nikolusia
13.02.06, 15:20
Dzisiaj byłam u dentystki. Ok. 2 tyg temu zatruła mi ząb (górna 6). Dzisiaj
byłam na czyszczeniu korzeni i PRZEBIŁA MI SIĘ DO ZATOK, w pewnym momencie
zdrętwiała(dentystka) jak nosem zaczęło mi lecieć powietrze którym
przedmuchiwała korzeń !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Powiedziała że w takim wypadku ząb do wyrwania, kupa antybiotyków bo cały syf
z zęba poleciał w zatoki szczekowe, i boi się onba zapalenia a później tego
że bedą musieli mi je oczyszczać.
Co mam w takiej sytuacji zrobić !!!!!!!!!???????? Czy moge ją jakoś
zaskarżyć, przecież to jej ewidentny błąd, zresztą przyznała się do niego.
Czy moge od niej oczekiwać jakieś rekompensaty, np. leczenie innych zębów,
albo koronka na ten co MUSI juz wyrwać.
Zaznaczam że to prywatny gabinet w Poznaniu.
Bardzo PROSZE o jakieś rady, niedosyć że cierpie (z jej błędu lekarskiego) to
jeszcze mam za to wszystko płacić.
PROSZE O POMOC, zależy mi na czasie.
Z góry dziekuje i pozdrawiam "obolała" Ania