Dodaj do ulubionych

Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie

28.02.11, 00:18
w temacie forum.gazeta.pl/forum/w,1182,122507546,122507546,maz_chce_sprobowac_z_inna.html
sa strasznie odmienne opinie na temat tego kim są kobiety i mężczyźni mający parę partnerow/partnerek seksualnych przed ślubem. jestem ciekawa waszych opinii na ten temat, po mimo tego ze czytajac wiele postów z w/w tematu zalewa mnie krew;)

Mówie oczywiście o 3 rodzajach
- o osobach kt uprawiały seks w zwiazkach (no liczmy takich rocznych)
- o osobach co zaliczaja i puszczaja sie gdzie popadni
- lub tez takich co wgl nikogo nie mialy

Czemu o to pytam? kobieta zostala wyzwana od szmat itp (wole nie cytowac), ponieważ przed małzenstwem (liczmy ok 5-10lat), miala 5 partnerow seksualnych.
Obserwuj wątek
    • moonogamistka Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 28.02.11, 09:27
      nawet 10 partnerow na 5 lat to srednio 1 na pol roku:) Nie wiem czy po rozlozeniu na czynniki- to taka przerazajaca liczba:) Saab nie wzial jednego pod uwage- nie wszyscy sa w zwiazkach, zycie roznie sie uklada, czasem szuka sie kogos i nie chce sie wiazac na stale z kims, kto nei spelnia naszych wymagan:) Ale sie probuje:) I jeden partner na pol roku to zadna liczba:) IMHO ;)
      • fleesoul Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 28.02.11, 09:48
        Wiesz mi, ja już flaki w tamtym temacie wypluwam. Kobietę zjechali z góry na dół, a teraz jada po mnie za to ze mam takie poglądy i że jej bronie;]
        Naprawdę nie wiem jak można porównywać normalne kobiety w chociażby nie długich związkach, a kobiety które raz na tydzień mają innego heh. Tak samo jak piszą że spuszczało się w nią paru, a kto powiedział że pozwalała do końca albo że nie używała prezerwatyw;p hehe
        Może sie dołączysz do tamtego tematu i wyrazisz swoją opinie;)?;p bo ja już więcej reaguje nerwami niż logiką;(
        • zakletawmarmur Pozytywna wojowniczko... 28.02.11, 10:36
          > Naprawdę nie wiem jak można porównywać normalne kobiety w chociażby nie dłu
          > gich związkach, a kobiety które raz na tydzień mają innego heh.

          A po co w ogóle porównywać? Czy fakt, ze kobieta co tydzień ma innego sprawia, że jest gorsza od tej co to daje tylko w poważnych związkach? Czy seks to coś złego? Jeśli kobieta jest wolna może mieć nawet 100 facetów dziennie i nie widzę powodów, żeby ją z tego powodu potępiać czy ośmieszać:-) Rozumiałabym, gdyby przy okazji kogoś krzywdziła np. swojego męża lub czyjąś żonę:-)

          > Może sie dołączysz do tamtego tematu i wyrazisz swoją opinie;)?;p bo ja już wię
          > cej reaguje nerwami niż logiką;(

          Ja ostatnio dochodzę do wniosku, że z frustratami się nie dogadasz:-) Możesz powoływać się na logiczne argumenty, wytykać błędy w rozumowaniu a oni i tak będą swoje wiedzieć...
          To ładnie, że stanąłaś w obronie koleżanki ale nie oczekuj, że uda Ci się uleczyć facetów z ich fobii czy wstrętu do kobiet:-) Prędzej sama nabawisz się podobnej przypadłości:-)

          > Wiesz mi, ja już flaki w tamtym temacie wypluwam. Kobietę zjechali z góry na
          > dół, a teraz jada po mnie za to ze mam takie poglądy i że jej bronie;]

          Pokazałaś dziewczynie, że nie jest sama a to w takich chwilach jest najważniejsze. Najgorsza jest zawsze świadomość, że wszyscy się na Ciebie wypieli bo sami bali się oberwać... Najtrudniejsze zawsze jest powiedzieć "nie", gdy mówią "tak":-) Ty miałaś odwagę:-)

          www.youtube.com/watch?v=6_oPjyy6pMg
          • fleesoul Re: Pozytywna wojowniczko... 28.02.11, 11:05
            Jak to mój partner mówi jestem zbyt asertywna i altruistyczna heh. no cóż.. czasem nie mogę patrzeć na to co ludzie mówią i robią.. Jestem dość dziwną osobą.. po prostu lubię pomagać bez interesownie, nawet memu wrogowi. Gdyby wszyscy Polacy tak robili:( gdyby nie patrzyli tylko na to czy bd z tego jakieś korzyści, albo nie kierowali sie tylko tym czy ta osoba im kiedyś pomogła, by oni teraz mieli sie za nią wstawić.. Wychodzę z takiego założenia, że kiedyś dzięki tego co robię bd mogła często liczyć na czyjąś pomoc, że z czasem odwróci sie to na moją korzyść.

            Co do naszego tematu.. znam kobiety co jak faceci, lubią po korzystać z życia, ale to jest ich sprawa.. no ale nie szanuje za bardzo tego;/
            A kobiety które uprawiają seks w związkach przed małżeńskich? to by chyba tylko co 15 kobieta nie była by nazwana szmatą:(
      • albertusia Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 16.03.11, 20:35
        W dzisiejszych czasach kiedy czesto kobieta wychodzi za maz przed 30,trudno zeby byla dziewica.To juz dorosla kobieta i ma swoje potrzeby.I jezeli w swoim''dorobku ''miala kilku partnerow to uwazam to za normalne.Co mnie bulwersuje to ,to ze kobiety sie nie szanuja .Na pierwszej randce przechodza do sexu.A mezczyzni uzywaja je jak lalki z sex shopu.Tyle ze zywe.A pozniej zdziwione.nie zadzwonil?nie podobalo mu sie? a ja sie tak staralam.Jak zawodowa k....a.Tak ze z sexem jak z alkoholem.Z umiarem i z glowa.
    • kollija Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 28.02.11, 11:09
      fleesoul, szkoda nerwów..na forach zawsze tak jest...a juz ten temat...ufff gorąco.
      To juz chyba tak sie utarło,ze pan i władca [nie mówie o wszystkich panach] bardziej sobie ceni dziewice od tej,która juz przeszła swoje.To takie wiesz...męskie ego..bo jak to ..ja byłem pierwszy...najlepszy.Ilu facetów tyle opinii,,to samo dotyczy kobiet.
      Dla jednego dziewictwo bedzie priorytetem, a dla innego,ze ma wspaniałą zone,matke,przyjaciela w jednej osobie.
      Tylko szkoda,ze tak sie brzydko forumowicze odnoszą do autorki.
      fleesoul...3 oddechy i zwolnij tempo..szkoda nerwów:))
    • Gość: gg Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: 109.255.148.* 28.02.11, 11:15
      to takie glupie gadanie pseudocnotek(meskiej i zenskiej plci), ktore tu bawia sie w obroncow dziewictwa, a potem pisza, ze maz/zona im nie daje i chyba musza znalezc sobie kochanka...
      to glupota oceniac kobiete po tym, ilu miala partnerow, nie zna sie przeciez jej przeszlosci, okolicznosci, ani facetow, z ktorymi spala.
      ja mialam 8 w ciagu 1,5 roku. najczesciej dwu- trzyrazowe tournee. maksymalnie spotykalam sie z kims 2 mies. nawet mialam uklad z jednym przez caly ten czas i spotykalismy sie raz na jakis czas tylko na sex. i 2 razy zrobilam to dla kasy.
      ale wiecie co? nikogo nie zdradzalam, nikogo nie krzywdzilam. bylam fair wobec wszystkich, bo nikt ikomu nie obiecywal zlotych gor. z reszta ci panowie tez szanowali sobie prywatnosc. bawilam sie calkiem niezle i moge przyznac, ze sie wyszalalam. nie bylam w stalym zwiazku, bo nikogo takiego nie spotkalam, kto bylby warty. a teraz od poltora roku mam kogos, kogo kocham najbardziej na swiecie, chce z nim byc, wiem, ze to ten i nie mam ochoty na innych facetow. nigdy go nie zdradze, a poza tym teraz mam roznice i wiem, co zyskalam. ale mimo wszystko nie zaluje tego, co bylo wczesniej, bo mam porownanie i nie mam poczucia, ze a moze z innym byloby lepiej.
        • galwaygirl Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 28.02.11, 11:33
          czy ja wiem, czy jest odwazne pisac takie rzeczy w necie? przeciez to wszystko i tak jest anonimowo... z reszta szczerze, ja ogolnie tego nie ukrywam jakos wybitnie, bo nie wstydze sie- bylo, minelo...
          nie do konca o to mi chodzilo- moze nie wyrazilam jasnieij tego, co mialam na mysli. bo to nie jest tak, ze ciesze sie, ze sprobowalam wszystkiego(a bo i tak nie jest) tylko przez to, ze spalam z wieloma i w roznych okolicznosciach potrafie w pelni docenic wartosc obecnego zwiazku, uczucia. to jest na prawde ogromna roznica, miedzy seksem dla zaspokojenia i bez zobowiazan, a z kim, kogo sie kocha i chce sie wyrazic rowiez uczucie w ten sposob:) oj, nie wiem, czy nie gadam troche kwadratowo, ale mniej wiecej to chcialam przekazac:)
    • ewa.zeromska Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 28.02.11, 11:56
      Wałkowaliśmy ten temat do znudzenia, a okazuje się, że ciągle jest atrakcyjny.
      Doprawdy trudno zająć jednoznaczne stanowisko i ściśle określić co w tej materii jest dobre, moralne, akceptowalne, a co nie.
      Przecież to zależy od człowieka i jego nastawienia do życia, od wieku zainteresowanych, od mnóstwa rzeczy.
      Proszę wybaczyć, ale ja nie będę angażować się w akademicką dyskusję, natomiast państwo możecie wymieniać się uwagami, bardzo proszę i pozdrawiam
    • galgenbaum Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 28.02.11, 15:32
      fleesoul napisała:

      > Czemu o to pytam? kobieta zostala wyzwana od szmat itp (wole nie cytowac), poni
      > eważ przed małzenstwem (liczmy ok 5-10lat), miala 5 partnerow seksualnych.

      Lepiej pieciu przed slubem, niz dwoch po.
      Uwazam, ze odrobina doswiadczenia sluzyc moze dobrze obu stronom i no i pokusa by sprobowac kiedys czegos nowego jest chyba tez mniejsza.
      Ma sie to juz za soba.
      Inna sprawa, ze jezeli zycie ze stalym partnerem wypada na jego niekorzysc w porownaniu
      z wczesniejszymi to tez to moze stac sie problemem.
      No ale ludzie pobieaja sie nie tylko po to by zajmowac sie seksem.
    • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 28.02.11, 19:42
      Wyzywanie kogoś od szmat, nieważne z jakiego powodu, świadczy tylko i wyłącznie o totalnym braku kultury i szacunku dla drugiej osoby. Latwo jest kogos obrażać w internecie, gdzie wszyscy są anonimowi.Zostawmy jednak takie zachowanie sumieniom osób, które tak łatwo poddają ocenie zachowanie i moralność innych.
      Wydaje mi się (na podstawie własnego doświadczenia i wątków z tego forum), że lepiej mieć o jednego partnera więcej, niż mniej. Oczywiście przesada też nie jest dobra, ale tylko jeden partner seksualny może przysporzyć w przyszlości wielu rozterek. Choc znam pary, które z nikim więcej (przynajmniej oficjalnie) nie spały- tylko z jedną osobą, a są szczęśliwe.
      Reasumując- nie idźmy do łóżka z każdym, dążmy do stałych zwiazków, nie oceniajmy ludzi na postawie ilosci partnerów.
    • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.net-serwis.pl 28.02.11, 22:17
      Feelsoul faktycznie musiały ponieść Cię emocje skoro założyłaś ten wątek. Jak dla mnie to same emocje.
      Naprawdę nie jesteś wstanie zrozumieć w czym rzecz? Nie pomoże zaklinanie rzeczywistości faceci oceniają kobiety po liczbie partnerów. To o nich świadczy. A faceci nie chcą się wiązać na stałe z łatwymi kobietami. Co innego krótka znajomość. Na jedną noc, tydzień, miesiąc, pół roku. Wtedy taka kobieta jest akurat. To czysta kalkulacja. Warto mieć kogoś z kim można się odstresować. Ktoś w poprzednim wątku porównywał to do wizyty u kosmetyczki dla kobiet - coś w tym jest. Natomiast kobieta na stałe to zupełnie inna liga. No ale skoro facet ma inwestować w związek to musi mieć większą pewność niż mniejszą. Oczywiście nie mamy gwarancji, że dziewica nas nie zdradzi kiedyś ale jest mniejsze prawdopodobieństwo niż w przypadku takiej która miała 5 przed nami. Dodatkowo dochodzi kwestia stresu. My w łóżku potrzebujemy być w Waszych oczach najlepsi. Jak facet wie o poprzednikach to się automatycznie porównuje. Im ich więcej to wie, że szanse na to, żeby być najlepszym maleją. I nawet jeśli kobieta mówi mu, że jest najlepszy to budzą się demony i myśli, że go specjalnie okłamuje. Dalsze kroki są łatwe do przewidzenia. Patrz wątek poprzedni. Bo ja uważam, że mimo całej otwartości tamtego faceta to problem nie leży w tym, że on spał z jedną kobietą tylko, że ona miała innych przed nim. Gość czuje się zwyczajnie gorszy. Dlaczego wprost jej o tym nie powiedział? Spróbuj sobie wyobrazić reakcję jego żony? Zaczęłaby go pocieszać, zapewniać itp. Po czymś takim to on psychicznie by się nie podniósł.
      Na koniec jeszcze jedna rzecz. To co mnie osobiście wkurza w tego typu sytuacjach to to, że facet przez prawie wszystkie kobiety łącznie z ekspertką od której oczekiwałbym zrozumienia dla problemu wyzywają facetów od niedojrzałych emocjonalnie i małych chłopców. Na forum był już podobny temat wałkowany wcześniej. Facet miał podobny problem i zamiast sensownego rozwiązania został zmieszany z błotem (skądinąd nie mam pomysłu jak rozwiązać taki problem poza praniem mózgu).
      Może Ty mi feelsoul wyjaśnisz, lub inna kobieta, dlaczego maż zagorzak zasłużył na takie określenie?
      • fleesoul Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 28.02.11, 23:53
        Ja powiedziałam na temat jej męża, że kobiecina musimy spróbować odświeżyć związek nową sobą i jakimiś wspólnymi wyjazdami tylko ze sobą.

        Jedyne o co sie z Tobą kłócę to o to że kobiety kt miały przed małżeństwem paru mężczyzn wcale nie oznacza że są łatwe.

        właśnie dziewica jest bardziej w stanie zdradzić, niż kobieta po doświadczeniu;) Dla kobiety po przeżyciach seksualnych i tak zawsze najlepszym bd ten którego kocha..
        Zrozum to wreście!
        • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.net-serwis.pl 01.03.11, 21:27
          Jedyne o co sie z Tobą kłócę to o to że kobiety kt miały przed małżeństwem paru mężczyzn wcale nie oznacza że są łatwe.
          Nie. W tym wątku kłócimy się o prawo do oceniania kobiet na podstawie liczby wcześniejszych partnerów. Ty i inne kobiety na forum uważają, że to bez sensu a ja mam odmienne zdanie.
          Natomiast w poprzednim wątku kłóciliśmy się o to czy facet zasługuje na to, żeby nazywać go "małym chłopcem" w sytuacji opisanej przez autorkę wątku.

          właśnie dziewica jest bardziej w stanie zdradzić, niż kobieta po doświadczeniu;
          Wybacz ale zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Ciekawe dla czego mężczyźni wolą kobiety z mniejszym "przebiegiem". Myślisz, że są tak głupi czy stoi za tym jakiś wielopokoleniowy instynkt?
          • Gość: grz-aneczka Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.net.stream.pl 01.03.11, 21:59
            > Wybacz ale zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Ciekawe dla czego mężczyźni wolą ko
            > biety z mniejszym "przebiegiem". Myślisz, że są tak głupi czy stoi za tym jakiś
            > wielopokoleniowy instynkt?

            Raczej stoją za tym wielopokoleniowe kompleksy :-)
            Zastanawiam się naprawdę skąd ta pewność, że kobieta jak była dziewicą przed ślubem (lub przed "narzeczeństwem"), to będzie wierna mężowi? W dzisiejszych czasach, gdy kobieta "czeka do ślubu" to najczęściej
            a) jest bardzo młoda - czyli wychodzi za "pierwszego lepszego", który się napatoczył, podejmuje decyzję będąc jeszcze niedojrzałą, a po kilku latach zaczyna zastanawiać się czy czegoś nie straciła, rozgląda się za innym i zdradza bądź się rozwodzi
            b)i tak nie lubi seksu - za kilka lat sfrustrowany małżonek zaczyna rozglądać się za inną i zdradza
            c) nikt wcześniej się nią nie zainteresował - ani ładna ani ciekawa, za jakiś czas małżonek spotyka inną i zdradza
            d) jest bardzo religijna - to chyba jeszcze gorzej niż nieładna i nieciekawa ;-)

            Trochę przerysowuję, ale zadziwia mnie ta pewność saaba, że kobieta, która przed aktualnym facetem nie miała wcześniej żadnego będzie bardziej wierna.
            Ja sobie myślę, że dobrze, że miałam kilku facetów przed moim mężem - dzięki czemu nie muszę zastanawiać się czy z innym byłoby mi lepiej. I dzięki temu jestem bardziej odporna na pokusy :-)
            Ale saab może wierzyć w swoje przekonania i nie ma co się tym emocjonować. Znajdzie (lub znalazł) sobie taką z punktów a do d i będzie szczęśliwy.... przez kilka lat.
          • fleesoul Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 02.03.11, 18:51
            > Jedyne o co sie z Tobą kłócę to o to że kobiety kt miały przed małżeństwem p
            > aru mężczyzn wcale nie oznacza że są łatwe.

            > Nie. W tym wątku kłócimy się o prawo do oceniania kobiet na podstawie liczby wc
            > ześniejszych partnerów. Ty i inne kobiety na forum uważają, że to bez sensu a j
            > a mam odmienne zdanie.

            Tu nie wypowiadają sie tylko kobiety;)

            > Natomiast w poprzednim wątku kłóciliśmy się o to czy facet zasługuje na to, żeb
            > y nazywać go "małym chłopcem" w sytuacji opisanej przez autorkę wątku.
            >

            Nie, ja w wcześniejszym wątku kłócę się z Tobą o to samo co tutaj,,

            > właśnie dziewica jest bardziej w stanie zdradzić, niż kobieta po doświadczeń
            > iu;

            > Wybacz ale zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Ciekawe dla czego mężczyźni wolą ko
            > biety z mniejszym "przebiegiem". Myślisz, że są tak głupi czy stoi za tym jakiś
            > wielopokoleniowy instynkt?

            Chyba kobieta lepiej zna kobietę;) A Twój "instynkt" ma tu gó... do gadania, bo to jest Twój a nie wszystkich.
                • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.toya.net.pl 05.03.11, 09:10
                  No właśnie, żeby miało co boleć .... ;-).
                  Spojrzałem na poprzedni temat (założony przez zagorzak) i pobawiłem się chwilę Excellem. Poniżej małe zestawienie - kto ile postów napisał. Teraz możesz podzielić na K i M i zliczyć odpowiedzi. Jakoś nie widzę tłumu facetów, którzy krzyczą nie zwracam uwagi na to ilu kobieta miała partnerów. Głupia wpadka?

                  Zestawienie

                  fleesoul 20
                  saab9600 15
                  iamhier 9
                  xdxnn 6
                  senseiek 6
                  zagorzak 5
                  urko70 5
                  baalsaack 5
                  jesod 4
                  lia.13 3
                  Alek 3
                  aantek 3
                  nikt 2
                  w temacie 2
                  spicy_orange 2
                  proto 2
                  Phi 2
                  micra 2
                  michalk76 2
                  luma82 2
                  kibic 2
                  gg 2
                  ewa.zeromska 2
                  eastern-strix 2
                  agu 2
                  wyrwana.z.kontekstu 1
                  wymiatator1 1
                  woia2 1
                  wizjoner 1
                  wiejski-filozof 1
                  Valek 1
                  titta 1
                  tetlian 1
                  tata trójki kidsów 1
                  taki_sobie_ludzik 1
                  sky2010 1
                  shigella 1
                  pastor Maksymilian 1
                  olga.dobroslawa 1
                  niezle 1
                  moonogamistka 1
                  misiaczekk 1
                  Miodek 1
                  Mia 1
                  maska 1
                  Lily 1
                  leew1 1
                  ladna_buzka 1
                  krzyś 1
                  kropka 1
                  KLER 1
                  jungleman 1
                  jonaszewski 1
                  JerzyFan 1
                  ixel 1
                  hegemon? 1
                  haha 1
                  gusiaczek00 1
                  gość 1
                  Gosc 1
                  fleesould 1
                  Firek 1
                  edyta.55 1
                  dfk_dfc 1
                  cv 1
                  cartman71 1
                  boleo1 1
                  bart 1
                  assa 1
                  Anna 1
                  Ania 1
                  Anatol 1
                  anaisanais_56 1
                  Ana 1
                  alex 1
                  Aha 1
                  aa 1
                  4v 1
                  ¬¬ta, ta 1
                  :)))) 1
      • Gość: ... Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 10:26
        saab,
        nie wypowiadaj się w imieniu facetów, tylko w swoim. kawałek mięsa między nogami nie czyni cię przedstawicielem męskiego rodu. zwłaszcza, że nie masz racji w swoich generalizacjach. mam też wrażenie, że nie chcesz brać odpowiedzialności za swoje specyficzne przekonania, tylko zrzucasz ją na karb tego, że wszyscy faceci tak mają (albo większość).

        czemu tak ci zależy na mocnych plecach?
        • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 11:20
          To, że kobieta miała 5 czy 10 facetów wcale nie świadczy o niej, ze jest łatwa.
          Łatwa byłaby, gdy miała ich 50 czy 100 i sypiała z kim popadnie.
          Oczywiście, jeżeli 16-latka miałaby za sobą doświadczenia z 10 mężczyznami, możnaby się pokusić o takie stwierdzenie, ale 30 czy 25 latka? nie każdy trafia od razu na tą drugą połówkę, z którą wiąże się na zawsze.
          Generalizowanie w tym temacie jest bez sensu. Jeden chłopak będzie wolał, żeby jego kobieta była dziewcą (takich jest niewielu), drugi ucieszy się, że partnerka ma doświadczenie, a trzeci nie będzie przykładał do tego wagi.Oczywiscie cały czas myslę o kobietach, które miały kilku, max. kilkunastu partnerów.Ja i większość moich koleżanek należymy właśnie do takich kobiet i zadna z nas nie jest z tych "puszczalskich", większość ma już mężów (którym wcale nie przeszkadzało to, ze nie byli pierwsi), a reszta dąży i poszukuje tego jedynego i wymarzonego :)
          • galgenbaum Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 12:02
            honey83 napisała:

            > myslę o kobietach, które miały kilku, max. kilkunastu partnerów.Ja i wię
            > kszość moich koleżanek należymy właśnie do takich kobiet i zadna z nas nie jest
            > z tych "puszczalskich", większość ma już mężów (którym wcale nie przeszkadzało
            > to, ze nie byli pierwsi), a reszta dąży i poszukuje tego jedynego i wymarzoneg
            > o :)

            Mezczyznom chyba mnie zalezy na tym by byc pierwszym niz na tym by byc tym ostatnim.
            Z partnerkami bez wczesniejszych doswiadczen udaje im sie to chyba rzadziej niz z tymi, ktore maja juz jakies doswiadczenia poza soba.
          • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.net-serwis.pl 01.03.11, 21:29
            Fajne tylko to jest damski punkt widzenia. Ty opierasz się na swoich doświadczeniach a ja na swoich. I wg mojego stanu wiedzy to piszesz bajkę dla kobiet. Ja jakoś rozmawiając z facetami i słuchając tego co mówią mam zupełnie inny obraz męskich poglądów na ten temat. Piszesz, że niewielu woli dziewice :-). Na pierwszy raz to masz rację. Dziewictwo to tylko problem dla faceta. Lepiej skorzystać z takiej co to już była bzykana, bo odpada wiele niemiłych rzeczy. Niestety inaczej sprawa się ma w sytuacji, gdy szukają partnerki na stałe. Tutaj się kryje ta subtelna różnica.
            Nie sądzę również, żebyś wiedziała czy mężom to przeszkadzało czy nie. Faceci w takich sytuacjach zaczynają kręcić, bo po co mają mówić prawdę. Sama wiesz co by się stało, gdybyś zapytała faceta co myśli o kobiecie, która miała kilkunastu partnerów i usłyszałabyś, że to puszczalska :-). Byłby seks przez najbliższy tydzień? Przysłowiowe kwiatki i czekoladki wystarczyły na przeprosiny?
            Sam byłem światkiem rozmowy jak facet do żony o innej kobiecie mówił, że jest w porządku a jak zostaliśmy w męskim gronie to określenie dziwka było jednym z łagodniejszych. Patrz jacy jesteśmy dwulicowi.
            • Gość: grz-aneczka Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.net.stream.pl 01.03.11, 22:04
              > Fajne tylko to jest damski punkt widzenia. Ty opierasz się na swoich doświadcze
              > niach a ja na swoich. I wg mojego stanu wiedzy to piszesz bajkę dla kobiet. Ja
              > jakoś rozmawiając z facetami i słuchając tego co mówią mam zupełnie inny obraz
              > męskich poglądów na ten temat.

              cóż, obracasz się wśród facetów podobnych do siebie, więc nic dziwnego, że takie opinie słyszysz.


              Piszesz, że niewielu woli dziewice :-). Na pierw
              > szy raz to masz rację. Dziewictwo to tylko problem dla faceta. Lepiej skorzysta
              > ć z takiej co to już była bzykana, bo odpada wiele niemiłych rzeczy. Niestety i
              > naczej sprawa się ma w sytuacji, gdy szukają partnerki na stałe. Tutaj się kryj
              > e ta subtelna różnica.

              Moim zdaniem tylko zakompleksieni faceci dzielą kobiety na dziewice i nie. Prawdziwy facet szuka przyjaciółki, kochanki, towarzyszki życia. A czy jest dziewicą czy nie - sprawa wtórna. Techniczna wręcz. Choć moim zdaniem bycie z dziewicą (szczególnie taką ciekawą życia) naraża związek na zdradę - ale czego się nie robi dla miłości...
              • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.toya.net.pl 05.03.11, 09:26
                Odpowiem Ci w jednym wątku.

                Najpierw miałem Ci poradzić zabranie się za odrabianie lekcji, bo warto mieć dobre oceny w gimnazjum. No ale jest weekend. Dobra tradycyjne obrażanie na dzień dobry mamy za sobą. Zastanawiam się czy jesteś w wieku honey83? No ale to nie ma znaczenia.

                Kilka uwag do napisanych przez Ciebie komentarzy.
                Masz rację dziewica to fajna sprawa. Pewnie tego nie doświadczyłeś, bo Ty jesteś prawdziwym mężczyzną, który sypia tylko z doświadczonym kobietami, żeby móc się wykazać, ale to bardzo fajne uczucie jak kobieta, która decyduje się na swój pierwszy raz, decyduje się to zrobić z Tobą. Wierz mi to nie byle co. Faceci nie zawsze potrafią to docenić ale ja uważam, że warto. To dla nich ważne. Oczywiście od strony doznań czysto fizycznych nie jest tak fajnie jak później. No ale tutaj nie o to chodzi.

                Ty jako prawdziwy mężczyzna oczywiście zawsze jesteś najlepszy, zawsze możesz i wszystkie laski, które z Tobą sypiają zawsze mają po kilka orgazmów. I nigdy nie muszą ich udawać ;-). Gratuluję. Prawdziwy samiec alfa z Ciebie. He, he, he ... Ja taki dobry nie jestem. Ale to Ty sam już zauważyłeś. Chyba nie mam za dużego doświadczenia ... :-P Dobrze, że przynajmniej Ty jesteś prawdziwym mężczyzną ...

                Tak z kolegami z klasy też o tym rozmawiałem. Niestety teraz to już w większości żonaci i dzieciaci faceci. Oj chętnie wróciłbym do liceum.

                Może jak już się pojawiłeś to wniesiesz coś ciekawego do dyskusji? Chociaż myślę, że możesz teraz nie mieć już czasu na takie zabawy. Bo jesteś bardzo zajętym człowiekiem :-).
                • aneckey Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 05.03.11, 13:10
                  > Ty jako prawdziwy mężczyzna

                  to dobre ! :D Nie jestem prawdziwym mężczyzną .Jestem 100% kobietą,za to prawdziwego mężczyznę mam za męża.I wcale nie dlatego jest prawdziwy,że przeleciał tłum lasek.Miał ich dosłownie kilka.Za to nigdy nie przyszłaby mu do głowy taka bzdura,żeby np spróbować z prostytutką.

                  > Ty jako prawdziwy mężczyzna oczywiście zawsze jesteś najlepszy, zawsze możesz i
                  > wszystkie laski, które z Tobą sypiają zawsze mają po kilka orgazmów. I nigdy n
                  > ie muszą ich udawać ;-). Gratuluję. Prawdziwy samiec alfa z Ciebie.

                  Opis pasuje do prawdziwego samca jak napisałeś,ale nie do prawdziwego mężczyzny

                  > Może jak już się pojawiłeś to wniesiesz coś ciekawego do dyskusji?

                  Co byś chłopcze chciał ciekawego się dowiedzieć? Może to,że ludzi ocenia się po ich wnętrzu,jakie mają cechy charakteru,jakie wartości.Czy są fałszywi czy prawdomówni,czy dotrzymują słowa,czy można na nich liczyć."Przebieg" w tym momencie nie ma żadnego znaczenia.Jak parę razy zawiedziesz się na człowieku to dojdziesz do takiego samego wniosku.Kwestia czasu :)
                  • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.toya.net.pl 05.03.11, 21:22
                    No cóż faktycznie wpadłem. Co do Twoje płci zmyliło mnie to, że napisałaś o prawdziwym mężczyźnie. No i nick. Rozumiem, również, że dla Ciebie prawdziwy mężczyzna to taki, który ma takie poglądy jak Ty w kluczowych kwestiach. No cóż wygodne.

                    A teraz dziewczynko odniosę się do tego co napisałaś. Truizm, z jednym wyjątkiem, liczba partnerów ma znaczenie, bo relacja z innym kształtuje nas jako ludzi. Dlatego jest to ważne. Zrozumienia dla rozpiętości życia, dla jego wzlotów i upadków domagają się zwykle ci, co z takiej wszechrozumiejącej postawy czerpią korzyści albo stanowi ona doskonałe usprawiedliwienie przed samym sobą. To nie są moje słowa ale uważam, że dobrze oddają wiele naszych wyborów.
        • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.net-serwis.pl 01.03.11, 21:29
          ... zauważyłaś chociażby na tym forum wielu facetów, którzy mają inne poglądy na ten temat niż ja? Ja jakoś mam z tym trudności. Może mi wskażesz kilku? I tak sobie myślę, że właśnie ten kawałek mięsa między nogami o którym piszesz powoduje, że jednak ja mam poglądy zbliżone do większości facetów a nie Ty? Skądinąd co Ci tak zależy na tym co o Was myślą faceci? Skoro Ty się dobrze z tym czujesz to chyba nie ma powodu do wstydu tylko należy się chwalić ... :-).
          • Gość: ... Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 22:07
            Rzeczywiście, frustratów lepiej widać. Z tymi kilkoma innymi "dyskutowałeś" np. tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,1182,117882336,,Liczba_partnerow.html?v=2
            i widać z tej "dyskusji", że miałeś trudności z przyjęciem, że takowi istnieją...

            > Skądinąd co Ci tak zależy na tym co o Was myślą faceci?

            O nas czyli o kim? Faceci czyli kto? Co myślisz o kobietach ty? Nic mnie nie obchodzi. Na szczęście nie spotkałam cię na swojej drodze. Zwyczajnie irytuje mnie, jak ludzie o ciasnych horyzontach myślowych wypowiadają się w imieniu ogółu przypisując mu własne cechy, myśli i zachowania. I irytuje mnie ich betonowe i ślepe przekonanie, że mają monopol na prawdę. I doprawdy najmniej obchodzi mnie ich płeć - bo to przez płeć nie jest w żaden sposób warunkowane.
              • Gość: ... Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.11, 08:10
                Zajrzałam, policzyłam. Ale może; policz na wszelki wypadek jeszcze raz.

                Mężczyźni z "twojego obozu":
                -piotr
                -saab

                Mężczyźni stojący w opozycji do ciebie:
                -dziadzior (tepicielhipokryzji)
                -Sd
                -play100cen
                -zdzisław
                -Gościu

                Jest jeszcze jedna czy dwie osoby o płci niezidentyfikowanej, które również nie podzielają twojego zdania. No ale na wszelki wypadek nie uwzględniam ich w rozliczeniach.

                Matematyka nie jest tu łaskawa dla ciebie, niestety... Jakby na to nie patrzeć, to i tak 2<5. No chyba, że żyjesz w świecie modulo pięć...
      • lejla81 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 11:53
        Ludzie, mamy XXI wiek, rewolucja seksualna odbyła się 50 lat temu, a wy ciągle o tym dziewictwie. Jakie to ma, kurczę, znaczenie? Może miało paręset lat temu, bo było gwarancją, że mężczyzna nie będzie wychowywał nieswoich dzieci, ale teraz w dobie powszechnej antykoncepcji i badań DNA?? Naprawdę wierzysz w to, że jest mniejsze prawdopodobieństwo zdrady przez dziewczynę, którą sam rozdziewiczysz? Bo ja nie widzę tu żadnego związku. Zdrada wynika z wielu, wielu przyczyn, ale na pewno nie z ilości wcześniejszych seksualnych partnerów! Zresztą mężczyzna, który oceniałby mnie jedynie po ilości moich partnerów, kompletnie by mnie nie interesował, ale, tak szczerze Ci powiem, nie spotkałam jeszcze takich na swojej drodze, a oczywiście trochę ich było ;) Mój obecny partner wie, że jestem z nim między innymi dlatego, że jest najlepszy. Gdyby było inaczej, na pewno bym się z nim na dłużej nie związała.
        • galgenbaum Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 12:09
          lejla81 napisała:

          > mężczy zna, który oceniałby mnie jedynie po ilości moich partnerów, kompletnie by mnie
          > nie interesował, ale, tak szczerze Ci powiem, nie spotkałam jeszcze takich na
          > swojej drodze, a oczywiście trochę ich było ;)

          Mój obecny partner wie, że jeste
          > m z nim między innymi dlatego, że jest najlepszy. Gdyby było inaczej, na pewno
          > bym się z nim na dłużej nie związała.

          Mysle, ze nie opowiadalas mu o wszystkich swoich wczesniejszych partnerach.

          Jezeli jest ich naprawde duzo to mezczyzna moze sie niepokoic o to czy jest faktycznie najlepszy czy najlepszy do tej pory i jak znajdzie sie kolejny jeszcze lepszy to pojdzie w odstawke.
          Zreszta jak szuka sie partnera na cale zycie to nie kieruje sie tylko tym czy jest najlepszy ze wszystkich w lozku.
          • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 12:31
            galgenbaum napisał:

            > Jezeli jest ich naprawde duzo to mezczyzna moze sie niepokoic o to czy jest fak
            > tycznie najlepszy czy najlepszy do tej pory i jak znajdzie sie kolejny jeszcze
            > lepszy to pojdzie w odstawke.
            > Zreszta jak szuka sie partnera na cale zycie to nie kieruje sie tylko tym czy j
            > est najlepszy ze wszystkich w lozku.

            Oczywiscie, że sie tym głównie nie kierujemy, ale seks jest ważny, dowód na tę tezę mamy w wielu wątkach na tym forum. Zresztą leila81 napisała, że jest ze swoim pratnerem, m.in dlatego, że jest najlepszy w łóżku. Prawa ta może jest bolesna, ale jeśli w łożku sie nie układa, to często związek się rozpada, niestety tak to już jest.
            • galgenbaum Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 13:01
              honey83 napisała:

              > Oczywiscie, że sie tym głównie nie kierujemy, ale seks jest ważny, dowód na tę
              > tezę mamy w wielu wątkach na tym forum. Zresztą leila81 napisała, że jest ze sw
              > oim pratnerem, m.in dlatego, że jest najlepszy w łóżku. Prawa ta może jest bole
              > sna, ale jeśli w łożku sie nie układa, to często związek się rozpada, niestety
              > tak to już jest.

              To wszystko prawda ale moja teza idzie w tym kierunku, ze jak mialo sie juz bardzo wielu partnerek/partnerow to moze to swiadczyc o tym, ze wlasnie ta sfera zycia jest wyjatkowo wazna a nikt nie jest taki dobry zeby nie znalazl sie lepszy
              • lilyrush Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 14:01
                Dla mnie cały czas wielka zagadka pozostaje po co w ogóle o liczbie partnerów rozmawiać????? Po co facet zadaje takie pytanie, jeśli nie jest opętany dziewictwem i po co taka wiedza kobiecie? Chyba ważniejsze jest, żeby w tym związku być na wyłączność i tyle. Co zmienia ta wiedza? Z jakiegoś powodu tu i teraz jestem w łóżku z tym konkretnym facetem.
                • galgenbaum Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 15:36
                  lilyrush napisała:

                  > Dla mnie cały czas wielka zagadka pozostaje po co w ogóle o liczbie partnerów r
                  > ozmawiać????? Po co facet zadaje takie pytanie, jeśli nie jest opętany dziewict
                  > wem i po co taka wiedza kobiecie? Chyba ważniejsze jest, żeby w tym związku być
                  > na wyłączność i tyle. Co zmienia ta wiedza? Z jakiegoś powodu tu i teraz jeste
                  > m w łóżku z tym konkretnym facetem.

                  Mysle, ze to normalne, ze kiedy mysli sie o kims jako partnerze na reszte zycia to chce sie o nim wiedziec jak najwiecej.
                  Znac rowniez jego pzeszlosc.
                  Kiedy sie ja zna to mozna o niej nie myslec ale nie bedzie sie zaskooczonym czy zawiedzionym kiedy cos z tej przeszlosci nagle wyskoczy o czym sie nie wiedzialo.
                  To moze podwazyc zaufanie do partnera a brak zaufania to slaby prognostyk na przyszlosc.
              • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 15:34
                galgenbaum napisał:

                > To wszystko prawda ale moja teza idzie w tym kierunku, ze jak mialo sie juz bar
                > dzo wielu partnerek/partnerow to moze to swiadczyc o tym, ze wlasnie ta sfera z
                > ycia jest wyjatkowo wazna a nikt nie jest taki dobry zeby nie znalazl sie lepsz
                > y
                Jasne, rozumiem, ale przecież zawsze znajdzie sie ktoś lepszy od nas, w każdej dziedzinie zycia. To, że się miało więcej partnerów niekoniecznie świadczy o tym, że sfera jest wyjątkowo wazna. Czasami seksem ludzie leczą swoje problemy. Myślę, ze dla większosci ludzi jest bardzo ważna, aczkoliwek nie najważniejsza.
                Równie dobrze, moglibysmy dyskutować o tym, że były partner mial wcześniej ładniejsze dziewczyny, bogatsze, bardziej wykształcone, o lepszym charakterze. Nigdy nie będziemy we wszystkim naj.Całe szczęście prawdziwa milość tego nie wymaga.
                Poza tym w łożku ( jak i w wielu dziedzinach życia) trening czyni mistrza, z czasem seks staje sie lepszy, ludzie się dopasowują. Zresztą moim zdaniem najwięcej zależy od uczucia jakim partnerzy siebie darzą.
                Przypomniała mi sie historia mojej koleżanki- była 10 lat z chłopakiem, oboje byli tymi pierwszymi dla siebie.Chłopak zawsze był z tego powodu dumny.I co sie stało? rzucił koleżankę dla jakiejś panny z dzieckiem. Po tym wszystkim kumpela troche pocierpiała, a później rzuciła się w wir romansów i przygód na jedną noc. Nie podobało mi się to, ale w gruncie rzeczy nie wyszlo jej to na złe. Odreagowała, nabrała znowu pewności siebie, teraz ma już męża i jest szczęśliwa. Czy ktoś nazwie ją łatwą i puszczalską? przez lata była wierna jednemu, później pod wpływem mocnego zranienia postanowiła wyleczyc kompleksy i uwierzyć ponownie w siebie. Pogubiła się, po prostu.
                Dlatego jednoznaczne stwierdzenia, że ktoś spał z tyloma czy tyloma i w zwiazku z tym jest puszczalski nie ma najmniejszego sensu. Nigdy nie znamy bowiem dokładnych okolicznosci.
                Z kolei moja znajoma z liceum ciągle się w kimś na zabój zakochiwała. Jej związki trawały zazwyczaj kilka miesiecy i dochodzilo w nich do współżycia.
                Również nie powiem o niej, że jest łatwa i puszczalska, bo wiem, że w jej mniemaniu każdy zwiazek byl juz tym ostatnim i jedynym, każdego faceta darzyła wielkim uczuciem i jak twierdzi robila to z miłości, a nie dla sportu.
          • lejla81 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 15:58
            Tak, wie mniej więcej ilu miałam partnerów. Mniej więcej - bo nie było potrzeby u żadnej ze stron, żeby jakoś temat specjalnie rozkminiac. Nie wiem, jakie tajemnice miałyby go zaskoczyć. Mam prawie trzydzieści lat i przez ostatnie 10 lat, zanim go poznałam, zadawałam się z różnymi mężczyznami, jednemu nawet urodziłam dziecko! (pewnie jesteś zszokowany, jak można zadawać się z taką wiedźmą, jak ja ;p)
            Partner na całe życie musi być w łóżku rewelacyjny. Nie jest to jedyny warunek, ale konieczny.
            • bershka191 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 01.03.11, 18:23
              Hmm jestem tu pewnie małolatą, mam 20lat, no i przez 4 lata miałam 4 partnerów, dwóch partnerów w pierwszym pół roku;/ później w związku 2,5 letnim, no i w teraźniejszym związku.
              Co do tego trzeciego chłopaka. Nasz związek właśnie zepsuł się głównie przez seks. Już nie chodziło nawet o to że nie dawał mi satysfakcji seksualnej, no ale szybkie numerki, gdzie facet posuwa kobietę nie bacząc na to że ją to boli fizycznie i psychicznie, a po wszystkim ubiera sie i np włącza telewizor z pytaniem co na obiad, nie należy do miłych... Dlatego uważam że seks w związku ma też duże znaczenie i sądzę że bardzo ważne jest by para poznała się w łóżku przed ślubem...
            • galgenbaum Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 02.03.11, 07:49
              lejla81 napisała:

              (pewnie jesteś zszokowany, jak można zadawać się z taką wiedźmą, ja
              > k ja ;p)
              A to niby dlaczego !?

              > Partner na całe życie musi być w łóżku rewelacyjny. Nie jest to jedyny warunek,
              > ale konieczny.

              Zycze Ci wiec takiego partnera i zycze Wam szczescia.
      • aneckey Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 04.03.11, 18:39
        Gość portalu: saab9600 napisał(a):



        > Oczywiście nie mamy g
        > warancji, że dziewica nas nie zdradzi kiedyś ale jest mniejsze prawdopodobieńst
        > wo niż w przypadku takiej która miała 5 przed nami.

        Czyżby? A ja uważam,że prawdopodobieństwo jest DUŻO większe w przypadku dziewicy :)

        > My w łóżku potrzebujemy być w Waszych oczach najlepsi. Jak facet wie o
        > poprzednikach to się automatycznie porównuje. Im ich więcej to wie, że szanse n
        > a to, żeby być najlepszym maleją.

        A to o to chodzi.To masz rację weź sobie dziewicę,na pewno nie zorientuje się jeżeli jesteś beznadziejny w łóżku :) :D :p


        > wyzywają facetów od niedojrzałych emocjo
        > nalnie i małych chłopców.

        tak się to nazywa :)

        > Może Ty mi feelsoul wyjaśnisz, lub inna kobieta, dlaczego maż zagorzak zasłużył
        > na takie określenie?

        Dlatego,że dojrzały czyt. dorosły mężczyzna nie ma po prostu takich problemów
    • sokoll1 kiedyś był taki wątek... 01.03.11, 23:04
      pewnego Piotra. bardzo ciekawy.
      troche sobie z niego dowcipkowałam wówczas ;DD
      forum.gazeta.pl/forum/w,1182,117882336,117917053,pismo_obrazkowe_D.html
      uważam jednak , że w tak delikatnych kwestiach naprawdę nie ma reguły... i żadnych tu mądrych teorii nie dopracujemy się!
    • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 02.03.11, 13:45
      Pogadałam sobie z trzema kolegami na ten temat. Poprosiłam o szczerość.
      Całe trójka stwierdziła, że ilosć pratnerów przed nie ma wielkiego znaczenia, twierdzą, że 5-10 jest w porządku i absolutnie nie tą iloscią kierowali się przy wyborze kobiety.Żaden facet nie przestałby kochać i nie rzucił ukochanej, gdyby sie dowiedział, że spała już z kilkoma mężczyznami. Oczywiscie nikt nie chcial kobiety z wielkim przebiegiem, ale to już innego typu kobiety, my tu mówimy o średniej krajowej.
      Dwóch stwierdzilo nawet, że przeraziłoby się dziewicy (na przykład 30-letniej).
      Dodam, że są to atrakcyjni i wykształceni mężczyźni, calkiem normalni.
      Myślę, że 99% facetów myśli podobnie, a 1%- przykład mamy tu na forum, myśli inaczej.
      Spokojnie kobietki, prawdopodobieństwo spotkania kogoś o tak ograniczonym i powierzchowym mysleniu jest niewielkie :)
      • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.net-serwis.pl 02.03.11, 20:27
        To ja też zacznę od historyjki. Mam koleżankę w pracy, która jest bardzo luźna jeżeli chodzi o seks. Sypia z kim popadnie, chodzi do klubów dla swingersów i w ogóle lubi różne eksperymenty. Fajnie się z nią na te tematy rozmawia, bo nie ma zahamowań chociaż czasami jest zbyt wulgarna. Nic mi do tego. Jej życie jej wybory i ich konsekwencje. Kiedyś na imprezie w przypływie nazwijmy to nostalgii zapytała kolegów aby powiedzieli szczerze co o niej myślą. No cóż wszyscy "szczerze" stwierdziliśmy, że jest fajna i po prostu tak się jej w życiu układa. Nie była to prawda, bo generalnie cieszy się inną opinią ale w końcu nikt z facetów nie chciał być nie miły. To tyle w kwestii proszenia o szczerość i jej otrzymywania.
        A ponieważ mam wrażenie, że mówimy o dwóch różnych rzeczach to, żebyśmy mieli jasność. Twierdze, że liczba wcześniejszych partnerów u kobiety ma znaczenie. Dla jednych większe dla drugich mniejsze. Jak to w życiu. Myślę, też że ja miałem okazję rozmawiać na ten temat z większą ilością facetów niż Ty. Poza tym zachęcam do lektury książek traktujących na ten temat. Przyda Ci się.
        • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 02.03.11, 21:03
          Błagam cię człowieku o jedno- nie wrzucaj normalnych kobiet, z kilkoma partnerami w przeszlości, do tego samego worka, co twoją koleżankę, która uprawia seks dla sportu i z kim popadnie. To naprawdę inne bajki. Nie dziwię się więc że twoi koledzy przyznali ci rację- wiadomo, że lepsza dziewica niż laska z klubu swingersów.Dla ciebie kobiety dzielą się chyba tylko na te zupełnie bez przebiegu, albo te z wyjątkowo dużym- a to są tylko skarajności.
          Poza tym tobie radzę poczytać trochę. Wykonuję zawód medyczny, na studiach mialam m. in. seksulogię i profesor prowadzący zajęcia za rzecz normalną i potrzebną do prawidłowego rozwoju uważał seks, nawet z kilkoma partnerami.Wszak trzeba poprobować kilka smaków, żeby wybrać ten, który najbardziej nam odpowiada.To zdrowe, naturalne i całkowicie normalne.
          • Gość: Ona 30 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.ip.netia.com.pl 03.03.11, 08:17
            Ja jestem kobietą ,mam 30 lat i w dupie mam i zawsze bede miec opinie o rozwiązłosci kobiet
            Uprawiam sex z kim i kiedy chce
            W zyciu miałam napewno ponad 100 partnerów
            Robiłam to bo chciałam, i to mi było przyjemnie a nie im ,ich miałam w dupie.
            Czy sie puszczam hmm pewnie tak ,ale robie to w gumie i robie tak aby nic nie załapać
            Zaraz ktos mi napisze ze ja latawica i ladacznica jestem
            Wisi mi to
            Wole sprobowac i wiedzieć co bym straciła niz nie próbowac i nie wiedzieć jak to jest
            • galgenbaum Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 07.03.11, 09:20
              Gość portalu: Ona 30 napisał(a):

              >
              > Uprawiam sex z kim i kiedy chce
              > W zyciu miałam napewno ponad 100 partnerów
              > Robiłam to bo chciałam, i to mi było przyjemnie a nie im ,ich miałam w dupie.
              > Czy sie puszczam hmm pewnie tak ,ale robie to w gumie i robie tak aby nic nie z
              > ałapać
              > Wisi mi to
              > Wole sprobowac i wiedzieć co bym straciła niz nie próbowac i nie wiedzieć jak t
              > o jest

              To tylko i wylacznie Twoja sprawa mysle jednak, ze moze to stac sie problem gdy zechcesz zalozyc rodzine. Czy bedziesz potrafila zrezygnowac ze swoich przyzwyczajen ?
              Czy Twoj partner bedzie potrafil zrozumiec Twoje podejscie doo tych spraw ?
              Nie jestem tego pewien.
          • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.net-serwis.pl 03.03.11, 20:45
            Honey - Ty zamiast czytać to co napisałem tworzysz swoją wizję. Nie po to opisałem historię o koleżance, żeby dyskutować na jej temat ale po to, żeby pokazać na ile możesz być pewna szczerości swoich kolegów.
            Nigdzie nie napisałem, że seks nie jest zdrowy. Wprost przeciwnie. I chyba nie muszę akurat Tobie tłumaczyć dlaczego. Natomiast uważam, że nie warto chodzić do łóżka z byle kim i tutaj chyba mamy odmienne zdanie. Nie uważam, żeby było to naturalne ani całkowicie normalne. Co do zdrowia przy dużej liczbie partnerów też mam pewne wątpliwości.
            Natomiast nadal się upieram, że faceci oceniają kobiety na podstawie wcześniejszej liczby partnerów. Ma to swoje uzasadnienie chociażby biologiczne i swoje późniejsze konsekwencje w relacjach.
            • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 04.03.11, 12:01
              saab, akurat szczerosci moich kolegow mogę być pewna, nie mieli oni powodu żeby mówić nieprawdę. Nie każdy facet musi być nieszczery, fałszywy i dwulicowy jak twoi koledzy.
              Ja NIE NAPISAŁAM NIGDZIE, że trzeba chodzić na łóżka z byle kim i uprawiać seks dla sportu i że to jest w porządku. Osobiscie uważam, że to okropne i nigdy nie poszłabym z byle kim, tylko po to żeby się zabawić. I wcale się nie dziwię, że jakis facet może nie chcieć się związać z kobietą o bujnej przeszlosci seksualnej. Nie napisałam też, czy seks jest zdrowy, czy nie. Chodziło mi o aspekt psychologiczny, a nie biologiczny.Czytaj ze zrozumieniem bardzo cię o to proszę.
              Nadal uważam, że kilku partnerów i co za tym idzie kilka poważnych związków jest całkiem normalną koleją rzeczy. Osobiscie byłam w kilku takich zwiazkach, trwały rok, dwa, myślałam, ze już to ten jedyny, myliłam się.
              Oczywiście, ty mozesz mieć inne zdanie. Jednak uważam, że wsadzając do tego samego worka na przykład mnie (i wszystkie dziewczyny które miały paru partnerów) i twoją koleżankę z klubu swingers która daje komu popadnie, możesz wyrządzić komuś dużą krzywdę.
              Przeczytaj to co napisałam raz jeszcze. Nadal uważasz, że kobieta z 3 partnerami i 1000 ma te samą moralność? jeśli tak, to współczuję.
              pozdrawiam
              • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.toya.net.pl 05.03.11, 09:47
                honey83 widzę, że nie zachwieję Twojej wiary w szczerość kolegów. Twoja sprawa. Pomyśl tylko czy będą równie szczerzy jak ich zapytasz np. o swoją urodę czy też tym podobne rzeczy. Po prostu są tematy w których facet osobie, którą lubi lub po prostu zna nie powie prawdy. Tak samo kobiety w pewnych sprawach okłamują facetów.

                Skoro wyjaśniliśmy sobie, że rozmawiamy o aspekcie psychicznym posiadania kilku partnerów i jak piszesz bycia w kilku poważnych związkach to nie zgodzę się z Tobą. Poważnych związków to moim zdaniem można mieć w ciągu całego życia (zakładając, że człowiek żyje ok. 80 lat) dwa lub trzy max. Nie wmówisz mi, że związanie się z kimś na rok to poważny związek. Uznanie czegoś takiego za poważny związek świadczy moim zdaniem o braku dojrzałości. Oczywiście mam tutaj namyśli sytuację w której to ja angażuję się w związek i np. po roku zostawiam partnerkę, bo pojawił się ktoś nowy. Osoba, która jest zostawiana nie ma specjalnego wpływu na sytuację. Zgadzam się, że tutaj nie można mieć do niej pretensji. Każdy związek wpływa na nas. Kształtuje nas jako człowieka. Im więcej partnerów tym większe prawdopodobieństwo, że każdy kolejny związek będzie słabszy. Uciekniesz, gdy tylko pojawią się trudności. To moim zdaniem jest negatywnym efektem posiadania większej liczby partnerów. Dlatego nie nazywałbym tego ani zdrowym ani normalnym. A ponieważ dla kobiety seks o ile nie wiąże się z zaangażowaniem emocjonalnym to jest zwykłym chodzeniem do łóżka dla korzyści to jest to dla mnie puszczalstwo. Nie twierdzę, że faceci są lepsi pod tym względem ale my nie musimy się angażować, żeby zaliczyć laskę. Brutalna biologia i nic na to nie poradzimy.
                • Gość: honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 12:46
                  Stwierdzam z przykrością, że bardzo mało wiesz o życiu, milości, a twoje poglądy są patologicznie ograniczone.
                  Faceci często w swoim towarzystwie pieprzą trzy po trzy, a jak nie ma przy nich kolegów to już nie są tacy mądrzy. Zagorzały fan dziewic potrafi sie zakochać w prostytutce, a wierna dziewica odejść o męża, żeby pokosztować życia z innymi.
                  Oczywiście, że zwiazanie się z kimś na rok (a planowanie całego życia) jest powaznym związkiem. Osobiście inaczej nie byłabym z tą osoba, gdybym nie wierzyła, że to już ta jedyna. Tylko widzisz, w zyciu różnie była, czasami pojawia się choroba, która może rozdzielić ukochanych. Czasami może też coś wygasnąć z jednej strony( przeważnie), albo ktoś poznaje kogoś nowego i zostawia swojego partnera. To, że ktoś ma szczęscie i od razu poznaje tego właściwiego i jest z nim całe życie, nie oznacza, że każdy tego doświadczy. Oczywiście, nie zrozumie tego ten, kto nie przeżył na własnej skórze. Domyślam się, ze ty jesteś od lat w zwiazku i nie miałeś oprócz żony nikogo innego (albo jedną max. 2 osoby). Ale nigdy nie wiesz jak ci się życie ułoży, nic nie jest nam dane na zawsze, uważaj tylko, żeby życie ci nie utarło nosa.
                  Skąd możesz też wiedzieć, że kolejny związek będzie słabszy? człowieku, zastanów się co piszesz?????
                  Ja osobiście, wcale nie chcialam mieć tych kilka związków, najchetniej zostałabym ze swoją pierwszą miłością, sprzed lat, ale cóż mogę zrobić?

                  Właściwie to nie chce mi się już z tobą dyskutować, poza tym nie odpowiedziałeś mi na moje pytania z poprzedniego postu. Jesteś tutaj jedymy o takich poglądach, tylko dlatego, że masz szcześliwe życie i mało w nim przeszedłeś.
                  Poza tym nie liczy się tak naprawdę ilosć partnerów, czy był to jeden czy 5, ale czy osoba potrafi kochać i szanować drugą osobę, ot co!
                  • Gość: saab9600 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie IP: *.toya.net.pl 05.03.11, 21:20
                    Ty nawet nie starsza się zrozumieć facetów. Ja doskonale rozumiem, że dla kobiet liczba partnerów nie ma znaczenia. Natomiast kobiety i faceci różnią się od siebie co przekłada się na wiele poglądów i spraw. Motywacje seksualne u kobiet są bardzo różne. Miłość do partnera nie jest wcale na pierwszym miejscu. Seks dla kobiety jest bardzo często "walutą" stąd między innymi wynikają obawy mężczyzn. To oczywiście jeden z powodów dla których uważam, że dla każdego normalnego faceta przeszłość kobiety ma znaczenie.
                    Pytałaś o moralność kobiety z 3 i 1000 partnerów. Nie. Pytanie było zbyt oczywiste. Dlatego nie odpowiedziałem.
                    I faktycznie skończmy temat. To ślepa uliczka.
    • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 02.03.11, 15:03
      Może niech teraz wypowiedzą się kobiety- jaki facet jest idealny na męża? prawiczek- nawet taki który był w jakimś zwiazku, czy ten który byl w kilku związkach i sypial z kilkoma kobietami?
      Moim zdaniem taki, który ma już doświadczenie, przypuszczam, że znajomość kobiecego ciała i umiejętność zadowolenie kilku wcześniejszych partnerek, może przynosić pozytywne rezultaty dla nowego związku, również w innych sferach wspólnego życia.




      • zakletawmarmur Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 02.03.11, 18:29
        > Może niech teraz wypowiedzą się kobiety- jaki facet jest idealny na męża?

        Zależy dla kogo... Są kobiety z mega komplekasami, które będą się bać porównań i "zapsucia", które mocno doświadczony facet może sobą reprezentować (wiesz nie można się całe życie ekscytować grzecznym seksem pod kołderką jeśli zaznało się naprawdę dobrego rżnięcia)...
        • honey83 Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 02.03.11, 18:40
          zakletawmarmur napisała:
          > Zależy dla kogo...
          Właśnie, zalezy dla kogo. To jest idealne podsumowanie tych dyskusji.Tak samo
          dla jednych mogę być dziwką, bo spałam z kilkoma mężczyznami (zaczerpnięte z wątku Piotra), a dla innych cnotką niewydymką, gdyż wielokrotnie odmówiłam seksu, a nawet miałam po nieudanym zwiazku i rozstaniu z narzeczonym 3-letnią przerwę.Całe szczęscie, dla większosci jestem normalna.
    • pis_da_deby Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 04.03.11, 15:10
      fleesoul napisała:

      > Czemu o to pytam? kobieta zostala wyzwana od szmat itp (wole nie cytowac), poni
      > eważ przed małzenstwem (liczmy ok 5-10lat), miala 5 partnerow seksualnych.

      Smiechu warte

      Polska srednia to podobno 4,5

      facet.dlastudenta.pl/artykul/Gdzie_mieszkaja_najbardziej_rozwiazle_dziewczyny,52161.html
      ale nie ma sie czym chwalic

      średnia ogólnoświatowa to 7,3

      Rownac trzeba jednak nie do sredniej lecz do czolowki

      W czolowce wsrod Pan jest Nowe Zelandia - średnio 20,4 partnerów seksualnych w życiu

      Wsrod Panow Austriacy - średnio 29,3 kobiet w życiu

      Gdzie Polkom i Polakom do nich ?

      facet.dlastudenta.pl/artykul/Gdzie_mieszkaja_najbardziej_rozwiazle_dziewczyny,52161.html

      Wiec nie lenic sie i nie zastanawiac czy 5 to duzo lecz zabierac sie do dziela i doganiac czolowke :-))


      • galgenbaum Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 07.03.11, 07:58
        pis_da_deby napisał:

        > Gdzie Polkom i Polakom do nich ?

        > Wiec nie lenic sie i nie zastanawiac czy 5 to duzo lecz zabierac sie do dziela
        > i doganiac czolowke :-))
        >
        Faktycznie daleko nam do czolowki ale nie wiem czy tym danym mozna wierzyc.
        Czy nie sa to tylko przechwalki Austriakow.
    • the_vicious_one Re: Seks - ilość partnerów/partnerek - opinie 13.05.11, 18:05
      Ten watek przypomina mi zabawna sytuacje z czasow, kiedy chodzilam do liceum. Nie mielismy przedmiotu pt. Wychowanie do Zycia w Rodzinie, ale pewnego dnia (1 kl. liceum) pojawila sie w naszej klasie pani pedagog. Chciala przeprowadzic z nami lekcje na temat seksu, celem lekcji bylo przekonanie nas, ze zachowanie wstrzemiezliwosci seksualnej do slubu jest najlepszym rozwiazaniem.
      Pani pedagog lekcje chciala oprzec na tym, ze mezczyzni na partnerki zyciowe wybieraja dziewice mimo, iz chetnie sypiaja z kim popadnie. Aby poprzec swoja teze, zapytala naszych klasowych chlopakow, czy chcieliby ozenic sie z nie-dziewica. I bardzo byla zdziwiona, ze ZADEN nie odpowiedzial twierdzaco.
      Dodam, ze na samym poczatku lekcji pani zapytala dziewczyn, czy sa za wstrzemiezliwoscia do slubu; jakies 70% bylo za, a wtedy prawie wszystkie bylysmy jeszcze dziewicami.

      A do tematu: w swoim zyciu spotkalam kilku facetow, dla ktorych dziewictwo bylo rzecza elementarna. Ci faceci chodza w strojach sportowych i spedzaja wieczory z piwkiem pod sklepem (pochodze z malej miescowosci i mam z nimi czasem kontakt). Normalni, dorosli faceci interesuja sie tym, co tu i teraz; liczy sie dla nich stalosc w zwiazku, a nie 10 lat przed.

      Oczywiscie pozdrawiam tez panow o odmiennych pogladach, dziewic wbrew pozorom nie brakuje ;-) Chociaz z tymi dziewicami to moze byc duzy problem. Dziewica 25-letnia budzilaby moj niepokoj, a 18-20-latki zazwyczaj (nie zawsze) nie sa jeszcze na tyle dojrzale, zeby komus przysiac wiernosc do konca zycia.
      Z wlasnego doswiadczenia: once upon a time bylam dziewica, spotkalam mojego pierwszego faceta, ktory bynajmniej prawiczkiem nie byl. Bylismy razem 2 lata, bywalo, ze wspominal o swoich poprzednich dziewczynach. Nasz zwiazek sie zakonczyl. Zdrada. Moja.
      Pozdrawiam wszystkich

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka