lena_ziemkiewicz 12.09.05, 19:45 I bóg, który podobno istnieje, na to pozwala? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jedruch Ano tak 12.09.05, 20:05 Zwykle w każdej pięknej teorii istnieje coś, co nie pozwala wywołać hurraoptymizmu - tak było z rofekoksybem, celekoksybem i innymi fantastycznymi lekami przeciwbólowymi, tak też było z metazydyną - pięknie zaplanowanym biochemicznie lekiem nasercowym i w wielu jeszcze innych przypadkach. Zapewne poprawi to sytuację chorych dzieci, ale cudów nie ma co oczekiwać. A u normalnej populacji zapewne znajdzie się jakieś działanie niepożądane wykluczające stosowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
dawkins Zgadzam się 13.09.05, 18:43 Progreria to choroba genetyczna, do jej wyleczenia potrzebujemy zatem prawdopodobnie terapii genowej. W przeciwnym wypadku zabiegi leczenia będą miały charakter głównie kosmetyczny... Odpowiedz Link Zgłoś
kaphis Re: Jest lekarstwo na progerię? 12.09.05, 20:48 Taa, pewnie ci nawiedzeni by swierdzili, ze to czesc boskiego planu i nie nam jest krytykowac i oceniac boskie zamysly ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.tomczorek i owszem. 12.09.05, 21:03 Bóg pozwala człowiekowi na wszystko. tak to zostało wymyślone. Odpowiedz Link Zgłoś
voltus Re: Jest lekarstwo na progerię? 12.09.05, 21:08 to smutne,może i da się uratować kilka istnień,ale zabija się nas jako gatunek Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Re: Jest lekarstwo na progerię? 12.09.05, 21:26 E, bez przesady. Problem dotyczy tak małego odsetka populacji, że nawet umożliwienie tym dzieciakom osiągnięcia wieku rozrodczego nie zagrozi gatunkowi. To granice błędu statystycznego, dryf molekularny więcej zamieszania robi niż to. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Jest lekarstwo na progerię? 13.09.05, 22:44 Chcesz ratować nas jako gatunek? To bardzo proszę zacytować nam kilka dokonań niemieckich faszystów w sferze eugeniki! Jeśli nie wiesz, to Ci powiem. Dla ratowania nas jako gatunku: rasy gorsze były eliminowane, chorzy z podejrzeniem chorób uwarunkowanych genetycznie byli eliminowani. "Eliminowani" to znaczy zabijani. Żeby geny się nie przenosiły. Dzisiaj znając więcej o genetyce moglibyśmy jeszcze skuteczniej dbać o nasz ludzki gatunek. Kobieta ma raka piersi? To trzeba przebadać całą rodzinę i jeśli się stwierdzi występowanie odpowiedniej mutacji, to odpowiednie osoby należy wyrżnąć. Postępując w ten sposób systematycznie, także w przypadku innych chorób, gdzie predyspozycja genetyczna ma znaczenie moglibyśmy osiągnąć ludzkość doskonałą. Oczywiście, gdyby proces "eliminowania" był cały czas podtrzymywany. Przecież mutacje genetycznie powstają też spontanicznie, więc cały czas trzeba by było trzymać rękę na pulsie. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek46pink Bóg... 12.09.05, 21:27 lena_ziemkiewicz napisała: > I bóg, który podobno istnieje, na to pozwala? ============================================== A jeśli istnieje, to znaczy, że ma być... aniołem stróżem ? Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager Re: Bóg... 12.09.05, 22:53 > a jezeli nie istnieje...? To masz przerąbane ... A może szatana też nie ma? Tylko pamiętaj, że na Patriarszych Prudach ktoś już wylał oliwę! Odpowiedz Link Zgłoś
mandana Re: Bóg... 12.09.05, 23:02 niemadrze mowisz, badz tez na tyle tolerancyjny, aby pozwolic innym nie wierzyc, "nosicielu swiatla", poza tym nawet nie rozumiem Twojego ostatniego zdania, ale na to, tez mam swoje powody. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: Bóg... 12.09.05, 23:36 No widzisz, gdybys czytal klasykow takich jak A. Bulchakow to bys rozumial... A tak - masz przerabane... Odpowiedz Link Zgłoś
mandana lungompa 12.09.05, 23:38 widzisz, nie zrozumialas Ty:) czytalm klasykow w szkole: goethe, list, schiller, heine, fontane. rozumiesz teraz, dlaczego ja nie wiem, o czym byla mowa? Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: lungompa 13.09.05, 16:09 Hmmm... naprawde nie wiem dlaczego doglebna znajomosc filozofow ktora tu nam deklarujesz ma wykluczac kontakt z literatura piekana... Monotematycznosc nigdy nie sprzyja rozwojowi intelektoalnemu. Mysle, ze powinienes mimo wszystko przeczytac "Mistrza i Malgorzate", (bo do tej ksiazki Lichttrager dowcipnie nawiazywal w swoim komentarzu). Odpowiedz Link Zgłoś
cezaryk Re: Jest lekarstwo na progerię? 12.09.05, 21:48 bog nie istnieje... prawdopodobnie. dlatego modlmy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
polk76 Re: Jest lekarstwo na progerię? 12.09.05, 22:38 Rozumiem, że obawiasz się wykorzystania tego leku do nieograniczonego przedłużania życia ludzkiego.Nie jest to mozliwe, bo przecież starzenie się nie zależy wyłącznie od opisanych błędów w podziale jądra komórkowego; odgrywają w nim rolę nagromadzające się uszkodzenia błon i genów przez wolne rodniki, mutacje, skrócenie telomerów chromosomów przy każdym podziale.. Zresztą nawet po zastosowaniu opisanego leku dzieci z progerią nie wyjdą zapewne poza wiek młodzieńczy, bo ta laminina jest przecież w ścianie jądra do czegoś potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-hlan Re: Jest lekarstwo na progerię? 12.09.05, 23:07 a piekno polega na tym, ze oprocz laminy A, czlowiek ma jeszcze B1 i B2, i B3 ... i bez feralnej A, doskonale sie obejdzie ... nie jest to moze lekarswto - ale szansa na zatrzymanie postepow choroby, na zycie - Odpowiedz Link Zgłoś
konishiko Re: Jest lekarstwo na progerię? 12.09.05, 23:58 polk76 napisał: > Zresztą nawet > po zastosowaniu opisanego leku dzieci z progerią nie wyjdą zapewne poza wiek > młodzieńczy, bo ta laminina jest przecież w ścianie jądra do czegoś potrzebna. Lamin okalających jądro komórkowe są bodajże trzy główne typy:A, B i C, mutacje w każdej z nich powodują najróżniejsze choroby genetyczne. Nie wiem, czy jedna z nich może przejąć funkcję innych i podejrzewam że biochemicy też na razie nie wiedzą. Lek wydaje się być ciekawy, ale IMHO na pewno będzie miał najróżnejsze skutki uboczne: farnezylacji ulega w komórce nie tylko lamina A, ale też i inne białka, które muszą być przyczepione do membran (nie pomnę teraz jakie dokładnie). Całkowite zablokowanie farnezylacji może więc na dłuższą metę zaburzyć ich działanie - no chyba że ten środek jest bardzo specyficzny, ale nie wydaje mi się, bo to chyba jeden enzym w całej komórce robi. Czyli tak jak zwykle - pewnie pomoże, ale będzie się dało stosować wyłącznie u ludzi nieuleczalnie i ciężko chorych, bo u innych skutki uboczne przeważałyby nad zaletami. A bojącym się mogę dodać, że żadną miarą w ten sposób naturalnego starzenia nie zahamujemy, to jeden z setek czynników... Pozdrawiam biolog który nie może spać Odpowiedz Link Zgłoś
ka-hlan Re: Jest lekarstwo na progerię? 12.09.05, 23:08 tzn na co? - na znalezienie lekarstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
pc1935 Ludzie są gorsi 12.09.05, 23:15 lena_ziemkiewicz napisała: > I bóg, który podobno istnieje, na to pozwala? Bóg stworzył nas najlepszymi jak to możliwe i o niebo i piekło razem wzięte gorsi są niektórzy ludzie, którzy wykorzystują takie dzieci. Jednym z ważniejszych "dowodów" na istnienie kosmitów dla ufologów jest film z sekcji dziewczynki zmarłej na progerię. Niesamowity wygląd jej ciała ma potwierdzać, że jest to ciało kosmity ze pojazdu, który rozbił się w Roswell. Ciało martwego dziecka zostało wykorzystane przez hochsztaplerów, którzy niewątpliwie są racjonalni i nie wierzą w istnienie Boga. To tragiczne tym bardziej, że ta choroba dotyczy dzieci, które zmieniając się fizycznie pozostają dziećmi i przeżywają swoje dzieciństwo z pełną świadomością nieuchronności i bliskości śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
nuwisha Leno... 13.09.05, 00:12 Dał nam wolną wolę. My porzuciliśmy nasze ścieżki, odrzuciliśmy nasze umiejętności i wybraliśmy ten świat i ten sposób istnienia. Niby jak miałby nam tego zabronić? W końcu po to właśnie istnieje ten świat. By móc wybierać. A każdy wybór jest obciążony możliwością błędu. Podobnie jak materialne istnienie. Spójrz na to w ten sposób - jeśli istnieje Bóg - to nasze życie w sferze materii to tylko fragment naszego istnienia, zatem to co nas tu spotyka - nawet wielka krzywda i niesprawiedliwość - to tylko drobny fragment, tego, czego doświadczymy. Z założenia reszta będzie dużo lepsza, jeśli tylko zechcemy. A jeśli nie istnieje... to czy można go o cokolwiek oskarżać? To my wybieramy, czy chcemy uwierzyć w Niego i zaakceptować naszą drogę przez materialny świat i jego doznania - te lepsze i te gorsze - jako część naszego istnienia, a nie całość. Czy wolimy uznać, że tu istnieje wszystko, co istnieć może - a jego nie ma. Poglądy winiące go o obecny stan rzeczy wydają się być z pogranicza - zbyt słaba świadomość by uznać Jego naturę, ale wystarczająca by szukać winnego poza tym światem. Albo akceptujesz Jego istnienie - uczyń to wtedy w pełni - zgodnie z tym, kim jest i czego nauczał i wciąż naucza - nawet teraz poprzez Ciebie. Albo odrzucasz Go. Będąc pośrodku - czerpiesz tylko to, co dla Ciebie wygodne... albo nie grasz fair, choć może zupełnie nieświadomie. A na koniec - czy masz absolutną pewność, że Ci chorzy ludzie w ciągu tych kilkunastu lat niedoświadczają życia pełniej i nie przeżywają go lepiej? Może mają więcej szczęścia niż Ty i ja. Bądź w zdrowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
rockawy Re: Leno... 13.09.05, 02:37 Nie wiem ale mozna zadac pytanie dlaczego to dziecko a nie morderca ,gwalciciel ?a wlasnie TO dziecko.Wiem malo wiary,masz pretensje bo ja mam watpliwosci ?Jestem dobra,staram sie ,pomagam ale zycie nawet dla nas "takich przeciez normaqlnych" nie jest latwe a coz dla kogos komu latata plyna az tak szybko .To straszne,smutne . Odpowiedz Link Zgłoś
nuwisha Re: Leno... 14.09.05, 01:18 Wątpliwości... potrafią być potężnym sprzymierzeńcem, póki nas nie opanują całkowicie ;-) Skłaniają do przemyśleń, a to - w odpowiedniej dawce ;) - rzecz ponoć dobra. Trudno mieć pretensje o to, że ktoś korzysta z przymiotów ludzkiego rodu i zadaje sobie pytanie dlaczego. Ludzie napotykając na swej drodze osobę w ten, czy inny sposób odmienną - kaleką, z wrodzoną wadą genetyczną, etc. wydają się często litować nad tą osobą... a nierzadko okazuje się, że życie tejże osoby jest... pełniejsze - z braku lepszego słowa - od tzw. "normalnego" życia - że Ci ludzie, pomimo doświadczanych trudności, potrafią lepiej wykorzystać swój czas na Ziemi. Czasem to, co wydaje się straszne, lub smutne... czy niesprawiedliwe - lepiej kształtuje ludzką naturę niż to co z pozoru słuszne. Myślę, że często jest to kwestią naszego podejścia - tego jak układamy życiowe priorytety - jeśli komuś zależy by osiągnąć pewien status społeczny i materialny - dysfunkcja, choroba, etc. - mogą wydawać się niesprawiedliwe i niesłuszne... Ale ktoś, kto chce przeżyć życie dobrze, szczęślwie - może zupełnie inaczej postrzegać swój stan - nie odczuwać żadnego ciężaru. Może w naszym podejściu względem takich ludzi kierujemy się tym, co my byśmy czuli na ich miejscu, a nie tym, co oni mogą odczuwać... A może mi się to wszystko tylko wydaje ;-) Spokojnych myśli :) Odpowiedz Link Zgłoś
cziriklo Leno, w tej sprawie (i dokladnie w tej sprawie) 13.09.05, 02:22 istnieje ksiazka rabina Harolda Kushnera "Kiedy zle rzeczy zdarzaja sie dobrym ludziom". Kushner mial synka chorego na progerie, ktory zmarl w wieku bodfaj 10- 11 lat. Po smierci dziecka napisal te ksiazke, ktora stala sie wielkim miedzynarodowym bestsellerem - wyszla takze przed laty w Polsce, niestety chyba w bradzo malym nakladzie, bo rozeszla sie natychmiast. Ale moze jest w jakiejs bibliotece. Kushner zmierzyl sie w niej z Ksiega Hioba, zadajacego te same pytania.I odpowiedz jest bardzo inna niz ta, ktorej udzielilby chrzescijanin. Odpowiedz Link Zgłoś
glob1 Ziemskim Bogiem jest HAARP !!!! 13.09.05, 05:14 Jest to tajna amerykanska bron o niesamowitych mozliwosciach. Czytajcie o niej w roznych jezykach wystukujac na wyszukiwarce HAARP bron - HAARP weapon lub HAARP i Kontrola Umyslu - HAARP and Mind Control. Zainteresowanym wysylam moje opracowanie o broni HAARP i zeskanowana ksiazke pt. "HAARP bron ostateczna" Moj adres : maryla@iinet.net.au Prawdopodobnie HAARP na plod tez moze oddzialywac !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Ziemskim Bogiem jest HAARP !!!! 14.09.05, 14:10 Prawdopodobnie HAARP na plod tez moze oddzialywac !!!! Na twoj juz, jak widac, oddzialal! ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
szwet14 Re: Ziemskim Bogiem jest HAARP !!!! 19.09.05, 14:59 No, no, nie badz taki szybki. To jest jakas informacja i tylko to sie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
hnpsw Re: Jest lekarstwo na progerię? 13.09.05, 06:35 to może za kilka-kilkanaście lat znajdzie się sposób na leczenie zespołu downa trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
snakecharming Re: Jest lekarstwo na progerię? 13.09.05, 15:52 chorym na serce to to chyba nie pomoże bo mięsień sercowy się nie regeneruje. A może jest ktoś kto twierdzi inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Jest lekarstwo na progerię? 13.09.05, 16:40 Bardzo wielu starozytnych bogow zajmowalo, miedzy innymi, miotaniem piorunami, ktore dla naszych odleglych przodkow byly jedynym zrodlem ognia. Wiec dla kaplanow tych bostw sama mysl rozpalania ognia musiala byc swietokradcza uzurpacja, wchodzeniem w zakres kompetencji panujacego nad niebiosami Boga. Warto o tym pamietac, gdy sie zapala papierosa. Odpowiedz Link Zgłoś
nikkou Re: Jest lekarstwo na progerię? 13.09.05, 17:32 Pozwala na co? Na istnienie takiej choryby, czy na lekarstow? Zreszta co on mialby miec do jednego czy drugiego? Odpowiedz Link Zgłoś
mimoza2005 Re: Jest lekarstwo na progerię? 13.09.05, 20:39 całe szczęście, że medycyna w usa idzie do przodu ponieważ w POLSCE cofamy się o wieki i jest to przerażające i paraliżujące. Na wizytę do lekarza czeka się czasami 1/2 roku - to szokujące i nienormalne ! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Jest lekarstwo na progerię? 13.09.05, 22:53 W Stanach na wizytę u lekarza można nie doczekać się nigdy, jeśli się nie ma odpowiedniej ilości kasy, albo nie jest się dobrze ubezpieczonym. Szczególnie tam w medycynie liczą kasę. Może dlatego mają takie postępy medycyny.... Gdy wiadomo, że na nowej terapii można nieźle zarobić, to do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś