Dodaj do ulubionych

Ma ktoś implanty stomatologiczne?

23.01.06, 21:41
Szukam kogoś jak w temacie:)
Jak się sprawują? Bolało? Były jakieś komplikacje? Trafiliście na dobrego
fachowca? Jak to jest z odbudową kości?
POzdrawiam i czekam na info. Tu albo na priva
artyska.ze.spalonego.teatru@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • imielinka1 Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 23.01.06, 22:00
      ten temat i mnie interesuje to może prostu piszcie tutaj, albo i ja na
      skrzynkę proszę - dziękuję
      • hirondelle123 Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 24.01.06, 21:23
        Up up, mnie tez ten temat interesuje. Czy nikt nie ma nic do napisania?
        Chciałabym się tez dowiedziec ile to mniej więcej kosztuje. Nie wiem czemu oni
        w klinikach są tacy tajemniczy w kwestii kosztów, na telefon nigdzie nie
        chcieli mi udzielic info, nawet najbardziej ogólnikowo!
        • artystka.ze.spalonego.teatru Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 27.01.06, 00:08
          no to jest nas więcej :) moze jednak ktos nam odpowie?
          • zmanka Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 30.01.06, 18:49
            ja też do tego kółka zainteresowań.Nikt,nic nie wie?
            • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 31.01.06, 11:18
              Ja tez sie dolaczam ,faktycznie przez telefon niewiele mozna sie dowiedziec.
              Jedno co mnie niepokoi to to ze caly proces wszczepienia trwa ok.pol roku czyli
              przez ten czas i tak nosi sie ruchome protezy-jeszcze nie ma takich ale po to
              decydowalabym sie na implant zeby uniknac ruchomych a tu tyle trzeba nosic...to
              zwieksza i koszty i stresy.A jak po pol roku sie przyzwyczaisz to moze nie
              bedzie sie chcialo zmiany?NIe wiem ,jakies to niepojete,dlatego chetnie bym
              posluchala kogos kto juz przez to przeszedl.
              • ciuforek Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 31.01.06, 11:35
                ll
                • iselle Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 31.01.06, 19:16
                  Z moich info wynika że implant plus odbudowa protetyczna to koszt ok. 2.5 - 4
                  tys. zł.
                  • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 31.01.06, 21:53
                    Czyli mowiac po ludzku jest to koszt pojedynczego zabka -implanta , zcy tak?
                    • iselle Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 31.01.06, 23:46
                      Tak plus odbudowa protetyczna na nim.
                      • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 02.02.06, 10:28
                        A ja sie zastanawiam ,ile kosztuje taka cala lub proteza ,np.dolna obsadzona
                        na dwoch implantach -mocujacych -stanowiacych filary dla tej protezki.Czytalam
                        i widzialam gdziec takie zdjecia w necie .Sa dwie wersje takiego
                        rozwiazania :ruchoma (wyjmowana) albo trwala( nie wyjmowana).Ale ile to
                        kosztuje,ciekawe.
                        • diastema Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 02.02.06, 10:31
                          www.frankowski.pl/
                          tu macie cienniki. ja sie niedlugo chyba bede tez przymierzac do implantu.
                          • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 02.02.06, 11:21
                            No to za jednego zabka ,a co z takim rozwiazaniem o ktorym wyzej pisalam.Mam
                            jeszcze pytanie ,moze wiecie czy sa jakies przeciwskazania do implantow.
                            • diastema Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 02.02.06, 11:28
                              P/wskazania: choroby ogolnoustrojowe, zla higiena jamy ustnej, palenie
                              papierosow.
                              • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 02.02.06, 12:38
                                Jakie choroby ogolnoustrojowe?
                                Zawsze mi sie wydawalo ,ze ludzie z wiekiem maja podstawy do "gubienia
                                zebow",maja tez klopoty z dziaslami -czesta przyczyna utraty zebow , a tym
                                bardziej choroby ogolnoustrojowe ,wiec nie kwalifikuja sie do implantow?-tak z
                                tego wynika....czyli to dla zdrowych,mlodych?-no oni raczej rzadko musza robic
                                implanty-chyba ,ze ze szczegolnych zaniedban i to wlasnie tych chyba bardziejj
                                tycza zaniedbania higieny ustnej jako przeciwskazania skoro nie dbaja o
                                higiene.Natomiast liudzie starsi jesli pozbeda sie zebow ,ktore byly przyczyna
                                np.klopotow z dziaslami ,to czy po implantach beda mieli spokoj z dziaslami
                                oczywiscie przy zachowaniu zasad higieny.
                                • diastema Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 02.02.06, 12:57
                                  wiesz gdyby ci ludzie dbali o higiene nie mieli by chororb przyzebia ( czyli
                                  jak mowisz problemow z dziaslami) bo to wlasnie zalegajaca plytka bakteryjna
                                  jest podstawowym czynnikiem powodujacym chorobe przyzebia.
                                  No coz nie mozan robic przy wielu chorobach implranotow poniewaz albo nie
                                  bedzei sie dobrze goic albo poporstu wszczep nie zostanie przyjety.
                                  • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 02.02.06, 14:34
                                    Czyli jednym slowem starsi ludzie moga zapomniec o implantach przy klopotach z
                                    dziaslami?(pomijam kwestie finansowa staruszkow) a i znajdz mi ludzi w
                                    podeszlym wieku,ktorzy nie mieli by nadcisnienia,cukrzycy czy wiencowki albo
                                    innych -czy to ich odsuwa od takie rozwiazania problemow?Pytam bo moja ciocia
                                    zastanawia sie nad tym a ma duze klopoty z dziaslami .A mnie tez to interesuje -
                                    na przyszlosc.W Stanach od wielu lat implantologia jest szeroko stosowana -czy
                                    dotyczy ona tylko mlodych zdrowych-upiekszajacych swe uzebienie?Nie chce mi sie
                                    wierzyc ,ze amerykanskie zamozne albo slawne staruszki chowaja zabki na noc do
                                    szklaneczki....
                                    Moja mama ma aparat ruchomy na wszystkie niemal zeby i odkad ma aparat po
                                    usunieciu zebow skonczyly jej sie problemy z dziaslami a byla to jej zmora
                                    przez wiele lat,jak to jest....
                                    Czy masz moze cos wspolnego ze stomatologia?
                                    • iselle Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 03.02.06, 11:57
                                      Ważne jest też aby kościec był w dobrej kondycji i aby było go odpowiednio dużo
                                      (to widać zwykle na pantomogramie). Chociaż nieraz się zdarza że pacjent już
                                      gotowy pod implant, a po odsłonięciu kości okazuje się że są w niej za duże
                                      zaniki i implantacja może się nie udać. Wtedy zasypuje się to syntetycznymi
                                      fosforanami, zszywa i pacjent czeka pół roku na odbudowę kości. Po tym czasie
                                      można ponownie spróbować osadzić implant).
                                      • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 03.02.06, 12:10
                                        O ,to cenna informacja ale wiesz cos wiecej na to o co pytalam wyzej,czy masz
                                        cos wspolnegon z implantologia?
                                        A czy jesli nie ma sie ubytkow w kosci to od razu wykonuja caly zabieg w
                                        krotkim czasie czy jak ?A jak czeka sie pol roku na te poprawe to sa to
                                        dodatkowo jakies koszty za te regeneracje -jakie?
                                        • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 03.02.06, 12:16
                                          Acha ,czyli takie choroby ogolne zwiazane z wiekiem maja negatywny wplyw na
                                          stan koscca i dlatego sa klopoty czy tak?A ta regeneracja polroczna zwykle
                                          pomaga czy czesciej nie?Czy moze sie zdarzyc ,ze mimo tych staran po
                                          wszczepieniu implantow po jakims czasie-cieszac sie nowym pieknym uzebieniem
                                          wszystko diabli wezma -nie wiem bedzie wypadac czy jak?i trzeba bedzie wrocic
                                          do tradycyjnej protezy.
                                        • iselle Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 03.02.06, 12:18
                                          1. nie wiem jak jest w USA :)
                                          2. mam coś wspólnego ze stomatologią, co do implantów to na razie tylko się
                                          przyglądam/przysłuchuję zabiegom
                                          3. jeśli wszystko jest ok to zabieg wykonuje się krótko (w ok. 2h ale to
                                          wszystko zależy od lekarza, asysty, sprzętu, czy nawet tego jak się zachowuje
                                          pacjent :)
                                          4. nie wiem czy są dodatkowe koszty
                                          • iselle Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 03.02.06, 12:28
                                            Implanty mogą się nie przyjąć - to ciało obce. Może też się zdarzyć że nie
                                            odbuduje się kość wokół implantu, wtedy można albo zasypać fosforanami i zszyć,
                                            albo wyjąć implant, zregenerować i założyć ponownie.

                                            P.S. Proszę traktować moje informacje jako coś bardzo oględnego ponieważ dla
                                            mnie to dopiero nowość i nie wszystko jeszcze na ten temat wiem ;) a niektóre
                                            informacje mogą być wybiórcze. Trzeba pamiętać że implanty to sprawa bardzo
                                            indywidualna, może nawet bardziej niż protezy. Na większość pytań może
                                            odpowiedzieć lekarz który przeszedł kurs, mając przed sobą zdjęcie
                                            panoramiczne, kartę z wywiadem pacjenta i samego pacjenta :) Również przed
                                            zabiegiem przeprowadza się bardzo dokładny wywiad a dokumentacja z jego
                                            przebiegu to kilka stron formatu A4.
                                            • betka-b Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 03.02.06, 13:03
                                              Rozumiem,wiem ,ze oczywiscie lekarz jest najlpszy w odpowiedziach na
                                              pytania ,ale czasem lepiej jest wiedziec cos nie cos idac do niego .Latwiej
                                              jest wtedy zadawac dodatkowe pytania jak sie juz "liznęło" nieco tematu
                                              zwlaszcza ,ze implanty sa u nas wciaz nowoscia dla przecietnego czleka.Dzieki
                                              Ci za info.jak cos Ci przyjdzie do glowy to pisz.Moja nie umie poslugiwac sie
                                              kompem a tym bardziej internetem wiec trzeba kobiete troche wprowadzic w
                                              temat,a ja tez jestem ciekawa tak na zas.Pozdrawiam!
                                            • konti7 odrzuty i kurs??? 04.02.06, 03:16
                                              iselle napisała:

                                              > Implanty mogą się nie przyjąć - to ciało obce.

                                              Przy prawidlowo przeprowadzonej kwalifikacji do zabiegu,odrzuty implantow to
                                              odsetek 2-3%.Implant to nie cialo obce-to cialo bioakceptowlane (biozgodne).

                                              >Na większość pytań może odpowiedzieć lekarz który przeszedł kurs, mając przed
                                              sobą zdjęcie panoramiczne, kartę z wywiadem pacjenta i samego pacjenta :)

                                              No nie,kurs (jedno lub dwudniowy) to chyba troche za malo :).Chyba potrzebne
                                              jest doswiadczenie-tak z minimum 300-500 wlasnych procedur z dokumentacja
                                              wynikow.
                                              • iselle Re: odrzuty i kurs??? 04.02.06, 20:04
                                                Nie zawsze :) Znam lekarzy którzy uczą się od kolegów :)
                                                • diastema Re: odrzuty i kurs??? 05.02.06, 13:29
                                                  taa ja tez znam i sa tacy swietni ze maja juz sprawy w sadzie.
                                                • konti7 Nie rozumiem 05.02.06, 19:26
                                                  iselle napisała:

                                                  > Nie zawsze :) Znam lekarzy którzy uczą się od kolegów :)

                                                  Co chcesz powiedziec przez "nie zawsze"? Nie zawsze potrzebne jest
                                                  doswiadczenie? Odrzutow nie bedzie mial lekarz "jak sie nauczy od kolegi" ?
                                                  Przeczyta ksiazke? Obejrzy kasete czy DVD z zabiegiem?
                                              • diastema Re: odrzuty i kurs??? 05.02.06, 13:28
                                                no i przydalaby sie specjalizacja z chirurgii stomatologicznej. Kursy to
                                                rzeczywiscie za malo.

                                                Owszem implant jest robiony z materialu biozgodnego ale jednak to cialo obce. A
                                                co do odrzutow to mysle ze sa tak rzadkie wlasnie dlatego ze poprzedzone sa
                                                dokladnym wywiadem i badaniem i nie kazdemu ten implant chca zrobic.
                                      • diastema Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 05.02.06, 13:25
                                        Dlatego w tej chwili sam pantomograf nie wstarczy i ocenia sie kosc na tomografie.
                                  • konti7 profilaktyka 04.02.06, 03:10
                                    diastema napisała:

                                    > wiesz gdyby ci ludzie dbali o higiene nie mieli by chororb przyzebia ( czyli
                                    > jak mowisz problemow z dziaslami) bo to wlasnie zalegajaca plytka bakteryjna
                                    > jest podstawowym czynnikiem powodujacym chorobe przyzebia.

                                    Masz racje.Obecnie glowna przyczyna utraty zebow w USA sa choroby przyzebia
                                    (nie prochnica i jej powiklania).A profilaktyka chorob przyzebia w Polsce -
                                    lepiej nie mowic.
                                    • diastema Re: profilaktyka 05.02.06, 13:31
                                      no niestety :( zeby w duzym miescie byla tylko jedna poradnia zajmujaca
                                      chorobami przyzebia to niestety porazka bo przyjmuja oni jakies 8 osob dziennie,
                                      dwa ze ludzie nie zdaja sobie sprawy z istnienia takiej poradni.
                                      • iselle Re: profilaktyka 05.02.06, 14:59
                                        To ja znam takich których historia ma happy end.
                                        • diastema Re: profilaktyka 05.02.06, 17:35
                                          No to gratuluje :) ja mam w planie wszystko jednak po kolei specjalizacja z
                                          chirurgii a potem implanty :)
                                          • iselle Re: profilaktyka 05.02.06, 18:53
                                            Asystę też przeszkolisz? Jestem ciekawa jakie są koszty i czas takiego
                                            przeszkolenia.
                                            • diastema Re: profilaktyka 05.02.06, 20:49
                                              Jak mam przeszkolic asystentke? przeciez one po to koncza studia zeby umiec
                                              asystowac przy wszystkich zabiegach jak nie bedzie umiala to niestety poleci z
                                              pracy.
                                              • konti7 asystentki 05.02.06, 21:23
                                                Asystentki koncza w Polsce studia???
                                                Kiedys bylo takie studium pomaturalne,ale o ile pamietam upadlo z braku
                                                zainteresowania zawodem (zarobki "wyedukowanej" asystentki nie roznily sie od
                                                zarobkow przeszkolonej).
                                                Z doswiadczenia wiem,ze pozytek z asystentki zabiegowej (chair-side assistant)
                                                ma sie po 5-6 miesiacach pracy (pomimo ukonczonego 1-2 letniego odpowiednika
                                                szkoly pomaturalnej).
                                                • diastema Re: asystentki 05.02.06, 22:03
                                                  tak w tej chwili sa takie studia chyba od 2 lat.
                                                  • iselle Re: asystentki 05.02.06, 23:37
                                                    Nie studia tylko studium. Roczne (asystentka) albo dwuletnie (higienistka
                                                    stomatologiczna). A i tak większości rzeczy uczy się już w pracy (chyba że
                                                    trafi na praktyki do super gabinetu).
                                                  • diastema Re: asystentki 06.02.06, 11:15
                                                    no chyba wiem ze stydia 3 letnie licencjat, bo mam tam znajome. studim bylo
                                                    kiedys i nadal tez jest. ale akademie medyczne w kraju juz otworzyly licencjat
                                                    dla higienistek i pmocy stomatologicznych. tak samo jest licencjat dla
                                                    pielegniarek, ratownikow medycznych, fizjoterapeutow, radiologow, analitykow
                                                    laboratoryjnych i pewnie o jakims nowym zapomnialam.
                                                  • iselle Re: asystentki 06.02.06, 11:47
                                                    Pierwsze słyszę o czymś takim.
                                                    Tylko komu jest potrzebny licencjat skoro studium wystarcza żeby znaleźć
                                                    dobrą pracę?
                                                  • diastema Re: asystentki 06.02.06, 12:04
                                                    im jest potrzebne zeby wiecej zarabiac, zeby miec szersze uprawnienia a ja jak
                                                    bede miec do wyboru kogos po studiach a kogos bez to wybiore osobe po studiach.
                                                    wiesz oni przechodza wszystkie kliniki i dla nich np. wlasnie praca przy
                                                    implanatach nie stanowi problemu.
                                                  • diastema Re: asystentki 06.02.06, 12:08
                                                    o jeszcze techniki dentystyczne tez jest taki kierunek przypomnialo mi sie:)
                                                  • iselle Re: asystentki 06.02.06, 22:05
                                                    Dla mnie praca przy implantach też nie stanowi problemu, wystarczy mi raz
                                                    pokazać :) A zarobki u nas w Polsce mają te same w jednym gabinecie osoby
                                                    zarówno po szkole jak i bez (bo i księgowe znałam, pracujące w zawodzie
                                                    asystentek od wieli lat). Moim zdaniem papier wiele nie daje (poza wyższymi
                                                    roszczeniami finansowymi posiadacza) bo jeśli ktoś chce to nauczy się w pracy
                                                    raz-dwa, czego trzeba.
                                                    Jakie są te uprawnienia, dla których warto skończyć licencjat? Mogłabym
                                                    znieczulić sama pacjenta? Jeśli tak to się zastanowię.
                                                  • iselle Re: asystentki 06.02.06, 22:06
                                                    Technik dentystyczny - o tym słyszałam ;)
                                                  • diastema Re: asystentki 06.02.06, 22:08
                                                    wiesz o dokaldny plan studiwo to juz musisz pytac na akademiach medycznych bo
                                                    ja niestety do konca sie nieorientuje, a nie chce cie wprowadzic w blad.
                                                  • konti7 Re: asystentki 06.02.06, 23:39

                                                    Iselle,wiecej pokory.Lekarz lekarzowi "pokaze",potem tobie wystarczy tez "raz
                                                    pokazac" i heja,wszczepiamy implanty a 3000 zl sztuka :))).Brawo!
                                                    Znieczulic sama pacjenta ? A szczegolnie przewodowo? :) Nikt nie ma takich
                                                    uprawnien na swiecie oprocz lekarza.Niektore pielegniarki i higienistki moga
                                                    znieczulac NASIEKOWO pacjentow w USA (do scalingu i badania przyzebia np.)
                                                    Papier nie ma niczego "dawac" tylko zabezpieczac twojego pracodawce.Zeby mial
                                                    podkladke,ze potrafisz robic RTG,pobierac wyciski,przeprowadzic CPR i nie
                                                    wydlubiesz pacjentowi oka ssakiem.
                                                    I niestety "nauczyc sie raz-dwa" tej pracy nie da.Chyba ze w Polsce wymagania i
                                                    oczekiwania co do asystentek ograniczaja sie glownie do sprzatania i
                                                    sterylizacji narzedzi.
                                                  • diastema Re: asystentki 07.02.06, 09:16
                                                    no juz wzrosly wymagania wiesz praca na 4 rece czasem na6 w lepszych
                                                    gabinetach, asystenka robi przeglad, prwoadzi profilaktyke fluorkowa, robi
                                                    skaling. musi umiec zrobic zastrzyki i wklucie do zyly. Wymagania rosna z dnia
                                                    na dzien.
                                                  • iselle Re: asystentki 07.02.06, 16:38
                                                    Tak się składa że pracy na 4 ręce jak i na 6, skalingu i takich tam można
                                                    (wręcz bym powiedziała że trzeba) nauczyć się już w pracy, więc to dla mnie
                                                    żadna nowość i nie potrzeba mi do tego studiów.
                                                    Zastrzyki i wkłucie do żyły w jakim celu?
                                                    Co do implantów to nie miałam na myśli tego że asysta będzie je osadzać
                                                    (wiadomo że lekarz), ale że będzie przy tym asystować (ssak i te sprawy..
                                                    właściwie dla asysty czym to się różni od mikrochirurgii??).
                                                    Znieczulenie pacjenta to chyba coś co by się przydało, niektórym dentystom
                                                    nie chce się tego robić i woleliby żeby ktoś ich w tym wyręczył :) Stąd moje
                                                    pytanie. Równocześnie jak asystentka umie prawie tyle co lekarz no to po co on
                                                    a z drugiej strony czemu lekarzem nie została :)
                                                  • iselle Re: asystentki 07.02.06, 16:45
                                                    Właściwie co do niejednej asystentki "z papierkiem" mogą istnieć obawy że
                                                    wydłubie pacjentowi oko ssakiem ;) (niestety, nie zawsze predyspozycje idą w
                                                    parze za zawodem do jakiego zostanie się dopuszczonym drogą edukacji).
                                                    Może to dlatego że zawód asystentki w Polsce traktowany jest dość po
                                                    macoszemu - w większości gabinetów "przynieś-wynieś", a pacjentom wydaje się że
                                                    umiemy tylko sprzątać, ew. odebrać czasem telefon.
                                                    Kim u Was jest Wasza asysta?
                                                  • diastema Re: asystentki 07.02.06, 19:33
                                                    to zle ci sie wydaje.

                                                    po to oworzono t studia zeby wlasnie nie byly tylko przynies podaj pozamiataj,
                                                    maja normalne zajecia praktyczne razem z kolegami ze stomatologii i pracuja
                                                    wlasnie na 4 rece itd. wiec wiedza co robic po studiach. otierajac licencjat
                                                    ktos pomyslal o odpowiednim programie nauczania.
                                                  • iselle Re: asystentki 07.02.06, 20:28
                                                    Pracować na 4 ręce można po studium.
                                                    W nowym miejscu pracy i tak trzeba wielu rzeczy uczyć się na nowo.
                                                  • iselle Re: asystentki 07.02.06, 20:36
                                                    No ok ale widzę że nie dogadamy się bo moje doświadczenie (jak i wszystkich z
                                                    branży których znam) mówi coś innego niż Wy. Dla wielu dentystów atutem są
                                                    asystentki które mogą sobie sami pod siebie podszkolić i tym samym mogą
                                                    przetestować ich zdolności szybkiego uczenia i elastyczność (bo potrafią i chcą
                                                    to zrobić), a są i tacy którzy asysty w ogóle nie potrzebują. Kto płaci ten
                                                    wymaga.
                                                    I tak z tematyki implantologicznej zrobiła się edukacyjna..
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • diastema Re: asystentki 07.02.06, 20:53
                                                    No w zasadzie mnie na asystentke nie stac narazie ;)
                                                  • diastema Re: asystentki 07.02.06, 19:31
                                                    tylko ja nie potrzebuje pomocy ktora bedzie sie uczyc w trakcie pracy a bedzie
                                                    juz to umiec jak ja przyjme bo nie mam czasu jeszcze komus wszystkiego tlumaczyc
                                                    miedy pacjentami, dwa ze po to ja zatrudniam zeby umiala odrazu bo ktos kto nie
                                                    umie jest mi niepotrzebny.

                                                    wklucie do zyly na wypadek wstrzasu, poniewaz wiekszosc stomatologow wie ze tego
                                                    nie umieja.

                                                    laczac te dwie rzeczy wsrod moich znajomych panuje teaz trend do zatudniania
                                                    peilegniarek ktore umieja zrobic wklucie a mozna je douczyc (skoro astystetki
                                                    tez sie chca douczac dopiero w pracy a nie na studiach).

                                                    Znieczulenia z tego co wiem nie moze na robic.

                                                    czemu nie zostala lekarzem to juz nie do mnie pytanie.
              • annazbigniew Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 08.03.06, 11:29
                Jutro będe miała robione 2 wszcepy pod dolna proteze w klinice p. dr Szpak w
                Białymstoku.Cena 4 tys. 500zł.Potem za kilka miesięcy beleczka i protezy za 3
                tys.Jutro wieczorem mogę na piasć o wrazeniach. Jest ro w każdym razie opercja z
                udziałem anastazjologa.
    • daria96 Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 03.02.06, 21:32
      mam 2-jest super, lepsze niż własne , nic nie boli bo w znieczuleniu miejscowym
      albo uśpieniu. nie czekajcie. w warszawie dr BROŻYNA Bogusław z kliniki
      chirurgii szczękowej na Szaserów . Jest suuuuuuuper!!!!!!!Polecam!!!!!!!!!
      Znajomi też są zachwyceni.
      • pivot2 Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 05.02.06, 11:54
        A możesz podać jakiś kontakt do tego stomatologa.
    • agga24 Re: Ma ktoś implanty stomatologiczne? 08.02.06, 08:27
      Od ok. roku mam implanty firmy Nobel. Są naprawdę znakomite, ponadto 10 lat
      gwarancji. Samo leczenie do bolesnych nie należy. Zamiast odbudowy kości miałam
      podnoszone zatoki, więc jedynie byłam przez kilka dni opuchnięta.
      Dr Foik u którego byłam, specjalizuje się w implantach i jest naprawdę w tym
      świetny. Polecam z zamkniętymi oczami.
      Podaję kontakt: IQ Medica tel. 465-68-00
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka