Dodaj do ulubionych

Brak ubezpieczenia a operacja

13.12.06, 10:57
Od razu powiem na wstępie,ze wiem, że jest już za późno i trzeba ponosić
konsekwencje swojego postępowania, ale moze odpowiecie mi na pytanie.
Chodzi o moja siostrę. Przez głupotę i właśnie nieodpowiedzialność nie była
ubezpeiczona od 1,5 roku. Pracuje, ale tam trzeba sie samemu ubezpieczać. Jest
młoda (22 lata) i zawsze miała czas, ubezpieczy się, w następnym miesiącu i
tak mijały kolejne miesiace i niz zrobiła tego. Ja jako jej starsza siostra
mam teraz wyrzyty sumienia, chociaz jej mówiłam, ale teraz sobie myślę - nie
dopilnowałam jej. Ale do rzeczy - złamała nogę - pważnie, bedzie miała
operacje z wstawieniam śrub.
Powiedzcie mi czy jest jakaś szansa, gdyby zlozyła wniosek - dzisiaj, jutro i
zapłaciła opłatę za brak ubezpieczenia pzrz te 1,5 roku, czy to w tym
przypadku cos jeszcze moze dać? Czy już terza pozostaje zapłacić za operacje i
rehabilitację i potem zacząć się ubezpieczać? Poradźcie coś.
Jestem tym załamana, juz nawet nie wspominam o jej nodze, bo sprawa jest poważna.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 11:24
      agniesia36 napisała:

      > Powiedzcie mi czy jest jakaś szansa, gdyby zlozyła wniosek - dzisiaj, jutro i
      > zapłaciła opłatę za brak ubezpieczenia pzrz te 1,5 roku, czy to w tym
      > przypadku cos jeszcze moze dać?

      W tej sytuacji nic to nie da. Gdyby to było możliwe nikt by się nie ubezpieczał.
      Każdy by czekał, aż coś się wydarzy i dopiero wtedy składkę płacił. Nie na tym
      ubezpieczenie polega. To jak z samochodem. Gdy ma się wypadek, to już za późno
      na ubezpieczanie wozu.

      Jesli nie była ubezpieczona a zdecyduje się na ubezpieczenie dobrowolne, czeka
      ją jeszcze opłata dodatkowa w wysokości 1 313, 77 zł.

      S.
      • kaczka78 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 11:34
        jest jeszcze kwestia tego, że ubezpieczenie będzie ważne jakoś więcej niż za
        trzy miesiące od chwili ubezpieczenia się. Najlepiej w tej sytuacji poszukać
        odpowiedzi w zusie pytając o tkzw. teoretyczny przypadek....
        • agniesia36 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 11:39
          tego nie wiedziałam dzięki.
        • snajper55 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 11:48
          kaczka78 napisała:

          > jest jeszcze kwestia tego, że ubezpieczenie będzie ważne jakoś więcej niż za
          > trzy miesiące od chwili ubezpieczenia się. Najlepiej w tej sytuacji poszukać
          > odpowiedzi w zusie pytając o tkzw. teoretyczny przypadek....

          To jest okres wyczekiwania, ale dotyczy on ubezpieczenia chorobowego. Zasiłek
          chorobowy przy ubezpieczeniu dobrowolnym przysługuje dopiero po 180 dniach
          ubezpieczenia.

          Nie ma takiego okresu w ubezpieczeniu zdrowotnym. Ubezpieczony ma prawo do
          świadczeń od momentu podpisania umowy.

          S.
    • agniesia36 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 11:37
      Własnie, właściwie to wszystko wiem. Tylko miałam nadzieję, nie wiem na co?
      Dzisiaj się o tym dowiedziałam, (wczoraj tą nogę złamała) i zastanawiam sie co
      by tu zrobić. Ale chyba nic poza zapłaceniem.
      O tym 1.300 też wiem. Juz wszystko przeczytałam na ten temat.
      Nie mniej, dzięki.
      • snajper55 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 11:50
        agniesia36 napisała:

        > Własnie, właściwie to wszystko wiem. Tylko miałam nadzieję, nie wiem na co?
        > Dzisiaj się o tym dowiedziałam, (wczoraj tą nogę złamała) i zastanawiam sie co
        > by tu zrobić. Ale chyba nic poza zapłaceniem.
        > O tym 1.300 też wiem. Juz wszystko przeczytałam na ten temat.
        > Nie mniej, dzięki.

        Opłata dodatkowa może być umorzona lub rozłożona na raty.

        Tu masz wszystko: www.nfz-rzeszow.pl/skladka.php

        S.
        • agniesia36 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 11:56
          Dzięki, już to wszystko przeczytałam i wydrukowałam wnioski.
          Tylko co z tego, taka operacja może kosztowac pewnie z 8 -10 tys.
    • barka01 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 13:33
      Pewna na 100% nie jestem bo problem znam z drugiej ręki,i czas jakiś minął od
      tego zdarzenia ale rzecz ogólnie miała się tak:
      Podobnie jak z twoja siostra wypadkowi uległa osoba nieubezpieczona. Miała
      jednak to szczęście, że wśród bliskich znajomych znalazła się osoba prowadząca
      własną firmę. Właściciel firmy zgłosił w ZuS zatrudnienie (oczywiście z datą
      wsteczną),pracownika i oprócz opłacenia składki za pracownika opłacił
      odpowiednią karę za niedotrzymanie terminów zgłoszenia i opłacenia składek.
      Na szczęście wszelkie wymagane formalności z ZUS i zatrudnieniem udało się
      wykonać przed planowaną operacją :)
      • snajper55 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 15:29
        Można też poczekać pod bankiem na jakąś staruszkę, która kasę wypłaci i zabrać
        pieniądze babince. Jeśli na operację nie starczy to można wszystko pod jakimś
        innym bankiem powtórzyć.

        S.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 16:08
        Ha, i jak się teraz czujecie barany płacące składki? Następnym razem nie warto
        płacić tylko mieć szczęście i znać właściciela jakiejś firmy.
        • snajper55 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 17:03
          b_a_l_b_i_n_k_a napisała:

          > Ha, i jak się teraz czujecie barany płacące składki? Następnym razem nie warto
          > płacić tylko mieć szczęście i znać właściciela jakiejś firmy.

          Niestety, większośc z tych baranów nie ma wyboru. Podobnie jak ci idioci płacący
          podatki. Za to mają wybór frajerzy, którzy nie kradną. Ciamajdy, które nie
          gwałcą. Głupki, które nie napadają na staruszki.

          S.
    • agniesia36 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 17:30
      Byłam w NFZ-cie. Złozyłam wniosek o ubezpieczenie, muszę zgromadzić potrzene
      dokumenty i zawrę umowę(oczywiście w imienu siostry). A prawda jest taka i
      wszystko to jest zgodnie z przepisami, że kiedy podpiszę, w imieniu siostry
      umowę, (a będzie ona z datą dziesiejszą, bo dzisiaj złozyłam wniosek),
      zapłacę(siostra) karę ok. 525 zł lub ok. 1300 (nie była ubezpieczona ok. 1
      roku), będę mogła wpłacić I składkę, musi to być z datą grudniową. Ta składka
      bedzie obejmowacć ubezpieczenie w caym miesiącu grudniu - tak powinformowała
      mnie p. inspektor NFZ-tu, i siostra spokojnie może mieć ta opreację jutro -
      ubzepiczenie to obejmie, tylko jak pisałam umowa, opłata karna + I wpłata
      składki musi nastapić w grudniu.

      Do balbinki: napisałam, ze było to przez głupotę i nieodpowiedzialność.
      Nie wiem, czy jest to sprawdiedliwie, ale kamień spadł mi i jej serca.
      • snajper55 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 20:04
        agniesia36 napisała:

        > Byłam w NFZ-cie. Złozyłam wniosek o ubezpieczenie, muszę zgromadzić potrzene
        > dokumenty i zawrę umowę(oczywiście w imienu siostry). A prawda jest taka i
        > wszystko to jest zgodnie z przepisami, że kiedy podpiszę, w imieniu siostry
        > umowę, (a będzie ona z datą dziesiejszą, bo dzisiaj złozyłam wniosek),
        > zapłacę(siostra) karę ok. 525 zł lub ok. 1300 (nie była ubezpieczona ok. 1
        > roku), będę mogła wpłacić I składkę, musi to być z datą grudniową. Ta składka
        > bedzie obejmowacć ubezpieczenie w caym miesiącu grudniu - tak powinformowała
        > mnie p. inspektor NFZ-tu, i siostra spokojnie może mieć ta opreację jutro -
        > ubzepiczenie to obejmie, tylko jak pisałam umowa, opłata karna + I wpłata
        > składki musi nastapić w grudniu.

        Pisałem: "Ubezpieczony ma prawo do świadczeń od momentu podpisania umowy." ;)

        S.
        • la_veuve_noire Re: Brak ubezpieczenia a operacja 13.12.06, 20:19
          snajper55 napisał:

          > Pisałem: "Ubezpieczony ma prawo do świadczeń od momentu podpisania umowy." ;)


          Pisałeś też:
          "W tej sytuacji nic to nie da. Gdyby to było możliwe nikt by się nie
          ubezpieczał. Każdy by czekał, aż coś się wydarzy i dopiero wtedy składkę
          płacił. Nie na tym ubezpieczenie polega."
          • snajper55 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 14.12.06, 01:34
            la_veuve_noire napisała:

            > Pisałeś też:
            > "W tej sytuacji nic to nie da. Gdyby to było możliwe nikt by się nie
            > ubezpieczał. Każdy by czekał, aż coś się wydarzy i dopiero wtedy składkę
            > płacił. Nie na tym ubezpieczenie polega."

            Też się zgadza. Nie ma takiej możliwości PO wypadku, PO operacji. Gdy już coś
            się wydarzy. Potem zauważyłem, że w tym przypadku, gdy operacja jest dopiero w
            planach, istnieje furtka, gdyż świadczenia przysługują od momentu podpisania
            umowy i po zapłaceniu kary.

            S.
            • agniesia36 Re: Brak ubezpieczenia a operacja 14.12.06, 09:32
              Ale furka wyglada na to, że jest szersza, bo inspektor w NFZ-cie powiedziała mi,
              ze siostra moze mieć tą operację dzisiaj. Powiedziała mi też, rezerwuje jej datę
              podpisania umowy na wczoraj (wczoraj złozyłam wniosek). Ale poinformowała mnie
              również, że umowa mogłaby być podpisana do końca grudnia. A wtedy ubezopieczenie
              pokrywa wwszystkie koszty leczenia, które miały miejsce w grudniu. Czyli
              teoretycznie jeśli nawet byś podpisał umowę 31 grudnia, a miał byś operację 1.12
              to ubezpieczenie Ci to pokryje. Tak mi powiedziała.
    • agniesia36 Do snajpera 13.12.06, 17:50
      Z twierdzeniem, że nikt by się nie ubezpieczał, nie zgadzam się. To opłaca się
      gdy nie ubezpieczasz sie przez krótki czas. Np. do 2 lat - kara 1300 zł to
      jeszcze nie tak dużo, mozesz się zapłacić, bo to jednak mniej niż koszt
      przeciętnej operacji, sprawa zaczyna sie komplikować po 2 latach: 2 627, 53 zł,
      czy po 5-ciu: 3 941, 30 zł. Im dłużej tym kary są wieksza. Ja tam wolałabym
      płacić te 200 pare i mieć jednak psychiczny spokój.
      I nie mozna tej kary rozłozyć na raty.
      • snajper55 Re: Do snajpera 13.12.06, 20:08
        agniesia36 napisała:

        > Z twierdzeniem, że nikt by się nie ubezpieczał, nie zgadzam się. To opłaca się
        > gdy nie ubezpieczasz sie przez krótki czas. Np. do 2 lat - kara 1300 zł to
        > jeszcze nie tak dużo, mozesz się zapłacić, bo to jednak mniej niż koszt
        > przeciętnej operacji, sprawa zaczyna sie komplikować po 2 latach: 2 627,53 zł,
        > czy po 5-ciu: 3 941, 30 zł. Im dłużej tym kary są wieksza. Ja tam wolałabym
        > płacić te 200 pare i mieć jednak psychiczny spokój.

        Masz rację, szczególnie, że nie wszystkie operacje można z wyprzedzeniem zaplanować.

        > I nie mozna tej kary rozłozyć na raty.

        Dyrektor Oddziału ZUS ma takie prawo.

        "W uzasadnionych przypadkach, na umotywowany i udokumentowany wniosek osoby
        ubiegającej się o członkostwo, Dyrektor Oddziału może podjąć decyzję o umorzeniu
        tej opłaty lub rozłożeniu jej na raty miesięczne (jednak nie więcej niż 12 rat).
        Umowa dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego może być podpisana dopiero po
        podjęciu decyzji w sprawie opłaty dodatkowej."
        www.nfz-rzeszow.pl/skladka_2.php

        Jednak ubieganie sie o to przesunęłoby moment podpisania umowy, co nie byłoby
        dla Was korzystne. ;)

        S.
        • agniesia36 Re: Do snajpera 14.12.06, 09:35
          No właśnie, czyli zapłacimy i czy bedzie to 525, czy 1300, to juz nie tak
          strasznie. Bo podobno taka operacja kosztuje ok. 3 tys.
    • renebenay Re: Brak ubezpieczenia a operacja 14.12.06, 08:25
      To jest proste,nieubezpieczony pokrywa wszystko sam-ma wolny wybor i od jego
      decyzji zalezy czy sie bedzie leczyl czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka