Gość: sylwia
IP: *.anc.univie.ac.at
21.10.02, 13:22
Zwracam sie z prosba o pomoc, moze ktos z Forumowiczow zna podobny przypadek,
moze bedzie w stanie podac jakas wskazowke. Moj maz (37) cierpi z powodu
zawrotow glowy. Nie ma zadnych prawidlowosci i zwiazkow w ich wystepowaniu
(wysilek itp) zostaly zrobione rozne badania (neurolog, laryngolog-blednik,
tomograf-mozg, gestosc krwi) i NIC !!! Lekarze rozkaladaja rece i odmawiaja
dalszej pomocy, a on cierpi. Wyglada to tak, ze zaczyna mu sie krecic w
glowie, robi mu sie niedobrze, poci sie i taki stan trwa kilkanascie do 30
minut. Ataki dostaje bardzo roznie, a za kierownica kiedy prowadzi auto sa
najniebezpieczniejsze (nie zawsze mozna sie zatrzymac). Zostala nam ostatnia
wizyta u lekarza, na ktora mamy przyniesc wyrtosci cisnienia krwi w
trakcie "ataku" (kupilismy aparat i mierzylam mezowi), ale te wartosci sa
bardzo podobne do tych "normalnych". Jestem nastawiona dosc sceptycznie,
widac, ze lekarz "ma to gdzies" (przepraszam za sformuowanie), a na pytanie o
badanie serca odpowiedzial "nie". Co robic ? Gdzie szukac, co sprawdzic ?
Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam.