Dodaj do ulubionych

Kto się dowiedział o CMV w I trymestrze?

24.10.07, 18:40
Mam ogromną prośbę, by któraś z was (która się dowiedziała o tym, że
ma cytomegalię w I trymestrze ciąży) napisała do mnie, jakie to
miało lub nie konsekwencje dla dzidziusia.
Moje wyniki są następujące:
IgM 1,42 Au/ml
IgG 15 Au/ml
Wczoraj robiłam awidność i czekam .... Ale nerwy mnie zżerają :(
Lekarz ku pocieszeniu powiedział mi, że skoro do tej pory nie
poroniłam, to trzeba być dobrej myśli, że byćmoże wirus
nie "zaatakował" dzidziusia (jestem w 7 tc). Ale ciągle myślę o
konsekwencjach dla dzidzi....
Proszę, napiszcie coś ...
Obserwuj wątek
    • yoku Re: Kto się dowiedział o CMV w I trymestrze? 25.10.07, 14:56
      jak zobaczyłam podwyższone wyniki CMV w 20. tygodniu swojej ciąży
      mnie też ginekolog 'pocieszał' tym, że gdybym przechodziła w ciąży
      cytomegalię to pewnie poroniłabym w I trymetrze ale skoro utrzymałam
      ciąże to pewnie dziecko nie jest zarażone... ale ja nie o tym
      chciałam pisać...
      po pierwsze - cytomegalii nie diagnozuje się tylko na podstawie
      badań przeciwciał w obu klasach i awidności, trzeba zrobić badanie
      DNA wirusa we krwi lub w moczu, żeby mieć pewność, że jest się w
      trakcie infekcji cytomegalowirusem,
      po drugie - lekarze ginekolodzy zazwyczaj niewiele wiedzą o
      diagnostyce, rokowaniach, powikłaniach i postępowaniu w przypadku
      zakażenia cytomegalowirusem, to co mówią należy podzielić przez 10 i
      iść do lekarza chorób zakaźnych z wynikami,
      po trzecie - jedno badanie nie wystarcza do oceny czy faktycznie
      infekcja może mieć miejsce, trzeba mieć co najmniej 2 niezależne
      badania (najlepiej zrobione w poważnym, wyspecjalizowanym
      laboratorium lub instytucie higieny, sanepidzie, państwowej
      inspekcji sanitarnej, szpitalu zakaźnym itd.) niestety badania na
      CMV robione w prywatnych laboratoriach bardzo często dają fałszywy
      wynik,
      po czwarte - cytomegalia występuje w wersji "pierwotnej" lub w
      postaci zakażenia wtórnego, zakażenie wtórne (ponowna infekcja po
      przebytej cytomegalii) nie ma praktycznie wpływu na płód, trzeba to
      rozróżnić,
      po piąte - przeciwciała w klasie IgM świadczące o 'aktywnym wirusie'
      (piszę w cudzysłowie bo to duże uproszczenie) osiągają w chwili
      największej aktywności wirusa indexy zbliżone do 9 a potrafią spadać
      do wartości ujemnych (poniżej 0,7) nawet dwa lata choć wirus jest od
      dawna nieaktywny,

      po szóste - moim zdaniem nie masz powodów do większych zmartwień bo
      wyniki które masz świadczą o tym, że mogłaś przechodzić cytomegalię
      jeszcze przed ciążą a to nie ma wpływu na dziecko lub, że ciąża
      wywołała w Twoim organiźmie stan 'alarmu', który objawił się
      podwyższonymi przeciwciałami... żeby to potwierdzić, zrób kolejne
      badanie za 3-4 tygodnie, wtedy będzie widać jak przeciwciała
      spadają, awidność też może być jakąś wskazówką - daj znać jak
      będziesz miała jej wynik i uszy do góry :)
      • helenka.pl Re: Kto się dowiedział o CMV w I trymestrze? 26.10.07, 18:15
        Witaj yoku,
        We wtorek byłam u lekarza gin w Krakowie, który powiedział mi to
        samo, tzn że po jednym wyniku nic nie można powiedzieć. Proponował
        mi 3 badania: 1) awidność, 2) coś związane z wirusem (nie pamiętam
        jak to się nazywa) 3) no i DNA wirusa (to najdroższe). Ale
        powiedział mi, zebyśmy zaczęli od awidności, może to już coś
        pokaże .... Czekam do przyszłego wtorku na wyniki, jak będę
        wiedziała coś więcej to dam znać :)
        Mam cichą nadzieję i mocne przekonanie, że wszystko jednak będzie
        ok. Pomimo poronienia 2 ciąży (w 17 tyg) jestem dobrej myśli. Dużo
        siedziałam tu na forum i czytając niektóre wypowiedzi "podniosłam
        się na duchu". Trzymaj kciuki!
        I jeszcze jedno pytanie? Ty już urodziłaś czy wszystko przed Tobą?
        Pozdrawiam
        • yoku Re: Kto się dowiedział o CMV w I trymestrze? 27.10.07, 14:18
          urodziłam kilkanaście dni temu córeczkę, czekamy jeszcze na wyniki
          badań DNA wirusa z moczu ale poza tym wszystkie wyniki bardzo ładne
          i nie wskazujące na jakiekolwiek działanie wirusa na dzidzię w
          ciąży :)
          • helenka.pl Re: Kto się dowiedział o CMV w I trymestrze? 27.10.07, 17:39
            Bardzo się cieszę,że z malutką wszystko jest ok. Napawa mnie to
            nadzieją że i u nas będzie dobrze.
            Powiedz mi jeszcze, czy robiłaś w ciąży awidność i jakie ewentualnie
            miałaś wyniki?
            Pozdrawiam i uściski dla malutkiej :)
            • s.ivona Re: Helenka 27.10.07, 20:03
              witaj
              mam pytanie - u jakiego lekarza bylas w sprawie tej cytomegalii? Ja
              tez jestem z Krakowa a moja cora urodzila sie z CMV (pisalam o tym w
              innym watku). Ona byla pod opieka lekarzy ze szpitala Jana Pawla.

              a na pocieszenie powiem Ci ze kolezanka mojej znajomej w I
              trymestrze dowiedziala sie ze przechodzi CMV. urodzila zdrowa
              coreczke. ma teraz 9m.
              czego i Tobie serdecznie zycze:)
              • helenka.pl Do s.ivona 27.10.07, 22:05
                Witaj,
                Powiem tak: byłam u gin, nazywa się Opalski. Z racji tej, że ja nie
                jestem z Krakowa (mieszkam 150 km od K-wa) to nawet nie jestem w
                stanie na dzień dzisiejszy powiedzieć Ci w jakim konkretnie szpitalu
                on przyjmuje. O nim samym dowiedziałam się drogą "łańcuchową" przez
                znajomych znajomych którzy dali mi namiary na niego. Podczas wizyty
                wydał mi się dość kompetentny. Mówił mi o wszystkim tym, o czym
                zdążyłam dowiedzieć się tu na forum i nie tylko.
                Zanim do niego pojechałam, pani z mikrobiologii (z mojej
                miejscowości) mówiła mi własnie o sprawdzeniu awidności. Jak z nim
                rozmawiałam telefonicznie (przed wizytą) on mówił mi o jakimś innym
                badaniu. Jak się potem okazało mówił o badaniu na DNA wirusa.
                Początkowo wydawało mi się, że nie do końca wie o czym mówi, ale jak
                pojechałam na wizytę to rozwiał moje wszelkie wątpliwości. Teraz
                czekam na badania awidności, które zadecydują (w sumie) o tym gdzie
                będę chodzić/jeździć na kontrole gin. Jeśli się okaże, ze np. w tym
                momencie przechodzę cyto i dzidziuś może być zarażony, to zapewne
                zdecyduję się na Kraków, żeby dzidzius miał potem lepszą opiekę.
                Na dzieńdzisiejszy tyle mogę Ci "powiedzieć". Wiem, że "w razie
                czego" koleżanka z Krakowa zadeklarowała mi pomóc o tyle, że sama
                rodząć wpoczątkiem roku też miała jakąś bakterię i zna lekarkę,
                która wyprowadziła małego "na prostą" (po porodzie miał m.in.
                również sepsę). Ale jak się nazywa - na razie nie mam pojęcia, bo
                czekam na rózwój sytuacji.
                Pozdrawiam :)
                • s.ivona Re: Do s.ivona 28.10.07, 13:50
                  Helenko
                  mam nadzieje ze wszystko bedzie u Ciebie dobrze.
                  Ja z racji ze moja Madzia ma od dnia zakonczenia kuracji DNA wirusa
                  ujemne wiec sobie temat cyto odpuscilam tzn przestalam sie juz tym
                  martwic ale nadal lekarze kontroluja wirusa robiac co jakis czas PCR.
                  gdybys kiedys potrzebowala pomocy to napisz na priva - ja mam
                  namiary do szpitala, do lekarzy (naprawde swietnych, bardzo
                  zyczliwych) szpitala Jana Pawla na oddzial neuroinfekcji, tam lecza
                  wlasnie maluszki po cytomegalii. moja corka tez miala sepse ale
                  szczesliwie wszystko jest dobrze:)

                  przesylam moc najlepszych zyczen i jakby co (a mam nadzieje ze nie!)
                  to pisz!
                  • helenka.pl Re: Do s.ivona i yoku 28.10.07, 19:49
                    Kochane,
                    Bardzo wam dziękuję za reakcje i ciepłe słowa od was.
                    Czekam do wtorku na wyniki badań, ale tak jak pisałam wcześniej,
                    jestem mocno przekonana, że wszystko będzie ok. Tak jak miałam mocne
                    przekonanie, że po półtora roku starań o dzidziusia własnie teraz
                    nam się uda, tak i teraz myślę, że będzie ok. Z resztą choćbym
                    niewiem czego się dowiedziała, choćby nie wiem jakie były rokowania
                    i przewidywania na urodzenie chorego dzidziusia to i tak się
                    cieszę ,że go mamy, a po porodzie (ewentualnie) będę szukać
                    najlepszej pomocy dla niego.
                    Więc: czekam do wtorku, jak się cokolwiek wyjaśni - od razu dam znać.
                    Pozdrawiam gorąco! :)

                    A! Jeszcze mam pytanko:
                    yoku: czy karmisz piersią? Czy masz jakieś przeciwskazania?

                    s.ivona: pisałaś, że w razie czego mogęnapisać do Ciebie na priva.
                    Jak mam to zrobić? Czy mogę gdzieś tu znależć maila do ciebie czy
                    cokolwiek innego (numer gg)?

                    Pozdrawiam gorąco i strasznie seeeennnnniiieeeeeee ostatnio :)
                    • yoku Re: Do s.ivona i yoku 29.10.07, 10:15
                      karmię wyłącznie piersią, nawet aktywna cytomegalia u matki nie jest
                      przeciwwskazaniem do naturalnego karmienia pod warunkiem, że dziecko
                      nie jest wcześniakiem ponieważ z mlekiem matki przechodzą na dziecko
                      tylko przeciwciała a nie sam wirus :)
                    • s.ivona Re: Do s.ivona i yoku 29.10.07, 14:28
                      czesc
                      mozesz pisac na
                      s.ivona@gazeta.pl

                      ja nie karmilam coreczki piersia. jej stan na poczatku byl bardzo
                      ciezki, lezala w inkubatorze, a mnie pozwolili ja widziec tylko
                      przez 10 min dziennie. na poczatku odciagalam pokarm ale i tak
                      karmili sztucznie. po kilku dniach, w wyniku stresu, pokarm mi
                      zanikl.
                      ale pomimo tego wszystkiego mala rosnie zdrowo:) syna tez nie
                      karmilam piersia. ma 3 lata i jest zdrow jak ryba:)
                      • helenka.pl Re: Do s.ivona i yoku 29.10.07, 18:19
                        Ja moją 3 letnią Gabrysię też nie karmiłam piersią, gdyż nie miałam
                        pokarmu i do tej pory nie miałam z nią najmniejszych próblemów. W
                        zasadzie to nie wiedziałam co to znaczy chore dziecko. No ale od
                        września chodzi do przedszkola :) i już wiem co to jest "choroba".
                        A nie miałam pokarmu, podejrzewam że ze stresu i nacisków na
                        karmienie własnie piersią. Tak chciałam temu sprostać, że chyba za
                        bardzo.... Ale mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Moja
                        świadomość jest przede wszystkim inna, byłam tylko ciekawa, czy
                        można "w takim stanie" karmić piersią.
                        Całuski :)
            • yoku Re: Kto się dowiedział o CMV w I trymestrze? 28.10.07, 13:20
              dzięki za uściski, my też ściskamy Ciebie :)
              robiłam wszystkie badania oprócz DNA wirusa ponieważ mój zakaźnik
              uznał, że nie ma sensu ich robić. Awidność wyszła mi średnia, wynik
              0,69. IgG utrzymywały się na poziomie 26-29 IgM 0,95 potem 1,05 a
              później 1,01.
              Najważniejsze, że masz już przeciwciała IgG na rozsądnym poziomie,
              one świadczą o tym, że Twój organizm miał kontakt z wirusem już
              wcześniej. W momencie świeżego zakażenia IgG są albo bardzo wysokie
              (do 1000) albo jeszcze ich nie ma za to są bardzo wysokie IgM-y (do
              9).
              • helenka.pl Re: Kto się dowiedział o CMV w I trymestrze? 31.10.07, 19:16
                Jest środa wieczór a ja dalej nie mam wyników na awidność .... Miały
                być wczoraj, a tu dalej nic.
                Najważniejsze, że inne wyniki są dobre (mykoplazma, ureoplazma i
                bakteriologiczne).
                No nic, czekam dalej ..........
              • helenka.pl Re: Awidność!! 02.11.07, 21:02
                No wreszcie mam wynik - 0,59. Lekarz powiedził mi, żebym się nie
                martwiła bo to najprawdopodobniej "zaszła" sprawa, ale
                dla "poewności" muszę zrobić ponownie badania. Powiedział mi, żebym
                zrobiła tylko IgG. Pytałam, czy IgM też robić, mówi żeby zobaczyć
                tylko IgG. Jak będzie stało w miejscu lub malało to ok (?) i należy
                dać sobie spokój.
                Pozdrawiam wszystkich, którzy czekali razem ze mną na wyniki :)
                • helenka.pl Re: Awidność :( 02.11.07, 21:30
                  A teraz "buszuje" po internecie i zgłupiałam .... wyczytałam, że
                  niska awidność oznacza infekcję młodszą niż 3 m-ce. Czy to może
                  oznaczać, że w ostatnich 3 miesiącach mogłam nabyć infekcje? Czy
                  może był to nawrót? .............
                  • yoku Re: Awidność :( 03.11.07, 10:32
                    0,59 to niska awidność? powiedziałabym, że raczej średnia...
                    ja bym się nie przejmowała, chorowałaś przed ciążą, jestem tego
                    prawie 100% pewna i jak będziesz powtarzała badania to zrób je
                    jednak w obu klasach a nie tylko IgG bo to niepełne badanie nic Ci
                    nie powie a pełny wynik będzie potem ważny dla pediatrów jak będą
                    sprawdzać czy dziecko nie miało kontaktu z wirusem...

                    a'propos, mam już wyniki mojej małej z Centrum Zdrowia Dziecka - w
                    jej moczu nie wykryto wirusa więc wykluczono cytomegalię wrodzoną a
                    okulista nie znalazła żadnego śladu wirusa w dnie oka małej więc
                    jest OK, jeszcze tylko został nam neurolog dziecięcy i powtórzenie
                    badań krwi ale to już nic nie zmieni, mam zdrowe dziecko :D
                    • helenka.pl Re: yoku 03.11.07, 11:30
                      Droga yoku!
                      Dziękuję Ci bardzo za to, że mogę liczyć na Twoje odpowiedzi. Muszę
                      przyznać iż są dla mnie wielkim pocieszeniem.
                      Jak mi lekarz powiedział, żebym powtórzyła badanie tylko w tej
                      jednej klasie to i tak wiedziałam, że zrobię obie klasy, tak dla
                      pewności. Ale jestem już o wiele spokojniejsza :)

                      Powiedz mi jeszcze, jak to jest po porodzie? Tzn. czy wystarczy
                      poinformować lekarzy o tych wynikach i oni już sami będą wiedzieli
                      co robić? Czy pokierują mnie z dzidzią na jakieś "szersze" badania?
                      Czy to samemu trzeba się dowiadywać? Chodzi mi głównie o dzidziusia.
                      Ja jestem z niewielkiej miejscowości i obawiam się, że mogą nie do
                      końca wiedzieć co zrobić z tym wszystkim ....
                      Na razie nie mam pojęcia jakie badania trzeba zrobić. Pewnie słuchu,
                      wzroku i czego jeszcze?

                      Dzięki za wszystko i pozdrawiam gorąco, mocno ściskając malutką :)
                      • yoku Re: yoku 04.11.07, 11:00
                        Helenko,
                        U mnie wylądąło to tak... przy pierwszym badaniu (ważenie i
                        mierzenie) mąż pokazał pediatrze moje wszystkie wyniki CMV jakie
                        miałam w ciąży, ona to wpisała do karty małej i jeszcze w szpitalu
                        zrobiono jej ns. badania: morfologię - badanie ogólne, transaminazy
                        wątrobowe i CMV w obu klasach (mnie też zrobiono), USG
                        przezciemiączkowe, USG brzucha, badanie słuchu i pobdali jej mocz na
                        badanie DNA wirusa. Rodziłam w warszawskim szpitalu św. Zofii (który
                        serdecznie polecam ze względu na świetną opiekę pediatryczną) z
                        dobrze wyposażonym oddziałem Patologii Noworodka więc to wszystko
                        mogłam zrobić na miejscu w ciągu 3 dni pobytu w szpitalu po
                        porodzie. Z wypisem dostałam zalecenie, żeby odwiedzić okulistę i
                        neurologa dziecięcego oraz za 4 tygodnie powtórzyć badania krwi
                        (transaminazy + CMV). Nie wiem czy taka jest standardowa procedura
                        postępowania przy podejrzeniu wrodzonej cytomegalii bo nie mam
                        porównania ale trzeba się domagać wszelkich badań dostępnych na
                        miejscu. Moja sytuacja była o tyle trudna, że oprócz ryzyka
                        związanego z CMV tuż przed porodem okazało się, że jestem nosicielką
                        Streptococcus agalactiae, dostałam co prawda 2 dawki Ampicyliny w
                        trakcie porodu ale mogałam zarazić dziecko i tym. Na szczęście nic
                        takiego się nie stało :)
                        Przeciwciała u małej będę musiała monitorować do momentu aż dziecko
                        nie skończy roku, do tego momentu będzie również pod opieką
                        neurologiczną w ramach chuchania na zimne.
                        • s.ivona Re: yoku - pytanie mam 04.11.07, 12:38
                          czesc
                          w 6 dobie zycia mojej corki przyszly wyniki badan na CMV z moczu
                          IgM ujemne
                          IdG dodatnie > 250AU/ml
                          zostala przeleczona gancyklovirem
                          potem po leczeniu (minal juz rok) miala do 8m zycia powtarzane
                          badania PCR, wynik zawsze byl ujemny.

                          ja w ciazy badan nie robilam
                          zrobilam je 3 tyg po porodzie
                          IgG półilosciowo dodatnie - 13,5
                          IgM półilościowo ujemne - 0,146

                          lekarze powiedzieli ze corka ma CMV wrodzone. nie byli w stanie
                          stwiedzic kiedy sie zarazila.
                          moze jestem dziwna ale czasem sobie mysle czy moja corka naprawde
                          miala CMV?
                          • yoku Re: yoku - pytanie mam 09.11.07, 08:32
                            jeśli lekarze wdrożyli gancyklovir to chyba znaczy, że w moczu
                            wykryto DNA wirusa więc mała miała cytomegalię
                        • helenka.pl Re: yoku 04.11.07, 17:15
                          Hmmmmmm... mam jeszcze troche czasu więc na spokojnie to przemyślę.
                          Zorientuję sie jak to u nas wygląda (moja znajoma jest "szefową" na
                          noworotkach u nas) i podejmę jakąś decyzję, czy rodziś tu czy w
                          Krakowie. Wiem, że Kraków jest napewno lepszy.... tylko trochę
                          daleko. Ale czego się nie zrobi dla zdrowia dzidziusia!

                          Pozdrawiam
                          • helenka.pl powtórzone CMV 08.11.07, 14:30
                            yoku, powtórzyłam CMV w obu klasach. Oto moje obecne wyniki:
                            IgM - 1,44 Au/ml
                            IgG - 15 Au/ml
                            Czy to oznacza, że jest to "przestarzała" sprawa, jeśli wszystko
                            jest na tym samym poziomie?

                            Przypomnę, że awidność 0,59. Pozdrawiam
                            • yoku Re: powtórzone CMV 09.11.07, 08:30
                              moim zdaniem stara tylko przeciwciałą Ci nie zdążyły spaść lub lekko
                              się podniosły na okoliczność ciąży... nie przejmuj się, urodzisz
                              zdrowego dzidziusia! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka