Dodaj do ulubionych

Zespol Gilberta - jak z ta dieta i alkoholem ?

17.12.06, 21:52
Nie ukrywam ze nie stosuje specjalnej diety i okresowo np w przypadku
uroczystosci rodzinnych wypije troche... Czy macie jakies doswiadczenia?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ania.76 Re: Zespol Gilberta - jak z ta dieta i alkoholem 18.12.06, 13:47
      Mój mąż ma stwierdzony właśnie ten zespół.
      Wyobraż sobie, że nie przestrzega żadnej diety, je wszystko odkąd się znamy
      czyli od prawie 10 lat. Czesem wypije trochę alkoholu, ale sporadycznie
      ponieważ nie lubi mocniejszych trunków. Częściej parę lampek wina.
      Uwielbia za to słodycze, potrafi zjeść 3 tabliczki czekolady dziennie a jego
      preforowany napój to pepsi, ok 1 l dziennie.
      Lubi też jesć dość tłusto i dodatkowo smażone (uważam, że dużo za duzo).
      Kontrolnie co jakiś czas robi badania, a że lubi się badać (taki typ) to robi
      je dość często.
      Reasumując: zero diety, papierosy i dużo sportu. Mąż ma się dobrze, wyniki ok.
      Ma 33 lata.
      Pozdrawiam, Ania
      • hubymac aniu.... 18.12.06, 19:20
        Aniu... a napisz prosze jakie ma wyniki bilirubiny? Czuje tez swedzenie, po
        wysilku sportowym etc
        Z ta czekolada tez niby pisza i mowia ze trzeba unikac, ale ja tez podchodze do
        tego z rezerwa....
        • roxy361 Re: aniu.... 19.12.06, 02:07
          mój mąz tez to ma i niestety prawdopodobnie córka odziedziczyła po nim tę
          chorobę, na codzien nie stosuja żadnej diety hm... od swieta tez, jesli chodzi
          o alkohol to jedynym skutkiem ubocznym jest to, ze nie czuje iości wypijanej
          tzn,. może wypic bardzo duzo i dosłownie po kilku godzinach po alkoholu nie ma
          sladu we krwi strasznie szybko watroba go neutralizuje co z jednej strony jest
          dobre a z drugiej bardzo niebezpieczne; mysle jednak, że jako lekarz wie co
          ewentualnie mu grozi co może a czego ma unikać.
        • ania.76 Re: aniu.... 19.12.06, 13:49
          No więc o wyniki muszę go dokładnie spytać, ale z tego co wiem, bilirubina
          zawsze jest podwyzszona i to bardzo dużo, niektórzy lekarze łapią się za głowę
          jak widzą ten wynik. Ale inne wyniki wątrobowe ma ok, wszystkie w normie. Jak
          Ci zależy to znajdę wynki z laboratorium i napiszę Ci dokładnie jakbyś chciał
          porównać, nie ma sprawy! Swędzenia nie czuje, żadnego, a sport uprawia bardzo
          czynnie - gra w piłkę nożną w dwóch klubach.
          Słodyczy je bardzo, bardzo dużo, bez nich umiera, jest uzależniony!
          Ma ciemniejszą karnację - białka też okresowo bardziej zażółcone.
          Badania robi różne i czesto, taki typ - lubi się badać.
          Ja nie wiem jak to będzie później, na "starość" że tak się wyrażę, czy nie
          będzie musiał jednak odpokutować za te swoje "grzechy". Na razie jest oki i mam
          nadzieję, że tak zostanie.
          Jak mąż miał 14 lat i uaktywnił się ten zespół to przez dłuższy czas leczyli go
          na żółtaczkę, w szpitalu zakaźnym spędził nawet kilka miesięcy w jakiejś
          izolatce. Teraz to się z tego śmiejemy, ale w wieku lat 14 wcale nie było mu do
          śmiechu! Jakiś czas temu robił specjalistyczne badania genetyczne i okazało
          się, ze nigdy nie miał żótaczki! Ech...
          Ania

          Reasumując: mąż je wszystko co niezdrowe, słodycze, smażone, pije litrami
          pepsi, białe pieczywo, pizza itd. Staram się to zmienić, ale ... to nie takie
          proste.
          • hubymac Re: aniu.... 19.12.06, 18:59
            Najpierw do Roxy....
            Powiem ze dostalem doslownie speed'a jak piszesz ze Twoj maz jest lekarzem i
            mimo to prowadzi normalny tryb zycia. Na pewno rozmawial z wieloma
            specjalistami...
            Ja rozmawialem z zaledwie 2-3 lekarzami i nie wiem czy moge ich nazawc specami
            a w obliczu tego ze nie bardzo wiadomo jak traktowac to cholerstwo podejrzenia
            o rozne skutki uboczne towarzyszyly mi dlugo.
            Aniu....
            Jak widac kazdy chyba inaczej przechodzi tego gilberta. Ja np po slodyczach
            jakbym czul swedzenie. Mam natomiast co jakis czas takie okresy ze czuje
            intensywne, a juz na pewno np. po wizycie na boisku. Dziwne wiec ze Twoj maz
            nic nie ma....
            Ale z kolei moja bilirubina wacha sie od 1.2 - 1.8 wiec jest niewiele
            przekroczona.
            Z kolei z tym alkoholem pytam bo to jest wielki znak zapytania. Teraz np staram
            sie duzo jesc jak wiem ze wypije nieco wiecej. Kiedys po ostrzejszych wypadach
            i glodowie na drugi dzien po kilka wizyt w toalecie i (moze niesmaczne) ale
            sama zolcia wymiotowalem
            Dzieki za infi i piszczie jesli macie jakies spostrzezenia
    • hubymac Re: Zespol Gilberta - jak z ta dieta i alkoholem 20.12.06, 00:51
    • hubymac Re: Zespol Gilberta - jak z ta dieta i alkoholem 21.12.06, 22:07
      ...
      • sylwia1705 Re: Zespol Gilberta - jak z ta dieta i alkoholem 30.12.06, 12:08
        Mam 32 lata od 3 lat wiem bo byłam przez cały czas w ciąży babadana na wys.
        bilurubiny, bo były obawy a właściwie lekarz zapewnił, że ciąza wpłynie na jej
        wzrost. I, cud! W ciąży poziom bilurubiny przy 6 badaniach wynosił o,5 przy
        normie 1.
        Jem bardzo dużo słodyczy (bardzo mnie do nich ciągnie), kocham colę - więc może
        to jakieś prawidłowości.
        Często swędzą mnie nogi i mam oogólnie żółtawą skórę, bardzo suchą.
        Po ciąży bilurubina wróciła do poziomu 2.0.
        Niczego nie zażywam i jem normalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka