maksyma
20.03.06, 23:33
przeczytaniem tekstu tzn nie potrafie objac calosci tekstu wzrokiem...nieraz
jak sie zatne nie moge przeczytac danego slowa chocbym czytala je setki
razy...zapominam sie...mowie nie to co chce...znaczy zamiast idz do kuchni
mowie do lazienki itp i zawsze jak wypowiem slowo slysze ze zle powiedzialam
i sie poprawiam...mam wrazenie ze trudnosc sprawia mi wypowiadanie slow z
R....nie moge sie skupic....od jakis 3 miesiecy biore wziewne leki na
astme...po nich mam chrypke i uczucie sztwywniejacego jezyka...suchosco w
jamie ustnej...ale czy to moze byc powodem...a moze stres...moze to i to...a
moze jeszcze cos innego...u neurologa juz bylam wiele razy i twierdzi ze
jesli chodzi o glowe to wszystko ok....tylko ze cierpie na mala
migrene....ale mnie to bardzo niepokoi..i im wiecej mysle tym sie bardziej
denerwuje a im bardziej sie denerwuje tym moje dolegliwosci sa
mocniejsze....co myslicie na ten temat?