zlotko9m
26.11.02, 20:06
od jakiegos czasu ( 3 tyg moze) zauwazylam u siebie brak apetytu.
Wlasciwie sniadaniem jest jedynym posilkiem na ktory jem sporo (2, 3
kanapki, jajko)i nawet mi smakuje i jest ok. Ale pozniej? Jestm glodna robie
sobie papu - poczym kilka kesow i juz nie chce. Czuje sie potem niedobrze i
tak dziwnie.
Nie moge patrzec na smazone potrawy, na majonez, na zwykle slatki, pomidory,
ogorki, na pieczone mieso itd itp. Najlepsza dla mnie rzecza dla zabicia
glodu jest kanapka ( chociaz tez bez smaku).
Moj narzeczony zaczyna sie martwic - zna moj wczesniejszy wilczy apetyt..ze
mna zawsze tak bylo, ze nie jadlam w sumie duzo ale czesto - podczas pracy
wakacyjen musialam jesc co 2 godz!! Teraz malo sie ruszam, wiec moze stad
wynika to niskie zapotrzebowanie na papu....
No i po za tym bbb rzadko kiedy smakuja mi potrawy przeze mnie ugotowane (
oprocz ciast) - jestem glodna ale zabieram sie za jedzenie i mnie bierze
obrzydzenie - wczoraj np. zrobilam pachnaca, kolorowa, duza pizze ( moj
chlopak zachwycony zjadl prawie calusienka) a ja nawet kawaleczka - bralo
mnie takie obrzydzenie. I nie wiem co jest przyczyna, kilka rzeczy na raz w
tym czasie sie zmienilo:
- zaczelam gotowac,
- zaczelam brac Diane (a ponoc zwieksza apetyt)
- za tydz biore slub :-)
Wykluczywszy powyzsze, czy brak apetytu jest oznaka jakiejs choroby?