kasia2511
14.02.08, 11:16
Witam ,piszę bo jestem cała w nerwach i już sama nie wiem co mam myśleć.
Wczoraj mój 6 letni synek chyba miał pierwszy atak epi ,pisze chyba bo
jesteśmy przed badaniem eeg i jeszcze tak naprawdę nic nie wiadomo co to było.
Synek przybiegł po schodach potknął się upadł ,pozbierał się jak to dziecko
,zapytałam go co się stało odpowiedział ze się potknął i za chwilkę znowu
upadł na podłogę.Najpierw myślałam że się wygłupia i popisuje przed siostrą
ale podleciałam do niego bo się wił po podłodze i tak dziwnie charczał
,podniosłam z podłogi i próbowałam ocucić ,miał zaciśniętą buzię i szeroko
otwarte nieruchome oczy,cały był sztywny. Po całym zajściu jak już doszedł
troszkę do siebie to był osłabiony tak jakby miał zemdleć.Strasznie to
wszystko przeżyłam ,wieczorem pojechaliśmy z nim do neurologa dziecięcego do
Gliwic i on skierował nas na eeg.Stwierdził że jest 50% szans na to ze się nie
powtórzy ,albo że te napady będą się pojawiać.
W nocy nie mogłam spać cały czas się przejmuję.Może pocieszycie.