Dodaj do ulubionych

Do yoku :-)

03.09.07, 16:37
Droga yoku mam do Ciebie pytanie- mianowicie: Jak lekarz z samego
wyniku badań na IgG i IgM może wywnioskować,że już można starać się
o dzidzię?Pytam,bo lekarz nie jest przecież jasnowidzem. Wydaje mi
się,że nawt przy niskich IgM-ach wirus może być nadal aktywny i
dlatego chyba najlepszym rozwiązaniem było by zrobienie sobie badań
na obecność DNA wirusa by móc stwierdzić czy można się starać o
dzidzię.Pytam,bo ja dowiedziałam się ,że mam CMV pod koniec maja i
wówczas moje IgM wynosiło 1,9.Od tamtego wyniku IgG rosną wraz ze
spadkiem IgG(obecnie wynoszą 35).Badania robione 2 tyg temu pokazały
IgM-wynik na poziomie 1,1 Ua/ml.Mój lekarz stwierdził,że tylko
badanie na obecność DNA wirusa odpowie na pytanie czy możemy zacząć
starania.Czy to jest w ogóle możliwe by przy co prawda spadających
IgM-ach ,ale nadal rosnących IgG wirus już nie był aktywny?Czy to
nie powinno być raczej tak,że IgG powinno przestać rosnąć i dopiero
jak IgM utrzymywały by się na niskim poziomie lub spadały to
rozsądne by było zrobienie badania na DNA? Proszę nie odbieraj moich
pytan jako złośliwych. Ja poprostu nie rozumiem jak nie mając badań
na obecność DNA wirusa lekarz może dać komuś zielone światło do
starań. No i w końcu czy ja mam w ogóle robić sobie to badanie na
DNA wirusa,chociaż IgG mi dalej rosną?
Obserwuj wątek
    • amela-net Re: Do yoku :-) 03.09.07, 16:55
      A i czy to nie jest tak,że skoro IgG wciąż rosną to organizm dalej
      walczy z chorobą co jest równoznaczne z posiadaniem aktywnego wirusa?
    • yoku Re: Do yoku :-) 03.09.07, 18:57
      lekarz do postawienia diagnozy musi mieć kilka wyników badań
      robionych w odpowienich odstępach czasu, żeby określić trend bo
      dobry zakaźnik wie ile czasu wirus działa w organiźmie i ile spadają
      przeciwciała do mian, które mu pokażesz...
      badanie DNA wirusa teoretycznie jest najlepszym sposobem na
      przekonanie się czy wirus działa w organiźmie czy już nie ale często
      zupełnie zbędnym ponieważ poziom przeciwciał z kilku pomiarów jest
      zwykle dostatecznym materiałem dla lekarza chorób zakaźnych do
      postawienia diagnozy. celowo podkreślam, że chodzi o lekarza
      zakaźnika ponieważ tylko oni znają tak na prawdę specyfikę tego
      wirusa. Ginekolodzy asekuracyjnie albo każą czekać w nieskończoność
      do momentu aż przeciwciała osiągną śladowe wartości albo zlecają
      zrobienie badań DNA wirusa metodą PCR bo to najprostsze - wysłać
      pacjentkę na kosztowne badania a potem odczytać wynik, który jest
      czarno na białym. Dodam tylko, ze takie badania można zrobić samemu,
      bez skierowania od ginekologa ponieważ są to badania 100% płatne w
      ogólnodostępnych laboratoriach albo wydać 1/4 tych pieniędzy i pójść
      z wynikami do lekarza ze specjalizacją w chorobach zakaźnych, który
      oprócz zinterpretowania wyników i postawienia diagnozy, odpowie na
      każde pytanie, które tylko przyjdzie pacjentowi do głowy. Osobiście
      przetestowałam tę drugą opcję i Tobie również serdecznie polecam
      zanim zrobisz te kosztowne badania...
      co do spadania przeciwciał... klasa IgG to są preciwciała, które
      powstają po jakimś czasie od zakażenia i utrzymują się po tym jak
      organizm zwalczy już wirusa, ich wzrost przy spadku IgM-ów jest
      całkowicie normalny (do pewnego poziomu)a po starym zakażeniu
      osiągają one miana od 20 do 100 i utrzymują się do końca życia

      jeszcze inaczej... w momencie szczytowego zakażenia
      cytomegalowirusem IgG osiągają wartości 1000 UA/ml a IgM 9 UA/ml
      mając więc IgG na poziomie 30 a IgM na poziomie 1,1, które z każdym
      badaniem spadają można z pewnym prawdopodobieństem domniemywać, że
      zakażenie miało miejsce w przeszłości skoro organizm wyłączył już
      swój system obronny pozwalając przeciwciałom tak spaść

      jestem jak najdalsza od radzenia na tym forum komukolwiek, żeby przy
      danych przeciwciałach starał się o dziecko bądź nie ale nie możemy
      dać się zwariować ginekologom albo internistom, po to lekarze robią
      specjalizacje w zakaźnictwie, żeby korzystać z konsultacji u nich -
      najbardziej fachowej kadry w tej dziedzinie, a ginekologom zostawmy
      to na czym znają się najlepiej
      • amela-net Re: Do yoku :-) 03.09.07, 21:58
        Yoku piszesz,że organizm wyłączył swój system obronny pozwalając
        spaść przeciwciałom,ale przecież tych przeciwciał odpornościowych
        czyli IgG wciąż mi przybywa.Mi spadają IgM-y czyli te "złe"
        wartości.Czy nie jest tak,że jak wirusa już nie ma to wartości IgG
        nie powinny już wzrastać?
    • amela-net Re: Do yoku :-) 03.09.07, 22:25
      Czy to nie jest tak,że dopóki w organizmie jest aktywny wirus dopóty
      wartości IgG będą wzrastać a dopiero jak wirus zostanie zwalczony to
      wartości te nieco spadną lub pozostaną na tym samym poziomie?
      • yoku Re: Do yoku :-) 04.09.07, 12:02
        gdzieś tu na forum pisałam jak IgM spadają a IgG w tym samym czasie
        rosną, poszukaj jeśli Cię to interesuje bo nie chcę się powtarzać...
        jedno tylko dodam, o walce organizmu ze świeżym zakażeniem wirusem
        świadczą przyrosty geometryczne a nie liniowe przeciwciał, tj. z 10
        robi się 20, potem 40, 80, 160 itd. i to w krótkich odstępach czasu,
        jesli wirus jest obecny i się namnaża można zrobić badania tydzień
        po tygodniu a i tak przyrosty będą bardzo widoczne...
        ja mam raz IgG na poziomie 27 potem mam 29 potem 26 a i tak lekarz
        interpretuje to jako wynik na tym samym poziomie więc chyba nie ma
        co się tak do tych minimalnych wzrostów i spadków IgG przywiązywać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka