Dodaj do ulubionych

Jak często może zapadać na infekcje 3-latek?

05.12.05, 18:20
Na początku listopada mój syn rozchorował się. Zaczęło się od wirusa.
Sytuacja szybko się zmieniała. Infekcja wirusowa przekształciła się w
bakteryjną. Przed podaniem antybiotyku wzięto dziecku wymaz z gardła. Wynik
wykazał obecność gronkowca złocistego. Dziecko dostało ZINACEF w zastrzykach
i SUMMAMED Forte w syropie. 10 dni leczenia + kilka dni przedłużonego
działania antybiotyku. W piątek zawiozłam dziecko samochodem na badanie
kontrolne. Wszystko było w porządku. Z soboty na niedzielę zaczęło mu się lać
z nosa. Teraz nie ma temperatury ale kicha, kicha i kicha. Ma przy tym
wypieki. Chyba coś go znowu rozkłada.
Zwracam się z prośbą do RODZICÓW Z DOŚWIADCZENIEM o informacje na temat tak
często nawracających infekcji przy obecności gronkowca. Jak sobie radzić?
Martwię się o moje dziecko. Proszę mi napisać czy to normalne, że dzieci tak
często chorują? Jak taki mały organizm jest w stanie zmierzyć się z coraz to
nowymi infekcjami i leczeniem antybiotykami? Jak Wy poradziliście sobie z
tymi choróbskami?

Obserwuj wątek
    • iwona9911 Re: Jak często może zapadać na infekcje 3-latek? 06.12.05, 09:02
      mój synek przez pierwsze 3 lata nie chorował wcale, raz miał tylko dosłownie
      3- dniowy katar, ale gdy poszedł do przedszkola zaczęło się, raz na miesiąc, od
      października do marca był chory, do stycznia był leczony antybiotykami, potem
      homeopatycznie, w marcu na żądanie lekarki wywiozłam go w góry na 2 tyg.
      ( mieszkamy na północy ) i ten pobyt bardzo dobrze na niego wpłynął, ale tylko
      do jesieni, potem była powtórka, może też dlatego, że zaczął od ospy wietrznej,
      po kt. ma się bardzo obniżoną odporność, dopiero gdy miał 5-6 lat, chorował
      rzadziej, raz na 2-3 miesiące , dzieci z jego grupy przedszkolnej chorowały
      podobnie.
      • mol3331 Re: Do IWONA 9911 06.12.05, 09:44
        Witaj Iwonko. Dziękuję Ci za odpowiedź.
        U nas zaczęło się od żłobka. Maksio też wcześniej tak często nie chorował
        najwyżej 2 razy do roku na wiosnę i na zimę. Teraz sytuacja diametralnie się
        zmieniła. Napisz mi jakie efekty dało leczenie homeopatyczne - czy nastąpiła
        poprawa w zwiększeniu odporności u twojego dziecka? Też noszę się z zamiarem
        wdrożenia tego typu leczenia mojego syna. Jak Twoje dziecko reagowało na takie
        ilości antybiotyków?
        • magdola1 Re: Do IWONA 9911 06.12.05, 10:31
          dzieci mogą mieć infekcje do 6-8 razy w roku, nie dotyczy to dzieci chodzących
          do przedszkola - mogą chorować częściej.
          • mol3331 Re: Do IWONA 9911 06.12.05, 10:52
            magdola1 napisała:

            > dzieci mogą mieć infekcje do 6-8 razy w roku, nie dotyczy to dzieci
            chodzących
            > do przedszkola - mogą chorować częściej.


            Wiem, że dzieci chorują ok. 8 razy w roku ale czy to normalne, że między
            infekcjami jest dosłownie 7 dni przerwy (kiedy dziecko jest już zdrowe) a zaraz
            znowu coś się przyplątuje?
            • adane99 Re: Do IWONA 9911 06.12.05, 11:23
              Możliwe. Mój 3 i pół latek z miesiąc temu brał antybiotyk na infekcję gardła, po
              czym wyleczony po dwóch dniach dostał takiego kataru, że woda lała mu się z nosa
              i także okropnie kichał (i wtedy leciało jeszcze więcej). Ten okropny katar
              zaleczyłam juz sama: Novorutin dla dzieci 2x dziennie, nasivin, maść majerankowa
              pod nosek. Trwało 3 dni i przeszło.
              Pozdrawiam.
              • mol3331 Re: Do adane99 06.12.05, 16:15
                Co to jest ten Novorutin? Nazwa kojarzy mi się z jakimś żelem.
                Dzisiaj byłam z moim dzieckiem u pediatry. Przepisała EURESPAL i FLEGAMINĘ.
                Wydzielina z nosa powoduje jakiś stan zapalny krtani. Na razie nic szczególnego
                się nie dzieje, nie ma temperatury ale ma zmieniony głos i trochę sporadycznie
                kaszle przy czym oskrzela są czyste po dzisiejszym badaniu.
    • iwona9911 Re: Jak często może zapadać na infekcje 3-latek? 06.12.05, 12:42
      Witaj! mój synek dość dobrze znosił antybiotyki, nie miał problemów
      żołądkowych, był tylko taki jakiś zmęczony, osowiały i blady, jednakże wydawało
      mi się, że przyjmowanie antybiotyków przez parę miesięcy z przerwami
      wykończyłoby najzdrowszego i dlatego spróbowaliśmy homeopatii, ale naprawdę
      trudno mi powiedzieć, czy wpłynęło to jakoś szczególnie na wzrost jego
      odporności, bo w ten sposób miał leczoną ostatnią infekcję pod koniec zimy, i
      gdy tylko wyzdrowiał, wyjechaliśmy w góry, z kt. wrócił rzeczywiście
      odmieniony, z kolorkami na buzi, i pełen energii. Potem przez wiosnę i lato był
      absolutny spokój aż do jesieni. Akurat w tamtym przypadku homeopatia pomogła
      mimo, że kaszel miał straszny, krtaniowy, natomiast kiedy indziej był leczony
      homeopatycznie przez inną lekarkę i niestety porażka- musiałam iść do następnej
      po antybiotyk, bo długotrwałe leczenie zapalenia oskrzeli nic nie dało i
      skończyłoby się jeszcze gorzej. Po tych kilku latach moge tylko powiedzieć, że
      wszystko zależy od rodzaju infekcji, na jedno pomaga homeopatia, inna wymaga
      bezwględnie antybiotyku. Mój syn chodził do przedszkola z dzieckiem entuzjastów
      homeopatii i chorowali równo, w tym samym czasie, miałam nawet wrażenie, że
      kolega był źródłem zakażenia dla innych dzieci, bo homeopatka uważała, że
      dziecko trzeba dłużej obserwować i posyłać do przedszkola tak długo jak się da.
      Przypuszczam, że Twój synek też tam chodzi i to jest pewnie główna przyczyna
      Waszych problemów, a nie szczególnie obniżona odporność. U nas w toaletach okna
      były na okrągło otwarte, może i słusznie, ale ile dzieci wytrzyma taki zimny
      chów i przeciągi. A jak dzieci chodziły ubrane na spacer, czy przedszkolanka
      dopilnowała, czy mają dobrze zawiązany szalik to następny temat. Najważniejszy
      chyba jednak problem to obecny rynek pracy, ile matek i ojców może sobie
      pozwolić na zwolnienia lek., posyłają dzieci do przedszkola na siłę, z
      antybiotykiem w kieszeni, i zdarzało się tak, że dzieci lądowały w szpitalu.
      Może spróbujesz Ribomunylu, to lek podnoszący odporność, słyszałam wiele
      dobrych opinii od mam przedszkolaków, ja go zaczęłam stosować, gdy mój synek
      miał 5 lat i akurat wtedy chorował trochę rzadziej, niestety lek nie jest tani,
      ale tańszym i podobno nawet lepszym odpowiednikiem jest Biostymina, tylko wiem,
      że nie w całym kraju dostępna ( u mnie akurarat nie, ale w innych miastach
      można ją dostać )- obydwa leki na receptę.
      A po kuracji antybiotykami na odbudowę sił polecam Bioaron, wypróbowałam go i
      moje koleżanki też, byłyśmy zadowolone, dzieci odzyskiwały chociaż apetyt.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      • mol3331 Re:DO iwona 9911 06.12.05, 16:23
        iwona9911 napisała:

        > Witaj! mój synek dość dobrze znosił antybiotyki, nie miał problemów
        > żołądkowych, był tylko taki jakiś zmęczony, osowiały i blady, jednakże
        wydawało
        >
        > mi się, że przyjmowanie antybiotyków przez parę miesięcy z przerwami
        > wykończyłoby najzdrowszego i dlatego spróbowaliśmy homeopatii, ale naprawdę
        > trudno mi powiedzieć, czy wpłynęło to jakoś szczególnie na wzrost jego
        > odporności, bo w ten sposób miał leczoną ostatnią infekcję pod koniec zimy, i
        > gdy tylko wyzdrowiał, wyjechaliśmy w góry, z kt. wrócił rzeczywiście
        > odmieniony, z kolorkami na buzi, i pełen energii. Potem przez wiosnę i lato
        był
        >
        > absolutny spokój aż do jesieni. Akurat w tamtym przypadku homeopatia pomogła
        > mimo, że kaszel miał straszny, krtaniowy, natomiast kiedy indziej był leczony
        > homeopatycznie przez inną lekarkę i niestety porażka- musiałam iść do
        następnej
        >
        > po antybiotyk, bo długotrwałe leczenie zapalenia oskrzeli nic nie dało i
        > skończyłoby się jeszcze gorzej. Po tych kilku latach moge tylko powiedzieć,
        że
        > wszystko zależy od rodzaju infekcji, na jedno pomaga homeopatia, inna wymaga
        > bezwględnie antybiotyku. Mój syn chodził do przedszkola z dzieckiem
        entuzjastów
        >
        > homeopatii i chorowali równo, w tym samym czasie, miałam nawet wrażenie, że
        > kolega był źródłem zakażenia dla innych dzieci, bo homeopatka uważała, że
        > dziecko trzeba dłużej obserwować i posyłać do przedszkola tak długo jak się
        da.
        >
        > Przypuszczam, że Twój synek też tam chodzi i to jest pewnie główna przyczyna
        > Waszych problemów, a nie szczególnie obniżona odporność. U nas w toaletach
        okna
        >
        > były na okrągło otwarte, może i słusznie, ale ile dzieci wytrzyma taki zimny
        > chów i przeciągi. A jak dzieci chodziły ubrane na spacer, czy przedszkolanka
        > dopilnowała, czy mają dobrze zawiązany szalik to następny temat.
        Najważniejszy
        > chyba jednak problem to obecny rynek pracy, ile matek i ojców może sobie
        > pozwolić na zwolnienia lek., posyłają dzieci do przedszkola na siłę, z
        > antybiotykiem w kieszeni, i zdarzało się tak, że dzieci lądowały w szpitalu.
        > Może spróbujesz Ribomunylu, to lek podnoszący odporność, słyszałam wiele
        > dobrych opinii od mam przedszkolaków, ja go zaczęłam stosować, gdy mój synek
        > miał 5 lat i akurat wtedy chorował trochę rzadziej, niestety lek nie jest
        tani,
        >
        > ale tańszym i podobno nawet lepszym odpowiednikiem jest Biostymina, tylko
        wiem,
        >
        > że nie w całym kraju dostępna ( u mnie akurarat nie, ale w innych miastach
        > można ją dostać )- obydwa leki na receptę.
        > A po kuracji antybiotykami na odbudowę sił polecam Bioaron, wypróbowałam go i
        > moje koleżanki też, byłyśmy zadowolone, dzieci odzyskiwały chociaż apetyt.
        > Pozdrawiam i życzę wytrwałości.


        Dziękuję Ci Iwonko za wyczerpującą odpowiedź na moje pytania, dziękuję też za
        dobre rady i słowa otuchy. Powiem Ci, że jak nie mam na codzień najlepszego
        zdania na temat internetu to w tym jedynym przypadku jestem z niego bardzo
        zadowolona. Dzięki temu forum łatwiej jest mi stawać oko w oko z chorobami.
        Całkiem obcy ludzie potrafią udzielić silnego wsparcia i mnóstwa pożytecznych
        rad. Jeszcze raz Ci dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka