Dodaj do ulubionych

ocet jabłkowy

05.02.07, 11:46
Pomóżcie prosze czy ktoś z Was się odchudzał pijąc rano ocet jabłkowy? Moja
koleżanka rozpoczyna własśnie taka dietę . Martwie się czy jest skuteczna a
przede wszystkim czy nie jest szkodliwa??
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: ocet jabłkowy 05.02.07, 12:05
      Ilez to cudownych metod na schudniecie... Ale zeby tak jesc mniej i ruszac sie
      wiecej to nie...
      • redme Re: ocet jabłkowy 05.02.07, 12:24
        Po co obrażasz ludzi których nie znasz? Moja koleżanka 4 razy w tygodniu chodzi
        na aerobic a 2 razy na basen. Ciekawe czy Ty ruszasz się więcej. No chyba ze
        jesteś czyjąś utrzymanka i mozesz nie pracować i mieć na wszystko czas i pieniądze.
        • scept89 Re: ocet jabłkowy 05.02.07, 13:13
          redme napisała:
          > Po co obrażasz ludzi których nie znasz?
          Nie musze ich znac osobiscie aby stwierdzic ze sa samozabojczo wprost glupi.

          >Moja koleżanka 4 razy w tygodniu chodz i na aerobic a 2 razy na basen.
          Za to Ty i ona "wiecie" ze chudnie od octu. Polecam nowy termin: "kwasica
          metaboliczna". A gdyby palila odchudzajace trociczki to Ty _zamiast_ diety i
          cwiczen tez zadymiala byc mieszkanie?

          >No chyba ze
          > jesteś czyjąś utrzymanka i mozesz nie pracować i mieć na wszystko czas i
          pieniądze.

          O bogowie. To juz wszyscy stwierdzajacy ze kretynskie pomysly zywieniowe sa
          prostytutkami i pewnie dziciozercami w przeciwinstweie do widac super-cnotliwych
          przeciwrozumcow? Porazajace.

          Zabawy polegajace na rozwalaniu sobie gospodarki kwasowo-zasadowej ustroju sa
          zarowno niebezpieczne jak i szkodliwe.

          • elefina Re: ocet jabłkowy 05.02.07, 18:17
            scept89 napisał:

            > redme napisała:
            > > Po co obrażasz ludzi których nie znasz?
            > Nie musze ich znac osobiscie aby stwierdzic ze sa samozabojczo wprost glupi.

            Nie trzeba też czytać więej niż dwa twoje posty żeby stwierdzić, że więcej w
            tobie chama niż sceptyka.
            • scept89 Re: ocet jabłkowy 05.02.07, 18:59
              elefina napisała:
              > Nie trzeba też czytać więej niż dwa twoje posty żeby stwierdzić, że więcej w
              > tobie chama niż sceptyka.

              Pocaluj mnie w wyszukiwarke octopiju.
        • linn_linn Re: ocet jabłkowy 05.02.07, 14:36
          Nawet nie zaslugujesz na odpowiedz, ale mimo wszystko odpowiem. Chodze na
          silownie 5 razy w tygodniu. Schudlam 22 kg.
          • elefina Re: ocet jabłkowy 05.02.07, 18:23
            linn_linn napisała:

            > Nawet nie zaslugujesz na odpowiedz, ale mimo wszystko odpowiem.

            oceniła cie tak samo na prędce jak ty ją.
    • redme Re: ocet jabłkowy 06.02.07, 08:28
      Tak jak napisałam martwie sie czy moja kumpela dobrze robi, myślałam , ze trafię
      tu na ludzi którzy mają o tym pojęcie i udzielą mi rady czy to ma sens a jeśli
      nie to jak ja przekonać ze może być szkodliwe. Niestety wiekszośc z Was tylko
      szuka mozliwosci jak innym dokopać. Przykro mi że tu trafiłam. Linn linn
      przepraszam - może zirytowałam się zbyt mocno jak przeczytałam że ktoś ma się
      więcej ruszac i mniej jeść - w przypadku mojej kumpeli to nie ma odniesienia -
      bardzo się stara a ja nie moge juz patrzeć jak sie meczy.
      • linn_linn Re: ocet jabłkowy 06.02.07, 11:58
        Po prostu nastepnym razem zastanow sie zanim chlapniesz cos w klawiature.
        A co do Twojej kolezanki, na pewno nie pomoze jej ocet. Trudno jest powiedziec
        dlaczego nie chudnie. Ja polecam silownie, nie aerobik. Tzn. cwiczenia
        aerobowe, a nie aerobik. Na aerobiku padlabym ze zmeczenia, a raczej bym nie
        schudla. Skoro mimo wszystko nie chudnie, cos musi zmeinic. Polecam: bieznie,
        rowerek i steper.
        • kapelka4 Re: ocet jabłkowy 06.02.07, 16:28
          linn_linn napisała:

          > Po prostu nastepnym razem zastanow sie zanim chlapniesz cos w klawiature.

          wpis linn_linn bez madrzenia sie to wpis stracony. ty tez bys mogla pomyslec, bo
          ile mozna ciagle pisac ze sie schudlo bo sie mniej jadlo i tego rodzaju morałki.
          niektorzy wchodza na forum bo musza sie pomadrzyc po prostu.
          • linn_linn Re: ocet jabłkowy 06.02.07, 17:08
            Po co czytasz wszystkie posty? A tak w ogole milo, ze wnioslas duzo do dyskusji
            na temat odchudzania. Na pewno ktos z tych rad skorzysta.
            • kwinta5 Re: ocet jabłkowy 06.02.07, 19:53
              ja poza ta pyskówka powiem, ze klepnij w google hasło ocet jabłkowy , to
              poczytasz i nikt cie nie bedzie draznił...
              • girl.w.trampach.bez.sznurowek Re: ocet jabłkowy 02.01.08, 14:12
                Linn jakaś tam: żaaal :P

                A co do octu to polecam, ale niemiecki (można kupić w Rossmanie, nie jest drogi
                ok. 4 zł) bo polskie są robione przeważnie na bazie spirytusu. Ocet zdecydowanie
                poprawił mi cerę. Poza tym zawiera składniki, które mają działanie przeciwne do
                sodu- usuwana jest zbędna woda z organizmu. No i pomaga schudnąć, ale trzeba pic
                3 razy dziennie po 2 łyżeczki rozcieńczone w połowie szklanki wody, no i do tego
                dieta oraz ćwiczenia (ćwiczenia niekoniecznie, ale dobrze żeby były- ciało
                będzie jędrne)
                • bruke Re: ocet jabłkowy 02.01.08, 17:39
                  Nie chce mi się wierzyć, że tylko dzięki octowi jabłkowemu można się odchudzić.
                  Byłoby to zbyt proste. Ja 4,5 roku temu z powodzeniem odchudzałem się stosując
                  dietę Michel'a Montignac'a i do dzisiaj nie mam problemów z nadwagą.
                  Czytam i czytam te posty na Forach i dochodzę do wniosku, że większość
                  internautów tutaj próbuje odreagować w nieuprzejmy sposób być może jakieś swoje
                  niepowodzenia...
                  • bruke Re: ocet jabłkowy 02.01.08, 17:41
                    Tu dość dużo pisze na temat tego octu jabłkowego:
                    www.biomedical.pl/komentarze/ocet-jablkowy-58.html
                    • fabianj Re: ocet jabłkowy 02.01.08, 19:08
                      Na wklejonej stronie wspomina się o Michale Tombaku, którego książkę akurat
                      posiadam. Jest zatytułowana: Czy można żyć 150 lat? W niej na stronach 242 - 246
                      autor pisze, że..."Radzę unikać octu spirytusowego, aby nie mieć problemów ze
                      strony układu pokarmowego. Zupełnie inne wartości posiada ocet jabłkowy. Zawiera
                      w swoim składzie kwas jabłkowy. Kwas zawarty w occie jabłkowym, łącząc się z
                      zasadami i substancjami mineralnymi, tworzy glikogen. Glikogen pozwala
                      uregulować cykl menstruacyjny, polepsza stan naczyń krwionośnych, sprzyja
                      tworzeniu sie czerwonych krwinek. Jedną z najcenniejszych wartości octu winnego
                      jest wyjątkowo wysoka zawartość potasu, koniecznego do wyciszenia układu
                      nerwowego, uregulowania pracy hormonów, zatrzymania w organizmie wapnia, żelaza,
                      magnezu i krzemu. Ocet jabłkowy jest w sprzedaży, ale można go również
                      przygotować samemu". Dalej pisze, że można go leczniczo też używać zewnętrznie
                      do smarowania oraz pić w określonych ilościach. Ma leczyć: półpasiec, nocną
                      potliwość, oparzenia, żylaki, łzawienie z oczu, utykanie spowodowane zapaleniem
                      stawów, nadciśnienie, ból głowy i ma też działanie odchudzające. W razie
                      odchudzania należy przed każdym posiłkiem wypijać szklankę przegotowanej wody z
                      2 łyżeczkami octu jabłkowego.
                      • scept89 tako rzecze Tombak 02.01.08, 20:40
                        Za starthealthylife.com/page205.htm

                        "Jak zlikwidować cystę na jajniku?

                        Przy cyście na jajniku bardzo dobrze stosować urynoterapie a ściślej mówiąc
                        mikrolewatywe z gotowanej uryny. Przepisy jak to robić będą w nowej książce lub
                        na turnusach oczyszczania organizmu."

                        Tombak to jest kretyn do potegi 23ciej. Widac "oczyszczanie" przy pomocy wydalin
                        tez przejdzie wsrod naiwnych.
                  • girl.w.trampach.bez.sznurowek Re: ocet jabłkowy 03.01.08, 15:31
                    bruke napisał:

                    > Nie chce mi się wierzyć, że tylko dzięki octowi jabłkowemu można się odchudzić.
                    > Byłoby to zbyt proste. Ja 4,5 roku temu z powodzeniem odchudzałem się stosując
                    > dietę Michel'a Montignac'a i do dzisiaj nie mam problemów z nadwagą.
                    > Czytam i czytam te posty na Forach i dochodzę do wniosku, że większość
                    > internautów tutaj próbuje odreagować w nieuprzejmy sposób być może jakieś swoje
                    > niepowodzenia...

                    A po przeczytaniu tego postu stwierdzam, że to ty jesteś jedno wielkie
                    niepowodzenie. Mnie bardzo pomaga ocet jabłkowy. A że ty w to nie wierzysz to
                    już twój problem baby :P
                • scept89 @octopijow 02.01.08, 20:34
                  Przekopiuje starszy post:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=62256915&a=62819588
                  W natchnionym dziele: tinyurl.com/33dpac czytamy:

                  1) "Lekarze, <snip> rekomendują go jako naturalny środek o korzystnym działaniu,
                  głównie ze względu na dużą zawartość potasu, wapnia, fosforu i sodu."

                  pytania:
                  * skad sie owe pierwiastki w owym occie leczniczym biora? Chyba nie z powietrza
                  (z powietrza to bakterie biora ten a nie wapn i potas...) czyli jedyne zrodla
                  to woda oraz jablka.

                  * jaki lekarz zaleca uzupelnianie sodu w organizmie przy pomocy octu jablkowego?
                  To jest nonsens. Zwykle i tak jestesmy przeladowani sodem przy pomocy tak
                  wyszukanej przyprawy jak sol kuchenna.

                  * jaki sens ma wyliczanka pierwiastkow bez podawania dziennego rekomendowanego
                  zapotrzebowania oraz zawartosci w/w pierwiastkow w dziennej dawce octu? Czy
                  dwie lyzki octu maja wiecej wapnia niz dwie lyzki jogurtu? Zdecydowanie watpliwe.


                  2) "Główną rolę w powrocie organizmu do zdrowia odgrywa tu składnik octu
                  jabłkowego pektyna".

                  * pektyna pochodzi z jablek. Bacterie nie wytwarzaja pektyn:
                  en.wikipedia.org/wiki/Pectin
                  tak wiec octowanie jablek nie ma sensu aby organizmowi pektyn dostarczac.

                  * tak jak przy pierwiastkach: ile jest pektyn w dwoch lyzkach vs dwoch jablkach?

                  3) "Ocet jabłkowy zawiera także witaminę E"
                  * Witamina E jest rozpuszczalna w tluszczach i ocet taki czy siaki nijak nie
                  jest podawany jako jej zrodlo:
                  en.wikipedia.org/wiki/Vitamin_e#Sources_of_vitamin_E
                  4) "Przyspiesza trawienie, pobudza wydzielanie soków żołądkowych i syntezę
                  enzymów trawiennych, usuwa złogi i pomaga rozszczepiać tłuszcze, a w rezultacie
                  przyczynia się do obniżenie wagi."

                  * Pomieszanie z poplataniem. Zaden organizm nie moze sobie pozwolic na
                  zakwaszenie plynow ustrojowych i dlatego jakikolwiech wchloniety kwas octowy
                  zostanie zbuforowany (bufor weglanowy). Zlogi to usuwa z czajnika a nie z
                  organizmu. Rozszczepianie lipidow w swoietle przewodu pokarmowego powodowalo by
                  ich wieksze wchlanianie.

                  Innymi slowy bzdura na bzdurze bzdure pogania. Istnieja opublikowane prace
                  naukowe mowiace o obnizaniu Glycemic Index pokarmow jesli spozywamy je _razem_ z
                  mala iloscia octu (moze byc chemicznie czysty ale _rozcienczony_) oraz hamowaniu
                  laknienia ale dalej jest to w powijakach. Dane sa sprzeczne. Do tego czasu to
                  mozna sobie pogryzac marnowanego ogora do posilkow a nie opijac octem na czczo.

                  QED
                  • fabianj Re: @octopijow 02.01.08, 20:53
                    Bardzo dobrze, że ten temat został przez Ciebie poruszony. Ja tylko zacytowałem
                    to, co przeczytałem w książce tego "kretyna do potęgi 23ciej". Jeżeli moim
                    postem zostałeś urażony, to bardzo przepraszam.
                    • girl.w.trampach.bez.sznurowek Re: @octopijow 03.01.08, 15:28
                      Ja wam wierzyć w działanie nie każe. W każdym razie mi pomaga. A co wy o tym
                      sądzicie to mi wisi :P
                      • scept89 sproszkowany rog nosorozca 03.01.08, 15:51
                        girl.w.trampach.bez.sznurowek napisała:

                        > Ja wam wierzyć w działanie nie każe. W każdym razie mi pomaga. A co wy o tym
                        > sądzicie to mi wisi :P

                        Pewnie ze ci wisi. Dlatego piszesz na forum zapewne.

                        Pewnym facetom z Bliskiego Wschodu na zwis "pomagal" sproszkowany rog nosorozca.
                        Uzasadnienia dzialania dziwne znajome: 'bo mi pomaga'...

                        No a mnie pomaga sproszkowane lewe skrzydlo nietoperza, a Dziewczynka z Kozakach
                        z kolei twierdzi iz najlepsza jest rosa zbierana z roz podczas pelni ksiezyca na
                        cmentarzu.
                        No bo jesli ktos twierdzi ze jemu pomaga to to najrzeczywistsza prawda byc musi
                        a placebo to nazwa etruskiej zastawy biesiadnej podobnie jak efekty uboczne
                        spowodowane rozpieprzeniem sobie sluzowki zoladka to wymysl Marsjan i UFOkow.
                        Sprawa zamknieta a medrki wykonujace jakies tam panie statystyki, doswiadczenia,
                        eksperymenty kontrolujace to sie moga schowac przy opinii jednej babiny z
                        Zadupic Zalesnych co to sproszkowanym ogonem wiewiorki i ogorem kiszonym
                        otylosc, bezplodnosc, nowotwory i lysienie leczy. Mowi ze leczy i tyle, a
                        wiadomo powszechnie ze wiarygodnosc opinii drugiej osoby sprawdzamy na podstawie
                        czy to jej ze slepi dobrze patrzy.
                        • girl.w.trampach.bez.sznurowek Re: sproszkowany rog nosorozca 05.01.08, 17:07
                          Nie kochają cię w domu? -.- Jak masz ze sobą problem to idź do psychiatry.

                          Żal mi ciebie. Żaaal.
                          • scept89 Re: sproszkowany rog nosorozca 08.01.08, 19:51

                            > Nie kochają cię w domu? -.- Jak masz ze sobą problem to idź do psychiatry.
                            >
                            > Żal mi ciebie. Żaaal.

                            To przykre ze pozostaniesz w zalu swoim i glupocie nieutulona. Jak wiesz wszyscy
                            ktorzy sie z twoimi super-teoriami nie zgadzaja byli seksualnie wykorzystywani w
                            dziecinstwie, spadli na ciemie z hustwki i wlasnie cytuja artykuly lezac pod
                            kroplowka po kolejnej probie samobojczej. Chorzy ludzie po prostu. No ale gdyby
                            tylko mamusia ich pokochala to przelkneli by kazda anorektyczna bzdure jak mlode
                            pelikany. Pozdrowienia dla sluzowki (przelykowej, zoladkowej i dwunastniczej
                            jedynie).
                      • genova51 Re: @octopijow 07.01.08, 12:35
                        Ocet jabłkowy pomaga w odchudzaniu!!!
    • livy Re: ocet jabłkowy 07.01.08, 22:51
      laboratoriumurody.pl/forum/ocet-jablkowy,t699.html?highlight=ocet+jab%B3kowy
      w ostatnim poście podane są linki do jakichś badań naukowych po angielsku
      • scept89 Re: ocet jabłkowy 08.01.08, 18:06
        I o tym m.in pisalem:

        za:
        www.medscape.com/viewarticle/531649_3
        Salad dressings made from neutralized vinegar, formulated by adding 1.5 g sodium
        bicarbonate to 20 mL white vinegar, or a salt solution (1.5 g sodium chloride in
        20 mL water) did not significantly affect the glycemic response to the mixed meal.

        Czyli nie-kwasny ocet nie wykazuje zadnego dzialania natomiast czysty chemiczny
        kwas octowy (white vinaegar) dzialanie takowe wykazuje. Wniosek: dziala (na
        indeks glicemiczny i laknienie) sam kwas octowy a NIE jablko-pochodne zwiazki w
        occie jablkowym.

        Z kolei tutaj:
        www.health24.com/medical/Condition_centres/777-792-813-1752,17551.asp
        Znajdziemy info jak przewlekla konsumpcja octu moze prowadzic do biegunek i
        uszkodzenia sluzowki zoladka. Picie octu na czczo co niektorzy przeciwrozumcy
        usiluja propagowac to jest swietna droga aby dokladnie rozwalic sobie
        sluzowke. Ja do dzis pamietam "swietne" efekty mocnej wypitej na czczo herbaty
        bogatej w taniny: cholerny bol zoladka i wymioty.

        Sa tez inne przyjemnosci skojarzone z przyjmowaniem octu:

        1) Hypokalemia, Hyperreninemia and Osteoporosis in a Patient Ingesting Large
        Amounts of Cider Vinegar
        Karl Lhotta, Günther Höfle, Rudolf Gasser, Gerd Finkenstedt
        Nephron 1998;80:242-243 (DOI: 10.1159/000045180)

        Regular ingestion of cider vinegar is becoming an increasingly popular habit in
        Austria and Germany. Cider vinegar is described as a prophylaxis and cure for
        almost any disease or complaint. Doses from one teaspoon to six soupspoons per
        day have been recommended. A local bookshop offered nine different specialist
        books on the benefits of cider vinegar. Here we describe the case of a woman, in
        whom chronic ingestion of excessive amounts of cider vinegar caused serious
        health problems.

        2) Corrosive oesophageal injury following vinegar ingestion.
        Chung CH.
        Hong Kong Med J. 2002 Oct;8(5):365-6.
        A 39-year-old woman drank one tablespoon of white vinegar in order to 'soften'
        crab shell stuck in her throat. Endoscopy revealed inflammation of the
        oropharynx and second-degree caustic injury of the oesophagus extending to the
        cardia. She had an uneventful recovery. This case report confirmed that vinegar
        could cause ulcerative injury to the oropharynx and oesophagus. The folklore
        application of vinegar 'dislodging' a foreign body in the throat should be
        strongly discouraged.
        • girl.w.trampach.bez.sznurowek Re: ocet jabłkowy 08.01.08, 19:08
          Jedwabiście! Znaczy się umrę jutro xD Yeah! xD
          • scept89 Re: zwieksz dawke? 08.01.08, 19:36
            > Jedwabiście! Znaczy się umrę jutro xD Yeah! xD

            anorektyczki tez nie umieraja dnia nastepnego. Ale zawsze w madrosci swojej
            mozesz zwiekszyc dawke:

            Acute Pancreatitis After Ingestion of Acetic Acid.
            Pancreas. 12(2):207-209, March 1996.

            150ml 24% octu

            bez szybkiej pomocy lekarskiej na pewno staniesz sie szkieletowo piekna przy
            pewnym bynajmniej nie malym wspoludziale robakow. Wpadnij na ostry dyzur kiedy
            wtaczaja alkoholikow z zapaleniem trzustki. Tacy zrelaksowani, pogodni i
            spokojni ludzie... Nawet najgorsze gluptaki nie zasluguja na cos takiego.


            • girl.w.trampach.bez.sznurowek Re: zwieksz dawke? 09.01.08, 14:02
              Yeah! xD Na pewno skorzystam z twoich rad, są przecież tak szalenie mądre... a
              jakie inspirujące!

              A jak na razie mam się całkiem dobrze :D Ba! nawet ostatnio robiłam badania i są
              jeszcze lepsze niż wcześniej :P Naprawdę nie wiem o co ci kaman? :P

              P.S. A z porównaniem do anorektyczek nie trafiłeś. Zero wyczucia :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka