iwona158
20.11.07, 08:08
Objawy sepsy
29-01-2007
Sepsa była znana już w starożytności. Hipokrates opisał przypadki
tej choroby, określając ją jako gorączkę, wywołaną przez gnijące
substancje. Przez wiele kolejnych wieków nazywano ją "gniciem
krwi". Choroba ta zbierała swe żniwo od stuleci, dopiero niedawno
poznano rządzące nią mechanizmy. Rzuciło to nowe światło na
medyczne statystyki. Okazało się, że ogromna liczba ofiar, którą
dotąd przypisywano wypadkom i różnym chorobom, jest tak naprawdę
spowodowana sepsą.
To ona stanowi główną przyczynę zgonów na szpitalnych oddziałach
intensywnej terapii.
Sepsa może wystąpić u osób w każdym wieku, zarówno zdrowych jak i
cierpiących wcześniej na inne choroby. Powszechnie uznawanymi
czynnikami ryzyka są uprzednie zabiegi operacyjne, wiek, wstrząs,
uraz, oparzenie, uprzednie leczenie sterydami, lekami
immunosupresyjnymi, współistniejące choroby przewlekłe. Choroba
zaczyna się, gdy infekcja uwalnia substancje zwane modulatorami
immunologicznymi, które wpływają na błonę naczyń krwionośnych,
wywołując stan zapalny i powodując tworzenie się skrzepów. Ostra
sepsa (severe sepsis) jest dużym zagrożeniem dla życia pacjenta.
Ostatnio głośno jest o sepsie, która została nabyta poza szpitalem.
Przyczyna tego zakażenia jest przede wszystkim jeden drobnoustrój -
meningokok, a konkretnie - dwoinka zapalenia opon mózgowo-
rdzeniowych. Bakteria ta przesiaduje w nosogardle wielu z nas.
Większości nosicieli nie robi krzywdy, jednak u niektórych osób - z
niewyjaśnionych przyczyn - zarazek się uzłośliwia i może wywołać
piorunująco postępującą chorobę - sepsę meningokokową.
Szczególnie zagrożone są dzieci od trzeciego miesiąca do piątego
roku życia, młodzież, poborowi. Zakażeniom sprzyja zgrupowanie
wielu obcych osób w jednym miejscu, a tak dzieje się właśnie np. na
młodzieżowej dyskotece czy w wojskowej jednostce. Do zakażenia
potrzebny jest bardzo bliski kontakt, a w dyskotece młodzi się
całują, plują na siebie, przekrzykując hałas. Z kolei poborowi
często nie dbają o higienę, są stłoczeni, zmęczeni.
Sepsa meningokokowa może przypominać zwykłe przeziębienie,
towarzyszy jej jednak wysoka (na ogół) gorączka, mogą się pojawić:
sztywność karku, wymioty, światłowstręt. Ważnym sygnałem
alarmującym jest wysypka zlewająca się czasem w większe plamy.
Można zrobić samemu w domu prosty test polegający na przyłożeniu
bokiem do zaczerwienionego miejsca szklanki. Jeśli pod wpływem
ucisku zaczerwienienie nie mija, to znak, że trzeba pędzić do
lekarza.
Do rozwoju sepsy (zwanej również posocznicą) dochodzi w wyniku
rozmnażania się bakterii we krwi człowieka. To wyjątkowo intensywne
zakażenie, prowadzącego do uszkodzenia wielu narządów.
Sepsa może się rozwinąć wskutek umiejscowionego zakażenia, przede
wszystkim po zabiegach operacyjnych i urazach oraz w przebiegu
chorób narządów wewnętrznych (zapalenie płuc, choroby jamy
brzusznej). Bakterie rozwijają się początkowo w pojedynczym ognisku
zakażenia, a następnie przełamują odporność organizmu i zaczynają
przedostawać się do krwi i wraz z jej prądem rozsiewać po całym
ustroju.
W leczeniu sepsy stosuje się antybiotyki, zwykle bardzo silne,
dodatkowo podaje się wiele innych leków w celu podtrzymania
odpowiedniego ciśnienia tętniczego, wydalania moczu itp. Chorzy na
sepsę często wymagają mechanicznego wspomagania oddychania, czyli
podłączenia do respiratora. Sepsa jest zjawiskiem względnie
częstym - w Polsce występuje u od kilkunastu do kilkudziesięciu
tysięcy osób rocznie; ciężką sepsę rozpoznaje się u kilku tysięcy
chorych.W chwili obecnej na rynku dostępne są różnego typu
szczepionki przeciwko bakteriom wywołującym sepsę. Jedną z nich
jest 7-walentna skoniugowana szczepionka przeciw pneumokokom. Jest
to jedyna na świecie szczepionka wskazana dla dzieci poniżej 2 roku
życia, które z uwagi na niedojrzały układ odpornościowy, znajdują
się w grupie najwyższego ryzyka zakażeń pneumokokowych. Szczepionka
skutecznie zabezpiecza także dzieci w wieku 2-5 lat. W
przeciwieństwie do innych szczepionek przeciw pneumokokom, trwale
pobudza układ odpornościowy i przyczynia się do redukcji
nosicielstwa pneumokoków w nosach i gardłach dzieci.
iwona158