nokia013
25.01.08, 14:26
Prosze mi powiedziec czy to normalne, ze jedzac praktycznie codziennie od
ponad roku bardzo duzo.. tzn chleba dziennie bardzo obfite posilki...
przewaznie jest tak sniadanie 500kcal, 2 sn tez cos kolo 500 niekiedy wiecej,
obiad tu ponad 1000, podwieczorek czasami litr maslanki z jakas bulka wychodzi
tez 1000kcal, kolacja ok 400(posilkow ok. 4,5 Czy to normalne, że przy tak
wysokiej kalorycznosci posilkow w ogole nie tyje?
Czasami jest mi wstyd isc gdzies ze znajomymi... oni w porownaniu do mnie
jedza tak malo.. ja naprawde nie najem sie przykladowo tak jak moje kolezanki:
sekiem wiejskim ok 200g i bananem.. dla mnie to jest nic..
Nie jestes jakas super chuda, mam 170 i waże 55 kg niezmiennie od 2 lat,
czasami sobie mysle, ze to nie tak powinno byc.. przeciez juz dawno powinnam
byc gruba.. a moze dopiero zaczne tyc jak to jest?