Dodaj do ulubionych

Kłopoty z halluksami

IP: *.okym.enjoy.ne.jp 11.01.03, 12:55
A ja tak bardzo lubie wysokie obcasy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Zdziwiona Re: Kłopoty z halluksami IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.01.03, 17:17
      Zawsze chodziłam na płaskim obcasie, a butów z wąskimi noskami
      po prostu nie cierpię mam natomiast halluksy co więcej miała je
      moja babcia i kuzynki z jaj strony. Czy to na pewno kwestia
      butów?
      • Gość: justy Re: Kłopoty z halluksami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 18:49
        Również genów, a właśiwie skłonności- niektóre osoby mają "słabe" więzadła i
        łatwo dochodzi do zniekształceń itp..
      • Gość: ginny Re: Kłopoty z halluksami IP: *.internetdsl.tpnet.pl / 192.168.1.* 25.01.03, 19:53
        Halluksy moga powstawac w momencie, kiedy nastapi stluczenie kostki, moga byc wynikiem noszenia butow o waskich noskach albo moze to byc uwarunkowane genetycznie. Co jakis czas jednak halluksy pojawiaja sie "z przyczyn nie wyjasnionych". To wlasnie moj przypadek - odkad pamietam zawsze mialam halluksy, wiec gdyby mialo to byc spowodowane tylko butami, to musialabym w wieku 5 lat (i mniej) nosic noski....
        • Gość: gosia Re: Kłopoty z halluksami IP: *.ipartners.pl / 195.94.204.* 29.01.03, 15:15
          Zgadzam sie w zupelnosci. Ja tez mam halluksy odkad pamietam i
          strasznie zazdrosze tym wszystkim panienkom na wysokich obcasach
          z waskimi czubkami. Ja o takich butach moge tylko pomarzyc. I co
          z tego, ze one tez nabawia sie halluksow? Przynajmniej teraz
          moga nachodzic sie w tym wszystkich cudenkach.
          Co gorsza moje halluksy chyba znow zaczely rosnac po urodzeniu
          dziecka. Mam coraz wieksza ochote je zoperowac, ale jak na razie
          mam sprzeczne opinie na ten temat. Moze ktos z Was ma to za
          soba? Bede wdzieczna za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami.
          • Gość: Marta Re: Kłopoty z halluksami IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 21:30
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > Zgadzam sie w zupelnosci. Ja tez mam halluksy odkad pamietam i
            > strasznie zazdrosze tym wszystkim panienkom na wysokich
            obcasach
            > z waskimi czubkami. Ja o takich butach moge tylko pomarzyc. I
            co
            > z tego, ze one tez nabawia sie halluksow? Przynajmniej teraz
            > moga nachodzic sie w tym wszystkich cudenkach.
            > Co gorsza moje halluksy chyba znow zaczely rosnac po urodzeniu
            > dziecka. Mam coraz wieksza ochote je zoperowac, ale jak na
            razie
            > mam sprzeczne opinie na ten temat. Moze ktos z Was ma to za
            > soba? Bede wdzieczna za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami.

            Moja mama miała taką operację. Nie wiem jak oni to zrobili, ale
            po operacji halluksy znowu zaczęły się pojawiać pomimo chodzenia
            w wygodnym obuwiu, a ból znów się nasila.
          • Gość: Aga Re: Kłopoty z halluksami IP: 213.158.197.* 03.02.03, 15:38
            Ja również należę do posiadaczy halluxów od 6-go roku życia.W wieku 16 lat
            przeszłam operację podwiązania ścięgna - efekt to kilka tygodni w gipsie,
            szrama do końca życia, a hallux jak był, tak pozostał. a co do butów z noskami
            i na szpilkach - to noszę je wbrew rozsądkowi, ale o numer większe :)
          • Gość: Gosia Re: Kłopoty z halluksami IP: *.ipartners.pl / 195.94.204.* 03.02.03, 16:40
            No to jak na razie przewazaja opinie negatywne. Niestety nie znam osobiscie
            osoby, ktora przechodzilaby taka operacje, ale z tzw. drugiej reki wiekszosc
            glosow to "nie ruszac, bo pozniej jest jeszcze gorzej". Mimo ze czasami mysle,
            ze gorzej byc nie moze, to jednak boje sie i chyba zostawie je takie wielkie i
            bolace ale moje wlasne. A ja niestety nawet szpilek o numer wiekszych nie moge
            nosic...(klamie... niedawno kupilam takie co o dziwo pozwalaja mi tanczyc nawet
            przez 1/2 godziny nie syczac z bolu)...
            Dzieki za Wasze opinie i prosze o wiecej.
            • Gość: Karla Re: Kłopoty z halluksami IP: 207.44.154.* 08.02.03, 12:15
              Gość portalu: Gosia napisał(a):

              > No to jak na razie przewazaja opinie negatywne.
              Niestety nie znam osobiscie
              > osoby, ktora przechodzilaby taka operacje, ale z tzw.
              drugiej reki wiekszosc
              > glosow to "nie ruszac, bo pozniej jest jeszcze
              gorzej". Mimo ze czasami mysle,
              > ze gorzej byc nie moze, to jednak boje sie i chyba
              zostawie je takie wielkie i
              > bolace ale moje wlasne. A ja niestety nawet szpilek o
              numer wiekszych nie moge
              > nosic...(klamie... niedawno kupilam takie co o dziwo
              pozwalaja mi tanczyc nawet
              >
              > przez 1/2 godziny nie syczac z bolu)...
              > Dzieki za Wasze opinie i prosze o wiecej.

              Może powinnaś zacząć nosić silikonowe osłonki na halluksy
              (można je kupić w aptece) - mnie pomagają
      • Gość: Marta Re: Kłopoty z halluksami IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 21:32
        To chyba nie jest kwestia butów. Sama też zawsze nosiłam wygodne
        buty, a halluksy i tak mam(pewnie po mamie)
        • Gość: annabela Re: Kłopoty z halluksami IP: *.043-35-73746f32.cust.bredbandsbolaget.se 04.02.03, 15:29


          HALLUKSY OPEROWALAM 10 LAT TEMU U OBU STOP.ODSTEP MIEDZY OPERACJAMI BYL
          8 MIESIECY.MIALAM TYLKO SZYNE GIPSOWA UNIERUCHOMIAJACA PRZEZ 6 TYGODNI.
          PO 2 -CH TYGODNIACH ZDJETO SZWY I OD RAZU MIALAM ZLECONE STAWIANIE
          CALEJ STOPY PRZY PROBIE CHODZENIA( nie stawianie i chodzenie na krawedzi
          stopy!!!!!!).
          STAWIANIE CALEJ STOPY OD POCZATKU PRZYWRACA SZYBKO STOSUNKI ANATOMICZNE
          STOPY.
          SLADU NIE MAM CHYBA NAWET WCALE.POZA DOMEM CHODZILAM O KULACH I BEZ BUTA
          6 TYGODNI,PO ZDJECIU GIPSU W WYGODNYM KLAPKU,KTORY NIE POWODOWAL UCISKU.
          NORMALNE OBUWIE (kryte-pelne)PO 3 MIESIACACH.STOPE JEDNA OPEROWALAM W
          MAJU , A DRUGA W SIERPNIU.
          DOKONALAM WLASCIWEGO WYBORU. ZALUJE TYLKO, ZE TAK POZNO.NIEPOTRZEBNIE
          NIEKTORZY LEKARZE W POLSCE ODRADZALI I PROPONOWALI BEZSKUTECZNA PROFILAK
          TYKE!!JEST TO STRATA CZASU I WUDLUZANIE CIERPIENIA!!
          OPERACJE WYKONANO MI W SZWECJI metoda MICHAELISA.
          NOSZE ROZNE BUCIKI I NIE MAM NAWET MYSLIO TYM, ZE KIEDYS MIALAM HALLUKSY
          OPERACJE.NIE ZWLEKAJCIE,LEPIEJ ZMIENIC LEKARZA. P R O P O N U J E
          • marta_oki Re: Kłopoty z halluksami 07.02.03, 16:01
            Gość portalu: annabela napisał(a):

            >
            >
            > HALLUKSY OPEROWALAM 10 LAT TEMU U OBU STOP.ODSTEP MIEDZY OPERACJAMI BYL
            > 8 MIESIECY.MIALAM TYLKO SZYNE GIPSOWA UNIERUCHOMIAJACA PRZEZ 6 TYGODNI.
            > PO 2 -CH TYGODNIACH ZDJETO SZWY I OD RAZU MIALAM ZLECONE STAWIANIE
            > CALEJ STOPY PRZY PROBIE CHODZENIA( nie stawianie i chodzenie na krawedzi
            > stopy!!!!!!).
            > STAWIANIE CALEJ STOPY OD POCZATKU PRZYWRACA SZYBKO STOSUNKI ANATOMICZNE
            > STOPY.
            > SLADU NIE MAM CHYBA NAWET WCALE.POZA DOMEM CHODZILAM O KULACH I BEZ BUTA
            > 6 TYGODNI,PO ZDJECIU GIPSU W WYGODNYM KLAPKU,KTORY NIE POWODOWAL UCISKU.
            > NORMALNE OBUWIE (kryte-pelne)PO 3 MIESIACACH.STOPE JEDNA OPEROWALAM W
            > MAJU , A DRUGA W SIERPNIU.
            > DOKONALAM WLASCIWEGO WYBORU. ZALUJE TYLKO, ZE TAK POZNO.NIEPOTRZEBNIE
            > NIEKTORZY LEKARZE W POLSCE ODRADZALI I PROPONOWALI BEZSKUTECZNA PROFILAK
            > TYKE!!JEST TO STRATA CZASU I WUDLUZANIE CIERPIENIA!!
            > OPERACJE WYKONANO MI W SZWECJI metoda MICHAELISA.
            > NOSZE ROZNE BUCIKI I NIE MAM NAWET MYSLIO TYM, ZE KIEDYS MIALAM HALLUKSY
            > OPERACJE.NIE ZWLEKAJCIE,LEPIEJ ZMIENIC LEKARZA. P R O P O N U J E

            No tak, operowałaś je w Szwecji, ale to chyba nie było zbyt tanie? W jednej
            znanej mi prywatnej polskiej klinice operacja taka kosztuje 2000zł na jedną
            stopę, a i tak nie daje pewności, że halluksy nie wrócą - moja mama miała taką
            operację i pomimo stosowania się do zaleceń lekarza jej halluksy wróciły...
    • harry1969 Re: Kłopoty z halluksami 24.01.03, 20:38
      Jak widzę te tłumy młodych dziewczyn w bucikach z wąskim szpicem na wysokim
      obcasie myślę, że za kilka lat czeka nas prawdziwa epidemia haluksów.
      • Gość: XXX Re: Kłopoty z halluksami IP: 212.160.145.* 06.02.03, 08:14
        Obecne"noski" są zdecydowanie nieszkodliwe. Są bardzo wydłużone i ta naprwdę
        wąska część zaczyna się daleko a but kończy się parę centymetrów dalej niż
        stopa! Po raz pierwszy noszę buty w szpic a noga odpoczywa, nawet moje halluksy
        znoszą to doskonale.Więc epidemia nam nie grozi.Przypuszczam zresztą, że obcasy
        i noski same w sobie nie powodują tego problemu, ale już gdy halluksy są to
        poprostu go nasilają.
    • Gość: Misia Re: Kłopoty z halluksami IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.02.03, 19:32
      Ja usunęłam sobie halluksa, bo nie mogłam patrzeć na moje stpy (właściwie
      jedną). Halluls był spory, widać było przez buty, że stopa jest zdeformowana.
      Cierpiałam od zawsze - na plaży, wszędzie tam, gdzie trzeba było zdjać buty i
      pokazać stopy - specjalnie chodziłam w spodniach, bo mogłam nosić skarpety, a
      nie przeźroczyste rajstopy, przez które było TO widać. Generalnie miałam
      poważny kompleks. Na operację zdecydowałam się w wieku 29 lat, potem był
      załozony gips, a po zdjęciu ... było tak: halluksa nie było, ale duży palec u
      nogi krzywił się w stronę pozostałych palców (bo tak było, gdy halluks jeszcze
      był). Nosiłam długo wkładkę między palcami Schola, aby odwodzić palec i
      przyzwyczajać go do nowej pozycji. W zimie było to możliwe codziennie, w lecie
      nie bardzo. Skutek jest taki, że halluksa nie ma (minęło już kilka lat), ale
      palec jest krzywy i stopa nie wygląda tak, jak stopa "prosta". Nie mniej ja
      czuję się zupełnie inaczej, zapomniałam już o kompleksie, bo mogę wreszcie
      chodzić na bosaka i nie wstydzić się stóp. Szrama po cięciu jest, ale prawie
      niewidoczna, choć po operacji wdał się stan zapalny. Pozdrawiam
      • Gość: annabela Re: Kłopoty z halluksami IP: *.043-35-73746f32.cust.bredbandsbolaget.se 04.02.03, 15:34
        • drs Re: Kłopoty z halluksami 05.02.03, 19:32
          Nie mam haluxów,ale sie tym zajmuję zawodowo.Generalnie w początkowym okresie
          mozna wstrzymać sie od leczenia operacyjnego,/aparaty odwodzące
          np.Marcin,wygodne obuwie/,jesli nie ma dolegliwości bólowych,ani zapalenia
          kaletki w okolicy stawu ś-p palucha.Przy zwiekszającej sie koslawości
          palucha,poszerzeniu przodostopia,pojawieniu sie twardych,bolesnych modzeli pod
          głowami II,III,IV kości środstopia proponowałbym zabieg operacyjny.Zabiegi przy
          niewielkich znieksztalceniach wykonuje sie na tkankach miekkich/korekcja
          koslawości palucha przez odcięcie lub przeniesienie przyczepu ścięgna mięśnia
          przywodziciela,plastyke torebki stawu śródstopno-palcowego,resekcje nadatku
          głowy paliczka palucha,przy duzych znieksztalceniach i u osób starszych zabiegi
          jak wyżej plus osteotomie kości śródstopia lub paliczka bliższego.Dobór
          zabiegu,potem jego skuteczność zależy od wzięcia pod uwage wszystkich
          składowych wady tzw.haluxa,a są to najczęsciej omawiany halux czyli paluch
          koślawy,płaskostopie poprzeczne/poszerzenie przodostopia,często palec II
          młoteczkowaty/szponiasty/-tu tez częste przyczyny bólowe.Modzele pod głowami
          kości środstopia są sprawa wtórną,na wskutek rozpłaszczenia się
          przodostopia/sprawy zaniku lub osłabienia mięśni stopy,nacisk obciążenia
          przenosi sie na II i III kość sródstopia co powoduje ,że praktycznie chodzi sie
          na tych kościach śródstopia i wtedy powstają bolesne modzele/usuwanie ich jest
          bezsensowne,jest to zwalczanie objawu a nie przyczyny.Odtworzyc także trzeba
          łuk poprzeczny stopy/różne zabiegi/.Dlatego też drogie panie problem jest
          złozony,a czesto lekceważony przez oropedów/nie wszystkie komponenty wady są
          usuwane stąd niepowdzenia/.Druga prawda jest taka,że ten kto operuje te wady
          stóp powinien często zmieniać miejsce zamieszkania.Oczywiście to żart,ale
          zabiegi mimo swej prostoty sa niewdzieczne ze wzgledu na nawroty wady,ale
          powtarzam najczęściej wynika to z błędnej kwalifikacji lub doboru odpowiedniej
          metody.
      • Gość: Dominika Re: Kłopoty z halluksami IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 16:07
        Gość portalu: Misia napisał(a):

        > Ja usunęłam sobie halluksa, bo nie mogłam patrzeć na moje stpy (właściwie
        > jedną). Halluls był spory, widać było przez buty, że stopa jest zdeformowana.
        > Cierpiałam od zawsze - na plaży, wszędzie tam, gdzie trzeba było zdjać buty i
        > pokazać stopy - specjalnie chodziłam w spodniach, bo mogłam nosić skarpety, a
        > nie przeźroczyste rajstopy, przez które było TO widać. Generalnie miałam
        > poważny kompleks. Na operację zdecydowałam się w wieku 29 lat, potem był
        > załozony gips, a po zdjęciu ... było tak: halluksa nie było, ale duży palec u
        > nogi krzywił się w stronę pozostałych palców (bo tak było, gdy halluks
        jeszcze
        > był). Nosiłam długo wkładkę między palcami Schola, aby odwodzić palec i
        > przyzwyczajać go do nowej pozycji. W zimie było to możliwe codziennie, w
        lecie
        > nie bardzo. Skutek jest taki, że halluksa nie ma (minęło już kilka lat), ale
        > palec jest krzywy i stopa nie wygląda tak, jak stopa "prosta". Nie mniej ja
        > czuję się zupełnie inaczej, zapomniałam już o kompleksie, bo mogę wreszcie
        > chodzić na bosaka i nie wstydzić się stóp. Szrama po cięciu jest, ale prawie
        > niewidoczna, choć po operacji wdał się stan zapalny. Pozdrawiam

        Ja usunęłam sobie halluksy z 2 stóp, ale po ciąży znowu wróciły i są jeszcze
        większe :(
        • Gość: ania Re: Kłopoty z halluksami IP: *.wave.net.pl 07.02.03, 22:12
          Jestem 4 miesiące po operacji.Miałam straszne halluksy od
          najmłodszych lat. Miała je też moja babcia i mama. Zabieg miałam
          bardzo rozległy. Było to nie tylko usuwanie halluksów,
          ustawianie paluchów , usuwanie modzeli na 3 palcach ale i
          osteotomia. Operowane miałam dwie nogi jednocześnie. W sumie
          dwa tygodnie na łóżku w szpitalu, 6 tygodni gipsu i przeszło
          miesiąc dochodzenia do pełnej sprawności w domu.Nie jestem
          zachwycona ostatecnym efektem, ale na szczęście lekarz też nie.
          Będzie ciąg dalszy w czerwcu. Dzisiaj mam bardzo szerokie stopy
          i w dalszym ciągu płaskostopie poprzeczne, ale jest o wiele
          lepiej. Moje buty nie są wykoślawione. Mówiąc szczerze liczyłam,
          że uda się za pierwszym razem, ale nie żałuję.Nie liczę na
          wąskie buty w przyszłości, ale tak długo odwlekałam ten zabieg,
          że ostatnio prawie nie mogłam chodzić w normalnych
          butach.Oczywiście chodziłam, ale jak to bolało wiem tylko ja.
          Załuję, że tak długo czekałam. Lepsze efekty byłyby 10 lat temu.
          Moja rada to nie bać się i pytać lekarzy. Ania.
          • Gość: Agnieszka Re: Kłopoty z halluksami IP: 207.44.154.* 07.02.03, 23:39
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > Jestem 4 miesiące po operacji.Miałam straszne halluksy
            od
            > najmłodszych lat. Miała je też moja babcia i mama.
            Zabieg miałam
            > bardzo rozległy. Było to nie tylko usuwanie halluksów,
            > ustawianie paluchów , usuwanie modzeli na 3 palcach
            ale i
            > osteotomia. Operowane miałam dwie nogi
            jednocześnie. W sumie
            > dwa tygodnie na łóżku w szpitalu, 6 tygodni gipsu i
            przeszło
            > miesiąc dochodzenia do pełnej sprawności w domu.Nie
            jestem
            > zachwycona ostatecnym efektem, ale na szczęście lekarz
            też nie.
            > Będzie ciąg dalszy w czerwcu. Dzisiaj mam bardzo
            szerokie stopy
            > i w dalszym ciągu płaskostopie poprzeczne, ale jest o
            wiele
            > lepiej. Moje buty nie są wykoślawione. Mówiąc szczerze
            liczyłam,
            > że uda się za pierwszym razem, ale nie żałuję.Nie
            liczę na
            > wąskie buty w przyszłości, ale tak długo odwlekałam
            ten zabieg,
            > że ostatnio prawie nie mogłam chodzić w normalnych
            > butach.Oczywiście chodziłam, ale jak to bolało wiem
            tylko ja.
            > Załuję, że tak długo czekałam. Lepsze efekty byłyby 10
            lat temu.
            > Moja rada to nie bać się i pytać lekarzy.
            Ania.

            Ja też miałam halluksy "od zawsze". Ponieważ zaczęły mi
            dokuczać to 2 lata temu zdecydowałam się na operację.
            Chirurg który mnie operował stwierdził, że trzeba
            jedynie usunąć wyrośl kostną - guzek, pozostawiając
            resztę stopy bez zmian. Po operacji rehabilitacja trwała
            krótko, ale zostało płaskostopie poprzeczne i zmiany w
            układzie kostnym stopy, więc po upływie pół roku
            noszenia obuwia (szerokiego, wygodnego) halluksy znów
            zaczęły się tworzyć. Teraz są już takie jakie były na
            początku i bolą tak samo jak przedtem. Utraciłam
            zaufanie do operacji i wolę z nimi żyć, a nie wydawać
            pieniędzy na kolejne "zabiegi". Przynajmniej na razie :)
    • Gość: Monia Re: Kłopoty z halluksami IP: 207.44.154.* 08.02.03, 20:33
      Ja też mam halluksy, ale moje są zupełnie bezbolesne i
      nie przeszkadzają mi wcale :)
      • Gość: ginny Re: Kłopoty z halluksami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.03, 22:34
        Gość portalu: Monia napisał(a):

        > Ja też mam halluksy, ale moje są zupełnie bezbolesne i
        > nie przeszkadzają mi wcale :)

        Moje właściwie też są bezbolesne (bola bardzo rzadko), z
        tym że obawiam się, że duży palec będzie coraz mocniej
        naciskał na kolejne palce (pojawil mi sie odcisk miedzy 2
        a 3 palcem) i w koncu one tez ulegna skrzywieniu. Dlatego
        zastanawiam sie nad operacja, choc bardzo jej nie chce.
        Jeszcze nie bylam u lekarza, ale mam juz umowiona wizyte
        i dopiero wtedy bede dokladnie wiedziala w jakim stopnie
        mnie TO dopadlo.
        Annabela - na czym polega ta metoda Michaelisa? i czy
        mialas plaskostopie? bo z tego co slyszalam, to nawroty
        zwykle sa u osob, ktore je maja... tak jak ja :(( moze
        nie warto jednak decydowac sie na operacje??
        Co do butów z noskami czy innych "eleganckich" to ja
        nawet o nich nie marze, bo moich rozmiarow i tak nie ma w
        sklepie ;) Aha, zapomnialam dodac, ze mam 18 lat i
        trenuje siatkowke, co jeszcze bardziej zniecheca mnie do
        jakichkolwiek dzialan przy moich nogach, ktore w
        najlepszym razie trwaja 3 miesiace, jak tu slysze :((
        • Gość: Uwaga>>> Re: Kłopoty z halluksami IP: *.gen.twtelecom.net 11.02.03, 17:53
          Gość portalu: ginny napisał(a):

          > Gość portalu: Monia napisał(a):
          >
          > > Ja też mam halluksy, ale moje są zupełnie bezbolesne
          i
          > > nie przeszkadzają mi wcale :)
          >
          > Moje właściwie też są bezbolesne (bola bardzo rzadko),
          z
          > tym że obawiam się, że duży palec będzie coraz mocniej
          > naciskał na kolejne palce (pojawil mi sie odcisk
          miedzy 2
          > a 3 palcem) i w koncu one tez ulegna skrzywieniu.
          Dlatego
          > zastanawiam sie nad operacja, choc bardzo jej nie chce.
          > Jeszcze nie bylam u lekarza, ale mam juz umowiona
          wizyte
          > i dopiero wtedy bede dokladnie wiedziala w jakim
          stopnie
          > mnie TO dopadlo.
          > Annabela - na czym polega ta metoda Michaelisa? i czy
          > mialas plaskostopie? bo z tego co slyszalam, to nawroty
          > zwykle sa u osob, ktore je maja... tak jak ja :(( moze
          > nie warto jednak decydowac sie na operacje??
          > Co do butów z noskami czy innych "eleganckich" to ja
          > nawet o nich nie marze, bo moich rozmiarow i tak nie
          ma w
          > sklepie ;) Aha, zapomnialam dodac, ze mam 18 lat i
          > trenuje siatkowke, co jeszcze bardziej zniecheca mnie
          do
          > jakichkolwiek dzialan przy moich nogach, ktore w
          > najlepszym razie trwaja 3 miesiace, jak tu slysze :((

          Medycyna po dyplomie - listopad 1999
          Leczenie paluchów koślawych:
          "(...) Chorych z paluchem koślawym należy w pierwszym
          rzędzie leczyć zachowawczo. Dotyczy to zwłaszcza
          sportowców, ponieważ leczenie chirurgiczne możne
          spowodować sztywność palucha. (...)"
        • Gość: ANNABELA dla MONI Re: Kłopoty z halluksami IP: *.043-35-73746f32.cust.bredbandsbolaget.se 20.02.03, 16:27
          Moje haluksy byly umiarkowanej wielkosci.Mialam juz je w
          szkole sredniej.Dzisiaj jestem juz pania w wieku 40+. NIE -nie
          mialam nigdy plaskostopia.Ale haluksy byly dokuczliwe i mialam
          bardzo znieksztalcone stopy.Poniewaz jestem pracownikiem sluzby
          zdrowia (polozna)wiec duzo czasu "spedzam " na nogach.
          Zabieg nie kosztowal nic.Jest to wykonywane w ramach
          ubezpieczenia.Rowniez stosuje sie profilaktyke, alebardziej
          rutynowe sa operacje bez wydluzania zludnego oczekiwania na
          ulge bolowa czy zmniejszenie sie haluksow.To jest niemozliwe.
          • Gość: Kola Re: Kłopoty z halluksami IP: 209.234.157.* 21.02.03, 21:46
            Gość portalu: ANNABELA dla MONI napisał(a):

            > Moje haluksy byly umiarkowanej wielkosci.Mialam juz
            je w
            > szkole sredniej.Dzisiaj jestem juz pania w wieku 40+.
            NIE -nie
            > mialam nigdy plaskostopia.Ale haluksy byly dokuczliwe
            i mialam
            > bardzo znieksztalcone stopy.Poniewaz jestem
            pracownikiem sluzby
            > zdrowia (polozna)wiec duzo czasu "spedzam " na
            nogach.
            > Zabieg nie kosztowal nic.Jest to wykonywane w ramach
            > ubezpieczenia.Rowniez stosuje sie profilaktyke,
            alebardziej
            > rutynowe sa operacje bez wydluzania zludnego
            oczekiwania na
            > ulge bolowa czy zmniejszenie sie haluksow.To jest
            niemozliwe.
            >
            Mnie profilaktyka pomogła i uniknęłam operacji. Mam dość
            duże halluksy, ale mimo tego dzięki wkładkom do obuwia i
            aparatom korekcyjnym nie dokuczają mi one i (co chyba
            najważniejsze) nie powiększają się, więc jestem
            zadowolana z tego stanu rzeczy i nie muszę ich operować.
            W moim przypadku profilaktyka przyniosła ulgę.
            • Gość: Marta Re: Kłopoty z halluksami IP: 207.44.154.* 21.02.03, 22:41
              Nieoperacyjna korekcja halluksow odpowiednimi aparatami
              (np. aparaty korekcyjne na noc) naprawde pomaga i mozna
              sie w ten sposob na zawsze pozbyc nawet dosc duzych
              halluksow bez potrzeby operacji(pod warunkiem
              przestrzegania zasad profilaktyki-sensowe obuwie,
              ewentualnie wkladki).
          • Gość: ginny Re: Kłopoty z halluksami IP: *.sucha.eu.org 24.02.03, 17:29
            Gość portalu: ANNABELA dla MONI napisał(a):

            > Moje haluksy byly umiarkowanej wielkosci.Mialam juz je w
            > szkole sredniej.Dzisiaj jestem juz pania w wieku 40+.
            NIE -nie
            > mialam nigdy plaskostopia.Ale haluksy byly dokuczliwe i
            mialam
            > bardzo znieksztalcone stopy.Poniewaz jestem
            pracownikiem sluzby
            > zdrowia (polozna)wiec duzo czasu "spedzam " na nogach.
            > Zabieg nie kosztowal nic.Jest to wykonywane w ramach
            > ubezpieczenia.Rowniez stosuje sie profilaktyke,
            alebardziej
            > rutynowe sa operacje bez wydluzania zludnego
            oczekiwania na
            > ulge bolowa czy zmniejszenie sie haluksow.To jest
            niemozliwe.

            Dziekuje za odpowiedz, od lekarza uslyszalam to samo, ze
            nie ma co czekac, tylko od razu udac sie na operacje. W
            moim przypadku konieczna jest osteotomia. Zastanawiam sie
            tylko, czy operowac obie nogi na raz czy po jednej.
            Zoperowanie dwóch nóg na raz wyklucza w ogole poruszanie
            sie poza domem, ale z drugiej strony pojedynczo trwa o
            wiele dluzej. Chyba zdecyduje sie na obie, ale oczywiscie
            musze to najpierw skonsultowac z lekarzem.
        • Gość: ANNABELA dla Ginny Re: Kłopoty z halluksami IP: *.043-35-73746f32.cust.bredbandsbolaget.se 20.02.03, 16:35
          ODPISALAM NA TWOJE PYTANIE ,ALE POMYLKOWO ZAADRESOWALAM
          ODPOWIEDZ DO MONI.BARDZO PROSZE PRZECZYTAJ TE ODPOWIEDZ.
          ANNABELA
    • Gość: X Re: Kłopoty z halluksami IP: 130.94.106.* 15.02.03, 12:37
      Gość portalu: barbara napisał(a):

      > A ja tak bardzo lubie wysokie
      obcasy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Obcasy są tylko głupim wymysłem mody i prowadzą do
      deformacji stóp, więc po co je nosić? Czy nie byłoby
      lepiej, gdyby kobiety były mniej podatne na modę, a
      bardziej dbały o własne zdrowie? Wtedy nikt nie miałby
      problemów z halluksami, odciskami,...
    • taje Re: mialam zabieg bez gipsu 15.02.03, 17:17
      Trzy tygodnie temu przeszlam zabieg osteotomii "Z", tzw. metoda "Scarf" obu
      stop w Carolina Medical Center w W-wie u dr Swierczynskiego. Jest to jedyny
      znany mi osrodek w W-wie gdzie tego typu operacje przeprowadzane sa podobnie
      jak - coraz czesciej - na Zachodzie metoda bezgipsowa. Zaraz po zabiegu mozna
      chodzic, tyle ze w specjalnym obuwiu z odciazeniem przodostopia (przypomina to
      skrzyzowanie sandalow Scholla z butami na platformie). Oczywiscie na poczatku
      w bardzo ograniczonym zakresie, po domu ale juz po dwoch tygodniach mozna
      chodzic nawet do 5 godzin dziennie. Podobno (czas to zweryfikuje ale mam
      nadzieje ze pozytywnie) metoda Scarf zdecydowanie zmniejsza ryzyko nawrotu
      haluksow. Na stopie ma sie dwa ciecia, ale jak na razie kreseczki sa bardzo
      cienkie (szwy byly tylko podskorne, na wierzchu mialam tzw. stripy). W
      szpitalu (w Carolinie) bylam tylko dwa dni a i to glownie w celu
      skuteczniejszej walki z bolem (kroplowka, cewnik etc). Po 4 tygodniach zaczyna
      sie rehabilitacje, a normalne buty mozna zaczac nosic 6 tygodni po zabiegu.
      Klinika jest rewelacyjna choc niestety bardzo droga (leczy wiekszosc polskich
      sportowcow). Operacja jednej stopy kosztuje 5 tys, przy obydwu dostaje sie
      znizke. Slyszalam ze jest szansa za Kasa Chorych moze zwrocic czesc kosztow
      jezeli udowodni sie celowosc przeprowadzenia zabiegu tam a nie w szpitalu
      publicznym. Jestem wprawdzie sceptyczna co do szans refundacji kosztow ale z
      pewnoscia sprobuje. W sumie, mimo ze to moze za wczesnie na ocene jestem
      zadowolona z mojej decyzji. W kazdym razie osobom zastanawiajacym sie nad
      zabiegiem radze zoperowac obie stopy na raz, bo nie warto meczyc sie po raz
      drugi(nie ukrywam, ze po zabiegu przez 2-3 dni bardzo boli, choc spodziewalam
      sie ze bedzie gorzej).

      Pozdrawiam
    • Gość: lookup Re: Kłopoty z halluksami IP: 130.94.106.* 16.02.03, 14:03
      halluksy to problem estetyczny i mozna z nimi zyc!
      • Gość: ania Re: Kłopoty z halluksami IP: *.wave.net.pl 18.02.03, 18:24
        Gość portalu: lookup napisał(a):

        > halluksy to problem estetyczny i mozna z nimi zyc!
        Też tak myślałam. POczątkowo to wyłącznie estetyka. Później następują
        zniekształcenia stopy, wykoślawione paluchy,potem tak zwane palce młotkowate a
        na nich bardzo bolesne narośle- modzele. Problemem staje się kupno odpowiednio
        szerokich i wygodnych butów.Nasze życie to też i praca. Ja jestem tłumaczem i
        powstaje pytanie, czy np. tłumacz na ważnym spotkaniu może stać obok prezesa
        firmy w bamboszach lub tenisówkach? Zaniedbane hallusy to w przyszłości
        problemy z chodzeniem.Mnie lekarz jasno powiedział, że jeszcze kilka lat i mogę
        mieć poważne problemy z poruszaniem się. Proszę nie mówić, że to tylko
        estetyka. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka