rav107
14.01.08, 22:54
Prosiłbym o radę kogoś ko zna się na problemach endokrynologicznych:
Sytuacja jest nastęująca:
- meżczyzna, niecała 30-tka na karku,
- badanie USG wykazało tarczycę dużo mniejszą niż u mężczyzny w tym
wieku,
- przeciwciała Anti-TPO 66,1 IU/mL (norma do 12),
- przeciwciała Anti-TG 550,6 IU/ml (norma do 34).
- hTSH badane regularnie co kilka miesięcy mieści się w normie (waha
się w granicach 2,5 - 3 ulU/mL przy normie do 4,67).
Na tej podstawie lekarz stwierdza chorobę autoimmunilogiczną tarczycy
(Hashimoto), jednak stwierdza że przy takim hTSH na razie nie wpływa
ono na czynności tarczycy i dopóki hTSH mieście się w normie nie
jest konieczne żadne leczenie.
Do tej pory ufałem w tą diagnozę endokrynologa i poprzestawałem na
badaniu hTSH co kilka miesięcy. Jednak spotkałem się z opinią innego
lekarza, że jeżeli stwierdzono już Hashimoto, to należy je leczyć
bez względu na hTSH i że chyba powinienem poszukać lepszego
endokrynologa który zna się na rzeczy.
Czy ktoś mógłbypowiedzieć czy rzeczywiście lekarz który mnei leczył
wprowadził mnie w błąd czy nie i czy powinienem iść do innego
lekarza? I jakie leczenie ewentualnie stosuje się przy takich
wynikach o jakich pisałem?