koma8
03.03.08, 21:59
Witam,
zamrożony bark - taką diagnozę usłyszałam od ortopedy. Wstrzyknięto
mi Diprophos i... mam nic nie robić. Czekać aż samo przejdzie.
Mam bóle barku, ograniczony zakres ruchu, problemy z czynnościami
codziennymi (szczególnie jeśli rękę muszę unieść nad wysokość
barku, sięgnięcie do tyłu), problemy ze spaniem(bóle nocne).
Jest to drugi zastrzyk, pierwszy mi nie pomógł ani na ból, ani na
zwiększenie zakresu ruchu(raczej problemy z ruchem i bólem
pogłębiły się). Chodziłam na fizykoterapię, bardzo pomogły mi
ćwiczenia z rehabilitantem, zwiększył się zakres ruchu i udało mi
się "wyprostować". W tej chwili mam nie ćwiczyć i to mnie bardzo
niepokoi, gdyż właśnie ćwiczenia przyniosły jakiś efekt.
Boję się, że jeżeli nie będę ćwiczyć,bark mocniej znieruchomieje i
to co zostało osiągnięte, cofnie się. Dodam, że po drugim zastrzyku
boli mnie ramię i łokieć (jakby ból ciągnął w dół). Z drugiej
strony nie chciałabym też pogorszyć stanu, w jakim się bark znajduje
(stan zapalny kaletki podbarkowej).
Czy ktoś ma doświadczenie z takim schorzeniem i potrafi doradzić mi
co dalej robić?