Dodaj do ulubionych

Z chondromalacją da się żyć:))

03.10.06, 19:57
Wiem, być może w przyszłości odczuję ponownie jakieś dolegliwości ze strony
rzepki, w chwili obecnej jednak staram się po prostu cieszyć sprawnością:)
U mnie podczas zabiegu artroskopii w maju'2002 wykryto chondromalację rzepki
III/IV stopnia, a więc uratowano sprawność kolana prawie w ostatniej chwili (w
trakcie operacji usunięto zniszczony fragment rzepki). Wypisano mnie z
zaleceniem stopniowego wprowadzania ćwiczeń, przez następne ok. 2 m-ce nie
chodziłam normalnie, tylko "kuśtykałam" - ale bez używania kul. W 2003 kolanko
przypomniało o sobie znów: wówczas zalecono kurację 10 iniekcjami wprost do
kolana (niestety nie pamiętam ich nazwy...), zażywanie glukozaminy, no i
"grożono" powtórną artroskopią. Na szczęście kuracja pomogła: jednak najlepszy
efekt dało.. ZRZUCENIE KILKU ZBĘDNYCH KILOGRAMÓW (z 74 na 65, a więc nie tak
mało:)
Jeszcze większe polepszenie odczułam po rozpoczęciu wizyt na basenie (w miare
mozliwosci co tydzien - u mnie to wystarczyło)
Teraz funkcjonuję normalnie - BEZ BÓLU (przede wszystkim), blokowania stawu,
itp. Jedynie czego nie jestem w stanie wykonywać - to jeżdzenie na rowerze (od
razu kolanko się blokuje), a także siadania "w kucki". Ale bez tych czynności
można jakoś żyć ;))
Tak więc - głowa do góry! Chondromalacja, to nie jest wyrok:)
Obserwuj wątek
    • verbem Re: Z chondromalacją da się żyć:)) 03.10.06, 23:10
      Sorry ale ty glupia jestes niesamowicie!!!!!1Spoko da sie zyc nie jest to wyrok ale wiekszosc osob z takim schorzeniem (i ty napisalas ze tez)nie moze jezdzic na rowerze biegac grac w pilke i podobne sporty.A dla niekotrych to bardzo bardzo wiele wiec sie tak nie ciesz.Na razie ci pomoglo ale napisz tu posta za 10 lat zobaczymy co sie bedzie dzialo z twoim kolankiem ok?
      Co nie znaczy ze zle ci zycze,zycze przede wszsytkim zdrowka!!
      • mala_ta Re: Z chondromalacją da się żyć:)) 04.10.06, 09:11
        Ja też mam chondromalację IV stopnia rzepki i kłykci k. udowej i k.
        piszczelowej:(( Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest dobrze:(( kiedyś
        uprawiałam wiele dyscyplin sportowych a teraz jestem tego pozbawiona przez
        ból:((.Teraz tego nie mogę już robić a brakuje mi ruchu to było moje życie:((
        • katkul3 Do mala_ta 04.10.06, 13:17
          Współczuję: ja na szczęście pozbyłam się towarzyszącego mi wcześniej bólu. Mogę
          np. swobodnie biegać i pływać:)
      • czapskii Re: Z chondromalacją da się żyć:)) 04.10.06, 10:23
        Sorry, ale pokazalas ze jestes mondra.
        • katkul3 Do czapskii: 04.10.06, 13:04
          "mondra" może nie, ale Z PEWNOŚCIĄ MĄDRZEJSZA OD CIEBIE:))
          • czapskii Re: Do czapskii: 04.10.06, 21:44
            Hmm, ale ja to pisalem w Twojej obronie- skierowalem post do Twojego agresora.
            No coz, taki to moj nieszczesny los. I wiem jak sie pisze mondry ;)
            • katkul3 Re: Do czapskii: 05.10.06, 11:13
              Niestety, nie odczytałam własciwie Twojej aluzji;) Wybacz!
      • katkul3 Odp. dla verbem: 04.10.06, 13:13
        Widzę że na tym forum WŁASNY niski poziom IQ przypisywany jest od razu innym
        (ale to tak na marginesie). Bardzo proszę czytać ze zrozumieniem:
        Ok, napisałam że nie mogę jeździć na rowerze, ale CZY NAPISAŁAM ŻE NIE
        MOGĘ "biegac grac w pilke i podobne sporty"??? Bzdura - nie mam żadnych
        problemów z bieganiem.
        Jeśli jednak zapoznasz się blizej z początkiem mojej wypowiedzi, zauważysz
        także, iż zakładam komplikacje w przyszłości (może i już za 10lat...)
        Teraz jednak cieszę się życiem: i uważam że bez jazdy na rowerze (jedyne
        moje "wyrzeczenie") można żyć;)

        • verbem Jednak zdecydowanie nie jestes za madra!!!! 04.10.06, 23:21
          Widzisz tak sie sklada ze troche juz przeszedlem w zyciu jezeli chodzi o kolana.I powiem Ci tak jezelei mowisz ze nie mozesz jezdzic na rowerze a mozesz biegac to cos tu jest nie tak.Nie chce sie klocic bo nie o to tu chodzi ale kazdy ci powie ze bieganie jest to jeden z bardziej obciazajacych sportow(ew.wysilkow fizycznych)i nie znam osoby ktora(a znam wiele po przed operacjach,w trakcie rehabiltiacji)ktore moga biegac!!!Tak wiec zastanow sie co mowisz.Masz 3/4 stopien na pewno jeste po svavingach ,wypelnianiu ubytkow chrzastki i ty mowisz ze jako amator mozesz biegac?Sorry ale moze jakies sportowiec dalby rade pograc gora pare lat ale nie zwykly amator!!!
          Proponuje test.Pobiegaj sobie tylko 3razy w tygodniu po 40 minut i napisz na tym forum ze wszsytko jest Ok dobra?
          Sorry ale w zyciu ci sie to nie uda/Tylko do czego ma zmierzac ta dyskusja?
          • katkul3 Re: Jednak zdecydowanie nie jestes za madra!!!! 05.10.06, 08:03
            Dlaczego popiniujesz stan intelektu wyłącznie wg indywidualnych odczuć
            fizjologicznych??? Nie pomyślałeś o tym, że: a) mogę mieć inny rodzaj
            uszkodzenia kolana aniżeli TY, b) nie stanowi dla mnie przyjemności katowanie
            się biegami po 40 minut non-stop? - krótkie etapy w zupełności mi wystarczają,
            natomiast rowerem nie mogę przemierzyć nawet niezbyt długiego odcinka...
            P.S. I chciałam zwrócić Twą uwagę na fakt - kto PIERWSZY rozpoczął tą bezcelową
            dyskusję???
            • verbem Re: Jednak zdecydowanie nie jestes za madra!!!! 05.10.06, 11:53
              Hm widzisz w sumie ta dyskusja do niczego nie prowadzi.A czy ja gdzies napisalem ze mam chodromalacje?A co do biegania to uwazam ze 40 minutowy bieg( 3 razy w tygodniu a nie non stop) to nie jest zadne katowanie tylko zwykla przyjemnosc!!Moze tobie chodzilo o podbieganie np do autobusu to moze i masz racje.
              Ja dyskusji nie rozpoczalem tylko ty prezentujesz jakis huraoptymizm co do swojego kolana i tej choroby.A pisze to bo sam jestem po 2 operacjach wiele przeszedlem jednak ja moge robic wszsytko byleby z umiarem tzn nie wyczynowo jak kiedys i przy odpowiednch cwiczeniach!!
              I nie wiem o co chodzi z tym intelektem?
              • katkul3 Odp. dla Verbem... 05.10.06, 14:23
                "I nie wiem o co chodzi z tym intelektem?" - tym zdaniem po prostu mnie
                rozbroiłeś... Bosh, widzisz i nie grzmisz:/
                No ale kończę te bezsensowne "dywagacje". Pozdrawiam i życzę zdrówka :]
              • katkul3 P.S. 05.10.06, 14:28
                A tak na marginesie: o podbieganiu do autobusu w moim przypadku nie może być
                mowy, gdyż w moim mieście komunikacja miejska nie funkcjonuje, natomiast do
                pracy mam kilka kilometrów (na nóżkach, z przyjemnością:)
                Jeszcze raz pozdrawiam, pa
    • evik100 Re: Z chondromalacją da się żyć:)) 04.12.18, 05:06
      Jak czujesz się dziś po więcej niż 10 latach i jaki zawód/pracę wykonujesz? Chondromolacja posunęła się dalej czy funkcjonujesz tak, jak tu napisałaś? Ja mam bóle i moje życie nie jest przez to komfortowe, choć artroskopii nie miałam. Pracuję z fizjoterapeutką od 3 miesięcy, zmiany niestety niewielkie, mam II-/III st. Uciążliwe życie z tym badziewiem. Cały czas trzeba uważać jak uniknąć bólu przy wstawaniu, podnoszeniu nóg, prostowaniu, a za mocny nacisk to już masakra i ostre kłucie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka