Dodaj do ulubionych

EEG- może ktoś zerknie?

22.04.07, 15:07
Sprawa dotyczy mojej mamy- ma zawroty głowy, szumy uszne, kłopoty z pamięcią
i bezsenność. Neurolog do tej pory bagatelizował sprawę, więc wzięliśmy je w
swoje ręce i zaczęliśmy od EEG. Czy z opisu wyniku badania można podejrzewać,
że to sprawa zaburzonego krążenia mózgowego? Wizytę mama ma dopiero pod
koniec czerwca.
Opis:
Czynność podstawowa w odprowadzeniach ciemieniowo- potylicznych składająca
się z rytmu alfa 9,75-10,84 Hz amplit 25-28 UV oraz niskonapięciowego rytmu
beta. Reakcja zatrzymania obecna. Na tym tle z odprowadzeń okolicy
skroniowej ze zmienną przewagą stron rejestrują sie w czasie aktywacji HV
grupy fal Theta 5,42-6,1 Hz amplit 30-40 UV oraz rozrzucone zaostrzone wiązki
fal alfa 9-11 HZ. Max amplit do 45 UV na tle zachowanego rytmu podstawowego.
W zapisie nie stwierdza się grafoelementów epileptol.

W orzeczeniu nie napisano nic.
Prosiłabym o sugestie.
Pozdrawiam pomagających :)
Obserwuj wątek
    • jeanne72 Re: EEG- może ktoś zerknie? 22.04.07, 15:24
      Wynik badania jest w porządku. A w ogóle, badanie EEG powinno być wykonywane na
      zlecenie neurologa - naprawdę nie ma sensu przeprowadzać go prywatnie.
      Prawidłowy wynik nie wyklucza zaburzeń ukrwienia mózgu. Ani wielu innych
      jednostek chorobowych. A jeśli chodzi o poprawę krążenia, to może warto brać
      jakieś preparaty np. z wyciągiem z miłorzębu japońskiego, albo inne leki
      poprawiające krążenie, zalecone przez lekarza.
      • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 22.04.07, 15:30
        dziękuję za opinię.
        Jeśli chodzi o sens, to musieliśmy zacząć wreszcie działać sami, bo z mamą jest
        naprawdę krucho i to od lat, a obecnie mama ma (tylko) 50 lat. Do tej pory nie
        było zleconych kompletnie żadnych badań, mimo, ze od 7 lat mama jest pacjentką
        neurologa. żadne gingo nie pomagały, a Memotropil i Cavinton tylko nasilały
        bezsenność.

        Czyli- jesteśmy w punkcie wyjścia...

        Jeszcze raz dziękuję.
    • greengrey Re: EEG- może ktoś zerknie? 22.04.07, 22:41

      szumy uszne,zawroty głowy, zaburzenia pamięci- to objawy dość niespecficzne,
      które mogą być objawem różnych chorób, nie tylko neurologicznych, coć isttnie
      od konsultacji neurologa należałoby zacząć.

      Przy braku konkretnej odpowiedzi po diagnostyce neurologicznej- dobrze,żeby
      Twoja Mama była zbadana przez laryngologa- może zawroty głowy pochądzą z
      zaburzeń błędnika- ucho środkowe?

      Oczywiście niezbędne jest też przeprowadzenie badań podstawowych. Zwykła
      morfologia krwi- jeśli wykaże niedokrwistość (czyli anemię) może dać odpowiedz
      przyczyny zawrotów głowy.

      jak widzisz- postępowanie jest wielokierunkowe, ale raczej nie rób tego na
      własną rękę, bo to chodzenie po omacku! raczej znajdź sensownego doktora, który
      to poprowadzi.. pozdrawiam.
      • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 23.04.07, 12:23
        Wiem, że to nie są specyficzne objawy i trudno powiedzieć cokolwiek na temat
        przyczyny na tym etapie. Chodzi tylko o to, że od paru lat, tj. od czasu, kiedy
        mama jest w poradni neurologicznej, lekarz nie wykonał żadnego badania, które
        mogłoby cokolwiek wyjaśnić- pakuje tylko nowe leki, które nie dają żadnej
        poprawy, nawet po wielu miesiącach stosowania- zresztą, zgodnie z zaleceniem
        tego lekarza. Najbardziej pomocny okazał się do tej pory lekarz rodzinny, ale
        jemu też pokończyły się pomysły, no i miał nadzieję, że jednak wyjasni coś
        neurolog. Mama miała robiona morfologię i jeszcze sporo innych badań od
        rodzinnego, ortopeda orzekł po rtg kręgosłupa, ze to na pewno nie od niego. Pod
        opieką laryngologa była do jesieni ub. r., bo wcześniej, przez prawie rok miała
        problemy z gardłem.
        Te objawy, o których pisałam na poczatku, nie sa stałe, tzn. zaburzona pamięć
        tak, ale to wszystko bardzo nasila się okresowo- na kilka godzi, czy dni i do
        tego dochodzi wtedy silny ból głowy. Cisnienie mama ma w normie, w zasadzie nie
        choruje na nic powaznego. Gdyby nie to, że to wszystko zaczęło się u mamy w
        wieku 34 lat, to pewnie mozna byłoby to przypisać jej klimakterium.

        Jeszcze raz dziękuję za opinie.
        • akilegna_frezja Re: EEG- może ktoś zerknie? 23.04.07, 13:37
          To się zaczęłam denerwować. Ja też mam częste zawroty i bóle głowy, ciężko jest
          mi zasnąć i też miałam już szereg badań robionych (o których pisaliście)
          dzisiaj idę znowu do neurologa. Kiedyś bylam na EEG i pani doktor stwierdziła,
          że nie mam czym się martwić bo to tylko migrena... Teraz jest coraz gorzej. Do
          tego straszne zawroty głowy. Morfologia, EKG, słuch, wszystko ok, jest tylko
          jedna rzecz... ciśnienie śródgałkowe (badanie u okulisty) mam 10 (mocno
          obniżone). Dziwna sprawa.
          Okulista też powinien Twoja mamę zbadać. Plusem jest mozliwość pójścia bez
          skierowania :)

          Pozdrawiam
        • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 23.04.07, 17:53
          To seredecznie zapraszam na forum o boreliozie- moze warto zrobic badanie w
          tym kieunku polcam WB lub real time PCR w Poznaniu, odradzam ELISE.
          pozdr
          zaz
          • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 25.04.07, 10:40
            Dlaczego pomyślałaś o boreliozie?????
            A gdzie jest to forum?
            • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 25.04.07, 13:09
              Forum jest na portalu gazety wyborczej- znajdziesz:), złozyciel borelioza1
              Dalczego pomyślałam?
              Przeczytaj sobie historie osób na tym forum to zobaczysz dlaczego pomyslałam.
              Infekcja kretkiem daje objawów b wielu innych chorób przez co jest tak trudna
              do zdiagnozowania.
              Zacznij jednak od FAQ
              Pozdr
              zaz
              • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 26.04.07, 08:54
                No nie wiem, mam wątpliwości.Zresztą, była i jest pod opieką wielu lekarzy, a
                żaden nawet tego nie zasugerował. Piszecie tam, że bolą bardzo stawy, a mama
                nie ma dużych problemów ze stawami, bo tylko czasami dokucza jej lewy bark, ale
                tam przez całe życie nosiła torbę, więc pewnie to od tego, czasami np. nie może
                unieść tej ręki do góry albo jakby miała przyblokowane coś i trochę mniej może
                nim ruszać i wtedy stosuje viprosal i czasami nawet szybko pomaga.
                To znaczy jakieś tam pobolewania w kościach ma, kilka lat temu miała rwę, brała
                jakąś witaminę w pośladek i coś na K też, ale potem samo przeszło. Lekarze
                radzili, aby mama schudła, bo waży całkiem za dużo, to wtedy się polepszy. Mama
                była bardzo szczupła przez wiele lat, dopiero kiedy wchodziła w przekwit, to
                przytyła jakieś 20 kg przez rok, ale lekarz mówił, że to przez brak ruchu i złe
                jedzenie.Ruchu to ma mało, bo jest juz starsza i wszystko ją boli- tak
                normalnie.
                Piszą tam, że czasami jest rumień. Mama takiej plamy nie miała, ale czy mogą
                być też inne zmiany na skórze? Od czasu do czasu mamie na lewym udzie wyskakują
                takie dziwne rysunki, jakby obręcze kół. Nie są duże, jak 5 zł może albo trochę
                większe, czasami jest ich 3, a czasami 5. Są bardzo delikatne i takie tylko
                nieco ciemniejsze od skóry. Chodziła z tym do dermatologa, przepisywał jakieś
                maści i tabletki, bo mówił, że to grzybica, a potem, że to uczulenie, bo pewnie
                mama nosi rajstopy z jakiegoś uczulającego materiału, albo na proszek do
                prania. Leki czasami pomagały, a czasami nie. Potem mama dostała skierowanie do
                alergologa i tam pani stwierdziła, że jeśli to nie swędzi i nie boli, to trzeba
                to polubić.
                Poza tym, kiedy mama weszła w przekwit, to miała duże skoki ciśnienia i pulsu.
                Leki jakoś nie bardzo pomagały, ginekolog podpowiedział o plastrach, ale mama
                nie mogła ich brać, bo było jeszcze gorzej. Teraz, od paru lat, mama ma niskie
                ciśnienie i zazwyczaj dzień musi zacząć od kawy, takie duże ciśnienie i puls ma
                rzadko , jak się czyms bardzo zdenerwuje, to wtedy przez kilka dni musi bardzo
                uważać i brać leki, żeby nie wzywać pogotowia, ale to normalne przy nerwach.
                Kiedy weszła w przekwit i tak jej się pogorszyło, to przez jakiś czas brała
                leki na depresję, bo wtedy też nie mogła spać, ale własnie zaczęła tyć, a leki
                tylko ja ogłupiały, więc z nich zrezygnowała. Potem brała jakieś leki na lęki-
                o tym nie wiedziałam, bo dopiero wczoraj siostra mi o tym powiedziała, tzn.
                znalazła kiedyś jakiś lek i poczytała ulotkę. Jak z nią dzisiaj rozmawiałam, to
                powiedziała, że brała te leki przez 1,5 roku, bo miały jej pomóc, a nic nie
                pomogły, no i zrezygnowała zupełnie i teraz nic nie bierze i nie jest gorzej.
                Do tego jak pisałam, takie zawroty głowy, i bardzo źle pamięta. Czasami jest
                gorzej, a mama mówi, że wtedy jak jest gorzej, to spać nie może i pewnie te
                pogorszenia tez źle wpływają na pamięć.
                Tak to u niej wygląda. Brała np. witaminy, żeńszeń, coś z drzewa japońskiego,
                biosteron, ale tylko chudszy portfel został. Nie ma jakiś dokuczliwych spraw,
                tylko takie jak u starszej kobiety. Czy teraz wygląda to na boreliozę? Mama
                miała sprawdzaną tarczycę i cukrzycę- nic nie wyszło.Jesteśmy z Wrocławia.
                • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 26.04.07, 11:25
                  To wszysko nie jest takie proste. Jednych bola stawy inni mają same zaburzenia
                  neurologiczne czy problemy z pamiecią.
                  Tu nie ma jasnych kryteriów. problemy skórne tez moga ale nie musza wystepowac.
                  Co do opieki lekarzy przeczytaj sobie przykład EWAX, 30 lat była pod opieką
                  lekarzy nikt nie zasugerował boreliozy. Inni 15 lat, inni 5 lat wiekszosc osób
                  zdiagnozowała sie sama. Sa osoby z diagnozą SM i innymi ciezkim chorobami.
                  CZesc po jakis bezsensownych operacjach. Teraz wiadomo ze ich problemem jest
                  borelioza. Wiele osób leczonych było psychiatryczne, dopiero jak nastepowały
                  zmiany w mózgu widoczne w MRI to lekarze sie dziwli bo cos tu niegrało. Leki ,
                  depresje zaburzenia osobowosci i inne zaburzenia psychiczne wystepuja przy
                  boreliozie. Borelioza doskonle nasladuje inne choroby. Sugeruje zrobic badanie
                  WB czy real time pcr w Poznaniu.

                  pozdr
                  zaz
                  • jeanne72 Re: EEG- może ktoś zerknie? 26.04.07, 16:41
                    Niech mama idzie do innego neurologa, nawet prywatnie, bo takie dolegliwości
                    mogą wynikać z zaburzen ukrwienia mózgu. Może trzeba zrobić np. angiografię
                    naczyń mózgowych. Bez skierowania chyba nie zrobisz tego badania ( choć nie
                    jestem pewna)Mogą to być zmiany miażdżycowe w naczyniach mózgu, to bardzo
                    prawdopodobne.
                    • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 27.04.07, 15:12
                      To EEG zrobiliśmy własnie po to, aby zobaczyć, czy nasze podejrzenia (o
                      niedokrwieniu) się sprawdzą. No ale tam ponoć nic nie wyszło. Drugi neurolog- i
                      znowu wszystko zaczynać od początku? Tyle lat mama chodzi do jednego, ciagle z
                      tym samym. Skąd wiadomo, ze nie trafimy na kolejnego takiego samego. Może źle
                      myślę, ale gdyby jakieś zmiany były w eeg, to może lekarz skierowałby na
                      rezonans czy tomograf, a tak wszystko jest dobrze w badaniach, tylko z mamą coś
                      nie tak. Co do miażczycy- czy mogłoby byc tak, ze cholesterol i jakieś tam jego
                      klasy są zawsze w idealnym stanie, nigdy nie było żadnych podejrzanych wyników,
                      a mimo to w żyłach w mózgu są te zmiany, o których piszesz?
                      Muszę jeszcze doczytać o tej boreliozie, chociaż wolałabym sama nie dochodzić,
                      co jest mamie, bo lekarze są w tym lepsi. Te badania na boreliozę to pewnie
                      spory wydatek- spróbuję uzyskać skierowanie od rodzinnego.
                      • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 27.04.07, 16:27
                        Skierowanie dostanies na Elise- to jest nic nie warte badanie. Jak chcesz
                        zrobic diagnostyke w kierunku breliozy to najlepsza sa: WB (ok 200zł ) i
                        bardziej pewny real time pcr (tez ok 200zł) . Robi sie je niestety na włana
                        reke i za własne pieniadze.
                        pozdr
                        zaz
                        • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 02.05.07, 12:53
                          Szkoda, ze nie doczytalam wczesniej. Bylam z mama w poniedzialek u lekarza
                          rodzinnego i on jest przekonany, ze to nie jest borelioza. Nie dal zadnego
                          skierowania. Sama nie wiem, co o tym myslec.
                          Pewnie zrobie tego blota, tylko musze poszukac, bo za bardzo jeszcze sie nie
                          orientuje+do Wroclawia przenioslam sie przed Wielkanocą. Pielegniarka z
                          Poznania bedzie w poniedzialek. Zeby tylko kolejnych pieniedzy nie wyrzucac w
                          bloto.
                          • jeanne72 Re: EEG- może ktoś zerknie? 02.05.07, 13:41
                            Wieczorynka, jeśli mogę coś zasugerować, to przestań szukać zupełnie w ciemno,
                            po omacku. Idź do dobrego lekarza, nawet prywatnie, niech da Mamie skierowanie
                            do szpitala na przeprowadzenie dokładnych badań - wtedy za nie nie zapłacicie, a
                            lekarze naprawdę lepiej wiedzą, jakie badania są potrzebne w takim wypadku. W
                            szpitalu na ogół badają do tej pory, aż znajdą przyczynę dolegliwości. Jest to
                            zupełnie inna sytuacja niż robinie każdego badania prywatnie, czekania na wyniki
                            miesiącami, a wlaściwie nic z tego nie wynika. Najlepszym przykładem było to EEG.
                            • lucky_leprechaun Re: EEG- może ktoś zerknie? 03.05.07, 16:45
                              jeanne72 napisała:

                              > Wieczorynka, jeśli mogę coś zasugerować, to przestań szukać zupełnie w ciemno,
                              > po omacku.


                              Jeanne, ale Ty chyba niezbyt dokładnie przeczytałaś posta- nie szuka po omacku,
                              bo jej mama jest pod opieka lekarzy. Chodzi o brak efektów tej "opieki". I
                              wcale się nie dziwię, że zaczęła sama szukać.
                              > Idź do dobrego lekarza, nawet prywatnie, niech da Mamie skierowanie
                              > do szpitala na przeprowadzenie dokładnych badań

                              I kto wiecznie narzeka na marne finanse w naszym systemie ochrony zdrowia?
                              Jeśli proponujesz położenie się do szpitala tylko po to, aby zrobić badania,
                              dostepne ambulatoryjnie, to nie dziwie się, że brakuje pieniędzy na wszystko.
                              Kiedy ja studiowałam, to był taki przedmiot "Ekonomia, finanse i marketing w
                              ochronie zdrowia"- jak nic, przydałby się teraz jeszcze bardziej.
                              Poza tym- z jakiego powodu miałaby jej mama otrzymac to skierowanie? Gdyby tak
                              pakować do szpitala każdego, u ktrego wystepują zaburzeniapamięci, zawroty
                              głowy czy szumy uszne, to moce przerobowe szpitala (i kontrakt całoroczny)
                              padłyby gdzieś w okolicach Wielkanocy. Tu potrzeba faktycznie jakiegoś
                              zainteresowanego i przychylnegolekarza, który spojrzy na mamę "całościowo".


                              > a
                              > lekarze naprawdę lepiej wiedzą, jakie badania są potrzebne w takim wypadku

                              Żeby była to prawda, to przed wyrazem "lekarze" powinnas wstawić słowo "część".
                              Jak widać na tym przykładzie, lekarz pomysłów nie ma, ba, uznał pewnie, że to
                              wszystko jest normalne u starszej kobiety i pominął jednak sprawy, które
                              należałoby wcześniej wykluczyć.

                              W
                              > szpitalu na ogół badają do tej pory, aż znajdą przyczynę dolegliwości. Jest to
                              > zupełnie inna sytuacja niż robinie każdego badania prywatnie, czekania na
                              wynik
                              > i
                              > miesiącami, a wlaściwie nic z tego nie wynika. Najlepszym przykładem było to
                              EE
                              > G.

                              To badanie niczego nie dowiodło. A Ty rzuciłaś pustymi sloganami, które w tym
                              wypadku niczego nie zmienią.
                              • jeanne72 Re: EEG- może ktoś zerknie? 03.05.07, 17:35
                                lucky_leprechaun napisała:
                                Jeanne, ale Ty chyba niezbyt dokładnie przeczytałaś posta- nie szuka po omacku,
                                > bo jej mama jest pod opieka lekarzy. Chodzi o brak efektów tej "opieki". I
                                > wcale się nie dziwię, że zaczęła sama szukać.

                                Masz rację, ale chyba powinna znaleźć przynajmniej dobrego neurologa. Od paru
                                lat ( 7 chyba) chodzi do tego samego, ktory wcale jej nie pomaga. A na moją
                                sugestię, by poszła do innego neurologa - odpisała, że nie ma sensu. Tymczasem
                                jak dla mnie to problem tak na 90 procent dotyczy zaburzeń neurologicznych własnie.


                                I kto wiecznie narzeka na marne finanse w naszym systemie ochrony zdrowia?
                                > Jeśli proponujesz położenie się do szpitala tylko po to, aby zrobić badania,
                                > dostepne ambulatoryjnie, to nie dziwie się, że brakuje pieniędzy na wszystko.

                                I tu masz absolutną rację, ale ja piszę, jak jest. Nie jak być powinno.
                                Przynajmniej w mojej miejscowości lekarze w ogóle nie chcą dawać skierować na
                                przeprowadzenie droższych badań, np. rezonansu magnetycznego. Jedynym sposobem,
                                by je przeprowadzić, jest położenie się do szpitala. Lekarze takie postępowanie
                                uzasadniają właśnie sytuacją finansowa w służbie zdrowia - i za młoda jeszcze
                                jestem, by wiedzieć, o co tak naprawdę chodzi. Mnie też strasznie denerwuje, gdy
                                osoba ogólnie zdrowa np. w celu diagnostyki zaburzeń hormonalnych jest przez dwa
                                tygodnie trzymana w szpitalu, gdzie ma wykonane 3 badania trwające łącznie
                                godzinę - nie mówiąc o tym, z jakim stresem dla ludzi wiąże się hospitalizacja (
                                zupełnie niepotrzebna w tym wypadku). Ale jesli innego sposobu nie ma, bo
                                skierowania się nie otrzyma - to chyba jedynym rozwiązaniem jest pobyt w
                                szpitalu, niestety. Poza tym, zasugerowałam wizytę u u prywatnego lekarza - w
                                tym wypadku za każde badanie pacjentka musiałaby zapłacić z własnej kieszeni,
                                natomiast w przypadku przeprowadzenia tych samych badań w szpitalu - płciłby
                                NFZ. Mam tu na myśli wylącznie dobro pacjenta, który - jak wynika z postów - nie
                                cierpi na nadmiar pieniędzy.

                                Generalnie zgadzam się niemal ze wszystkim, co napisałaś, ale i tak myślę, że
                                krokami mamy autorki postu powinien pokierować lekarz - bo sama wyda tylko
                                niepotrzebnie mnóstwo pieniędzy, a w końcu niewiele z tego wyniknie.
                                • tigerness.74 Re: EEG- może ktoś zerknie? 03.05.07, 20:50
                                  Popieram w 100 % - Wieczorynko, posłuchaj się Jeanne-skoro nie cierpisz na
                                  nadmiar gotówki, a chcesz pomóc wyzdrowieć Mamie-spraw, aby położyła się do
                                  szpitala-wyjdzie najtaniej...Cóż-taki mamy "quasi-system" zafundowany przez NFZ...
    • lucky_leprechaun Re: EEG- może ktoś zerknie? 03.05.07, 16:33
      EEG to badanie może i przydatne, ale głównie w padaczce. Natomiast nie stanowi
      badania przesiewowego w neurologii- mimo, iz do takich celów jest też
      stosowany, niestety. Co do wykazania ewentualnego niedokrwienia mózgu:np. moja
      mama miała piski, szumy uszne, zawroty głowy, osłabiona pamięć i inne takie; w
      EEG czysto, za to w rezonansie zmiany (ostatnio okazało sie na szczęście, że
      mało istotne). Ja natomiast oprócz potęznego bólu glowy nie miałam tego, co
      wyżej; jednak w EEG wyszły zmiany, które lekarz okreslił jako niedokrwienie. W
      tomografii i rezonansie na szczęscie OK.
      Jest tak, jak już ktos napisał- prawidłowy wynik EEG nie oznacza, że nie ma
      niedokrwienia. Ja sie na EEG nie znam, więc w tym kontekście nic Ci nie doradzę.
      Jesli juz zdecydowałas sie na posunięcie sprawy do przodu, to musisz duzo, duzo
      czytać i sama mysleć. Napiszę tylko, ze oprócz objawów, które Ty wymieniłaś, u
      mojej mamy były bardzo duże i częste skoki ciśnienia- kilka razy w miesiącu
      lądowała na szpitalnym SORze i nie dało sie dobrać leków skutecznych. Obecnie
      mama jest 8. tydzień na leczeniu boreliozy.
      Ty, na tym etapie, boreliozy nie powinnaś odrzucać, ale też nie skupiaj sie
      wyłącznie na niej, aby nie przeoczyć tego, co może być faktyczną przyczyną tych
      problemów u Twojej mamy.
    • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 07.05.07, 11:06
      Dziękuję za otrzymane rady. Na razie została pobrana krew do Poznania, a także
      na western blott oraz powtórzone badania (morfologia i ręczny rozmaz, tsh,
      próby watrobowe). Z tym szpitalem byłoby idealnie, ale wątpie, aby można to
      było załatwić w miarę szybko. Chodzi o to, że nie mam jeszcze rozeznania co do
      naszych wrocławskich neurologów- na razie szukam pocztą pantoflową, może
      dostanę jakiś sprawdzony namiar. Obawiam się tylko jednego- że prywatnie lekarz
      zechce mieć trochę wizyt i dopiero potem ewentualnie położyć mamę w szpitalu. A
      sprawa wygląda tak, że chciałabym wszystko wyjaśnić do końca czerwca- przenoszę
      się do Hamburga, więc będzie trudniej z pomocą. Mam wyrzuty sumienia, bo tato
      już kilka lat temu sugerował mi, że coś niedobrego dzieje się z mamą, ale kiedy
      odwiedzałam ich, co kilka miesięcy, na kilka dni, to nic dziwnego nie
      zauważałam. Tzn. może nie bardzo było jak, bo wszystko ciagle kręciło się wokól
      moich spraw (najpierw wojna z mężem, potem długo ciagnące się sprawy w sądzie,
      zakończone niedawno orzeczeniem o rozwodzie). Kiedy zamieszkałam z rodzicami,
      to przyznałam rację ojcu- z mamą naprawdę coś się dzieje. Był z nią nawet na
      jakimś badaniu w dni alchaimerowskie, ale pani doktor orzekła, że to nie jest
      ta choroba. Z pieniążkami u rodziców krucho, i to bardzo, a mama nie chce
      korzystać za bardzo z mojej pomocy.
      Poczekam na wyniki dzisiejszych badań, a w międzyczasie poszukam neurologa.Ten
      pomysł ze szpitalem naprawdę mi sie podoba.
      • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 07.05.07, 11:29
        ZYcze powodzenie w poszukiwaniu przyczyny złego samopoczucia i jak najszybszego
        powrotu do zdrowia.
        pozdr
        zaz


    • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 14.05.07, 09:07
      Odebrałam wyniki mamy jeszcze w zeszłym tygodniu. Są jakieś odchylenia w
      morfologii- krwinki białe (WBC) są poniżej normy- wyszło 4.01, a norma jest od
      4.6. Porównałam to z wynikami ze stycznia tego roku- wtedy miała 4.05, to było
      w tym samym laboratorium i te same normy. % limfocytów wyszedł 68, a norma jest
      do 65.
      No i westernblott:
      IgM (p41)- wynik ujemny
      IgG (p41, p30, p83)- wynik dodatni
      Na jutro zapisałam wizytę u lekarza rodzinnego.Może coś doradzi.
      • venus22 Re: EEG- może ktoś zerknie? 14.05.07, 09:52
        tylko dla informacji podaje ze takie objawy jak zaburzenia pamieci, szumy
        uszne, zawroty glowy moga wystepowac takze w migrenie. piszesz ze oprocz tego
        mama ma takze silne bole glowy, dlatego zwrocilo to moja uwage.

        nie pisze ze mama na pewno ma migrene bo nie wiadomo, wiec przypomnam ze tylko
        informuje - ze sa rozne warianty migreny.
        sa tez takie gdzie bol glowy w ogole nie wystepuje a np. wlasnie zawroty
        glowy. szumy uszne tez nie sa takie rzadkie w migrenie. a problemy z pamiecia,
        wyslowieniem sie, koncentracja, to normalka.


        badania EEG pod katem migreny rzadko kiedy cos wykazuja. mozna miec silna
        migrene i prawidlowe EEG.
        aby zbadac czy sa jakies zmiany w mozgu to bardziej polegalabym na tomografii i
        rezonansie.
        czasami w migrenie wychodza male zmiany - slady po atakach migrenowych.

        uwazam ze jak najbardziej warto by bylo zmienic neurologa. moze nawet na
        niejednego.


        Venus
      • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 14.05.07, 19:37
        To wszysko to objawy chronicznej (rozsianej) boreliozy, to tego
        neuroboreliozy!!!!!! Twoja mama ma specyficzne prązki, tu nie ma co deliberowac.
        Załóz swój watek na forum borelioza opisz objawy. Nastepnie kieruj swe kroki do
        lekarza który sie zna , a nie rodzinnego który wypisze paczke doksy.
        Chyba ze chcesz edukowac lekarza rodzinnego- nie którym sie udało aczkolwiek
        jest to sztuka niezwylke trudna.
        Trzymajcie sie ciepło i duzo powoodzenia.
        pozdr
        zaz

        Ps Niewielkie odchylenia od wyników krwinek, szczegolnie białych oraz płytek
        krwi sa czeste przy boreliozie. Tylko ze tamimi odchyleniami zaden lekarz sie
        nie bedzie przejmował.

        • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 17.05.07, 09:18
          No i byłam u lekarza, bez mamy. Przejrzał wyniki i stwierdził, że to nie jest
          borelioza, bo gdyby mama miała tę chorobę, to wyszłoby dodatnie badanie w IgM.
          Ta grupa IgG to świadczy tylko o tym, że kiedyś mama zetknęła się z kleszczem.
          Przy mnie dzwonił do jakiegoś lekarza, od chorób zakaźnych. Mówił o wyniku i
          naświetlił sprawę mamy objawów. Po rozmowie potwierdził, że to nie jest na
          pewno borelioza, bo mama nie skarżyła się nigdy na ból stawu, to znaczy nie
          miała nigdy zapalenia stawów, ale żeby się u niego pokazać, kiedy przyjdzie
          wynik z Poznania, to wtedy skieruje mame do tego lekarza, z którym rozmawiał i
          że tamten da skierowanie na jakieś inne badanie, żeby stwierdzić, czy nie ma
          boreliozy. Jestem załamana. Za miesiąc miałam się instalować w nowym miejscu
          pracy, z daleka od rodziców, a tu taki klops. W dodatku nie mam stałego dostępu
          do netu, tylko w kawiarence. Poczekam na wynik z Poznania i powrót doktor z
          urlopu. Do rodzinnego też wrócę, chociaż bardzo mnie rozczarował swoim
          podejściem- myslałam, że naprawdę przejmował się moją mamą i że będę mogła na
          niego liczyć. Na razie muszę jakoś zorganizować to leczenie, nie mam czasu na
          dokształcanie lekarza. Gdybym wcześniej słuchała taty, to pewnie dziś nie
          znalazłabym się w takim beznadziejnym położeniu.
          • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 17.05.07, 12:01
            Tak to jest lekrze nie potrafia interpretowac wyników WB. Na studiach chyba ich
            nauczonao z IgG to przebyta choroba i IgM to obecna choroba - i tak faktycznie
            jest dla wielu chórb ale dla pewnych nie w tym boreliozy- a pacjenci cierpią.

            Nie zdziw sie jak PCR nie będą rozrożniac o CPR, jak juz to przerabiałam -
            szczególnie prym wioda reumatolodzy w tym zdumieniu nad technikami biologii
            molekularnej.

            Szkoda gadac. Podstawą jest WB - jak on jest dodatni w IgG to borelioza. WB nie
            jest badaniem gdzie moga wyjasc fałszywo dodatnie wyniki a juz napewno nie dla
            tylu prązków. Zresza objawy Twojej mamy pasują a borelioza to jest choroba
            kótra diagnozuje sie po objawach a nie po wynikach. Wyniki PCR nic nie wniosą.
            JAk wynik jest ujemny to znaczy ze sądy nie namierzyły DNA bakteri- co wcale
            nie będzie świadczyć o braku boreliozy.


            Nie masz sie co winić, wine ponosza lekarze.
            Musiscie z mama znależc dobrego lekarza zaplanowac leczenie i zaczasem bedzie
            porawa, wiec sie nie martw o plany, poprostu muszą sie na jakis czas zmienić

            Pozd
            zaz.
            • jeanne72 Re: EEG- może ktoś zerknie? 17.05.07, 12:22
              Zazule, bardzo Cię proszę - nie bądź mądrzejsza od wszystkich lekarzy na
              świecie. Pozwól, niech oni zdecydują, jakie kroki podjąć w tym przypadku. Owszem
              przeciwciała IgG świadczą o kontakcie z kleszczem, ale nie o toczącym sie
              obecnie procesie chorobowym. Piszesz że są objawy - pytam jakie? Czy zawroty
              głowy itp. muszą być spowodowane boreliozą? To tylko jedna z setek możliwości.
              Skąd wiesz, że obecnie choroba jest tego przyczyną? I co dalej? Chcesz
              faszerować starszą już panią tonami antybiotyków, po których za parę lat
              wysiądzie jej wątroba i nerki? Nie leczy się wyników badań, lecz chorobę. I
              wcale nie powiedziane, ze to są jej objawy. A wręcz mało prawdopodobne.
              Przeciwciała IgG mogą wyjść dodatnie u mnie i u każdej zdrowej osoby! Niech
              leczeniem zajmą się lekarze. Primum non nocere, to jest pierwsza zasada, jaka
              się kierują.
              A do autorki - wstrzymaj sie z działaniem na własną rękę. Bo możesz mamie zrobić
              bardzo dużą krzywdę. Niech leczeniem zajmą się lekarze.
              • kwiat_wisni Re: EEG- może ktoś zerknie? 17.05.07, 22:35
                Wieczorynko, Twoja Mama ma neuroboreliozę, świadczą o niej zarówno wyniki jak i
                objawy. W boreliozie p/ciała w klasie IgG świadczą o póznej fazie tej choroby.
                Nie czekaj, przed Mamą długie leczenie, ale może być zdrowa. Poszukaj lekarza,
                który umie leczyć tą chorobę - dowiesz się tego z forum Borelioza. Jeśli nie
                zadziałasz, prawdopodobnie rozwinie się pełnoobjawowa choroba Alzheimera.
                Pozdrawiam.
                • tigerness.74 Re: EEG- może ktoś zerknie? 17.05.07, 22:56
                  "Jeśli nie
                  > zadziałasz, prawdopodobnie rozwinie się pełnoobjawowa choroba Alzheimera"

                  Kwiecie_wiśni,

                  Nie masz pojęcia o chorobie Alzheimera
                  Nie masz pojęcia o boreliozie, a tym bardziej neuroboreliozie
                  Nie jesteś lekarzem
                  Nie wypisuj megabzdur o rozwijaniu się "pełnobjawowego ALzheimera" (który nie
                  został zdiagnozowany) na podłożu "późnej fazy" neuroboreliozy (która również nie
                  została zdiagnozowana)
                  A swoje odkrywcze teorie zostaw dla siebie i nie dziel się nimi na forum zdrowie
                  • kwiat_wisni Re: EEG- może ktoś zerknie? 18.05.07, 08:41
                    tigerness.74 napisała:

                    > "Jeśli nie
                    > > zadziałasz, prawdopodobnie rozwinie się pełnoobjawowa choroba Alzheimera"
                    >
                    > Kwiecie_wiśni,
                    >
                    > Nie masz pojęcia o chorobie Alzheimera
                    > Nie masz pojęcia o boreliozie, a tym bardziej neuroboreliozie
                    > Nie jesteś lekarzem
                    > Nie wypisuj megabzdur o rozwijaniu się "pełnobjawowego ALzheimera" (który nie
                    > został zdiagnozowany) na podłożu "późnej fazy" neuroboreliozy (która również
                    ni
                    > e
                    > została zdiagnozowana)
                    > A swoje odkrywcze teorie zostaw dla siebie i nie dziel się nimi na forum
                    zdrowi
                    > e


                    Skąd ta pewność kim jestem Tigerness? Nie zwykłam pisać o czymś, o czym nie mam
                    zielonego pojęcia. Dla mnie najważniejszą zasadą jest: po pierwsze nie
                    szkodzić. I tego się trzymam. A Ty wypowiadasz sie na temat, którego nie
                    znasz. Fakt, niestety niewielu lekarzy go zna, ale inni przynajmniej milczą.
                    Pozdrawiam.
                    • venus22 Re: EEG- może ktoś zerknie? 18.05.07, 09:19
                      jestem otwarta na wiele rzeczy ale ze z boreliozy rozwija sie Alzheimer -
                      pierwsze slysze. moze jakis link??
                      bardzo poprosze.

                      Venus
                      • kwiat_wisni Re: EEG- może ktoś zerknie? 18.05.07, 12:13
                        venus22 napisała:

                        > jestem otwarta na wiele rzeczy ale ze z boreliozy rozwija sie Alzheimer -
                        > pierwsze slysze. moze jakis link??
                        > bardzo poprosze.
                        >
                        > Venus

                        Jak znajdę taki link na pewno Ci go prześlę. Pozdrawiam
                      • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 18.05.07, 16:09
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=20849900&a=20849900
                        To są informacje z forum borelioza sa podane linki do jakis prac. Ja az tak b
                        nie siedze w temacie borelioza wiec nie czytalam tych prac.

                        Mam swoja własną infekcje która tez wymaga długotrwałgo lecznia antybiotykami-
                        tez wiaze sie ją z Alzheimerem.
                        pozdr
                        zaz
                        • venus22 Re: EEG- może ktoś zerknie? 19.05.07, 01:28
                          hmmm 14 osob to bardzo malo aby kategorycznie stwierdzic jakis zwiazek, poza
                          tym zawsze jest mozliwosc ze ma sie dwie choroby na raz - np A i B.
                          niemniej jednak wiadomosci interesujace. dziekuje ze podanie linka.

                          Venus
                          • zazule Do Venus22 19.05.07, 12:31
                            Fajnie ze jest tu ktos kto jest nieco b otwary :)

                            Oczywiscie ze 14 osób to nie wiele, ale nie nalezy tego ignorowac
                            Na mojej chorobie znam sie troche lepiej niz na borelizoie.
                            Mam infekcje ogónoustojowa chlamydia pn (cpn)- w tym niestety doszło rowniesz
                            do infekcji cun

                            wyszukałam Ci kilka informacji na temat zwiazku Alzheimeraz z cpn

                            To jest o leczeniu Alzheimera antybiotykami
                            www.drmirkin.com/morehealth/alzheimers_antibiotics.html
                            doxy i rifamp sa przeciw chlamydiowe

                            tu jest o leczeniu statynami
                            wykazno na myszach ze statyny maja dzialanie antychlamydiowe - ludzie na SM
                            biora i b sie poprawiają , ostatnio pokazał sie praca o zwiazku miedzy cpn i SM

                            www.drmirkin.com/morehealth/1494.html
                            Tutaj o ew przyczynach Alzheiemra

                            www.drmirkin.com/morehealth/8759.html
                            To jest link do amerykanskiej stony o Cpn - najwiecj informacji i odnosników do
                            prac naukowych znjadziesz tutaj.
                            www.cpnhelp.org/
                            W moim watku na forum o boreliozie pisze lekarz z USa - wiec mozesz popytac jak
                            masz ochote.

                            Tylko musze Cie ostrzec, ze my wszyscy uwazani jestesmy za lekko nawiedzonych:)
                            pozdr
                            serdecznie
                            zaz
                            • venus22 Re: Do Venus22 20.05.07, 09:48
                              dziekuje - interesujace info :)

                              Venus
    • zazule zwiastun filmu 17.05.07, 23:26
      www.borelioza.tivi.pl/news.php?readmore=14
      Dla nieznjacych angielskiego sa literki po naszemu.
      pozdr
      zaz
      • tigerness.74 Re: zwiastun filmu 18.05.07, 01:19
        A najlepszy jest komentarz pod filmem:
        "Film jest straszny, pokazuje prawdę osób źle zdiagnozowanych? A co z osobami
        zdiagnoaowanymi jako borelioza, leczonymi okey. tzn . doxy.. a potem gorączka
        37,5 przez pół roku i bólami stawów i mięśni . I co ?? przewlekła borelioza ? To
        ja tyle z tym walcze ,i do holery gdzie mam szukać pomocy ,żeby się tego
        pozbyć?????"
        • zazule Re: zwiastun filmu 19.05.07, 15:51
          Ta osoba od komentarza ma postac stawową boreliozy. Niestety nie jest to jedyna
          manifestacja choroby. Mozna miec postac neurologiczną bez objawów stawów. Bóle
          stawów moga byc tez odczuwane jako bóle zębów szczegolnie 7,8 , bóle
          kregosłupa etc.
          pozdr
          zaz
    • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 21.05.07, 19:52
      Odebrałam dzisiaj wyniki z Poznania realtime PCR- pozytywny "W badanej próbce
      stwierdzono obecnośc docelowych sekwencji" i coś dalej, ale wyleciało mi z
      głowy. Zgodnie z ustaleniami, zadzwoniłam od razu do mamy lekarza i
      przekazałam, że wynik jest pozytywny. Miał wypisać skierowanie i zostawić na
      recepcji. Faktycznie- skierowanie było, tylko oczy przetarłam ze zdumienia- to
      skierowanie jest do poradni reumatologicznej. Czy ktoś coś z tego rozumie? Mama
      nie ma poważnych problemów reumatycznych, tylko zaledwie małe bóle. Myslałam,
      że to będzie skierowanie do poradni chorób zakaźnych.
      • wawan1 Re: EEG- może ktoś zerknie? 21.05.07, 21:12
        MOże lepiej neurologa. Ma dwa pozytywne wyniki, WB i PCR, co wskazuje na
        neuroboreliozę (po objawach). Zapewne Twoją mamę czeka leczenie dożylne, tzn.
        dobrze by było, jakby takie dostała.
        Zapraszam na forum borelioza, czym szybcie znajdziecie odpowiedniego lekarza,
        tym lepiej dla mamy. Trzymam kciuki.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140
        A swoją drogą, czy nie est przerażaące to, że borelioza nam kwitnie na prawo i
        lewo?
    • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 21.05.07, 21:50


      Mysle ze dltatego do reumatologa bo lekarze zwykle kojarza borelioze z objawami
      stawowymi, a niestety tak nie jest. Gatunki kretków sa różne i przez do objawy
      tez sa rózne. Dlatego borelioza nazwyana jest wielkim imitatorem.

      Tak jak Ci radzi Wawan- zapraszamy na forum o boreliozie. Moze jest jakis
      lekarz z Twoich okolic leczacy borelioze.


      pozdr
      zaz
      • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 22.05.07, 10:38
        Już wszystko się wyjasniło. Kiedy rozmawiałam z lekarzem w ubiegłym tygodniu,
        to wiedział, że czekamy na wyniki PCR, ale wczoraj powiedziałam telefonicznie,
        że wynik jest pozytywny i drugi raz nie podawałam nazwy tego badania. Mamy
        lekarz myślał, że zrobiliśmy badanie na jakieś białko (nie pamiętam nazwy,
        którą wymienił)i dlatego dał skierowanie do reumatologa. Z rana poszłam do
        niego z wynikiem z Poznania, no i wtedy sobie przypomniał tamtą naszą wizytę,
        że to jednak PCR i wypisał skierowanie do poradni chorób zakaźnych.
        Mam takie pytania. Otóż mama przez ponad rok chodziła do laryngologa, bo miała
        zatkane uszy i ciągle bolące gardło. Brała wtedy cztery antybiotyki, bo nic nie
        pomagało. To znaczy nie tak jeden za drugim, ale gdzieś tak w ciągu 10
        miesięcy. Może przy okazji tego leczenia mama wyleczyła też i boreliozę? Czy
        jest taka możliwość i czy badania mogą być nieprawdziwe? Mama nie pamięta nazw
        tych antybiotyków.
        Zorietnowałam się już, że są problemy ze znalezieniem lekarza, który zna się na
        leczeniu boreliozy. Może we Wrocławiu jest jednak lekarz, który się zna i leczy
        dobrze boreliozę? Jeśli wyjadę poza Polskę, to będziemy mieć problem, bo kto
        będzie mamę woził poza Wrocław, bo moje rodzeństwo już od lat mieszka w
        Irlandii.
        Dziękuję za pomoc. W życiu sami nie trafilibyśmy z tą boreliozą.
        • wawan1 Re: EEG- może ktoś zerknie? 22.05.07, 11:10
          Pomylił PCR z CRP czyli białkiem ostrej fazy:) No cóż, ot co tam -
          przestawienie literek. Mnie rodzinny pomylił borelioze z brucelozą (w końcu
          obie odzwierzęce). A tak na serio. To że Twoja mama brała juz antybiotyk na
          gardło mogła troche nim przeleczyć boreliozę przy okazji, ale tylko wtedy, gdy
          dany lek na nią działał. Poza tym neuroborelioza (jak sądze po opisie) to nie
          przelewki. Pewnie będą mamą namawiać na badanie płynu mózgowo-rdzeniowego.
          Bardzo rzadko neuroborelioza znaduje odbicie w tym badaniu.
          We Wrocławiu są sławy w leczeniu tej choroby, bez obrazy, ale sa to sławy tylko
          na papierze, bo większośc chorych z Wrocławia leczy się w innych ośrodkach. W
          szpitalu im. Gromkowskiego leczą boreliozę, moze tam się udajcie.
          • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 22.05.07, 14:16
            Kilka postów wyzej pisałam o tym ze lekarze nie rozróznija PCR od CRP

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=61193503&a=62596331
            nie wiedziłam ze to az tak masowe zjawisko

            A Jeanne72 to wiele sie musi jeszcze nauczyc o interpreatecji WB nauczyć, b
            wiele.

            pozdr
            zaz

    • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 02.06.07, 12:46
      Ponownie witam. Dziękuję Wawan za podpowiedzenie o szpitalu- za kilka dni mama
      tam zostanie przyjęta. Może na początek to wystarczy, potem kontynuacja pewnie
      już w innym miejscu.
      Miałam ostatnio trochę więcej czasu, więc czytałam dużo o boreliozie. Są
      kontrowersje w leczeniu- wiem, ale zastanawia mnie to, dlaczego przez
      niektórych borelioza jest uważana za chorobę przewlekłą. Czy to w związku z
      tym, jak się przyjęło leczyć tęchorobę ? czy ona jest naprawdę przewlekła,
      czyli jak rozumiem nieuleczalna? U mamy trwa już bardzo długo, więc raczej
      chodzi o to, żeby jej stan się nie pogarszał, bo na wyleczenie to chyba nie
      mamy co liczyć.
      Byłabym wdzięczna za wyjaśnienie o nieuleczalności boreliozy.
      • zazule Re: EEG- może ktoś zerknie? 02.06.07, 13:45
        Wieczorynko poczytaj forum o borelizie tam mysle ze znajdziesz odpowiedź jak
        nie to tam napisz swoje pytanie.

        Zaloguj sie tez na forum.

        Nie zakłdaj ze na wyleczenie albo chociaz na zanczna poprawe nie ma co liczyć.
        Jednak po 2-6 tygodnach leczenia nie nalezy spodziewac się zby wiele.
        Dobrze ze macie szpital na poczatek to b dobre rozwiązanie.

        pozdr
        zaz
    • wieczorynka33 Re: EEG- może ktoś zerknie? 27.09.07, 13:16
      Chciałam tylko napisać parę słów o tym co z moją mamą i jej
      leczeniem. Otóż w szpitalu nam nie pomogli za bardzo- po paru dniach
      z kroplówkami, u mamy powiększyły się plamy na ciele, doszła do tego
      gorączka i mama była w strasznym stanie. Lekarze przerwali leczenie
      i po polepszeniu wypisali mamę do domu z zaleceniem, aby mama poszła
      do swojego neurologa. Na szczęście, dzięki tamtemu forum trafiliśmy
      na wspaniałą lekarkę, która nam wyjasniła m.in., dlaczego mama tak
      zareagowała na leczenie. W sumie mama była 11 tygodni na wlewach
      dożylnych z Biopraksonu, a do tego jeszcze inne dwa antybiotyki. Na
      początku było strasznie, potem coraz lepiej. Teraz jest na
      zastrzykach z debycyliny i do tego też ma dwa inne antybiotyki. Na
      tych lekach mama zostanie przynajmniej do świąt. Poprawa jest
      rewelacyjna! Mamy lekarz rodzinny spisał się na medal- bez jego
      pomocy (te wlewy, zastrzyki) musiałabym zrezygnować z wyjazdu i
      zająć się mamą.
      Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc w poszukiwaniu przyczyn złego
      zdrowia mojej mamy.
      Jeszcze dopiszę tylko, że boreliozę znalazł u siebie mój szwagier-
      od wielu lat leczył się w poradni chorób reumatycznych, ale on leczy
      się króciótko, bo dopiero od sierpnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka