loczek62 10.04.06, 19:35 Mam założony gips na nogę tzw. bucik. Nie mam złamania , tylko rozerwaną torebkę stawową w kostce. I w związku z tym pytanie po co sa te zastrzyki antyzakrzepowe aplikowane w brzuch? Pozdrawiam serdecznie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
felinecaline Re: Zastrzyki w brzuch? 10.04.06, 20:10 nie chodzisz albo chodzisz mniej. Nie dziala albo gorzej dziala "pompa zylna w uszkodzonej konczynie, moze dojsc do tworzenia sie zakrzepow a w konsekwencji zatorow. To wlasnie dlatego powinienes przyjmowac zastrzyki leku obnizajacego krzepliwosc krwi. To moze nieco uciazliwe, ale powiklania zakrzepowe sa bardzo grozne, wiec warto. Nawet samemu sobie mozna te zastrzyki robic. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Zastrzyki w brzuch? 10.04.06, 20:11 Dodam jeszcze, ze rownolegle z podawaniem srodkow obnizajacych krzepliwosc krwi powinienes miec czesto sprawdzany poziom plytek krwi (2x/tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
loczek62 Re: Zastrzyki w brzuch? 10.04.06, 20:31 Dziękuje pięknie za wyjaśnienie. Jutro idę (kuśtykam) do apteki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
martta_k ale niech mi ktoś wyjaśni.... 10.04.06, 22:28 ... dlaczego te zastrzyki w brzuch?? nie można np w pośladki? czy jest to bez znaczenia?:) Odpowiedz Link Zgłoś
loczek62 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 11.04.06, 10:00 martta_k napisała: > ... dlaczego te zastrzyki w brzuch?? nie można np w pośladki? czy jest to bez > znaczenia?:) Wydaje mi się że to dlatego że robimy je sobie sami. Łatwiej się ukłuć samemu w brzuch niż w pośladek :) A poza tym są to chyba iniekcje nie do mięśniowe tylko podskórne. Ale możesię mylę... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 11.04.06, 13:13 loczek62 napisał: > Wydaje mi się że to dlatego że robimy je sobie sami. Łatwiej się ukłuć samemu > w brzuch niż w pośladek :) A poza tym są to chyba iniekcje nie do mięśniowe > tylko podskórne. Ale możesię mylę... Nie mylisz się. To sa właśnie te dwa powody. :) S. Odpowiedz Link Zgłoś
martta_k Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 11.04.06, 19:01 dzięki za odpowiedź:) a musialam zapytać bo aż mnie ciarki przechodzą jak słyszę że są robione zastrzyki w inne miejsca niż pośladek czy ramię... Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 20:53 przede wszystkim dlatego,że są okrutnie szczypiące, na na brzuchu trochę to mniej czuć i nie zrobią sie zrosty, bo powierzchnia większa Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 22:10 O jakim preparacie mowisz? Przysiegam na wszelkie swietosci, ze bralam a wlasciwie robilam je sobie przez miesiac i ani jeden mnie nie uszczypnal. Prosze, nie strasz ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 22:43 nie żartuj, Clexane (np),wiem to od pacjentów, sama też sobie osobiście robiłam i piecze jak cholera, a generalnie na ból jestem dość odporna, dla mnie to porównywalne jest z odczuciem przyjmowania Pyralginy i.m. toż samo jeśli chodzi o Fraxiparynę i Fraxodi Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 22:47 Jutro sprawdze co to bylo, przysiegam, ze nie szczypalo. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 22:49 może masz duzo sadełka i za głęboko robilaś;))) sc boli okrutnie... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 22:56 wadera3 napisała: > może masz duzo sadełka i za głęboko robilaś;))) sc boli okrutnie... Ja też nic nie czułem. A sporo Clexanu brałem. W brzuch najczęściej ale w rękę też. S. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 23:16 pewnie jesteś gruboskórny:D Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 23:35 Fragmina, sadelka nie mam, robilm j Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 23:36 Robilam jak nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 23:44 w sumie to to samo-heparyny z sadełkiem żartowałam :) wiem na pewno ,że szczypie:) Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 12.04.06, 23:54 No wiec chyba felerna jestem jakas. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 13.04.06, 12:45 felinecaline napisała: > No wiec chyba felerna jestem jakas. Nie. Felerni są ci, których szczypie. ;))) S. Odpowiedz Link Zgłoś
alkop5 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 13.04.06, 09:43 wadera3 napisała: > nie żartuj, Clexane (np),wiem to od pacjentów, > sama też sobie osobiście robiłam i piecze jak cholera, Brałam clexane 2 tygodnie w szpitalu i 3 tygodnie po powrocie do domu. Nie szczypało nic a nic. Gruboskórna nie jestem, tłuszczu tez u mnie nie znajdziesz, może więc technika robienia zastrzyku? Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: ale niech mi ktoś wyjaśni.... 13.04.06, 10:51 wszystko tylko nie technika:D jestem specjalistką:) albo może masz rację, te iniekcje powinny być robione podskórnie, więc jak ktoś robi je za głęboko, to może nie ma tego odczucia, sam rozmiar"fi" igły w ampułkostrzykawce sugruje kąt podania... Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Zastrzyki w brzuch? 12.04.06, 23:55 Jak sama nazwa wskazuje zastrzyki sa po to zeby uniknac skrzepow. Moj kolega mial strzaskana miednice oderwal mu sie skrzep i zmarl mial 24 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
loczek62 Re: Zastrzyki w brzuch? 13.04.06, 12:34 Jakoś się zawziąłem i przemogłem i pomimo wewnętrznej blokady (co by ktoś nie pomyślał że się boje ukłucia, to powiem że oddałem honorowo ponad 40 litrów krwi) zrobiłem pierwszy zastrzyk. Troszkę szczypało po, ale jak to mówią "nie taki diabeł straszny jak go malują". Pozdrówki... Odpowiedz Link Zgłoś