21.11.05, 22:44
Niewiele wiem o cytomegalii, sama ja przechodzilam - czy tez przelezalam w
szpitalu - ale teraz jestem zdrowa. Tak mi sie przynajmniej wydaje. Myle sie?
Bo z tych postow wynika, ze przebycie cmv to jak wyrok dozywotni.
Obserwuj wątek
    • mira29 Re: wyrok? 28.11.05, 13:03
      mam nadzieję, ze to nie wyrok, ale ponieważ własnie jestem w trakcie kuracji (
      tzn od kilku miesiecy łykam tabletki antywirusowe i po kazdej partii robie
      kolejne badania )i niestety wcale nie czuje sie dobrze, to zaczynam sie
      zastanawiac jak to właciwe jest z ta chorobą i kiedy to sie skonczy...
      Piszesz, ze nawet byłas w szpitalu. Jakie byly twoje objawy, ze musiałąs tam
      wyladowac?jakie bylo leczenie, moze powinnam zmienic lek?jak długo to trwało u
      ciebie?
    • aniolek75 Re: wyrok? 05.12.05, 13:19
      dOWIEDZIALAM SIĘ,ŻE CHORUJĘ NA CMV W 3 MIESIĄCU CIĄŻY.ZARAZIŁAM SIE
      PIERWOTNIE,WIĘC NA UTRZYMANIE CIĄŻY NIE BYŁO SZANS.....STRACILIŚMY NASZEGO
      MALUSZKA TYDZIEŃ TEMU...TERAZ NIE POTRAFIĘ NORMALNIE ŻYĆ,MĄŻ TEŻ BARDZO
      CIERPI.CZEKALIŚMY NA DZIECKO OGROMNIE,JESTEŚMY ZE SOBA JUŻ 10 LAT,OD PÓŁ ROKU
      PO ŚLUBIE.KOCHAMY SIĘ BARDZO I CHYBA TYLKO TO POMAGA NAM JAKOŚ
      FUNKCJONOWAĆ....JEDYNE CO JEST POCIESZAJĄCE TO TO,IŻ NASTĘPNA CIĄŻA NIE BĘDZIE
      JUŻ ZAGROŻONA.MÓJ ORGANIZM WYTWORZY PRZECIWCIAŁA I ZA OK.2-3 MIESIĄCE MOŻEMY
      STARAC SIE O DZIDZIE.Z TEGO CO WIEM CMV ZOSTAJE DO KOŃCA ŻYCIA W ORGANIŻMIE,A
      ZARAŻENIA WTÓRNE NIE SĄ JUŻ GROŻNE.NAJGROŻNIEJSZE JEST WŁASNIE PIERWOTNE
      ZARAŻENIE W 1 TRYMESTRZE CIĄŻY.NIE MA LEKU NA TĄ CHOROBĘ,WIRUS PRZENOSI SIĘ
      DROGĄ KROPELKOWĄ,PRZEZ KONTAKT SEKSUALNY,KOBIETY W CIĄZY NIE POWINNY DOTYKAĆ
      ŚLINY I MOCZU NOWORODKÓW,KTÓRE CZĘSTO MAJĄ CMV WRODZONE.U MNIE CHOROBA OBJAWIŁA
      SIE JAK TYPOWA GRYPA:TEMPERATURA 37-38 STOPNI(UTRZYMUJE SIE JUZ PARE
      TYGODNI),BÓLE MIĘŚNI,BÓLE KOŚCI,WIECZNE ZMĘCZENIE,BRAK CHECI DO ROBIENIA
      CZEGOKOLWIEK,SENNOŚĆ,BÓL GARDŁA ITD.TERAZ WIEM,ZE MUSZE BYĆ SILNA I CZEKAĆ NA
      KOLEJNE BADANIE IGM I IGG ZA OK.2 MIESIĄCE.OBECNIE MOJE IGM WYNOSI 1.140 , A
      PEWNIE WIESZ,ŻE NORMA TO 0-0.399.GDY ZOBACZYŁAM WYNIK BYŁAM W TOTALNYM
      SZOKU.NIC NIE WIEDZIAŁAM O TYM PASKUDNYM WIRUSIE,WIRUSIE,KTÓRY ZABRAŁ NAM NASZE
      UKOCHANE DZIECKO.NADAL CZUJĘ SIĘ CHORA ,TEMPERATURA NA TYM SAMYM
      POZIOMIE,WSZYSTKO BOLI...DAM RADĘ,WIEM TO , MAM KOCHANEGO MĘŻA BEZ NIEGO BYLOBY
      CIĘŻKO.DROGA NIEZABUDKO-CMV BĘDZIESZ MIAŁA W SOBIE JUŻ NA ZAWSZE , ALE TERAZ
      NIE JEST JUŻ TAKIE GROŻNE.ŻYCZĘ CI DUZO ZDROWIA I SAMYCH CUDOWNYCH DNI
      POZDRAWIAM
      ANIA
    • marta.gora Mam nadzieje, że to jednak nie wyrok :( 05.12.05, 21:43
      Własnie mineło 3 lata od zachorowania na cytomegalię. Trafiło u mnie akurat na
      okres stresów, osłabienia odpornosci i ogólnego zabiegania. Okres
      rekonwalescencji trwa niestety, do dziś. Gdyby było rozpoznanie w porę i
      przyhamowałabym, to dziś nie miałabym sugerowanego zespołu przewlekłego
      zmęczenia i mogłabym zyć pełnia zycia...
      W tzw. międzyczasie- kiedy miałam typowe objawy (dzisiaj wiem, że to były
      objawy CMV; wtedy nawet zakaxniczka nie brała tego pod uwagę)- przeszłam drogę
      cierniową od specjalisty, do specjalisty, wykluczając po kolei choroby, m.in.
      SM, depresję, nerwicę, choroby dziedziczne i z autoagresi oraz z uszkodzenia
      genów. Po leczeniu wzmacniającym pozbyłam się bólów głowy i zaburzenia
      równowagi. Nadal moja pamięć nie istnieje, a osłabienie ogólne nie pozwala na
      większy wysiłek.Mimo 35 lat, czuję się wrakiem człowieka.
      • niezabudka34 Re: Mam nadzieje, że to jednak nie wyrok :( 07.12.05, 22:08
        Ja jestem przed czterdziestka, CMV objawila sie u mnie podwyzszona temperatura.
        Trafilam do szpitala na obserwacje. Znalezli przyczyne, podlaczyli kroplowke z
        cyklovirem, po tygodniu wyszlam do domu. Minely juz 3 czy 4 lata i zadnych
        nawrotow nie mam. Czyzbym byla taka szczesciara?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka