kundziorek
21.07.06, 14:18
Przedwczoraj byłam u dentysty. Ukruszył mi się kawałek zęba który miałam
kilka lat temu leczony kanałowo. Dentysta wydłubał wypełnienie, wyczyścił mi
trzy kanały i włożył nowe wkłady po czym założył "opatrunek". Zapłaciłam za
to 400zł!!! Myślałam że zemdleję jak to usłyszałam, a już zupełnie mnie
zatkało jak się dowiedziałam, że to jeszcze nie koniec i że odbudowanie zęba
będzie mnie kosztowało kolejne 400zł. Czy to są normalne ceny czy facet jest
cholernym naciągaczem?! I dlaczego nie poinformował mnie jakie są koszta
przed rozpoczęciem pracy?? Jestem strasznie zła, 400zł to prawie połowa mojej
pensji:(