Dodaj do ulubionych

Podgladam moją żonę.

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.01, 20:40
Od pewnego czasu zauważyłem,że moja żona onanizuje się.Razem jest nam
wspaniale,ale ona w tajemnicy przede mną robi to np.podczas oglądania filmu
erotycznego.Podglądanie/np.udaję,że śpię/sprawia mi ogromną frajdę.Ona
przyznaje mi się że to robi,ale nigdy nie chce zrobić przy mnie-być może czuje
się trochę skrępowana.Co wy na to-proszę bardzo o opinię dziewczyny i kobiety.
Obserwuj wątek
    • Gość: press Re: Podgladam moją żonę. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.01, 22:37
      To musi być wspaniałe.Zazdroszczę Ci.
      • Gość: a Re: Podgladam moją żonę. IP: 213.76.147.* 04.07.01, 18:23
        Po co piszesz sam do siebie?
    • Gość: BUKA Przeczytaj... IP: *.pro-futuro.com 05.07.01, 08:25
      Przeczytaj jedną z książek Mastertona. To nic nietypowego, dziwi mnie jednak,
      że Twoja żona wstydzi się zabawić przed Tobą?!!!
    • Gość: zaba Re: Podgladam moją żonę. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.07.01, 18:12
      Byc moze Ona wie, ze podgladasz i sprawia jej to przyjemnosc.
    • Gość: CZYKITA To miło..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.01, 21:41
      Może być z tego całkiem niezła zabawa!
    • Gość: ann Re: Podgladam moją żonę. IP: *.ie.lodz.pl 06.07.01, 12:54
      Ja też to robię, ale w samotności i pomimo tego, że mój chłopak kilkakrotnie
      mnie o to prosił, nie mam odwagi, żeby zrobić to przy nim. Nie wiem czemu, ale
      tak po prostu jest. Seks z nim daje mi ogromną satysfakcję i zaspokojenie, ale
      mimo to od czasu to czasu muszę to zrobić sama. Swoja drogą, dlaczego faceci
      lubią oglądać onanizujące się kobiety? Mnie jako kobiecie nie sprawia żadnej
      frajdy patrzenie na faceta, który sobie wali konia.
      • Gość: rex Re: Podgladam moją żonę. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.01, 23:00
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.Może nie do końca jasno wytłumaczyłem sytuację
        i w ogóle ,co powoduje,że poruszyłem ten temat.Otóż żona napewno nie domyśla
        się,że ją podglądam.Robię to bardzo delikatnie i skrycie.Nie zdarza się to tak
        bardzo często i w zwiazku z tym muszę niejako polować na okazję.Nie ukrywam,że
        samo podglądanie ,ale także oczekiwanie jest niezmiernie podniecające.Tę
        energię wykorzystuję np.nad ranem kiedy przytulam się do żony i w chwilę potem
        kochamy się namiętnie.Nie mogę jednak zdradzić się z podglądaniem,gdyż stało
        się to pewnego rodzaju grą,zabawą a nawet planowaniem czy też prowokowaniem
        sytuacji, w której żona będzie się bawiła sama ze sobą.W tym miejscu chciałbym
        odpowiedzić Ann, że nie ma nic bardziej podniecającego i pięknego jak
        autoerotyzm w wykonaniu kobiety.Cała ta sytuacja powoduje,że żona jest mi
        zawsze bardzo bliska pomimo,że jesteśmy małżeństwem od 10 lat.Piszę to wszystko
        po to bo chcę zgłębić psychikę kobiety,próbuję odgadnąć jej
        potrzeby,przyzwyczjenia czy może jakieś marzenia / np.marzenie o kontakcie z
        innym mężczyzną /.Bardzo liczę na odpowiedzi kobiet, które spróbują wyjaśnić mi
        przynajmniej czy takie zachowanie jest często spotykane i co ewentualnie mółbym
        zrobić, żeby było jeszcze lepiej.
      • esther Re: Podgladam moją żonę. 10.07.01, 18:37
        No chyba ze do tego podchodzisz jako do "walenia
        konia":))))
        Kobieta ktora nie wstydzi sie swego ciala ani swoich
        reakcj oraz tego ze moze sama siebie podniecac, nie ma
        problemu z robieniem tego przed swoim facetem, chyba
        ze czuje ze nie do konca jest przez niego akceptowana.
        Smieszy mnie kiedy kobiety dziwia sie ze factow to
        podnieca- czasem mam wrazenie ze faceci maja odrobine
        mniej zachamowan i wieksza wyobraznie.
        Poza tym bez odrobiny nowosci zwiazek raczej nie
        bedzie kwitl. Dziwi mnie tylko ze tyle kobiet uwaza te
        meskie upodobania za dziwne, ja raczej uwazam takie
        podejsciedo sprawy za dziwne.
        • Gość: zuzia Re: Podgladam moją żonę. IP: *.proxy.aol.com 10.07.01, 21:15
          Dosc latwo zrozumiec,dlaczego kobieta nie chca pokazywac swego autoerotyzmu
          partnerowi.Jesli swoje podniecenie probuje rozladowac bez udzialu faceta,
          mimo,ze ma go pod reka, moze to swiadczyc o tym, ze jemu nie udaje sie to
          rownie dobrze.
          Fakt ten nie jest(chyba) z entuzjazmem przez mezczyzn akceptowany.Kobiety maja
          wyobraznie i poczucie delikatnosci.Nie chca zranic dumy swego partnera, wiec
          robia to dyskretnie.

          Sytuacja o ktorej mowi Sylwia jest czyms innym.Jest gra, swiadomie obliczona na
          podniecenie faceta.

          Na marginesie--mnie tez zupelnie nie podnieca facet, ktory sie onanizuje.
          Widok jest dla mnie zalosny.Co innego, kiedy ja mu to robie.
          Mezczyzni sa pod tym wzgledem chyba inni.
        • Gość: rex Re: Podgladam moją żonę. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 23:12
          Wracam do tematu
    • Gość: zuzia Re: Podgladam moją żonę. IP: *.proxy.aol.com 11.07.01, 09:01
      Myslalam o Esther,napisalam - Sylwia.
      Nie wiem,skad mi sie to wzielo.
      Przepraszam.
    • Gość: rex Re: Podgladam moją żonę. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 19:41
      Uważam,że temat nie został w pełni wyczerpany.Proszę o opinię zwłaszcza kobiety.
      • Gość: Pipi STRASZNIEŚ NAMOLNY , KOLEŚ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 23:14
        Najpierw piszesz do siebie, potem namolnie wracasz do tematu od którego nikt
        zbytnio nie odbiega... coś kręcisz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka