Dodaj do ulubionych

zdrowy tryb zycia a serce

IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.03, 20:04
Witam! Nie pale, bardzo mało pije alkoholu,dość regularnie staram się
uprawiać jakiś sport, kawa tylko w sesji, herbata czasami. Mam 23 lata.
Jestem zdrowy. Prosze mi powiedzieć czy mój tryb życia (o ile utrzyma się na
takim poziomie jak teraz) zmniejsza mi bardzo prawdopodobieństwo zawału serca
(mimo że mam ryzyko genetyczne (dziadek po trzech zawałach ale nadal sie
trzyma dzielnie życia) ).
Irytują mnie koncepcje które twierdzą że i tak o wszystkim decydują geny. Czy
to zanczy że mój zdrowy tryb zycia ma tylko minimalne znaczenie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.usask.ca 12.06.03, 21:29
      Czynniki srodowiskowe maja duze znaczenie choc genetyczne rowniez. Oznacz sobie
      cholesterol aby wykluczyc jakas powazniejsza patologie, ktora zdarzaja sie
      czasem w niektorych rodzinach. Zdrowy tryb zycia, prawidlowa dieta, odpowiedni
      poziom aktywnosci fizycznej, redukuje twoje szanse na zawal.
      Ale trzeba pamietac ze prawdopodobienstwo zawalu czy udaru nie spada do zera
      nawet u najbardziej zdrowo zyjacych ludzi (wiec sie nie zdziw jak mimo wysilku
      cos ci sie jednak przydarzy). Srednio kazdy z nas ma jakies 35% szansy smierci
      na choroby krazenia. Przez zdrowe nawyki ta szansa zmniejszy sie do powiedzmy
      25%. Ciagle jest wiec znaczaca.
    • Gość: Hydrogen Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 21:34
      Masz rację, że pogląd jakoby predyspozycje do chorób serca były uwarunkowane
      genetycznie jest bzdurą. "Genetyczność" chorób serca bierze się stąd, że z
      reguły wraz z genami dziedziczymy kuchnię (tzn jemy w mniej więcej tak jak
      rodzice)a właśnie na talerzu leży klucz do zdrowia i długowieczności.

      Czy masz szansę chorować tak jak dziadek? Z tego co napisałeś nie mogę ocenić.
      Takie zbiegi jak sport, niepalenie itd nic Ci nie dadzą jeśli będziesz się źle
      odżywiał.

      Zdrowe odżywianie gwarantujące niewystępowanie chorób serca ani żadnych innych
      to Żywienie Optymalne. Jego podstawą jest tłuszcz i białko zwierzęce. Jeśli na
      widok tłuszczu dostajesz drgawek, to możesz stosować dietę węglowodanową z
      wyłączeniem tłuszczów zwierzęcych i z dużym udziałem białka("odwrotną" do
      Optymalnej)-na serce też nie zachorujesz ale sprawność organizmu będzie niższa.

      Pozdrawiam
      • Gość: Artur Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.saskatoonhealthregion.ca 12.06.03, 23:20
        Gość portalu: Hydrogen napisał(a):

        >
        > Zdrowe odżywianie gwarantujące niewystępowanie chorób serca ani żadnych
        innych
        > to Żywienie Optymalne. Jego podstawą jest tłuszcz i białko zwierzęce. Jeśli
        na
        > widok tłuszczu dostajesz drgawek, to możesz stosować dietę węglowodanową z
        > wyłączeniem tłuszczów zwierzęcych i z dużym udziałem białka("odwrotną" do
        > Optymalnej)-na serce też nie zachorujesz ale sprawność organizmu będzie
        niższa.


        Hydrogen, staramy sie tutaj by forum zdrowie nie przerodzilo sie w jakies forum
        sekciarskie a ty chyba gdzies w tym kierunku dazysz. Jestes niebezpiecznym
        facetem, skoro sugerujesz, delikatnie mowiac niesprawdzone teorie w tonie
        jakbys mial patent na prawde.
        Byc moze osobiscie dieta optymalna ci odpowiada (czy smakuje), nie znaczy to
        wszakze, ze mozna ja zalecac jako panaceum na kazda dolegliwosc.
        Na dlugo terminowe skutki diety tej czy Atkinsa po prostu nie ma danych. OK?
        • Gość: Hydrogen Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 19:02
          Trudno nazwać Żywienie Optymalne jakąś niesprawdzoną teorią. Wiele osób
          wyleczyło się za jego pomocą z chorób serca i miażdżycy, ja znam takie
          przypadki, poczytaj sobie zresztą wypowiedzi na forum.

          Ale mam dla Ciebie coś lepszego. Nie wiem czy wiesz, że na przełomie lat 70 i
          80 były przeprowadzone badania Żywienia Optymalnego na grupie 60 chorych na
          serce mężczyzn. Pisałem o tym na forum wegetariańskim a propos stanowiska
          Instytutu żywnoiści i Żywienia nt Diety Optymalnej. Proponuję lekturę:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=6412073
          Badania trwały pół roku a większość badanych potem kontynuowała dietę.

          A tak w ogóle to Dieta Optymalna ma grubo ponad 30 lat i żyje sporo osób które
          ją stosują dwadzieścia lat i więcej. Nie słyszałem, żeby mieli jakieś problemy
          zdrowotne. To prawda, że niektórzy w końcu umierają, no ale taki jest już los
          człowieczy. Jednak zanim to nastąpi mogą sobie trochę pożyć w dobrym zdrowiu i
          ze sprawnym umysłem. Ostatnio np słyszałem, że Jerzy Waldorff stosował Dietę
          Optymalną od 1973 roku.
          Pozdrawiam

          PS A możesz mi dokładniej wyjaśnić o co chodzi z tym sekciarstwem?

          • Gość: Artur Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.sdh.sk.ca 13.06.03, 23:32
            Gość portalu: Hydrogen napisał(a):

            > Trudno nazwać Żywienie Optymalne jakąś niesprawdzoną teorią. Wiele osób
            > wyleczyło się za jego pomocą z chorób serca i miażdżycy, ja znam takie
            > przypadki, poczytaj sobie zresztą wypowiedzi na forum.
            >
            > Ale mam dla Ciebie coś lepszego. Nie wiem czy wiesz, że na przełomie lat 70 i
            > 80 były przeprowadzone badania Żywienia Optymalnego na grupie 60 chorych na
            > serce mężczyzn. Pisałem o tym na forum wegetariańskim a propos stanowiska
            > Instytutu żywnoiści i Żywienia nt Diety Optymalnej. Proponuję lekturę:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=6412073
            > Badania trwały pół roku a większość badanych potem kontynuowała dietę.
            >
            > A tak w ogóle to Dieta Optymalna ma grubo ponad 30 lat i żyje sporo osób
            które
            > ją stosują dwadzieścia lat i więcej. Nie słyszałem, żeby mieli jakieś
            problemy
            > zdrowotne. To prawda, że niektórzy w końcu umierają, no ale taki jest już los
            > człowieczy. Jednak zanim to nastąpi mogą sobie trochę pożyć w dobrym zdrowiu
            i
            > ze sprawnym umysłem. Ostatnio np słyszałem, że Jerzy Waldorff stosował Dietę
            > Optymalną od 1973 roku.
            > Pozdrawiam
            >
            > PS A możesz mi dokładniej wyjaśnić o co chodzi z tym sekciarstwem?
            >

            A w medycynie uzywa sie specjalnych metod, ktore potwierdzaja albo odrzucaja
            nowe teorie. Dieta optymalna nie byla obiektywnie testowana a istnieja liczne
            zastrzezenia lekarzy dla ktorych ta dieta nie pasuje do calokszaltu
            dotychczasowej wiedzy medycznej i biologicznej.
            Do tych obiektywnych metod uzywanych dla nowych teorii nie nalezy powolywanie
            sie na znane osobistosci ktore dana diete stosuja ani powolywanie sie na
            sasiadke, ktorej pomoglo. To sa tylko tzw "case studies" i ich ilosc moze co
            najwyzej zachecic kogos do zrobienia powaznych badan. Tak wiec nie ma podstaw
            by diete optymalna komukolwiek zalecac, natomiast jest wskazana duza
            ostroznosc.
            Co do sekciarstwa to takie odnioslem wrazenie kiedy kiedys zajrzalem na strone
            internetowa optymalnych: jeden facet z wizja i patentem na prawde absolutna za
            ktorym slepo podazaja jego uczniowie. W dodatku jego wiedza pochodzi prosto od
            kosmitow jak slyszalem.
            • Gość: hydrogen Do Artura i Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 22:28
              Wiesz co Artur, nie chcę być nieuprzejmy, ale jeśli badania naukowe analizujesz
              tak dokładnie jak to co napisałem poprzednio to nie dziwię się, że piszesz to
              co piszesz.

              Ja podaję ci link do miejsca gdzie dość szczegółowo opisałem wnioski z badań
              Żywienia Optymalnego przeprowadzone perzez prof Rafalskiego z Akademii
              Medycznej w Łodzi, a ty mówisz, że nie ma żadnych badań nad ewentualną
              szkodliwością tego modelu odżywiania.

              Jeśli nie chciało ci się tego czytać to jeszcze raz skrótowo powtórzę, że
              badania nie wykazały aby w ciągu pół roku komukolwiek z badanych 60-ciu
              mężczyzn Żywienie Optymalne zaszkodziło (badano szeroki zestaw wskaźników
              laboratoryjnych). Co więcej u wszystkich nastąpiła subiektywna poprawa zdrowia
              a u większości obiektywna. Powtarzam jeszcze raz, że badani byli chorzy na
              miażdżycę tętnic wieńcowych.

              A nie zainteresowałoby cię jeśli chociaż jedna osoba wyleczyła się z jakiejś
              nieuleczalnej choroby bez lekarstw ale za pomocą jedzenia? A przecież takich
              ludzi jest mnóstwo i wcale się z tym nie kryją. Jeśli jesteś lekarzem i zależy
              ci na zdrowiu pacjenta to nie uważasz, że warto by się tematem zainteresować
              trochę więcej niż tylko zajrzeniem na stronę internetową? Przeczytaj sobie
              jakąś książkę Kwaśniewskiego, weź podręcznik do Biochemii i zobacz czy widzisz
              jakieś sprzeczności czy nie. Może będziesz pierwszym który pokaże z jakiego
              prawa biochemii wynika szkodliwość Żywienia Optymalnego.

              A teraz w kwestii nieuleczalności miażdżycy. Piszesz Mariusz, że miażdżyca jest
              nieuleczalna. Takie stwierdzenie, jeśli rozumieć je dosłownie, nie świadczy
              dobrze o twoim rozumie. Dlaczego? Dlatego, że z faktu, że nie wiesz jak
              wyleczyć pacjenta z miażdżycy wnioskujesz, że jest to niemożliwe. Nie
              dopuszczasz więc możliwości, że miażdżyca jest uleczalna jednak powszechnie
              dostępna wiedza nie jest jeszcze na tyle rozwinięta aby tego dokonać. TO
              poważny błąd w rozumowaniu. Proponuję abyś na drugi raz pisał, że miażdżyca
              jest nieuleczalna w świetle wiedzy, którą dysponujesz, tak będzie uczciwiej.
              Pozdrawiam
              • Gość: Mariusz Re: Do Artura i Mariusza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 19:01
                ,,Piszesz Mariusz, że miażdżyca jest nieuleczalna...Dlatego, że z faktu, że
                nie wiesz jak wyleczyć pacjenta z miażdżycy wnioskujesz, że jest to
                niemożliwe". Wszystko się zgadza jeżeli nie wiadomo jak wyleczyć daną chorobę
                (ale można zahamować jej postęp, a gra jest warta przysłowiowej świeczki) tzn,
                że obecnie jest to choroba niewyleczalna i to interesuje pacjentów. Mówimy o
                teraźniejszości, a nie o przyszłości, tak przynajmniej sądzę. Moja wiedza nie
                ma absolutnie znaczenia (doświadczenie to już coś innego) bo ja muszę opierać
                się na tym co mówią światowe, uznane autorytety. Czas genialnych, pojedynczych
                naukowców także w medycynie przeminął. Liczą się tylko duże zespoły naukowców z
                prężnym zapleczem badawczym.
                • hydrogen Do Mariusza 16.06.03, 10:38
                  Gość portalu: Mariusz napisał(a):

                  > ,,Piszesz Mariusz, że miażdżyca jest nieuleczalna...Dlatego, że z faktu, że
                  > nie wiesz jak wyleczyć pacjenta z miażdżycy wnioskujesz, że jest to
                  > niemożliwe". Wszystko się zgadza jeżeli nie wiadomo jak wyleczyć daną chorobę
                  > (ale można zahamować jej postęp, a gra jest warta przysłowiowej świeczki)
                  tzn,
                  > że obecnie jest to choroba niewyleczalna i to interesuje pacjentów. Mówimy o
                  > teraźniejszości, a nie o przyszłości, tak przynajmniej sądzę.

                  OK, ale nadal upieram się , że powinno się tymczasowość nieuleczalności
                  miażdżycy jakoś zaznaczać. Skrót myślowy "miażdżyca jest nieuleczalna" jest
                  nadużyciem, nikt takiego stwierdzenia przecież nie udowodnił, a jak próbuję Cię
                  bezskutecznie przekonać udowodniono coś przeciwnego.


                  Moja wiedza nie
                  > ma absolutnie znaczenia (doświadczenie to już coś innego) bo ja muszę opierać
                  > się na tym co mówią światowe, uznane autorytety.

                  Mi wydaje się jednak, że nikt nie zwolnił Cię z obowiązku myślenia. Co więcej
                  przysięga Hipokratesa z tego co wiem nakazuje nie odrzucać żadnej metody
                  leczenia bez jej sprawdzenia. Tak a propos to może odniósłbyś się do wyników
                  badań prof Rafalskiego? To są poważne badania naukowe i nie można ich po prostu
                  zignorować. U lekarza, któremu zależy na zdrowiu pacjenta, powinny wzbudzić
                  duże zainteresowanie.

                  Czas genialnych, pojedynczych
                  > naukowców także w medycynie przeminął. Liczą się tylko duże zespoły naukowców
                  z
                  >
                  > prężnym zapleczem badawczym.

                  A w którym czasopiśmie naukowym jest tak napisane? proponuję dyskutować nie o
                  Twoich poglądach ale o faktach.

                  Naprawdę radziłbym Ci zainteresować się nieco bliżej tematem. Są w Polsce
                  lekarze, którzy mają dokumentację medyczną ponad tysiąca pacjentów leczonych
                  Żywieniem Optymalnym wystarczy zadać sobie trochę trudu i do nich dotrzeć.
                  Pozdrawiam
    • Gość: Mariusz Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 08:31
      Obawiam się, że dyskusja zaczyna schodzić na tematy, które mogą przestać
      intersować matiza. Oczywiście popieram to co napisał Artur.
      Gwoli ścisłości pozwolę sobie skomentować to co napisał Hydrogen: "Zdrowe
      odżywianie gwarantujące niewystępowanie chorób serca ani żadnych innych
      to Żywienie Optymalne"- niestety nie ma metody, takze żywieniowej
      gwarantującej to co obiecuje autor tej wypowiedzi.
      "Takie zbiegi jak sport, niepalenie itd nic Ci nie dadzą jeśli będziesz się
      źle odżywiał"- dadzą, dadzą aczkolwiek prawidłowa dieta jest bardzo istotna.
      "...Żywienie Optymalne jakąś niesprawdzoną teorią. Wiele osób wyleczyło się za
      jego pomocą z chorób serca i miażdżycy, ja znam takie przypadki, poczytaj
      sobie zresztą wypowiedzi na forum"- niestety zarówno miażdżycy jak i wielu
      najczęstszych chorób układu krążenia nie można wyleczyć.
      Reasumując. Matiz- pamiętaj: dieta ale rozsądna, a nie puszka cudownej
      żywności za 100zł- przepraszam ale nie znam cen, wysiłek fizyczny- zwłaszcza
      dynamiczny (biegi, pływanie, jazda na rowerze, długie spacery itp), bez
      papierosów, okresowa kontrola ciśnienia tętniczego krwi, cholestrolu, cukru to
      jest recepta na zdrowsze życie.
      Niestety obawiam się, że za chwilę może rozpętać się burza, no ale w końcu
      jest to forum. Pozdrawiam i kieruj się rozsądkiem, a nie wypowiedziami w
      stylu: zjedz nasz produkt a będziesz żył 1000 lat.
      • Gość: Hans Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.telia.com 16.06.03, 19:16
        Ciekawa dyskusje prowadzicie Panowie,pozwole sobie nadmienic,ze ta dieta jest
        dobrowolnie stosowana przez wiekszosc ludzi juz po 55 roku zycia od wielu
        lat,efekt jej mamy w statystyce, Szwecja ma najdluzsza krzywa zycia u kobiet i
        mezczyzn.W wiekszosci tych starszych ludzi rzadkoscia sa choroby ukladu
        krazenia,sa pelnosprawni zyjacy seksualnie do roku 90 zycia.
        • Gość: Hans Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.telia.com 17.06.03, 18:41
          Gość portalu: Hans napisał(a):

          > Ciekawa dyskusje prowadzicie Panowie,pozwole sobie nadmienic,ze ta dieta jest
          > dobrowolnie stosowana przez wiekszosc ludzi juz po 55 roku zycia od wielu
          > lat,efekt jej mamy w statystyce, Szwecja ma najdluzsza krzywa zycia u kobiet
          i
          > mezczyzn.W wiekszosci tych starszych ludzi rzadkoscia sa choroby ukladu
          > krazenia,sa pelnosprawni zyjacy seksualnie do roku 90 zycia.
          Musze jeszcze dolozyc,po przeczytaniu reszty Waszych postow,dotyczy oczywiscie
          jedzenia zielonego i prawie eliminacji miesa i zastapienie go rybami i
          spozywanie wina do posilkow wieczornych.To jest zdaje sie najlepsza
          profilaktyka przeciwko chorobom ukladu krazenia. Hasse
          P.S zreszta lekarze chemi nie polecaja,najpierw srodkami naturalnymi ,a jak
          niema poprawy to wtedy wchodzi w gre chemia.
          • Gość: hydrogen Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.03, 19:17
            Szwedzi właśnie stosują dietę "odwrotną" do Optymalnej, jak ją określiłem w
            jednym z pierwszych postów. Spożywają węglowodany i bardzo mało tłuszczu za to
            dużo białka. Ponoć czegoś takiego jak smalec tam nie znają. Jest to dieta
            zdrowa, choć organizm na takim jedzeniu nie będzie tak sprawny jak na Diecie
            Optymalnej.

            Może jeszcze dodam, że najbardziej niezdrowa dieta polega na "mieszaniu paliw"
            czyli spożywaniu zarówno dużych ilości tłuszczów i węglowodanów (coś w rodzaju
            tradycyjnej polskiej kuchni). Nasz organizm lubi być zasilany jednorodnym
            paliwem. Niedobra jest też dieta węglowodanowa z niedoborem białka (taka jest z
            reguły, choć nie musi taką być, dieta wegetariańska).

            Pozdrawiam
            • Gość: Hans Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.telia.com 18.06.03, 16:31
              Gość portalu: hydrogen napisał(a):

              > Szwedzi właśnie stosują dietę "odwrotną" do Optymalnej, jak ją określiłem w
              > jednym z pierwszych postów. Spożywają węglowodany i bardzo mało tłuszczu za
              to
              > dużo białka. Ponoć czegoś takiego jak smalec tam nie znają. Jest to dieta
              > zdrowa, choć organizm na takim jedzeniu nie będzie tak sprawny jak na Diecie
              > Optymalnej.
              >
              > Może jeszcze dodam, że najbardziej niezdrowa dieta polega na "mieszaniu
              paliw"
              > czyli spożywaniu zarówno dużych ilości tłuszczów i węglowodanów (coś w
              rodzaju
              > tradycyjnej polskiej kuchni). Nasz organizm lubi być zasilany jednorodnym
              > paliwem. Niedobra jest też dieta węglowodanowa z niedoborem białka (taka jest
              z
              >
              > reguły, choć nie musi taką być, dieta wegetariańska).
              >
              > Pozdrawiam
              _______________________________________________________________________________
              Witaj Hydrogenie
              Z ta sprawnoscia to nie bardzo rozumiem co masz na mysli.To fakt uzywamy lub
              naduzywamy samochodu ,ale nasze Panie sa zadowolone, a to chyba o to tez
              idzie.Niewiem czy jeden osobnik rodzaju meskiego jest w stanie zaspokoic
              podczas jednego stosunku np.trzy kobiety.Ktore sa zadowolene i absolutnie nie
              zazdrosne. Z tego co wiem to Polscy Rycerze szybko zasypiaja po jednym
              numerze,byc moze zaduza tluszcy,pamietaj dobry kogut to chudy kogut.
    • brumbak Re: zdrowy tryb zycia a serce 16.06.03, 21:19
      >>>hydrogen napisał:

      >>< Hydrogen jako osoba wybitnie niedouczona wypisuje tu takie bzdury ,że
      >szkoda nawet je komentowąc. Hydrogen to nagrana katarynka propagnadowa
      >szkodliwej tłustej diety.
      >> Mozna sobie z niego robic jedynie jaja na boczku..

      >> A co do chorób serca ? Specjalista jest tu prof.Religa
      >Na 109 zjęździe Naukowo Szkoleniowym lekarzy w Katowicach w 1993 roku
      >prof. Religa wypowiedział się jednoznacznie na temat żywienia w miażdżycy.
      >Stwierdził, że przy tej chorobie należy wyeliminować mięso z diety. Chodzi o
      >to , że aminokwas siarkowy metionina znajdujący się duzych ilosciach w
      >mięsie,w pewnych warunkach przekształca się w homocysteine która uszkadza
      >śródbłonek tętnic wyzwalając zmiany miażdżycowe, podobnie jak tlenek w ęgla
      >czy nadmierny stres powodujący pekanie śródbłonka.
      >What is Homocysteine?

      >Homocysteine is a sulfur-containing amino acid formed during the processing
      >of methionine. Of no known biological role, it can be re-methylated to
      >methionine or sulfoconjugated with serine to form cysteine in a series of
      >enzymatic reactions. The former steps use vitamin B12 and folic acid while
      >the latter uses vitamin B6 as a co-factor.

      >Under normal conditions, methionine is derived from food protein. Thus, the
      >higher the meat consumption, the higher the methionine supply. To smoothly
      >run the methionine transformation, the body requires a sufficient supply of
      >the above listed vitamins. If there is a dearth of these vitamins, and if
      >there is a high intake of protein, e.g. excessive meat intake, the
      intermediary product, homocysteine, starts to accumulate. Accumulation of
      homocysteine in the blood has a direct toxic effect on the endothelium by
      impairing EDRF-NO production as well as stimulating smooth cell
      proliferation. All these effects have a strong atherogenic potential.
      Conclusion
      To date, a massive database exists which confirms the importance of plasma
      homocysteine as a powerful predictor of future risk of coronary heart disease
      and other complications of atherosclerosis. Elevated homocysteine levels can
      be reduced through adequate intake of folic acid, vitamin B6 and vitamin B12.
      On the other hand we do not have any evidence from randomized clinical trials
      that supplementation of these vitamins would reduce the probability of
      atherosclerotic complications. It is unwise to make therapeutic
      recommendations based on substitute indicators.

      However, avoidance of excessive meat intake and increased consumption of
      vegetables and fruits is a dietary measure which has many health benefits,
      including a potential to reduce elevated homocysteine levels.

      >(Konkluzja: - Zaleca sie ograniczenie spozycia mięsa a zwiększenie spozycia
      wazryw i owoców)Fodor, J.G., LeGrand, C.
      University of Ottawa Heart Institute Prevention & Rehabilitation Centre






      • Gość: ania Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.icpnet.pl 19.06.03, 11:52
        Byłam na praktykach studenckich w osrodku gdzie ludzie przechodzili
        rehabilitację pozawałową. Wszyscy -lekarze i psycholodzy -zgodnie
        twierdzili ,że aby mieć zawał konieczny jest STRES - bez niego do zawału trzeba
        mieć kilka czynników ryzykotwórczych połaczonych razem i to w duzym
        stopniu :otyłość/ nadwage ,brak ruchu ,papierosy ,wysoki
        cholesterol ,skłonności genetyczne itp .
        A sam długotrwały stres czasem dodatkowo z jakims czynnikiem spustowym często
        prowadzi własnie do zawału. I mamy szczupłych,zdrowo odywiajacych sie ,nie
        naduzywających alkoholu, papierosów itd zawałowców -wykonczył ich stres w
        pracy ,życiu osobistym.

        I uwaga -są tak niewrażliwi na sygnały z własnego ciała - no bo w koncu trzeba
        wyłaczyc te alarmujace czerwone światełko żeby móc normalnie funkcjonować -,że
        sa nieswiadomi napiecia w jakim żyją.

        Matiz -warto ,zebys sie zoreintował czy nie masz osobowości typu A - to czynnik
        który bardzo predyspouje do przebycia zawału.

        www.ipz.edu.pl/centrum/psychologia_zdrowia/choroba_wiencowa.html
        • Gość: matiz Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.gdynia.mm.pl 19.06.03, 13:38
          już dawno miałem robiony ten stres. Mam osobowość typu A. Ale takie są nasze
          aktualne realia... chcesz coś osiągnąć to musisz żyć w stresie. Mam tylko
          nadzieje że ten jedyny czynnik który jest dla mnie groźny (stres) zostanie
          jakoś osłabiony dzięki zdrowemu trybowi życia (choć trudno o takim mówić przy
          osobowości typu A)

          Pozdrawiam!
          • Gość: Mariusz Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.03, 14:18
            Ludzie! Po co strszycie Matiza. Jak ktoś ma typ osobowosci A to wcale nie
            oznacza, że będzie miał zawał m. sercowego i oczywiście odwrotnie. W grupie
            zawałowców spotkacie zarówno choleryków jak i ,,niespotykanie spokojnego
            człowieka". Matiz stara się, dopytuje, a wy go straszycie. Nie przejmuj się
            Matiz, trzymaj tak dalej. Co do zaleceń rzuć okiem na wątek o diecie w
            hipercholesterolemii i nie słuchaj rad tego ,,akrobaty umysłowego (raczej
            umyślnego)"- niejakiego H. Pozdrawiam.
            • Gość: hydrogen Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.03, 16:27
              Do Hansa: Mówiąc o sprawności mam na myśli ogólną sprawność organizmu. Po
              prostu gdy się człowiek dobrze odżywia to wszystko funkcjonuje lepiej. Oto
              garść przykładów.

              Ogólnym wskaźnikiem wydajnego funkcjonowania organizmu jest obniżenie
              zapotrzebowania na tlen. Czyli czujemy się tak jakbyśmy mieli większe płuca.
              Korzyści z tego płynących nie trzeba chyba przedstawiać. Słyszałem, że
              niektórzy nurkowie po wprowadzeniu ŻO są w stanie o 50% przedłużyć pobyt pod
              wodą na tej samej ilości tlenu.
              Sprawniejsze funkcjonowanie organizmu to też lepsza kondycja, większa siła
              mięśni, sprawne oczyszczanie organizmu (po wysiłku nie robią się zakwasy),
              znaczny wzrost odporności na różne infekcje, również wzrost potencji
              seksualnej. Przykłady można mnożyć.


              Do Brumbaka: Po pierwsze trudno według mnie nazywać prof Religę specjalistą od
              leczenia chorób serca. Nie słyszałem aby kogoś wyleczył np z miażdżycy czy
              choroby wieńcowej. Zapewne też nie zna dokładnego machanizmu powstawania tych
              chorób. Według mnie specjalista to ktoś kto wie jak dana choroba powstaje i
              potrafi ją wyleczyć. Przyczynowo a nie objawowo.

              Co do wywodu, który przytoczyłeś to, nie wnikając w szczegóły, koncentruje się
              on na nadmiernym spożyciu mięsa, dowodząc, że jest ono szkodliwe. Ale jakie
              spożycie będzie już nadmiernym? Tego się nie dowiadujemy. Nie rozumiem w ogóle
              co chcesz tym wywodem udowodnić. Chyba nie to żeby nie jeść mięsa. Myślę, że
              powinniśmy po prostu wprowadzić cenne rozróżnienie między czasownikiem "jeść"
              i "żreć".
              A poważnie,to dieta w której dominuje białko na pewno nie będzie korzystna dla
              organizmu. Nie ma znaczenia czy będzie ono pochodzić z mięsa czy z chudych
              serów. Nasza dieta powinna składać się rónież z tłuszczów i węglowodanów w
              odpowiedniej proporcji.
              Z przedstawionego wywodu nie wynika zupełnie dlaczego nadmiar mięsa należy
              zastąpić akurat owocami. Jeśli już chcemy jeść węglowodany to chyba lepszym
              rozwiązaniem będą produkty zawierające skrobię. Na koniec dodam, że
              rezygnowanie z miesa na korzyść owoców w sytuacji gdy i tak spożywamy mało
              (albo za mało) białka jest wysoce nieporządane. Białko jest niezbędne dla
              prawidłowego funkcjonowania organizmu. W owocach, które składają się głównie z
              cukru, białka nie wystarcza nawet do spalenia tychże cukrów, nie mówiąc o
              zaspokojeniu potrzeb budulcowych organizmu.
              Pozdrawiam
            • Gość: hydrogen Re: zdrowy tryb zycia a serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.03, 16:39
              Macie rację stres działa na człowieka destrukcyjnie. I to nie tylko na serce.
              Słyszałem, że podczas stresu wydziela się zwiększona ilość adrenaliny. Można ją
              obniżyć "rozładowując" stres (np wysiłkiem fizycznym). Przy
              braku "rozładowania" adrenalina jest neutralizowana insuliną. A nadmiar
              insuliny ma różnorakie szkodliwe działanie na organizm. W jednym z wątków na
              tym forum przedstawiłem badania wg których insulina znacznie przyspiesza
              przekształcanie glukozy w cholesterol w ścianach tętnic. Insulina zapewne
              wywołuje również różne inne szkody.

              Sam stres zabuża również równowagę mineralną organizmu. Wiecie, że badając
              sklład mineralny włosów można powiedzieć czy pacjent był ostatnio narażony na
              przedłużający się stres? Niedobór pewnych minerałów również może sprzyjać
              powstawaniu miażdżycy.
              Pozdrawiam
            • Gość: hydrogen do Marusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.03, 16:53
              Może tak zamiast nazywać mnie "akrobatą umysłowym" odniesiesz się wreszcie do
              badań prof Rafalskiego nt nieszkodliwości Diety Optymalnej a wręcz jej
              korzystnego wpływu na pacjentów z chorobą wieńcową? Przypomnę też, że na wątku
              dot. cholesterolu zupełnie zignorowałeś przedstawione przeze mnie badania i
              fakty dotyczące cholesterolu zaczerpnięte z aktualnego podręcznika do biochemii.

              Zgadzam się, że to co przedstawiłem jest sprzeczne z powszechnym mniemaniem.
              Jednak to mniemanie zostało sfalsyfikowane poprzez odpowiednio wykonane
              doświadczenia i wiedzę z zakresu biochemii, która jest nauką ścisłą.
              Przedkładanie opinii (najwraźniej niedouczonych) autorytetów medycznych nad
              ustalenia nauk ścisłych jest nawet nie "akrobatyką umysłową" ale zupełnym
              brakiem profesjonalizmu.
              Pozdrawiam
              • Gość: Mariusz Re: do Marusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.03, 17:51
                National Heart, Lung, and Blood Institute
                National Institutes of Health
                Nazwy tych instytucji podałem Ci w wątku o diecie w hipercholesterolemii jako
                miejsc gdzie możesz polemizować. Choc nie wiem czy ,,...(najwraźniej
                niedouczonych) autorytetów medycznych..." będą godnymi partnerami w dyskusji.
                Nie martw sie jednak. Jak już pisałem takie wytyczne powstają przy udziale
                zespołów naukowych w skład, których wchodzą także biochemicy. Powodzenia. I
                przestań zamęczać ludzi swoimi wypowiedziami. W Talibów w Klewkach też
                uwierzyłeś? Jak analizuję Twoje wypowiedzi to wcale nie zdziwię się jak
                będziesz starał się to udowodnić. Tak na marginesie kim Jesteś z wykształcenia?
                Pozdrawiam.
                • Gość: ania Re: do Marusza IP: *.icpnet.pl 19.06.03, 18:44
                  Matiz, ok masz ten typ osobowości.podziwiam za zaanagazowanie w tę
                  sprawę ,widac ze ci rzeczywiscie zalezy.

                  Stres jest wszechobecny a nawet potrzebny! Tylko ze rodzaj stresu ,który jest
                  wyzwaniem dla ciebie. Kiedy masz poczucie ,że mozesz osiagnać cos dobrego ,cos
                  zdobyć ,przekroczyc siebie.Gorzej jesli to jest poczucie stałego
                  zagrozenia ,negatywnych spraw ,które depczą ci po pietach.Mozna sobie
                  wypracować to korzystniejsze podejście.
                  I co konieczne -to napiecie trzeba później rozładowywać -ruch fizyczny jest
                  bardzo potrzebny i korzystny tutaj ale mysle ,ze nie zawsze wystarczajacy.Bo w
                  głowie nadal mogą ci ze tak powiem siedzieć mysli ,które wywołuja stan stresu -
                  czasem bardzo absurdalne. (Spotkałam zawałowca ,który bał się utracić miłośc
                  swojej żony jesli przestanie byc numerem jeden w firmie -czytaj pracować po 16
                  ha i zdobywać najlepsze kontrakty ...Nie był swiadomy tego przekonania to
                  wyszło w trakcie długich rozmów)
                  Dlatego jęsli tak bardzo chcesz byc zdrowy polecam poszukanie metod relaksacji,
                  wizualizacji ,może nawet metod odkrywania własnych głebokich przekonań -polecam
                  portale psychologiczne ,fora profesjonalne sa bardzo pomocne (artykuł pochodził
                  z jednego z nich).
                  Pan Małysz jest przykładem ,ze to duzo daje nawet jesli kilkadziesiat milionów
                  ludzi tworzy szaloną presję ;)

                  Zeby było jasne -osobowość typu A to nie przeznaczenie ,nad tym mozna pracować
                  i to skutecznie.

                  Mariusz ja nie straszę -'czynnik' nie oznacza 'nieodwołalnej koniecznosci' -to
                  pewna róznica ,zauważ ;)


                  • Gość: Mariusz Re: do Marusza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.03, 16:37
                    "Mariusz ja nie straszę -'czynnik' nie oznacza 'nieodwołalnej koniecznosci' -to
                    pewna róznica ,zauważ ;)".
                    Ja zauważam ale chodzi o Matiza, żeby On zauważył.
                    Bardzo fajna dyskusja, mile rozmawia się z osobami, które mają coś rozsądnego
                    do powiedzenia. Dzięki wielkie. Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka