Gość: feline IP: *.dial.proxad.net 24.04.03, 22:14 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: felinecaline Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.dial.proxad.net 24.04.03, 22:37 Przepraszam przenajszanowniejsza forumowa publicznosc, "wypsnelo mi sie" zanim jeszcze wypelnilam okienko na wiadomosc, co niniejszym czynie. Otoz dzis dowiedzialam sie z tegoz foruma mniej wiecej tego, czego lat temu juz kilkaset dowiedzial sie Stanczyk po spacerze z obwiazana blazenska geba po krakowskim rynku. Co Polak to lekarz in spe. Otoz okazuje sie, ze ja, glupia tracilam bezpowrotnie lata swojej mlodosci na sleczenie nad opaslymi tomiszczami, albo wdychajac aromatyczne opary formaliny pochylalam kornie zlaknione wiedzy czolo nad machabeuszami w prosektorium zglebiajac wiedze anatomiczna a tymczasem...okazuje sie, ze wystarczy ...przeczytac jedna 5Slownie: JEDNA) ksiazke i hops! Juz posiadlo sie wiedze niezbedna do skutecznego i pozbawionego wszelkiego ryzyka leczenia blizniego swego (tudziez zony, a na pewno osla). Dre wiec ninijeyszym w konfetti moj w pocie czola wystudyjowany dyplom lekarski, zwracam Hipokratowi dane slowo i otwieram ten "skarbczyk" - osobista forumowa "klinike, w ktorej praktykowac bede: - urynoterapie (gwarantowany moc z leukocyturia conajmniej trzykrotnie przekraczajaca norme) - hudrocolonoterapie (po obnizonej cenie dla mniej majetnych delikwentow lewatywa wg imc'i Doktora), - serwuje uzdrawiajace dekokty ziolowe wg metody uvego i jegoswiatlego szefa -celem skrocenia nudnego oczekiwania w poczekalni serwowane beda rowniez chinskie granulki "na wszystko "(i glownie na nic), a dla najcierpliwszych w nagrode na zagryche srebro koloidowe. Kto da wiecej? Doki, przypomnij prosze, bylo cos o herbalife?... No co? No co?! wolno bylo imc Stanczykowi, wolno i mnie Odpowiedz Link Zgłoś
handziaa Re: Medyczny 'thesaurus' 25.04.03, 00:07 Alez Droga Feline...wszak "madrosc" ludowa ma sie nijak do konwencjonalnej wiedzy medycznej, ktora to tylko "zabijac" potrafi i "kase" na maluczkich zbijac....Kiedy to zrozumiesz i sie "nawrocisz"??? Nie drzyj dyplomu, jedno usiadz spokojnie i raz jeszcze zweryfikuj swe naukowe poglady. Wszak nie sama urynoterapia i wlewami doodbytniczymi mozna ludzi skutecznie leczyc. Po pierwsze, to naucz sie sztuczki z wahadelkiem: jest taki Pan, do ktorego przychodza ludziska z receptami, ktore uprzednio wypisali im "krwiozerczy" medycy. Pan tez puszcza wahadelko w ruch nad skrawkiem papierka i juz wszystko wie - czy lekarz chcial wyleczyc, czy otruc ofiare... Po drugie: naucz sie diagnozowac z moczu, jak wrozyc z reki. Ludzie beda przychodzic do Ciebie z sloiczkiem wypelnionym ta leukocytodajna substancja, a ty jako ta Sybilla recytowac bedziesz z natchnieniem, co im dolega... Po trzecie - uwierz wreszcie w uzdrawiajaca moc kleczy chinskich, ziol Aztekow, vilacore...tylko zaznaczam: kazdemu pacjentowi mow, ze poskutkuje tylko i wylacznie wtedy, gdy odstawi "trucizny" od swojego lekarza.... I powtarzaj, powtarzaj jak mantre: lekarze to zlodzieje i oprawcy, na niczym sie nie znaja, nie wiedza co moze naprawde pomoc, zaslepieni pieniedzmi maja pacjentow w nosie!!!!!!! No, wtedy bedziesz miala sukcesy na polu medycyny naturalnej, czyli "nieszkodliwej". Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.sdh.sk.ca 25.04.03, 00:26 A ja sie na medycyne naturalna nie oburzam jezeli jest nieszkodliwa, nie pozbawia pacjenta dobrego i skutecznego leczenia i nie bogaci nadmiernie uzdrowicieli. Czesc tych metod niekonwenjonalnych naprawde dziala. Czesc nie dziala ale i malo szkodzi. Od picia wlasnego moczu raczej sie nie da umrzec (chyba, ze nastapi jakas akumulacja lekow - ale to lekarz ma obowiazek ostrzec pacjenta a przede wszystkim zdobyc jego zaufanie na tyle, ze pacjent w ogole sie przyzna do tego rodzaju manipulacji i technik) Dlaczego jeszcze jestem za? Wiele lekow zapisywanych dzisiaj przez lekarzy, takich jak np naparstnica, bylo kiedys zalecanych przez zielarzy i innych szarlatanow. Moze nawet az 30% wszystkich obecnych lekow wzielo poczatek z tradycyjnej herbologii. Nawet na naszych oczach w ciagu ostatnich kilku lat podstawowe kwasy tluszczowe, do niedawna uzywane po kryjomu, zostaly zaakceptowane przez medycyne konwencjonalna (patrz:nowy podrecznik Merck'a). Byloby naiwne przypuszczac, ze nic wiecej z medycyny alternatywnej nie zostanie zaakceptowane przez medycyne konwencjonalna. Wreszcie, bez ludzi pijacych swoj mocz swiat bylby o wiele mniej roznorodny i kolorowy. Odpowiedz Link Zgłoś
handziaa Re: Medyczny 'thesaurus' 25.04.03, 00:38 Wszystko racja Arturze. Ale zwaz, ze lekarze nie odrzucaja takich "niewinnych" metod jak ziolka(zreszta wszystkie leki sa tak naprawde "naturalne"...a Penicylina nie?)...A co robia tacy domorosli uzdrawiacze? Ano czesto ich "sila" opiera sie tylko i wylacznie na negacji medycyny konwencjonalnej i jej ograniczonej mocy. Przeciez slyszalo sie i o takich przypadkach, ze ktos przerywal chemioterapie, albo nie decydowal sie na zabieg tylko dlatego, ze jakis "szaman" obiacal mu ze biopradami "wyciagnie" z niego raka. Trzeba rozroznic medycyne naturalna jako uzupelnienie terapii(ziola, akupunktura itd) od takich glupot jak to nieszczesne "czyszczenie jelit" (wybaczcie Panstwo, ale nie moge znalezc dystansu do takich domoroslych myslicieli jak "Doktor") Wiadomo, ze pic mozna nawet mocz konia...jak sie swiecie wierzy w jego dobroczynne dzialanie. Efekt "placebo" po prostu - i dobrze, jesli pomoze nie szkodzac jednoczesnie. Ale juz nawolywanie do ignorowania konwencjonalnej medycyny i nasmiewanie sie z niej(jak to czyni wspomniany wyzej geniusz "Doktor") w imie "naturalnej" - to juz wola o pomste do nieba!!!! Tak uwazam. Zycze milej nocy...a przed snem - mleko z miodem zamiast tabletek nasennych!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.usask.ca 25.04.03, 00:56 Tu gdzie mieszkam zarowno lekarze jak i roznego rodzaju specjalisci od medycyny naturalnej staraja sie ze soba wspolpracowac. Jak sie to odbywa? Mamy seminaria raz w miesiacu gdzie spotykaja sie specjalisci od np akupunktury, administracja szpitala, pielegniarki i lekarze. Czasem wychodza z tego ciekawe rzeczy, wierzcie mi. Jest w szpitalu grupa ludzi, ktora stara sie wytworzyc klimat kooperacji pomiedzy lekarzami i uzdrowicielami i jednym z celow jest wzajemne odsylanie pacjentow spelniajacych okreslone kryteria. Szpital popiera badania naukowe nad medycyna alternatywna. Takie badania robia np studenci medycyny za naprawde male pieniadze (za badania w obrebie medycyna naturalnej nie ma w koncu kto placic, jak sie nad tym zastanowic). Ja sam robie jestem zaangazowany m.in w prace gdzie analizuje uzywanie medycyny alternatywnej u chorych na raka. Ten antagonizm miedzy medycyna konwencjonalna i naturalna jest tutaj doprawdy minimalny. Zyjcie i wy w pokoju! ------------------------- Czego sobie i Wam zycze! Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
handziaa Re: Medyczny 'thesaurus' do Artura 25.04.03, 01:12 ...a widzisz. Ja tez nie neguje (jak juz wspomnialam) sukcesow zielarstwa, akupunktury itd. Nalezy to odroznic od innych "dziwactw" ...ale staram sie caly czas zwrocic uwage na inny aspekt - w Polsce czesto medycyna konwencjonalna i "alternatywna" to dwie zwalczajace sie dzidziny, gdzie boj toczy sie po prostu o chudy portfel pacjenta! Polska nie jest zamoznym krajem, czesto taka babcia wyda ostatnie pieniadze z renty na "bioenergoterapeute", a nie wykupi podstawowych lekow na nadcisnienie...i takie przypadki widzialam! A "uzdrowiciel" dodatkowo przekonuje ja, ze ona tych tabletek TAK NAPRAWDE nie potrzebuje!!! ...czy mozna na cos takiego przymykac oczy??? A to, czego przyklad mamy na forum? Nie pomagaja sugestie, zeby w leczeniu zaparc najpierw sprobowac ruchu, diety..itd. Nie! 30 litrow wody w jelita i ...jazda!!! Lekarze to wariaci, nie umieja pomoc!!! O to mi chodzi....jak mam miec szacunek do "alternatywnych", jak tacy "Doktorzy" wypisuja bzdury do Feline, ktora poswiecila swoj cenny czas, by wyjasnic "tajniki" lewatywy-gigant? Zgroza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Medyczny 'thesaurus' do Artura IP: *.ss.shawcable.net 25.04.03, 01:34 Mozna nauczyc szacunku przykladem a nie zrzedzaniem. Ci ludzie maja prawo wyboru. Mozesz przedstawic im swoj punkt widzenia i jezeli zrobisz to dobrze moga sie posluchac. Ale to jest ich decyzja bo komuna sie skonczyla. --------------------------------------- Jest demokracja, czy nie ma demokracji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Medyczny 'thesaurus' do Artura IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 18:12 Gość portalu: Artur napisał(a): > Mozna nauczyc szacunku przykladem a nie zrzedzaniem. Ci ludzie maja prawo > wyboru. Mozesz przedstawic im swoj punkt widzenia i jezeli zrobisz to dobrze > moga sie posluchac. Ale to jest ich decyzja bo komuna sie skonczyla. To niestety jest Polska a nie Kanada tu tylko demokracja jest na papierze. Ale na szczęście są ludzie którzy chcą dbać o swoje zdrowie. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Medyczny 'thesaurus' do Artura IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 18:07 handziaa napisała: > > ...ale staram sie caly czas zwrocic uwage na inny aspekt - w Polsce czesto > medycyna konwencjonalna i "alternatywna" to dwie zwalczajace sie dzidziny, > gdzie boj toczy sie po prostu o chudy portfel pacjenta! > Jeśli chodzi o chudy portfel pacjenta to boj toczy się między aptekami bo medycyna naturalna nic nie kosztuje ( owoce, warzywa, zioła itd...) > Polska nie jest zamoznym krajem, czesto taka babcia wyda ostatnie pieniadze z > renty na "bioenergoterapeute", a nie wykupi podstawowych lekow na > nadcisnienie...i takie przypadki widzialam! Taka babcia często wydaje ostatnie pieniądze na lekarstwa które bardziej jej szkodzą niż pomagają no ale cóż!!!!!!! > A "uzdrowiciel" dodatkowo przekonuje ja, ze ona tych tabletek TAK NAPRAWDE nie > potrzebuje!!! > ...czy mozna na cos takiego przymykac oczy??? A właśnie czy można przymykać oczy na błedne diagnozy na to że u nas w Polsce każdy lekarz jak ma dać skierowanie na jakiekolwiek badanie to mu się raczka trzęsie. Nikt do tych metod na siłe nie przekonuje na siłe i proszę nie mówić takich bzdur. Zgadza się są oszuści ale ich łatwo rozpoznać dlatego istnieją takie strony aby ustrzeć jeśli wie się o takim. Ale ja mówię o uczonym człowieku przytaczam jego książki dlatego że wiem że są bardzo dobre. Stosuje Jego recepty sam i żyje oprócz tego że kupiłem książkę nie ponoszę żadnych kosztów. Zupełnie inaczej było z lekarzami. Dostawałem stale recepty a potem okazało się że ten lek był zle dobrany albo że leczono mnie nie na to co trzeba. Przykro mi bardzo ale niestety tp prawda. > A to, czego przyklad mamy na forum? Nie pomagaja sugestie, zeby w leczeniu > zaparc najpierw sprobowac ruchu, diety..itd. Nie! 30 litrow wody w jelita > i ...jazda!!! Lekarze to wariaci, nie umieja pomoc!!! Nikt nie napisał nic o 30 litrach wody proszę się nauczyć czytać. No ale mądry polak po szkodzie...... > O to mi chodzi....jak mam miec szacunek do "alternatywnych", jak > tacy "Doktorzy" wypisuja bzdury do Feline, ktora poswiecila swoj cenny czas, Oh Felino!!!! CIekawe gdzie ty będziesz się leczyć jak ci znajomi nie pomogą???????? > wyjasnic "tajniki" lewatywy-gigant? Zgroza! Polak zawsze potrafi wszystko przekręcić no niestety na szczęście żyją jeszcze ludzie którzy umieją czytać zezrozumieniem tekstu!!!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 17:49 Gość portalu: Artur napisał(a): > > Tu gdzie mieszkam zarowno lekarze jak i roznego rodzaju specjalisci od medycyny > > naturalnej staraja sie ze soba wspolpracowac. Jak sie to odbywa? > Mamy seminaria raz w miesiacu gdzie spotykaja sie specjalisci od np > akupunktury, administracja szpitala, pielegniarki i lekarze. > Czasem wychodza z tego ciekawe rzeczy, wierzcie mi. Jest w szpitalu grupa > ludzi, ktora stara sie wytworzyc klimat kooperacji pomiedzy lekarzami i > uzdrowicielami i jednym z celow jest wzajemne odsylanie pacjentow spelniajacych > > okreslone kryteria. > Szpital popiera badania naukowe nad medycyna alternatywna. Takie badania robia > np studenci medycyny za naprawde male pieniadze (za badania w obrebie medycyna > naturalnej nie ma w koncu kto placic, jak sie nad tym zastanowic). > Ja sam robie jestem zaangazowany m.in w prace gdzie analizuje uzywanie medycyny > > alternatywnej u chorych na raka. > Ten antagonizm miedzy medycyna konwencjonalna i naturalna jest tutaj doprawdy > minimalny. Zyjcie i wy w pokoju! > Nalezy tylko pogratulować i życzyć sukcesów może kiedyś będzie tak wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 16:41 handziaa napisała: > > Ano czesto ich "sila" opiera sie tylko i wylacznie na negacji medycyny > konwencjonalnej i jej ograniczonej mocy. Przeciez slyszalo sie i o takich > przypadkach, ze ktos przerywal chemioterapie, albo nie decydowal sie na zabieg > tylko dlatego, ze jakis "szaman" obiacal mu ze biopradami "wyciagnie" z niego > raka. > Nikt nie twierdzi że wyciągnie z kogoś raka, radzę poczytać trochę książek prof. Tombaka. A jeśli ktoś chodzi to takiego co tak obiecuje to odradzam!!!!! > Trzeba rozroznic medycyne naturalna jako uzupelnienie terapii(ziola, > akupunktura itd) od takich glupot jak to nieszczesne "czyszczenie jelit" > (wybaczcie Panstwo, ale nie moge znalezc dystansu do takich domoroslych > myslicieli jak "Doktor") Od dawien dawna wiadomo iż prawda zawsze jest przyjmowana szyderczo.A co do służby zdrowia to zaznaczyłem że to jest moje osobiste zdanie które mam prawo mówić na głos. > Wiadomo, ze pic mozna nawet mocz konia...jak sie swiecie wierzy w jego > dobroczynne dzialanie. Efekt "placebo" po prostu - i dobrze, jesli pomoze nie > szkodzac jednoczesnie. Więc czemu tak się denerwujemy skoro cały arsenał leków jaki dostajemy w szpitalu nam nie szkodzi ( to nie moja opinia) to ziółka, relaks i inne temu podobne rzeczy napewno nas nie zabiją. Mogą jedynie zabrać służbie zdrowia wiele kasy bo najwięcej pieniędzy zostawiają ludzie w aptece a nie u "szamana" > Ale juz nawolywanie do ignorowania konwencjonalnej medycyny i nasmiewanie sie z > > niej(jak to czyni wspomniany wyzej geniusz "Doktor") w imie "naturalnej" - to > juz wola o pomste do nieba!!!! Zgadzam się z tymi lekarzami czas wkońcu zrobić porządek za dużo tych pomyłek pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
handziaa motto tego forum 25.04.03, 00:42 Gość portalu: Artur napisał(a): > Wreszcie, bez ludzi pijacych swoj mocz swiat bylby o wiele mniej roznorodny i > kolorowy. To zdanie jest wysmienite!!!!! ...to jest dobre podsumowanie!!!!... Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witek Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.tvn.pl 27.08.03, 18:08 Witam i od razu przeprasam, ze zawracam głowę. Jestem dziennikarzem, pracuję dla programu "Rozmowy w Toku" i krótko mówiąc niepokoję by porozmawiać o programie. O ile nie sprawię większego kłopotu to proszę o numer telefonu pod którym mógłbym zastać Cię i zająć kilka minut. Przepraszam jeśli sprawiłem kłopot i dziekuję za odpowiedź i możliwość skontaktowania się. Pozdrawiam Witek Marciński w.marcinski@tvn.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.08.03, 19:01 Witku, felinecaline byla swego czasu zalogowanym uzytkownikiem forum, byc moze jej adres dziala- sprobuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki synteza IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.04.03, 05:59 Feline, trzeba myslec nowatorsko, na nowe ludzie od razu poleca. Co bys powiedziala na lewatywe z 15 litrow moczu? :-D PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: synteza IP: *.dial.proxad.net 25.04.03, 08:57 Czesc wszystkim! Ucieszyliscie mnie na "dzien dobry", zwlaszcza Doki swoim postem w temacie czyszczenia i propozycja "urolewatywy". Jednak jesli o mnie chodzi - dziekuje, postoje, wole to od pozycji kolanowo-lokciowej. Zamiast esencjonalnej uryny napije sie raczej (za wasze i nasze zdrowie) kielicha bialego, wytrawnego winka, ktorego tu u mnie dostatek. A teraz lece na "blok", bo znowu mnie jakies "dochtory" zwymyslaja, ze bezczelnie plotkuje na forumie za pieniadze "ciotki Marianny". Milego dnia i skutecznych terapii. Acha, wczoraj zapomnialam o "manetyzowanej przez Pana Zbyszka wodzie (to ponoc dziala z ekranu tv????). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f-jeszcze raz Re: synteza IP: *.dial.proxad.net 25.04.03, 08:59 To moj prezent dla ziewczyn z tego forum'a: na pieeeeeekna cere, wyprobowane przez moja dawna kolezanke jeszcze z polskiego etapu mojego cv: maseczka ze spermy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Medycyna integracyjna - do Doki IP: *.usask.ca 25.04.03, 17:29 Gość portalu: Doki napisał(a): > Ktos wspomnial o zabiegach wykonywanych od setek i > tysiecy lat, ktore to zabiegi ratowaly zycie. Poprawka: > one wcale nie ratowaly. po prostu ludzie czasem sami > zdrowieja, a czasem to nawet zdrowieja pomimo > desperackich wysilkow lekarzy (czy tez znachorow, > szarlatanow itp) > Czekam na pierwszego pacjenta z uchylkowatoscia > okreznicy, a ci miewaja pobolewania, zaparcia i w ogole > czuja, ze z ich jelitem grubym cos nie tak. Niech sobie > wetknie szlaucha w zadek, wleje dwa litry wody z sokiem > cytrynowym i niech mu jeden tylko uchylek peknie. Przy > odrobinie pecha skonczy z czasowym sztucznym odbytem, co > bedzie mialo te zalete, ze nie musi juz opierac sie na > lokciach i kolanach i wypinac tylek, ale nastepna > lewatywe zrobi sobie komfortowo do otworu na brzuchu. W dziesiejszych czasach az 70% ludzi uzywa roznych form medycyny alternatywnej. Z tego wiekszosc tych ludzi to ludzie wyksztalceni i dobrze sytuowani - tak mowia badania przekrojowe. Czyli ci co uzywaja medycyny alternatywnej sa najbardziej wplywowa czescia spoleczenstwa i tego nie mozna juz ignorowac. W tej sytuacji, w kazdym razie w Kanadzie i Stanach coraz mniej lekarzy buntuje sie i denerwuje bo tego stanu rzeczy i tak nie zmieni. Stad wzial sie pomysl medycyny integracyjnej ( a moze zintegrowanej?), ktora obecnie system ochrony zdrowia stara sie tu zbudowac. Faza buntu przeciwko medycynie niekonwecjonalnej byla charakterystyczna dla lat 70 i 80tych kiedy dochodzilo do roznych procesow sadowych uzdrowicieli a lekarze, ktorzy osmielali sie zalecic metody alternatywne tracili dyplomy. Efektem nagonki bylo ukrywanie przed lekarzami faktu uzywania metod altenatywnych bo procent populacji uzywajacej metody niekonwenjonalne utrzymywal sie ciagle na podobnym poziomie. Pozwol Doki ze przedstawie ci swoja perspektywe niejako idealnej na obecne warunki interakcji pomiedzy lekarzem i pacjentem. Przychodzi do ciebie pacjent i mowi ci, ze slyszal o metodzie "czyszczenia jelit" i wlasnie zamierza ja zastosowac. Ty w odpowiedzi mowisz, ze jest to metoda niekonwencjonalna i prosisz chorego by zaczekal, az sprawdzisz na ile ta metoda jest dobra, jakie sa jej ryzyka i przeciwskazania (w koncu nie tego uczyles sie na studiach). Nastepnym razem kiedy pacjent przychodzi do ciebie juz sprawdziles ostatnie prace naukowe na temat lewatyw, pobiegales po Internecie itp. Informujesz wiec pacjenta, ze metoda jest ciagle niesprawdzona ale szala dowodow przemawia raczej za, przeciw lub jest w rownowadze (niepotrzebne skreslic). Jak chcesz mozesz dorzucic od siebie, ze kiedys byla to popularna metoda, ale pozniej zostala zapomniana, i ze gdyby naprawde byla tak dobra to pewnie ciagle bylaby w powszechnym uzyciu. Ale to wszystko robisz w przyjaznym kontekscie nie atakujac nikogo i nie denerwujac siebie ani innych. Ponadto informujesz pacjenta, ze troche sie niepokoisz tym, ze moze dojsc do pekniecia jelita grubego dlatego, ze np pacjent juz mial kiedys zapalenie uchylkow albo jego nieciekawa dieta i wiek sugeruja, ze takie uchylki ma. W zwiazku z tym sugerujesz ostroznosc, albo nawet wykonanie wlewu z baru zeby te uchylki wykluczyc. W tym samym czasie kontaktujesz sie z "doktorem" (pacjent wczesniej dal ci adres i telefon) i dokladnie zapoznajesz sie z technika zabiegu. W czasie rozmowy starasz sie zorientowac czy "doktor" nie naraza pacjenta na niebezpieczenstwo np podajac wode do jelita pod cisnieniem wody wodociagowej (a zdarza sie). W nienapastliwy sposob ostrzegasz go przed mozliwoscia pekniecia jelita u pewnej grupy chorych z uchylkowatoscia. "Doktor" sie z toba zgadza i obiecuje, ze kazdy klient, ktory do niego przyjdzie bedzie dokladnie wypytany o uchylkowatosc a moze nawet bedzie musial przyniesc zaswiadczenie lekarza ze uchylkow nie ma. Czyli niektorzy chorzy beda zdyskwalifikowani. Jezeli pacjent okaze sie wolny po od uchylkow, dajesz mu swoja zgode na zabieg. Jezeli ma uchylki, a ciagle chce miec to "czyszczenie jelit", sugerujesz duza ostroznosc i ograniczenie ilosci wody uzytej w zabiegu. Jezeli "doktor" rzeczywiscie spelnil swoja obietnice i nie robi zabiegow u chorych z uchylkami to twoj szacunek dla niego rosnie. Wiec w przyszlosci, kiedy przychodzi do ciebie pani Marysia i mowi, ze chcialaby sobie zrobic "czyszczenie jelit", po sprawdzeniu, ze nie ma uchylkow i po przedyskutowaniu za i przeciw sugerujesz jej aby zabieg zrobila wlasnie u "doktora" bo juz go znasz i wiesz, ze nie stosuje wody po cisnieniem i ma troche wiedzy na temat mozliwosci pekniecia jelita. W podsumowaniu: Lekarz nie ocenia metod alternatywnych jako zle tylko dlatego, ze ich nie zna. Jezeli dzialanie metod alternatywnych jest niewiadome, pacjent jest informowany, ze metoda, ktora wybral ma niewiadome korzysci (i niewiadome objawy uboczne i ryzyka- w zaleznosci od sytuacji). O tym czy i jak leczyc ostatecznie decyduje pacjent. PS Na lewatywach sie nie znam, wiec niektore merytoryczne szczegoly maga byc nieprawidlowe. Chodzilo mi tylko o pokazaniu modelu medycyny integracyjnej w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Medycyna integracyjna - od Doki IP: *.98-201-80.adsl.skynet.be 25.04.03, 17:40 Gość portalu: Artur napisał(a): > W tej sytuacji, w kazdym razie w Kanadzie i Stanach coraz mniej lekarzy > buntuje sie i denerwuje bo tego stanu rzeczy i tak nie zmieni. Alez Arturze! Ja tez sie nie buntuje. Traktuje to raczej jako dopust bozy. No i trzeba dwa razy pytac pacjentow, czy NA PEWNO nie biora jakichs cudownych ziolek, bo to moze byc istotne, ze wzgledu na interakcje z innymi lekami. Dosc wspomniec te najczestsze: dziurawiec, czosnek, milorzab. Twoja wizja, to, niestety, iluzja. Dla wiekszosci metod niekonwencjonalnych nie ma porzadnie wykonanych (czytaj: wiarygodnych) badan skutecznosci czy bezpieczenstwa. Dlatego szansa jest, ze bede musial oprzec sie na doswiadczeniu, wiedzy z zakresu nauk podstawowych i zdrowym rozsadku. Nie zalezy mi na medycynie integracyjnej, tak dlugo, jak dlugo przedstawicielom nurtu alternatywnego nie bedzie zalezalo na poddaniu sie rygorom naukowego eksperymentu. Pamietasz moje walki z dieta optymalna? Traktuje to jak jeszcze jedna wspolistniejaca patologie, albo dziwactwo pacjenta, mniej lub bardziej szkodliwe. Pacjent robi, co chce, ja do tego reki nie przykladam, chociaz, rzecz jasna, mam obowiazek ostrzec, gdy ryzyko jest ewidentne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Medycyna integracyjna - od Doki IP: *.usask.ca 25.04.03, 18:07 Gość portalu: Doki napisał(a): > > Nie zalezy mi na medycynie integracyjnej, tak dlugo, jak > dlugo przedstawicielom nurtu alternatywnego nie bedzie > zalezalo na poddaniu sie rygorom naukowego eksperymentu. Swietnie, ze to napisales bo wlasnie to sie tu teraz dzieje. Medycyna alternatywna poddaje sie w coraz wiekszym stopniu naukowej weryfikacji. Jest to niejako prikaz z gory od rzadow Kanady i USA. Na razie jest to dobrowolne ale juz wiadomo, ze za jakis czas bedzie przymusowe. Trzeba zebys widzial ogromna ilosc badan klinicznych nad metodami naturalnymi. Za jakis czas kazdy praktykujacy metode niekonwenjonalna bedzie musial pokazac chociaz czesciowe dowody, ze jego metoda dziala. Ale w miedzyczasie, Doki, sprobuj czasami wejsc w format modelu, ktory przedstawilem. Mi tez zajelo troche czasu nim go polubilem, a polubic mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Medycyna integracyjna - od Doki IP: *.usask.ca 25.04.03, 18:32 Gość portalu: Doki napisał(a): > Alez Arturze! Ja tez sie nie buntuje. Traktuje to raczej > jako dopust bozy. No i trzeba dwa razy pytac pacjentow, > czy NA PEWNO nie biora jakichs cudownych ziolek, Jezeli to powyzej to nie jest bunt, to co to jest? > > Twoja wizja, to, niestety, iluzja. To sie juz dzieje, przysiegam. Odpowiedz Link Zgłoś
luisssa Re: Medyczny 'thesaurus' 25.04.03, 12:21 Niekonwencjonalne sposoby leczenia ciesza sie duza popularnoscia, poniewaz medycyna akademicka czasem zawodzi, czasem jest nieskuteczna albo wrecz bezradna. Poza tym jest droga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.98-201-80.adsl.skynet.be 25.04.03, 12:24 luisssa napisała: > Niekonwencjonalne sposoby leczenia ciesza sie duza popularnoscia, poniewaz > medycyna akademicka czasem zawodzi, czasem jest nieskuteczna albo wrecz > bezradna. Poza tym jest droga. Zupelnie jakby te niekonwencjonalne metody byly darmowe i w 100% skuteczne. Ja mysle, ze one sa skuteczne, bo "medycyna akademicka" nie kryje sie z tym, ze nie jest wszechmocna. "Alternatywnym" jeszcze daleko do tego samokrytycyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: Medyczny 'thesaurus' 25.04.03, 14:14 luisssa napisała: > Niekonwencjonalne sposoby leczenia ciesza sie duza popularnoscia, poniewaz > medycyna akademicka czasem zawodzi, czasem jest nieskuteczna albo wrecz > bezradna. Poza tym jest droga. Pierwszy raz milosc do medycyny alternatywnej przeszla mi, kiedy moja matka utknela w sekcie terapuetycznej. Drugi raz mi przeszla po lekturze tego co ponizej, www.amsoft.com.pl/bs/ w menu: medycyna magiczna. Oraz - kiedy sie zaczelam zastanawiac nad mnogoscia roznyc praktyk alternatywnych, z ktorych kazda jest rewelacyjna i skuteczna. Mialam dylemat, co wybrac. Aczkolwiek: nie nalezy wylewac dziecka z kapiela. Byc moze sa jakeis sposoby medycyny naturalnej, ktore zostaly zapomniane, a teraz odkrywa sie je na nowo. Wspolpraca, o ktorej pisal Artur, bylaby pozadana. Poza tym odnosze wrazenie (a chodzialm do bioenergo, oczywiscie) ze ci od medycyny alternatywnej troche cieplej patrza na pacjenta, daja mu sie wygadac. To w sumie tez jest wazne. Pozdrowienia dla wszystkich lekarzy na naszym forumie. Dobrze, ze mozemy sie tu wygadac, a wy nas wysluchacie i nam odpowiecie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 18:26 rezurekcja napisała: > luisssa napisała: > > > Pierwszy raz milosc do medycyny alternatywnej przeszla mi, kiedy moja matka utk > nela w sekcie > terapuetycznej. > Drugi raz mi przeszla po lekturze tego co ponizej, > www.amsoft.com.pl/bs/ > w menu: medycyna magiczna. Nikt tu nie mówił o magi a napewno nie ja. > Oraz - kiedy sie zaczelam zastanawiac nad mnogoscia roznyc praktyk alternatywny > ch, z ktorych kazda jest > rewelacyjna i skuteczna. Mialam dylemat, co wybrac. Wybieraj to co najlepsze bo są też bzdury ale ja o nich nie mówiłem i ich nie polecałem. > Aczkolwiek: nie nalezy wylewac dziecka z kapiela. Byc moze sa jakeis sposoby me > dycyny naturalnej, ktore zostaly > zapomniane, a teraz odkrywa sie je na nowo. Wspolpraca, o ktorej pisal Artur, b > ylaby pozadana. > > Poza tym odnosze wrazenie (a chodzialm do bioenergo, oczywiscie) ze ci od medyc > yny alternatywnej troche cieplej > patrza na pacjenta, daja mu sie wygadac. To w sumie tez jest wazne. A od dawna wiadomo że chory człowiek to nie tylko jeden organ > Pozdrowienia dla wszystkich lekarzy na naszym forumie. > Dobrze, ze mozemy sie tu wygadac, a wy nas wysluchacie i nam odpowiecie . Niestety jak was słucham to aż ciarki przechodzą. Nie dorastacie nawet do pięt ( ci oczywiście na forrum- mądrale) do takiego Tombaka a tak go oczerniacie. No ale jak polak nie wie o co chodzi to chodzi o pieniądze bo książka nie da zarobić lekarzowi. Kiedy tu będzie normalnie ?????? p.s A to forum świadczy o tym jak lekarze współpracują z pacjentem i jak go słuchają i mu podpowiadają - wyśmiewając go - SERDECZNE DZIEKI PANI DOKTOR - POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
luisssa Re: Medyczny 'thesaurus' 25.04.03, 20:18 Z calej tej dyskusji wnioskuje, ze lekarze maja alergie na wszelkie metody leczenia, o ktorych nie powiedziano im na studiach. To takie moje spostrzezenie. Z drugiej strony (co mnie naprawde bardzo dziwi) posiadace ogromna wiedze (opasle tomiska Felliny) z anatomii, diagnostyki, fizjoligii, chorobsk wszelkich, a na dzwiek slowa "lewatywa" nie potraficie zajac medycznego stanowiska. Wszystko co dotychczas uslyszalam to szarlatanstwo i zabobony. I bardzo prosze darujcie sobie uchylki i rozrywanie jelita, bo nie o takie extremalne przypadki mi chodzi! Prosze o przekonywujacy medyczny argument, co zlego moze spowodowac np. litr przegotowanej wody, z sokiem z 1 zabka czosnku, wprowadzony pod cisnieniem rownym przyciaganiu ziemskiemu? Moje argumenty "za" sa takie, ze bakteriobojczo dzialajacy czosnek (o wlasciwosciach antybiotycznych udowodnionych naukowo) ominie watrobe i zoladek i szybciej dostanie sie do krwi (mam tu porownanie jesli chodzi o stosowanie tabletek i czopkow Pyralginum). luisssa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.usask.ca 25.04.03, 20:31 luisssa napisała: > Z calej tej dyskusji wnioskuje, ze lekarze maja alergie na wszelkie metody > leczenia, o ktorych nie powiedziano im na studiach. To takie moje spostrzezenie > . I dobre sprostrzezenie. Dlatego u nas w Kanadzie i w USA tez na wiekszosci uniwersytetow dla studentow medycyny jest specjalny przedmiot 'Medycyna Alternatywna'. Zwykle jest to przegladowka ilus tam czesto spotykanych metod i spotkania ze znachorami, chiropraktorami etc. Bylem kiedys na seminarium w ktorym gosc z Health Canada (tutujsze ministerstwo zdrowia) opowiadal o sukcesach i porazkach w dziedzinie upowszechniania medycyny alternatywnej wsrod przyszlych lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.98-201-80.adsl.skynet.be 25.04.03, 20:39 luisssa napisała: Prosze o przekonywujacy medyczny argument, co > zlego moze spowodowac np. litr przegotowanej wody, z sokiem z 1 zabka czosnku, > wprowadzony pod cisnieniem rownym przyciaganiu ziemskiemu? Moje argumenty "za" > sa takie, ze bakteriobojczo dzialajacy czosnek (o wlasciwosciach > antybiotycznych udowodnionych naukowo) ominie watrobe i zoladek i szybciej > dostanie sie do krwi (mam tu porownanie jesli chodzi o stosowanie tabletek i > czopkow Pyralginum). Prawdopodobnie nic. Ani dobrego, ani zlego. Tylko ze tu nam sie proponuje lewatywe jako panaceum, i o to chodzi. Acha, uchylki to nie zadne ekstremalne przyklady, z dobrym prawdopodobienstwem moge zalozyc, ze i Ty je masz, a jak nie, to bedziesz miec. PO CO bakteriobojczy srodek wlewac do odbytnicy, skoro bytowanie tam bakterii jest normalne i jest oznaka zdrowia? Wlasciwosci antybiotyczne czosnku oczywiscie sa udowodnione, ale sa niczym w porownaniu z dozylnie podanym (tu wpisac nazwe ulubionego antybiotyku). I wreszcie: feline pisala o mozliwych zaburzeniach elektrolitowych. Wiara ludzi w rytualy jest tak stara jak gatunek. No wiec ja w rytualy nie wierze. W ogole na wiare przyjmuje cokolwiek, jak juz naprawde nie ma innego wyjscia. "In God we trust, all others must show data." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dpktpr Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 08:58 Gość portalu: Doki napisał(a): > luisssa napisała: > > Prosze o przekonywujacy medyczny argument, co > > zlego moze spowodowac np. litr przegotowanej wody, z > sokiem z 1 zabka czosnku, A ja proszę o przekonywujący medyczny argumetn, co złego może powodować np. jakakolwiek tabletka ???? > > sa takie, ze bakteriobojczo dzialajacy czosnek (o > wlasciwosciach > > antybiotycznych udowodnionych naukowo) ominie watrobe i > zoladek i szybciej > > dostanie sie do krwi (mam tu porownanie jesli chodzi o > stosowanie tabletek i > > czopkow Pyralginum). > > Prawdopodobnie nic. Ani dobrego, ani zlego. na czym polega fenomenalna zdolnośc czosnku do walki z bakteriami - cytuję " czosnek stale modyfikuje swoje właćciwości bakteryjne dostosowując sie do nowych rodzajów bakterii, a kieruje tym procesem natura" Tylko ze tu > nam sie proponuje lewatywe jako panaceum, i o to chodzi. Ja nie jestem lekarzem ani szamanem chcę się tylko podzielić moją doświadczeniami na temat medycyny naturalnej. To wszystko. A panaceum na wszystko to chyba wy macie na to monopol. > PO CO bakteriobojczy srodek wlewac do odbytnicy, skoro > bytowanie tam bakterii jest normalne i jest oznaka zdrowia? > Wlasciwosci antybiotyczne czosnku oczywiscie sa > udowodnione, ale sa niczym w porownaniu z dozylnie > podanym (tu wpisac nazwe ulubionego antybiotyku). > I wreszcie: feline pisala o mozliwych zaburzeniach > elektrolitowych. Co daje lewatywa: " Odświeżyliście państwo swoje korzenie. Sprzątneliście złogi kamieni kałowych, zgniliznę, pleśń, produkty fermentacji. Teraz te oczyszczone " kprzenie" zaczęły pobierać ze strawionego pokarmu czyste substancje do tworzenia nowych komórek." Niesamowite zaburzenia co Felino :) Szkoda że nie napisałaś luissso o twoim antybiotyku. Napewno ma takie same działanie jak czosnek i zero działań niepozadanych :) > Wiara ludzi w rytualy jest tak stara jak gatunek. No wiec > ja w rytualy nie wierze. Nikt cię nie prosi żebyś uwierzyła TY masz pomagać przedewszystkim pacjentom a nie sobie. Warto się nad tym zastanowić. W ogole na wiare przyjmuje > cokolwiek, jak juz naprawde nie ma innego wyjscia. A może tak zacząć współpracować z jaki ich nazywacie " szamanami" :) Wtedy to jest już za póżno po tym jak powiesz człowiekowi że dla niego można już szykować trumne to po co mu Twoja "wiara" A pwenie żeby mieć czyste sumienie :) "In > God we trust, all others must show data." Może Składasz rączki do Boga trochę za póżno :) A niestety czas leci. Może gdybyś słuchała pacjenta to z pomocą Bożą udało by ci się.Ale jak twoje zdanie jest zawsze najważniejsze to potem sumienie gryzie. I jak trwoga do do Boga. pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 09:00 przepraszam za pomyłkę w autorze w/w tekstu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felinecaline Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.dial.proxad.net 26.04.03, 22:47 Drodzy panstwo! Ryzykujac wystapienie u Was objawow "overdozy" musze oddac uprzejmosc panu uzurpadoktorowi, ktory poswiecil mi wczoraj wiele czasu(choc niestety, niewspolmiernie mniej uwagi).Pisze on m.in zapewne za swoim duchowym przewodnikiem (po kretych szlakach jelit - Dr-em HABILITOWANYM, oczywiscie M. Tombakiem) o "oczyszczaniu korzeni", ktorego to skutkiem ma jakoby byc lepsze wchlanianie. Otoz musze pana zmartwic: lewatywa, chocby wykonana przy pomocy szanownej malzonki moze sobie pan co najwyzej wyczyscic jelito grube, a w tymze wchlanianie jest juz znikome, i to jedynie w okolo 2/3 proksymalnych i ogranicza sie glownie do zwrotnego wchlaniania wody i niektorych substancji w niej rozpuszczalnych - witamin, niektorych soli minaralnych ...alkoholu i niektorycch lekow (tu uklon do Pani luissy i jej doswiadczeniu z pyralgina) Nie wchlaniaja sie w zasazie tluszcze (a wiec nawet i oliwa z oliwek pierwszego tloczenia, nie ma sensu jej marnotrawienie, ani bialka.Stad, drogi panie uzurpadoktorze mial pan moze okazje zauwazyc, ze pana malzonki nie zywiono wlewami doodbytniczymi, ale dozylnie, przez "dojscie centralne" do jednej z wielkich zyl.Zywienie doodbytnicze byloby bowiem nieefektywne i skazaloby ja na glodowke. Powracajac zas do substancji podawanych ewentualnie doodbytniczo to wchlaniaja sie one stosunkowo szybko przez sploty zylne odbytnicy (stad szybka reakcja pani Luissy po zaplikowaniu sobie czopka pyralginy. Omijaja one system zyly wrotnej i watrobe.No coz - nie sadze, ze kiedykolwiek ktokolwiek z nas pana przekona. Pan pamieta na wyrywki kazde slowo dra Tombaka, mnie zas nasuwaja sie slowa jednego z moich profesorow: "czy kiedykolwiek widzieliscie panstwo wyraz extazy malujacej sie na obliczu niemowlaka, ktore wlasnie znioslo kupke? Akt defekacji mianowicie dostarcza przyjemnosci porownywalnej z ta, wynoszona z aktu seksualnego"...Hmmm jak sie jeszcze odpoiednio energicznie "wstrzasnie dolna czescia brzucha"... Lacze dyzurowe pozdrowienia F Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 09:03 Mógłbym tu wymieniać pełno książek wielu bardzo dobrych autorów ale wybrałem jedną z wielu dlatego że zdaje sobie sprawe z tego że nikogo dzisiaj nie stać na to żeby wydawać pieniądze na wiele książek. W tej jednej jest tyle wiedzy i dobrych rad ( oczywiście jeśli ktoś będzie się do nich stosował ) poprawi mu się stan zdrowia napewno. DECYZJE KAŻDY PODEJMIE SAM pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea7 Re: Medyczny 'thesaurus' 27.04.03, 21:27 Widze, ze jeszcze cigniecie za uszy moj temat, rozpatrywany jakze zywiolowo na innym poscie:-) Ale narobilam zamieszania skromnym pytaniem. Ale do rzeczy. Co dziwi, to to, ze zamiast spokojnie podejsc do tematow kontrowersyjnych wyczuwa sie jakas, byc moze niezamierzona, arogancje w stsunku pytajacy pacjent- odpowiadajacy lekarz. To naprawde zniecheca. Nikt nie chce byc osmieszany, a skoro ludzie zwracaja sie w strone med. alternatywnej to maja jakies powody.... a jakie? No juz musialby sie kazdy z osobna wypowiedziec. Nie zawsze wszystko jest jasne, zrozumiale i takie proste jak w madrych ksiazkach i nie mniej madrych glowach. Zdarza sie, ze mamy do czynienia z czyms , co jest niewytlumaczalne , nawet przez najmadrzejsze glowy. Troche wiecej pokory, mniej zarozumialstwa, a latwiej bedzie zyc pacjentom i lekarzom. Bo do nich, do lakarzy w pierwszej kolejnosci zwracamy sie, gdy cos nam dolega. Nikt nie leci do szarlatana, babki, czarownicy...A jesli to juz robi , to z jakiegos powodu. Prawda? Dziekuje za wywazone, pelne kultury posty Artura. Nie zawsze agresja, napady, krzyki wywieraja wrazenie na pacjencie. Czasami wrecz odwrotnie. Pozdrawiam wszystkich zdrowych pacjentow i ;-)))) bezrobotnych lekarzy;-))) Ps mam jeszcze jedno kontrowersyjne pytanie, ale boje sie zapytac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.dial.proxad.net 27.04.03, 21:51 "banie sie" napewno nie rozproszy Twoich watpliwosci. Forum jest do wymiany opinii, im bardziej beda one kontrowersyjne, tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea7 Re: Medyczny 'thesaurus' 27.04.03, 22:22 Szanowna, Felicjo- Kalino :-))) watpliwosci to ja nie mam,bo wiem , ze to pomaga, ale chcialaby znac proces dzialania. Jednakowoz obawiam sie ze znowu metoda zostanie wysmiana, zdeptana, a ja pouczona o wyzszosci farmakologii nad "ziolkami". Wtraci sie doktor z pozytywnymi wibracjami, WY nazwiecie go szarlatanem, i po co ? Lepiej nie robic zamieszania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felinecaline Re: Medyczny 'thesaurus' IP: *.dial.proxad.net 27.04.03, 22:33 Kameo- kamelio! Dziekuje za "bukiecik" kaliny. Jak sie "boisz" na forum pisz na priva. Do wyboru - Doki, Artur, Doktor lub nizej podpisana zawsze gotowi. Dyskrecja i wbrew pozorom powaga zapewniona ;-))). Odpowiedz Link Zgłoś
kamea7 Re: Medyczny 'thesaurus' 27.04.03, 22:41 Kalino-Felino:-) jest niewiele rzeczy , ktorych sie boje, nie jest to az tak straszne zebym trzesla spodnica przed compem. Na priv raczej nieeee, nich sie wszyscy wypowiadaja- na tak i na nie. No , to lece pisc problem;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki =>kamea7 IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.04.03, 09:42 kamea7 napisała: arogancje w > stosunku pytajacy pacjent- odpowiadajacy lekarz. To naprawde zniecheca. Punkt widzenia jak zwykle zalezy od punktu siedzenia. Czy wiesz, jak aroganckie wydaja mi sie twierdzenia, ze dana metoda pomaga na wszystko, nie ma skutkow ubocznych, za to jest skuteczna w 100%? Gdyby nie to, ze wiem, ze to nieprawda, poczulbym sie naprawde zle. Nie chodzi juz o lata mojej wlasnej nauki- stulecia pracy badaczy zmarnowane, wszystko na smietnik, bo nastal habilitowany Tombak (przykladowo)! Czy to nie wydaje ci sie "aroganckie"? a skoro ludzie zwracaja sie w strone med. > alternatywnej to maja jakies powody.... a jakie? No juz musialby sie kazdy z > osobna wypowiedziec. Nie zawsze wszystko jest jasne, zrozumiale i takie > proste jak w madrych ksiazkach i nie mniej madrych glowach. No wlasnie. A alternatywni maja na wszystko proste sposoby. Proste az do prostactwa. > Zdarza sie, ze > mamy do czynienia z czyms , co jest niewytlumaczalne , nawet przez > najmadrzejsze glowy. MY (bede tu samozwanczym rzecznikiem akademickiej medycyny) to wiemy, i staramy sie wyjasnienie znalezc. To proces dlugotrwaly i zmudny, nie wszystkie odpowiedzi poznamy, zanim umrzemy. Troche wiecej pokory, mniej zarozumialstwa, a latwiej > bedzie zyc pacjentom i lekarzom. I pacjentom trzeba pokory. Kiedys, jeszcze nie tak dawno, chorobe przyjmowano z rezygnacja, dzis musi znalezc sie jakies rozwiazanie. Pewien madry Zyd powiedzial nie tak znowu dawno temu, takie slowa: "If a problem apparently has no solution, then perhaps it is not a problem, but a fact of life and we should not try to solve it, but to learn to live with it." > Nikt nie leci do szarlatana, > babki, czarownicy...A jesli to juz robi , to z jakiegos powodu. Prawda? Najczesciej ze strachu. Przed medycyna. I przed prawda. Wszystko, czego oczekuje od nurtow alternatywnych to szczera chec zbadania ile sa warte te metody. To, czego uzywa medycyna akademicka, przechodzi staranna kontrole jakosci. Oficjalna medycyna wie, co robi, a jesli nie wie, to nie kryje sie z tym. Nie musi odwolywac sie do czosnku, ktory w "naturalny i cudowny" sposob dostosowuje sie do sytuacji. Zycie jest forma istnienia bialka. Trwa badanie. Jeszcze dluga droga przed nami. Z przyjemnoscia wlacze do swego arsenalu metode alternatywna o potwierdzonej skutecznosci. Ale sa wypracowane zasady potwierdzania skutecznosci. Nie wystarczy "robie tak od lat i czuje sie swietnie". To nie jest dowod. Kto nie stosuje sie do zasad naukowego wnioskowania, nie ma u mnie posluchu. Naprawde w dziedzinie dochodzenia do prawdy nie wynaleziono niczego lepszego niz nauka. I mam pelne prawo nie miec odpowiedzi na kazde pytanie. Nie musze nawet udawac, ze jest inaczej. > Ps mam jeszcze jedno kontrowersyjne pytanie, ale boje sie zapytac. Uwielbiam kontrowersyjne pytania. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
medka Re: =>kamea7 28.04.03, 11:15 Gość portalu: Doki napisał(a): >. Oficjalna medycyna wie, co robi, a jesli nie > wie, to nie kryje sie z tym. Nie musi odwolywac sie do > czosnku, (...) doki, spokojnie, wrzuc sobie do pubmedu "garlic" lub "allium" a zobaczysz, ze nad czosnkiem akurat sa prowadzone badania (m.in. antymiazdzycowe i antynowotworowe) pzdrw. m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: =>kamea7 IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.04.03, 11:28 medka napisała: > doki, spokojnie, wrzuc sobie do pubmedu "garlic" lub "allium" a zobaczysz, ze n > ad czosnkiem akurat sa prowadzone > badania (m.in. antymiazdzycowe i antynowotworowe) Chodzilo mi nie o czosnek (wiem o tych badaniach), ale o "cudowne i naturalne dostosowywanie sie", o ktorym pisze habilitowany Tombak. Odpowiedz Link Zgłoś
medka czosnek i cudowna lewatywa 28.04.03, 16:02 Gość portalu: Doki napisał(a): > > > Chodzilo mi nie o czosnek (wiem o tych badaniach), ale o > "cudowne i naturalne dostosowywanie sie", o ktorym pisze > habilitowany Tombak. ok doki, ale po co sie tym przejmowac? jak ma byc cudowny, to niech se bedzie i cudowny:) ludzie sa tacy jacy sa. pacjentowi ich potrzeby, rowniez te magiczne, trzeba traktowac powaznie. bo sie jeszcze obraza na Ciebie, wpadna w niefachowe rece i zrobia sobie krzywde... mozna powiedziec po prostu- owszem, jelita trzeba czyscic (zaparcia to w koncu jedna z przyczyn nowotworow jelita grubego), mozna to robic lewatywa (ale- nie za czesto i niewielka iloscia wody, bo... itd, czy w tej wodzie bedzie sok z cyntryny czy nie, nie ma wiekszego znaczenia, a niechze se bedzie :)))), ale jeszcze lepszy efekt maja suszone sliwki i sa smaczne :)). pzdrw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: czosnek i cudowna lewatywa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.04.03, 16:41 medka napisała: > ok doki, ale po co sie tym przejmowac? jak ma byc cudowny, to niech se bedzie i > cudowny:) Bo cudow (cud to jakies zdarzenie wywolane ingerencja sil nadprzyrodzonych) nie ma. Sa zdarzenia niecodzienne i zdarzaja sie rzeczy o niewielkim prawdopodobienstwie, ktore czasem uchodza za cuda, ale tak naprawde cudow nie ma. > ludzie sa tacy jacy sa. pacjentowi ich potrzeby, rowniez te magiczne, trzeba t > raktowac powaznie. Jak najpowazniej staram sie wykorzeniac magie wokol siebie. > mozna powiedziec po prostu- owszem, jelita trzeba czyscic Trzeba? Znowu podepre sie jezykiem angielskim, ale to dlatego, ze Amerykanie maja jednak pewien rodzaj poczucia zdrowego rozsadku: "if it ain't broken, don't fix it!" Jelito grube jest zaadaptowane (ewolucyjnie, nie cudownie) do tego, zeby produkowac i zawierac kal. > (zaparcia to w koncu jedna z przyczyn nowotworow > jelita grubego) W watku byla mowa o lewatywach w oderwaniu od zaparcia. Uzyto slowa profilaktycznie. > :)))), ale jeszcze lepszy efekt maja > suszone sliwki i sa smaczne :)). A jeszcze lepszy od sliwek efekt odniesie bardziej generalna zmiana nawykow zywieniowych. No dobrze, ale gdzie jest Twoja granica? Dzis zgodzisz sie na lewatywy, jutro inny prorok bedzie glosil, ze mocz to woda zycia, bez ktorej jestes skazana na powolna smierc w meczarniach, pojutrze inny stwierdzi, ze wolno jesc tylko niegotowane roslinki i zgodnie z tym zaglodzi na smierc wlasne dziecko, albo jeszcze inny powie, ze cytostatyki przeszkadzaja mu w zamagnetyzowaniu nowotworu, a wiadomo, ze na nowotwory magnetyzowanie najlepsze... Temu nalezy sie przeciwstawiac silom i godnosciom osobistom! Odpowiedz Link Zgłoś
medka Re: czosnek i cudowna lewatywa 29.04.03, 19:13 Gość portalu: Doki napisał(a): > No dobrze, ale gdzie jest Twoja granica? granica jest korzysc pacjenta. trudno, czasem trzeba- dla jego dobra - mowic jego jezykiem. jesli powiesz mu, ze ma "radykalnie zmienic nawyki zywieniowe a nie wygadywac glupoty" to raczej lewatywe sobie i tak zafunduje i co najwyzej ci sie nie przyzna. jesli chce sie ˛oczszczac"- to niech sie oczyszcza np nastepujaca mikstura- szklanka maslanki (jogurtu, kefiru), lyzka otreb, trzy szuszone sliwki. rewelacyjnie "oczyszczajaca" mikstura- przyznasz sam:)) i to nie tylko koncowy odcinek jelita, ale caly przewod pokarmowy, z gory na dol! osdswieza umysl, wzmacnia kosci... slowem, terapia holistyczna :). a zeby byla calkowicie skuteczna- to nalezy coodziennie przejsc sie piechota! do kosciola, oddalonego min o 0,5km (inaczej sie nie liczy) odmawiajac po drodze godzinki. no...czy masz jakies zastrzezenia do terapii? :)) Dzis zgodzisz > sie na lewatywy, jutro inny prorok bedzie glosil, ze mocz > to woda zycia, bez ktorej jestes skazana na powolna tu tez czesto wystarcza wytlumaczyc pacjentow -ich jezykiem- o co w tym wszystkim chodzi (a skad oni maja to na dobra sprawe wiedziec, pacjent nie musi znac sie na fizjologii itp). np. ze nerki- to filtr, taka oczyszczalnia sciekow organizmu a mocz- to wlasnie scieki... > Temu nalezy sie przeciwstawiac silom i godnosciom osobistom! ha! drogi doki ha! ..... pozdrawiam :)) ps. zreszta o tym samym zdaje sie pisal artur, trzeba przyjac pacjenta jaki jest i starac sie wyciagnac jak najwiecej korzysci dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś
luisssa "madry Zyd" 28.04.03, 14:33 Gość portalu: Doki napisał(a): > Pewien madry Zyd powiedzial nie tak > znowu dawno temu, takie slowa: "If a problem apparently > has no solution, then perhaps it is not a problem, but a > fact of life and we should not try to solve it, but to > learn to live with it." Czyli w wolnym tlumaczeniu, czlowiekowi choremu na raka owy Zyd powiedzialby: "Widzisz, stary, masz pecha! Ale te 6 tygodni zycia mozesz jeszcze calkiem milo spedzic..." :)))) Uhm, a swistak siedzi i zawije je w te sreberka... dziekuje, za takie podejscie medycyny. Doki, nie kopiowalbys takich glupich filozofii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: 'madry Zyd' IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.04.03, 15:05 luisssa napisała: > Czyli w wolnym tlumaczeniu, czlowiekowi choremu na raka owy Zyd > powiedzialby: "Widzisz, stary, masz pecha! Ale te 6 tygodni zycia mozesz > jeszcze calkiem milo spedzic..." :)))) Dokladnie. Trzeba tylko wiedziec komu tak powiedziec. > dziekuje, za takie podejscie medycyny. Prosze. Ale to jest wlasciwe podejscie do, szerzej biorac, zycia. > Doki, nie kopiowalbys takich glupich filozofii. Twoje prawo uwazac, ze to glupie. A moje prawo widziec madrosc w tym, zeby nie zmieniac tego, czego zmienic sie nie da. Oczywiscie, mozliwosci sa zmienne w czasie. PS: to byl, o ile pamietam, niezyjacy juz Itzhak Rabin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: 'madry Zyd' IP: *.dial.proxad.net 25.06.03, 15:35 Hooop! Podrzucam w gore "moj" skarbczyk, bo i pojawilo sie spowrotem pare "perelek" z gatunku vilcacory, koloidalnego srebra, glebokiej filozofii olivki na temat analogii miedzy wymuszonym odruchem defekacji a dobrowolna przyjemnoscia seksualna, no i przemknal skarb najwiekszy tego foruma - uve ze swoimi madrosciami. A co osobiscie najbardziej mnie cieszy pojawil sie tu rowniez moj "sobowtor" usilujac wypelnic luke po mojej wakacjujacej sie w kraju przodkow na bigosowej diecie osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: 'madry Zyd' IP: *.dial.proxad.net 25.06.03, 15:39 Bylabym zapomniala o jeszcze jednym swiecidelku: "akademii zdrowia" - chetnie wpadne, alisci gdzie jej szukac?????????, Odpowiedz Link Zgłoś
uve Re: nie smiej sie!!! 28.08.03, 07:54 Gość portalu: felinecaline napisał(a): > Przepraszam przenajszanowniejsza forumowa publicznosc, "wypsnelo mi sie" zanim > jeszcze wypelnilam okienko na wiadomosc, co niniejszym czynie. Otoz dzis > dowiedzialam sie z tegoz foruma mniej wiecej tego, czego lat temu juz kilkaset > dowiedzial sie Stanczyk po spacerze z obwiazana blazenska geba po krakowskim > rynku. Co Polak to lekarz in spe. Otoz okazuje sie, ze ja, glupia tracilam > bezpowrotnie lata swojej mlodosci na sleczenie nad opaslymi tomiszczami, albo > wdychajac aromatyczne opary formaliny pochylalam kornie zlaknione wiedzy czolo > nad machabeuszami w prosektorium zglebiajac wiedze anatomiczna a > tymczasem...okazuje sie, ze wystarczy ...przeczytac jedna 5Slownie: JEDNA) > ksiazke i hops! Juz posiadlo sie wiedze niezbedna do skutecznego i pozbawionego > > wszelkiego ryzyka leczenia blizniego swego (tudziez zony, a na pewno osla). > Dre wiec ninijeyszym w konfetti moj w pocie czola wystudyjowany dyplom > lekarski, zwracam Hipokratowi dane slowo i otwieram ten "skarbczyk" - osobista > forumowa "klinike, w ktorej praktykowac bede: > - urynoterapie (gwarantowany moc z leukocyturia conajmniej trzykrotnie > przekraczajaca norme) > - hudrocolonoterapie (po obnizonej cenie dla mniej majetnych delikwentow > lewatywa wg imc'i Doktora), > - serwuje uzdrawiajace dekokty ziolowe wg metody uvego i jegoswiatlego szefa > -celem skrocenia nudnego oczekiwania w poczekalni serwowane beda rowniez > chinskie granulki "na wszystko "(i glownie na nic), > a dla najcierpliwszych w nagrode na zagryche srebro koloidowe. > Kto da wiecej? Doki, przypomnij prosze, bylo cos o herbalife?... > No co? No co?! wolno bylo imc Stanczykowi, wolno i mnie No nie nasmiewaj sie tak z tego leczenia niekonwencjonalnego???!!!!! Kto wie co moze i Tobie sie przydarzyc? Byc moze ani noz, ani tasak ci nie pomoze, wiec bedziesz musiala sie zwrocic do swojej babci o zaaplikowanie rumianku!!!! Madry i otwartego umyslu lekarz, ma oczy otwarte na wiele rzeczy, i potrafi je stosowac dla dobra swoich pacjentow. Ale chyba trudno by bylo przypisac Tobie ta ceche otwartego umyslu, jakos mi to wyglada wprost - przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: nie smiej sie!!! IP: *.dial.proxad.net 03.09.03, 18:21 Wcale sie nie smieje, tyle, ze zamiast rumianku zaaplikuje sobie odpowiedni specyfik zawierajacy te sama substancje aktywna, co rumianek, ale bez zanieczyszczen i w najodpowiedniejszej dawce, co w przypadku ziolek akurat trudno jest kontrolowac. A dzis do thesaurusa laduje nowe znalezisko pt "Oberon". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: nie smiej sie!!! IP: *.240.81.adsl.skynet.be 03.09.03, 20:38 Ty sobie, kotko, nie lekcewaz. Oberon to wynalazek radziecki, wiec z definicji sluszny. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: nie smiej sie!!! IP: *.dial.proxad.net 03.09.03, 20:51 Ja juz sobie raz zlekcewazylam - radziecka kadre na Studium Wojskowym mojej bylej AM ( my, studenci mielismy zwyczaj mawiac, ze to nie bylo studium Wojskowe przy AM ale... AM przy studium wojskowym. Skutek? Do konca moich dni bede slac ku niebiosom modly dziekczynne: wylano mnie z tejze AM i dopiero kilka lat pozniej wrocilam na studia juz "u ciotki Marianny" (dla niewtajemniczonych: we Francji). Dzis nie straszne mi chore kasy czy NFOZ, co nie znaczy, ze w tym "raju" nasza sluzba zdrowia nie ma problemow. Wystarczylo kilka tygodni^powyzej +40°C (w cieniu) i okazalo sie, ze "ciotka Marianna" pardon, ze ...krol jest nagi. ;-((( Pozdrawiam, cher confrère. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeszczeraz kotowa Re: nie smiej sie!!! IP: *.dial.proxad.net 03.09.03, 21:02 A czy moze ktos cos wie o aktualnych losach naszego rowniez przeciez radzieckiego fascynujacego konfratra Dra kaszpirowskiego? Dla niego mam osobne poczesne miejsce na specjalnym stolcu w moim thésaurusie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Oberon Kaszpirowski IP: *.240.81.adsl.skynet.be 03.09.03, 23:28 Mysle, ze skoro samo patrzenie w jego gebe w telepatrzydle pomagalo, to dzis ma wypozyczalnie kaset/DVD i spokojnie dozywa swoich dni. Tylko czasem dolega mu kolka ze smiechu z tych wszystkich naiwnych. amicalities Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felinecaline Re: Oberon Kaszpirowski IP: *.dial.proxad.net 15.09.03, 09:40 Ten temat nigdy sie nie zdezaktualizuje, wlasnie na forumie zablysla cudotworczym blaskiem lampa "bioptron" a kolejny kandydat do plukania jelit juz przestepuje z nogi na noge przed drzwiami gabinetu "Doktora". No i oczywiscie uve "dal glos" o "lekach rosnacych pod plotem" i oczywiscie sowicie obsikanych przez wszystkie przechodzace kundle - stad ich uzdrawiajaca moc - wiadomo, sa i milosnicy picia moczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: Oberon Kaszpirowski IP: 81.10.167.* 21.09.03, 10:24 Ja tylko praglabym dodac, ze obsikuja rowniez rasowe i ze wszystkie pieski sa kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki akupunktura gwozdziem :-) IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.09.03, 12:22 Mam cos nowego :-) : www.klawiterapia.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felinecaline Re: akupunktura gwozdziem :-) IP: *.dial.proxad.net 20.09.03, 13:33 dzieki, szanowny konfratrze! ;-))) to prawdziwy "clou" (gwozdz) mojego thezaurusa. Nadaje Ci honorowe odznaczenie w uznaniu zaslug: oczywiscie zlotego gwozdzia z diamentowym "lebkiem" LOL Odpowiedz Link Zgłoś
i.p.freely Re: akupunktura gwozdziem :-) 20.09.03, 15:39 Na wieki wiekow, amen. Teraz pozostaje usiasc i .... czekac a naiwni przyjda sami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: akupunktura gwozdziem :-) IP: *.dial.proxad.net 20.09.03, 16:02 A najwazniejsze w tej metodzie jest to, ze jak pisze autor: "mozna ja stosowac wszedzie ... ... ..., w kosmosie" i..."powinna byc refundowana" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Też dyżur? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 16:07 Widzę, że zebrało się grono lekarzy. Też "siedzicie" na dyżurze? za oknem piękna pogoda, ciężko wytrzymać, a to koniec lata. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Też dyżur? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.09.03, 16:14 Tez siedze. Pozdrowienia dla innych, co to, w niesmiertelnych slowach pewnego wala: do pracy, rodacy! do fabryk, do roli juz nowe sie jutro wykuwa powoli (oj, jak powoli...) hej, mloty, do roboty niebieskie ptaki do paki i niech wre robota co tam wolna sobota (i niedziela, i lany poniedzialek, i diabli wiedza co jeszcze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Też dyżur? IP: *.dial.proxad.net 20.09.03, 16:21 Nieeee, moja "odsiadka" przypada na szczescie w nastepny w-end;-))), w dodatku udalo mi sie wziac wolne w poniedzialak i wieczorem jade sobie na 2 dni nad pobliski atlantyk pogrzac sie w ostatnich promieniach slonca ( u nas tzw "l'été de St martin", po kanadyjsku byloby "l'été indien" a po polsku bylo kiedys "babie lato": jest 28°C (w cieniu). nastawiam sie na lazenie po goracym piasku a dla rownowagi brodzenie w kaluzkach na przybzeznych skalkach w czasie odplywu i zbieranie "morskiej nierogacizny" (bardzo zadowolona bedzie moja tarczyca conieco sponiewierana przrz pewnego pana Haaschimoto. Pozdrawiam dyzurantow, nawet chetnie bym Wam postawila cos na ochlode, ale dopiero rozlegla by sie wrzawa!!!!!!!!! wiec raczej sama wychyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Też dyżur? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 20.09.03, 17:38 Allors, profitez! Szczesciaro... Jedyna pociecha (choc, przyznaje, slabiutka) to ta, ze nie bedziesz zbierac bursztynow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Też dyżur? IP: *.dial.proxad.net 20.09.03, 18:27 Nie, nie bede! W moim domowym "thesaurusiku", czytaj: szkatuleczce na bizuterie mam pare okazow "patriotycznie" przywiezionych z kraju przodkow, w tym i cholernie drapiacy szyje dlugi i ciezki sznur" "lamancow" - relikt przasnej epoki Peerelu. Zbierac natomiast bede rozne muszelki, chyba nigdy z tego nie wyrosne ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
i.p.freely Re: Też dyżur? 20.09.03, 22:09 Pod ta szerokoscia geograficzna koniec lata gdzies dopiero w listopadzie, choc dzien jest piekny, nie powiem. Nawet wilgotnosc powietrza gdzies znikla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marialudwika Re: Też dyżur? IP: *.solcon.nl 20.09.03, 22:38 A bedziesz je przystawiac do ucha i sluchac czy szumi??????? Pozdro ml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Też dyżur? IP: *.dial.proxad.net 20.09.03, 22:42 Jasne, ze tak! To bedzie odmiana po ciaglym wtykaniu sobie w uszy stetoskopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Też dyżur? IP: *.dial.proxad.net 24.09.03, 13:31 dzisiejsze "znalezisko" analiza biopierwiastkowa wlosow - bio"costam" - podkategoria: pompa na forse. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Też dyżur? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.09.03, 13:39 Ale powiedz jak bylo nad Oceanem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Też dyżur? IP: *.dial.proxad.net 24.09.03, 13:47 W niedziele pogoda swietna, jeszcze letnia, 28°, tylko, ze silna, choc niewysoka fala a ja niemam specjalnie zaciecia sportowego, troche poplywalam, ale glownie zrobilam sobie "masaz thalasso" wszelkich skwarek, ktorych mi sie nieco nazbieralo wskutek niedawnych wakacji w kraju przodkow i ogolnie niezbyt ruchliwego trybu zycia. Natomiast nici z polowu "friuts de mer", zadowolilam sie juz przyrzadzonymi, na polmichu i klapa, jesli chodzi o planowana wyprawe jachtem. W zamian repertuar pobytu w sposob nieprzewidziany "wzbogacil mi sie " wo popoludnie prywatnych (choc gratisowych ;-(((...) konsultacji dla rodziny malzona. W poniedzialek zalamanie pogody: burze i szkwaly przez caly dzien, az do domu ;-(((... nastepne plywanie chyba dopiero wiosna 2004. Dla jasnosci: bylam w Sables d'Olonne - jednym z najpiekniejszych atlantyckich kapielisk Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Też dyżur? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.09.03, 13:52 W tamtej stronie to najchetniej jade na poludnie od Bordeaux, na Côte d'Argent. Nie ma tej elegancji, co Sables d'O, i bardzo dobrze. Za to wzglednie nieskazona natura, np Lit et Mixe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajoma Re: Też dyżur? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 14:32 Hej Feline, jak tam sie miewa twoj stary kocur?;) pozdrawiam z sekretow:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Też dyżur? IP: *.dial.proxad.net 26.09.03, 14:47 dziekuje, obaj maja sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
szkoda_lata do skarbczyka 26.09.03, 18:55 moj sasiad, dekarz-alkoholik, mial stwierdzony nowotwor w oku, nie dal sie zoperowac, powiedzial, ze wodka mu wszystko zle wypali... zmarl dwadziescia lat po diagnozie na nowotwor odbytu wiec moze tak od razu - lewatywy z ksiezycowki?... Odpowiedz Link Zgłoś