Dodaj do ulubionych

Już jutro.....

17.07.06, 19:31
Zęby powyrywane, nie ma na co czekać. Trochę mnie tylko dziwi, że orto nie
umówiła się ze mną na zakładanie separatorów...???? Mam zęby pouciskane na
maxa. Nie wiem, chyba że sobie poradzi z tymi pierścieniami, czytałam, ze nie
każdemu zakładają separatory. Hmmm..
Nie wiem jak będę się czuć, miewam chwile zwątpienia czy nie lepiej tak jak
było... z kompleksami co prawda, ale spokojniej jakoś :o) Teraz już i tak za
późno na takie dywagacje. JKestem pełna obaw i znaków zapytania... jak to
zwykle ja.
Obserwuj wątek
    • pigulka1 Re: Już jutro..... 17.07.06, 20:56
      Pamiętam moje obawy przed założeniem aparatu, pamiętam pierwsze trudne dni z
      aparatem....ale nie pamiętam kiedy minęło półtora miesiąca i są chwile że
      zapominam o noszonym cudzie na zębach....już się prayzwyczaiłam do aparatu i do
      prawie codziennego zaglądania na to forum..znalazłam tu sporo cennych rad,
      znalazłam ludzi, którzy mieli podobne problemy jak ja. I w końcu nie mam
      kompleksów przy uśmiechaniu się- momo, że mam przerwę po usuniętej 4 to teraz
      przy założonym aparacie śmieję się szerzej niż wtedu gdy mogłam zaprezentować
      tylko krzywe zęby. Teraz prezentuję mojego metalowego przyjaciela.
      Trzymaj się! ZObaczysz że to wszystko nie jest takie złe jak się na początku
      wydaje. smile
      • olcia71 Re: Już jutro..... 17.07.06, 21:14
        A najgorsze jest to, że pomimo, iż ja uważam, że mam zęby krzywe do potęgi, to
        jak mówię znajomym, że zakładam aparat na zęby, to się pytają "a po co?" .... Ja
        na to- nie zauważyłaś (łeś) jakie mam krzywe zęby? - Ach bez przesady!
        Wydaje mi się (tzn mam nadzieję) że chcą być mili, choć nie wiem czy dobrze
        robią.... To naprawdę nie jest lekko wysunięta z łuku jedynka. Ona wystaje przed
        drugą jedynkę o kilka mm i wchodzi pod nią dwójka... dodatkowo kły
        wampirze....Ach, już sama nic nie wiem. Ogólnie miałam dzisiaj ciężki dzień i to
        dlatego tak wszystko odbieram. Nie sądziłam, że będę wątpić w słuszność mojej
        decyzji. Najtrudniejszy moment będzie chyba jak kasa wyląduje na stole...I ta
        perspektywa 2 lat! Mam nadzieję , że to chwilowe. Minie jak może zobaczę
        pierwsze efekty..
        • gocha1112 Re: Już jutro..... 17.07.06, 22:03
          wiesz mi tez sie pytali a po co go zakladam i nawet dzis dostalo mi sie od
          ciotki "a po co to zalozylas przeciez mialas proste zeby" aha proste??? moze dla
          ludzi ktorzy sa ze mna na co dzien to im sie wydaje ze proste a dla tych co mnie
          widza pierwszy raz to...
          odnosnie kasy to fakt lezka sie kreci ale jak sobie pomyslalam ze za kilkanascie
          miechow usmiechne sie cudnym usmiechem to laza dalej sie krecila a le z radoscismile)
      • olcia71 Re: Już jutro..... 17.07.06, 21:14
        Dzięki za słowa otuchy Pigułka!
        • press_news Re: Już jutro..... 17.07.06, 21:17
          ja etz jutro na zalozenie i tez chwile zwatpienia czy oby na pewno dobrze,
          na pewno dam znac jakie reakcje po zalozeniu i jak sie czuje,
          niemniej biore kilka dni wolnego od pracyt aby zaakceptowac to cos na zebach!!
          • madziula1982 Re: Już jutro..... 18.07.06, 10:27
            Nie jest tak źle smile
            Ja tez się bałam przed założeniem aparatu. Teraz znajomi też pytają po co
            zakładałam aparat. To tak jak napisałyście-dla kogoś kto zna nas i przebywa co
            dzień z nami - nasz uśmiech jest ok. Mnie dwójki nachodziły na jedynki, z
            prawej strony do tego stopnia,że jedynka cofnęła mi się znacznie do tyłu.
            Na razie jeszcze nie widzę znacznej różnicy w wyglądzie... no może troszkę
            (nosze aparat od miesiąca) smile Tez się martwiłam jak dam sobię radę w pracy,
            ale w tym samym dniu po założeniu aparatu rano, poszłam normalnie do pracy na
            14.00. Osoby, które nie wiedziały, że zakładam aparat nawet się nie
            zorientowały,że mam takie cudo na zębach. Dopiero jak się uśmiechnęłam, to
            zauważali. Na początku troszkę się krępowałam uśmiechać "od ucha do ucha",ale
            teraz... Co mi tam, w końcu dbam o to żeby mieć ładne ząbki. Pierwszego dnia
            nie boli , dopiero na drugi dzień mozna poczuć pierwsze dolegliwości, ale da
            się przeżyć.
            Powodzenia smile
      • tictac10 Re: Już jutro..... 02.09.06, 01:25
        Pigulka...jestem przed wyrwaniem dwoch 4-k i strasznie boje sie ze dziury
        pozostale po usunieciu beda bardzo zle wygladac i dlugo sie goic...napisz jak
        bylo u Ciebie...i jaka w ogole masz wade..jesli ciasnotke w buzi i kielki na
        gorze to prosze napisz cos wiecej jak teraz to u Ciebie po jakims czasie
        wyglada...z gory Ci bardzo dziekujesmile
    • baba_jaga5 Re: Już jutro..... 18.07.06, 14:22
      Olcia71 napisz jak byłosmile Ja zakłdam w sierpniu, ale nie mówiła mi nic o
      separatorachsmile Nie wiem czy będę mieć pierścienie czy nie. Moze sie jeszcze
      okaże, że będzie mi na siłe wciskaćsurprised tez mam dość pouciskane zębysad Nie
      zapytałam się jej bo widzę,że dziwnie reaguje na takie szczegółowe pytaniasmile
      Narazie pozostaje mi nieświadomośćwink Pozdrawiam
      • olcia71 Re: Już jutro..... 18.07.06, 21:11
        No i jestem aparatką. :o)))
        1. Separatory nie były w ogóle potrzebne, pierścienie weszły bez większego trudu
        2. Martwi mnie, ze pierścienie bardzo mi przeszkadzają - do tego stopnia, ze nie
        mogę porządnie zacisnąć zębów (tak jak plomba jest niewyszlifowana) Strasznie mi
        to przeszkadza w jedzeniu, nie mogę nic pogryźć. Nie wiem czy to minie, czy się
        wytrze. Miał tak ktoś? Orto powiedziała, że tak musi być. Nie sądziłam, że to
        pierścienie tak bardzo będą mi przeszkadzać.... Z lewej strony mam na 6, z
        prawej na 7 - może to dlatego??
        3. Mam mini-zamki, a więc wygląd nie jest aż tak straszny :o)
        4. Baaardzo mi dziwnie, czuję się jakby mi się coś do zębów przykleiło :o))
        5. Już zaczyna mnie boleć, ale przy lewym pierścieniu właśnie, jakby coś mi się
        wżynało w dziąsło, no i pojedyncze zęby . Ale to wszystko pikuś w porównaniu z
        tym dyskomfortem z powodu pierścienia (nie wiem jak mam się do tego przyzwyczaić)
        6. Mam najcieńszy łuk metalowy, dlatego, że mam duże stłoczenia. Orto
        uprzedziła, że przy takim stłoczeniu efekty nie będą tak szybko widoczne.
        Stopniowo będzie mi wymieniać na coraz grubszy, żeby nie było takiego szoku i
        wszystko się równolegle przesuwało (to brzmi rozsądnie)
        7. Nie żałuję!
        • oliwiaona Re: Już jutro..... 18.07.06, 21:29
          czesc, ja jestem zadrutowana od 07,07 i mialam tak samo ze zeby na ktorych
          mialam pierscienie nie stykaly sie (w sumie tylko z jednej strony) to bylo dla
          mnie straszne, gryzienie jeszcze bardziej komplikowalo,ale od paru dni jest ok.
          widocznie zeby sie przesunely. pozdrawiam.
          • olcia71 Re: Już jutro..... 18.07.06, 21:35
            Uff.. to dobrze! Już myślałam że to nie jest normalne... choć orto zapewniała ,
            ze niesty tak to musi być. Na dole w podstawówce miałam wyrywaną 6 i zęby się
            "przewróciły" na siebie tak że po 6 nie ma śladu. A więc pierścień jest chyba ok
            ale dół jest powykrzywiany i dlatego przeszkasdza. Cóż jakoś to przeboleję!
            Już czuję, że zęby zaczynają może nie boleć, ale zaczynam czuć że je mam...
    • kamcia_79 Re: Już jutro..... 18.07.06, 21:40
      gratuluje, ja zakładam za jakies 2 miesiące, po wakacjach smile
      • olcia71 Re: Już jutro..... 19.07.06, 07:55
        Zabawa się zaczęła- jak uprzedzała orto rano będą już boleć zęby i tak też się
        dzieje. Ale nie jest tak najgorzej (narazie). Zęby bolą tylko przy nagryzaniu,
        narazie głównie siekacze. Gorzej z tym cholernym pierścieniem. Do zamków
        stosunkowo łatwo przywyknąć, tylko te pierścienie....a właściwie jeden po lewej
        stronie. No i język mam pocharatany (pierścienie mają też jakieś zamki od
        wewnątrz), ale orto zaopatrzyła mnie w wosk.
        • madziula1982 Re: Już jutro..... 19.07.06, 11:51
          Witam w gronie Aparatek smile
          Jesli ten pierścień za bardzo Ci będzie przeszkadzał to może przejdź się do
          swojej orto i zapytaj czy na pewno tak ma być.
          Ja mam pierścienie,ale moja lekarka zakładała mi je tak,że są równo z zębami
          więc praktycznie mi nie przeszkadzają. Może źle dobrała wielkość pierścienia?
          Lepiej zapytać niż się męczyć ,w końcu chyba też będziesz nosiła aparat ok. 2
          lat. Pozdrawiam i życzę powodzenia smile
        • heca5 Re: Już jutro..... 19.07.06, 12:54
          Na pewno wkrótce nie będziesz czuła tego "efektu za duzych trzonowców". Ja to tak nazywam (od teraz hehe) poniewaz tez to tak czuję zaraz po zmianie drutu u mnie. Co prawda nie mam pierścieni w swoim aparacie ale taki lub podobny efekt sie utrzymuje zawsze przez kilka dni. Według mnie te trzonowce (u mnie 7ki) po prostu po zmianie drutu lekko wychodza do góry z 'zębodołu' (nie wiem jaka to jest nazwa fachowa) na skutek siły aparatu. Po kilku dniach przygryzania szczękami 7ki z powrotem sie zagłębiają wink. Nie wiem czy to faktycznie tak sie dzieje ale ja tak to czuje i tak mi sie wydaje hehe big_grin.
    • ollgga Re: Już jutro..... 19.07.06, 15:28
      Witam
      Mam aparat od 2 tygodni. Pierwsze dni są rzeczywiście trudne. Przez pierwsze 2
      dni miałam rany od zamków na trójkach. Drugiego dnia bolały zęby przy
      nagryzaniu. Trzeci i czwarty dzień należał do pierścienia który poranił mi
      język. A później z dnia na dzień było już tylko lepiej. Dzisiaj nic nie boli,
      nie przeszkadza i jest super. Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
      • anula64 Re: Już jutro..... 19.07.06, 17:14
        ja mam jutro zakladany dól w tamten czwartek otro założyla mi gumki przygotowanie do pierścieni mam nadziej ze dam rade góre mam juz 87 miesięcy i nie żąłuję!! pozdrawiam anka trzymajcie za mnie kciuki jutro o 19
        • olcia71 Re: Już jutro..... 19.07.06, 20:13
          Tylko że u mnie nie ząb jest jakby niżej, a pierścień. Nie wiem czy sam
          pierścień ma rózne wysokości, wiem że ma rózne średnice... W każdym razie
          wybitnie mi doskwiera z tyłu pierścień (a może nadlany cement?) Nie mogę w ogóle
          "rozdrabniać" pokarmu, bo zęby mi się nie stykają. Czuję się jakby mi zęby
          kulały, rozumiecie o co mi chodzi? Beznadziejnie, bo nie umiem się "domknąć".
          Może tak ma być?? Nie wiem, tłumaczyłam tam wcześniej, że te z tyłu też nie były
          dobrze ustawione z powodu wyrwanej dawno temu 6 na dole..
          Zwariuję. Nie mogę "rozdrobnić" nawet najprostszych rzeczy typu ciasto,
          przeszkadza mi to w "przeżuwaniu" :o)
          To że zęby bolą i mam poobdzierane policzki- na to się przygotowałam, ze nie na
          to że nie domknę zębów...
          A swoją drogą dzisiaj w tym wściekłym bólu myślałam nad tym i doprowadza mnie do
          szału, że człowiek płaci tyle kasy, a tu nawet nie można opracować takich
          zamków, zeby nie raniły! Żeby były jakieś obłe, czy coś, przecież wiadomo, ze ma
          się to w buzi!! Jasny gwint, im bardziej mnie boli tym bardziej jestem wściekła
          (i jeszcze głodna do tego)
          • olcia71 Re: Już jutro..... 19.07.06, 20:16
            olcia71 napisała:

            >
            > To że zęby bolą i mam poobdzierane policzki- na to się przygotowałam, ze nie na
            > to że nie domknę zębów...
            >
            Miało być oczywiście ALE nie na to
            • press_news Re: Już jutro..... 19.07.06, 21:26
              hej "olcia"

              czytajc ciebie mam wrazenie ze u mnie podobniesmile i tez aparat mam od
              kilkudziesciu godzin tj.:
              1. z tym pierscieniem po lewej stronie ktorego mam na 7, jak probuje zlozyc
              zeby to czuje taki nacisk, jakby cos tam bylo wlozonego, Trudno mi to opisac,
              dziwne uczucie
              2. tez mam male zamki, drucik tez nie za mocny, z czasem sila ma byc wieksza
              3. o dziwno nie mam nic poranionego, wosk mam i jeszcze nie uzylem, dziasla,
              policzki w porzadku, zadnych zadrapan czy cos takiego
              4. jedzenie tez okropnie, malo zjadlem wiec troszke jakis nijaki jestem. W
              sumie to nie jadlem tylko polykalem drobne rzeczy. Nic nie gryzlem tylko
              polykalem. Trudno cokolwiek bylo ugryzc. Zreszta lekki strachsmile
              5. bolu specjalnie nie czuje, praktycznie zadnego. Czuje ze mam ten aparat, ze
              cos mam, ze w pewien sposob mnie uwiera i to wszystko,

              pozdrawiam
            • oliwiaona Re: Już jutro..... 19.07.06, 21:45
              musze Cie pocieszyc tym ze poranek po 10 dniach noszenia byl najszczesliwszym w
              moim aparatowym zyciu... wstalam i krzyknelam tato! zeby mi sie stykaja i gęba
              tez! tongue_out byl w szoku smile
              • olcia71 Re: Już jutro..... 19.07.06, 21:51
                He he, fajni jesteście. Zaczekam z tym pierścieniem do wtorku. Jak nic się nie
                zmieni, to będę alarmować orto. :o)
                Press News - mnie tez nic wczoraj nie bolało... Wieczorem zaczęły mi
                przeszkadzać zamki od wewnątrz pierścieni, a dzisiaj to już mam całe policzki
                pocięte, nawet krwawią. Mam wosk, który spada i Dentosept A. A'propos - czy wy
                też mieliście wosk który trzeba w gorącej wodzie wpierw moczyć?
                • press_news Re: Już jutro..... 20.07.06, 08:35
                  hej olcia,

                  nie wiem jak masz zalazony ten aparat i dlaczego ci to wszytsko krawai,??
                  u mnie nic takiego nie ma, mam male zamki, zadnych ran, nawet warga od wewnatrz
                  ma sie dobrze. Wosk ktory dostalem nawet nie ruszylem-nie jest potrzebny.
                  Miedzy siodemka a osemka (na gorze , po lewej stronie) mam chyba zalozony
                  pierscien i jak chce zlozyc zeby to czuje ze cos metalowego. Kurcze trudno mi
                  to opisacsmile
                  Zabki nie bola, praktycznie zadnego bolu. Byc moze dlatego ze jak powiedzial
                  orto na poczatku mam slaby drut, ktory nie ma takiej silnej mocy. Na nastepnej
                  wizycie bedzie podkrecanie a na 3 wizycie wymiana na nowy,
                  a ktos wie na czym polega podkrecanie ? co to daje ??
                  • olcia71 Re: Już jutro..... 20.07.06, 08:50
                    Podkręca się drut, który ciągnie zęby. Jak się przesuną, to trzeba podkręcić,
                    żeby szły dalej.
                    Ja mam małe zamki i najcieńszy drut. Orto wytłumaczyła, ze przy takim stłoczeniu
                    nie może dać grubszego, bo ten ma większą siłe, a zęby mają się przesuwać
                    równolegle, a nie przewracać(tzn korzen by nie nadąrzył za zębem)
                    Najbardziej (poza bólem samych zębów) doskwierają mi te kanciaste zamki (jakby
                    nie można zrobić zaokrąglonych, jasny gwint) i to one mi ranią język i policzki.
                    Widać mam wrażliwszą buźkę niż Press_News. :o)
                    • press_news Re: Już jutro..... 20.07.06, 09:10
                      czyli mam podobny aparat-male zamki, drut o slabej mocysmile z zcasem bedzie
                      wymiana na nowy, tyle ze mnie nie rani, A powiem ze mam tyko zamki na zabkach,
                      na zewantrz , nic od wewnatrz (tak gdzies pod zabkami czy cos takiego), zadnych
                      innych metalismile nie wiem, byc moze zalezy tez od wady zgryzu, ulozenia, itp.
                      Ja jezdze jezykiem, dotykam zamkow i nic mnie nie rani.
                      Moja wada zgryzu polega na tym ze jedna dwojka nachodzi lekko na jedyne a druga
                      dwojka jest do tylku, do tego jeszcze jeden kiel jest jakby lekko do gory.
                      Reszta zabkow jest ulozona OK - orto powiedz ze tak jak byc powinno. Zadnego
                      wyrywania do gory nie mialem. Za pol roku bede mial drutowany dol.

                      wiesz co..patrze na ten aparat i nie moge uwierzyc ze cos takiego potrafi
                      zdzialac cuda??

                      pozdrawiam
                      • press_news Re: Już jutro..... 20.07.06, 09:14
                        hmmma moze to zle ze mnie nic nie boli, nie mam zadnych ran, obtarc ?? moze
                        aparat nie ma zadnej sily a moze na poczatku jego sila jest slaba wiec nie ma
                        powaznego bolu ?? co o tym myslec ???
                        • olcia71 Re: Już jutro..... 20.07.06, 09:21
                          Nie wiem, ale jedni piszą o bólu inni nie.Też Ci paranoja- nie boli mnie to się
                          martwię :o) Może to też zależy od wady. Ja mam wielki tłok, ze tak powiem. Może
                          to czy jest ból czy nie zależy nie tylko od siły nacisku, ale od zębów? Jedni
                          się uderzą i mają siniec na pół nogi, a inni nie.
                          • olcia71 Re: Już jutro..... 20.07.06, 09:27
                            Chyba coś w tym jest, bo skoro nie miałeś usuwanych zębów, to Twoje stłoczenia
                            nie są aż tak duże. Ja musiałam wyrwać aż 2 żeby reszcie zrobić miejsce. A ja
                            tak patrzę na ten aparat i nie wierzę, ze go mam! Tyle razy się do niego
                            przymierzałam i co? I nie taki diabeł straszny! Wargi mam obdarte, ale dentosept
                            A pomaga.
                            Acha i jakies takie uchwyty mam po wew. stronie pierścienia (i to rani język),
                            nie mam zamków wewnątrz
                            • madziula1982 Re: Już jutro..... 20.07.06, 10:25
                              Ja też tak jak Wy mam małe zamki, cienki drucik. Wyrywałam górną czwórkę żeby
                              zęby wszły na swoje miejsce. Mam aparat od 14 czerwca. Na początku nie czułam
                              większego bólu, troszkę przeszkadzały mi te wypustki na pierścieniach od strony
                              jezyka. Trochę mi przeszkadzało jak mówiłam i miałam wrażenia że przez to
                              seplenię, ale gdzieś po tygodniu się przyzwyczaiłam. Ale nie miałam aż tak
                              drastycznie ja Olcia-mnie krew nie leciała - było ok. Troszkę jak się uśmiechnę
                              to przeszkadza mi zamek na prawej dwójce.Jest tak skrzywiona,że na razie mam
                              tylko przyklejony zamek,ale nie jest jeszcze włączona do prostowania(nie jest o
                              nią zachaczony drut). Orto powiedziała,że jak trochę pozostałe zęby się
                              przesuną to dopiero zaczniemy prostować dwójeczkę. A przeszkadza mi ona w
                              usmiechaniu się, bo warga mi się "zawiesza" o ten przeklęty zamek... wyglądam
                              wtedy na prawdę bardzo ciekawie z zawiniętą wargą ... smile Muszę sobie pomagać
                              rączkami...
                              z bólami ząbów jest umnie też bardzo różnie, jednego dnia nie boli nic,
                              drugiego bolą jedynki, a następnego trzonowe...ale przynajmniej czuję, że są i
                              że coś się dzieje w mojej buźce...
                            • anula64 Re: Już jutro..... 20.07.06, 10:25
                              ja tez nie miałam wyrywanych ząbkow a miałam stłoczone jak diabli
                              i zamaist 87 mailo byc 8 miesięcy to juz za pare godzin zakladanie dołu imbupromy juz czekaja w torebce!! wkleje zdjecie jakie byly 8 miesięcy temu ajkie teraz szkoda ze orto nie zgodzila sie na dorobienie ukruszonej dwójki bo wygladalo by to o niebo lepiej (((
                              było 8 miesięcy temu
                              img89.imageshack.us/img89/58/image027zg8.jpg
                              teraz tak img89.imageshack.us/img89/3337/zeby012rshq9.jpg
                              • press_news Re: Już jutro..... 20.07.06, 10:45
                                dziekuje w swoim imieniu za cenne rady,
                                odpoczywam sobie i co jakis czas czytam forum, a w pn do pracy,
                                przed chwila zjadlem sniadanko (chleb obrany ze skorki, pokrojony na drobne
                                kawalki, pomidor tez bez skorki, do tego pasztet cienki,maslo), nie mialem
                                problemu z gryzieniem, zadnego tez powaznego bolu nie odczuwalem, tyle ze je
                                sie dziwnie, nieswojo- jest po prostu jazda. Zabki myje specjalna szczoteczka
                                Oral-B (kup w aptece za 10 zł)a do pracy kupilem sobie plyn do plukania jamy
                                ustnej. Za tydz ze znajomy ide opijac moj aparat. Orto powiedz ze od czasau do
                                czasu moge napic sie wodeczki, zapalic fajke,- tak do towarzystwa itp.

                                mam prosbe do "olci" i "madziuli" czyt moglbym prosic o taka liste dotyczaca co
                                mozna jesc a czego nie, czego szczegolnie sie wystrzegac. Mozecie napisca na
                                forum lub na moj adres e-mail: moveon@interia.pl,
                                z gory dziekuje,

                                ost spotk sie z kolezanka ktora niedlugo ma sciagany aparat i powiedz ze ona
                                wszytsko jesmile

                                nie chcialbym popdac w schize ale uwazac tez trzeba, zeby cos sie tam nie
                                przykleilo, itp.
                                dzis na obiad chce zjesc fasolke, czy mogesmile ??

                                dziekuje i pozdrawiam
                                • madziula1982 Re: Już jutro..... 20.07.06, 11:20
                                  hej!
                                  Jasne ,że mozesz zjeśc fasolkę. SMACZNEGO !!!!A co do jedzenia to można jeść
                                  wszystko (oczywiście na tyle na ile pozwala na to ból zębów). Z tego co
                                  pamiętam nie masz ligaturek wieć nie powinieneś mieć żadnych problemów. ja mam
                                  ligaturki przezroczyste i niestety wystrzegam się różnych soków, najbardziej
                                  marchewkowego (żeby gumki n ie zrobiły mi się pomarańczowe). Nie mogę gryźć nić
                                  bardzo twardego (koniec z orzeszkami) no i trzeba odpuścić sobie popcorn sad
                                  niestety... Cięzko jest też jak jem mięsko (np. pieczeń albo wołowe
                                  gotowane...) cięzko pogryźć, zwłaszcza,że zęby zaczynają się przesuwać i styka
                                  mi się tylko prawa strona (z lewej mam niestety styku - góra-dól),ale ogólnie
                                  jest ok. Przez pierwszy tydzień miałam rózne obawy, bałam się nawet mocniej
                                  szorować aparat bo bałam się,że zamki mi odlecą ;-D
                                  Ale teraz macham szczoteczką aż miło !!!
                                  Co do picia piwka też sobie nie odmawiam jak idę na jakąś imprezkę wink
                                  Zrezygnowałam z napoi gazowanych (no może czasem napiję się łyczka) Całkiem
                                  dłam sobie spokój z coca-colą i pepsi. Taki odrdzewiacz raczej nie zadziałałby
                                  dobrze na nasze skarby... fajki? niestety nie wiem ... nie palę smile
                                  Pozdrawiam serdecznie . Jakby coś to pisz !
                                  • press_news Re: Już jutro..... 20.07.06, 11:35
                                    dziekuje, dziekuje,
                                    tez pierwszego dnia balem sie myc zeby, balem sie o drut i inne rzeczy, ale ta
                                    szczoteczka jest taka OK ze teraz nie ma problemu, trzeba sie nagimnastykowac,
                                    Pytalem sie tez orot, bo czasami jak to facet ma duzo sily w sobie, ale lekarz
                                    uspokil mnie i ze nic nie powinno byc.
                                    tez bede unikal mocnego gryzienia, raczej zgniote i cos tam przemielesmile
                                    orzeszkow, popcornu , pepsi, coli, kawy nie pijam, wiec spokojnie. Jedynie
                                    woda, herbatka i na imprezka cos z alkoholu- to wszystko. Jedzonko grilowe
                                    sobie odpuszczam,

                                    dziekuje i pozdrawiam
                                    • madziula1982 Re: Już jutro..... 20.07.06, 11:42
                                      Ja na grila polecam rybkę (oczywiście w folii, fajnie doprawioną z tartymi
                                      wrzywkami) oczywiście jeśli lubisz smile albo kaszanke ( na duży głód i wielkiego
                                      smaka tez może byc )
                                      Pozdrawiam big_grin
                                      • olcia71 Re: Już jutro..... 20.07.06, 18:59
                                        Co do jedzenia to moja orto odradziła gumę do żucia, ale nie dlatego, ze może
                                        uszkodzić aparat, ale oblepia zamki i paskudzi zęby. Nie można też wgryzać się w
                                        jabłko- lepiej pokroić w cząstki,, choć co niektórzy próbują tej sztuki :o)
                                        Ludzie!!!!!!!!!!!!! Najważniejsza wiadomość!!!!!!!!!!!!! Znikł mi "obcas" z
                                        zęba!!! Mogę zagryzać, przeżuwać i normalnie jeść!!!! Mieliście rację!! Jak
                                        oglądałam ten pierścień w lusterku to końcówka która przeszkadzała się zagięła
                                        po prostu. Uffff.... ulżyło mi! I coraz bardziej się przyzwyczajam, choć jak
                                        zacznie boleć to mam ochotę wyrwać ten kaganiec. teraz mnie nie boli i jem sobie
                                        normalny obiadek (teraz przyszłam z pracy). Szok.
                                        • olcia71 Re: Już jutro..... 20.07.06, 19:02
                                          Anula, ja mam podobnie jak Ty, tylko bardziej wychylone! I też uwaliłam sobie 1
                                          (mam dosztukowaną), narażoną siłą rzeczy na takie historie. Orto się boi, że
                                          właśnie z tej jedynki może mi spadać zamek, więc może dobrze, ze Twoja orto nie
                                          zgodziła się na kompozyt.
                                          • pigulka1 Re: Już jutro..... 20.07.06, 23:33
                                            Co do jedzenia, to ja przez kilka dni tez jadłam papki i kisiele, ale
                                            teraz....dziś gryzłam brzoskwinki i nektarynki...przyjemność z jedzenia jest
                                            trochę mniejsza, niż przed założeniem aparatu, bo kawałki owoców upychają się
                                            między drutami, ale wiem, że można jeść wszystko na co się ma ochotę. Żuję
                                            nawet gumę, tylko uważam, żeby jej nie "wpuścić" między wargi a zęby, bo wtedy
                                            mogłaby okleić zamki. Oczywiscie po każdym jedzeniu szoruję zęby, ale do tego
                                            można się szybko przyzwyczaić, myślę, że jak zdejmę aparat to ten nawyk mi
                                            pozostanie....
                                            • press_news Re: Już jutro..... 21.07.06, 07:23
                                              witam,

                                              dziekuje co do inf. w/s jedzenia,
                                              zanim mam cos zjesc zastanawaim sie czy wszystko bedzie OKsmile
                                              wiec zabieram sie do jedzenia, jem, jem i po chwili spogladam w lusterko i
                                              widze jak kawalki zarelka sa wszedzie. Okropnie to wyglada. Wiec dokanczam
                                              jedzonko i w zaleznosci od sytuacji-jak jestem w domku to szoruje a jak poza to
                                              mam plyn do plukania lub sama woda wystarczy (tak mi doradzil oroto).
                                              Totalne wariactwo.!!

                                              co do zabkow - jest spokojnie. Podczas jedzenia zadnego bolu i zadnych ran. A
                                              mam aparat od 18 lipca br.

                                              pozdrawiam i dziekuje
                                              • olcia71 Re: Już jutro..... 21.07.06, 09:17
                                                Ty to się masz fajnie Press_News. Ja mam rany i tylko wosk mnie ratuje. Niestety
                                                przy każdym myciu zębów z jakiegoś zamka mi spadnie, więc muszę zakładać na
                                                nowo. Widocznie wszystko zależy od układu ust, zębów i buzi tak ogólnie. A może
                                                Ty jesteś gruboskórny? Albo lepsze masz zamki jakieś ;o)?
                                                Nie mogę się doczekać następnej wizyty, kiedy dostanę grubszy drut. Może
                                                nareszcie zobaczę jakieś pierwsze efekty?
                                                • press_news Re: Już jutro..... 21.07.06, 09:55
                                                  wiesz co "olcia" nie wiem jakie mam zamki,nawet nie wiem jaki mam aparat, jaki
                                                  rodzaj, dopiero czytaj to forum dowiaduje sie nieco. Podczas wizyt u orto nie
                                                  pytalem, zreszta bylem laikiem w tych sprawach i tez nie wiedzialem o co pytac.
                                                  Ale przed zalozeniem orot powiedz ze pracuje na jakis amerykanskich aparat.
                                                  Zamki sa male, nie maja ligaturek, wiec spokojnie moge jesc kolorowe rzeczy i
                                                  nic sie nie zabarwi. Wspolczuje z tymi ranami. Ja nic takiego nie zauwazylem,
                                                  moze malutkie obtarcie w pierwszych godzinach ale ogolnie jest OK. Czy jestem
                                                  gruboskorny ? nie wiem, zobacze jak zostanie zalozony grubszy drut,

                                                  powodzenia i trzeba uzbroic sie w cierpliowsc, zanim wdoczne beda efekty minie
                                                  sporo czasu a na chwile obecna jak najmspogladac w lusterkosmile
                                                  • oadamska Re: Już jutro..... 21.07.06, 12:58
                                                    a ja tez mam aparat od 18 lipca br. i nadal wszystko mnie boli.. nie moge
                                                    gryzc, polykam tylko jakies zmielone papki.. w nocy nie moge spac bo wszystko
                                                    mnie boli... ale to niewazne, jeszcze tylko dwz latka i bede sie usmiechac od
                                                    ucha do ucha z prostymi zabkamismile
                                                  • anula64 Re: Już jutro..... 21.07.06, 16:33
                                                    ja juz po załozeniu dołu tak strasznie nie boli jak góra bolala na poczatku da sie przeżyć oby efekty były końcowe zadowalające!
                                                  • oadamska Re: Już jutro..... 22.07.06, 10:28
                                                    a mnie nadal wszystko boli, nie moge gryzc, przezuwac i w ogole normalnie jesc ;
                                                    ( tez mam aparat od 18. lipca br. kazde przypadkowe dotkniecie gornych zebow(na
                                                    razie mam gorny luk) czy to szczoteczka czy dolnymi zebami konczy sie grymasem
                                                    bolu na twarzy.. co to bedzie z dwoma lukami... strach pomyslec... ale czego
                                                    sie nie robi dla prostych zabkow, to tylko dwa latawink pozdrowiennia dla
                                                    wszystkich aparatowiczow smile
                                                  • anula64 Re: Już jutro..... 22.07.06, 17:49
                                                    ja tez sie balam założenia dołu też włosy mi sie jeżyly co to będzie z dwoma łukami ale nie martw się oadamska mnie naprawde bardziej bolala góra dziś dopiero trzeci dzień a nie biore nic przeciwbólowego tylko poranila mi sie dolna warga więc przykleilam silikon ja nastawaiłam się na bardzie straszny ból góra o 1000%% bardziej mnie bolała moze to przez to ze do bólu jaki nas czeka idzie sie przezwyczaic pozdrawiam anka
                                                  • anula64 Re: Już jutro..... 22.07.06, 17:51
                                                    ps a gora przestała mnie boleż po 2 tygodniach a po miesiącu zapominałam nieraz ze mam aparat dasz rade dwa tygodnie szybko miną!!! trzymam kciuki zeby szybko ból minąłsmile
                                    • mela1 Re: Już jutro..... 23.07.06, 13:42
                                      A co jest nie tak z orzeszkami, popcorem i grillem? Ja juz zapominam, ze mam
                                      aparat i zdarza mi sie z tego zapomnienia jesc kebab na ulicy. gryze tez
                                      marchewke, zuje gume i profesjonalnie wydlubuje ja, jak mi sie gdzies przykleismile
                                      udalo mi sie juz urwac 2 druty i jeden zamek, ale nie przy jedzeniu. orto
                                      wyrozumiala, naprawia gratis i mowi, ze tak bywa.
                                      moze ja jestem jakims wyjatkowym przypadkiem, ale jem normalnie nawet po
                                      wizycie. bol czasem jest, ale naprawde w granicach wytrzymalosci. nie wiem,
                                      dlaczego nie mialbym jesc normalnie.
                                • mela1 Re: Już jutro..... 23.07.06, 13:52
                                  Ojej, mam nadzieje, ze nikt nie uzna, ze sie nasmiewam z poczatkujacych (sama
                                  nie jestem az tak zaawansowana, dopiero 9 miesiecy), ale co ma wodka i papierosy
                                  do aparatu? no od paiperosow sie przebarwiaja gumki i zamki ceramiczne, tak samo
                                  jak zeby, ale na dzialanie nie ma to zadnego wplywu. przy zamkach metalowych i
                                  braku gume to juz zupelnie nie widze zwiazku. ze niezdrowe itp. to inna sprawa,
                                  ale nie wiem, dlaczego orto mowi, ze mozesz od czasu do czasu sie napic i
                                  zapalic. w trosce o to, zebys nie wpadl w alkoholizm, jak powie, ze bez
                                  ograniczen?smile chyba tylko na takiej zasadzie, ze alkohol w malych ilosciach nie
                                  szkodzi, a nadmiar nie jest wskazanysmile
                                  Milego gryzieniasmile
          • mela1 Re: Już jutro..... 23.07.06, 13:33
            zamki najprawdopodobniej przestana cie ranic. ja w ogole nie uzywam wosku,
            wlasciwie uzylam chyba raz.

            Co do pierscienia to uwazam, ze powinnam isc do orto. jak mialam zakladany
            aparat tez mi przeszkadzal pierscien i byl tak dlugo dopasowywany, pilowany, az
            moglam normanie zagryzac. dopiero po dopasowaniu zostal wlozony na cement. czyli
            to nie jest tak, ze ma przeszkadzac, skoro mozna go spilowac i dopasowac.
    • olcia71 Re: Już jutro..... 23.07.06, 11:52
      Zaczynam się przyzwyczajać, ale czasami mam ochotę zrzucić ten kaganiec. Uwiera
      mi i przeszkadza. CZuję się właśnie jak w kagańcu i jak pies mam ochotę
      potrząsnąć łbem w nadziei, że się od tego uwolnię :o)
      Zauważyłam juz pierwsze mikroskopijne zmiany... Jedynka jest mniej wychylona, a
      3 przesunęła się w stronę luki po 4.Coś rusza z posad.... Bardzo mnie to cieszy
      i optymistycznie nastawia do życia!!
      • press_news Re: Już jutro..... 23.07.06, 14:20
        to fajnie "olcia"
        mam nadz ze z przestanisz odczuwac jakiekolwiek mankamenty z tym zwiazane,

        na poczatku jak czlowiek ma aparat to ma watpliowsci czy zjesc to czy owo, czy
        moze napic sie wodki lub wypalic na imprezie cala paczke fajek! - normlane!

        ja juz powoli przyzwyczailem sie do aparatu. W zwiazku z tym ze nic mnie nie
        boli, nie rani, nawet nie czuje zadnego uwierania, ale ogolnie jest OK.Nie
        odczuwam tego. Z jedzeniem jakos sobie radze-pilnuje 3 posilkow dziennie.
        Pilnuje sie aby nie smiac sie cala geba, bo jednak osoba z apartem na zebach
        to troszke smiesznie wyglada. Nie jest to tylko moja opinia ale znajomych. W
        towarzystwie mamy kolezanke co tez nosi aparat i po cichu ktos ja
        nazwal "zebatka." Tak wiec ludzie sa tolerancyjni na pokaza a robia swoje. Ja
        jednak nie przejmuje sie, ale rozwznie z usmiechem sam z siebie sie smiejesmile

        pozdrawiam
        • mela1 Re: Już jutro..... 23.07.06, 15:39
          alez smiej sie szeroko! Ja mam mostwo znajomych z aparatami, wszyscy sie smieja,
          nikt nikogo nie skrytykowal. zreszta anzwanie "zebatka" nie musi byc obrazliwe.
          moja zadrutowana kolezanka nazywa mnie aparatczykiem. nie jest to zadna
          ulomnosc, nie ma co udawac, ze aparatu nie ma, skoro jest. nic w tym smiesznego
          nie widze. zazwyczaj sie gapie, zeby zobaczyc jak sie prezentuja rozne kolory
          gumeksmile
          • olcia71 Re: Już jutro..... 23.07.06, 20:33
            Dzięki Mela za radę, ale mój pierścień już się sam dopasował. Końcówka się
            zagięła i już jest w porządku.
            A ja nawet jakbym chciała jeść normalnie to nie mogłabym - zęby mnie bardzo
            bolały. Jeszcze bolą, ale w granicach normy. Nie mogłabym np. oderwać kęsa
            skórki chleba, więc kroję go na kawałki. Pewnie każdy to różnie odczuwa w
            zależności od wady, siły z jaką działa aparat. Wolę nie przeginać pały. Nic mi
            się nie stanie jak trochę popostuję.
            Dzisiaj już zciągnęłam wosk z zamków na przodzie i nic mi na razie nie przeszkadza.
            • olcia71 Re: Już jutro..... 23.07.06, 21:27
              Dla mnie jednak teraz wszystko jest lepsze niż wyrywanie zębów. Dla mnie to
              najcięższe przeżycie. Fakt, że nie boli, dopiero jak znieczulenie przestanie
              działać, ale wszystko co się z tym wiąże jest dla mnie ohydne. Tak naprawdę do
              wczoraj trudno było mi przywyknąć do aparatu, ale teraz już jest git. Nie mogę
              nagryzać, ale w ogóle nie ubolewam nad tym. Jak widzę już pierwsze minimalne
              symptomy zmian, to... żyć mi się chce!
              • press_news Re: Już jutro..... 24.07.06, 17:45
                hej,

                czy picie wszelakich napojow gazowanych jest niewskazane przy noszeniu aparatu
                np. woda mineralna gazowana, coc-coala, sprite, pepsi bez cukru?? przeczytalem
                gdzies ze nalezy unikac gazowanych napojow , prawada ?? (szczegolnie chcialbym
                wiedziec jak to jest z woda mineralna gazowana ??)
                • olcia71 Re: Już jutro..... 24.07.06, 19:22
                  Czytałam też coś gdzieś, ale moja orto nic mi na ten temat nie wspominała. Z
                  czystego rozsądku wolę unikać coli. Nie ma raczej uzdrowicielskiej mocy :o)
                  • oadamska Re: Już jutro..... 02.08.06, 12:09
                    Po dwóch tygodniach lekki ból jedynek, dwójek i nic poza tymsmile Z jedzeniem mały
                    problem, ale niczego sobie nie odmawiiam, nawet grillawink z kielbaska jest może
                    problem ale oprócz rybki polecam grillowane piersi kurczaka. Co do gazowanego,
                    hmmm... U teściów codziennie wypiłam sobie dwa piwka i nic mi nie jest, ale
                    cole to bym odpósciła. olcia71, też mam "wampirze" trójki i też już zauważam
                    zmiany, dwójki mi sie przesówają i w ogóle wszystko sie przesuwasmile Zaczelismy
                    mniej wiecej w tym samym czasie, mam nadzieje, że na końcu wszyscy będziemy
                    zadowoleni, pozdrowionkasmile
                    • olcia71 Re: Już jutro..... 02.08.06, 22:33
                      he, fajowo! Dzisiaj nawet moja mama zauważyła, że jedynka się nieznacznie
                      cofnęła. Są efekty- to ważne. A jem w zasadzie wszystko. Staram się nie
                      nadwyrężać aparatu nie pacham do buzi wielkich kęsów i twardych w dodatku.
                      Staram się uważać, żeby coś nie pękło. Zęby jakiś czas temu przestały mnie
                      boleć, ale teraz znów chyba pracują bo po kolei zaczynają znowu boleć. Czuję to
                      tylko przy nagryzaniu, więc nie nagryzam i już.
    • asia16161616 Re: Już jutro..... 07.08.06, 18:51
      ja jutro zdejmuję aparat nosilam go przez 3 lata gorny i dolny na poczatku boli
      i czuje sie uczucie dyskomfortu jedank to potem mija jedynie przy zmianie luku
      znow czuje sie bol nieraz pierscienie uszkadzaja dziasla i robia rany no ale
      czego sie nie robi dla pieknego usmiechubig_grinpowiem w skrocie bolesne ale daje
      naprawde duze efekty ja mialam cale 3 wysuniete do przodu i nie bylo na nich
      miejsca dopiero weszly na swoje miejsca po 2 latach bardzo sie ciesze ze
      sciagam aparacik pozdrawiam wszstkich noszacych aparat
      • olcia71 Re: Już jutro..... 07.08.06, 22:15
        Ojej! 3 lata!! Mam nadzieję, że mi to zajmie co najmniej rok krócej.... Tak
        przynajmniej prognozuje moja orto.
        Obecnie drut z tyłu mi się jakoś po jedzonku zagiął, ze przeszkadza mi i zrobiła
        mi się jakaś buła w rogu zrobiła. Nie chcę tam za bardzo majstrować....
        Czuję, że zęby mi się trochę ruszyły. Dolnymi zębami mogę dotknąć 3, co nie było
        możliwe, bo była zbyt wychylona :o) Chciałabym widzieć już duże zmiany!
        • olcia71 Re: Już jutro..... 14.08.06, 20:40
          Dzisiaj wzięłam do ręki odlew gipsowy i porównałam.. Ludzie widzę
          zmiany!!!!!DZisiaj trójką cały czas przy jedzeniu przygryzałam sobie wnętrze
          dolnej wargi, tak mi się przesunęła! I jedynka wyraźnie się prostuje! Nie jest
          już tak wychylona i zmieniła pozycję. Pod jedynką, tą krzywą, dwójka i druga
          jedynka miały kilka mm przerwy (prawie się schodziły pod jedynką) teraz jest
          coraz większa luka i robi się miejsce dla wychylonej do przodu jedynki... Cieszę
          się niezmiernie, że tak szybko widać efekty!
          A zęby mnie raz nie bolą, tylko przy nagryzaniu, a raz się odzywają (dzisiaj
          np.). Nie wiem od czego to zależy, bo przecież nikt mi drucika nie podkręca. W
          każdym razie jest różnica i to bardzo!
          • press_news Re: Już jutro..... 14.08.06, 21:47
            gratuluje "olcia"

            ja tez od czasu do czasu przygladam sie i czasami widze jakas roznica a innym
            razem stwierdzam ze nic sie nie zmienilosmile tak to jest!
            bolu nie odczuwam, Maly problem z jedzeniem chleba-musze odkrwac skorki bo
            ciezko sie jesmile a inne pokarmy- na luzie!

            powodzenia i pozdrawiam
            • olcia71 Re: Już jutro..... 14.08.06, 22:16
              U mnie zmieniło się na pewno, bo mam dla porównania odlew gipsowy a luka jest
              większa o 2 mm (zmierzyłam ;p)Poza tym nieprzyzwyczajona do nowego ułożenia
              (nawet minimalnie innego) przygryzam się w trakcie jedzenia.
              A skórki chleba też nie mogę ugryźć. Raz zęby bolą mnie bardziej, innym razem
              trochę mniej ale i tak jak wtedy próbuję ugryźć chleb to nic z tego nie
              wychodzi. Boli i czuję się jakby mi te moje zęby w tym chlebie miały zostać. Ale
              cóż- i to ma swoje dobre strony, bo już zdążyłam stracić na wadze co mi ostatnio
              nadbyło ;P
    • agaig Re: Już jutro..... 17.08.06, 08:03
      cześć, ja tez pełna obaw jestem
      wczoraj usunełam mój pierwszy w życiu ząb, a za tydzień będzie następmny - byłam
      w szoku, ale okazalo sie, ze to nie takie straszne. Ja myslę, ze same sie tak
      nakręcamy i dlatego tyle w nas obawy.
      Ja nosze gumki separacyjne od 10 sierpnia a aparat będe miała zakladany na
      poczatku września, zeby miejsca po czwórkach sie zagoiły. tez sie tak bałas
      wyrywania? Ile zebów usunęłaś?
      Też myslę sobie czasem, ze o co mi to wszystko było, mogłam przecież dalej zyc
      ze swoimi krzywusami i tak już wszyscy się do mnei przyzwyczaili, ale ja
      chciałam i nadal chcę pomimo, ze to troche nerwów kosztuje.
      .....ale będzie dobrzesmile)
      • olcia71 Re: Już jutro..... 17.08.06, 20:11
        :o) Do tej pory pozbylam sie 2 zębów i już częściowo szpary się zasunęły (w
        jakimś małym stopniu- jutro będzie miesiąc jak mam aparat)
        Wyrywania bałam się strasznie! Bardziej to przeżywałam niż całą historię z
        aparatem. Jakoś było to sprzeczne z tym co czuję- że muszę wyrwać zęby które
        mnie nie bolą, nic im nie dolega. To jak amputacja prawie... ;o) Ale faktycznie
        po wyrwaniu, które to trwało zaledwie parę sekund okazało się, że nie taki
        diabeł straszny. Miałam chwile zwątpienia, ale teraz wiem , że to jedna z
        najwłaściwszych decyzji w moim życiu. A pieniądze, cóż, po to są, by je wydawać!
        Oszczędzałam wystarczająco długo!
      • fa_wkulce Re: Już jutro..... 17.08.06, 20:18
        Agaig - ja także w przyszłym tygodniu będę miała usuwaną górną 4 pod aparat
        (strasznie się bojęwink), a aparat nakładam w ostatnim tygodniu sierpnia. Mnie
        orto powiedziała, że wystarczy tydzień od wyrwania do założenia aparatu,
        dlatego zdziwiłam się, że Ty tak długo musisz czekać z nałożeniem.
        Tez się zastanawiam po co mi to wszystko, żyłam tyle lat z moimi zębami, a tu
        nagle mi się zechciało (chodziło to za mna już parę lat, ale dopiero teraz mnie
        staćwink) Najbardziej przeraża mnie wyrwanie zdrowego zęba (nie wiem czy na
        jednym się tylko skończy)i potem te puste miejsce po nim (wiem że nie na
        długo), śni mi się to już po nocach...smile)))
        • agaig Re: Już jutro..... 23.08.06, 23:39
          Hej
          Ja czekam do 8 wrzesnia z zakladaniem aparatu tylko dlatego, ze moja ortodontka
          przyjmuje w tym miekscu tylko raz w miesiacu. Mi to pasuje, bo po drodze mam
          jeszcze wesele i nie wiem jak bym się bawiła, bo moze bedzie bołao.

          Dziś usunełam drugą czwórkę i było jeszcze szybciej niz tydzień temu.

          Nie wiem dlaczego tak długo baąłm sie stomatologów, teraz zmieniłam zdanie i
          cieszę się. Nareszcie bede miała ładny uśmiech (za dwa latasmile)))
    • fa_wkulce Re: Już jutro..... 17.08.06, 22:51
      Po jakim czasie od wyrwania zęba/zębów mieliście nakładany aparat?
      I czy po wyrwaniu na dzień następny i w kolejne dni może krwawić?
      • olcia71 Re: Już jutro..... 18.08.06, 08:57
        Ja miałam we wtorek wyrywaną 6, w czwartek 4, a w następny wtorek miałam już
        zakładany aparat. Dziura po 4 goiła mi się bardzo szybko, gorzej z 6 (wielka
        dziura). Ale na szczęście nic mi się nie paprało, nic nie krwawiło. Z wyjątkiem
        mycia zębów. Starałam się omijać te miejsca, ale czasami troszeczkę krwi się
        pojawiło. Nic strasznego. Co mogę poradzić: połknąć tabletkę p.bólową zaraz po
        usunięciu (śliną, bo nie można nic pić przez godz). Wiem , że to trudne, bo
        trzeba przez pół godz trzymać tampon przytknięty do rany. Przy 6 tak nie
        zrobiłam i zaczęło mnie rwać niemiłosiernie jak znieczulenie przestało działać.
        Ale nie każdy czuje ból.
        Ja też miałam koszmary, ale luka mnie jakoś nie przerażała (i nie przeraża,
        wiem, że zniknie kiedyś) Nic strasznego! Naprawdę!! Przy drugim zębie już się
        inaczej nastawiłam. Chociaż śmiałam się i byłam bliska płaczu na przemian. Nie
        było strasznie! Kilka sekund, nawet nie poczujesz!
        • olcia71 Re: Już jutro..... 18.08.06, 08:59
          Acha i pomaga lód przykładany do policzka, tylko trzeba uważać, bo ja na drugi
          dzień chodziłam z czerwonym plackiem (chyba sobie lekko odmroziłam ;o)) Lód w
          worek i ręcznik i dopiero pootem przyłożyć..
          • fa_wkulce Re: Już jutro..... 18.08.06, 18:14
            Dzięki za odp. Ale bać i tak się będęwink ja mam mieć wyrywane w środę (23.08), a
            nakładane (tylko góra) w poniedziałek (28.08) i trochę się przestraszyłam, że
            może mi się to jednak tak szybko nie zagoiwink
      • aparatkaaa Re: Już jutro..... 18.08.06, 11:33
        Ja mialam wyrywane dwa zeby wczoraj (17.08), aparat bede miala zakladany 31.08.
        Poczatkowo plan byl taki, zeby wyrwac zeby ok 10.08 i czekac az do 31., ale
        potem wszystko sie troche poprzesuwalo i otro stwierdzila, ze wlasciwie
        wystarczy tydzien przerwy miedzy ekstrakcja a zadrutowaniem.
        • olcia71 Re: Już jutro..... 22.08.06, 15:00
          I widzę, że chyba tzw wyciągi mnie nie ominą. Nie wiem o co to chodzi, ale górny
          łuk się jakby powiększył, zęby się jakby wysunęły do przodu. Dzisiaj ledwo co
          umiałam ugryść spagetti, właściwie to nie umiałam... Na szczęście za 2 tyg
          wizyta kontrolna. Ale orto ostrzegała, że może być nawet tak, że będzie mi się
          wydawało, że jest gorzej. Cóż, musi być gorzej, żeby lepiej mogło być coś. ;o)
          • asia16161616 Re: Już jutro..... 23.08.06, 12:29
            to tylko sie tak wydaje ale ten aparat naprawde dzialabig_grinto dobrze ze juz widac
            u Ciebie pierwsze efekty leczenie potrwa szybciej pozdrowienia
            • olcia71 Re: Już jutro..... 23.08.06, 15:33
              Oj widać efekty, widać. Zęby są już dużo prostsze. Widać jak jakaś niewidzialna
              ręka robi w mojej buzi porządek....Zęby są oczywiście powychylane do przodu, ale
              nie "obalają się" na boki. To mnie cieszy. I trójka coraz bardziej wchodzi na
              miejsce 4. Już nawet teraz mniej mnie krępuje uśmiechanie sie pełną gębą...
              • fa_wkulce Re: Już jutro..... 23.08.06, 20:14
                Czy u Was też tak strasznie wyglądało po wyrwaniu, tzn. taka wyrwa? po jakim
                czasie wygląda na tyle, aby się można było ludziom pokazać?
                Dzisiaj miałam wyrywaną górną 4-kęcrying(((
                • press_news Re: Już jutro..... 24.08.06, 08:23
                  a moje dwie gorne czwarki (po prawej i lewej) zaczely sie ruszac, takie
                  gietkie...
                  • fa_wkulce Re: Już jutro..... 24.08.06, 12:52
                    ale przynajmniej ocalaływink))
                    mnie nawet nie boli po tym wyrwaniu (a spodziewałam się bólu), ale dziwnie się
                    czuję, dziewczyna bez zęba na przedzie (no prawie przedzie) wink)
                    Aparat (górę) zakładam w poniedziałek, nie mogę się już doczekaćtongue_out
                    • olcia71 Re: Już jutro..... 25.08.06, 15:15
                      Ja aparat nosze od ponad miesiaca i szpara po 4 zmniejszyla sie, ale trudno mi
                      powiedziec ile. Myślę, że niestety musi to ze 2 , 3 miesiace potrwać, że zęby
                      zejdą się na tyle, że nie będzie widać, że miałaś wyrwanego zęba. Pociesz się,
                      że przede mną istnieje "szansa" na wizję bez dwójki dolnej! Strasznie mi ją
                      kiedyś dentysta spaskudził (ale wcześniej ja, nie lecząc jej za wczasu ;o)), mam
                      pod nią ropę i prawdopodobnie to ona pójdzie w odstrzał. Jeszcze muszę ją
                      prześwietlić i orto nad tym pomyśli..
                      • fa_wkulce Re: Już jutro..... 25.08.06, 18:57
                        no to faktycznie z tą 2-ką niewesoło, kiedys ktoś tu pisał o możliwości
                        założenia tymczasowo jakiegoś implanta w miejsce wyrwanego zębawink
                        Ja się obawiam, że mi na dole dwie 4-ki lub 5-tki pójdąsad i tego nie da się tak
                        ukryć jak na górze, ale może na razie nie ma się co zamartwiać. Tak w ogóle to
                        powinny być jakies mniej inwazyjne sposoby na prostowanie zębów i właściwy
                        zgryzsmile)))) Pewnie kiedyś coś wymyślą.............tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka