Dodaj do ulubionych

Koniec homeopatii?

    • jethrox To są bzdury. Szczepionka działa na tej samej za- 31.08.05, 03:32
      dzie. Wstrzykuje się osłabiony szczep bakterii by wywołać odporność.
      Rzecz jasna nie ma uniwersalnych leków i metod.
      Do każdej choroby potrzebne są inne.
      Dlatego generalizowanie, że cos zawsze poytywnie działa a coś nigdy to debilizm.
    • tp2003 A MOŻE LEKARZA KTOŚ PRZECZYTA CD. 31.08.05, 05:14
      Pada na tym forum mnóstwo argumentów dotyczących farmakodynamiki homeopatów,
      ale wypowiadanych przez osoby spoza branży. Cóż - a co wiecie o dzialaniu
      medykamantów tzw.farmakoterapii współczesnej. Jakich leków znacie działania - z
      biologicznego punktu widzenia.

      A kto wie o tym że np.leczenie nowotworów niektórymi uznanymi współczesnymi
      metodami powoduje ryzyko wystąpienie innego nowotowru za kilka lat. A kto zna
      karcynogenne działanie niektórych leków stosowanych przy zupełnie innych
      problemach? Kto wie o tym że jeden z najskuteczniejszych leków podawanych w
      onkologii jest jednocześnie jednym z najsilniej uszkadzających serce
      preparatów.

      A może warto zamiast pieklić się nieprzytomnie pomyśleć o tych ludziach którym
      nie pomogła współczesna medycyna - a którym ulgę przyniósł właśnie ten
      specyficzny kontakt z homeopatą (nawet jeśli uznamy że`lek + badanie wywołały
      tylko efekt placebo). Większość z piszących tutaj to ludzie zdrowi. Cena
      zdrowia jest dla nich jeszcze mało istotna. Cierpiący niekiedy jest gotów pójść
      do samego Diabła byle poczuć ulgę w chorobie.

      Widziałem pacjentów reagujących zupełnie nielogicznie na podane leczenie,
      chorych którym aby pomóc trzeba czasem było podać lek prawdziwy ale działający
      na zupełnie inny problem niż się pacjentowi wydaje.

      Medycyna - czy to klasyczna czy chińska czy homeopatyczna - uczy pokory. Kto
      tego nie rozumie być może będzie dobrym rzemieślnikiem ale nie lekarzem. A aby
      mowić o jakiejkolwiek alternatywie do współczesnej medycyny - trzeba być
      biegłym właśnie w medycynie współczesnej.



      • edwj Re: A MOŻE LEKARZA KTOŚ PRZECZYTA CD. 31.08.05, 08:19
        Odnoszę wrażenie, że znowu komercja ( i wiekie pieniądze) próbuje wyeliminować z
        rynku produkty konkurencyjne. Nie twierdzę, że homeopatia jest lekiem na
        wszystkie schorzenia, ale wiem, że właśnie ona wyleczyła moje zatoki w ciągu
        miesiąca i mam spokój z zatokami już od 40 lat. Nie wiem też, co to jest ból
        głowy. Od 40 lat nigdy nie zaistniał. Dlatego każdy, kto twierdzi z całą
        pewnością w trafność swoich osądów, jest normalnym nieukiem. Więcej pokory!
        Pozdrawiam tp2003.
    • facet123 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 08:16

      Homeopatia to jedna wielka pomyłka - relikt dawnych czasów. Dla każdego
      chemika, lekarza czy biologa świadomego swojej dziedziny oczywiste jest, że
      leki homeopatyczne które zawierają "tak bardzo rozcienczony roztwór substancji,
      że w całej butelce nie ma już jej żadnej cząsteczki" to tak naprawdę woda. A
      woda może leczyć tylko jako placebo.

      Wszelkie przypadki pacjentów, którzy twierdzą, że lek homeopatyczny im pomógł,
      można wytłumaczyć przez autosugestię i efekt placebo.
      • edwj Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 08:24
        Facet123, więcej pokory wobec świata i praw nim rządzących. Odrzucanie faktów i
        subiektywne próby wyjaśniania, świadczą o kompletnej głupocie. Wiara w szkiełko
        i oko - to za mało.
        • facet123 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:31
          Kiedy to ty odrzucasz fakty. To, że wypowiedziało się na tym forum kilka osób
          które twierdzą, że leki homeopatycznie im pomogły nie znaczy zupełnie nic.
          Przecież nie mamy porównania jak czyłyby się te osoby gdyby im nie podać
          żadnego leku, lub podać placebo.
          Jedyny skuteczny sposób weryfikacji skuteczności leku, to badanie na dużej
          próbie z której część otrzymuje placebo, a część właściwy lek. I to z takich
          badań można wyciągać jakieś logiczne wnioski (i są one na niekorzysć leków
          homeopatycznych). Z pojedyńczych przypadków wniosków wyciągać nie ma sensu.
    • mr_osjano Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 08:32
      Homeopatia –poprzez rozum człowieka XXI-go wieku?
      ( nowe spojrzenie na stary cud)

      Motto : „Cuda nie są sprzeczne z Naturą, tylko naszym wyobrażeniem o Niej”

      (święty Augustyn)

      Wszystko, co istnieje, zarówno jako tzw. materia ożywiona, czy
      organiczna, jako pierwiastki, minerały, związki chemiczne, atomy etc., to, co
      widzialne i co niewidzialne, posiada dwa oblicza, lub jak kto woli: wyrażane
      jest przez dwa przeciwstawne bieguny. Jeden biegun doznawany naszymi zmysłami,
      oraz drugi to nie doznawany (i najczęściej także niemierzalny, chociaż nie
      zawsze), który można nazwać obliczem informatycznym. Kiedyś ten drugi biegun
      postrzegany był jako „dusza” ( chociaż dotyczy nie tylko istot żywych i
      inteligentnych.)
      Żaden kamień, żadna mrówka, żaden atom materii nie może istnieć bez
      wewnętrznej struktury, informacji o tym czym jest, jakim jest, jak ma
      funkcjonować etc.
      Na przykład w atomach bez informacji ile, gdzie, na jakich orbitach, z jaką
      szybkością mają krążyć elektrony, ile ich ma być, etc,……. itp. coraz bardziej
      skomplikowanej i rozbudowanej informacji, nie może istnieć nic materialnego.
      Informacja jest zdumiewającym prawem, porządkiem i warunkiem istnienia materii.
      Sama jednak informacja charakteru materialnego nie posiada. Podstawą istnienia
      materii jest zatem coś, co tą materią nie jest – czego nie należy się zresztą
      spodziewać, ponieważ przy założeniu że najważniejsza cechą informacji ma być
      zdolność do koordynacji materii, nie może być ona sama natury materialnej.
      Materia jest FORMĄ, a zarządzająca nią informacja (prawo, porządek) TREŚCIĄ

      Jeśli na przykład analfabecie pokażemy dwie książki o takiej samej szacie
      zewnętrznej, to analfabeta uzna, że są to takie same książki i że niczym się
      nie różnią, mimo, iż mogą opisywać zdecydowanie różne sprawy. Potrafiący
      czytać doskonale rozumie, że książki takie różnią się zawartością. Czymże
      jednak jest ta zawartość. To nic innego, jak informacja ujęta w umowne znaki
      liter, swego rodzaju kod, który potrafiącemu go złamać (odczytać) , pozwala
      zrozumieć zawartość i sens tak „ukrytej” informacji. Pismo w tym przypadku jest
      czynnikiem pośrednim przeniesienia informacji z jej źródła (książki) do naszej
      świadomości. Dla analfabety, lub nie znającego języka w którym taka książka
      jest napisana, zawarta w niej wiedza jest tajemnicą, swego rodzaju „wiedzą
      tajemną”, chociaż przecież nikt tej wiedzy przed nim nie ukrywa w sensie
      dosłownym. To tak jak z nutami – komuś, kto ich nie zna nie sposób zrozumieć
      głębszego sensu muzyki a już na pewno nie pozna najdrobniejszych szczegółów
      partytury. Podobnym przykładem może być nagrana taśma, albo płyta CD, która bez
      odpowiedniego dekodera, czyli odtwarzacza, będzie się wydawać czymś takim samym
      jak miliony innych taśm, czy płyt. Właściwie to taśma bez nagrania, nie jest
      nią w tym szczególnym sensie, jest bowiem zaledwie kilkoma gramami plastikowej
      wstążeczki. Dopiero nasza znajomość rzeczy podpowiada nam do czego ten plastik
      można wykorzystać, i doceniamy to dopiero wtedy, gdy na tym magnetycznym
      nośniku w postaci impulsów pola elektrycznego znajdzie się np. Air from Suite
      No.3 J.S.Baha, albo Violin Romance No.2 Bethovena. Ta barokowa muzyka, co tak
      koi ludzką duszę jest niczym innym, jak informacją trafiającą jako harmoniczne
      drgania do naszych zmysłów. Potrafi dotrzeć przez uszy, ale i przez skórę, a
      nawet wzrok, jeśli będzie to taśma video. Informacja nie jest czymś
      materialnym, ale jakże na materialny wymiar człowieka wpływającym.
      Czy dany utwór muzyczny przesłuchamy dziesięć, czy też sto razy ilość
      informacji o tym utworze w naszej świadomości się nie zwiększy, może jedynie
      zwiększyć się jej natężenie a więc i skuteczność np. w muzykoterapii.
      Informacja może być kopiowana z jednej kasety na drugą, z książki do listu,
      pisma, innego opracowania itp. Materia jest tu zaledwie nośnikiem „treści”.
      To ta treść właśnie jest informacją.
      W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z dwoma poziomami informacji tj.
      wewnętrznej informacji organizacyjnej nośnika (budowa i skład chemiczny samej
      taśmy magnetofonowej, czy płyty CD) oraz informacji czasowo nałożonej na ten
      nośnik, czyli owej muzyki.
      Od dawna znane jest pojęcie „Forma: i „Treść”, co, w pewnym uproszczeniu, można
      określić także jako :”materia” i „informacja”, albo jak kto woli „ciało”
      i „duch”. Cały wszechświat wypełniony jest treścią przyjmującą ciągle
      zmieniające się formy.

      W homeopatii, na poziomie wewnątrz materii dokonuje się
      przekopiowywanie brakującej, a przez to ozdrowieńczej dla ciała, informacji,
      jaką posiadają odpowiednie substancje ze świata materialnego (np. minerały,
      rośliny, zwierzęta), na odpowiedni względnie neutralny nośnik, taką swego
      rodzaju taśmę magnetyczną, tyle, że rolę owej taśmy spełnia alkohol, albo
      cukier mlekowy. Tajemnicza czynność zwana w homeopatii potencjalizacją (albo
      dynamizacją) jest właśnie, sposobem na przekopiowanie informacji ze źródła na
      nośnik, poprzez odpowiednie potrząsanie mikstury. Im więcej razy czynność ta
      będzie dokonywana a przy tym poprzez kolejne rozcieńczenie usuwana będzie
      materia źródłowa, tym lek będzie silniejszy (posiadający większe natężenie
      informacji). Homeopatia zatem nie jest, jak twierdzą prześmiewcy i profani,
      jakimś super rozcieńczeniem materii, ale raczej super zagęszczeniem informacji
      tej materii, zapisanym na neutralnym nośniku, przy czym sama materia,
      posiadająca potrzebną nam informację, jest poprzez kolejne rozcieńczenia
      usuwana. Dodam, że skopiowana informacja posiada właściwości dokładnie
      odwrotne, niż materia pierwotnie ją zawierająca i JEST TO CECHA BARDZO WAZNA a
      nawet fundamentalna.
      W homeopatii funkcjonuje zasada: similia similibus kurantur tzn.:podobne leczy
      podobne. W myśl tej zasady: jeśli jakiś specyfik (związek chemiczny, mieszanina
      itp.) po jego zażyciu, wywoła określone skutki – sensacje zdrowotne, to w
      przypadku powstania objawu chorobowego o podobnych cechach, medykament
      homeopatyczny wykonany z tego specyfiku przyniesie efekt ozdrowieńczy.
      Po zażyciu leku homeopatycznego, w chorym ciele (nie tylko człowieka)
      nagromadzona i odpowiednio stężona na nośniku informacja uwalnia się w procesie
      metabolizmu, sama nie uczestnicząc w nim, gdyż informacja, jak to już sobie
      powiedzieliśmy, nie posiada charakteru materialnego. Teraz ta uwolniona
      informacja trafia do tej informacji na podstawie której funkcjonuje organizm i
      odpowiednio ją modyfikuje.
      Wszyscy znamy powiedzenie „w zdrowym ciele zdrowy duch”, to prawda, ale warunek
      ten spełnia się też w przeciwnym kierunku tj. „zdrowy (uzdrowiony) duch to
      zdrowe ciało”.
      Przypuszczam, że mało jest znana czytelniku technologia wytwarzania
      leku homeopatycznego, dlatego mniej zorientowanym pokrótce sprawę tę przybliżę.
      Otóż materiałem wyjściowym do produkcji leku homeopatycznego może być
      wszystko materialne, co występuje na tym świecie. Aby nie czepiać się czegoś
      szczególnego to, to materialne „coś” oznaczymy znakiem „X”. Z „X”
      przygotowujemy tzw. pratynkturę stanowiącą nasz materiał wyjściowy.
      Z tej pratynktury bierzemy jedną część i dodajemy do niej dziewięć
      części rozpuszczalnika jakim może być alkohol – to jest właśnie nowy nośnik
      informacji jaką zawiera „X”. Następnie składniki te mieszamy przez potrząsanie.
      Efekt końcowy tego procesu nazywa się teraz „X” D 1. Jest to 1pierwsza,
      dziesiętna potencja czynnika „X”. Z otrzymanego w ten sposób roztworu „X” D 1
      bierzemy ponownie jedna część i potrząsając mieszamy z dziewięcioma częściami
      ro
    • ooptymistka Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 08:50
      Mnie pomaga i nie ważne kto coś mówi o mnie o homeopatii. Pomaga też mojemu
      synkowi 2,9m-cy za mały żeby był to efekt placebo i mężowi, który nie wierzył w
      skuteczność
    • edit-r Homeopatia leczy 31.08.05, 08:57
      Od 9 lat ja wraz z moją rodziną leczymy się homeopatycznie.Naprawdę
      pomaga.Ważne dla nas jest to,że wirusy szybko ulegają zniszczeniu poprzez leki
      homeopatyczne.Dobrze dobrana kuracja pomaga przywrócić zdrowie o wiele szybciej
      niż przy zastosowaniu tradycyjnych antybiotyków. Leki te,w przeciwieństwie do
      antybiotyków,nie szkodzą.W drobnych przeziębieniach, bólach głowy, it.
      stosujemy też "zwykle"tabletki.Przekonaliśmy sie jednak o tym-już wielokrotnie-
      iż w chorobach skuteczniejsze są leki hohmeopatyczne.
      • eptesicus Re: Homeopatia leczy 01.09.05, 18:01
        > pomaga.Ważne dla nas jest to,że wirusy szybko ulegają zniszczeniu poprzez
        leki
        > homeopatyczne.

        a w jaki to niby sposob cukrowe granulki "niszcza wirusy"?
    • polska444 Natychmiast oscillo? Ludzie nie wiedzą, które leki 31.08.05, 09:04
      są homeopatyczne, a które tradycyjne.
    • renata70 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:11
      A ja myślę, że wydawcy LANCETA nie mogli napisać inaczej, bo po co im
      konkurencja? Nauka zaprzecza istnieniu wielu zjawisk, które przecież zachodzą,
      ale nie mieszczą się w "ścisłych umysłach" naukowców. Pozdro
    • jlub Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:12
      a ja jem Oscillococinum czasami i mi pomaga.
    • toja3003 dzięki Gazeto! Wywalam te leki i nie kupuję więcej 31.08.05, 09:24
    • alowiec Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:28
      A to Amerykę odktyli...! ha ha, kazdy inteligentny czlek to wie!
    • mikser73 Wara firmy farmaceutyczne od prawdy 31.08.05, 09:31
      A oto po raz wtóry ozwał się głos Pana i Jonasz potłuczon i sińcami okryty, z
      uszami jak para muszli morskich jeszcze przepełnionymi mnóstwem szmeru oceanu -
      wykonał rozkazanie Wszechmogącego. A jakież ono było, bracia moi? Głosić Prawdę
      na przekór Fałszowi. Takie ono było.
    • mikser73 A ziółka też zakażą a ja tak je lubię!!!!!!!!!!!!! 31.08.05, 09:33
    • mary_du Jak nie leczyłaeś się homeopatią to siedź cicho 31.08.05, 09:37
      Od 16 lat lecze się lekarstwami homeopatycznymi, z wielu chorób się wyleczyłam
      nie musząc stosować środków które tylko zatruwają nasze organizmy, leki
      homeopatyczne są na bazie ziół i naturalnych dodatków. Ludzie myślcie co
      piszecie, podejżewam, że połowa z was nawet nie wie jak wyglada lek homeopatyczny.
      • kk0101 Re: Jak nie leczyłaeś się homeopatią to siedź cic 31.08.05, 11:42
        Ja jestem lekarzem, obserwuje zachowania swoich pacjentow i skomentuje krotko:
        homeopatia to wciskanie ludziom kitu !!! Istnieje wiele niezaleznych badan na
        ten temat i wszystkie dowodza tego samego: homeopatia nie dziala. Takie sa
        fakty,ale czesc ludzi tutaj wypowiadajacych sie (na szczescie mniejsza) wie
        lepiej. Pozdrawiam
      • eptesicus Re: Jak nie leczyłaeś się homeopatią to siedź cic 31.08.05, 13:49
        mary_du napisała:

        > Od 16 lat lecze się lekarstwami homeopatycznymi, z wielu chorób się wyleczyłam
        > nie musząc stosować środków które tylko zatruwają nasze organizmy, leki
        > homeopatyczne są na bazie ziół i naturalnych dodatków.

        ziola to tez chemia tylko wyprodukowana przez rosliny. Przyklad - polopiryna i
        kora wierzbowa zawieraja salicylany, te sama substancje biologiczne aktywna,
        jedna nazwiecie "chemia zatruwajaca cialo i dusze" a druga "leczacym darem
        natury". Jedno i drugie dziala w ten sam sposob, nie przywraca rownowagi in i
        yang ani nie ma pamieci molekularnej
    • mklj Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:40
      To, o czym piszą w tym artykule to nie jest homeopatia, niestety.
      Tu jest o homeopatii: www.mateusz.pl/wdrodze/nr380/01-wdr.htm
    • facet123 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:44
      Widzę dwa standardowe błędy popełniane przez sympatyków homeopatii
      udzielających się na tym wątku:

      1. Rozumowanie typu - "Mi pomogło więc to musi działać". A ja zawsze jak mnie
      bierze katar to na pięć minut przykładam sobie dłoń do lewego posladka i w
      przeciągu tygodnia katar mija! Czy to znaczy, że to przykładanie dłoni pomaga?
      Nie? Dlaczego? Otóż żeby wyciągać wnioski o skuteczności leku trzeba porównać
      dużą grupę chorych leczonych placebo z dużą grupą chorych leczonych lekiem
      właściwym. Tylko wtedy mamy porównanie działania leku z działaniem nieleczonego
      organizmu. To, że ktoś bierze tabletkę homeopatyczną i infekcja ustępuje nie
      znaczy nic, bo niewiadomo jak rozwijała by się infekcja gdybu nie wziął żadnego
      leku, lub wziął placebo - może choroba ustąpiłaby wtedy tak samo szybko?

      2. Spiskowa teoria dziejów. To prawda, że badania naukowe często są
      sponsorowane i że nie można wierzyć we wszystko co napiszą. Jednak wiara w
      zawsze w coś wręcz przeciwnego niż to co napiszą, to nie tylko objaw paranoi,
      ale też sposób na bycie tak samo zamanipulowanym. Szwajcarscy naukowcy
      podsumowali jedynie wyniki wielu niezależnych badań klinicznych i sformułowali
      wniosek, który już od dawna był znany wielu lekarzom - że leki homeopatyczne są
      nie bardziej skuteczne niż placebo. Jeżeli ktoś nie wierzy w te Szwajcarskie
      wnioski to niech sięgnie do wielu innych prac na ten temat - wszyskie nie mogły
      być przekłamane.
      Do tego pamiętajmy, że homeopatia to też wielki biznes i tak samo biznes ten
      mógłby manipulować czy sponsorować badania nad lekami homeopatycznymi aby
      wykazywały ich skuteczność. Nie ma powodu przypuszczać, że badania nad lekami
      homeopatycznymi są kierowane przez firmy produkujące leki konwencjonalne, a nie
      są pod wpływami producentów leków homeopatycznych.
    • at_work Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:56
      Nie jestem fanem farmakologii wogóle,
      ale jak wytłumaczyć "efekt placebo" u zwierząt?

      Moja siostra leczyła psy homeopatykami, podobno skutecznie.
      Czary jakieś, czy co?

      _________________
      www.julunga.pl
      • facet123 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 10:06
        To nie efekt placebo, ale poprostu organizm zwierzęcia sam zwalcza chorobę.
        Gdyby twoja siostra nie podawała psom żadnych leków to prawdopodobnie choroba
        również by ustąpiła.

        Jest jeszcze efekt placebo u właścicieli psów - spodziewając się poprawy
        interpretują oni wszelkie zachowania swoich pupili jako poprawę (bo przecież
        wywiadu medycznego z psem nie przeprowadzisz).
    • very_martini Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 09:58
      Czy GW mogłaby chociaż zamieścić zdjęcie KULEK, a nie tabletek? Trochę
      konsekwencji. Leki homeopatyczne rzadko sprzedaje się w tabletkach, a jeśli już,
      to napewno nie kolorowych.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • clu_ster Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 10:10
      a mnie to nie obchodzi. z homeopatią miałam kontakt tylko raz, kiedy rodziłam
      moje pierwsze dziecko - po oksytocynie, te z Was, które mają to za sobą wiedzą,
      jaki to koszmar kiedy masz skurcze co minute i rozwarcie w okolicach 4-5cm.
      Mialam za soba 2 masaze szyjki macicy (niezainteresowanym tłumaczę - wkładają
      rodzącej palec do pochwy i kręcąc nim otwierają szyjkę macicy - ból nie do
      opisania, często kobiety wyją z bólu przy zwykłym BADANIU szyjki, gdzie dotyk
      jest minimalny), szykowały się kolejne, a ja po 12 godzinach byłam ledwo żywa.
      Akurat na dyżur przyszła położna zainteresowana homeopatią i zaproponowała mi
      lek. Było mi wszystko jedno, ale wzięłam. Efekt - dobre rozwarcie w 2 godziny,
      po 12 cierpień. Nie wierzę, ze jest to placebo, ponieważ w trakcie tych 12
      godzin ładowano we mnie rózne środki, różnego koloru tabletki, które NIE
      DZIAŁAŁY. To był mój jedyny kontakt z homeopatią, więcej się tym nie interesowałam.
    • gronak Nie udało się dowieść pamięci molekularnej... 31.08.05, 10:13
      No jasne, że nie udało się dowieść, ponieważ nauka raczkuje jeszcze w obszarach, w których można wyjaśniać homeopatię - pojęcia "monodromia kwantowa" nie da się nawet znaleźć w polskim Internecie:
      www_physorg_com/news4664_html (_kreski_ prosze zastapic kropkami)
      "The water molecule, for instance, exhibits this behavior"
      - czyli cząstka wody wykazuje monodromię kwantową, a to jest właśnie pamięć molekularna - doniesienie z czerwca 2005.
      Dlaczego nikt nie odniesie się do badań nad pamięcią wody opublikowanych w prestiżowym NewScientist za poważnym czasopismem Physica:
      www_newscientist_com/article_ns?id=dn3817 (zamiast _kresek_ - wstaw kropki)
      "Icy claim that water has memory" - Lodowe stwierdzenie pamięci wody
      "the structure of hydrogen bonds in pure water is very different from that in homeopathic dilutions of salt solutions"
      - struktura wiązań wodorowych w czystej wodzie znacznie różni się od tej w roztworach homeopatycznych czy roztworach soli.
      Polecam też książkę "Myślę, więc się mylę" Lentina, gdzie autor opisując tyle błędów nauki, na którą z taką pewnością powołują się autorzy artykułu, w rozdziale o homeopatii "Ku pamięci wody" pokazuje jak bardzo oparte na przypadku było 'obalenie' istnienia pamięci wody przy udziale magika Randiego. Wskazuje też trop jakim powinna podążać nauka i dziwi się dlaczego tego nie robi.
      Na koniec słowa zagorzałego przeciwnika homeopatii zawarte w tzw. "Popularnej encyklopedii - homeopatia":
      "Być może nawet "hipoteza energetyczna" homeopatii jest prawdziwa".
      Skąd te wątpliwości przy tak jednoznacznie krytycznym podejściu do homeopatii?
    • meska_szowinistyczna_swinia Homeopatią można leczyć homoseksualizm :) 31.08.05, 10:16
      Szczególnie ten, który został wyssany z mlekiem ojca :)
    • netka40 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 10:32
      Lekarze którzy nie maja ani czasu ani ochoty na leczenie pacjentów, Fundusz
      Zdrowja któremu istnienie pacjentów wyraznie zawadza, skuteczne leki dostępne
      dla prominentów lub dla osób przed 65 rokiem życia - starszych na raka się nie
      leczy. Po wieloletniej walce z aparatem słuzby zdrowia trafiłam do homeopatki.
      Astma syna znika, nawracajace zapalenie pecherza okazuje się uleczalne , z
      torebki znikaja antybiotyki jedzone jak cukierki [tylko nie takie słodkie jak
      leki homeopatyczne] anginy, grupy, zapalenia ucha, katary, należą do paskudnych
      wspomnień, i jeszcze jedno - znikają kolejki, obojetność i
      bezduszność "normalnych " lekarzy. Niech każdy leczy sie jak uważa za stosowne.
      Może homeopatia znalazla lukę - może mózgowi człowieka wystarczy
      tylko "zapach " leku, żeby uruchomił samoobronę . Jest mi to obojętne,
      najważniejsze, że działa. Pozdrowienia
      PS.
      A czy ktoś kiedykolwiek czytałjakie skutki uboczne jakikolwiek lek "
      tradycyjny" brrrr
      • mmagda12 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 11:51
        netka40 napisała:
        "Po wieloletniej walce z aparatem słuzby zdrowia trafiłam do homeopatki.
        Astma syna znika".....

        Netka czytam to z niedowierzaniem, wiem co to jest astma [wnuczek choruje]
        nie wierze w to co napisalas ,sa to puste slowa .
        Chyba naprawde nie wiesz co to jest astma,a odstawienie lekow wiesz czym grozi?
        • netka40 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 13:44
          Mój syn ma 16 lat 190 cm wzrostu , trenował piłkę wodną ,świetnie się rozwija,
          rozpoznano u niego astme oskrzelową w wieku 6 lat do 9 roku brał tony wziewnych
          leków, był z sinicą w szpitalu, miał silę alergie na kurz, roztocze, czokoladę,
          banany i juz nie pamietam na cvo, kazde przeziębienie było przekleństwem. Wiec
          nie mów mi że to sa puste słowa. Życzę Twojemu wnuczkowi wiele zdrowia, ale
          chyba nie jest tak żle skoro nie szukasz innych metod leczenia. Acha przez
          pierwszy okres leczenia - około 3 miesiace brał równolegle leki tradycyjne i
          homeopatyczne. Pozdrowienia
          • mmagda12 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 16:43
            netka40 napisała:

            > Mój syn ma 16 lat 190 cm wzrostu , trenował piłkę wodną ,świetnie się
            rozwija,
            > rozpoznano u niego astme oskrzelową w wieku 6 lat do 9 roku brał tony
            wziewnych
            >
            > leków, był z sinicą w szpitalu, miał silę alergie na kurz, roztocze,
            czokoladę,
            >
            > banany i juz nie pamietam na cvo, kazde przeziębienie było przekleństwem.
            Wiec
            > nie mów mi że to sa puste słowa. Życzę Twojemu wnuczkowi wiele zdrowia, ale
            > chyba nie jest tak żle skoro nie szukasz innych metod leczenia. Acha przez
            > pierwszy okres leczenia - około 3 miesiace brał równolegle leki tradycyjne i
            > homeopatyczne. Pozdrowienia

            Pewnym wyjątkiem jest remisja astmy dziecięcej w okresie dojrzewania. Można
            wręcz zapomnieć o swojej chorobie, normalnie pracować, uczestniczyć w zajęciach
            sportowych. Mozna powiedziec ,ze50% dzieci "wyrasta "z tego.To nie leki
            homeopatyczne ,jak myslisz.Kolezanki syn 3/4 zycia spedzil w szpitalach ,
            sanatoriach i wlasnie w tym wieku co Twoj syn pozegnal sie z astma.Nie wszyscy
            maja takie szczescie,zalezy jaka astme maja ,czy
            alergiczna ,niealergiczna ,mieszana itp


            • netka40 Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 17:59
              Nie uważacie, że to dziwny zbieg okoliczności - i z astmy wyrósł i alergie się skończyły, może faktycznie wyrósł z tych chorób, a może coś mu w tym pomogło, i naprawdę nie jest to dla mnie istotnie, ale mnie przekonało na tyle, że w apteczce teraz mam jedynie bandaż i plaster, poza tym kilka leków homeopatycznych i na pozostałe dolegliwości codziennego życia w zupełności wystarczaja, a pozostałe jak na razie jakoś cudem sie w mojej rodzienie skończyły. Jeżeli to przypadek to nie szkodzi, jakby tego nie nazywać - jesteśmy zdrowi - świetne uczucie, polecam wszystkim.
          • kow3l Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 17:01
            Zyczę zdrowia Twojemu dziecku, ale padłaś ofiarą totalnej sugestii. Objawy
            alergii ustępują często samoistnie, a nie od tych bezwartościościowych granulek
            z cukrem. Oczywiście nikt nie twierdzi, że u Twojego dziecka podziałał efekt
            placebo, są za małe. Po prostu choroba ustąpiła sama. Oby się na tym skończyło.
            Naprawdę natura ma potężne zdolności samoleczenia wielu schorzeń i równoległe
            połykanie pseudoleków nie może przesłonić tego efektu. Ludzie nie potrafią
            odróżnić autoterapii od efektu działania leku. A dzieki chemii wiele
            dzieciaków pozostało przy życiu. Proponuję małą wycieczkę do szpitala
            dziecęcego na oddział, gdzie leżą dzieci z ciężką astmą. Zaproponuj im granulki
            z cukrem, kiedy się duszą...
            • andybla Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 18:38
              kow3l napisał:

              > Zyczę zdrowia Twojemu dziecku, ale padłaś ofiarą totalnej sugestii. Objawy
              > alergii ustępują często samoistnie, a nie od tych bezwartościościowych
              granulek
              >
              > z cukrem. Oczywiście nikt nie twierdzi, że u Twojego dziecka podziałał efekt
              > placebo, są za małe. Po prostu choroba ustąpiła sama. Oby się na tym
              skończyło.
              >
              > Naprawdę natura ma potężne zdolności samoleczenia wielu schorzeń i równoległe
              > połykanie pseudoleków nie może przesłonić tego efektu. Ludzie nie potrafią
              > odróżnić autoterapii od efektu działania leku. A dzieki chemii wiele
              > dzieciaków pozostało przy życiu. Proponuję małą wycieczkę do szpitala
              > dziecęcego na oddział, gdzie leżą dzieci z ciężką astmą. Zaproponuj im
              granulki
              >
              > z cukrem, kiedy się duszą...

              Zaproponuj ABS-y panie doktorze komuś kto wylądował na drzewie - to taka
              właśnie argumentacja
              • kow3l Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 19:05
                Zadna inna argumentacja nie trafia i nie trafi, bo czesc ludzi nie potrafi
                spojrzec prawdzie w oczy.
            • syrenka70 Re: Koniec homeopatii? 01.09.05, 14:49
              No ale przecież kobieta napisała ze podawała równolegle tradycyjne leki i
              homeo. MOja matka _ nie jest w wieku dojrzewania! ( 65 lat) w ubiegłym roku
              miała kolejny silny atak astmatyczny w czerwcu - pewnie uczulenie na coś.
              Wyciągnłą ją z tego homeopata. Oczywiście nie kazał rezygnowac z leków
              wziewnych ale brac je w ostateczności. W tym roku poza pewnym pogorszeniem w
              czasie lata nie było ataków mimo to ze w poprzednich latach ataki konczyły się
              szpitalem? Sugestia? Nie wiem fanatykiem nie jestem, moja matka takze - a
              jednak w chyba coś w ty jednak jest - skoro pomaga ludziom którzy musieli już
              być blisko źródła tlenu
              • kow3l Re: Koniec homeopatii? 01.09.05, 17:59
                Proponuję mala wycieczke do szpitala dzieciecego na oddzial, gdzie leza dzieci
                lub dorosli z ciężka astma. Zaproponuj im granulki z cukrem, kiedy się dusza...
                Taaa - zobaczysz jak w mgnieniu oka pomoga ;P

                Specjalnie dzisiaj rozmawialem na ten temat z alergologiem. Mial niezly ubaw,
                gdy mowilem mu co niektorzy na tym forum wypisywali... Ogolnie jednak jest to
                zalosne,ze ludzie daja soba latwo manipulowac...
              • kow3l Re: Koniec homeopatii? 01.09.05, 18:01
                Ups widze,ze juz sie powtorzylem z tym wyslanie na oddzial. Co nie zmienia
                faktu,ze granulki z cukrem dzialaja jak placebo-taka sama skutecznosc. Z cyzm
                sie chcesz klocic - z matematyka, ze statystyka? Bylo przeprowadzane setki
                jesli nie tysiace badan na ten temat. Dziwne,ze nie wykazaly "cudownych"
                uzdrowien...
      • eptesicus Re: Koniec homeopatii? 31.08.05, 13:53
        netka40 napisała:

        > Może homeopatia znalazla lukę - może mózgowi człowieka wystarczy
        > tylko "zapach " leku,

        co to jest zapach leku? Zapach to wrazenie stworzone przez realnie istniejace
        czasteczki chemiczne co sie z woda albo powietrzem roznosza. Tak wiec zapach
        leku oznacza ze ta chemia dociera do twojego nosa (a wiec ciala) w materialnej
        postaci. Skad zreszta mozg mialby znac zapachy ktorych nigdy wczesniej nie
        czul, ani nie czuli jego przodkowie?
    • freelancer1 Koncerny 31.08.05, 10:42
      dla porządku chciałem zwrócić uwagę wszystkich twierdzących, że homeopatię chcą
      zniszczyć wielkie koncerny, którym tylko na kasie zależy, na fakt, że leki
      homeopatyczne też produkują wielkie koncerny, którym tylko na kasie
      zależy..........świat nie jest czarno-biały, a w tym sporze, racja leży pewnie
      (jak w wielu innych wypadkach) gdzieś po środku...
      • wonalim Re: Koncerny 31.08.05, 11:19
        Ja tam , nie wiem jak działaja leki homeopatyczne, ale dzialają tylko trzeba
        doobrać lek do konkretnej osoby. Mój mąż zniszczył kurzajki lekiem
        homeopatycznym, bo wypalanie nie działało. Ten sam lek na inna ososbe pewnie by
        nie pomógł.
    • jajaworski Re: Koniec homeopatii i cukier 31.08.05, 11:29
      Ale cukier jest niezwykle skuteczny. Gdy sie slabo czuje zjadam kostke cukru i od razu mi lepiej. Z reszta nie tylko mnie. W czasie wedrowek gorskich mam zawsze przy sobie kawalki cukru i chetnie czestuje nim oslabionych ludzi. Od razu dodaje im to sil. Cukier jest tez dobry w stanach depresyjnych. Od razu poprawia humor. Czemu naukowcy nie zainterresowali sie terapia cukrem? Nie rozumie skad to lekcewazace podejscie do cukru. Poza tym preferuje cukier z buraka cukrowego niz z trzciny cukrowej. Wydaje mi sie, ze jest skuteczniejszy.
    • watzke Re: NIE KONIEC HOMEOPATII !!! 31.08.05, 11:33
      Jak zwykle są różne interesy. Ciekawe kto opłacał badania tych lekarzy, którzy
      wykazali "nieskuteczność" homeopatii. Można jeszcze wcisnąć kit, że ktoś
      dorosły dał się zasugerować, że mu pomoże i pomogło. To też jest znane (efekt
      placebo albo wiary). Natomiast jak wytłumaczyć, że leki homeopatyczne pomogły
      małemu dziecku i zwierzakowi - im nie można przecież niczego zasugerować! Tak
      było i w moim przypadku. Trzy miesiące męczyłam się z chrypą, wydałam sporo
      pieniędzy, żeby się tego pozbyć. Wszystko na nic. Tymczasem trafiłam na jeden
      produkt homeopatyczny, który w ciągu krótkiego czasu usunął bezpowrotnie
      dolegliwość. Człowiek chory czasem czuje się bezradny i zagubiony. Nie dość, że
      męczy go choroba, to często nie ma pieniędzy ani na lekarza ani na leki. A
      trafienie na dobry dla niego lek to często jak trafienie kulą do ziarnka piasku
      z dużej odległości. Ile pieniędzy na to musi wydać? Lekarze też często są
      nieuczciwi - opłacani przez koncerny farmaceutyczne będą promować leki tych
      koncernów. Nie ma recepty na rozwiązanie tego, każdy musi szukać sam. Są różne
      leki i różni lekarze. Czy byłoby tyle produktów homeopatycznych, gdyby nie
      działały? One także były badane. Wszystko polega na niesieniu informacji.
      Słyszałam i czytałam nawet jakieś brednie o tym, że w trakcie produkcji leków
      homeopatycznych są używane "siły nieczyste". Może ci lekarze i krytycy
      homeopatii także są tego zdania?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka