TŁUSZCZE - kilka faktów

28.11.05, 13:49
Tłuszcze dzielą się na nasycone, jednonienasycone i wielonienasycone – co
już powszechnie wiadomo. Nieporozumienie jest jednak w tym, że nie każdy
zdaje sobie sprawę z kilku istotnych szczegółów :

a. W smalcu, maśle, śmietanie, wędlinach, mięsie, żółtku jaj itd... w
większości znajdują się tłuszcze nasycone (które uchodzą za niezdrowe).
Tłuszcze te mają jednak taką budowę, że wszystkie tzw. wiązania podwójne mają
już wypełnione. Praktycznie oznacza to, że nie są już w stanie przyłączyć
atomów tlenu, co z kolei oznacza, że NIE UTLENIAJĄ SIĘ.

b. W oleju z oliwek, w większości znajdują się tłuszcze JEDONIENASYCONE. Co
oznacza, że mogą się utleniać, ponieważ mają JEDNO wiązanie podwójne wolne,
stąd też ich nazwa.

c. W olejach roślinnych takich jak olej rzepakowy, kukurydziany, słonecznikowy
i z różnych pestek w większości znajdują się oleje WIELONIENASYCONE, ponieważ
w swojej strukturze chemicznej mają więcej niż jedno wolne wiązanie podwójne.
To oznacza też, że oleje te łatwo się utleniają (dużo łatwiej niż olej z
oliwek). Praktycznie przejawia się to tym, że olej taki, po stosunkowo krótkim
czasie kontaktu z powietrzem, w którym jak wiadomo jest 21% tlenu JEŁCZEJE
tzn. śmierdzi. Proces ten (tj.utlenianie takich olejów) ma bardzo poważne
konsekwencje z czego większość osób nie zdaje sobie zupełnie sprawy.

Podczas utleniania się tłuszczów roślinnych powstają (LAWINOWO ! jak w
reaktorze atomowym) WOLNE RODNIKI ! Są to związki potwornie trujące.
Powodują one stany zapalne, uszkadzają błony komórek, prowadzą do nowotworów,
miażdżycy no i... starzenia się ! A teraz uwaga : im bardziej olej jest
wielonienasycony tym bardziej jest więc toksyczny ! (Aha... utlenianie
tłuszczów następuje nie tylko na wolnym powietrzu, ale przede wszystkim w
naszym organizmie, ponieważ ) atomów tlenu mamy pod dostatkiem.

Nasz organizm potrzebuje również tych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych
ale ..... w NIEWIELKICH ILOŚCIACH ! Bez obecności nawet tych najbardziej
utleniających się – można się poważnie rozchorować.
Głownie chodzi tutaj o oleje tzw. OMEGA 3, których bardzo dużo znajduje się w
sławetnym oleju z wiesiołka czy oleju z lnu. Poważnym błędem jest więc
NADMIERNE spożycie właśnie tych dobroczynnych związków. Innymi słowy : w
niewielkich ilościach są dla nas zbawienne, ale w ilościach większych (które
najczęściej się nam zaleca) są trujące.

Organizm człowieka nie jest jednak taki głupi.... broni się przed głupotą
ludzką i specjalistów od marketingu wytwarzając coś co jest znane jako :
antyutleniacze,przeciwutleniacze lub antyoksydanty. Jednym z nich jest taki
sobie ciekawy enzym, który nosi nazwę : dysmutaza ponadtlenkowa. Kiedy
spożyjemy zbyt dużo tłuszczów nienasyconych tj. głównie olejów roślinnych
(tych co niby są takie zdrowe !) organizm zaczyna je utleniać, to z kolei
prowadzi do lawinowego wytwarzania niezwykle toksycznych
wolnych rodników !
W tym momencie organizm broni się przed naszą głupota i
uruchamia między innymi rezerwy dysmutazy ponadtlenkowej, która spowalnia ten
proces, ale... na ogół nie jest w stanie go zatrzymać. Ponadto zapasy naszych
własnych przeciwutleniaczy są niestety ograniczone. Dlatego przy nadmiernym
spożywaniu olejów roślinnych można się nieźle pochorować. Wynika to też z tego
,że wolne rodniki uszkadzają mitochondrialne DNA.

Są jednak chlubne wyjątki jeśli chodzi o tłuszcze roślinne :

a. Olej z oliwek – po pierwsze, gorzej się utlenia, ponieważ ma tylko jedno
wolne wiązanie. Po drugie zawiera on jeden z najbardziej silnych
PRZECIWutleniaczy – tokoferol, czyli witaminę E. Z tego powodu oliwa z oliwek
jest całkiem dobrym tłuszczem, chociaż ... nie najlepszym.

b. Olej z kokosów (lub olej palmowy) – to są „mistrzowie świata” wśród olejów
w ogóle, nie tylko roślinnych ! Pomimo, że są pochodzenia roślinnego, to są
najbardziej NASYCONE! Czyli... najmniej toksyczne. W ich składzie znajduje
się zaledwie niecałe 2 % tłuszczów nienasyconych. Oleju kokosowego można
używać do wielokrotnego smażenia i ciągle będzie miał ładną barwę, bo nie
utlenia się !
Poza tym olej ten ma inne jeszcze fantastyczne właściwości np. świetnie
zwalcza różnego rodzaju mikroby.

Jeśli więc przez brak wiedzy ktoś używa do smażenia kotletów np. oleju z
rzepaku, kukurydzy, słonecznika itd ... to już z pierwszym kęsem takiego
kotleta funduje sobie potężną toksyczną bombę!
Tutaj wcale nie chodzi o to, że jakiś tam olej ma wyższą temperaturę wrzenia
niż inny. Chodzi o to, że utlenianie następuje już w temperaturze pokojowej, a
co dopiero na patelni gdzie temperatura sięga setek stopni ! Nie można więc
zalecać używania tych tłuszczów do smażenia (czy doprowadzania do wrzenia, jak
niektórzy proponują czy już robią) bo oleje te : mają wyższą temperaturę
wrzenia. Przecież właśnie dlatego ,że maja wysoką temperaturę wrzenia tym
bardziej się utleniają i tym bardziej stają się po takim zabiegu TOKSYCZNE !

Jeśli już, to należy smażyć na oleju z oliwek, bo najmniej się utlenia (
oprócz oleju z kokosa oczywiście), a najlepiej smażyć na smalcu lub oleju
kokosowym ( który już w Polsce się nieśmiało zaczyna pojawiać). Oliwę z oliwek
najlepiej używać tylko na zimno np. do sałatek, wtedy mamy z niej najlepszą
korzyść dla naszego organizmu . Olej z oliwek ma sporo witaminy E, która
świetnie zwalcza wolne rodniki, a poza tym bardzo ładnie podnosi on HDL czyli
ten „dobry” cholesterol.

A teraz weźmy na tapetę truciznę po tytułem „olej rzepakowy”. W wielu
rozwiniętych krajach ( np. Anglia, Australia, Kanada... ) trucizny tej
sprzedawać nie wolno! W Polsce natomiast półki się uginają od tego
świństwa. Mało tego... jakiś kryminalista marketingowy napisem na naklejce na
butelce tego oleju przekonuje, że olej ten „nadaje się szczególnie do
smażenia”! Olej ten zawiera w sobie kwas erukowy, który jest silną trucizną.
Geniusze od jego marketingu sprzedają to jako „olej o niskiej zawartości kwasu
erukowego” . Niskiej ?? tam NIC nie powinno być !! (Na pytanie ILE jest tam
tej trucizny, producenci uparcie milczą, nie odpowiadają na emaile ani faksy).

Jest też, polecany dla dzieci (!) olej rzepakowy „bezerukowy” :-))) brak mi
jednak odwagi,aby podać to świństwo mojemu dziecku, no bo i po co ?
Z tym, że : „bezerukowy” wcale nie oznacza że kwasu erukowego tam nie ma. To
oznacza , że jego jest MNIEJ niż pewna wartość uznana za bezpieczną.

Poza tym, jedyna odmiana rzepaku, która nie zawiera tej trucizny to olej znany
jako : CANOLA ( CANadian Oil). Jest to olej z genetycznie zmodyfikowanego
rzepaku , co już jest wg. mnie nie do przyjęcia.
Proces modyfikacji został opatentowany w wszystkich krajach świata przez
kanadyjską firmę Monsanto. Tego jednak nie wolno siać NIGDZIE bez nasion z
Monsanto tzn. uiszczenia słonej opłaty licencyjnej. Co sieje się w Polsce ?
Można się tylko domyślać.

Monaluiza
    • astro_glide Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 29.11.05, 04:15
      Ciekawe czy " expert" sie wypowie cos na temat tluszczow ?
      • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 30.11.05, 13:36
        astro_glide napisał:

        > Ciekawe czy " expert" sie wypowie cos na temat tluszczow ?

        Już się wypowiedział :-)

        Monaluiza
    • kate-gun Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 30.11.05, 21:46
      "> Głownie chodzi tutaj o oleje tzw. OMEGA 3"


      hmmmm, to jesc te ryby czy nie?
      bo uwielbiam lososia, tunczyka i w ogole tluste ryby
      :l
      • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 30.11.05, 21:54
        kate-gun napisała:

        > "> Głownie chodzi tutaj o oleje tzw. OMEGA 3"
        >
        >
        > hmmmm, to jesc te ryby czy nie?
        > bo uwielbiam lososia, tunczyka i w ogole tluste ryby
        > :l

        Oczywiśćie, że jeść ! :-))) Chodziło mi o NADUŻYWANIE szczególnie w postaci
        skoncentrowanej.

        Monaluiza
    • artur.kalinski Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 01.12.05, 10:02
      Oto kilka faktów rodem nie tylko z teorii chemii, ale również życia codziennego:

      1. w Polsce jest tak niskie statystyczne spożycie NNKT, że oficjalne zalecenia
      uwzględniają ten fakt

      2. w życiu codziennym teoria sobie a praktyka sobie: nigdy, powtarzam - NIGDY -
      nie będziemy wiedzieli co tak naprawdę zjadamy, dopóki sami sobie tego nie
      wyhodujemy w znanych sobie warunkach (a i tak nie mamy wpływu na wodę,
      pochodzenie nasion czy zwierząt)

      3. żyjemy w tak zatrutym środowisku (określenie drastyczne ale prawdziwe), że
      znakomita większość z nas nie ma wyjścia i musi dostosować się do istniejących
      warunków i jeść to co aktualnie dostępne jest w sklepach. Mało kogo stać jest na
      przeprowadzkę w wysokie góry, albo ostępy puszczy nie skażone jeszcze ręką człowieka

      4. producenci i przetwórcy żywności nigdy nie będą z nami szczerzy i zawsze będą
      w stanie wprowadzić na rynek produkty, które tak naprawdę powinny trafić prosto
      do utylizacji. Nie zmienią tego żadne kontrole, ponieważ w Polsce (ale jak
      pokazuje życie i w krajach bardziej rozwiniętych - D) brak jest środków na
      kontrole a kary są krótko mówiąc śmieszne

      5. umiejętna reklama i PR są w stanie zagłuszyć nie tylko największe autorytety
      z zakresu zdrowia czy dietetyki, ale nawet nasz zdrowy rozsądek. A to również
      (mimo że nieetyczne) zaczyna być coraz bardziej powszechne. Tym bardziej, że
      zatracamy często swój instynkt samozachowawczy, jedząc np. rzeczy, na które nie
      mamy ochoty, albo z pełną świadomością ich szkodliwego wpływu na zdrowie. Ile
      osób zapytanych o sposoby wzmocnienia organizmu przed zimą na pierwszym miejscu
      wymieni owoce, warzywa czy soki, a ile witaminy w tabletkach??? - Znakomita
      większość to drugie.

      Jestem zatem zdania, że jak bardzo byśmy się nie starali, nie unikniemy tego
      szkodliwego wpływu środowiska. Możemy tylko starać się minimalizować negatywne
      skutki jego działania.
      W porównaniu ze społeczeństwem XIX-wiecznym jesteśmy może statystycznie
      inteligentniejsi, żyjemy średnio kilkadziesiąt lat dłużej, szczepimy się na
      odrę, świnkę, różyczkę, żółtaczkę, grypę itd.. ale czy na pewno jesteśmy
      zdrowsi? Czy nasze organizmy są takie same jak te kilkadziesiąt, kilkaset lat
      temu? Czy wszyscy reagują identycznie na wpływy z zewnątrz? I wreszcie - czy pod
      wpływem tego wszystkiego co przyjmujemy z pożywieniem, wodą i powietrzem my sami
      się nie zmieniamy (pod względem fizjologicznym)?

      Oto dlaczego mój stosunek do różnych faktów dietetycznych nie jest tak radykalny.
      • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 01.12.05, 12:11
        artur.kalinski napisał:

        > Oto kilka faktów rodem nie tylko z teorii chemii, ale również życia codziennego
        > :
        >
        > 1. w Polsce jest tak niskie statystyczne spożycie NNKT, że oficjalne zalecenia
        > uwzględniają ten fakt
        >
        > 2. w życiu codziennym teoria sobie a praktyka sobie: nigdy, powtarzam - NIGDY -
        > nie będziemy wiedzieli co tak naprawdę zjadamy, dopóki sami sobie tego nie
        > wyhodujemy w znanych sobie warunkach (a i tak nie mamy wpływu na wodę,
        > pochodzenie nasion czy zwierząt)
        >
        > 3. żyjemy w tak zatrutym środowisku (określenie drastyczne ale prawdziwe), że
        > znakomita większość z nas nie ma wyjścia i musi dostosować się do istniejących
        > warunków i jeść to co aktualnie dostępne jest w sklepach. Mało kogo stać jest n
        > a
        > przeprowadzkę w wysokie góry, albo ostępy puszczy nie skażone jeszcze ręką czło
        > wieka
        >
        > 4. producenci i przetwórcy żywności nigdy nie będą z nami szczerzy i zawsze będ
        > ą
        > w stanie wprowadzić na rynek produkty, które tak naprawdę powinny trafić prosto
        > do utylizacji. Nie zmienią tego żadne kontrole, ponieważ w Polsce (ale jak
        > pokazuje życie i w krajach bardziej rozwiniętych - D) brak jest środków na
        > kontrole a kary są krótko mówiąc śmieszne
        >
        > 5. umiejętna reklama i PR są w stanie zagłuszyć nie tylko największe autorytety
        > z zakresu zdrowia czy dietetyki, ale nawet nasz zdrowy rozsądek. A to również
        > (mimo że nieetyczne) zaczyna być coraz bardziej powszechne. Tym bardziej, że
        > zatracamy często swój instynkt samozachowawczy, jedząc np. rzeczy, na które nie
        > mamy ochoty, albo z pełną świadomością ich szkodliwego wpływu na zdrowie. Ile
        > osób zapytanych o sposoby wzmocnienia organizmu przed zimą na pierwszym miejscu
        > wymieni owoce, warzywa czy soki, a ile witaminy w tabletkach??? - Znakomita
        > większość to drugie.
        >
        > Jestem zatem zdania, że jak bardzo byśmy się nie starali, nie unikniemy tego
        > szkodliwego wpływu środowiska. Możemy tylko starać się minimalizować negatywne
        > skutki jego działania.
        > W porównaniu ze społeczeństwem XIX-wiecznym jesteśmy może statystycznie
        > inteligentniejsi, żyjemy średnio kilkadziesiąt lat dłużej, szczepimy się na
        > odrę, świnkę, różyczkę, żółtaczkę, grypę itd.. ale czy na pewno jesteśmy
        > zdrowsi?

        Do tej pory się zgadzam, ale też nie ma to większego odniesienia do
        przedstawionych faktów o tłuszczach.

        > Czy nasze organizmy są takie same jak te kilkadziesiąt, kilkaset lat
        > temu?

        Być może jakoś się zmieniamy, ale... zmiany te są niezwykle powolne. Mechanizmy
        biochemiczne organizmu człowieka zostały ustalone stosunkow niedawno. W związku
        z tym można przyjąć, że to co opisuje nauka fizjologii i biochemii stosuje się
        do nas na dzień dzisiejszy.

        > Czy wszyscy reagują identycznie na wpływy z zewnątrz?

        Nie, ale pewne prawa sa nie do obejścia, jakkolwiek chcielbyśmy je "naginać".

        > I wreszcie - czy po
        > d
        > wpływem tego wszystkiego co przyjmujemy z pożywieniem, wodą i powietrzem my sam
        > i
        > się nie zmieniamy (pod względem fizjologicznym)?

        najczęściej to pod tym wpływem my się nie zmieniamy pod względem fizjologicznym
        tylko po prostu chorujemy.

        Monaluiza.

        > Oto dlaczego mój stosunek do różnych faktów dietetycznych nie jest tak radykaln
        > y.

        Ja oceniam diete pod wzgledem tego "co na to organizm ? ", bo tak naprawdę tylko
        to sie liczy.

        Monaluiza
    • artur.kalinski Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 01.12.05, 10:07
      A teraz bardziej szczegółowo:

      Gdyby rzeczywistym problemem związanym z NNKT (niezbędne nienasycone kwasy
      tłuszczowe) było nadmierne spożycie z pewnością stanowisko żywieniowców byłoby
      inne (warto pamiętać, że wszystko i nic jest trucizną, a uzależnione jest to od
      dawki), ale jest zupełnie inaczej. W swojej praktyce sprawdzałem niezliczone
      ilości jadłospisów pod kątem spożycia kwasów tłuszczowych, głównie tych
      nienasyconych z rodziny omega3 i omega6 i zazwyczaj odbiega ono znacznie od
      założonych norm żywieniowych(3% energii, zatem rzeczywiście niewiele!).

      Spożywamy za mało NNKT i stąd głosy dietetyków w tej sprawie. Proszę zauważcie,
      że nikt nie namawia do spożywania połowy butelki oleju dziennie, a jedynie o
      dodanie łyżki, czy dwóch do sałatki, zjedzenie garści orzechów i tłustej ryby
      morskiej 2-3 razy w tygodniu. NNKT jak sama nazwa wskazuje są niezbędne! W
      organizmie powstają z nich związki czynne regulujące pracę układu krążenia,
      ponad to budują błony komórkowe, oraz odpowiadają za prawidłowy transport i
      dystrybucję tłuszczy w organizmie. Organizm potrzebuje nienasyconych kwasów
      tłuszczowych bo sam nie jest w stanie ich syntetyzować! Podsumowując: uważam, że
      nie powinno się przesadzać, bo przecież zalecenia żywieniowe jakie obecnie są
      stosowane są wynikiem wieloletnich badań i nie powinno się ich z taką łatwością
      ignorować.

      Oliwa z oliwek jest rzeczywiście jednym z najlepszych tłuszczów do smażenie, o
      czym już pisałem na tym forum.
      W Polsce istnieje inny poważny problem, mianowicie zbyt wysokie spożycie
      tłuszczu w tym głównie nasyconych kwasów tłuszczowych. Zjawisko to przyczynia
      się do wzrostu zachorowalności na choroby serca i nowotwory (pierwsza i druga co
      do kolejności przyczyna zgonów w Polsce), dlatego nie widzę powodu dla którego
      należało by zwiększać ich spożycie poprzez włączenie do diety oleju kokosowego
      czy palmowego. Tym bardziej, że w produkcji przemysłowej powszechnie
      wykorzystywane są właśnie te tłuszcze!
      • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 01.12.05, 14:38
        artur.kalinski napisał:

        > A teraz bardziej szczegółowo:
        >
        > Gdyby rzeczywistym problemem związanym z NNKT (niezbędne nienasycone kwasy
        > tłuszczowe) było nadmierne spożycie z pewnością stanowisko żywieniowców byłoby
        > inne (warto pamiętać, że wszystko i nic jest trucizną, a uzależnione jest to od
        > dawki), ale jest zupełnie inaczej.

        Nooo.. nie jest, dlatego, że wiele osób na podstawie zaleceń dietetycznych
        wyeliminowało tłuszcze zwierzęce, bo są "be" i stosuja tylko i wyłącznie
        tłuszcze roślinne. Dlaczego ? Sami na to wpadli ? Nie! ktoś im to powiedział i
        cały czas mówi. Kto ? ;- ;-)

        "Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe" (NNKT) są niezbędne , ale w MAŁYCH
        ilościach tzn. ok. 3% zapotrzebowania energii dziennej.

        > W swojej praktyce sprawdzałem niezliczone
        > ilości jadłospisów pod kątem spożycia kwasów tłuszczowych, głównie tych
        > nienasyconych z rodziny omega3 i omega6 i zazwyczaj odbiega ono znacznie od
        > założonych norm żywieniowych(3% energii, zatem rzeczywiście niewiele!).

        Hmmm.... odbiega ... ale w jakim kierunku i o ile ?

        > Spożywamy za mało NNKT i stąd głosy dietetyków w tej sprawie.

        No to teraz zaleca się zdecydowanie NADMIAR. Skoro mówi się ludziom , że
        nasycone są przyczyna wszelkiego zła, a roślinne są zbawienne, to jak Pan mysli,
        jakich tłuszczów ludzie używają słysząc tego typu zalecenia ? oczywiście
        roślinnych, ale to znacznie wtedy przekracza te 3% energii.

        > Proszę zauważcie,
        > że nikt nie namawia do spożywania połowy butelki oleju dziennie, a jedynie o
        > dodanie łyżki, czy dwóch do sałatki, zjedzenie garści orzechów i tłustej ryby
        > morskiej 2-3 razy w tygodniu.

        Gdyby to tylko tak było, to byłoby dobrze, ale oboje wiemy, że wcale tak nie
        jest. Sama namawiam dokładnie do tego, ale ja wyraźnie mówie, że to są ilości
        małe, bo to ma być te 3% energii. Natomiast resztę powinny stanowic tłuszcze
        nasycone z powodów oczywistych. Jeśli teraz się ochrzciło tłuszcze zwierzęce
        jako "szkodliwe", to naturalnie jako zamiennik ludzie używają w niektórych
        przypadkach WYŁĄCZNIE tłuszczów roślinnych, a to jest bardzo źle z punktu
        widzenia biochemii człowieka.

        Dlaczego nie mówi sie ludziom, że OBA rodzaje tłuszczów są nam bardzo potrzebne,
        ale tłuszczów roślinnych potrzebujemy zdecydowanie mniej ?

        > Podsumowując: uważam, że nie powinno się przesadzać, bo przecież zalecenia
        > żywieniowe jakie obecnie są stosowane są wynikiem wieloletnich badań i nie
        > powinno się ich z taką łatwością ignorować.

        Mam bardzo dużo do czynienia z tymi badaniami - niestety manipulacja faktami,
        statystyką itd... ,żeby osiągnąć właściwy wynik jest PRZERAŻAJĄCA!
        jednocześnie ignoruje się znane i udowodnione reakcje organizmu, procesy
        biochemiczne itd... tak, jakby ich nie było !! To można ?

        > W Polsce istnieje inny poważny problem, mianowicie zbyt wysokie spożycie
        > tłuszczu w tym głównie nasyconych kwasów tłuszczowych.

        no właśnie... :-((( politycznie poprawne zdanko :-((

        To znaczy co ? że należy spożywać tych nasyconych jak najmniej. W związku z tym
        należy spożywać jak najwięcej tłuszczów roślinnych, a to oznacza, że ich udział
        będzie znacznie większy niż potrzeba, a to oznacza problemy zdrowotne. Proszę
        tylko popatrzeć jak są wchłaniane tzn. którędy tłuszcze nasycone i nienasycone,
        wnioski aż kłują w oczy, ale... nie są one "politycznie poprawne" ! :-)))

        Eskimosi żyja prawie wyłącznie na tłuszczu nasyconym, nie jedzą warzyw i nie
        chorują. Dlaczego ?

        Tłuszcz wcale nie jest problemem. Tłuszczu nie można "przedawkować".

        > Zjawisko to przyczynia się do wzrostu zachorowalności na choroby serca i
        > nowotwory (pierwsza i druga co do kolejności przyczyna zgonów w Polsce),

        aha... i to dlatego, że ludzie spożywają dużo tłuszczu zwierzęcego ???

        > dlatego nie widzę powodu dla którego należało by zwiększać ich spożycie
        > poprzez włączenie do diety oleju kokosowego czy palmowego.

        No coż... nie oczekiwałam niczego innego :-((( taka jest dietetyczna "mantra"
        powtarzana do znudzenia. Płakać się chce...

        > Tym bardziej, że w produkcji przemysłowej powszechnie
        > wykorzystywane są właśnie te tłuszcze!

        No i co z tego ? Aha... dlatego sa wykorzystywane w produkcji przemysłowej bo są
        niezdrowe dla człowieka ? Wykorzystywane są bo : NIE JEŁCZEJĄ !! czyli nie
        utleniaja się! z tego powodu są tak wykorzystywane.


        Monaluiza
        • artur.kalinski Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 01.12.05, 18:39
          polemika ze zwolennikami diety optymalnej zawsze jest bardzo żywiołowa i
          niestety nigdy nie przynosi konkretnych rozwiązań, ale mimo to spróbuję...

          > Nooo.. nie jest, dlatego, że wiele osób na podstawie zaleceń dietetycznych
          > wyeliminowało tłuszcze zwierzęce, bo są "be" i stosuja tylko i wyłącznie
          > tłuszcze roślinne. Dlaczego ? Sami na to wpadli ? Nie! ktoś im to powiedział i
          > cały czas mówi. Kto ? ;- ;-)

          mówisz oczywiście o wegetarianach - to uświadamiam: oni mają swoich guru i nie
          są nimi napewno dietetycy. statystyczny Polak nigdy całkowicie nie rezygnuje z
          tłuszczu zwierzęcego, dlatego dietetycy tak intensywnie zwracają uwagę na te
          zalecenia

          > No to teraz zaleca się zdecydowanie NADMIAR. Skoro mówi się ludziom , że
          > nasycone są przyczyna wszelkiego zła, a roślinne są zbawienne, to jak Pan
          > mysli, jakich tłuszczów ludzie używają słysząc tego typu zalecenia ?
          > oczywiście roślinnych, ale to znacznie wtedy przekracza te 3% energii.

          i myślisz monaluiza, że ludzie czytają/słuchają zaleceń i postępują zgodnie z
          nimi. Nie wiem czym na co dzień się zajmujesz, ale ja mam z tymi ludźmi kontakt
          na co dzień i może nie jestem alfą i omegą dietetyki i czasem też się mylę, ale
          nie żyje z głową w książkach, ani tym bardziej w chmurach i widzę co dookoła
          mnie się dzieje

          > Gdyby to tylko tak było, to byłoby dobrze, ale oboje wiemy, że wcale tak nie
          > jest. Sama namawiam dokładnie do tego, ale ja wyraźnie mówie, że to są ilości
          > małe, bo to ma być te 3% energii. Natomiast resztę powinny stanowic tłuszcze
          > nasycone z powodów oczywistych. Jeśli teraz się ochrzciło tłuszcze zwierzęce
          > jako "szkodliwe", to naturalnie jako zamiennik ludzie używają w niektórych
          > przypadkach WYŁĄCZNIE tłuszczów roślinnych, a to jest bardzo źle z punktu
          > widzenia biochemii człowieka.

          to samo można powiedzieć o tłuszczach zwierzęcych, tylko, że ja nie znam żadnego
          poważnego autorytetu, który zdecydowanie potępia tłuszcze zwierzęce a
          gloryfikuje roślinne. Gdyby taki był, natychmiast straciłby autorytet w
          środowisku lekarzy i dietetyków

          > Dlaczego nie mówi sie ludziom, że OBA rodzaje tłuszczów są nam bardzo
          > potrzebne, ale tłuszczów roślinnych potrzebujemy zdecydowanie mniej ?

          przecież właśnie to się mówi, skąd więc takie informacje??? Pierwsze słyszę, że
          ja czy wręcz środowisko polskich lekarzy i dietetyków mówimy ludziom, żeby nie
          jedli tłuszczów zwierzęcych! Jest to kompletna niedorzeczność. Naprawdę zaczynam
          się zastanawiać czy korzystamy z tych samych materiałów i książek. Czytając
          takie słowa od razu przypominają mi się strony poświęcone diecie Kwaśniewskiego
          - przykład skrajnej nieodpowiedzialności w propagowaniu szkodliwych idei.

          > Mam bardzo dużo do czynienia z tymi badaniami - niestety manipulacja faktami,
          > statystyką itd... ,żeby osiągnąć właściwy wynik jest PRZERAŻAJĄCA!
          > jednocześnie ignoruje się znane i udowodnione reakcje organizmu, procesy
          > biochemiczne itd... tak, jakby ich nie było !! To można ?
          > no właśnie... :-((( politycznie poprawne zdanko :-((
          > To znaczy co ? że należy spożywać tych nasyconych jak najmniej. W związku z
          > tym należy spożywać jak najwięcej tłuszczów roślinnych, a to oznacza, że ich
          > udział będzie znacznie większy niż potrzeba, a to oznacza problemy zdrowotne.
          > Proszę tylko popatrzeć jak są wchłaniane tzn. którędy tłuszcze nasycone i
          > nienasycone, wnioski aż kłują w oczy, ale... nie są one "politycznie poprawne"
          > ! :-)))

          NIE JESTEM ZWOLENNIKIEM TEORII SPISKU

          > No i co z tego ? Aha... dlatego sa wykorzystywane w produkcji przemysłowej bo s
          > ą
          > niezdrowe dla człowieka ? Wykorzystywane są bo : NIE JEŁCZEJĄ !! czyli nie
          > utleniaja się! z tego powodu są tak wykorzystywane.

          właśnie o to mi chodziło - tłuszcz kokosowy nie jest w Polsce żadną nowością,
          jest to od lat najczęściej używany tłuszcz przemysłowy, właśnie ze względu na
          swoje właściwości. Wykorzystuje się go:
          * w przemyśle spożywczym: do smażenia, wyrobu ciast, produkcji czekolady i
          margaryny, jako dodatek do popcornu;
          * w przemyśle chemicznym: m.in. do wyrobu świec, apretury włókienniczej,
          otrzymywania alkoholi i kwasów tłuszczowych;
          * w przemyśle kosmetycznym: jako czysty olej do ciała lub do masażu, jako
          dodatek do kosmetyków przy bardzo suchej i pękającej skórze, przeznaczony
          również dla dojrzałej, uszkodzonej przez słońce skóry, przy neurodermitis.
          Stosowany w preparatach do pielęgnacji suchych i zniszczonych włosów. Olej
          kokosowy ma działanie "chłodzące" i uspokajające.
          Z tego tłuszczu wegetarianie robią tzw. smalec wegetariański
          Jak więc widać bez tego tłuszczu nie jedlibyśmy sporo przysmaków

          Na koniec - nie można czytać między wierszami i wybierać sobie to co mi w danym
          momencie pasuje a następnie bezkrytycznie pastwić sie nad wybranymi teoriami.
          Szczególnie, jeżeli nie ma to najmniejszego uzasadnienia. A poza tym moja
          pierwsza odpowiedź na ten post dotyczyła psychologii i socjotechniki, ponieważ w
          świecie w jakim żyjemy są to nieodłączne elementy naszego istnienia. Oddziałują
          one też na naszą dietę i nie można ich nieuwzględniać w kontekście zasad
          prawidłowego odżywiania.
          Dlatego bardzo proszę czytać wszystko a dopiero potem ustosunkowywać się do
          całości wypowiedzi a nie wybranych z kontekstu zdań. Tak będzie „politycznie
          poprawniej” :)
          • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 05.12.05, 10:12
            artur.kalinski napisał:

            > polemika ze zwolennikami diety optymalnej

            Z kim ????

            > zawsze jest bardzo żywiołowa i
            > niestety nigdy nie przynosi konkretnych rozwiązań, ale mimo to spróbuję...

            Zaprezentowałam kilka faktów dotyczącyh tłuszczów. Pana wypowiedzi zupełnie nie
            są związane z tym wątkiem. Jeśli w mojejpierwszej wypowiedzi sa błędy
            merytoryczne, to proszę je wskazać.


            > > Nooo.. nie jest, dlatego, że wiele osób na podstawie zaleceń dietetycznyc
            > h
            > > wyeliminowało tłuszcze zwierzęce, bo są "be" i stosuja tylko i wyłącznie
            > > tłuszcze roślinne. Dlaczego ? Sami na to wpadli ? Nie! ktoś im to powiedz
            > iał i
            > > cały czas mówi. Kto ? ;- ;-)
            >
            > mówisz oczywiście o wegetarianach

            Ależ skąd ! mówię o lekarzach i dietetykach.

            > - to uświadamiam: oni mają swoich guru i nie
            > są nimi napewno dietetycy.

            Jak to nie? Wielu dietetyków i lekarzy usilnie promuje diete wegetariańską.

            > statystyczny Polak nigdy całkowicie nie rezygnuje z
            > tłuszczu zwierzęcego, dlatego dietetycy tak intensywnie zwracają uwagę na te
            > zalecenia

            A maja całkowicie zrezygnować z tłuszczu zwierzęcego ?? I to to wam chodzi ?

            > > No to teraz zaleca się zdecydowanie NADMIAR. Skoro mówi się ludziom , że
            > > nasycone są przyczyna wszelkiego zła, a roślinne są zbawienne, to jak Pan
            >
            > > mysli, jakich tłuszczów ludzie używają słysząc tego typu zalecenia ?
            > > oczywiście roślinnych, ale to znacznie wtedy przekracza te 3% energii.
            >
            > i myślisz monaluiza, że ludzie czytają/słuchają zaleceń i postępują zgodnie z
            > nimi.

            Tak niestety jest. Nie mówię, że w 100%, ale głosy "autorytetów" maa wpływ.

            > nie żyje z głową w książkach, ani tym bardziej w chmurach i widzę co dookoła
            > mnie się dzieje

            Ja również i to co wiedze mnie przeraża.

            > to samo można powiedzieć o tłuszczach zwierzęcych, tylko, że ja nie znam
            żadneg
            > o
            > poważnego autorytetu, który zdecydowanie potępia tłuszcze zwierzęce a
            > gloryfikuje roślinne.

            Chyba Pan żartuje...

            > > Dlaczego nie mówi sie ludziom, że OBA rodzaje tłuszczów są nam bardzo
            > > potrzebne, ale tłuszczów roślinnych potrzebujemy zdecydowanie mniej ?
            >
            > przecież właśnie to się mówi, skąd więc takie informacje???

            Wystarczy poczytać porady "specjalistów" kardilogów, diabetyków itd ...

            > Pierwsze słyszę, że
            > ja czy wręcz środowisko polskich lekarzy i dietetyków mówimy ludziom, żeby nie
            > jedli tłuszczów zwierzęcych! Jest to kompletna niedorzeczność.

            Z tym się zgadzam.

            Naprawdę zaczyna
            > m
            > się zastanawiać czy korzystamy z tych samych materiałów i książek. Czytając
            > takie słowa od razu przypominają mi się strony poświęcone diecie
            Kwaśniewskiego

            to znaczy ? co na tych stronach Pana bulwersuje ?

            > - przykład skrajnej nieodpowiedzialności w propagowaniu szkodliwych idei.

            Proszę dokładniej wyjaśnić. Konkretnie.


            >
            > > Mam bardzo dużo do czynienia z tymi badaniami - niestety manipulacja fakt
            > ami,
            > > statystyką itd... ,żeby osiągnąć właściwy wynik jest PRZERAŻAJĄCA!
            > > jednocześnie ignoruje się znane i udowodnione reakcje organizmu, procesy
            > > biochemiczne itd... tak, jakby ich nie było !! To można ?
            > > no właśnie... :-((( politycznie poprawne zdanko :-((
            > > To znaczy co ? że należy spożywać tych nasyconych jak najmniej. W związku
            > z
            > > tym należy spożywać jak najwięcej tłuszczów roślinnych, a to oznacza, że
            > ich
            > > udział będzie znacznie większy niż potrzeba, a to oznacza problemy zdrowo
            > tne.
            > > Proszę tylko popatrzeć jak są wchłaniane tzn. którędy tłuszcze nasycone i
            >
            > > nienasycone, wnioski aż kłują w oczy, ale... nie są one "politycznie popr
            > awne"
            > > ! :-)))
            >
            > NIE JESTEM ZWOLENNIKIEM TEORII SPISKU

            A GDZIE dokładnie widzi Pan tutaj jakis spisek ????


            >
            > > No i co z tego ? Aha... dlatego sa wykorzystywane w produkcji przemysłowe
            > j bo s
            > > ą
            > > niezdrowe dla człowieka ? Wykorzystywane są bo : NIE JEŁCZEJĄ !! czyli ni
            > e
            > > utleniaja się! z tego powodu są tak wykorzystywane.
            >
            > właśnie o to mi chodziło - tłuszcz kokosowy nie jest w Polsce żadną nowością,
            > jest to od lat najczęściej używany tłuszcz przemysłowy, właśnie ze względu na
            > swoje właściwości. Wykorzystuje się go:
            > * w przemyśle spożywczym: do smażenia, wyrobu ciast, produkcji czekolady
            i
            > margaryny, jako dodatek do popcornu;
            > * w przemyśle chemicznym: m.in. do wyrobu świec, apretury włókienniczej,
            > otrzymywania alkoholi i kwasów tłuszczowych;
            > * w przemyśle kosmetycznym: jako czysty olej do ciała lub do masażu, jako
            > dodatek do kosmetyków przy bardzo suchej i pękającej skórze, przeznaczony
            > również dla dojrzałej, uszkodzonej przez słońce skóry, przy neurodermitis.
            > Stosowany w preparatach do pielęgnacji suchych i zniszczonych włosów. Olej
            > kokosowy ma działanie "chłodzące" i uspokajające.
            > Z tego tłuszczu wegetarianie robią tzw. smalec wegetariański

            NAJBARDZIEJ NASYCONY TŁUSZCZ ! :-))))) znacznie bardziej nasycony niż tłuszcz
            zwierzęcy. Wielu dietetyków go pgorąco poleca ! bo ... roślinny !! :-))) ale w
            następnym zdaniu już mogą równie dobrze krytykowac tłsuzczy zwierzęce , bo są
            one nasycone! hipokryzja bezgranic lub zwykłe nieuctwo.

            > Jak więc widać bez tego tłuszczu nie jedlibyśmy sporo przysmaków

            No ale... Pan go nie poleca :-)

            > Na koniec - nie można czytać między wierszami i wybierać sobie to co mi w
            danym
            > momencie pasuje a następnie bezkrytycznie pastwić sie nad wybranymi teoriami.

            Czy przytoczenie istotnych faktów o tłuszczach nazywa Pan pastwieniem nad
            teoriami?

            Pan jednak wybiera sobie pytania na które Pan odpowiada. Jak Pan wie na pewne
            moje pytania Pan w oogóle nie odpowiedział. a te pytania były.

            > Szczególnie, jeżeli nie ma to najmniejszego uzasadnienia. A poza tym moja
            > pierwsza odpowiedź na ten post dotyczyła psychologii i socjotechniki,
            ponieważ
            > w
            > świecie w jakim żyjemy są to nieodłączne elementy naszego istnienia.

            A co to miało do rzeczy w temacie wątku ?

            > Dlatego bardzo proszę czytać wszystko a dopiero potem ustosunkowywać się do
            > całości wypowiedzi a nie wybranych z kontekstu zdań.

            Odnoszę sie do KONKRETNYCH stwierdzeń a pana wypowiedzi. Pan natomiast operuje
            ogólnikami. Zadaje KONKRETNE pytania, a Pan na nie nie odpowiada tylku feruje
            opisówki, które nie odnosza się do tematu.


            > Tak będzie „politycz nie poprawniej” :)

            Nie. Jeśli ja zadaje konkretne pytanie, a Pan odpowiada rwónie konkretnie, to
            mam fajny dialog. Wcale nie musi być on "politycznie poprawny" .

            Monaluiza
            • womana Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 05.12.05, 14:15
              Monaluiza - sorry - ale z agresywnego tonu Twoich wypowiedzi, z "szytej grubymi
              nićmi" chęci zdyskredytowania Naszego Eksperta na forum wyraźnie widać, że
              objadanie się słoniną, smalcem, łojem i różnego rodzaju mięsiwem w nadmiarze
              nie służy Twojej psychice. Nadmiar kortyzolu we krwi, może jakiś
              hormonów "strachu czy złości"czy czegoś tam jeszcze czyni z Tobą straszne
              rzeczy. oże czas zmniejszyć to "Żywieniowe uzależnienie"?. Pozdr. i zdrowia
              życzę .
              • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 05.12.05, 14:48
                womana napisała:

                > Monaluiza - sorry - ale z agresywnego tonu Twoich wypowiedzi,

                a gdzie ta agresja w tym co piszę ?


                >z "szytej grubymi
                >
                > nićmi" chęci zdyskredytowania Naszego Eksperta na forum

                Kwestionuje tylko niektóre wypowiedzi eksperta ? Zadaje pytania ?
                Co w tym złego ?

                > wyraźnie widać, że
                > objadanie się słoniną, smalcem, łojem i różnego rodzaju mięsiwem w nadmiarze
                > nie służy Twojej psychice.

                A skąd wiesz ile czego jadam ?

                Twój post jest następnym ogólnikowym "bla.. bla.." Przeczytaj temat tego wątku.
                Jeśli nie masz niczego KONKRETNEGO na ten temat do powiedzenia, to się nie
                wypowiadaj.

                Monaluiza
                • womana Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 05.12.05, 23:03
                  MonaLuizo - mam tylko żal do Ciebie o to, że zbytnio zagalopowałaś się w tej
                  polemice, niestety jednak wpadłaś w ton oskarżyciela i mentora wobec Naszego
                  Eksperta- bezzasadnie- a ja anonimowo będę go bronić-"nie rób drugiemu - co
                  Tobie niemiłe". Co do wyjaśnień na temat szkodliwości rzepakowego, canola i
                  innych substancji jestem bardzo wdzięczna i skorzystam z rzetelnych informacji
                  wytłumaczonych przez Ciebie przystępnie. Ale smalcu itp nie będę jeść.
                  :-))).Pozdr.
                  • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 06.12.05, 12:00
                    womana napisała:

                    > MonaLuizo - mam tylko żal do Ciebie o to, że zbytnio zagalopowałaś się w tej
                    > polemice, niestety jednak wpadłaś w ton oskarżyciela i mentora

                    Nikogo nie oskarżam ani nie pouczam. Opisuję tylko fakty lub też wykazuję
                    nieścisłości i brak konsekwencji, który pojawił sie w wypowiedziach eksperta.
                    Nic więcej.

                    > Co do wyjaśnień na temat szkodliwości rzepakowego, canola i
                    > innych substancji jestem bardzo wdzięczna i skorzystam z rzetelnych
                    informacji
                    > wytłumaczonych przez Ciebie przystępnie. Ale smalcu itp nie będę jeść.

                    Twoja sprawa :-)

                    Monaluiza

        • krystynaopty1 Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 03.02.06, 01:39
          monaluiza napisała:

          > "Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe" (NNKT) są niezbędne , ale w MAŁYCH
          > ilościach tzn. ok. 3% zapotrzebowania energii dziennej.

          Witam! Nareszcie ktoś też to zauważył oprócz mnie ;)
          Już wielokrotnie na kilku forach podejmowałam ten temat. I NIC, CISZA,
          jakbym ruszyła jakiś temat TABU 8)
          Poniżej wklejam tabelki IŻŻ z ową rozreklamowaną 3-6 procentową ilością
          najsłynniejszych obecnie na świecie tłuszczów i pozostałą niesławną resztą
          aż 30% udziału energii z tych "brzydkich" nasyconych, których nawet prawie nie
          widać ani w pokazanej jedynie słusznej piramidzie żywieniowej, ani też ich nie
          zaleca się w komentarzu pod piramidą, a nawet przed nimi się przestrzega.
          Czysta polityka, żadnego obiektywizmu. I kto tu kogo manipuluje?

          www.izz.waw.pl/wwzz/normy-tluszcz.html ( kliknąć linki tabelek)

          I może ekspert z tej grupy pokaże gdzie jest w piramidzie te 30% energii z
          zalecanych tłuszczów nasyconych? Bo nawet normalnego tłustego mleka żywieniowcy
          nie zalecają, a i masło zniknęło:
          www.izz.waw.pl/wwzz/piramida.html

          A żeby było jeszcze śmieszniej, to ja stosuję od ponad siedmiu lat piramidę
          dokładnie ODWROTNĄ do tej zalecanej - tak mniej więcej wygląda dieta
          Kwaśniewskiego.
          I dzięki niej nareszcie pozbyłam się bardzo nieprzyjemnych chorób i cierpień z
          migreną włącznie, których się nabawiłam właśnie trzymając się zaleceń piramidy
          IŻŻ, i których medycyna nie była w stanie wyleczyć.
          Wspaniałe jest też to, że nie muszę się umartwiać walcząc z wiecznym głodem i
          jem na co mam ochotę (oprócz słodyczy rzecz jasna).
          Oczywiście BMI mam w normie: 161 cm/54 kg

          Krystyna
          • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 03.02.06, 09:36
            krystynaopty1 napisała:

            > A żeby było jeszcze śmieszniej, to ja stosuję od ponad siedmiu lat piramidę
            > dokładnie ODWROTNĄ do tej zalecanej -

            Ta powszechnie zalecan jak wiadomo się nie sprawdziła. Amerykanie juz to całkiem
            dawno zauważyli i powoli od tej piramidy odchodzą. Mało tego, grupa lekarzy
            amerykańskich podała twórców tej piramidy do sądu (chyba w paźdźierniku 1999),
            ponieważ istnieją dowody, że jej twórcy nie działali bezinteresownie.
            W Polsce od tej "piramidy chorób" jak ją niektórzy już w USA nazywają też
            odejdziemy, ale za ok. 15 lat, bo taką mamy "bezwładność".


            Monaluiza
            • ali57 Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 05.02.06, 03:21
              podciągajcie ten temat do góry bo umknie i niewielu skorzysta
              • monaluiza Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 06.02.06, 09:03
                ali57 napisał:

                > podciągajcie ten temat do góry bo umknie i niewielu skorzysta

                Dzięki. Chodzi mi w tym wszystkim o to, że gdyby ludzie znali naprawe tylko same
                podstawy, o których piszę i stosowali je w praktyce to już byłoby naprawdę dobrze.

                Monaluiza
                • ali57 Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 07.02.06, 18:04
                  no ale jak to wytłumaczyć ludziom którym ciemnote o szkodliwości tłuszczów
                  wciskano od kolebki?
                  • owszem Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 07.02.06, 18:17
                    ali57, a masz gdzieś tam i sanczo pansa? ;)
                    • ali57 Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 10.02.06, 18:03
                      owszem napisała:

                      a masz gdzieś tam i sanczo pansa? ;)

                      nie wiatrak buduje
                      • ali57 jef - sekta tłuszczojadów czeka 14.02.06, 19:17
                        na twoje wypociny
                        • krystynaopty1 Re: jef - sekta tłuszczojadów czeka 14.02.06, 20:51
                          ali57 napisał:

                          > na twoje wypociny

                          To prawda (zieeeew)... ;) Jak Anna/Hanna arison/Annaklay/An/A./Jacek/Jef_f/
                          /Marcin/Jeff/zlotowa/m&w/Gugu/ w sieci milknie, to jakoś się nudno robi... ;)

                          Krystyna
                          • ali57 Re: jef - sekta tłuszczojadów czeka 17.02.06, 18:39
                            jak brak argumentów, to tłuszczojadów trzeba nazwać sektą
                            aby dalej wciskać swoje "zdrowe diety"
                            • are.1 i Ty nie jestes z sekty ? 14.01.07, 09:30
                              tiny.pl/wczq
    • ap196 Re: TŁUSZCZE - kilka faktów 19.02.06, 17:31
      Prosze Pani to w takim razie najlepiej smażyc na smalcu.Prosze o odpowiedz
    • mna Re: tłuszcze - kilka faktów 05.09.06, 19:33
      A co jeśli ktos ma wysoki choresterol LDL (176)? Tez smażyć na smalcu zamiast
      na bezcholersterolowym oleju smarować masłem pić pełnotłuste mleko itp?
      • womana Re: tłuszcze - kilka faktów 05.09.06, 22:50
        No, ale gdzie można kupować ten olej kokosowy? Pozdrawiam :).
    • jedrus1a Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 05.09.06, 23:32
      Tłuszcze nasycone też się utleniają ale wolniej.
      Fragment:
      <Najwolniej utleniają się niekorzystne żywieniowo tłuszcze nasycone, twarde,
      jak łój i smalec. Dość szybkie utlenianie się masła (jełczenie) powoduje
      zawarta w nim woda, bakterie i enzymy>.
      Z linku:
      portalwiedzy.onet.pl/87977,,,,tluszcze_skladnik_pokarmowy,haslo.html
      Najlepiej zabezpieczone są tłuszcze w nieskaryfikowanych nasionach roślin
      oleistych oraz orzechach z łupinkami, wymagane jest sucha atmosfera poniżej 0,4
      aktywności wodnej.
      O aktywności wodnej (zobacz część 3, link poniżej).
      www.surawka.republika.pl/O6.htm

      Pozdr.
      Jędruś
      • womana Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 06.09.06, 22:28
        Wracam do oleju kokosowego - dzisiaj w sklepie ze zdrową żywnością, zapytałam,
        czy mogą mi zamówić, owszem , ale słoiczek 200 mll (mniej niż szklanka),
        kosztuje około 10 PLN... Łatwo policzyć, że jest dużo droższy nawet od oliwy z
        oliwek extra virgine :))). I co tu robić :( ?. Poszukam jeszcze tańszej oferty
        może w sieci..Pozdrawiam.
        • jedrus1a Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 06.09.06, 23:47
          A tutaj jakie są ceny 12 zł za 250 mL:
          sklepcynamonowy.pl/sklep/k38-Oliwy-i-oleje.html
          Olej kokosowy to najtańszy z olejów, w wielu krajach używany jako zamiennik
          paliwa (disel). Po przejściu przez wielu pośredników cena jest taka jaka jest.
          Popytaj w hurtowniach tam powinno być taniej.

          Najlepsze nasyone kwasy tłuszczowe to średniej długości łańcuchy (8-14 węgli).
          www.ibmb.uni.wroc.pl/lipidy5.pdf#search=%22Cuphea%20olej%22
          Kwas laurynowy (12:0) występuje w dużych ilościach w nasionach z rodziny
          Lauraceae. Dominuje w oleju cynamonowym (do 90%), kokosowym (do 60%) a także
          pewnych baldaszkowatych (Cuphea). Używany jest w przemyśle kosmetycznym (mydła,
          szampony) oraz w produkcji specjalnych środków smarowniczych. W postaci
          monoglicerydu posiada aktywność antybakteryjną a także w zwalczaniu pewnych
          wirusów.
          Kwas mirystynowy (14:0) w dużych ilościach występuje w nasionach roślin z
          rodziny Myristicaceae a także w oleju z kokosa i oleju palmowym, które są
          przemysłowym źródłem tego kwasu.


          Cuphea ma jeszcze lepsze kwasy tłuszczowe (8-12) w zależności od gatunku i
          odmiany i można ją uprawiać w Polsce, ale kiedy to będzie ???? Wtedy bedzie
          taniej.

          Pozdr.
          Jędruś
          • womana Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 08.09.06, 23:10
            Jędruś - dziękuję za potraktowanie mojego zapytania z uwagą i bardzo
            pozdrawiam, :).
            • igge Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 10.09.06, 17:47
              kupiłam w Boni, tylko jak ten olej kokosowy wydostać z butelki !!?? Ma
              konsystencję smalcu a nie chcę podgrzewać w garnku z woda całej butelki (wtedy
              chyba musi się rozpuścić?). Powinni go sprzedawać w pudełkach jak margarynę.
              • jedrus1a Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 11.09.06, 13:23
                igge napisała:

                > kupiłam w Boni, tylko jak ten olej kokosowy wydostać z butelki !!?? Ma
                > konsystencję smalcu a nie chcę podgrzewać w garnku z woda całej butelki
                (wtedy
                > chyba musi się rozpuścić?). Powinni go sprzedawać w pudełkach jak margarynę.

                Można butelkę wstawić do garnka z wodą i pomalutku podgrzewać. Powinien się
                zrobić olej.
                Następnie przelać do słoika (np. twist) i zakręcić. Ze słoika można pobierać
                zestalony olej łyżką.
                Owinięcie papierem oleju kokosowego jest nie wskazane zwłaszcza latem,
                porozlewa się.

                Pozdr.
                Jędruś
          • ali47 Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 10.09.06, 19:00
            jedrus1a napisał:

            >
            > Cuphea ma jeszcze lepsze kwasy tłuszczowe (8-12) w zależności od gatunku i
            > odmiany i można ją uprawiać w Polsce, ale kiedy to będzie ???? Wtedy bedzie
            > taniej.

            podaj linki gdzie można o tym poczytać
            wyłącznie po polsku
            • jedrus1a Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 11.09.06, 13:35
              >Wyłacznie po polsku,

              ha, dobre pytanie.

              Najwięcej jest w j. angielskim:
              www.hort.purdue.edu/newcrop/proceedings1990/v1-203.html
              Jak wpiszesz w googlu: Cuphea uprawa coś nie coś będzie.

              Pozdr.
              Jędruś
          • kaprisia Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 06.11.06, 16:13
            > Cuphea ma jeszcze lepsze kwasy tłuszczowe

            A co to jest Cuphea ?

            Kaprisia
            • basiasiama Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 06.11.06, 23:42
              bardzo dobry post,monaluiza.
              promocja olejow roslinnych, ktora lawinowo zaczela sie po drugiej wojnie
              swiatowej i trwa do dzis walnie przyczynila sie do epidemiii wielu chorob
              chronicznych na calym swiecie.
              zauwazmy, ze wczesniej jedynymi tluszczami uzywanymi na calym swiecie byly
              tluszcze zwierzece, olej kokosowy, i oliwa z oliwek.
              obecnie wiekszosc zasiewanego arealu upraw na kontynencie amerykanskim to
              kukurydza, soja i rzepak, w dodatku wszystkie trzy genetycznie modyfikowane!
              polki w supermarketach uginaja sie pod ciezarem butelek z tymi olejami, a
              smalcu w ogole nie mozna znalezc, gdzies tam w kaciku pare kostek.
              nie szukajac nawet danych statystycznych golym okiem widac co ludzie uzywaja w
              kuchni.
              chce tu sprostowac informacje monaluizy na temat oleju rzepakowego w kanadzie -
              jest go tu bardzo duzo, tak jak pozniej piszesz, pod nazwa canola oil,
              wiekszosc (oprocz organicznego) produkowana z rzepaku GM. ten olej szybko
              jelczeje i zeby zlikwidowac zapach jelczenia deodoryzuje sie go . w czasie tego
              procesu powstaja bardzo szkodliwe tluszcze trans. ten tluszcz przyczynia sie
              rowniez do niedoborow witaminy E, jak wykazaly badania, bo pretwarza sie go w
              wysokich temperaturach i cisnieniu.
              badania rowniez wykazaly, ze blaszki miazdzycowe maja w swoim skladzie w
              wiekszosci tluszcze nienasycone, a nie nasycone.

              na szczescie coraz wiecej mowi sie i pisze o korzystnych wlasciwosciach oliwy z
              oliwek i ostatnio widac jej zdecydowanie wiecej na polkach sklepowych.
              karygodne bylo wyeliminowanie masla z piramidy zywieniowej, nie wiedzialam o
              tym. przeciez to powinien byc podstawowy tluszcz w zywieniu dzieci.
              przypomina mi sie w tym miejscu dosadny komentarz mojej babci sprzed wielu,
              wielu lat, kiedy margaryna pojawila sie na rynku "u nas w domu tego g....na
              jesc sie nie bedzie".
              byla rzeczywiscie podlej jakosci, pozniej smak sie poprawial i wmowiono ludzim
              ze jest lepsza od masla. krazylo nawet powiedzenie "tylko margaryna mleczna
              przeciw ciazy jest skuteczna":))))
              malo mowi sie o tym ze w masle wystepuje tzw.actiwator X (najwiecej go w masle
              produkowanym w maju, kiedy krowy wychodza na zielone pastwiska), ktory walnie
              przyczynia sie do wchlaniania mineralow z pozywienia.

              wracajac do olejow - duzo sie ostatnio mowi pozytywnie o oleju z pestek
              grejfruta. czy ktos moze cos wiecej powiedziec na jego temat???
              bede wdzieczna.
              pozdrawiam

              • basiasiama Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 08.11.06, 01:03
                oops...mialo byc olej z pestek winogron (grapeseed oil) nie z pestek grejfruta.
              • kaprisia Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 08.11.06, 09:29
                basiasiama napisała:

                > wracajac do olejow - duzo sie ostatnio mowi pozytywnie o oleju z pestek
                > grejfruta. czy ktos moze cos wiecej powiedziec na jego temat???
                > bede wdzieczna.

                Hmmm.. powiedziała już Monaluiza w jej opisie :

                "....W olejach roślinnych takich jak olej rzepakowy, kukurydziany, słonecznikowy
                i z różnych pestek w większości znajdują się oleje WIELONIENASYCONE, ponieważ
                w swojej strukturze chemicznej mają więcej niż jedno wolne wiązanie podwójne.
                To oznacza też, że oleje te łatwo się utleniają (dużo łatwiej niż olej z
                oliwek). Praktycznie przejawia się to tym, że olej taki, po stosunkowo krótkim
                czasie kontaktu z powietrzem, w którym jak wiadomo jest 21% tlenu JEŁCZEJE
                tzn. śmierdzi. Proces ten (tj.utlenianie takich olejów) ma bardzo poważne
                konsekwencje z czego większość osób nie zdaje sobie zupełnie sprawy.... "

                A ja dzisiaj to sprawdziałam w bazie danych i wychodzi na to, że Monaluiza ma
                racje, bo w tym właśnie oleju jest ok 70% tej części "nienasyconej", poza tym, w
                tym oleju niczego innego godnego uwagi chyba nie ma.

                Kaprisia
              • kaprisia Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 10.11.06, 09:34
                basiasiama napisała:

                > bardzo dobry post,monaluiza.

                Niektórym się nie podoba, ale jeszcze nie powiedzieli dlaczego :-) Hej Jeff...
                wiesz do kogo "piję" ?

                > promocja olejow roslinnych, ktora lawinowo zaczela sie po drugiej wojnie
                > swiatowej i trwa do dzis walnie przyczynila sie do epidemiii wielu chorob
                > chronicznych na calym swiecie.

                Mocne to. Myślę, że nadużywanie tłuszczów roślinnych nie jest bardzo zdrowe, ale
                powiedzieć, że doprowadzają do chorób... ? Na co się choruję jedząc te tłuszcze ?


                > chce tu sprostowac informacje monaluizy na temat oleju rzepakowego w kanadzie -
                >
                > jest go tu bardzo duzo, tak jak pozniej piszesz, pod nazwa canola oil,

                Jak sie poszpera na Internecie, to można odszukać, że canola, to nie roślina ! (
                tak tego najpierw szukałam :-), tylko jest to skrót od Canadian Oil !

                Kaprisia
        • kaprisia Re: Tłuszcze Nasycone - kilka faktów 21.11.06, 19:16
          Udało Ci się coś znaleźć ? Rzeczywiście jest drogi, ale chyba warto. Znajoma
          kupuje od dłuższego czasu w Katowicach po ok. 8 zl.

          Kaprisia
    • margolec1 Re: Tłuszcze - kilka faktów 15.11.06, 12:04
      Apropo tłuszczy to ktoś tu jest w błędzie co do wartości....
      Oliwa z oliwek zawiera od64 - nawet 76 % tłuszczy wielonienasyconych szczególnie ta extra virgin i sprzedawana jest w ciemnym szkle, a po otwarci lepiej trzymać ją w lodówce to dłużej wytrzyma. Tłuszcze nasycone to jedynie ok 20 % trochę nasyconych kwasów tłuszcowych także zawiera choć jest ich znikoma ilość.

      Olej z pestek winogron ma nasyconych ok 11 jednonienasyconych ok 16 - 20 a reszta to właśnie nienasycone.

      Tłuszcze nienasycone wspomagają pracę naszego organizmu i przyjęło się że są zdrowe i trzeba je spożywać. Ok jestem jak najbardziej za.
      Skoro jednak jesteś taka mądra monalizo to odpowiedz mi na pytanie ( znam odpowiedz ale to tylko z ciekawości) Czy nasz organizm skoro umie wytwożyć dobry i zły cholesterol (a są to substancje twożone w organizmie)oraz wytważać we własnym zakresie tłuszze nasycone to co robi z nienasyconymi????????
      • ali47 Re: Tłuszcze - kilka faktów 16.11.06, 00:21
        margolec1 napisała:

        > Apropo tłuszczy to ktoś tu jest w błędzie co do wartości....
        > Oliwa z oliwek zawiera od64 - nawet 76 % tłuszczy wielonienasyconych
        szczególni
        > e ta extra virgin i sprzedawana jest w ciemnym szkle, a po otwarci lepiej
        trzym
        > ać ją w lodówce to dłużej wytrzyma. Tłuszcze nasycone to jedynie ok 20 %
        trochę
        > nasyconych kwasów tłuszcowych także zawiera choć jest ich znikoma ilość.
        >
        > Olej z pestek winogron ma nasyconych ok 11 jednonienasyconych ok 16 - 20 a
        resz
        > ta to właśnie nienasycone.
        >
        > Tłuszcze nienasycone wspomagają pracę naszego organizmu i przyjęło się że są
        zd
        > rowe i trzeba je spożywać. Ok jestem jak najbardziej za.
        > Skoro jednak jesteś taka mądra monalizo to odpowiedz mi na pytanie ( znam
        odpow
        > iedz ale to tylko z ciekawości) Czy nasz organizm skoro umie wytwożyć dobry i
        z
        > ły cholesterol (a są to substancje twożone w organizmie)oraz wytważać we
        własny
        > m zakresie tłuszze nasycone to co robi z nienasyconymi????????


        dziad swoje a baba swoje
        gdzie stoi napisane że tłuszcze roślinne nienasycone są bardziej wartościowe??
        potrzeba ich niewiele tylko w niektórych procesach metabolicznych NNKT
        resztę niepotrzebnie musi przerabiać
        organizm też nie produkuje tłuszczu zapasowego z tłuszczy zjadanych tylko z
        nadmiaru węglowodanów
        • margolec1 Re: Tłuszcze - kilka faktów 16.11.06, 12:38
          każdy ma swoje zdanie na ten temat. Tłuszcze jednonienasycone nie są wcale tak zdrowe jak niektóży sądzą. chodzi tu głównie o wielonienasycone. a cholesterol organizm produkuje przy udziale cukrów i tłuszczu także to połączenie nie jest wskazane w posiłkach choć trudno go uniknąć (wszystko z rozsądkiem). Zgadzam się że tłuszczyk na bioderkach pochodzi ze spożywanego cukru. Cukier nie jest nam potrzebny aż w takich ilościach w jakich przeważnie go spożywamy a nadmiar organizm kumuluje go w postaci tkanki tłuszczowej.
          Tłuszcze jednak potrzebne śą nie tyle dla produkcji wartościowej energi ( cukier nie jest wskazany do tego celu)co przedewszystkim do przeprowadzenia wielu procesów zachodzących w komórkach. żeby było łatwiej dostarczamy wielonienasycone kwasy tłuszczowe których organizm nie jest w stanie wytwożyć, czy to dobrze to kwestia sporna. Tłuszcyk zawsze potrzebny w odpowiedniej ilości oczywiście, w końcu na bioderkach mamy go dość dużo (przynajmniej niektórzy) A oliwa z oliwek nie wymaga trzymania w lodówce owszem ale gdy ją tam włożymy przedłużamy jej przydatność do spożycia o ok miesiąc pozdrawiam..
          • linn_linn Re: Tłuszcze - kilka faktów 16.11.06, 14:01
            Mieszkam w regionie oliwnym i zapewniam Cie, ze oliwe przechowuje sie w miejscu
            chlodnym, suchym i ciemnym / ale nie w lodowce /. Najlepiej kupowac te w
            ciemnej butelce.
      • linn_linn Re: Tłuszcze - kilka faktów 16.11.06, 09:01
        Oliwy z oliwek w lodowce sie nie przechowuje...
        • basiasiama Re: Tłuszcze - kilka faktów 23.11.06, 17:15
          W tej interesujacej dyskusji na temat roli tluszczow w zywieniu pominiety
          zostal jeden bardzo wazny aspekt.
          Mianowicie - sa one bardzo istotnym zrodlem witamin rozpusczalnych w tluszczach.
          Swieze maslo im bardziej zolte (najbardziej te majowe) tym wiecej zawiera
          witaminy A. Pomijam fakt, ze niektore masla maja dodawany sztuczny zolty
          barwnik. Oprocz witaminy A maslo zawiera duze ilosci witaminy D. Obie witaminy
          sa niezbedne w procesie wzrostu, zwlaszcza kosci, rozwoju tkanki nerwowej,
          zwlaszcza mozgu oraz systemu rozrodczego.W dzisiejszych czasach wiekszosc z nas
          ma duze niedobory tych witamin. Nic dziwnego...
          Maslo umieszczono na indeksie ( nie ma go w piramidzie), tak samo zreszta jak
          grzmi sie o cholesterolu w jajkach, ktore sa rowniez bardzo dobrym zrodlem tych
          witamin. Wiekszosc ludzi nie przepada za rybami czy podrobami, kolejnymi
          zrodlami tych witamin. A sa one niezbedne do przyswajania i wykorzystania w
          organizmie skladnikow mineralnych oraz witamin rozpuszczalnych w wodzie, a
          znajdujacych sie w jarzynach czy pelnych ziarnach zboz. Dlatego powinnismy
          dodawac maslo do gotowanej marchewki, gotowanych platkow owsianych itd.
          Ciekawym faktem jest rowniez, ze kalorycznosc mleka kobiecego w ponad 50%
          pochodzi z tluszczu. Zawiera ono rowniez wiecej cholesterolu, niz jakikolwiek
          inny produkt zywnosciowy. Swiadczy to dobitnie o waznosci tych skladnikow dla
          prawidlowego wzrostu i rozwoju u dzieci.
          Przyjmowane saplementy tych witamin nie dosc ze nie dzialaja tak jak naturalne
          witaminy (n.p Witamina A jest zlozonym kompleksem kilkunastu zwiazkow, a
          sprzedaje sie przewaznie jeden z nich) to stanowia zagrozenie ich
          przedawkowania.
          • stanley_sow Re: Tłuszcze - kilka faktów 15.01.07, 07:45
            maselko to prosto od krowy czyli ze wsi to jest zolte basiu bo pani ktora je
            spezdaje wymieszala je z marchewka dla koloru. Dodaje sie tez do niego wody
            (mozna wklepac calkiem sporo pieniedzy w maslo) a potem robi sie oselke i
            zawija w lisc chrzanowy. Czy cos pominalem?

            Co do witaminy A to ty sie tym nie przejmoj z czego sie saplement (tak sie to
            teraz pisze?!) sklada bo lepiej zebys nawet tego najlepszego tez nie brala.
            Wiekszosc ludzi nie przepada za rybami z uwagi na cene i maly wybor a bedzie
            gorzej: radze zalozyc duze akwarium i rozejrzec sie za parka tilapii.

            Z podrobami to radze nie przesadzac z uwagi ze podroby 50 lat temu to byly inne
            podroby niz sa dzisiaj i mozna nabawic sie manii wscieklej krowy, Kreutzbergera
            itp.
    • marynia37 Re: Tłuszcze - kilka faktów 13.01.07, 22:53
      Tluszcze najprawdopodobniej nie sa szkodliwe.Ale czy tylko nasycone?Nie mozna
      wykluczyc ze i tluszcze roslinne sa nieszkodliwe.Byc moze podzial na roslinne i
      zwierzece nie jest najistotniejszy? A moze wazniejsze (od tego zwierzece czy
      roslinne) jest fakt czy sa to tluszcze naturalnie wystepujace w przyrodzie?
      Czyli nieprzetwarzane lub jak najmniej przerabiane przemyslowo.Za malo bylo
      podkreslane na forum ze tluszcze roslinne powinno sie spozywac tylko te z
      pierwszego tloczenia na zimno.(Z napisem "extra virgine").Monaluiza podala ze
      przy znacznym spozyciu olejow roslinnych mozna sie rozchorowac.A na jakie
      choroby? Tak czy inaczej jak sadzisz Monaluizo? Dlaczego Kretenczycy ciesza sie
      wysmienitym zdrowiem mimo ze wiekszosc codziennie chodzi do pracy z butelka
      oliwy i wiekszosc ja wypija (a jest to tluszcz roslinny!!}.Dlaczego sa zdrowi?
      Ufam ze nam to wyjasnisz.Inni mieszkancy rejonu Morza Srodziemnego tez sa
      stosunkowo zdrowi mimo ze sa wychowani na oliwach czyli tluszczu roslinnym.Co
      Ty na to Monaluizo?
      • krystynaopty1 Re: Tłuszcze - kilka faktów 13.01.07, 23:07
        marynia37 napisała:
        > Ufam ze nam to wyjasnisz.Inni mieszkancy rejonu Morza Srodziemnego tez sa
        > stosunkowo zdrowi mimo ze sa wychowani na oliwach czyli tluszczu roslinnym.

        To niestety też okazuje się nie do końca prawdą, wbrew powszechnym medialnym
        mitom przodują w nadwadze:
        serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,3739750.html
        Krystyna
        • stanley_sow Re: Tłuszcze - kilka faktów 15.01.07, 03:49
          Krystyna, gdzie teraz pisza optymalni? Tutaj czy jest jakies inne forum?
          Pozdrawiam.
          • krystynaopty1 Re: Tłuszcze - kilka faktów 18.01.07, 00:19
            stanley_sow napisał:

            > Krystyna, gdzie teraz pisza optymalni? Tutaj czy jest jakies inne forum?

            Tutaj:
            usenet.gazeta.pl/usenet/0,48200.html?group=pl.misc.dieta
            glinki.com/?l=wixiyg
            glinki.com/?l=nmm56k
            Pozdrawiam
            Krystyna
            • krystynaopty1 Re: Tłuszcze - kilka faktów 18.01.07, 00:25

              Sorry za błędny skrót drugiego linka:
              forum.dr-kwasniewski.pl/index.php
              Krystyna
    • stanley_sow wlasnie przeczytalem 15.01.07, 03:53
      "gdzie stoi napisane że tłuszcze roślinne nienasycone są bardziej wartościowe??
      potrzeba ich niewiele tylko w niektórych procesach metabolicznych NNKT
      resztę niepotrzebnie musi przerabiać
      organizm też nie produkuje tłuszczu zapasowego z tłuszczy zjadanych tylko z
      nadmiaru węglowodanów"

      Wydaje mi sie ze jest w tym 100% racji, bo sprawdzilem na sobie: 5 kg utraty
      wagi na miesiac i tak przez 3 miesiace. Jak magia, tracilem te wage bez
      specjalnego wysilku. Zauwazylem jedno: jedzenie pszenicy na pewno jest
      szkodliwe (ty wliczam wszelkie pelnoziarniste i super zdrowe wg porzepisu z
      ewangelii Lukasza)
      • marynia37 Re: wlasnie przeczytalem 23.01.07, 23:34
        Treraz juz nie ma takich zdrowych zboz jakie byly w ewangelii Lukasza.Teraz sa
        zboza nawozone,opryskiwane chemikaliami.Transportowane na brudnych
        przyczepach.W magazynach zeby sie nie psuly sa w ceku konserwacji
        zadymiane,traktowane srodkami antyplesniowymi,a czsem napromieniowane itd.Potem
        sa przewozone do mlynow gdzie latwo o plesn.Znowu transport do
        piekarni.Produkcja chleba to wiec skomplikowany lancuch zdaezen,gdzie trudno
        uniknac skazenia.Chleb tez jest czesto sprzedawany w foliach ,co tez ulatwia
        rozwoj plesni.Dlatego wystrzeganie sie produktow zbozowych wyglada dosc
        rozsadnie.Nie tylko pszenicy.
        • marynia37 Re: wlasnie przeczytalem 05.02.07, 13:17
          Monaluizo!Prosze Cie,abys szerzej wyjasnila,ktore tluszcze najbardziej
          obciazaja watrobe,a ktore tluszcze daja jej najwiecej "odpoczynku7".Z gory
          dziekuje.
          • marynia37 Re: wlasnie przeczytalem 23.02.07, 07:21
            Czy fakt,że organizm w razie potrzeby produkuje (syntetyzuje)dla siebie
            tłuszcze nasycone oznacza ,że te tłuszcze są dla niego najbardziej naqturalne
            biologicznie?
            • are.1 Re: wlasnie przeczytalem 23.02.07, 13:27
              marynia37 napisała:

              > Czy fakt,że organizm w razie potrzeby produkuje (syntetyzuje)dla siebie
              > tłuszcze nasycone oznacza ,że te tłuszcze są dla niego najbardziej naqturalne
              > biologicznie?

              Odchody też syntezuje...
              • ewa9923 Re: wlasnie przeczytalem 03.03.07, 23:02
                Mam w domu oliwę z oliwek nie w butelce, a w puszce i jest na niej napis "z
                pierwszego tłoczenia na zimno". Używam jej do smażenia w małych ilościach.

                Oprócz tego mam olej rzepakowy, na którym są napisy: rafinowany olej z
                pierwszego tłoczenia bogaty w Omega3. Używam go do sałatek. Czy ja dobrze
                rozumiem,że żle robię?
                • ewa9923 Re: wlasnie przeczytalem 03.03.07, 23:47
                  Aha, jeszcze jedno - a co sądzicie o ghi??
                • optymus Re: wlasnie przeczytalem 05.03.07, 08:48
                  ewa9923 napisała:

                  > Mam w domu oliwę z oliwek nie w butelce, a w puszce i jest na niej napis "z
                  > pierwszego tłoczenia na zimno". Używam jej do smażenia w małych ilościach.

                  Siwtny olej, ale lepiej nie smażyć na nim.

                  > Oprócz tego mam olej rzepakowy, na którym są napisy: rafinowany olej z
                  > pierwszego tłoczenia bogaty w Omega3. Używam go do sałatek. Czy ja dobrze
                  > rozumiem,że żle robię?

                  Wniosek możesz wysnuć sama, jeśli przeczytałaś pierwaszą wypowiedź Monyluizy.
                  Osobiście nie używałbym nigdy oleju rzepakowego, ale jak Ci to tak strasznie
                  smakuje, no i w małych ilościach ..

                  Optymus
                  • ewa9923 Re: wlasnie przeczytalem 06.03.07, 14:46
                    Nie stac mnie na kupno oleju kokosowego do smażenia. Prykro mi,że wszystko ,co
                    zdrowe musi być takie drogie..

                    Czyli z tańszych rozwiązań smalec do głębokiego smażenia, a oliwa z oliwek do
                    sałatek?

    • ali47 Re: Tłuszcze- kilka faktów 31.03.07, 22:55
      .
      • marynia37 Re: Tłuszcze- kilka faktów 06.05.07, 18:04
        Tak.Smalec do smażenia,a oliwa do sałatek (choć może być i bezpośrednio do
        buzi).
        • marynia37 Re: Tłuszcze- kilka faktów 09.07.07, 06:36
          Ale tylko oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno.(z napisem extra virgine}
          • trojnia Re: Tłuszcze- kilka faktów 09.07.07, 12:31
            no i po cholerę podbijasz ten idiotyczny wątek?
            • unhappy Re: Tłuszcze- kilka faktów 11.07.07, 17:39
              trojnia napisała:

              > no i po cholerę podbijasz ten idiotyczny wątek?

              Ten typ tak ma niestety :D
              • marynia37 Re: Tłuszcze- kilka faktów 29.07.07, 08:13
                A może wskażecie chociaż jedną nieprawdziwą informację w tym wątku?
                • psychiatra_forumowy Re: Tłuszcze- kilka faktów 29.07.07, 15:56
                  marynia37 napisała:

                  > A może wskażecie chociaż jedną nieprawdziwą informację w tym wątku?

                  Tylko psychiatra lub prokurator, moze ci to wskazac. I mam nadzieje, ze kiedys
                  tak sie stanie.
                  A Marianna I. dobrze sie czuje?
                  • marynia37 Re: Tłuszcze- kilka faktów 23.11.07, 19:16
                    A dlaczego niektórzy krytykują nadal nie potrafiąc wskazać
                    nieprawdziwych informacji?To pokazywanie swojej niewiedzy...
    • brumbak tluszcze-dieta Kwas.zagrożenie dla zdrowia 25.11.07, 16:54
      naukowcy z harvardu uważają że tłuszcze nasycone są najgorsze dla zdrowia
      • yulas77 Re: tluszcze-dieta Kwas.zagrożenie dla zdrowia 01.12.07, 11:33
        zabójcze dla zdrowia jest mieszanka tułuszczy i węglowodanów.Dieta
        oparta na samych tłuszczach i
        proteinach/Kwaśniewskiego,hiperproteinowa,atkinsa/jest zdrowa pod
        warunkiem jej przestrzegania.Nie chce mi sie dyskutować na ten temat
        bo ilu specjalistów tyle teorii.Osobiście uważam że sól i cukier to
        najgorsze powszechne trucizny.Doradzam osobom z gr,krwi 0 diety
        proteinowo-tłuszczowe.A dr Kwaśniewski rzeczywiście przesadza z
        ilością tłuszcy.Proteiny tak jak radzi a tłuszczy 3razy mniej niż
        zaleca.A najlepiej jeść wszystko tylko razem nie łączyć.
        • ali57 Re: tluszcze-dieta Kwas.zagrożenie dla zdrowia 01.12.07, 22:16
          yulas77 napisał:

          > zabójcze dla zdrowia jest mieszanka tułuszczy i węglowodanów.Dieta
          > oparta na samych tłuszczach i
          > proteinach/Kwaśniewskiego,hiperproteinowa,atkinsa/jest zdrowa pod
          > warunkiem jej przestrzegania.Nie chce mi sie dyskutować na ten temat
          > bo ilu specjalistów tyle teorii.Osobiście uważam że sól i cukier to
          > najgorsze powszechne trucizny.Doradzam osobom z gr,krwi 0 diety
          > proteinowo-tłuszczowe.A dr Kwaśniewski rzeczywiście przesadza z
          > ilością tłuszcy.Proteiny tak jak radzi a tłuszczy 3razy mniej niż
          > zaleca.A najlepiej jeść wszystko tylko razem nie łączyć.

          zapoznałeś się chociaż jak przebiegają przemiany metaboliczne?
          nadmiar protein jest niepożądany i szkodliwy,
          nadmiar węglowodanów też,
          o szkodliwości tłuszczy nic się nie mówi

          ps. nie wypisuj też bzdur skoro nie znasz żywienia optymalnego J.
          Kwaśniewskiego, ustalił proporcje ile B,W i T ma byc
          mam pytanie: skoro należy ograniczyć węglowodany to z czego masz brać energie
          jak nie z tłuszczy przy ograniczeniu Białka ?
      • ali57 Re: tluszcze-dieta Kwas.zagrożenie dla zdrowia 01.12.07, 21:54
        brumbak napisał:

        > naukowcy z harvardu uważają że tłuszcze nasycone są najgorsze dla zdrow
        > ia
        buraku znowu zaczynasz swoje wege pastowanie

        wklejasz wyrywkowe badania które można o kant ... obić bo niczego nie
        udowadniają, nie podają całokształtu żywienia od którego zależą przecież
        przemiany metaboliczne

        ps. zapoznaj się ze składem tłuszczów zwierzęcych
        zanim zaczniesz się na nowo kompromitować
      • kaprisia Tłuszcze - fakty 02.12.07, 18:58
        Ten wątek nie jest o diecie dra Kwaśniewskiego ! Załóżcie sobie inny wątek i tam
        się przekonujcie. Jeśli nie zgadzacie się z oryginalnym tekstem, to wtedy
        umieście swoją krytykę.

        Jak poczytacie uważnie, to zauważycie, że Monaluiza wcale nie chwali ani nie
        gani... podaje tylko jak to funkcjonuje w organiźmie człowieka.

        Nie podciągajcie tego pod jakieś filozofie !


        Kaprisia
        • marynia37 Re: Tłuszcze - fakty 04.01.08, 05:58
          Tak jest. To ma być wątek o tłuszczach,a nie o diecie Kwaśniewskiego.
    • ali57 Re: Tłuszcze - kilka faktów 23.03.08, 16:27
      • kaprisia Re: Tłuszcze - kilka faktów 25.09.08, 18:18
        Dziewczyny z wątku "tłuszcze"... a może poczytajcie oryginalny post Monyluizy.

        Kaprisia
    • dz.techniczny lektura na święta 10.04.09, 07:36
      .
Pełna wersja