Gość: lekarz
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
22.01.03, 02:01
Proponuje utworzenie ogólnodostępnej przychodni w której bedą
przyjmowali sami lekarze-politycy: pan minister, pan były-
minister, wysocy urzędnicy z kas chorych czy tego nowego
cudownego funduszu itp. Do przychodni tej powinni sie zgłaszać
wszyscy pacjenci którzy nie mogą uzyskać naleznych sobie
świadczeń w zwiazku z tym, że nie starcza srodków na zapewnienie
właściwej opieki w normalny sposób. Może wtedy panowie politycy
zauważyliby ,że w tym kraju żyją zwykli ludzie którzy chorują a
w dodatku na nich oddają głosy.
Artykuł "niezbędnik pacjenta" jest bardzo pouczający, tyle ,że
utwierdza on czytelnika w przekonaniu,że głównym winnym całego
bałaganu jest kierownik przychodni, bo nie chce leczyc swoich
pacjentów. Poradnik uczy jak tego kierownika-drania nauczyć, tak
żeby od jutra a najlepiej już od dziś zaczął leczyć wszystkich
nie licząc sie z kosztami. Napewno ma jakis osobisty majątek
wiec niech go spienięży i leczy ludzi. W koncu jest lekarzem i
to jego psi obowiązek, składał w koncu przysiegę hipokratesa.
W polsce wszystkie bolączki słuzby zdrowia zawsze były
rozwiązywane w ten sposób - ze lekarz musi ustąpić bo jest na z
góry przegranej pozycji tylko dlatego,że jest lekarzem i musi
pomagać. To dlatego wszystkie akcje protestacyjne personelu
medycznego traktowane są przez polityków z przymrużeniem oka.
Wiadomo rolnik może zablokować drogę ale lekarz czy pielęgniarka
najwyżej może sie oflagować albo głodować ale leczyc musi !!!
Niech sobie pielęgniarki pokrzyczą że od miesiecy nie dostają
(głodowej) pensji. W koncu im sie znudzi. Tak jest zawsze.
Autorce proponuje pójść za ciosem i napisac kolejny artykuł, tym
razem dla lekarzy pt " niezbędnik lekarza". Należałoby w nim
opisać np. co trzeba zrobic zeby przychodnia nie musiała płacić
pensji pracownikom, jak bezpłatnie zdobyć sprzet jednorazowy,
jak zakupić tomograf albo densytometr tak, by za niego nie
zapłacić. Potem może porada jak krzykiem pozbyć sie komornika
który przyszedł wyegzekwować opłatę za energię i wodę w
przychodni. No i na koniec jak wynegocjować z kasą chorych
kontrakt na poziomie zapewniającym to niezbędne minimum. I jak
wytłumaczyć tym wszystkim urzednikom, że pewne procedury są
niezbędne do właściwej diagnozy i terapii a wmawianie
społeczenstwu,że lekarz powinien potrafić zrobić wszystko gołymi
rękami jest zwyczajnym oszustwem.
Rozumiem,że zawsze w tym kraju wszystkiemu byli winni cykliści i
lekarze ale kiedy w koncu ktos zauważy,że odpowiedzialność za
braki w opiece zdrowotnej są spowodowane przez polityków którzy
uchwalają przepisy nie licząc sie z ich skutkami.
Nasz były minister p dr Łapiński kilka dni temu powiedział,że
zreformowany przez niego system działa znakomicie, a pojedyncze
przypadki o niczym nie świadczą. No cóż powiedzieć w TV mozna
wszystko, tyle ,że doświadczenie uczy że tych pojedynczych
przypadków są miliony!
Reforma zdrowia stała sie doskonałym narzędziem w walce
wyborczej. Kolejne ekipy z zapałem godnym lepszej sprawy
udowadniają sobie "że to nie my - to tamci". Tymczasem nie robi
sie absolutnie nic by sytuację rzeczywiscie poprawić. Jestesmy
chyba jedynym uchodzącym za cywilizowany kraj w którym nie
działa ratownictwo. Arsenał badań i leków którymi dysponuje
lekarz jest w praktyce coraz mniejszy. Prawdą jest,że limity
konczą sie już w listopadzie ale czy temu winien jest lekarz ???
Niech kasy chorych jeszcze zmniejszą budżet to miejsc zabraknie
nie w listopadzie a już w lutym! Na listach leków o częściowej
odpłatności brakuje leków nowych, które wyznaczają kierunek
leczenia wielu schorzeń. Retoryka ministerstwa mówiąca,że są to
leki niesprawdzone opiera sie na tym,że przeciętny pacjent nie
wie, że KAŻDY lek który zostaje dopuszczony do leczenia ludzi
musi przejść wieloletnie badania zanim zostanie wprowadzony do
obrotu.
Przy okazji reformy powstało kolejne niekorzystne zjawisko:
upadły wysoko specjalistyczne lecznice w których pacjent mógł
uzyskać rzeczową poradę odpłatnie. Teraz nawet pacjent który
chciałby poddać się leczeniu bez oszczędzania na jego zdrowiu a
często życiu jest tej możliwości pozbawiony. Po prostu nie ma
gdzie się leczyć gdyz zamiast nawet odpłatnego specjalisty mamy
wszędzie darmowych lekarzy pierwszego kontaktu których
możliwości są niewielkie. Specjalisci okazali sie niepotrzebni i
albo wyjechali za granicę albo odeszli od zawodu!
Swoją drogą opisane tu metody zmuszenia lekarza do pracy za
darmo wydają się z pozoru dość skuteczne. Mają jednak jedną
wadę - czy ktokolwiek z nas chciałby być leczony przez lekarza
który został siłą zmusony do udzielenia porady? Problem chyba
tkwi gdzie indziej - jak zmienić system, by ci którzy potrzebują
pomocy mogli ją uzyskać bez uciekania sie do cyrkowych sztuczek.
Pamiętajmy,że nie kazdy ma zdrowie...by się leczyć.
A może zamiast dawać pacjentom porady jak zmusić lekarza do
wykonania tego czego wykonac nie może - lepiej otworzyc
społeczną dyskusję jak wyleczyc kraj z raka którym sa
niekompetentni i aroganccy politycy którzy z właściwym sobie
cynizmem całą tą sytuację wytworzyli?