w stanie wyleczyć raz na zawsze nawracające (zaraz po ustaniu działania
        antybiotyku) infekcje dróg moczowych, anginy ropne, zatrzymać kilkutygodniowe
        krwawienia z dnia na dzień, itp, itd.
        Jeśli nawet dokładnie nie wiemy jak działa homeopatia, czy należy tak uparcie
        ją negować? Czy uważacie, że nauka wyjaśniła już wszystko? Kiedyś przecież
        ludzie stąpali po płaskiej ziemi, dopóki nie okazało się, że jest okrągła.
        Żal mi ludzi trujących się alopatami - skóra cierpnie od samego czytania ulotek.
        Życzę wszystkiego dobrego i (niektórym) mniej agresywnego stosunku do
        przedmiotu, o którym się nie ma bladego pojęcia.
        • myelegans Re: Oscillococcinum działa 31.08.05, 04:18
          A wiesz co to Oscillococcinum? Wyciag z watroby i serca kaczki, tak
          rozcienczony, ze jest nie ma tam nawet jednej molekuly tego specyfiku.
          Obliczylam, ze przy takim rozcienczeniu, ktore jest podane na tym "leku",
          producent sprzedaje lek za 2 miliony dolarow (sic!) za jedna kaczke.
          Przynajmniej koncerny farmaceutyczne maja faze rozwoju leku, analizy skladu
          chemicznego i kilka faz klinicznych zanim dopusci na rynek. W USA wprowadzenie
          na rynek nowego leku po jego odkryciu trwa 8-10 lat.
          Proponuje modlitwe zamiast homeopatii, taniej i nie nabijacie kasy szarlatanom,
          ktorzy te "leki" produkuja prawie za darmo. Wiara czyni cuda, a Elwis wciaz zyje.



        • japin Re: Oscillococcinum działa 31.08.05, 08:13
          ...i chroń nas Boże od lekarzy zarażonych ideą homeopatii... (z modlitwy
          pacjenta)
      • polska444 Jak uwierzysz, to i cukier puder zadziała 31.08.05, 09:09
        A swoją drogą, któż to wie, jaką cudowną moc ma sacharoza? Nazwali ją białą
        śmiercią (obok soli), a przecież cukier jest bardzo organizmowi potrzebny (dla
        zdrowia i dobrego nastroju), a sól wręcz konieczna do życia.
      • visenna2 Re: Oscillococcinum działa 31.08.05, 10:04
        Mnie Oscillo nigdy nie pomogło:((
        Ale za to znakomicie stawia mnie na nogi lipa z miodem i wódka z cytryną.
        Tudzież napar z czarnego bzu.
      • encorton1 Re: Oscillococcinum działa 31.08.05, 11:17
        >Nie używam żadnych antybiotyków

        Nic w tym dziwnego skoro grypa to choroba wirusowa a antybiotyki to leki
        przeciwbakteryjne.
      • saszak Re: Oscillococcinum działa 31.08.05, 23:15
        m.bekier napisał:

        > od wielu lat grype leczę lekiem homeopatycznym oscillococcinum firmy
        > Boiron.Bardzo skutecznie.Nie używam żadnych antybiotyków.Ponadto Oscillococcinu
        > m
        > daje odporność na infekcje przez 3 m-ce.Połowa Francuzów używa tego leku. Nie
        > raz już atakowano homeopatię.Ogłaszanie jej końca to megalomania.Kolejne
        > "badania" na zamówienie.

        glupota byloby stosowanie antybiotyku w przypadku grypy, ktora jest choroba wirusowa...
    • fxvi penicylina tez nie leczy, bo to tylko wyciag z 31.08.05, 02:43
      plesni... O biokatalizie nic to to ciemniactwo "naukowe" nie slyszalo, efektu
      placebo w ogole nie bierze serio,choc to jest podstawa farmakoterapii: medicus
      cutat, natura sanat; pewnie, ze warto oczyszczac kazdy dzial medycyny z
      mitologii, ale dopiero od niedawna wiemy jakie biochemiczne mechanizmy
      sprawiaja, ze aspiryna dziala...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka