Dodaj do ulubionych

Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, proszę!!

02.11.06, 14:10
Czuję stale poddenerwowana, coś we mnie w środku drga, jakby się trzęsie,
szczególnie w okolicach jamy brzusznej, każda myśl napawa mnie lękiem,
wygląda jakbym się wszystkiego wokoło bała. Z początku, ok. miesiąca temu
bałam się. że nie zdążę w porę popłacić rachunków, a w związku z tym odłączą
mi media, wówczas bałam się i denerwowałam czasami, kiedy mi się przypomniały
te nieszczęsne rachunki, teraz , od kilku dni denerwuję się już stale,
najgorzej w nocy, dzisiejszej nocy już w ogóle przyzwoicie nie zasnęłam,
drzemałam jedynie po kilka-kilkanaście minut na godzinę. Byłam z tym u
lekarza, dali mi np. Pramolan, a na sen Nasen, wzięłam parę razy ale żle się
po nich czuję, mam mętlik w głowie, a strach i drżenie nie mijają. Wiem, że
powinnam nad sobą popracować, mam 49 lat, mieszkam sama, mam ciekawą ale
niezbyt dobrze płatną pracę, masę przyjaciół, często dom pełen gości, mini -
zoo w domu, rozliczne hobby........Kiedy jestem czymś zajęta albo ktoś u mnie
jest wówczas nie mam powyższych objawów, ale kiedy jestem sama!!!Pomóżcie
proszę, co ja mam robić, po kilku takich nocach, jak dzisiejsza bedę
wykończona. Z góry dzięki!!
Obserwuj wątek
    • tigerness.74 Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 02.11.06, 15:57
      Wejdź na to forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36346
      A poza tym przydałaby Ci się wizyta u psychiatry-moim zdaniem są to objawy
      nerwicy lękowej-a psychiatra przepisze lepsze leki niż pramolan czy nasen...
      • bajeranek Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 02.11.06, 17:28
        Zaraz wkurzysz się jeszcze bardziej: podenerwowanie, nie poddenerwowanie. A
        psychiatra to faktycznie najlepszy adres.
        • danuta-r-pl Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 02.11.06, 18:49
          Ja sie wlasnie nie wkurzam, jestem dosc spokojna, usmiechnieta, mam dobry
          humor, tylko jak nic sie wokol mnie nie dzieje, niczym sie nie zajmuje, to
          zaraz nachodza mnie strach, czesto mowie sobie " Nie trzeba sie bac, wszystko
          bedzie dobrze, przeciez zawsze sobie radze!!"", ale nie pomaga.

          Za poprawienie bledu przepraszam, poczytam o tym w slowniku po przyjsciu do
          domu, bo tu nie mama.

          A z tym psychiatra to Wy powaznie?
        • emi56 Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 02.11.06, 18:53
          Danusia- Skad ja to znam , prowadze podobny tryb zycia. I jestesmy podobne
          wiekiem. Po pierwsze zbliza sie okres zaburzen hormonalnych.Po drugie to
          zoo.Ja tez kocham zwierzeta, i w domu mam psiarnie , kota, i ptaki, i
          jeszcze zawsze przywleke, jakies zwierze ktore jest chore i wymaga
          opieki.Problem w tym ze te rozne zwierzaczki dostarczaja mi pasozyty i bakterie
          i chorubska.Zacznij od lekarza i badania hormonow. Na nerwy i strachy mi
          pomaga wit B1. Na pasozyty od zwierzaczkow ,programy ziolowe kupowane w
          zielarskich. Czeste odrobaczanie Siebie i calego "zoo". Jak juz bardzo trzesa
          nerwy sprobuj zwykla waleriane. Mnie pomoglo to zlapac "Grund". Teraz mam
          mysli bardziej pozytywne, cieszy mnie kazdy drobiazg. I czuje sie duuzo
          lepiej.Z psychjatry narazie zrezygnuj, chyba ze to co pisze nic Ci nie
          pomoze .Popatrz tez na menopauza. Pozdrawiam.
          • tigerness.74 Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 02.11.06, 19:17
            Tak Emi-ale Ty mieszkasz w Kanadzie-Danuta w Polsce-inne realia...Niby ma dużo
            znajomych, ale tak naprawdę jest sama-to samotność sprawia, że jest nam źle, że
            życie "boli"-zwierzęta nie zastąpią kontaktów z ludźmi...Wizyta u psychiatry
            nie zaszkodzi-przecież jak napisała sama:"coś we mnie w środku drga, jakby się
            trzęsie,szczególnie w okolicach jamy brzusznej, każda myśl napawa mnie lękiem,
            wygląda jakbym się wszystkiego wokoło bała", a także:"teraz , od kilku dni
            denerwuję się już stale, najgorzej w nocy, dzisiejszej nocy już w ogóle
            przyzwoicie nie zasnęłam, drzemałam jedynie po kilka-kilkanaście minut na
            godzinę".
            Danuta-to nie żaden wstyd pójść do psychiatry-i faktycznie-do ginekologa-
            endokrynologa-to mogą być objawy menopauzy.Trzeba się przełamać-to raz. A dwa-
            zmienić tryb życia, zacząć szukać faceta, zapisać się na jakiś kurs, wyjść z 4
            ścian do ludzi, zapisać się do jakiegoś klubu-nie być samotnym!
            • danuta-r-pl Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 02.11.06, 21:06
              Jestescie bardzo mili, dziekuje. Ale ja nie napisalam, ze jestem samotna, a
              tylko, ze mieszkam sama, mam ciagle kontakty z ludzmi , w pracy i poza nia. Z
              menopauza i chorobami odzwierzecymi wszystko ustawione jak nalezy. Przed chwila
              wrocilam od weterynarza i podczas rozmowy z nim przypomnialo mi sie, ze jakis
              czas temu dostalam od lekarza Xanax, wzielam 2 czy 3 tabletki i zle sie po nich
              czulam, ale leki mnie puscily, ale czulam dyskomfort, szczegolnie ze strony
              glowy i zoladka. Moze jeszcze raz sprobuje, poki nie skoncza sie moje problemy
              dnia codziennego, bo to wyraznie jest przyczyna moich strachow. Juz mi lepiej
              po otrzymaniu informacji, ze na dniach wplyna na moje konto pieniadze, ktore
              pozwola uregulowac zalegle rachunki z elektrownia czy zakladem energetycznym,
              jak go zwal, tak go zwal. To nocne telepanie, niespanie jest wyraznie
              spowodowane strachem przed ewentualna poranna wizyta panow z elektrowni, ktorzy
              jezdza po okolicy i na hura wylaczaja prad i zabieraja liczniki sasiadom, nawet
              jesli dlug jest w okolicach 200 zl. Boje sie, ze przyjda nim moje pieniadze
              wplyna na moje konto, ot co!!! Popoludniu i wieczorem odwiedza mnie 3-6 osob ze
              sprawami, ktorymi sie spolecznie zajmuje. Raz po raz wpadaja dorosle dzieci.
              Czesto ktos , szczegolnie dzieci zostaja na noc albo na 2-3 dni. Wszystko w
              porzadku, to te rachunki i troche strachu , ze moge stracic prace, coz
              poradzic.Jesli chodzi o faceta, to nie ma o czym mowic, wiem, ze zle tak
              myslec, ale po tym, jak zranil mnie i moje dzieci moj ex , a ich ojciec, nie
              chce nawet probowac, a nawet myslec o jakichs probach. W nocy, kiedy mi glupie
              mysli o elektrowni albo czym takim przychodza do glowy staram sie je odpedzac,
              myslec o czym milym, np. jak to wystawie mojego kota albo psa na wystawie,
              wydam ksiazke, ktora koncze pisac, zrobie konkretne rzeczy w zaprzyjaznionej
              fundacji, upieke tort dla 100-letniej sasiadki na jej urodziny 3 grudnia itd,
              ale to ostatnio mi nie pomaga, bardzo sie staram nad soba pracowac, ale strach
              przed uciazliwosciami dnia codziennego zwycieza poki co wszystko!!
            • emi56 Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 02.11.06, 21:50
              Do Tigerness. Eee to chyba nie ma nic do rzeczy. Tu w kanadzie czesto jestesmy
              jeszcze bardziej wyobcowane niz w Polsce. Dochodzi barjera jezykowa.Duze
              odleglosci,i inna kultura. W sklepie czy jakiejs instytucji, rzadko sie zdarza
              ze ktos zagada. Klopoty, braki, rachunki, i ruzne strachy tez tu nas
              dosiegaja, Kapitalizm nie popusci nikomu .Tu chyba jeszcze bardziej swiat
              samolubny. Miasteczka,w niedziele nawet przy pieknej pogodzie jak wymarle.Zywy
              duch sie nie szwenda.Co najwyzej jedzie samochodem. I duzo ciezej znalezc
              przyjaciol. Nie wszystko ale duzo zalezy od nas samych. Opis i wiek Danuty
              poprostu bardziej mi pasuje na menopauze, co nie znaczy ze nie moze skorzystac
              z psychiatry.Z tym "facetem " to lepiej byc ostroznym, bo to nie gwarantuje
              poleprzenia. Pisze tez ze ma duzo znajomych i to tez trudno powiedziec czy tak
              jest naprawde.Tak ze zostawmy jej decyzje. A Tobie Zycze Wszystkiego
              Najleprzego. emi
              • mamama13 Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 03.11.06, 16:04
                Przed paroma laty miałam podobne objawy. Zmieniłam całkowicie tryb życia. Nadal
                jest ono bardzo aktywne. Cierpiałam jednak na grzech niedbania o siebie.
                Przeszłam terapię u dobrego psychoterapeuty. Teraz, mimo że warunki zewnętrzne
                niewiele się zmieniły, to dwa razy w tygodniu chodzę na jogę i dwa razy
                dziennie 20 minut medytuję. Poza tym musiałam odstawić kawę i mocną herbatę.
                Mam nadzieję, że lęki już nie powrócą, a jeżeli nawet, to będę umiała sobie z
                nimi poradzić.
                • mamama13 Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 03.11.06, 16:07
                  I jeszcze jedna uwaga: lęki poprzedzało poddenerwowanie. Czułam, jakbym drżała
                  cała pod skórą:( Już tego nie mam... czego i Tobie życzę.
                  • danuta-r-pl Re: Poddenerwowanie permanentne - pomóżcie, prosz 03.11.06, 20:06
                    Wczoraj wieczorem wzielam Xanax, o ktorym sobie przypomnialam podczas rozmowy z
                    weterynarzem, zasnelam o 24.00, nie budzilam sie w nocy, wstalam o 8.30 w
                    dobrym stanie, bez zadnych lekow, tylko glowe mialam ciezka, ale to lepsze niz
                    cala noc drzaczki i strachu. Jutro dostane pieniadze, zaplace za gaz i prad, do
                    13.00 zdarze akurat na poczte, mam nadzieje, ze innych rzeczy nie bede sie
                    bala. Poza tym jest jeszcze jedna dobra wiadomosc, corka dostala propozycje
                    bardzo ciekawej pracy i jesli mi sie zdarzy taka historia z rachunkami, ona mi
                    pomoze. W tym roku zamiast w sierpniu poplacic rachunki /zbiorcze/ machnelam na
                    nie reka i po raz pierwszy od lat pojechalam na tydzien na wakacje, teraz za to
                    pokutuje, bo kto to widzial, dakads wyjezdzac, siedziec w domu dziady i baby i
                    cieszyc sie wolna ojczyzna!!!

                    Weszlam na forum nerwice, wypelnilam formularz i czekam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka