Dodaj do ulubionych

Lekarze pomagają umierać dzieciom

11.10.05, 19:13
Czy chcemy iść drogą Holandii, drogą cywilizacji śmierci, czy drogą
cywilizacji miłości, którą nakreślił Jan Paweł II?
Nie możemy się godzić na taki liberalizm, chociażby ze względu na Niego.
Widzimy do czego prowadzi liberalizacji do śmimerci.
Dlaczego ktoś (matka, lekaarz) ma stawiać się w roli Boga i decydować o tym
kto ma życ, a kto nie zasługuje na dalsze życie dla własnej wygody.
Uwarzam, że życie ludzkie jest bezcenną wartością i każdy pretekst do
morderstwa nie wydaje się wystarczający (głównie rozchodzi się o pieniądze).
Matka nie jest właścicielem dziecka, które nosi w sowim łonie.
Ma prawo decydować wyłącznie o swoim życiu, natomiast nie ma prawa decydować o
życiu drugiego człowieka jakim jest nienarodzone dziecko.
Obserwuj wątek
    • krzysw73 okropne! 11.10.05, 19:19
      i to jest ta "postępowa" europa, na którą z taką lubością zapatrują sie nasi wrażliwi na cierpienie bliźniego rodacy z lewej strony? Hitler był taki sam
      • bbombel_reaktywacja Re: okropne! 11.10.05, 20:28
        No właśnie czy przypadkiem ojciem eutanazji nie był Adolf Hitler?
        Czy europa nic się nie nauczyła od czasu II wojny światowej i chce iść jego
        śladami, zamiast sladami Jana Pawła II??

        Hitler nakazywał eutanazje psychicznie i nieuleczalnie chorym.
        Brawo Holandia, macie "wielkiego idola", my mamy Jana Pawła II.
        Do czego doprowadza człowieka nieodpowiedzialne używanie wolności.
        • jagnieszkaa Z całego serca i rozumu jestem za eutanazją 12.10.05, 02:15
          Bez względu na to, kto co o niej myśli.
          W tej sprawie zasadniczo nie zgadzam się z JP II i wieloma innymi
          osobistościami.
          Uważam też, że Hitler, św. Stanisław (prof. Nowak, Michnik, ks. Rycyk,
          Kwaśniewski etc.) mieli rację, twierdząc, ze 2 + 2 = 4.
          • miszapl1 Re: Z całego serca i rozumu jestem za eutanazją 12.10.05, 10:36
            A kim ty jesteś że uważasz się za mondrzejszą od ludzi których wymieniłaś.
            Najpierw zabijać osoby starsze, cierpiące, upośledzone dzieci, później
            biednych, nie wygodnych, tych których nie lubimy, zabijanie jest super prawda
            zawsze jakoś można się wytułmaczyć
            • andrzejer Z całego serca i rozumu jestem przeciwny eutanazji 12.10.05, 10:58
              Dzieciom i nie tylko dzieciom - wszystkim ludziom ciężko i nieuleczalnie
              chorym - zapewnijmy maksymalne uśmierzanie bólu, ale przede wszystkim poczucie
              wspólnoty, dajmy im miłość, dobroć, opiekę, by odeszli w przekonaniu, że warto
              było żyć.
              Wierzącym - opiekę duchową i duszpasterską, naszą modlitwę.
              Cywilizacja miłości - TAK.
              Cywilizacja śmierci - NIE.
              • wawe001 Re: Z całego serca i rozumu jestem przeciwny euta 12.10.05, 11:25
                andrzejer napisał:

                > Dzieciom i nie tylko dzieciom - wszystkim ludziom ciężko i nieuleczalnie
                > chorym - zapewnijmy maksymalne uśmierzanie bólu, ale przede wszystkim
                poczucie
                > wspólnoty, dajmy im miłość, dobroć, opiekę, by odeszli w przekonaniu, że
                warto
                > było żyć.
                > Wierzącym - opiekę duchową i duszpasterską, naszą modlitwę.
                > Cywilizacja miłości - TAK.
                > Cywilizacja śmierci - NIE.

                Przekonanie że warto było zyć?

                Myślisz że uśmierzanie ich bólu coś pomoże? One i tak nigdy nie będą odczuwały
                nic innego niż ból, ciepirenie i co najwyżej poczucie winy.
                I co to ma być ta wiara, to ma być ten wasz bóg, to ma być ta wasza miłość
                skazujacy niewinnych ludzi na niewyobrażalne cierpienie?
                • a_s_i_m_o Dobrymi intencjami jest pieklo wybrukowane 12.10.05, 11:48
                  Z milosci do czlowieka bedziemy go torturowac przez 2 lata az jego cialo podda
                  sie w walce.

                  Albo niemowlaka ktory z powodu uszkodzen genetycznych jest tylko klebkiem nerwow
                  bolu...

                  P.S. Fajny ten Bog co takich ludzi tworzy... Ale ochrzczeni to do nieba pojda.
                  • k_r_m Re: Dobrymi intencjami jest pieklo wybrukowane 12.10.05, 13:04
                    a_s_i_m_o napisał:

                    > Z milosci do czlowieka bedziemy go torturowac przez 2 lata az jego cialo podda
                    > sie w walce.
                    >
                    > Albo niemowlaka ktory z powodu uszkodzen genetycznych jest tylko klebkiem nerwo
                    > w
                    > bolu...
                    >
                    > P.S. Fajny ten Bog co takich ludzi tworzy... Ale ochrzczeni to do nieba pojda.

                    masz inny punkt widzenia, twoje prawo

                    co do tego, że ochrzczeni to do nieba pójdą....
                    raczej nie, jeśli kogoś uśmiercisz to raczej nie masz szans tam trafić, tak samo
                    jak osoba popełniająca samobujstwo też tam nie trafi

                    i jeszcze coś, czymś innym dla mnie jest zaprzestanie leczenia, nie podłączanie
                    do respiratotra ciała z martwym mózgiem, a czymś innym podanie środka, trucizny
                    która zabije pacjenta
                    zdarzały się przcież przypadki kiedy lekarze mordowali pacjentów, bo za stary,
                    bo nieopłacało się leczyć...
                    • a_s_i_m_o Re: Dobrymi intencjami jest pieklo wybrukowane 12.10.05, 15:18
                      Zdarzaly sie przypadki ze ludzie sie o 10 zl mordowali... I co z tego? Zabronic
                      posiadania pieniedzy?

                      A z tym niebem to zart. Po smierci nie ma juz nic. Naprawde.
                      • agusto Miłość po chrześcijańsku. 12.10.05, 16:10
                        Boli cię? To masz niefarta. Bo powiem ci, że Jan Paweł Drugi nauczał że...
                    • ladne_sny Re: Dobrymi intencjami jest pieklo wybrukowane 12.10.05, 15:53
                      k_r_m: ..."> co do tego, że ochrzczeni to do nieba pójdą....
                      > raczej nie, jeśli kogoś uśmiercisz to raczej nie masz szans tam trafić, tak sam
                      > o
                      > jak osoba popełniająca samobujstwo też tam nie trafi
                      > "


                      a jak sobie wyobrazasz to niebo? ;)



                    • bqa82 Re: Dobrymi intencjami jest pieklo wybrukowane 12.10.05, 17:16
                      > co do tego, że ochrzczeni to do nieba pójdą....
                      > raczej nie, jeśli kogoś uśmiercisz to raczej nie masz szans tam trafić, tak sam
                      > o
                      > jak osoba popełniająca samobujstwo też tam nie trafi

                      A tak z ciekawości, kto dał Ci prawo decydowania o tym kto będzie zbawiony? Nikt nie zna woli Boga, także w sprawie eutanazji... Ja jestem osobą wierzącą, ale eutanazję popieram (co nie znaczy,że sam bym jej się poddał;)). Po prostu uważam, że każdy ma prawo decydować o własnym losie, a nie każdy jest chrześcijaninem. Ani ja, ani Ty nie mamy prawa narzucać nikomu swojej wiary...
                • kraxa skad wiesz ze czuja TYLKO cierpienie??? 12.10.05, 13:00
                  One i tak nigdy nie będą odczuwały
                  nic innego niż ból, ciepirenie i co najwyżej poczucie winy.

                  A skad Ty to mozesz wiedzieć????
                • gls1 Re: Z całego serca i rozumu jestem przeciwny euta 12.10.05, 14:02
                  Skazują ich na cierpienie w imię włąsnego poczucia wartości!!
              • a_s_i_m_o Re: Z całego serca i rozumu jestem przeciwny euta 12.10.05, 11:51
                Ale nikt Ci nie zabrania dawac im milosc i dobroc. Eutanazja nie jest
                przymusowa!!! Zrozum roznice miedzy PRAWEM DO CZEGOS a OBOWIAZKIEM. Nikt Cie nie
                zmusza. Jak chcesz sie zwijac z bolu az do smierci to droga wolna. Ale daj innym
                wybor!
              • camel_3d bolu??? 12.10.05, 15:12
                usmierzanie bolu? przeciez czasem chodzi tez o bul psychiczny...
                wolalbym zeby mnie "uspiono" niz zebym mial lezec przez lata bez mozliwosci
                ruchu i komunikowania sie ze swiatem... I NICHT NIKT NIE PIPRNICZY; ZE TO TEZ
                ZYCIA:..
            • powow Ok popatrzmy na to inaczej. 12.10.05, 16:06
              Dziecko cierpi straszne męki, jest nieuleczalnie chore, prosi o litość, a wy mu
              z uśmiechem mówicie "Nie bo JP2 nauczał inaczej, bujaj się gnoju.".
              Czy JP2 uczył tępoty? Sami piszecie że uczył miłości. Ale ta wasza miłość jest
              tak perwersyjna, tak bardzo stawiające własne ideały przed wolą i wyborem
              innych.
          • mcel2 Re: no problem, podaj adres 12.10.05, 12:57
          • vitautas46 Re: Z całego serca i rozumu jestem za eutanazją 12.10.05, 13:38
            OK! ,
            Jak tażdą "teorię" warto sprawdzić doświadczalnie!
            Proponuję - zacznij od SIEBIE
          • motte1 Re: Z całego serca i rozumu jestem za eutanazją 12.10.05, 14:17
            ... co do Twojego rozumu to nie ma pewności.... a moze ty byś się poddała
            eutanazji??
        • ascasc Re: okropne! 12.10.05, 09:16
          >> No właśnie czy przypadkiem ojciem eutanazji nie był Adolf Hitler?

          Przyznam, ze nigdy jeszcze nie czytalem takiej bzdury, pisanej przez takiego
          skrajnego idiote. we lbie sie nie miesci, rece opadaja...
          • wawe001 Re: okropne! 12.10.05, 10:53
            Dla mnie okropne jest to, że karzecie tym chorym ludziom żyć. Czy wiecie ile
            cierpienia doznają Ci ludzie, Ci którzy są skazani na wieczną wegetację?
            Wiecie jaki to jest ból, gdy nie możecie nic zrobić i jesteście tylko
            obciązeniem dla innych?
            Wiecie co to znaczy nigdy nie iść do szkoły, nie mieć znajomych, nie móc
            pracować, wyjść za mąż, mieć dzieci, nie móc nawet wyjść na spacer...nic nie
            móc... gdybyście kiedykolwiek tego doświadczyli... chcielibyście tak jak oni
            umrzeć...wreszcie skończyć to cierpienie.

            Z bezmyślnosci ludzi, te chore osoby cierpiąc wiele lat czekają tylko na
            jedno...na śmierć...i modlą się o to by ktoś skrócił ich cierpienia.

            Czy wiecie jaką krzywde wyrządzacie niektórym karząc im żyć w beznadziejnym
            stanie?
            • kraxa poczucie "bycia obciązeniem dla innych" 12.10.05, 13:02
              To chyba zostaje zasygnalizowane przez tych "innych" właśnie...Dziekuję za taki
              spokój sumienia po dokonaniu eutanazji na kimś
              • gls1 Re: poczucie "bycia obciązeniem dla innych" 12.10.05, 14:07
                katolicy to najwięksi egoiści i sadyści jacy kiedykolwiek chodzili po tej
                planecie!!!!
            • k_r_m Re: okropne! 12.10.05, 13:09
              wawe001 napisała:

              > Dla mnie okropne jest to, że karzecie tym chorym ludziom żyć. Czy wiecie ile
              > cierpienia doznają Ci ludzie, Ci którzy są skazani na wieczną wegetację?
              > Wiecie jaki to jest ból, gdy nie możecie nic zrobić i jesteście tylko
              > obciązeniem dla innych?

              pewnie jest to mało zachecająca persepektywa zwłaszcza jeśli "ci inni" ciągle
              dają do zrozumienia jakim to się jest dla nich obciążeniem i po cichu podsuwają
              pomysł aby poddać się eutanazji
              wreszcie zostaną wtedy odciążeni
            • 222.xxx Re: okropne! 12.10.05, 13:13
              A skąd ty człowieku wiesz??? Może nie cierpi twoje ciało ale na pewno cierpi
              twoja dusz
              • pe1 Re: okropne! 12.10.05, 17:04
                jak może cierpieć coś co nie istnieje, bełkot, wymysł, produkt zabobonu?
    • znajomykrulika Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 11.10.05, 20:38
      Ciekawy jestem, czemy nie pałacie takim samym oburzeniem gdy podawane są
      informacje z naszego katolandu, a to o zakazie podawania drogich leków
      p/nowotworowych osobom po 65 roku zycia, lub zakazie podawania Glivecu
      (białaczka) chorym powyżej 50 roku życia? Gdy ogłaszane są apele zdesperowanych
      rodziców o datki pieniężne na leczenie czy rehabilitację dzieci rozumiem, że
      każdy taki apel powoduje wasze wpłaty na podane konta.
      To się nazywa obłuda, która powoduje, że oburzacie się na samo
      słowo "eutanazja", a udajecie, że nie dostrzegacie, iż w naszym katolickim
      kraju, gdzie każdy ma gębę pełną frazesów co dnia, umierają dorośli i dzieci z
      braku pieniędzy lub znajomości. Piszcie więc dalej te swoje brednie o świętości
      życia i boskim prawie do niego.
      • maniek.siekiera palnij się w łeb i pomyśl,kto jest terazu władzy 12.10.05, 01:37
        > Ciekawy jestem, czemy nie pałacie takim samym oburzeniem gdy podawane są
        > informacje z naszego katolandu, a to o zakazie podawania drogich leków
        > p/nowotworowych osobom po 65 roku zycia, lub zakazie podawania Glivecu
        > (białaczka) chorym powyżej 50 roku życia?
        To twoja pieprzona czerwona banda doprowadziła do sytuacji, twój koleś Łapiński
        i jego ekipa złodziei i cyników.

        ww2.tvp.pl/4583,20050714225259.strona
        obejrzyj sobie ten filmik i może dotrze do ciebie, że to już tu, w Holandii -
        jest prawie rzeczywistość.. prawie 2/3 starców powyżej 75 roku życia nosi
        specjalne wkładki w dowodzie zabraniające wykonania na sobie eutanazji. Bo
        bardzo często się zdarza w Holandii, że decyzję o eutanazji podejmują dzieci
        czekające na spadek albo lekarz - w większości przypadków bez wiedzy najbardziej
        zainteresowanego delikwenta!
        Zresztą - degeneracja więzi społecznych osiągnęła już taki poziom, że na
        przykład jak ktoś w rodzinie zemrze, to go firma zabiera i się dzieci/rodzina
        nie interesuje zupełnie co się z denatem dzieje - czy i gdzie jest pochowany,
        czy też co się z nim dzieje (do piachu czy do pieca).
        Nie musze już dodawać, że 1 listopada to jest najnormalniejszy dzień w roku...

        No.. a teraz ci mordercy wzięli się za dzieci... spoko - pasuje do tego kraju
        jak ulał.

        a na koniec za 2-3 pokolenia arabowie wezmą tu wszystko i wtedy nie będzie już
        problemu zdegenerowanego społeczeństwa - bo kultura arabska jest oparta na
        bardzo licznej i rozległej rodzinie.
        • maniek.siekiera [...] 12.10.05, 01:41
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • gls1 Re: palnij się w łeb i pomyśl,kto jest terazu wła 12.10.05, 14:11
          A za to a naszym Katolandzie decyzję o tym czy bedziesz żył po trafienu do
          szpitala, podejmują lekarze i grabarze, którzy czychają na twoją "skórę" i to
          bez względu na to czy masz 7 czy 70 lat he he!!!
      • mignon6 Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 12:24
        Znajomykrulika - nic dodać nic ująć. Popieram i pozdrawiam :)
      • k_r_m Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 13:15
        znajomykrulika napisał:

        > Ciekawy jestem, czemy nie pałacie takim samym oburzeniem gdy podawane są
        > informacje z naszego katolandu, a to o zakazie podawania drogich leków
        > p/nowotworowych osobom po 65 roku zycia, lub zakazie podawania Glivecu
        > (białaczka) chorym powyżej 50 roku życia?

        nie płaczemy? a co może to popieramy?

        człowiek pracuje przez całe zycie, płaci składki, często nawet nie choruje, aż
        dopiero na starość i wtedy się dowiaduje, że NFZ postanowił, że jest już za
        stary i się nie opłaca go leczyć drogim i nowoczesnym lekiem, albo jak wiadomość
        z wczoraj, że leki nowotworowe są refundowane tylko do pewnej powieżchni ciała i
        sam prezes NFZ by się nie załapał, bo wystarczy mieć ponad 180cm wzrostu i ponad
        100kg wagi

        to jest taki wstęp do eutanazji starszych osób i trzeba z tym walczyć
      • kow3l Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 14:22
        Nasz kraj tez nie jest idealny,ale przede wszystkim z braku pieniedzy. Polske
        nie stac na profilaktyke to kazdy wie. Baaa, nawet nie stac na leczenie
        wszystkich chorych. Dlatego sa jakies limity-moze rzeczywiscie mimo to nie
        powinno byc,ale skoro nie ma duzo cashu, to jakos trzeba podzielic to co jest.
        Porownywanie tego co sie u nas dzieje do eutanazji jest nie na miejscu.
        Eutanazja to zupelnie inna sprawa,a m.in. Holandia SAMA sprawila ludziom taki
        los. I skoro zwolennicy eutanazji swego czasu mocno "darli sie" na wszelakich
        forach, to uwazam,ze przeciwnicy moga im teraz zamykac "gebe".To tyle. Kropka
        • gls1 Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 14:25
          To w takim razie powinieneś dorzucać się do tych leków jeżeli NFZ nie ma kasy
          na to, a stać cię na frazesy!!!
          • kow3l Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 15:05
            Nie, wg mnie to myslenie ejst bledne. Poprostu czesc swiadczen musi byc
            odplatne. Widze, ze sojalistyczne poglady odbieraja ci jasnosc myslenia. A
            dorzuca to sie kazdy pracujacy placac skladke w ZUSie.Choc mozna by ja jeszcze
            minimalnie podniesc (%) do poziomu jaki jest w niektorych innych krajach
            UE ,ale to i tak nie rozwiaze problemu
    • mbishop Ciekawe, że eutanazja zwierząt nikomu nie wadzi... 12.10.05, 03:00
      A przecież to nasi "bracia mniejsi"!
      Gdy do mojej żony (która przypadkiem jest własnie weterynarzem) przychodzą
      ludzie z ciężko chorym zwierzakiem, to o jego "końcu zycia" nie musi decydować
      podwójne konsylium... A przecież zwierzak to ukochany przyjaciel, członek
      rodziny itd.
      Czy ktoś mi przekonująco wyjaśni, gdzie przebiega granica? I dlaczego ludzie
      muszą bezsensownie cierpieć, a zwierzęta nie?
      • gonzo44 Re: Ciekawe, że eutanazja zwierząt nikomu nie wad 12.10.05, 09:09
        > Czy ktoś mi przekonująco wyjaśni, gdzie przebiega granica? I dlaczego ludzie
        > muszą bezsensownie cierpieć, a zwierzęta nie?

        bo zwierzęta nie są ochrzczone he, he
      • k_r_m Re: Ciekawe, że eutanazja zwierząt nikomu nie wad 12.10.05, 13:23
        skoro uważasz, że twoje życie jest tak samo wartościowe jak życie twojego
        chomika to twoja sprawa
        • fuutott Re: Ciekawe, że eutanazja zwierząt nikomu nie wad 12.10.05, 14:19
          hehehe
          --
          fuutott.net
      • a_s_i_m_o Dlaczego Darwin sie mylil :) 12.10.05, 15:38
        Bo zwierzeta nie maja duszy. A poza tym Bog stworzyl czlowieka szostego dnia z
        gliny a kobiete z zebra mezczyzny i dal im panowanie nad wszystkimi stworzonymi
        przez niego gatunkami zwierzat i roslin.

        W tym nad ptasia grypa, takze nad tym jej szczepem ktory bedzie przenosil sie z
        czlowieka na czlowieka jak juz taki szczep Bog stworzy.
      • a_s_i_m_o Re: Ciekawe, że eutanazja zwierząt nikomu nie wad 12.10.05, 15:39
        Twoja zona nie jest przypadkiem weterynarzem tylko Bog jej dal natchnienie i
        talent by byla weterynarzem. To Bog decyduje o naszym zyciu, nie nasza ciezka
        praca i poswiecenie.
        • ladne_sny Re: Ciekawe, że eutanazja zwierząt nikomu nie wad 12.10.05, 16:00
          pieprzysz jak mormonka
    • idonea Nierzetelny artykuł 12.10.05, 06:43
      Już w pierwszym zdaniu jest informacja, że w USA w stanie Oregon chodzi o prawo
      do skracania życia ciężko chorym - tak, jakby ktoś miał przyjść i im to życie
      skrócić. Tak naprawdę chodzi o prawo lekarza do przepisania lekarstw, dzięki
      którym pacjent może sam zdecydować kiedy i w jakich okolicznościach odejść.
      Czyli jest to nie tyle prawo do eutanazji, tylko do godnej śmierci.
    • aumiller Jestem ZA!!!! 12.10.05, 08:52
      Nie ruszają mnie te wasze gadki. Każdy powinien samemu decydować o swoim losie,
      a o losie noworodków powinni decydować rodzice po uprzedniej konsultacji z
      lekarzem. I TO ONI POWINNI ZADECYDOWAĆ, CZY ICH NIEULECZALNIE CHORE DZIECKO MA
      CIERPIEĆ, NIE KOŚCIÓŁ, NIE PAPIEŻ I NIE TAKIE DEWOTY JAK WY!!!!!!!!!
      • miszapl1 Re: Jestem ZA!!!! 12.10.05, 10:15
        Jak czytam takie teksty Jestem za eutanazjom aborcjom to myślę że jak by twoi
        rodzice skożystali z której z tych obcji to bym nie płakał
        • lookass Re: Jestem ZA!!!! 12.10.05, 10:24
          A jak ja czytam takie teksty jak Twój, to jestem za ortografią :P Piszesz
          "eutanazjom", "aborcjom", "skożystali", "obcji". Zgroza! To przykre, że na tak
          poważne tematy wypowiadają się e-analfabeci.
          • miszapl1 Re: Jestem ZA!!!! 12.10.05, 10:45
            ja ortografi się jeszcze nauczę a czy ty potrafisz zmądrzeć
        • ladne_sny Re: Jestem ZA!!!! 12.10.05, 16:01
          a Twoi rodzice powinni zloic Ci pasem tylek za te wszystkie bledy ortograficzne
      • jasiubleep Jestem za (z pewnym wyjatkiem). 12.10.05, 10:37
        Czytalem historie o dzieciach z epidermolysis bullosa albo wrodzona rybia
        luska. Ich zycie bylo (jest) pelnym fizycznego cierpienia koszmarem ale zadne
        (ZADNE) nie wspomnialo, ze nie chcialoby zyc. Czyli troche rozsadku z
        podejmowaniem takich decyzji.
        Zdecydowanie popiaram eutanazje w przypadku, gdy decyzja zostala podjeta przez
        pacjenta. Uwazam, ze jedyna osoba, ktora moze podjac decyzje o zyciu lub
        smierci jest sam zainteresowany. Nie lekarz, rodzina czy domniemany 'bog', co
        jest jakims tam wyjasnieniem, ktore sobie stworzylismy, bo trudno bylo zyc w
        przeswiadczeniu, ze zycie nie ma przeciez zadnego sensu ani celu.
      • bbombel_reaktywacja Re: Jestem ZA!!!! 12.10.05, 22:11
        O swoim losie może tak (z wyjątkiem eutanazji zaraz wyjaśnie dlaczego) ale
        przerpaszam bardzo poczęte dziecko nie jest matką tylko osobnym bytem ludzkim,
        odrębną ludzką istotą. Co z tego, że samo nie potrafi przetrwać i musi się
        rozwijać. Każdy człowiek się rozwija w życiu intelektualnie, fizycznie również
        po urodzeniu ale oczywiście łatwiej jest zabić całkowicie bezbronne życie.
        Dla mnie nie ma różnicy czy zabija się człowieka po urodzeniu czy przed
        urodzeniem, np. załużmy, że ta sama kobieta w pierwszym przypadku zabija dziecko
        30 minut po urodzeniu, a w drugim przypadku zabija dziecko kilka dni przed
        urodzenie. I tylko w drugim przypadku jest winna i grozi jej kara pozbawienia
        wolności, ale w obu przypadkach TO SAMO dziecko jest MARTWE. Jaka tu
        sprawiedliwość? Więc aby zapobiec tej "niesprawiedliwości" może pozwólmwy
        zabijąć dzieci do 1 roku życia, (świadomość i tak nie jest w pełni wykształcona)
        dlaczego kobieta ma być dyskryminowana w stosunku do tej która zdąrzyła zabić
        dziecko przed urodzeniem? Przecież powód zbrodni nie zmienia się, kobieta ma
        prawo "nie chcieć" tego dziecka i zrobić to "dla jego dobra" aby nie męczył się
        przez życie mając skrzywioną psychikę żyjąc w domu dziecka.
        • bbombel_reaktywacja Re: Jestem ZA!!!! 12.10.05, 22:14
          a pózniej jesteśmy o krok od zabijania starszych osób, później ludzi chorych na
          nieuleczalną chorobę, poźniej psychicznie chorych i w końcu dojdziemy do ideału"
          ludzi czystych zdrowych "doskonałych", takich do jakich dążył Adolf Hitler.
    • norymberga3 Zgodzilabym się na swoją eutanazję. 12.10.05, 08:57
      Artykul opisuje sprawy znane od stuleci - skracanie cierpień, których nie można
      uśmierzyć ani zalagodzić, to nic nowego -tego Hitler nie wymyślil. Dla osób,
      które muszą podjąć taką decyzję w swojej lub kogoś bliskiego sprawie mam
      glębokie wspólczucie i zrozumienie. Jakakolwiek ta decyzja będzie, szanuję ją.
      Znam taki przypadek, kiedy matka noworodka zgodzila się na odlączenie aparatury
      podtrzymującej jego życie (polski szpital). Ogromnie cierpiala, ale pocieszal ją
      fakt, że dziecko już nie cierpi. I kto pierwszy rzuci kamieniem?
      • andzia84 Re: Zgodzilabym się na swoją eutanazję. 12.10.05, 09:06
        najpewniej będzie to partia moherowych beretów. Starych dewot, którym wydaje
        się, że zjadły wszystkie rozumy. Rozumiem ludzi, którzy decydują się skócić
        cierpienie swoje i bliskich i choć nie są to sytuacje łatwe popieram eutanazje
        • aa9917 [...] 12.10.05, 10:13
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • miszapl1 Re: Zgodzilabym się na swoją eutanazję. 12.10.05, 10:26
          Więc jeć do holandi i życzę powodzenia
          • kaaarooll Re: Zgodzilabym się na swoją eutanazję. 12.10.05, 10:59
            a ty "jec" do szkoly (najlepiej do 1. klasy) i naucz sie poprawnie pisac...slabo
            mi sie robi jak widze te potworne bledy, wstyd!
            • wawe001 Re: Zgodzilabym się na swoją eutanazję. 12.10.05, 11:03
              Ja tez zgodziłabym się na swoją eutanazję, w przypadku gdybym nigdy nie miała
              zostać wyleczona, gdybym miała rzostać "roślinką", i gdybym miała żyć tylko
              dzięki aparaturze. Moi najbliżi o tym wiedzą w razie czego, że nie chcę
              cierpieć, że nie chcę wegetować... ale co z tego, jak w tym nienormalnym kraju
              będą mnie męczyć i katować i nie pozwolą odejść w spokoju. A to wszytsko przez
              takich jeb*** dewotów, młodzież wszechpolska i innych katolickich znieczulic
    • przecinaki Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 09:01
      na czym polega ta "cywilizacja milosci"- na zakazie uzywania przez chorych na
      AIDS w Afryce prezerwatyw?
      fantastyczna molosc.. co jeszcze? jakies przyklady? bardzo jestem
      zainteresowany ta "cywilizacja milosci" - moze sie przekonam?
      • sjoz Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 15:30
        Nie tylko, takze na bezlitosnym przesladowaniu ludzi, ktorzy kochaja czlowieka
        tej samej plci.
      • bbombel_reaktywacja Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 21:42
        Twoje informacje odnośnie "skuteczności" prezerwatyw w zapobieganiu HIV są
        sprzed 15lat.
        Przeciez od dawna wiadomo, że wirus HIV może przedostać się przez błonę
        prezerwatywy a więc absolutnie nie może być traktowany jako dobre zabezpieczenie
        przed AIDS!
        Jeśli nawet plemnik potrafi się przedostać przez błonę to co dopiero wirus?
      • bbombel_reaktywacja Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 21:50
        A teraz zapytam na czym ma polegać cywilizacja miłości według Ciebie? Na
        zabijaniu ludzi słabszych, którzy sami nie potrafią się bronić (aborcja) i
        odbierać im prawo do życia? Decyzje podjęte w okresie kiedy kobieta w ciąży są
        bardzo emocjonalne i na pewno 99% kobiet, niosąc ciężar zbrodni po kilkunastu
        latach żałuje tego co zrobiła i na pewno gdyby mogła cofnąć czas nie zrobiła by
        tego najwyżej zostawiła by dziecko w domu dziecka.
        Kobiety będąc w ciąży i trudnej sytuacji życiowej, bez wsparcia rodziny, czasami
        nawet będąc w wyklętymi z powodu "bahora" z rodziny, są w silnej derpesji, którą
        się leczy.
        Więc nie należy "pozbywać się problemu" przez morderstwo ale należy wspomóc taką
        osobę duchowo i materialnie (jedno i drugie jest równie ważne po 50%) poprzez
        miłość. To jest cywilizacja miłości. Cierpienie jest wpisane w ludzką
        egzystencję, musimy nawzejem się z miłością wspierać i nosić brzemiona, a nie
        zabijać. Czy to takie skomplikowane????
    • irenka_en Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 09:07
      Jesli jestes tak strasznie wiedzacy, to powinienes wiedziec, ze twoj Bog juz
      osobe nieuleczalnie chora skazal na smierc i tak wlasciwie to juz jest ona
      martwa, wszystko jest jedynie kwestia czasu, a ktos kto zdecydowal sie na
      zakonczenie swojej egzystencji albo swojego dziecka, jedynie zgodzil sie z
      boskim wyrokiem...
      Patrzac z twojego punktu widzenia, nie nalezalo by sie leczyc, gdyz jest to
      sprzeciwianie sie Bogu i jego decyzjom i wyrokom. Poza tym w przypadku
      eutanazji osob doroslych to one same podejmuja decyzje o skroceniu sobie
      cierpien, jesli i tak nie ma szans na wyleczenie.

      Gwoli informacji, tekst dotyczyl eutanazji, a nie aborcji...
      • irenka_en Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 09:12
        to bylo do BOMBLA_REAKTYWACJI...
      • bbombel_reaktywacja Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 22:01
        Ojej po prostu dno i bąbelki.
        Bóg skazał na śmierć nieuleczalną osobę, a Ciebie nie skazał na śmierć?
        Każdy przecież umrze, wcześniej czy później, a choroba jest cierpieniem, który
        każdy człowiek doświadcza nieustannie.
        Poza tym to nie Bóg skazał człowieka na śmierć, tylko człowiek zrywając jabłko
        (od tego się zaczeło).
        Jednak na szczczęście Bóg w swym miłosierdziu zesłał Chrystusa, który umożliwił
        nam życie wieczne, jeśli zaakcepujemy Jego zbawienie w naszym życiu.
        Dzięki temu mimo, że ciało umiera, to po śmierci człowiek dostaje nowe doskonałe
        ciało i na wieki ogląda Boga "twarzą w twarz".
        Troche nieudolnie to napisałem ale to są podsatwy podstaw sensu bytu na ziemi.
    • camel_3d Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 09:09
      z jednej strony to straszne... ale z drugiej strony... Czy to naturalne?
      Trzymac kogos przy zyciu tylko dlatego, ze partie i kosciol tak chca, a
      sam "zainteresowany" nie? Mam wrazenie, ze gdybym musial lezec na lozku i byl
      tylko "przedmiotem" w rekach innych.. to wolalbym miec mozliwosc podjecia
      decyzji...
    • camel_3d Smierc nianaturalna???? Banda egoistow... 12.10.05, 09:12
      ci, ktorzy tak bronia wartosci zycia to po prostu banda egoistow, ktorzy dla
      wlasnego spokojnego sumienia wola skazac kogos na lata cierpien.. w imie czegos
      tam...
      Ludzie dajcie innym spokojnie umrzec jezeli maja takie zyczenie..ni skazujcie
      innych na cierpienie, o ktorym nie macie pojecia..
      • iuppiter Re: Smierc nianaturalna???? Banda egoistow... 12.10.05, 14:01
        Zgadzam się w 100%.... ci przeciwnicy eutanazji chyba nigdy w swoim życiu nie
        cierpieli...
    • camel_3d bbombel-.--nie bredz.. 12.10.05, 09:14

      > Dlaczego ktoś (matka, lekaarz) ma stawiać się w roli Boga i decydować o tym
      > kto ma życ, a kto nie zasługuje na dalsze życie dla własnej wygody.


      Jak to? To wlasnie sztuczn przedluzanie zycia jest stawianiem sie w roli boga..
      W "normalnych" warunkach juz dawno osoby te umarlyby w SPOSOB CALKIEM
      NATURALNY..
    • 0x0001 Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 09:31
      Mysle, ze ten temat zasluguje na wywazona opinie. Paradoksalnie bowiem problem
      spowodowany jest wlasnie obecnym poziomem medycyny, ktory umozliwia egzystencje
      jednostkom uprzednio skazanym na smierc. Lekarz stawia sie w roli Boga w obu
      przypadkach - mogac zarowno sztucznie podtrzymujac zycie, jak i poprzez jego
      sztuczne zatrzymanie. Dyskusja o tym problemie na poziomie wykrzyknikow ze
      strony zwolennikow i przeciwnikow eutanazji to chyba zbyt plaskie podejscie do
      tematu. Nawet JPII na ktorego cywilizacje milosci bbombel_reaktywacja sie
      powoluje nie byl wyrazil nigdy jednoznacznego sprzeciwu wobec kary smierci. Tym
      samym przyznajac spoleczenstwu prawo do decydowania o zakonczeniu czyjegos
      zycia - a wiec nie uznajac tego przywileju za ceche boska. Setki
      chrzescijanskich meczennikow ktorzy oddali zycie za religie tez o czyms
      swiadczy. Tak, wiem, ze akurat w kwestii eutanazji wyrazil sie jednoznacznie,
      ale jest pewna niespojnosc w argumentacji wiekszosci osob powolujacych sie na
      Niego.
    • kamajkore Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 09:38
      dlaczego te dzieci mają cierpieć, jeśli mogą spokojnie odejść...?
      nie rozumiem tzw. "obrońców życia", jakiś ukryty sadyzm nimi kieruje.
      • 222.xxx Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:00
        Marta zmarła 3 lata temu,przez 10 lat jej życia karmiłam,myłam i opiekowałam
        się tak jak umiałam najlepiej.Choc nigdy nie powiedziała do mnie MAMA wiem ,że
        była szczęśliwa. Wystarczył jej tylko czuły dotyk i nasz miłość ! Dzięki niej
        zrozumieliścy co znaczy naprawdę KOCHAĆ i co to jest bezinteresowna MIŁOŚĆ!
        Wiem ,że te wszystkie chore dzieci żyją tylko po to aby nauczyć nas ludzi
        miłości.Nikt z nas nie jest BOGIEM, aby decydować o życiu czy śmierci.EUTANAZJA
        jest to dla mnie po prostu MORDERSTWO w białych rękawiczkach.Cofamy się do
        epoki kamienia łupanego.Chyba idziemy w kierunku wygnięcia naszej cywilizacji!
        • norymberga3 Życie za wszelką cenę? Tylko kto ją placi? 12.10.05, 11:07
          Dziwne, że Twoje doświadczenia tak Cię "usztywnily". Jeśli chore dzieci mają nas
          nauczyć milości, to drogo te lekcje kosztują...I nie każdy jest gotowy na
          przyjęcie takiego "daru". Nikt z nas nie jest BOGIEM, ale czy to nie Bóg stawia
          nas w sytuacji "bez Happy Endu". Wyginięcie naszej cywilizacji grozi nam ze stu
          powodów, ale akurat nie dlatego, że skraca się cierpienia. Slyszalaś o skale
          Tarpejskiej w Rzymie?
          • wawe001 Re: Życie za wszelką cenę? Tylko kto ją placi? 12.10.05, 11:11
            Biedne dziecko przez 10 lat cierpiało, tylko po to by ktozrozumiał co to znaczy
            kochać?
            To chore... co te dzieci takiego zrobiły, ze muszą taką cenę płacić. Wydaje ci
            się ze było szczęśliwe, jak mogło być szczęśliwe skoro wegetowało? Możliwe
            nawet ze nie było w stanie odczuwać takich uczuć jak szczęście. A ty piszesz,
            ze dziecko, które przez 10 lat karmiłaś, przewijałaś i myłaś, które nie mogło
            mówić i wyrażać emocji było szczęśliwe.
            Nie pomyślałaś o tym jak to dziecko cierpiało przez te lata?
            • 222.xxx Re: Życie za wszelką cenę? Tylko kto ją placi? 12.10.05, 13:21
              Na prawdę widzę ,że jesteście po prostu bardzo bardzo biedi...i ubodzy....
              Co co według Ciecie maiłam ZAMORDOWAC włanse dziecko?:???? Bo ty uważasz że ono
              cierpiło? My tak nie uważamy.
              Wiem że była mimo swej choroby była szczęśliwa, bo miła miłość. Którą jak sądze
              nik z was jej nie doznał w pełnym tego słowa znaczeniu. Jesteście dla mnie
              zwierzętami bez uczuć . Tak ludzie nie umieja już bezinteresownie kochać.
              Kocham bo co?? mam coś w zamian?? co piękne zdrowe na pokaz dziecko. A kalieki
              to zabić , zamknąć w zakładach. To juz przerabialiśmy w nasze historii! i do
              czego to doprowadziło???
            • 222.xxx Re: Życie za wszelką cenę? Tylko kto ją placi? 12.10.05, 13:48
              wawe001 napisała:

              > Biedne dziecko przez 10 lat cierpiało, tylko po to by ktozrozumiał co to
              znaczy
              >
              > kochać?
              > To chore... co te dzieci takiego zrobiły, ze muszą taką cenę płacić. Wydaje
              ci
              > się ze było szczęśliwe, jak mogło być szczęśliwe skoro wegetowało? Możliwe
              > nawet ze nie było w stanie odczuwać takich uczuć jak szczęście. A ty piszesz,
              > ze dziecko, które przez 10 lat karmiłaś, przewijałaś i myłaś, które nie mogło
              > mówić i wyrażać emocji było szczęśliwe.
              > Nie pomyślałaś o tym jak to dziecko cierpiało przez te lata?
              222.xxx a skąd ty wiesz ze wegetowało??? Nigdy nie widziałąs radości w jej
              oczach i nie słyszałąś jej pięknego śmiech! i juz nigdy nie zobaczysz! Ty nic
              nie rozumiesz biedny człowieku !
          • ganjin Re: Życie za wszelką cenę? Tylko kto ją placi? 12.10.05, 11:44
            Co to jest Skala Tarpejska?
            • norymberga3 Skala Tarpejska: 12.10.05, 11:51
              w starożytnym Rzymie zrzucano z niej kaleki, starców, niedorozwinięte dzieci...
              I jeszcze inny przyklad z niechlubnej ale prawdziwej historii: pewne plemiona
              indianskie mialy zwyczaj "testowania", czy stary wojownik jest jeszcze godnym
              czlonkiem plemienia: mial wejść na drzewo i nie spaść z niego, kiedy potrząsano
              pniem. Jeśli spadl, obowiązkiem dobrego syna bylo zasztyletowanie zhańbionego
              niemocą ojca.
              • ganjin Re: Skala Tarpejska: 12.10.05, 12:13
                Dzieki.
          • 222.xxx Re: Życie za wszelką cenę? Tylko kto ją placi? 12.10.05, 13:27
            kogo drogo kosztuj? Ciebie? Co ty możesz wiedzić o tym wiedzieć.Według ciebie
            miałam je zabić lub zamknąć w zakładzie??? Bohater ? Może gdyby ciebie spotkało
            podobne doświadczenie to byłbys pierszy który zgodziłby się na eutanazję
            swojego dziecka ?
        • xtrin Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 12:14
          > Wiem ,że te wszystkie chore dzieci żyją tylko po to aby nauczyć nas ludzi miłości.

          Z całym szacunkiem dla tego co przeszłaś, czy nie uważasz, że to niezwykle
          egoistyczne podejście i traktowanie dzieci przedmiotowo?
        • so7b Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 12:50

          222xxx wiem o czym piszesz, ponieważ ostatnio często jestem gościem w hospicjum
          dzięcięcym...jednak jest pewna róznica w opiekowaniu się dzieckiem, które
          widzisz, czujesz, wiesz że jest szczęśliwe... a w uporczywym utrzymywaniu przy
          życiu dziecka które widzisz, czujesz, wiesz że odchodzi. I w takim przypadku
          właśnie powinna być mowa - wcale nie o eutanazji ale o odstąpieniu od
          uporczywego leczenia, od wszczepiania po raz kolejny portu centralnego,
          wsadzania sondy, podtrzymywania oddechu i kolejnych udanych reanimacji...
          Czy Ty postępowałaś w ten sposób ze swoją córką? Czy Ona była wtedy szczęśliwa,
          tak jak o tym opowiadasz?
          Bo ja widziałam ten wzrok dziecka, patrzący już nie na mamę ale gdzieś do
          środka i poza nami...nieraz go widziałam.
      • 222.xxx Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:02
        kamajkore napisała:

        > dlaczego te dzieci mają cierpieć, jeśli mogą spokojnie odejść...?
        > nie rozumiem tzw. "obrońców życia", jakiś ukryty sadyzm nimi kieruje.
        >
        Kim ty jesteś? Człowiekiem chyba nie? Może sam odejdziesz co? Jesteś pusta
        jak ...
        • ladne_sny Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 16:08
          a T jestes po prostu zakuta jak leb rycerza
    • ookk to konsekwencja nowoczesnosci 12.10.05, 10:02
      1. jeszcze 200 lat temu ci wszyscy, ktorzy podlaczeni sa dzis do rurek i maszyn
      albo szprycuje sie ich lekami nie mieliby szans przezyc, ich smierc bylaby wiec
      naturalna
      2. przez postep medycyny robi sie nas coraz wiecej
      3. a wiec eutanazja to wspolczesna odpowiedz na wspolczesna, wysoko rozwinieta
      medycyne
      4. wiadomo, ze wszyscy chca zyc, przeciez jest tutaj tak fajnie!
      • emeryt21 Re: to konsekwencja nowoczesnosci 12.10.05, 10:17
        Przeczytalem wszystkie wypowiedzi.Najrozsadniejsza wydaje mi sie odpowiedz
        OOKK.Dodalbym do niej zdanie,ze opinie o podtrzymaniu czyjegos zycia,bo o to tu
        chodzi,nie moze wydawac zaden "autorytet".Dla mnie "on" nie jest
        autorytetem,narobil wiecej zla mieszajac ludziom w glowach w 20-tym wieku
        stosujac swoje techniki medialne,zmuszajac do przyjmowania jako obowiazujace
        swoich pogladow.Swiat jest inny,ludzie w Polsce boja sie wyrazac otwarcie swoje
        poglady,bo sa niezgodne z linia Watykanu.Wiem,ze teraz napadnie na mnie
        jakis "papista",ze jestem zwierzeciem itd.Tak,to prawda,jestem,ale Ty moj
        przeciwniku tez nim jestes.Musisz sie z tym pogodzic.
      • jasiubleep Piekne, ale nie do konca prawdziwe. 12.10.05, 11:15
        Tu nie chodzi tylko o osoby podlaczone do urzadzen podtrzymujacych zycie ale
        o 'nienaturalne' skracanie zycia w chorobach przewleklych (na przyklad w SM).
        To nieprawda, ze ci ludzie umarliby 200 lat temu.

        Klasyczny przyklad nastolatka H. erectus z przewlekla i nieuleczalna choroba
        stawow (podczas zycia czesci konczyn po prostu sie rozdzielaly sie w stawach za
        zycia) zyl jakis czas i nie zostal pozostaiony na 'naturalna' smierc.

        Do tego dochodza przypadki osob z BSE podlaczonych do respiratora od dluzszego
        czasu. Niedawno podjete badania wskazuja, ze jest szansa na skuteczne leczenie.
        Czy eutanazja jakis czas temu nie bylaby wlasciwa?

        Nie jestem przeciw, ale Polska musi dojsc do tego malymi krokami i wiecej jest
        tu pytan niz odpowiedzi.

        Moza na poczatek 'assisted death' czyli prawo dla lekarzy do wydania recepty
        pacjentowi, zeby ten mogl 'zasnac' w spokoju?
      • mignon6 Re: to konsekwencja nowoczesnosci 12.10.05, 12:35
        Po prostu nie ma naturalnej selekcji tak jak to było wcześniej , przed rozwojem nowoczesnej medycyny . Nasz gatunek robi się coraz słabszy , mało odporny na choroby itp. Wczesniej ludzie którzy ciężko chorowali po prostu umierali za młodu , teraz natomiast mają szansę aby żyć dłużej , a co za tym idzie przekazywać swe geny następnym pokoleniom...
    • kaass Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:03
      Eutanazja jest OK. Po co cierpieć bez sensu?
      • bbombel_reaktywacja Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 22:19
        Cierpimy i tak przez całe życie, więc lepiej umrzeć godnie np. tak jak Jan Paweł
        II i mieć zapewnione życie wieczne, niż umrzeć nowocześnie z życiem wiecznym pod
        wielkim znakiem zapytania (żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie).
        Po cholerę te wszystkie starania z całego życia, jeśli przy końcu mamy dać
        plamę? To już i tak końcówka życia
    • aa9917 Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:08
      To straszne. Jak bardzo wygoda stala sie wartoscia nadrzedna w stosunku do
      zycia innych ludzi.
      Zrozumiale jest, ze stado zwierzat/ludzi w jakiejs przyslowiowej dzungli
      pozbywa sie najslabszych jednostek w interesie stada ale Holandia?... Europa,
      XXI wiek, postep medycyny, humanizm, prawa zwierzat etc. a tu...?
      To nie jest nawet straszne, to jest nasze ludzkie zenua ostatnich
      parudziesieciu lat. Mowie nasze bo i w Polsce do tego dojdzie. Paradaoksalnie
      ze wzrostem dobrobytu..
      • kotek.filemon Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 11:31
        > Mowie nasze bo i w Polsce do tego dojdzie.

        Juz doszło... Leczenie z NFZ to taka sobie eutanazja dla raty, zwłaszcza dla
        pacjentów onkolgii, w tym tych najmniejszych. Ale oficjalnie czcimy po
        watykańsku dzieci wypoczęte. Paranoja...
      • ascasc Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 12:27
        aa9917 napisał:

        > To straszne. Jak bardzo wygoda stala sie wartoscia nadrzedna w stosunku do
        > zycia innych ludzi.

        Wygoda? jestes chory! zastanow sie czlowieczku, zanim cos takiego napiszesz! I
        pozwol ludziom decydowac o wlasnym zyciu, szczegolnie kiedy nie ma dla nich
        ratunku. Wygodą jest to, ze musze cierpiec przez reszte swoich dni po to, zebys
        mial czyste sumienie.
        Dlaczego twoim zdaniem ludzie nie maja umierac godnie tylko zdychac miesicami,
        charcząc przy tym z bólu 24 godziny na dobe!? Co Twoim zdaniem jest wygodne?

        Mam nadzieje, ze zycie (lub choroba bliskiej osoby) nie zweryfikuje brutalnie
        twojego pogladu na te sprawy...
    • innuendo2 Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:15
      Rozumiem, ze w ramach 'cywilizacji milosci' niesiesz pomoc dzieciom
      niepelnosprawnym? Jestes ochotnikiem na oddziale dzieci nieuleczalnie chorych?
      Moze sponsorujesz aparat umozliwiajacy oddychanie? Przestrzegasz celibatu, zeby
      w Nieskonczonej Swej Milosci Bog nie raczyl ciebie i twojego dziecka dotknac
      taka laska?

      Naprawde chce wiedziec, jak bardzo kochasz swoich bliznich.

      Dot
    • aa9917 Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:17
      Aha, i jeszcze jedno.
      Jak to jest, że Ci, ktorzy uważaja, ze rodzice nie maja prawa pod zadnym
      pozorem podniesc reki na swoje dziecko nie maja problemu z tym, ze ci sami
      rodzice moga zezwolic na jego usmiercenie?

    • 222.xxx Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:21
      Ludzie coraz częściej na siłę uczłowieczają ZWIERZĘTA a sami się zezwierzęcają!
      to obrzydliwe !!!
    • 222.xxx Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:22
      bbombel_reaktywacja napisał:

      > Czy chcemy iść drogą Holandii, drogą cywilizacji śmierci, czy drogą
      > cywilizacji miłości, którą nakreślił Jan Paweł II?
      > Nie możemy się godzić na taki liberalizm, chociażby ze względu na Niego.
      > Widzimy do czego prowadzi liberalizacji do śmimerci.
      > Dlaczego ktoś (matka, lekaarz) ma stawiać się w roli Boga i decydować o tym
      > kto ma życ, a kto nie zasługuje na dalsze życie dla własnej wygody.
      > Uwarzam, że życie ludzkie jest bezcenną wartością i każdy pretekst do
      > morderstwa nie wydaje się wystarczający (głównie rozchodzi się o pieniądze).
      > Matka nie jest właścicielem dziecka, które nosi w sowim łonie.
      > Ma prawo decydować wyłącznie o swoim życiu, natomiast nie ma prawa decydować o
      > życiu drugiego człowieka jakim jest nienarodzone dziecko.
      Zgadzam się z toba. Edyta
    • sajkopatyk BARDZO DOBRZE ,ŻE POMAGAJĄ !!! .... 12.10.05, 10:39
      Czy ktoś pamięta sprawę chłopca z Polski ,który jako normalny i zdrowy
      nastolatek ,po grze w piłkę ,którą dostał w klatkę piersiową ,zamienił się w
      WARZYWO ? Czy chcielibyście tak zyć ? Odpowiecie ,że nie ,ale nie mamy prawa
      podejmować decyzji za Boga . Tak ? Dziwi mnie ,że wierzycie w faszystkowskie
      zasady wymyślone przez Boga . To tak jakby rządził nami Hiter ,który pozwala
      sie nam rozmnażać ,ale jak się nie przestrzega zasad to dostanie się
      odpowiedznią karę ,czym w przypadku Boga jest piekło . Ktoś lub coś nas
      tworzy ,a my mamy być za to wdzięczni i podlegać jakiemuś systemowi kar ? A czy
      ktoś mnie się pytał czy chcę się urodzić i prowadzić nudne i szare życie na
      dodatek pełne chorób ? Jestem zdecydowanie za eutanazją i gó.. mnie obchodzą
      faszystowskie zasady boskie .
      • homosapiens3 Re: BARDZO DOBRZE ,ŻE POMAGAJĄ !!! ....100% RACJI 12.10.05, 12:07
        W 100% zgadzam sie z Toba. Ludzie nie maja pojecia co to znaczy byc terminalnie
        chorym. Nie wiedza jak to boli i ze to nieodwracalne. Katolicka filozofia
        opiera sie na zasadach, ktore powstaly tysiace lat wczesniej niz nowoczesna
        medycyna, a tym samym nie umie zinterpretowac jak pomoc smiertelnie chorym.
        Przykro to mowic, ale TO KATOLICKI EGOIZM I ZADUFANIE W SOBIE kaze im walczyc z
        wiatrakami. Wezcie pod uwage, ze NIE WSZYSCY SA KATOLIKAMI W TYM KRAJU I NIE
        NARZUCAJCIE INNYM JAK ZYC. Jak ktos nie zna innych kultur i slepo wierzy we
        wszystko co mu media i kosicoly mowia, wystawia sobie swiadectwo o
        inteligencji. Wystarczy otworzyc umysl i poznac inne kultury, zeby dojsc do
        wniosku, ze polski narodowy-socjalizm mieszany z katolicyzmem jest zasciankowy
        i smieszny dla cywilizowanego swiata. Zapraszam do Holandii i innych Panstw
        Zachodniej Europy. Ciekawe dlaczego tam ludzie sa milsi, bardziej kulturalni i
        nie pelni frazesow. W Polsce ludzie wola sluchac hasel bez pokrycia, zamiast
        madrych ludzi. Niby na Harvardzie i w Krolewskich Insytutach w Holandii pracuja
        faszysci? To na polskich uczelniach pracuja prawdziwi dyktatorzy.

        P.S. Chcialbym by w Polsce byli tak dobrzy i uczciwi lekarze jak w Holandii...
      • 222.xxx Re: BARDZO DOBRZE ,ŻE POMAGAJĄ !!! .... 12.10.05, 13:33
        jeste bardzo biedym człowiekiem i zagubinym. Nie wiesz co to znaczy
        miłość.musisz dużo nad soba pracować
        • tztz3 Jestes kolejny pajac 12.10.05, 16:03
          Kim ty jesteś żeby mu mówić co ma robić, kim jesteś żeby mieć prawo go
          oceniać ?


          Chcesz wiedzieć jak to jest być oceniany przez innych ?

          Prosze bardzo: jesteś typowym pajacem oszołomionym prymitywną ideologią
          katolicką, któremu się wydaje, że wie co jest dla innych dobre lepiej niż te
          osoby.
    • golem14 Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 10:40
      Do wszystkich szafujacym pojeciem "swietosci zycia" : po 10 minutach bolu nowotworowego
      wyrzeklibyscie sie calego swojego swiatopogladu, zapewniam Was. A perspektywa nieustajacego bolu
      trwajacego juz do konca, i lekarza ktory odmawia Wam ulgi w imie swiatopogladu - tego nawet sobie
      nie umiecie wyobrazic. Nikt kto cierpial fizycznie nie bedzie slepo przeciwny prawu do godnej smierci.
      • rydygier4 Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 13:45
        > Do wszystkich szafujacym pojeciem "swietosci zycia" : po 10 minutach bolu nowot
        > worowego
        > wyrzeklibyscie sie calego swojego swiatopogladu, zapewniam Was.

        Znałem człowieka, który parę dni temu zmarł na nowotwór. Poniżej daje linka do
        jego świadectwa, może Cię zastanowi...

        www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZF/ZFS/choroba.html
      • mittus Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 13:50
        A co cierpieniami potępieńców i oczyszczających sie w czyśćcu? kto ich z tego
        wyzwoli? Te piekielne trwają wiecznie - tam nie ma czasu. Raz Judasz podczas
        egzorcyzmów krzyczał i wył jednocześnie za pośrednictwem opętanej w odpowiedzi
        na rozkaz wyjścia egzorcyzmujących przedstawicieli Koscioła: ,,O gdybym tylko
        miał nadzieję!!! O gdybym tylko miał nadzieję!!! O gdybym tylko miał
        nadzieję!!! O gdybym tylko miał nadzieję!!! O gdybym tylko miał nadzieję!!! O
        gdybym tylko miał nadzieję!!! O gdybym tylko miał nadzieję!!! O gdybym tylko
        miał nadzieję!!! O gdybym tylko miał nadzieję!!! O gdybym tylko miał nadzieję,
        że ten stan kiedyś się zmieni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Darek Karczmarczyk
    • antixionc eutanazja 12.10.05, 10:43
      Pewnie, że łatwo mówić, że to morderstwo, gdy siedzi się wygodnie w fotelu,
      człowiek jest zdrowy, może sam chodzić, sam jeść i sam oddychać bez bólu i
      ciągłego cierpienia nie do wytrzymania. Łatwo to powiedzieć do drugiego
      człowieka "masz cierpieć, bo tak ma być, bo my nie zgadzamy się żebyś sam
      zadecydował czy chcesz dalej tak żyć" - jeśli to można nazwać życiem. Przemawia
      przez was egoizm, w imię czego wymagacie od drugiego człowieka, żeby tak
      nieludzko cierpiał bez żadnej szansy na wyleczenie?! Przecież legalizacja
      eutanazji, to nie zmuszenie do niej tylko możliwość wyboru. Oczywiście, że
      powinno to być ostro kontrolowane ale nie odmawiajcie okropnie cierpiącemu
      człowiekowi prawa do godnej śmierci i skrócenia niepotrzebnych cierpień. Miałam
      kiedyś kotkę, która była chora na raka i zaczęła mieć już przerzuty na płuca -
      zaczęła się już lekko dusić i sprawiało jej to ból, a ból mógł się tylko
      powiększać i nie było żadnych szans na wyleczenie. Z ciężkim sercem ale ze
      świadomością, że skracam jej niepotrzebne cierpienia zadecydowałam o uśpieniu
      kochanej kotki, z którą byłam związana od 12 lat. Dlaczego mamy większą litość
      dla zwierząt niż dla ludzi?
      • taki.marek Re: eutanazja 12.10.05, 11:16
        Ale my wcale nie musimy jechac do Holandii. Dzialania polskich rzadow (i tych
        czerwonych i tych czarnych)w taki czy inny sposob skazuja czesc dzieci na
        smierc. I to nie awsze sa osoby nieuleczalnie chore. Wystarczy sprawdzic jak
        finansowane sa szpitale dzieciece. Przykladem niech bedzie Narodowy Program
        Zwalczania Chorob Nowotworowych. W tym roku osrodki radioterapii pediatrycznej
        dostaly na zakup sprzetu ok. 800 tys. zlotych z kilkuset milionow
        przeznaczonych na leczenie pacjentow dorosłych. W takich warunkach wystarczy
        brak odpowiedniej aparatury, aby dzieci nawet rokujace szanse wyleczenia byly
        decyzja urzednikow skazane na.... A do tego nie potrzeba zadnej ustawy.
    • sandraardnas Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 11:10
      Eutanazji i w ogole temat nie powinno w ogole byc.
      Nawet ne ma sensu podawac powodu, chociaz jeden bardzo istotny istnieje:
      Tak naprawde nie wiadomo jakie sa konsekwencje tego czynu...

      Pozdrawiam
      Sandra

      www.rozmowy.all.pl
      • tanathos Re: Lekarze pomagają umierać dzieciom 12.10.05, 12:36
        Tak zwana "cywilizacja miłości" to tak naprawdę cywilizacja cierpienia. Czy to z
        powodu nędzy, przekazywanej z pokolenia na pokolenia, czy to z powodu wierzących
        ludzi umierających na AIDS, czy to z powodu ludzi umierających albo bez
        świadomości własnej egzystencji, albo w potwornym cierpieniu. "Cywilizacja
        miłości" jest też cywilizacją nietolerancji, bo ci, którzy ją wyznają nie
        potrafią ani dostrzec innej drogi, ani pozwolić innym na dokonanie wyboru. A
        ponoć (za katechizmem religii katolickiej) "człowiek jest istotą obdarzoną
        rozumem i wolną wolą". Według tej definicji osoba, która z powodu wady wrodzonej
        nie ma rozumu i wolnej woli człowiekiem nie jest... No ale zapewne nie tylko w
        religii katolickiej można znaleźć tego typu sprzeczności, bo większość religii
        jest w jakis sposób zhierarchizowana i to ludzie tak naprawdę twoprzą religię i
        decydują o losie innych, a nie bóg. A co to ma wszystko wspólnego z eutanazją?
        Ano ma. Jeśli drogi katoliku, czy też szerzej, chrześcijaninie, jesteś przeciwny
        eutanazji osób bez możliwości podjęcia świadomej decyzji lub skazanych na
        cierpienie, to masz do tego prawo. Ale jeśli te osoby, bądź ich bliscy wyznają
        inne niż ty poglądy, to jakim prawem chcesz im tego zabronić? Jakim prawem
        stawiasz się w roli twojego Boga (tym razem z dużej, bo mówię do chrześcijan) i
        decydujesz o czyimś życiu albo śmierci? To ja dziękuję pięknie za taką religię,
        gdzie inni mają decydować o tym, jak mają wyglądać moje kontakty z istotą wyższą
        i o tym, co powinienem zrobić. Mówicie, że życie to dar od Boga i tylko On ma
        prawo decydowac o życiu i smierci. Ale jeśli to dar, to jest dobrowolny. Mogę
        przyjąć, ale nie muszę.
        Co to za kochający Bóg, jeśli zmusza ludzi do cierpienia? Coś mi to nie
        koresponduje z Jego nieskończonym miłosierdziem... Ktoś na tym forum napisał, ze
        ludzie, którzy zmuszeni są do egzystencji w formie rośliny niemal, są dani przez
        Boga, żeby ci zdrowi nauczyli się miłości. A co w takim przypadku z
        człowieczeństwem takiej roślinki? Może ona jednak nie jest człowiekiem, jesli
        Bóg używa jej tylko jako narzędzia dla swoich manipulacji?
        Jakaś kobieta napisała o swoim dziecku, którym opiekowała się przez ileś lat i
        jest pewna, ze było ono szczęśliwe... Tylko skąd ona może wiedzieć, co tak
        naprawdę czuło dziecko, z którym nie było żadnego kontaktu? Współczuję tej pani
        jej losu i jestem pewien, że bardzo kochała swoje dziecko. Napewno po tym
        doświadczeniu stała się mocniejsza psychicznie, pewnie nawet nie żałuje swojej
        decyzji (urodzenia tego dziecka czy też nieoddania go do żadnej instytucji
        zajmującej się opieką nad takimi ludźmi). Ale czy naprawdę, ale tak szczerze,
        zdecydowałaby się Pani na powtórzenie takiego doświadczenia? A czy Pani, i
        ludzie myślący podobnie do Pani, przewidzieli sytuację, co stanie się z taką
        osobą po smierci opiekuna? Kto się nią zajmie? Kto ją będzie kochał? Rozumiem,
        że tę kwestię pozostawiacie boskiemu miłosierdziu...
        Eutanazja jest trudnym problemem, z którym wcześniej czy później będziemy
        musieli się zmierzyć. Myślę, że mimo oporu społeczeństw (nie tylko katolickiej
        Polski, ale też wielu innych krajów na świecie) prawo do godnej śmierci stanie
        się jednym z praw każdego z nas. Napewno będzie związane z nadużyciami (jak
        zabijanie by pozyskać spadek i tym podobne), dlatego trzeba takie rozwiązanie
        wprowadzać bardzo ostrożnie i zapewniając tej instytucji bardzo dokładne
        mechanizmy kontrolne. Ale nie można do tego podchodzić tak, że ludzie wyznający
        jeden światopogląd będą mogli narzucić go innym. Eutanazja nigdy nie będzie
        przecież obowiązkiem (jak rzeczywiście podchodziły do tego problemu władze
        chociażby Sparty czy faszystowskich Niemiec (nie porównując tych organizacji
        państwowych, bo nie tego dotyczy dyskusja, a nie mam przeciez pisac tutaj
        rozprawy naukowej na ten temat) tylko OPCJĄ. To nie jest tak, drodzy
        chrześcijanie, że ktoś was zmusi czy to do eutanazji, czy to aborcji. Jeśli
        chrześcijańska kobieta została zgwałcona i zaszła w ciążę, albo dziecko, które
        nosi okazuje się nieuleczlnie chore, to jej prawem jest urodzenie tego dziecka i
        obdarzenie go miłością. Jeśli jesteś chorym nieuleczalnie, cierpiącym
        chrześcijaninem, to też nie musisz poddawać się eutanazji, możesz w pokorze
        znosić swój ból i swoje cierpienie... Ale nie narzucaj innym swojej wizji
        świata. Możesz do niej namawiać, ale nie odmawiaj innym prawnej możliwości
        wybrania innej drogi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka