barchanowe_gacie
27.01.06, 19:19
Wczoraj uderzyłam głową /ciemię/o wystający murek. Zabolało dość mocno ale
świadomości nie straciłam. Potem głowa mnie nie bolała a jedynie jak zwykle
około 14-15.00 nastąpiła senność. Dzisiaj rano podniosłam głowę z poduszki i
w pionie rozbolała mnie głowa, ból skumulowany jest w tyle głowy. i
promieniuje na czoło do oczodołów a potem do nasady nosa. Uciskanie nasady
nosa przynosi ulgę. Sennośc występuje od rana i to ogromna. Ciśnienie
tętnicze w normie sprawdzone przez pielęgniarkę. Ból jest męczący i środki
przeciwbólowe lekko pomagają. Do tego drżenie wewnętrzne i dreszcze,
temperatury brak. Czy może to być wstrząs mózgu?