Dodaj do ulubionych

Mam borelioze

09.07.07, 16:33
Ponieważ mnie naciskacie więc postanowiłam trochę wysilić mózgownicę(chociaż
boli)i opisać swoje zmagania z chorobą.Moje objawy zaczęły się dwa miesiące
temu koło 10 maja.W tamtym okresie odnotowałam u siebie znaczne osłabienie
organizmu,bóle głowy,uczucie ogólnego rozbicia i ból nóg promieniujący do
bioder.Wówczas,dużo i intensywnie pracowałam i wytłumaczyłam to sobie
przepracowaniem,jednak coś w duchu mi mówiło,aby nie lekceważyć tych
objawów.Moment krytyczny wystąpił jak jechałam samochodem jako pasażer.Wtedy
to sparaliżował mnie okropny ból całych nóg,stawów i mięśni,oraz ich
drżenie,którego nie mogłam powstrzymać.Bardzo sie tego przestraszyłam,gdyż
nigdy czegoś takiego nie czułam.W nocy mnie to znowu złapało,ale tym razem
pojechałam na pogotowie,gdzie sędziwa pani doktor stwierdziła,że to objaw
nerwicy i dała zastrzyk na uspokojenie.Później w przeciągu dwóch tygodni
lądowałam na pogotowiu jeszcze trzy razy(w tym raz zabrano mnie z pracy,gdzie
musiałam szanowne panie lekarki prosić o badanie krwi,ciśnienia i Ekg)ciągle
dostając zastrzyk,lub tabletkę na uspokojenie,co niestety nie odnosiło żadnego
skutku.Przestraszyłam sie nie na żarty.Udałam się do swojego internisty,który
zlecił badania krwi,popukał osłuchał,stwierdził zaczerwienienie gardła,choć
nie czułam,żeby bolało,usłyszał delikatne szmery na sercu,zlecił Ekg i Echo,i
wtedy zadał to najważniejsze pytanie:czy nie ugryzł mnie przypadkiem
kleszcz.Ja na to ,że nie przypominam sobie czegoś podobnego,bo tak w istocie
było,(nie licząc psa,którego posiadam,i codziennych spacerów z nim po nieraz
wysokiej i nie wysokiej trawie,oraz często spania z nim w łóżku).No
nic,czekałam na wyniki.Wyniki krwi wyszły dobre,oprócz podwyższonego ASO do
400.Jego diagnoza:gorączka reumatyczna.Dostałam penicilinę Ospen,którą brałam
3x1 przez 10 dni.Niestety mój stan się tylko pogarszał,i do gorączki doszła
sobie angina(w czasie brania antybiotyku).Do bóli stawów i mięśni doszły
cierpnięcia i mrowienia dłoni i stóp,uczucie wewnętrznego
roztrzęsienia,lęku,kołatania serca,ból głowy i gardła oraz wieczne
zmęczenie,rozbicie,które nie przechodziło mimo kilkunastu godzin snu na
dobę.Nikt nie wiedział jak mi pomóc.Po ospenie spadło miano Aso do
200,pozostałe dolegliwości zostały.Mój lekarz dał mi skierowania do
reumatologa,kardiologa,neurologa, mówiąc cytuję:"Zanim z Pani zrobimy czubka
trzeba się przebadać".Poszłam do reumatologa,która stwierdziła,że zapalenia
stawów nie widzi,bo nie opuchnięte,pouciskała jakieś punkty,nie mówiąc
nic.Stwierdziła fibromialgię,a już co to za choroba to mam sprawdzić w
internecie.Zleciła krioterapie,wypisała seronil na depresję i do
widzenia.Siadłam przed komputerem i zaczęłam czytać...i nogi się pode mną
ugięły.Ja i fibromialgia?nie,to niemożliwe.To napewno nie to.Po prostu nie
uwierzyłam,że mogę być na to chora.I tak trafiłam na forum fibromialgia,a
stamtąd na forum o boreliozie.Przeczytałam wątek Ewax,i stwierdziłam,że mnie
tak nikt nie oszuka jak ją oszukiwano tyle lat.Postanowiłam zrobić testy na
boreliozę,co prawda panie z diagnostyki naciągnęły mnie najpierw na
elisę,mówiąc ,że zaczyna się od tego.Mój wynik:Borelioza IgG 1,87,wynik
ujemny,Borelioza IgM 10,43 wynik wątpliwy.Następnie wynik WB,prążek p31
dodatni-mam boreliozę.Kamień spadł mi z serca,bo wiem,że na fibro nie ma
lekarstwa,a na boreliozę jest,i to już jest dla mnie światełko w tunelu.Dzięki
Wam trafiłam do doktor Beaty,którą na szczęście mam na miejscu,i jestem za to
wdzięczna losowi.Dzisiaj mija mój 18 dzień leczenia,i jak na razie mam chyba
herxy,ale bóle stawowe i mięśniowe się zmniejszyły.Jestem na dobrej
drodze,wierzę w to.Mówiłam już to na forum fibro,ale tutaj powtórzę to jeszcze
raz:Kochani nie wierzcie w chorobę zwaną fibromialgią,jej po prostu nie ma i
jest wymysłem naszych zafajdanych,bezsilnych lekarzy,którzy dlatego,że nie
zarabiaja tyle ile chcą,to nie chce im sie wysilać.Wciskają ludziom choroby na
które nie ma lekarstwa i mają święty spokój.Walczcie o siebie i weźcie sprawy
w swoje ręce,póki nie jest za późno.Pozdrawiam wszystkich cieplutko,życzę
zdrowia i wytrwałości,czego też i sobie życzę,bo nieraz ją tracę.
Obserwuj wątek
    • baska192 Re: Mam borelioze 10.07.07, 12:50
      Dobrze,ze opisalas swoja historie.Czytalam wszystkie Twoje watki na ktore
      natrafilam.Teraz bedzie latwiej.Jak tam Twoje drzenia.Ja wlaczylam do leczenia
      metronidazol.Dostalam po nim takiej telepawki,ze troche boje sie brac.W kazdym
      razie drzenia doszly do zenitu w 3 dniu po rozpoczeciu przerwy.I 3 dni tak sie
      telepalam.A potem nastapil spokoj --pierwsze pare dni od przeszlo roku ,ze
      drzen nie czujam.Co za ulga.Teraz powoli wracaja ale juz nie w takim
      nasileniu.Pora chyba na nastepna dawke metronidazolu.A Ty pisz jak sie
      czujesz.Pozdrawiam serdecznie.
      • blondi82100 Re: Mam borelioze 10.07.07, 12:59
        Od kilku dni czuję się fatalnie.W zasadzie mam wszystkie objawy jakie miałam
        przed leczeniem,a nawet są pogorszone.Mam nadzieję,że jest to herx,a nie rozwój
        choroby.Drżenia mięśni mam takie lekkie praktycznie cały czas,tylko dwa razy
        miałam taki napad,że myślałam,że umrę.Teraz mam przerwę od tini,ale nie
        powiem,żebym sie lepiej czuła.Teraz chyba działa tetra.Jestem jak naćpana,mam
        sztywny kark,bolą plecy,mam słabe mięśnie,kołatania serca,jakby brak tchu przy
        tym,coś mi nie pozwala normalnie oddychać.I to potworne zmęczenie.Do tego
        wewnętrzne roztrzęsienie.Pozdrawiam Cię serdecznie.
        • baska192 Re: Mam borelioze 11.07.07, 17:11
          Od dwoch dni czuje sie okropnie.Fizycznie i psychicznie.Sztywna szyja,uklucia
          bolu w roznych miejscach,wewnetrzny niepokoj.No i te mrowienia.One mnie
          wykanczaja.Przez ponad 3 miesiace bralam debecyline nic sie nie
          dzialo.Powiedzialabym,ze nawet uspokoily sie rwania w stawach.Dopiero po
          metronidazolu sie zaczelo.Musialam odstawic.Ale teraz przy doxy wcale nie
          lepiej.
            • baska192 Re: Mam borelioze 13.07.07, 23:35
              blondi latasz po innych watkach a na swoim nie piszesz nic.A ja czekam.Od
              siebie napisze ,ze mam podobne jazdy jak Ty.Tez boje sie wychodzic z domu.Od
              kiedy wycofalam metro jest lepiej ale wiem ,ze musze do niego wrocic,bo on mnie
              w pewnym sensie leczy bo to po nim mam te wszystkie straszne doznania.
              • blondi82100 Re: Mam borelioze 14.07.07, 16:55
                No jestem.Ja wracam do tini w niedzielę wieczorem i bardzo sie tego boję.Chociaż
                na samej tetra tez sie czuje nie najlepiej.Nie wychodzę z domu w ogóle od
                jakichś 2 tyg.bo nawet nie mam na to siły.Latam po wątkach,bo szukam jakiejś
                pomocy skądkolwiek,a nie mam pewności,że na moim wątku ktoś mi odpisze.Mam
                wizytę u dr.Beaty w przyszły poniedziałek i pewnie dopiero wtedy
                wyjdę.Najbardziej mi przeszkadza to otumanienie,sztywy kark,ból
                pleców,ścierpnięte ręce.Wszystko to mi się nasila wieczorem i dochodzą dreszcze
                oraz nie przespane noce.Mam tego dość.Muszę zmienić leki na jakieś inne,lepie
                działające.Najlepiej na wlewy z biotraxonu.
              • blondi82100 Re: Mam borelioze 14.07.07, 17:00
                Baśka,kupiłam ostatnio Candida Clear na allegro.Zażywam tego dwie tabsy
                dziennie,z dala od antybiotyku.Musze powiedzieć,że jakby lepiej sie po nim
                czuję,w każdym razie nie mam białego języka.Nie wiesz,czy ktoś to jeszcze próbował?
                • baska192 Re: Do baska192 14.07.07, 23:44
                  No wreszcie sie odezwalas.Jesli chodzi o ten lek na candidie to pisala o nim
                  wawan1 (o ile dobrze pamietam)i chwalila go,ze nalot z jezyka zszedl w ciagu 2
                  dni.Sluchaj ja przezywam to samo co Ty.I przezywam to juz od dwoch lat.zaczelo
                  sie od straszliwego zimna nog.Musialam sie szczypac.Latalam po lekarzach a oni
                  mowili ,ze naczynia sie kurcza i tego typu bzdety.A ja czulam ,ze to nie jest
                  normalne ,ze to jakas choroba.Ja mam na pewno neuroboreloze.Co prawda nie
                  trafily mi sie takie stany jak Tobie,ze szczeka odmowila mi posluszenstwa.Ale
                  mrowieja mi policzki na przyklad.I w ogole zrobilam sie taka nerwowa ,ze
                  wystarczyl byle dzwiek a ja podskakiwalam jak oparzona.Czulam sie strasznie
                  bezradna w tym moim strachu.Wiedzialam ,ze nikt tego nie zrozumie.A teraz
                  doszly pulsowania w nogach,rozpierania ---koszmar.W pazdzierniku bylam u
                  neurologa.Robila jakies badania(posuwala czyms ostrym)i powiedziala,ze nogi sa
                  prawidlowo ukrwione,zebym sie tymi nogami nie przejmowala.Powiedziala,ze
                  nerwice mam-bez dwoch zdan-dala mi jakies tabletki.Nawet pomogly
                  poczatkowo.poczulam po nich taka chec do zycia i jakas taka sile i optymizm.Ale
                  juz przestaly dzialac.A teraz zdarzaja mi sie takie stany ,ze nawet przed
                  kompem usiedziec nie moge..czuje sie jak zwierze w potrzasku takie ktore chce
                  uciekac nie bardzo wiedzac dlaczego.zauwazylam,ze po metranidazolu to jest
                  kompletny odjazd.Moj maz mnie nie rozumie.Uwaza ,ze mam syndrom studenta
                  medycyny 3 roku.Mysle,ze mysli ,ze mi odbija.Ale ja wiem ,ze jestem
                  chora.Blondi bede pisac i prosze pisz na swoim watku.Ja jak czytam Twoje opisy
                  tego co czujesz to jakbym widziala siebie.Sciskam.
                  • blondi82100 Re: Mam borelioze 15.07.07, 12:16
                    Dzisiaj zdecydowanie lepiej sie czuję.Nie wiem,może dlatego,że jest taka ekstra
                    pogoda.U mnie w Krakowie słoneczko i 35 stopni.A ja nie mogę pojechać nad wodę i
                    sie poopalać,jak to robią normalni ludzie w taką pogodę w wakacje.Siedzę w domu
                    jak oszołom.Niestety tetra na to nie pozwala.Jestem mocno tym wkurzona.Czasem
                    mnie nachodzi myśl,że może mam borelioze od dawna tylko teraz doszły objawy?czy
                    to w ogóle możliwe?Bo skoro nie pamiętam,żadnego kleszcza?Boże to
                    straszne.Nienawidzę mojego stanu,tego co czuję i bardzo się boję.Boje się swojej
                    przyszłości.W końcu mam dopiero 26 lat,chcę wyjść za mąż mi mieć dzieci.Myśl o
                    tej chorobie będzie mi chyba towarzyszyła do końca życia.Czy to nie
                    straszne?Piszcie,Basia i inni jak sie czujecie,będzie mi łatwiej.
                    • beata.kar Re: Mam borelioze 15.07.07, 15:09
                      Mojego męża kleszcz użarł 8 lat temu nad morzem, sam go wyjął, do dziś nie ma
                      praktycznie żadnych objawów. Jak wyszła borelioza u Oli, zrobił sobie test, i
                      ma wynik dodatni... Przeleczy się, ale już po wakacjach, właśnie ze względu na
                      słońce. Nie będziemy czekać, aż objawy się pojawią, i go zetnie sad
                      Pozdrawiam, trzymaj się, Beata
                        • baska192 Re: Mam borelioze 15.07.07, 17:41
                          Czesc blondi.Mowiac o pogorszeniu masz na mysli ,ze cos Cie boli czy zaczynasz
                          czuc sie slabo???Ja przez pare ostatnich lat wieczorami czulam sie tak slaba
                          jakbym tone wegla przewalila.I oprocz tej slabosci nie mialam zadnych
                          objawow.Doszly potem tak ok.dwa i pol roku temu.Zylam wtedy w strasznym stresie
                          bo podjelam decyzje ,ze wyjezdzamy do Anglii.Zauwazylam ,ze sa ludzie ktorych
                          choroba dopadla w takich chwilach.Nie pamietam ugryzienia kleszcza.Pamietam
                          tylko ,ze strasznie pogryzly mnie muszki w lesie.I to 2 razy.Mialam az stany
                          zapalne wokol niektorych ugryzien.Borelie przenosza tez pchly i wszy.A
                          dodalabym jeszcze do tego pajaki i muchy.Teraz dwa dni czulam sie lepiej.Ale
                          dzis czuje lekkie drgania w rekach.Wiem,ze pora na metronidazol.....Napisz czy
                          masz jakies bole(ciagle mam sztywnosc w szyji ale juz mnie tak nie boli)napisz
                          czy masz jakies drzenia.Wczoraj mialam uczucie ,ze mam goraczke.Ale bylo tylko
                          36.2...Czuje tez ,ze jakby pod pachami cos mnie bolalo.Strach przed
                          wychodzeniem z domu mam nadal ale wychodze.Wiem ,ze po metronidazolu nie
                          wyjde.Pozdrawiam.Wiesz ,ze trzeba wytrwalosci w tej chorobie.Teraz ide
                          zadzwonic do mojej przyjaciolki ,zeby przyslala mi troche antybiotykow.Widzisz
                          ja mam dodatkowe problemy.Wiesz ,ze nie jest milo ciagle kogos o cos prosic.A
                          ja nie mam wyjscia.Pozdrawiam jeszcze raz.
                          • blondi82100 Re: Mam borelioze 15.07.07, 17:51
                            Jeśli chodzi o to pogorszenie,to było kilka dni,teraz od wczoraj jest o dziwo
                            lepiej.Tylko,że wieczorami czuję sie gorzej niż w dzień.Dzisiaj włączam znowu
                            tini wieczorem.Ciekawe jak zareaguję.Już się boję.Moje dolegliwości teraz,raz
                            większe raz mniejsze:
                            -sztywność karku
                            -ból głowy,uczucie rozpierania,(mózg większy niż głowa)
                            -ból pleców
                            -ból rąk i nóg
                            -drętwienia dłoni(częściej lewej)i stóp
                            -pieczenie różnych części ciała
                            -dreszcze
                            -uczucie wysokiej gorączki choć temp ok 37(rano niższa)
                            -w nocy uczucie ciężkich nóg i rąk,oraz całego ciała,totalny bezwład(czuję jakby
                            ręka lub noga ważyłt tonę)
                            -ogólne zmęczenie i rozbicie
                            -senność
                            -drżenia policzka prawego,nóg lub rąk
                            Na razie tyle sobie przypominam.
                            • luk-33 Re: Mam borelioze 15.07.07, 23:14
                              Czesc przeczytalem twoj watek pierwszy raz, choc jestem na forum od dosyc dawna. Nie wiem ,czy ty czyals moj, ale w tej chwilii mam dokladnie, identyczne objawy jak ty. U mnie jest problem, bo nikt z lekarzy nie trkatuje mnie powznie, bo wszsytkie wyniki mam supersmile Zrobilem sobie sam PCE real time w Poznaiu wyszedl ujemny, ale bez citroseptu smileSzkoda mi kasy,nie mam kasy na WB,a chetnie bym zrobil, by cos potwierdzic. Postanowilem leczyc sie na wlasna reke, co chyba jest glupie, ale coz. Siostra wypisuje mi antybiotyki. Jestem po 10 dniach doxy. ciezko mi powiedziec, czy cos sie dzieje ze mna. Bede zdawal relacje w twoim watku, mam nadzieje,ze ty tez. Jestem przekonany,ze mamy ta sama chorobe smile
                            • baska192 Re: Mam borelioze 16.07.07, 00:29
                              Mam wszystko to co Ty oprocz uczucia ,ze moje nogi waza tone.Ale wiesz
                              spotkalam sie z takimi objawami w jakis opisach pewnej choroby.Ale to nie ma
                              znaczenia bo Ty masz borelioze.I wlasnie sobie przypomnialam,ze jest taka
                              choroba ,ze ludzie czuja np.koldre czy koc jako wielki ciezar.czyli
                              przekrecilam.Jutro sprobuje polknac metronidazol ale dopiero jak wroce z
                              miasta.Lubie Cie choc nie znam Cie.
                              • elunia79 Re: Mam borelioze 16.07.07, 12:29
                                Witam, moja mama chyba po Tini ma też nogę i rękę, które ważą tone!!! Taki
                                bezwaład i totalny brak siły. Noga wydaje się jakby miała się złamać i utyka
                                wręcz ciągnie ją za sobą sad , a dłoń taka słaba, że z trudem utrzymuje łyżkę i
                                podnosi ją do ust sadsad. Zrobiłyśmy przerwę i zobaczymy. Moja mama miała
                                zdrętwaiałą rękę i nogę oraz pół twarzy.(neurobrelka) Twarz się w 85%
                                wycofała smile (oby tak dalej) w palcach dłoni ma lepsze czucie a reszta jw. i to
                                totalne osłabienie mięśni.
                                Leczymy dalej
                                pozdr
                                • blondi82100 Re: Mam borelioze 16.07.07, 12:43
                                  Witam wszystkich.Wczoraj wieczorem znowu zaczęłam brać tini.Ani wczoraj,ani
                                  dzisiaj nie odczuwam jakiegoś znacznego pogorszenia,jedynie co to jestem słabsza
                                  niż przez ostatni tydzień,no ale w końcu to kolejna dawka antybiotyku,organizm
                                  się broni-tak to sobie tłumaczę.Wciąż odczuwam zmęczenie i senność,oraz tą
                                  straszna słabość mięśni.Wydaje mi się,że te ciężkie nogi i ręce,jak się położę
                                  wieczorem do łóżka mogą być właśnie spowodowane tymi słabymi mięśniami.Nie
                                  wyobrażam sobie siebie teraz na siłowni czy aerobicu,nie mówiąc o bieganiu.To
                                  straszne,bo nie lubię siedzieć bezczynnie w domu.Dzisiaj też bolą jeszcze trochę
                                  plecy,ale pewnie od siedzenia w dziwnych pozycjach przy kompie.W poniedziałek
                                  kolejna wizyta u dr.Beaty.Ciekawe jaki dostanę zestaw,oby nie uczulający na
                                  słońce.Będę cały czas pisać o moim samopoczuciu.Pozdrawiam
                        • halinkag_2006 Re: Mam borelioze 16.07.07, 12:54
                          Tak blondi..rano wewnętrzne dreszcze ,które przechodzą dosyc szybko i cały dzień
                          w miarę dobrze się czuje ( nie wspominajac o wrazeniu lekkich zakwasów w miesniach)
                          I tak do wieczora .Wieczorem sztywnosc karku ,zmeczenie i osłabienie,no i
                          najgorszy ból w nogach i w nadgarstkach dłoni.W nocy przechodzac do łazienki
                          czuje się jak 100-letnia kobieta z reumatyzmem.Stawy odmawiaja mi posłuszenstwa.
    • luk-33 Re: Mam borelioze 18.07.07, 21:05
      Nie wiem, czy dobrze to wszytko robie, ale wyglada to tak. Po 10 dniach doxy, przesiadlem sie na amoxy+kk i metronidazol. Po 2 dniach widze, ze cos sie ze mna dzieje. Mam nadzieje, z to herxy, a nie zle dobrane antybiotyki smile. Mam potworne bole galek ocznych,szyi, a do tego koncowka jezyka mnie pali i skora swedzi. Dziwne jest to, ze mam super apetyt(dawno tak nie mialem).
        • blondi82100 Re: Mam borelioze 19.07.07, 10:52
          Wczoraj było fatalnie.Miałam cały dzień temp.38,i samopoczucie jak przy
          grypie.Nie mogłam chodzić,bo było mi tak słabo,a po każdym wstaniu z łóżka
          zawrót głowy i ciemno przed oczami,musiałam sie przytrzymywać
          mebli.Boże,nienawidzę tej borelki.Ile jeszcze?
            • bagnowska Re: Mam borelioze 19.07.07, 21:32
              blondi, trzymaj się! Tak dużo już przeszłaś. Pamiętaj, że aby było lepiej, musi
              być gorzej.Ja swojego faceta noszę chwilami, tak Go coś mi podżarło. I tak Go
              męczy od 10 lat. teraz próba antybiotykowa w ciemno, bo testy nie wykazały w tej
              chwili borelii. Ale zrobimy jeszcze na chlamydie itd... A teraz nauczyłam się
              robić kroplówki, bo Grzegorz porusza się na wózku i ciężko mu się nieraz zebrać
              na dojazd do nasze pani pielęgniarki ( ja go wiozę codziennie po pracy). trzymaj
              się mocno i nie dawaj, wkrótce przyjdzie poprawa!
              • baska192 Re: Mam borelioze 19.07.07, 22:07
                blondi trzymaj sie.U mnie tez gorzej.Zmienilam atybiotyk i od razu
                gorzej.Trzesiawka,widzenie za mgla.W dodatku juz mnie muli po tych lekach.Ale z
                szyja mi sie troche poprawilo zauwazylam ,ze latwiej krece glowa w
                prawo.Wiesz,ze leczysz sie dopiero miesiac.Wiec wiesz,ze to jeszcze troche
                potrwa.Podobno jak boli to te cholerstwa padaja.Pozdrowionka serdeczne.
                • halinkag_2006 Re: Mam borelioze 20.07.07, 12:34
                  Blondi trzymaj się!Ty już miesiąc ,ja dopiero 3 tygodnie ,a tak naprawdę to
                  tydzień na wiekszych dawkach , a dzisiaj w pracy o mało co nie przewróciłam sie
                  podnosząc długopis z ziemi- kolana odmawiają mi posłuszenstwa (taki blokujacy
                  ból) nie mówiac o całym ciele .Wszystko boli jakby mnie kto obił.W mięśniach ogień.
                  Nie damy się !Wytrzymamy - przejdziemy to razem.
                    • blondi82100 Re: Mam borelioze 20.07.07, 20:53
                      Dziękuję Wam wszystkim z całego serca za słowa otuchy.To dużo daje.Dzisiaj było
                      lepiej,byłam nawet na 2 godzinnym spacerze,ale spiepżałam przed słońcem jak
                      wampir...dziwnie sie na mnie ludzie patrzylibig_grin
                      • baska192 Re: Mam borelioze 20.07.07, 22:18
                        Blondi no to u mnie tak.Z szyja mi sie pogorszylo,nawet zaczelo strzykac.Kolana
                        rwa mnie jak jasny gwint.Boli mnie krzyz albo sa to nerki ,nie wiem.Jestem cala
                        zesztywniala.Rozpiera mnie w nogach a sa momenty,ze dochodzi az do brzucha.Rece
                        tez nie bardzo.Trzesiawka tez jakby sie pojawila choc juz w nie takim natezeniu
                        jak kiedys.Zaczelo mnie bolec gardlo.Przedwczoraj przeszlam z doxy na fromilid
                        (makrolid).Jakbym wiedziala zostalabym na doxy.Chyba,ze to nie ma
                        zwiazku.Pozdro.
                      • 12.07.66jg Re: Mam borelioze 20.07.07, 22:59
                        Wyprobowalam juzwszystko,co tylko mi przyszlo do glowy wlacznie z prawidlowym
                        haslem i otrzymalam odpowiedz:diese Siete kann nicht angezeigt werden.Co
                        doslownie oznacza ta strona nie moze by<c pokazana.Poddalam sie.
                          • blondi82100 Re: Mam borelioze 21.07.07, 11:17
                            Basia,dzisiaj znowu mam dramat.W nocy w ogóle nie spałam,co chwile się budziłam
                            cała roztrzęsiona,miałam sto myśli na sekundę.Nie miałam świadomości gdzie
                            jestem,tak jakby jakiś zanik umysłu,opanowywał mnie jakiś niewytłumaczalny
                            lęk.Teraz boli mnie głowa,piecze ciało,mam "trzęsiawkę".Do tego słabość całego
                            ciała.Oprócz tego od wczoraj sam mi skacze mięsień nad lewym kolanem,czy
                            siedzę,stoję lub leżę.I jak tu mieć nadzieję na wyleczenie?Przecież nie można
                            mieć wiecznych herxów.
                            • nataszkam Re: Mam borelioze 21.07.07, 11:35
                              blondi82100 napisała:
                              >Przecież nie można
                              > mieć wiecznych herxów.


                              No nie wiem, czy nie można... Najbardziej doświadczeni w wielomiesięcznych
                              herxach to są tu na forum m.in. Szympek88, predrak i welwiczia1.Nikt nie mówił,
                              że leczenie boreliozy należy do przyjemności.
                                • baska192 Re: Mam borelioze 21.07.07, 18:18
                                  blondi no to ja tak mialam po metronidazolu.Trzy noce nie spalam.Teraz doszly
                                  mi takie krotkie,szarpane bole ...nawet nie wiem czego...czy to jelita czy
                                  pecherz.W kazdym razie brzuch.I drzenia tez mam.Ty masz chociaz Beate
                                  blisko.Trzym sie dzielnie.
                                  • blondi82100 Re: Mam borelioze 21.07.07, 19:13
                                    Cholera,boje sie ,że mam przerost candidy.Jestem tak słaba,że jak chodzę to mi
                                    świat wiruje,boli mnie brzuch,jakieś kłucia w boku,wizyty w kibelku,no i te bóle
                                    jakby korzonków.Doradźcie co mogłabym kupić dobrego i mocnego na candide w tym
                                    momencie,to wyślę kogoś do apteki.U Beaty będę w poniedziałek,a przez te dwa dni
                                    mogę już czymś zadziałać.Nie mogę znieść tego osłabienia.Chyba mój organizm nie
                                    daje sobie rady z taka ilością antybiotyków.Doradźcie mi coś!błagam!
                                    • baska192 Re: Mam borelioze 21.07.07, 20:59
                                      probiotyki,rozne,kilka rodzajow.Pij jogurt naturalny,maslanke moze tez????
                                      Kefir.Oslaniaj watrobe essentiale.Na zoladek pij siemie lniane.Zrob sobie rano
                                      test na candidie ze szklanka.A zebys miala porownanie niech ktos zrobi to z
                                      Toba.Tylko ,zeby Ci sie szklanki nie pomylily.Test masz opisany na forum
                                      candidia.Pierwszy link na czerwono.
                                      • blondi82100 Re: Mam borelioze 21.07.07, 21:13
                                        Problem właśnie polega na tym,że piję codziennie kefir(duży),prowadzę
                                        dietę,łykam 5 rodzaji probiotyków,do tego nystatyne,candida clean,i po prostu
                                        już nie wiem o co chodzibig_grin
                                        • baska192 Re: Mam borelioze 21.07.07, 21:21
                                          Po prostu Twoj organizm tak reaguje na antybiotyki.Poza tym antybiotyki
                                          oslabiaja.Na jelita - aby sie uspokoily i zebys tak czesto nie latala swietna
                                          jest kasza gryczana.Sprawdzilam.I sama tego nie wymyslilam tylko
                                          wyczytalam.Moze zmiejsz dawke atybiotyku albo w ogole zrob przerwe.Ale tak
                                          naprawde to nie wiem sama musisz zadecydowac.leczenie i tak czeka Cie dlugie ja
                                          mysle ,ze dzien czy dwa przerwy za bardzo nie zaszkodzi.Niektorzy ludzie tez
                                          nie wyrabiali i robili przerwy.
                                          • geodeta_31 Re: Mam borelioze 22.07.07, 10:27
                                            baska192 napisała:

                                            > Po prostu Twoj organizm tak reaguje na antybiotyki.

                                            To możliwe, aby organizm tak reagował na antybiotyki. Grzybki powinny choć
                                            trochę swędzieć tu i ówdzie smile

                                            >Poza tym antybiotyki oslabiaja.

                                            A z tym Basiu to sie nie zgodzę. Chyba że w jakimś skrajnym przypadku ale to
                                            raczej nie mozliwe. Możliwy jest czasem herx z osłabieniem, ooo...

                                            > Moze zmiejsz dawke atybiotyku albo w ogole zrob przerwe.Ale tak
                                            > naprawde to nie wiem sama musisz zadecydowac.leczenie i tak czeka Cie dlugie
                                            ja mysle ,ze dzien czy dwa przerwy za bardzo nie zaszkodzi.Niektorzy ludzie tez
                                            > nie wyrabiali i robili przerwy.

                                            Pewnie, że nie zaszkodzi ale trza znaleźć powód bo jak wróci do abx-u to objawy
                                            pojawią się znów. Może jest zwyczajnie tak, że nie tolerujesz któregoś z tych
                                            antybiotyków? Zanim odstawisz wszystkie, odstaw może pojedynczo najpierw na
                                            dzień czy dwa?

                                            Marcin
      • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 15:41
        Wydaje mi się ,ze to herx,ja tez tak miałam,że podochodziły mi inne
        objawy,których wcześniej nie miałam.Twój wzmożony apetyt to może być grzybek,ja
        tez tak mam.....
        • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 15:47
          blondi82100 napisała:

          > Wydaje mi się ,ze to herx,ja tez tak miałam,że podochodziły mi inne
          > objawy,których wcześniej nie miałam.Twój wzmożony apetyt to może być grzybek,ja
          > tez tak mam.....
          to oczywiście do luk33
    • blondi82100 Re: Mam borelioze 23.07.07, 17:52
      Właśnie wróciłam od dr.Beaty.Dostałam zestaw:Zamur 2x1ipół,Azitrox 1x1,ViregytK
      1x1i Tinidazol 2x1 i pół przez 15 dni i potem 15 dni przerwa.Czy ktoś z Was miał
      taki zestaw?jak sie przy nim czuliście?jak zobaczyłam objawy uboczne to omal nie
      zamdlałam.Mam cykora.
      • baska192 Re: Mam borelioze 23.07.07, 21:30
        Czesc blondi.Po antybiotykach powinnas sie czuc tak jak sie czlowiek czuje po
        antybiotykach ale o tym leku pod nazwa viregytK radzilabym poczytac Ci w watku
        biotrakson.Zacznij od konca szybciej trafisz na sedno sprawy.
    • blondi82100 Re: Mam borelioze 25.07.07, 18:05
      Musze powiedzieć,że jak trochę sie poruszam w ciągu dnia i pozałatwiam kilka
      spraw,tak jak np.dzisiaj,to wracam do domu i padam na twarz jakbym co najmniej
      przeszła 100km.Wszystko mi się nasila bóle,drętwienia,jestem potwornie
      zmęczona.Czy ktoś też tak ma?Nie mam siły patrzeć w kompa.Idę spać....
      • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 10:17
        Ciekawe do kogo i po co ja to wszystko piszę.I tak mi nikt nie odpowiada,a macie
        pretensje,że zakładam nowe wątki.Napisałabym to w swoim to i tak by nikt nie
        odpowiedział.Mówicie,że lekarze są nieludzcy,tymczasem Wy jesteście tacy samisad
        • bagnowska Re: Mam borelioze 26.07.07, 10:29
          blondi,ja w swoim wątku koresponduję właściwie z jedną bardzo życzliwą duszą,
          która stara się podtrzymywać mnie na duchu i odpowiada na moje wątpliwości. A
          poważne pytania zadaję p. dr Beacie hurtem, jak się z nią spotkam )a nie jest
          to łatwe, Ona Kraków, ja Wrocław...).No i tak sobie próbuję radzić, po też moja
          wiedza jest jeszcze malutka.Pozdrawiam Cię ciepło i przykro mi , że na razie
          nie mogę Cię wesprzeć niczym konkretnym, ale doskonale Cię rozumiem...
          • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 10:42
            Dziękuję,że chociaż Ty.Być może nie jestem tak "atrakcyjna"jak inni.Ja po prostu
            jestem chora,i potrzebuję wsparcia.Mnie również jest ciężko na jednej wizycie w
            miesiącu u dr.Beaty zadać jej wszystkie pytania,które mnie nurtują,bo po prostu
            jeszcze ich nie znam.Dochodzę do nich w czasie leczenia.Kto z Was wybiera się na
            zjazd w Jaworkach?Pozdrawiam
          • bagnowska Re: Mam borelioze 26.07.07, 14:31
            Muszę dodać do poprzedniego wpisu, że dzisiaj dostałam tyle wsparcia,
            konkretnych porad i miłych słów, że naprawdę wiem teraz, że nie jestem
            sama.Dzięki wielkie!Basia
        • halinkag_2006 Re: Mam borelioze 26.07.07, 11:12
          No co Ty ....
          Wszyscy jestesmy połamani.Są dni lepsze i gorsze , ja teraz też mam te gorsze -
          mówić , ani pisać się nie chce.W takie dni wymyslam sobie przyjemnosci na które
          sobie pozwolę kiedy to sie skonczy, albo siadam po pracy przy kompie i gram w
          gry przygodowe ( jestem maniak).Gra wymusza stałej koncentracji na tym co robie
          - natomiast przy czytaniu łapie sie na tym ,że czytam , a mysle o czym innym.
          Napisz czy zazywasz wszystko to co masz przepisane i jak reagujesz na nowe leki .
          A to ,że ktos nie odpisuje - nie znaczy ,że nie jesteś "śledzona" )))))
          • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 11:20
            Fajnie usłyszeć coś miłego po tym,jak ktoś po Tobie tylko "jeździ"
            Jeszcze nie zaczęłam nowego zestawu,mam zakupiony,ale muszę skończyć
            tetra.Dzisiaj wieczór ostatnie 3 tabletki.Będę zdawać relacje,bo sama jestem
            ciekawa!Pozdrawiam wszystkich mi przychylnych!
            • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 11:36
              halinkag_2006 napisała:

              > Napisz co z ta twoja temperaturą? Jak często ja masz i jakie dodatkowe objawy ?
              > I co na to dr Beata ?
              Halinko,temperaturę mam cały czas.Waha sie w granicach 37-37.5.Nie pamiętam
              kiedy była normalna.Do tego wszystkie objawy,które miałam nadal są,raz większe
              raz mniejsze.Drugi i czwarty tydzień leczenia był najgorszy.Nie miałam jak do
              tej pory ani jednego super dobrego dnia.Mam nadzieję,że wkrótce nadejdzie i
              będzie ich coraz więcej.A co u Ciebie?
              • franiolek1 Re: Mam borelioze 26.07.07, 11:45
                Blondi
                Dobra zasada jest notowanie wszystkiego codziennie. Gdy sie choruje dluzszy
                czas, to po trochu sie zapomina o lepszych i gorszych chwilach - zaloz zeszycik
                i codziennie wieczorem zrob szybciutki raport ( jakie leki, jakie objawy i
                jakie samopoczucie). Po jakims czasie, bedziesz mogla zauwazyc poprawe i to
                pociesza smile
                Te lepsze dni przyjda, napewno, ale trzeba cierpliwie czekac. Na poczatku
                bedzie to kilka godzin OK, potem jeden dzien OK, ktory sie bedzie coraz
                czesciej powtarzal.
                Mnie ta choroba nauczyla cierpliwosci i pokory. Choc czasami jest ciezko i bunt
                sie cisnie smile)
                Trymaj sie dzielnie!
                • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 11:57
                  Franiolku,mam zeszycik prowadzony od pierwszego dnia leczenia.Nawet mogę to
                  nazwać swojego rodzaju pamiętnikiem.Wiem,że to dopiero początek.Wiem też,że nie
                  miałam ani jednego dnia bez jakiegokolwiek bólu.To martwi,ale się nie
                  załamuję.Wyczekuję i modlę sie o niego codziennie.Pozdrawiam.
          • franiolek1 Re: Mam borelioze 26.07.07, 11:27
            Ej, Blondi, co to za zle humory smile)) Zobacz w Twoim watku odpowiedzialo 8 osob -
            a przeciez jestes od niedawna. Teraz sa wakacje i jest mniejszy ruch na forum.
            Musisz byc cierpliwa i dostaniesz odpowiedzi.
            Ale zdarza sie i tak, ze nikt nie odpisze, bo nie zna odpowiedzi, a zasada jest
            odpowiadanie, gdy sie ma cos do powiedzenia.
            Musisz miec cierpliwosc i napewno nie denerwowac sie. Wszyscy tutaj jestesmy
            chorymi i wszyscy czekamy spokojnie, az ktos nam odpowie na zadawane pytania. I
            nie ma forumowiczow popularnych lub nie, sa za to aktywni i pasywni. Nie ma
            obowiazku pisania.
            Trzymajac sie jednego watku dostaniesz napewno wiecej odpowiedzi niz w kilku
            rozsianych. Ciezko nam wracac do kilku watkow, by zlozyc sobie calosc Twojej
            historii. Trzeba ludziom ulatwic czytanie i nie wprowadzac balaganu. I Ty na
            tym skorzystasz, bo gdy bedziesz chciala sobie przypomniec po jakims czasie
            historie Twojej choroby, to bedziesz musiala szukac w zakamarkach forum.

            Ja to chyba wedlug Twojej teorii jestem strasznie nie-popularna, bo moj watek
            wisi chyba na piatej stronie smile) Musze go zreszta podbic smile)
            • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 11:31
              Dziękuję franiolku i zapewniam,że już wszystko rozumiem.Może borelka wyzwala w
              Nas agresję.Jeśli kogoś uraziłam to przepraszam.To słowo nie wiele kosztuje,a
              czyni cudasmilePozdrawiam!
              • baska192 Re: Mam borelioze 26.07.07, 11:57
                Blondi ja czytam twoj watek codziennie.Czasami jest tak ,ze czlowiekowi nic sie
                nie chce.wczoraj Tobie sie nie chcialo i napisalas,ze idziesz spac.Jak to
                przeczytalam pomyslalam sobie --ona sie polozyla to ja sie tez klade--.Wczoraj
                mialam byle jaki dzien.Od piatku bolalo mnie gardlo(a z gardlem mialam juz
                spokoj),w poniedzialek przeszlo.A wczoraj czulam sie tak slaba ,ze nic tylko
                walnac sie do lozka.Bolaly mnie kolana.Dzisiaj bola mnie trzeci i czwarty palec
                u prawej nogi.Nigdy w zyciu dotad ich nawet nie czulam.Ponadto jak zjem lece do
                kibelka.Kiszki odmawiaja mi posluszenstwa.Chociaz biore Colon C i te wszystkie
                probiotyki.Zastanawiam sie czy nie zrobic sobie parodniowej przerwy.Moj
                organizm ma juz naprawde dosyc antybiotykow.Poza tym tutaj leje juz 100 dzien
                pod rzad.To tez doluje a ponadto ta powtarzalnosc ...dobija.Kazdy dzien taki
                sam.Maz do roboty a ja do garow.Jedyne co moge powiedziec po 4 miesiacach
                leczenia to to,ze nie budze sie rano tak zdolowana jak kedys(wlasnie to mnie
                przez miesiace zastanawialo-dlaczego ja sie juz budze taka smutna).Moje
                rozpierania w nogach sa jakby lekko mniejsze.Choc pojawiaja sie nowe objawy -
                wczoraj zadrgal mi pare razy jakis miesien w nodze.I generalnie widze poprawe
                choc jeszcze nie potrafie wyraznie powiedziec na czym ona polega.Teraz po
                metronidazolu mam pogorszenie.A i tak biore smieszne dawki.I jakby od wczoraj
                lekka temperature(ja jak mam 36,8 to juz to czuje).Ale nie mierze wiec moge sie
                mylic.Ostatnio geodeta podal taki link gdzie jest napisane,ze borelke leczy sie
                18 miesiecy.Tak wiec Blondi do dziela.
                • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 12:12
                  Wiem jedno,że się nie poddam,i będę walczyć dotąd ,aż będę się czuć tak jak
                  kiedyś.Podbudowała mnie wczoraj moja rodzinna lekarka,w której nie widziałam
                  sojusznika,a jednak....Wyobraźcie sobie,że wysłuchała mojej historii od początku
                  do końca,była zszokowana badaniami WB i elisa(nawet o nich nie wiedziała),trzy
                  miesiące temu miała boreliozę,leczyła sie miesiąc,miała rumień,powiedziała,że
                  też sobie zrobi badanie WB!Przyjęła z chęcią i zainteresowaniem
                  materiały,była,niesamowicie miła,przeczyta na pewno,ba może nawet wznowi
                  leczenie,na takie jak należy,bo jak znowu ma cierpieć.Bez słowa wypisała recepty
                  na zniżkę,a ja myślałam,że padnę przed nią na kolana!!!Oczywiście sie pobeczałam
                  ze wzruszenia,a ona,że nie mam za co Jej dziękować ,bo pomóc mi to jej obowiązek
                  i przyjemność!Zyczę wszystkim takich lekarzy!
                  • blondi82100 Re: Mam borelioze 26.07.07, 12:41
                    Acha,jeszcze jedno pytanko,może ktoś będzie wiedział.W aptece zamiast Azitroxu
                    dali mi Sumamed.Powiedzieli nawet,że Azitrox to zamiennik Sumamedu,a Sumamed
                    jest tym lepszym,a do tego tańszym lekiem i lepszej jakości.Czy to prawda?Ja juz
                    wzięłam sumamed.
                        • blondi82100 Re: Mam borelioze 27.07.07, 11:36
                          Bidulka.Wiesz ja raczej normalnie śpię,wręcz za dużo.Tylko czasem sie przebudzę
                          w nocy,ale to chyba dlatego,że jest za głośno za oknem(mieszkam obecnie na parterze)
                          Zaczęłam dziś nowy zestaw,ale narazie ciężko zauważyć jakąkolwiek zmianę.Jedynie
                          co to rano miałam 36,9,a nie jak zwykle powyżej 37.Niestety czuję słabość i
                          oblewają mnie poty,do tego otumanienie takie splątanie,jeśli dobrze rozumiem to
                          słowo.Pojedyncze kłucia,najczęściej w głowie,no i boli brzuch,ale to wiadomo jak
                          co miesiąc.
                          • blondi82100 Re:Juz herx? 28.07.07, 15:29
                            Wczoraj wieczorem miałam strasznego herxa.Po prostu nie mogłam sie podnieść z
                            łóżka.Ból totalnie całego ciała,dreszcze,bezwład,drżenie
                            mięśni,oszołomienie,zawroty głowy,pieczenie i palenie skóry,tak źle jeszcze nie
                            było.No może raz.Tak szybko by m zareagowała na nowe leki?do tego wyszły mi
                            jakieś dziwne krosty na nodze,to borelka czy uczulenie?
                              • blondi82100 Re:Juz herx? 28.07.07, 17:58
                                Basia,może Ty mi pomożesz.Nie mogę znieść tej niepewności.Boję się ,że oprócz
                                borelki mam candide,a przy candidzie antybiotyki...wiadomo.Po prostu moja
                                słabość dzisiaj jest na granicy z omdleniem.Potworne zawroty głowy,mgła
                                umysłowa,otępienie,depresja,płaczliwość,nerwowość,cięzka głowa,senność,ból
                                pleców.....już nie mam sił,nie wiem co leczyć,boję się co będzie dalej...
                                • baska192 Re:Juz herx? 28.07.07, 21:13
                                  Powinnas zrobic badania na candidie.Na forum fibromialgia mayka00 ma a moze i
                                  gosia biedrona.Gosi tak za bardzo nie jestem pewno bo ona ma tak duzo
                                  schorzen ,ze juz wszystko mi sie miesza.Ja tez moge miec candidie nie wykluczam
                                  tego.Caly czas lykam fluconazol ale wlasnie mi sie skonczyl.Kupilam taki
                                  preparat z 7 przyjaznymi bakteriami.Lykam teraz fromilid uno(o przedluzonym
                                  dzialaniu-1 tabl na 24godz.to makrolid)odstawilam penicyline bo juz nie moglam
                                  zniesc tego posmaku w ustach.Nigdy nie wiem kiedy wyladuje w kiblu.Poza tym
                                  pobolewa juz mnie brzuch.Ale poprawilo mi sie
                                  pulsowanie,rozpieranie,rozdygotanie w nogach.To znaczy ono jest nadal ale juz
                                  nie takie natezone.Tez czasami mam dosyc.Czasami wydaje mi sie ,ze to nigdy sie
                                  nie skonczy.Ciagle boli mnie kark ale tez nie tak jak bolal.Czasem zaczynaja
                                  bolec mnie kosteczki ktorych nigdy nie czulam.Czasami pogarsza mi sie wzrok ale
                                  trwa juz to znacznie krocej(czuje jakbym miala w oczach takie
                                  klaczki).Najbardziej mnie doluja mulenia po tych antybiotykach.Jest mi
                                  niedobrze.I wiem ,ze bede sie bala zrobic sobie proby watrobowe.W kazdym razie
                                  ja bede sobie robic przerwy z antybiotykami bo juz nie wyrabiam.Blondi nie
                                  jestes sama.Masz swieza borelke -wyleczysz ja prawdopodobnie szybko.Ja
                                  mysle ,ze w 3 miesiacu leczenia poczujesz juz znaczna poprawe.A jak zaczniesz
                                  sie cieszyc ,ze jest lepiej to od razu Cie borelka tak lupnie,ze
                                  zobaczysz.Dzisiaj wyczytalam w jakiejs gazecie ,ze od kleszcza jest
                                  borelioza,zapalenie opon mozgowych i anaplazmoza.Slyszalas cos o tej
                                  anaplazmozie?Bo ja nic.Tak,ze nie poddawaj sie.Kazdego dnia ubywa Ci troche
                                  tego chorobska.Masz dobrego lekarza.Cierpisz strasznie ale moze szybciej sie
                                  wyleczysz.No cos sie dzieje.Sa herxy i prawidlowo.Bo maja byc.Jesli chcesz cos
                                  kombinowac to zmiejsz lekko dawke.Ale mysle ,ze generalnie lepiej przemeczyc
                                  sie te 2 tygodnie.zawsze to jakis krok do przodu.A z grzybica to na
                                  fibromialgii Mayka00 jest przemila i mysle,ze ona duzo by Ci powiedziala.No ,uf
                                  ale mam gadane.
                                  • franiolek1 Re:Juz herx? 28.07.07, 23:26
                                    Anaplasma to nowoczesna nazwa ehrlichii, jednej z czestych wspolinfekcji
                                    odkleszczowej. Mozna miec wszystkie te przyjemnosci naraz, rzadko kiedy
                                    kleszcze dzieli sie z czlowiekiem jednym patogenem. Dostajemy caly zestaw,
                                    niestety....
                                    Na szczescie leczenie boreliozy powinno rowniez pokonac anaplasme.
                                    Blondi - mysle, ze masz typowego herxa; To ciezki moment, ale nie ma innej
                                    drogi, trzeba przez to przejsc. Najlepiej sie poloz do lozka i przeczekaj,
                                    jezeli mozesz. Trzeba duzo pic, by wyeliminowac toksyny jak najszybciej.
                                    Niektorym pomaga zmiksowana cytryna, innym aspiryna...ale i tak jest to stan
                                    obrzydliwy.
                                    Ten stan u niektorych trwa kilka godzin, kilka dni, u innych kilka miesiecy. To
                                    juz totolotek.
                                    Trzymaj sie Blondi, nie jestes sama! Pisz na forum jak jest Ci ciezko.
                                    Pozdrawiam Joasia
    • blondi82100 Re: Mam borelioze 29.07.07, 11:35
      Basiu,powiedz mi na co Ty właściwie jesteś chora?Czytałam twój wątek na forum
      fibromialgia.Sam już nie wiem co mi dolega.Wiem tylko,że w poniedziałek muszę
      iść na badanie mykologiczne kału w kierunku Candidy.Od 3 lat mam stwierdzony
      zespół jelita drażliwego,może już wtedy miałam to cholerstwo w organizmie i to
      powodowało te dolegliwości jelitowe.Tylko nie wiem czemu WB na boreliozę mam
      dodatni?czy mógł wyjść fałszywie dodatni?Zaraz zwariuje z tej niepewności,co mi
      tak naprawdę jest.
      • baska192 Re: Mam borelioze 29.07.07, 18:08
        Mam cos podobnego co Ty blondi.Tylko Ty masz to potwierdzone badaniem.Nawet ASO
        mialysmy takie samo.Ja czulam sie zle od paru lat i w pewnym momencie zdalam
        sobie sprawe ,ze jestem na cos chora i zaden konowal mi tego nie znajdzie.Dwa
        lata szukalam forum gdzie ludzie mieliby podobne do moich objawy--bole
        nog,nadwrazliwosc na dzwieki,rozdygotanie w ciele,uczucie strasznie zimnych
        stop.To byl koszmar.(oczywiscie napisalam objawy ktore mi sie w tym momencie
        przypomnialy no i jeszcze tepota,kompletny kretynizm ogarniajace mnie w pewnych
        momentach.Myslalam,ze mam guza mozgu a potem ,ze SM.Ale to juz za dlugo sie
        ciagnie.Wychodzi na borelioze.Tylko nie wiem czy mam ja od 92 roku czy od
        2002.Pare lat temu tez doszlo mi jelito.Dostalam jakies leki i rodzinny
        powiedzial ,ze jak nie minie to trzeba zrobic badania.Ale minelo i wraca kiedy
        chce.Ty blondi sluchaj sie lekarza i lecz sie przykladnie.Ja sie troche w
        leczeniu oszukuje bo biore za niskie dawki metronidazolu bo wiem co mnie po nim
        czeka.Mozna powiedziec ,ze testuje metode niskich dawek choc osobiscie jestem
        zwolenniczka agresywnego leczenia.Na razie powolutku zwiekszam i mam zamiar
        dojsc do prwidlowych.Pamietam ,ze kiedys mialam lamblie i zarlam ten
        metronidazol na okraglo i nic mi nie bylo.U Ciebie ze wzgledu na ASo moze byc
        jeszcze paciorkowcowe zapalenie stawow.Ale zbilas to ASO zwyklym ospe..cos
        tam.Ja musialam brac debecyline i lamanie w stawach przeszlo mi.Teraz powolutku
        wraca ale to nie to samo.Blondi wytrzymaj jeszcze ten miesiac i nastepny.I
        bedzie juz z gorki.Mysle,ze to ,ze masz takie straszne herxy swiadczy o
        prawidlowym leczeniu.Poza tym poczytaj ile ludzie maja przy tej chorobie
        problemow.Z pecherzem np.Ja tez mialam straszne.A jak jest bardzo ,bardzo zle
        to poczytaj watek -moje dziwne objawy boreliozy-napisane przez karole czy
        karoline.Ja z nia troche pisalam i szczerze sie przejelam tym co ona miala.Ale
        jak jej stwierdzili borelke i ona nie pojechala do Beaty to zaczylam myslec,ze
        moze ktos sobie zwylke jaja robi.Pozdrawiam Kupilam ziola smilax (ponoc
        zabijaja kretki)zobaczymy.
        • baska192 Re: Mam borelioze 29.07.07, 23:55
          Znowu sobie smacznie spisz a ja oka zmruzyc nie moge.Doszlam do wniosku ,ze
          moze Twoja Borelka nie jest taka znowu swieza.Czy czulas bole kosci
          wczesniej.???Takie lamania ale bez wielkiego bolu???Czy robilas badania na
          odczyn latexowy?Ja mam wszystkie badania ok.Tylko toASO 400.Jeszcze sobie
          jakies przeciwciala przeciwjadrowe porobilam.Wydalam mase kasy.Po ospenie moje
          ASO zwiekszylo sie do 450--w tym juz sie roznimy.!A po dwoch zastrzykach
          debecyliny wyszlo mi 650 -ASO.Ale pani z labolatorium powiedziala,ze tak ma
          byc.Mysle,ze moje ASO jest w tej chwili w normie.A dlatego tak mowie bo zaden
          wiaterek nie wywoluje we mnie choroby.Spij spokojnie blondi.Do jutra.
          • blondi82100 Re: Mam borelioze 30.07.07, 10:40
            Witam.Dzisiaj i wczoraj rozsadza mi głowę,mam skoki ciśnienia,bo czuje fale
            gorąca,dreszcze,zimno mi,sztywny kark,otępienie,otumanienie.Pobolewają mnie
            trochę kości i mięśnie,oraz plecy.Byłam dzisiaj na okresowych badaniach,w
            związku z czym musiałam wcześnie wstać,a to mi nie służy,wiec zaraz chyba znów
            wrócę do łóżka.Wiem jednio,jak zażyję antybiotyk to od razu mi gorzej,jeszcze
            jak od 1 dojdzie tini to będzie sajgon.Pozdro
                • blondi82100 Re: Mam borelioze 31.07.07, 14:47
                  Dzisiaj już jest mega źle.Łupie mnie w kościach,mam tak słabe mięśnie całego
                  ciała,że minimalny wysiłek kładzie mnie do łóżka.Napewno przez tę cholerną dietę
                  mam hipoglikemię.Dlatego mam takie zawroty głowy i mega zmęczenia.Bacha,mi
                  ciągle kości trzeszczą,kark,barki,kolana.Do tego jakieś takie dziwne bruzdy mi
                  wyszły na opuszkach palców u rąk.Zaraz przy paznokciach.Ciekawe co to?
                  • baska192 Re: Mam borelioze 31.07.07, 22:13
                    Mam mega przeboje jelitowe.No wiesz co mam.Tylko jedno slowo oddaje powage
                    sytuacji.Chyba bede musiala przerwac antybiotyki bo juz sie zaczynam nakrecac
                    nerwowo,ze mam jakas chorobe jelit.Oczywiscie nieuleczalna.Musze to sprawdzic
                    czy cos sie zmieni.Dzis rano czulam sie dobrze potem polknelam metronidazol i
                    znow mi sie pogorszylo.I tak w kolo wojtek.Teraz zdecydowanie wchodze w jakis
                    dolny nastroj.Odezwe sie natychmiast jak to minie.I pamietaj ,ze wszystko
                    czytam.pozdrawiam
                    • kantyczka Do Blondi i Basi 01.08.07, 08:19
                      Śledzę wnikliwie Wasze zmagania z chorobą i leczeniem. Obie jesteście takie
                      dzielne...
                      Trzymajcie się
                      Basiu czy próbowałaś juz enterol ma te problemy jelitowe
                      Pozdrawiam Was Obie
                      Magda
                      • ewax100 Re: Do Blondi i Basi 01.08.07, 10:19
                        Problemy jelitowe też mam.Szczególnie rano latam do WC z 5 razy.Myśle że to po
                        tych lekach bo jak tylko rano wzięłam aż 10 tabletek to chyba nie ma co sie
                        dziwić.A jak jest u Was?Oprócz antybiotyków biorę jeszcze leki na
                        watrobę /Essentiale,Hepatil,Silimarol,Wit.E,Ursofalk/ jest wiec tego
                        sporo.Pozdrawiam
                        • blondi82100 Re: Do Blondi i Basi 01.08.07, 14:01
                          Ja latam ciągle do łazienki,w sumie o różnych porach dnia,w końcu co godzinę
                          biorę jakąś pigułę.Nie chce zapeszać,ale od wczoraj jest ze mną dużo
                          lepiej.Chyba ten zestaw lepiej mi służy niż poprzedni.Na pewno lepiej.Dziś rano
                          włączyłam tini i nic mi się nie dzieje,jak do tej pory.Czuję tylko delikatne
                          osłabienie,małą sztywność i ból w plecach.Słabość mięśni to wiadomo,ale jak
                          można jej nie mieć,skoro sie prawie nic nie robi.Hehe.Pozdrawiam i oby tak dalej
                          czego i Wam wszystkim życzę!
                            • baska192 Re: Do Blondi i Basi 01.08.07, 23:55
                              U mnie lepiej.Choc troche nerwowa sie zrobilam.Wszystko mnie wkurza.Ciesze sie
                              blondi ,ze lepiej u Ciebie choc wiem,ze przyjda jeszcze gorsze dni.Ale nalezy
                              sie cieszyc tym pierwszym kroczkiem na plus.Kantyczko gdybys wpadla tu na
                              chwilke to napisz czy ten enterol na recepte czy bez.Bede musiala zalozyc swoj
                              watek bo wychodzi na to ,ze doczepiam sie do blondi.I chyba tak jest ale
                              naprawde jak tylko natchnienie mi przyjdzie to pisze.Z moim lataniem troche
                              lepiej ale nie potrwa to dlugo bo za dzien czy dwa mam zamiar wrocic do
                              antybiotyku.Blondi napisz co z candidia.
                              • kantyczka Re: Do Basi 02.08.07, 23:11
                                Basiu, w mojej aptece enterol mi sprzedano bez recepty, ale właściwie to nie
                                wiem jak to jest..
                                przepraszam że pisze dopiero teraz
                                pozdrawiam
                                M.
                                  • sankaj Re: Do Basi 02.08.07, 23:23
                                    Basiu Enterol , no właśnie jest bez recepty i jeszcze masz wybór w kapsułkach
                                    bądź w saszetkach , ze Swoim wątkiem dobry pomysł smile
                                    Pozdrawiam .G.

                                    Blondi trzymaj się smile
                                    • baska192 Re Mam borelioze 03.08.07, 12:57
                                      Blondi!!!!Jak tam??Mnie jakby bardziej usztywnilo kark.Zaczynam czuc lekkie
                                      rozpierania w nogach.Poglebilo mi sie uczucie wewnetrznego goraca.Jesli to herx
                                      to naprawde malutki.Wszystkim dzieki za odpowiedz na temat enterolu.Blondi
                                      pisz!!!
                                      • blondi82100 Re: Re Mam borelioze 04.08.07, 10:54
                                        Jestem Barbaro.Właśnie jestem w trakcie przeprowadzki i nie miałam kiedy
                                        zaglądnąć na forum.Czuję się nawet dobrze,tylko niepokoją mnie wahania temp.od
                                        36-37,1.Niesamowite.Po całym dniu spędzonym poza domem jestem tak strasznie
                                        zmęczona i wszystko mnie boli(ale jednak jest to inny ból niż wcześniej),że
                                        tylko kładę się do łóżka.Nie wiem czy to borelka,czy zmęczenie.Ale myślę,że
                                        borelka,bo wcześniej dużo mi trzeba było,żeby sie zmęczyć.Poza tym czsami są
                                        jakieś drętwienia,mrowienia i kłucia,ale naprawdę malutkie i króciutkie.Jest
                                        postęp z czego się niezmiernie cieszę.Mam nadzieję,że jestem bliżej końca.
                                              • blondi82100 Re: Re Mam borelioze 06.08.07, 22:53
                                                Witam,oj nie było mnie tu 2 dni i widzę,że zmiany na całego.Nowa grafika,no no.U
                                                mnie po staremu.Można powiedzieć,że czuje się nieźle,gdyby nie to chroniczne
                                                zmęczenie,które dopada mnie co dzień.Cały dzień biegam,latam i załatwiam,i nagle
                                                tracę wszystkie siły i jestem jak wrak.Nie czuję swojego ciała.Częściej czuję
                                                drętwienia w nocy,szczególnie rąk,które mnie wybudza.Drżenie mięśni praktycznie
                                                codziennie po położeniu się do łóżka,kołatanie serca,brak tchu.Wyglądam jak
                                                śmierć,blada,wychudzona,z podkrążonymi oczami.Hmm,to nie to co kiedyś.Kiedy to
                                                się skończy?Chcę normalnie żyć.Wiem,że powinnam sie cieszyć,bo naprawdę jest
                                                lepiej,ale cały czas myślę,że to się nigdy nie skończy.Nie potrafię myśleć
                                                optymistycznie sad
                                                • blondi82100 Re: Re Mam borelioze 16.08.07, 22:10
                                                  Witam serdecznie.U mnie bez zmian,czuje sie dobrze,ale nie na tyle,żebym
                                                  zapomniała,że mam boreliozę.Kolejny miesiąc zaczną na tym samym zestawie czyli
                                                  zamur,azitrox i tini.Zobaczymy.Mam nadzieję,że już dochodzę do mety.Zaczynam
                                                  nabierać wiry w wyleczenie.Pozdrawiam wszystkich i życzę tego samego.
                                                  • blondi82100 Re: Re Mam borelioze 18.08.07, 16:08
                                                    Dziś nadszedł kryzys,cholera już tak się cieszyłam,że jest lepiej.Ból
                                                    stawów,zawroty głowy,otumanienie,sztywny kark,ciężka głowa,oszołomienie,mgła
                                                    umysłowa.Nie jestem w stanie wyjść z domu,prawie cały czas leże.Miałaś rację
                                                    Baśka,że nic tylko patrzeć jak mnie borelka łupnie.Może dlatego,że właśnie się
                                                    zaczął kolejny pierwszy tydzień cyklu rozwoju tego cholerstwa.A było już tak
                                                    pięknie...Już nigdy nie cieszę się na zapas i wiara mnie opuściłasad
                                                  • baska192 Re: Re Mam borelioze 18.08.07, 21:19
                                                    Napisz blondi skad wiesz ,ze zaczal sie cykl rozwojowy.Jezeli umiesz
                                                    to jakos obliczyc to jasny gwint napisz jak to robisz.Ja mam
                                                    pogorszenia przy zmianie antybiotyku.Apatia,zupelna niemoc,bole
                                                    wedrujace,ataki paniki.Koszmar.Ty przynajmniej -tak mniemam -
                                                    bedziesz sie krocej leczyc.Ja jestem moze dopiero w polowie.Abx
                                                    przyjmuje coraz gorzej.Na watrobe(przetestowalam)b.dobra wit E.Na
                                                    grzybice cynamon z jogurtem,oregano(jakis olejek mozna kupic.)No to
                                                    tyle.trzym sie.
                                                  • blondi82100 Re: Re Mam borelioze 19.08.07, 15:48
                                                    A no z tego,że cykl rozwojowy bakterii trwa 4 tygodnie podobno.Przynajmniej tak
                                                    mówi Burascano i dr.Beata.Dzisiaj jest mój 59 dzień leczenia.Od początku
                                                    wszystko dzieliłam na okresy czterech tygodni.Stąd mniej więcej wiem w którym
                                                    tygodniu się lepiej czuję,a w którym gorzej,przeważnie pogorszenie mam w
                                                    pierwszym i czwartym tygodniu.Nie wiem czy to dobrze obliczam,przynajmniej tak
                                                    to zrozumiałam. Od trzech dni kiepsko się czuję,wcześniej czułam to samo od 36
                                                    do 39 dnia leczenia.Czyli łatwo obliczyć,że czułam się kiepsko równe 3
                                                    tyg.temu.Trochę to zagmatwane.Muszę jeszcze raz to przeanalizować i mieć
                                                    pewność,że dobrze to robię.Może zna ktoś jakiś dobry system?smile
                                                  • baska192 Re: Re Mam borelioze 19.08.07, 17:46
                                                    Blondi dobrze liczysz.pamietam,ze pare osob pisalo ,ze pogorszenia
                                                    maja z dokladnoscia 3 tygodni.A ja taka niepozbierana jestem ,ze
                                                    nawet glupich obserwacji zrobic nie moge.
    • blondi82100 Re: Mam borelioze 20.08.07, 11:19
      Witam.Dzisiaj jest lepiej niż wczoraj i przedwczoraj,dlatego mam już pewność,że
      moje okresowe wzmożone dolegliwości boreliozowe(big_grin)są związane z rozwojem
      bakterii bądź wydalaniem jej toksyn.Jeszcze nie czuje się rewelacyjnie,mam
      trochę zamglony umysł i jestem otumaniona,ale jest lepiej.Najgorsze jest to,że
      dostałam okres dzisiaj,o osiem dni za wcześnie i strasznie boli
      brzuch.Oczywiście ketonal poszedł już do żołądka i jest lepiej.Bacha,jak się
      czujesz?Uważam,że powinnaś leczyć sie bardziej radykalnie,bo z tego co mówisz to
      ciągle coś przerywasz,a to nie jest dobre.
      • baska192 Re: Mam borelioze 20.08.07, 12:57
        Och nie jest tak.Dotychczas przerwalam dwa razy.Tak dla zebrania
        sil.Ostatnio to bylo doslownie na 2 dni.Mysle sobie ,ze jak Ty
        mialas przerwe 2 tygodnie(zlecona zreszta przez lekarza)to nie musi
        to bardzo zaszkodzic.Ale fakt,ze zamulona jestem lekami
        strasznie.Jak myslisz gdybym w czasie leczenia zrobila WB w klasie
        IgG to wyjdzie??Wedlug mnie IgG zawsze bedzie dodatnie a Ty jak
        myslisz???











        • blondi82100 Re: Mam borelioze 20.08.07, 13:15
          Basiu ja nigdy nie przerwałam przyjmowania leków.Przerywałam tylko tinidazol na
          2 tyg.zgodnie z zaleceniami dr.Beaty.Chodzi mi o to,że powinnaś brać takie dawki
          jakie zalecają lekarze ILADS.Nie wiem,wydaje mi się ,że bez sensu robić badanie
          jak jeszcze nie kończysz kuracji i nadal masz dolegliwości.Ja zrobię WB lub
          PCR,ale dopiero jak zakończę leczenie.Nie wiem kiedy wychodzi IgG,myślę,że nie
          ma reguły,tak jak nie ma reguły co do długości leczenia boreliozy.Wszystko jest
          sprawą indywidualną.Jak wiesz,testy też nie dają 100%pewności.Mam nadzieję,że
          dożyję dnia,gdy wynajdą testy dające 100% pewności.Jak sie czujesz?pozdrawiam
          • anna-1958 Re: Mam borelioze 20.08.07, 18:25
            Basiu blondi ma racje to nadaremny twoj strs abys szla teraz na badania zakonczysz leczenie dopiero idziesz na badania ja tu jestem nowa pierwszy raz na forum lecze sie u Pani Beaty 2mc bo jeden miesiac tzn maj to mialam uczulenie na unidox i musialam go przerwac a dostalam duomox i azitro.Opisze potem swoje przejscia po kolei z moja bolerioza
            • blondi82100 Re: Mam borelioze 21.08.07, 19:13
              Dzisiaj mam dramat.Już nie wiem czy to herx czy co to do cholery jest.Znów mam
              załamkę i doła.Jestem dziś jak pijana,mam zawroty głowy,otumanienie,mgła
              umysłowa,pieczenia,kłucia,nadwrażliwość na dźwięki.A było tak dobrze.Mam tego
              serdecznie dość.Czuję jak już wariuję.Nie chce mi się już z tym żyć.Wogóle mi
              sie już nie chce żyć.Nie wierzę w to leczenie.Nie wierzę w nic.
              • baska192 Re: Mam borelioze 21.08.07, 20:41
                Nie panikuj.Tez jestem do kitu.W dodatku mam uczucie obrzeku nog i
                mrowienia w nogach.Depresja mnie taka dopadla.Tez mam dosyc.Tez sie
                zastanawiam.W nocy tak lamalo mnie w nogach ,ze mnie to
                budzilo.Pierwszy raz mialam takie bole.I ja sie pytam jak dlugo
                jeszcze???Ile tych prochow musze w siebie wrzucic aby to nie wrocilo?
                Nie jestes sama blondi82100.
                • blondi82100 Re: Mam borelioze 25.08.07, 12:36
                  Ja nie panikuje,tylko już mnie to zaczyna wkur...Od 22.08.czuję się lepiej.Teraz
                  już wiem,że był to herx,bo zaczął sie w pierwszym tygodniu i trwał 6
                  dni.Teraz,według moich obliczeń czeka mnie koło 2 tyg.lepszego samopoczucia.Mam
                  nadzieję,iż będzie tego coraz dłużej.Nie jest do końca dobrze,bo czuję wieczorem
                  ból stawów i krzyży,ale nie mam tego cholernego,ogłupiającego zaćmienia umysłu i
                  otumanienia.Boję się,że mam candide.Jednak pójdę na badanie.
                  • blondi82100 Re: Mam borelioze 01.09.07, 20:15
                    Witam.Będę tu zagladac niestety rzadziej,bo narazie niestety nie mam kompa.Czuję
                    sie nawet dobrze,mam okresowe bóle stawów,wahania temp od 36,4 do 37,3,zawroty
                    głowy,ataki różnych fobii,np.sklepy,zatłoczone miejsca,wtedy panikuję,okresowo
                    też jestem słaba i otumaniona.Nie wiem czym to jest spowodowane.Wyniki
                    dobre,tylko podwyższona bilirubina.Zaraz sprawdze co to znaczy.Zaczęłam 3
                    miesiąc leczenia.Odezwę się niebawem.Pozdrawiam wszystkich!
                      • baska192 Re: Mam borelioze 01.09.07, 23:04
                        U mnie tez zaczela sie cyklicznosc.Ale to dzieki Tobie na to
                        wpadlam.Ogolnie czuje sie nieporownywalnie lepiej ale wiem ,ze do
                        wyleczenia daleko.Zaczynaja mnie bolec palce u nog i to jest
                        zupelnie nowy objaw.zwlaszcza duze.Teraz wyjezdzam na wakacje bede
                        za dwa tygodnie.
                        • blondi82100 Re: Mam borelioze 16.09.07, 16:55
                          Mam już dość .Nie chce mi sie żyć.Nawet nie chce mi się wchodzić na to forum,bo
                          już nie mam sił i nadziei na wyleczenie....Nie wierzę w nic.Mój koniec blisko....
                          • nataszkam Re: Mam borelioze 16.09.07, 17:36
                            Blondi, jeśli tak stawiasz sprawę, to z Tobą jest naprawdę źle.
                            Nikt na forum nie twierdzi, że boreliozę leczy się łatwo, szybko i
                            przyjemnie. Ja mogę tylko tyle podpowiedzieć, że w takich
                            podbramkowych sytuacjach najlepsze efekty osiąga się, jesli ma się
                            obok kogoś, komu można się wygadać i wypłakac w kołnierz. To
                            zazwyczaj działa o wiele lepiej, niż najlepiej dobrane leki-
                            oczywiście nie zamiast, ale razem z nimi.
                            • baska192 Re: Mam borelioze 17.09.07, 21:45
                              Czulam sie swietnie przez okolo 3 tygodnie.Zniknela mi nawet
                              sztywnosc karku.Czulam sie juz taka zdrowa.Myslalam ,ze to od
                              nurkowania tak sobie ta szyje wytrenowalam.A tu nagle ...bec...!!!
                              Lamanie w kosciach,drzenia wewnetrzne,niepokoj psychiczny,sztywny
                              kark.Blondi badz cierpliwa.Ja w kazdym razie psychicznie
                              lepiej.Biore teraz debecyline bo zoladek moj zbyt wyczerpany byl
                              tymi prochami.
                                • blondi82100 Re: Mam borelioze 22.09.07, 15:41
                                  Dobra ok.Może trochę przesadziłam,miałam zły dzień.W głębi duszy wierzę,że
                                  pokonam to cholerstwo.Też chce dać odpocząć mojemu żołądkowi i candidzie,tylko
                                  nie wiem jak będzie z finansami.Dziś zaczął się 4 miesiąc mojego
                                  leczenia.Brakuje mi kompa i tego forum,bo tylko Wy mnie rozumiecie.Z
                                  boreliozowatych dolegliwości to minęła tylko sztywność i ból karku,reszta
                                  została,chociaż mam mniejsze drętwienia i pieczenia oraz mrowienia.Jak jest ze
                                  mną lepiej to i psycha nie szwankuje tak bardzo jak ostatnio.Pozdrawiam serdecznie!
                                  • blondi82100 No i nie mam grzybicy 29.09.07, 18:09
                                    Mam wynik mykologiczny kału.Jest ujemny.Czyli to ciągle borelka mnie
                                    atakuje.Następny mój zestaw to tetra,duomox i tini.Mam też zrobic badania na
                                    koinfekcje.Ciekawe skąd na to wziąć.Zwariować mozna czytając to forum.Każdy mówi
                                    co innego.Ja się czuję tak sobie.Raz lepiej,raz gorzej.Cholera wie o co tu
                                    chodzi.Dr.Beata powiedziała mi ,że borelioza jest uleczalna no i ,że nie umrę
                                    napewno.Przynajmniej nie na borelkę.No zobaczymy.Pozdrawiam.
    • blondi82100 Re:Transfuzja-ratunek? 07.10.07, 14:19
      Witam.Nurtuje mnie ta sprawa bardzo.Spotkałam ostatnio znajomą
      pielęgniarkę,której siostrzeniec chorował na boreliozę.Miał kleszcza,sam go
      nawet usuwał. Lekarze nie wiedzieli jak go leczyć,antybiotyki nie pomagały,jego
      stan był ciężki.Leczenie trwało dwa lata.W końcu położył się do szpitala na
      prawie miesiąc,gdzie zrobiono mu transfuzję krwi.Odtąd jest zdrowy,dolegliwości
      minęły bez śladu.Czy to nie byłby dla nas ratunek?Mam na myśli tych ,na których
      leczenie antybiotykami nie działa.Czy ktoś kompetentny może się na ten temat
      wypowiedzieć?Może ktoś słyszał o podobnym przypadku?Pozdrawiam
        • blondi82100 Re:Transfuzja-ratunek? 07.10.07, 19:34
          Baśka,lekarze napewno nie zrobili transfuzji na jego prośbę.Po prostu facet nie
          reagował na antybiotyki,był widocznie w ciężkim stanie,jego krew była tak
          skażona(nie wiem jak do tego doszli,może jakieś specjalistyczne badania)że dla
          nich to było jedyne wyjście.Chciałabym,żeby dr.Beata się wypowiedziała na ten
          temat.Zaczynam się wkurzać tym,że muszę ciągle jechać na antybiotykach i ciągle
          osłabiać organizm.Jak się dowiem więcej to wszystko powiem.Też jestem ogromnie
          ciekawa.To miało miejsce w najlepszym krakowskim szpitalu na oddziale zakaźnym i
          na pewno nie za kase.
            • tosho Re:Transfuzja-ratunek? 07.10.07, 23:13
              Blondi napisalas kiedys dawno cos takiego:
              "Jestem jak naćpana,mam
              sztywny kark,bolą plecy,mam słabe mięśnie,kołatania serca,jakby brak tchu przy
              tym,coś mi nie pozwala normalnie oddychać.I to potworne zmęczenie.Do tego
              wewnętrzne roztrzęsienie."

              Moglabys opisac na czym polega to, ze nie mozesz normalnie oddychac?
              Czy jest to uczucie, ze nie mozesz nabrac powietrza?
              • blondi82100 Re:Transfuzja-ratunek? 08.10.07, 13:18
                Wiesz,ostatnio nie miałam z tym problemów do wczoraj.Jest to takie uczucie jakby
                mi coś siedziało w gardle i trochę niżej i nie pozwalało normalnie oddychać.Co
                chwilę muszę wziąć głębszy oddech,bo boje sie ,że się uduszę.Przy tym czuje
                wewnętrzny niepokój niczym nie uzasadniony.Nie mam już sztywnego karku i nie
                jestem jak naćpana,raczej nie jestem zmęczona,ale bolą plecy,to pewnie też od
                kompa.A czemu pytasz?
                • tosho Re:Transfuzja-ratunek? 08.10.07, 13:40
                  Przeczytalem Twoj watek i ja na Twoim miejscu zastanawialbym sie nad babeszjozą.
                  A o oddychanie pytalem sie, poniewaz babesja moze powodowac niemoznosc pelnego
                  nabrania powietrza, tzw. 'air hunger'

                  Masz mocne pocenie sie? o ktorej porze dnia?
                  • blondi82100 Re:Transfuzja-ratunek? 08.10.07, 14:02
                    Będę robiła badania na koinfekcje,tylko jak zdobędę kasę.Wiesz,wczoraj
                    faktycznie strasznie sie pociłam w nocy,musiałam sie co chwile odkrywać i ciągle
                    mnie to budziło.Myślisz,że mam babeszjozę?jak to się leczy?Cholera,mam
                    dość,znowu mam dołasad
                      • baska192 Re:Transfuzja-ratunek? 08.10.07, 18:57
                        Zalozylam sobie taki zeszyt gdzie zapisuje sobie wszystkie sposoby
                        leczenia.No i na babeszjoze mam zapisane--
                        klindamycyna,chinina,makrolidy.Objawy--stany podgoraczkowe,bol
                        gardla,zapalenie spojowek,okresowe poty,bole miesni,bole
                        glowy.zmiany nastroju,powiekszenie watroby,lekkie
                        dusznosci,zaburzenia rownowagi,bole brzucha,nudnosci,latwe robienie
                        siniakow,niska hemoglobina.
                          • blondi82100 Re:Transfuzja-ratunek? 10.10.07, 12:04
                            Mam przygotować 6ml krwi na skrzep(że co?).No nieważne,pewnie w jakimś
                            laboratorium będą wiedzieć.Potem to do nich przesłać,faktura przyjdzie do mnie
                            razem z wynikiem.Pierwsze słyszę żeby ktoś coś robił pierwszy bez płacenia z
                            góry.No cóż,jak mają takie zaufanie.Nie chcę zapeszać,ale czuję się naprawdę
                            nieźle,jak jeszcze nigdy,pogorszenia mam na kilka dni przed okresem.Więc
                            naprawdę jestem szczęśliwa.Może jednak to leczenie skutkuje?Gorąco w to wierzę i
                            innym życzę równie dobrego samopoczuciasmile
                            • blondi82100 Nie zapomniałam 16.11.07, 20:16
                              Nie,nie zapomniałam o tym forum i nie jestem jeszcze zdrowa,ale jest coraz
                              lepiej.Mam znaczne pogorszenia przed i w czasie okresu,ostatnio też boli mnie
                              prawa noga na podbiciu,oraz drętwieją ręce-szczególnie prawa.Czasem też
                              pobolewają stawy-ale to w czasie okresu.Zrobiłam tez badania na koinfekcje,nie
                              wiem kiedy będą wyniki,pewnie do mnie zadzwonią.Pozdrawiam i mam nadzieję,że już
                              niedługo będę w pełni zdrowa.
                              • zanka.2 Re: Nie zapomniałam 18.11.07, 11:48
                                witaj blondi,mam za saba lata zmagan z róznymi bolowymi
                                dolegliwosciami ,bola mnie stawy,miesnie,drzenia,mam sztywny i
                                bolacy kregosłup,szyja,ledzwia.byłam diagnozowana w róznych
                                kierunkach ,az wreszi ustalono fibromialgie.tez weszłam na forum
                                fibro i zrobiłam testy i elisa i wb -wyszły pozytywne.od 8 dni lecze
                                sie drastyczna metoda podobna pewnie do twojej tylko w bielsku, na
                                razie nie mam poprawy wrecz czuje sie gorzej i fizycznie i
                                psycicznie-bole ,rozbicie pewnie i deprecha.-napisz cos do mnie
                                pozdrawiam ciepło.
                                • baska192 Re: Nie zapomniałam 18.11.07, 23:49
                                  Ciesze sie,ze sie LASKAWIE odezwalas bo juz brak mi bylo Twoich
                                  wpisow na forum.Czy zrobilas paciorkowce.U mnie w kratke.Zniknela
                                  cyklicznosc.Polapac sie nie moge co jest herxem a co objawem.Z
                                  pozytywow-przestaly mni dretwiec rece w nocy ,nie boli mnie
                                  szyja,Negatywy - dalej zle spie,mam mrowienia w nogach.To z tych
                                  najwazniejszych.Generalnie powiadam jest lepiej aallee wiem,ze
                                  zdrowa nie jestem.Mysle,ze mam to swinstwo od 17 lat.Duzo ostatnio
                                  mysle na ten temat.Pozdrawiam.Jakby co to napisz na moja
                                  poczte.Sciskam.
                                • blondi82100 Re: Nie zapomniałam 22.11.07, 18:46
                                  Zanka,ja też się czułam po lekach 100 razy gorzej.Dziś zaczyna się mój 6 miesiąc
                                  leczenia,jest lepiej,ale jestem chora nadal.Bardzo mnie to dołuje,czasem
                                  czuję,że wolałabym umrzeć,w zasadzie to codziennie o tym myślę.Też ciągle
                                  fizycznie i psychicznie się źle czuję,tylko czasem są krótkie momenty,że się
                                  czuje prawie normalnie.Czekam teraz na wyniki koinfekcji,mam nadzieję,że to
                                  przez nie idzie mi to wszystko tak opornie.Żygam juz tymi antybiotykami i
                                  ciągłymi pytaniami"Jak się czuję?"Na co ja odpowiadam źle,i słyszę"Jak to ,tyle
                                  zażywasz tych antybiotyków i nic C nie pomagają?"Pozdrawiam
                                  • aqarel Re: Nie zapomniałam 22.11.07, 19:10
                                    ......Żygam juz tymi antybiotykami i
                                    ciągłymi pytaniami"Jak się czuję?"Na co ja odpowiadam źle,i słyszę"Jak to ,tyle
                                    zażywasz tych antybiotyków i nic C nie pomagają?"

                                    Na pytanie "Jak się czuję?"
                                    odpowiadaj "Lepiej....(po chwili dodaj)nie pytaj." wink

                                    Zdrówka życzę!!


                                    "Jeżeli nie wiesz jak postąpić, na wszelki wypadek postąp uczciwie."
                                    • blondi82100 Re: Nie zapomniałam 01.12.07, 21:51
                                      Przyszły wyniki na koinfekcje.Mam jersinioze.To dlatego mam ciągły problem ze
                                      stawami.Przynajmniej tak myslę,bo to wyczytałam.kolejny
                                      zestawbig_grinuomox,Unidox,Rifampicyna.Nie wiem jak to wytrzymam.To podobno petarda.No
                                      nic,damy rade.Obiecałam to komuś i dotrzymam słowa.
                                          • baska192 Re: Nie zapomniałam 28.12.07, 21:39
                                            Ech Blondi mam to samo co Ty.Przyszly wyniki
                                            koinfekcji.Jersinioza.Wynik 203 -przy normie(19-23).Napisz jak idzie
                                            leczenie.Napisz jaki mialas wynik tej jersiniozy.Jak sie
                                            dowiedzialam ,to malo mna nie rzucilo ale potem doszlam do siebie bo
                                            przeciez po to szukalam zeby cos znalezc a nie ciagle leczyc sie w
                                            ciemno.Zaopatrzylam sie w rifampicyne ale troche sie tego boje i
                                            raczej dolacze chinolony.Dokladnie cyprofloksacyne.Mysle,ze te
                                            paciorkowce maja zwiazek z jersinia.Tak mysle ,bez dwoch
                                            zdan.Pozdrawiam i czekam az cos napiszesz.Dzis przyjechalam do
                                            anglii i od razu do Ciebie pisze.
                                            • blondi82100 Re: Nie zapomniałam 28.12.07, 21:54
                                              Witaj Basiu.Jestem,właśnie przeczytałam Twój wpis.Ja w porównaniu z Tobą mam
                                              niską jersniozę-bodajże 27.Od 1 zaczynam wlewy z biotraksonu,tylko za cholerę
                                              nie wiem gdzie mi go w Krakowie podadzą.Nie obiło Ci sie o oczy lub uszy na
                                              forum czy ktoś mówił o tym ,gdzie w Krakowie nie robią problemu?Dr.Beata
                                              mówiła,że jersinioze się szybko leczy więc tą rifampicyna powinnas ją zbić.Kurde
                                              mamy jakies podobne choroby,mozliwe też że kleszcz przekazał ci tylko jersiniozę
                                              bez borelki,słyszałas o tym?Jak znosiłas Ty biotrakson?Odpisz
                                              • blondi82100 Re: Nie zapomniałam 05.01.08, 20:57
                                                Jestem po trzecim wlewie z biotraksonu.Ciocia mi robi u siebie w szpitalu.Po
                                                pierwszym czułam się dobrze,po drugim mnie rozłożyło,po prostu fatalnie,musiałam
                                                sie położyć,dzisiaj znowu dobrze.Z moich objawów pozostały,wiadomo bóle
                                                stawów,szczególnie kolana,stopy i dłonie,plecy i krzyże,okresowe drętwienia i
                                                mrowienia oraz igiełki pod skórą,bóle głowy,uczucie odrealnienia,słabość
                                                mięśni.Nie wiem ile to jeszcze potrwa,myslałam,że już zakończę na 7
                                                miesiącu,ale...już nie jestem pewna.
                                                • baska192 Re: Nie zapomniałam 05.01.08, 21:10
                                                  Blondi czesc.A jak Ci poszla rifampicyna???Ja biotraksonu jeszcze
                                                  nie bralam.Zeby dostawac kroplowki to musialabym byc w Polsce.A nie
                                                  jestem.Teraz jestem caly czas pelnoobjawowa.Szalu doslownie dostaje
                                                  od tych dretwien.Jedyny objaw jaki dlugo juz sie nie pojawil to
                                                  sztywonosc w szyji.Ale nogi dalej koszmarne.Napisz ile tych
                                                  kroplowek masz wziac.Ja juz powoli przygotowuje sie do
                                                  biotraksonu.Trudno najwyzej bede brac w formie zastrzykow.Na razie
                                                  mam ze soba 10 buteleczek.Potem przywioze nastepne.Ale swoja droga
                                                  tylek to mam tak skluty i tak pelen zrostow,ze nie wiem jak to
                                                  bedzie.
                                                  • blondi82100 Re: Nie zapomniałam 06.01.08, 14:16
                                                    Na rifampicynie było ok,nadal na niej jade tylko,że na 600mg dziennie.Jestem po
                                                    3 wlewie .Po pierwszym było ok,po drugim było kiepsko,a dzisiaj od rana jestem
                                                    tak słaba,ze historia.Nie czuje nóg,ani rąk,wszystko mi z nich leci,najchętniej
                                                    to bym się walnęła do łóżka i przeleżała cały dzień.Dalej bolą stawy,szczególnie
                                                    wieczorami,mam igiełki pod skórą,a wczoraj wieczorem skakał mi mięsień
                                                    skroniowy,no chyba,że to tętnica tak pracowała.Chyba mi dzisiaj wymienia wenflon
                                                    bo już jest ze mną 72 godziny.A do zapalenia pewnie niedaleko.Boże,mam dość.
                                                  • blondi82100 Re: Nie zapomniałam 13.01.08, 23:20
                                                    Mam drugie zapalenie,tym razem boli-obłożyłam altacetem,ręka jest
                                                    spuchnięta,miałam wenflon przy nadgarstku.Ale to nie ważne,ważne natomiast jest
                                                    to,że czuje sie całkiem dobrze.Po kilku dniach bóli stawów-prawie takich jak na
                                                    początku choroby-szczególnie dłoni,kolan i stóp oraz głowy(!!pewnie wybijało
                                                    krętki z mózgu)teraz przyszła ulga,tylko od czasu do czasu zakłuje w kościach
                                                    czy stawach.Strasznie jestem szczęśliwa i oby tak dalej.Postanowiłam sobie
                                                    jednak jedno-leczyć się dopóki nie wrócę do stanu sprzed tej strasznej
                                                    choroby.Pozdrawiam wszystkichsmile
                                                  • baska192 Re: Nie zapomniałam 14.01.08, 00:00
                                                    Blondi ile masz wziazc tych wlewow.???Czy oprocz bolow mialas jakies
                                                    stany niepokoju???Takie,ze np.balas sie wyjsc z domu.To dobrze ,ze
                                                    zaczynasz byc szczesliwa.Mysle,ze to juz koncowka u Ciebie tego
                                                    leczenia.Teraz bedzie coraz lepiej.
                                                  • blondi82100 Re: Nie zapomniałam 14.01.08, 15:56
                                                    Mam mieć ich 30.Czasem mam takie jakieś stany lekowe,które miałam kiedyś,np.boje
                                                    się być sama w domu,sama jechać samochodem itp.Biorę wtedy xanax.Nie rozumiem
                                                    tylko czemu dr.Beata mówi o kimś,że kończy leczenie,po czym sie dowiaduje z
                                                    forum,że to nieprawda.Jaki ona ma w tym cel?bez sensu.Chciałabym już być bez
                                                    tych stanów niepokoju i lęku-to jest najbardziej frustrujące-chociaż nie miewam
                                                    ich często.Może to toksyny bakterii,tak myślę.A co Basia u Ciebie?jak się
                                                    czujesz?jak leczenie?
                                                  • baska192 Re: Nie zapomniałam 14.01.08, 20:25
                                                    Ale widze,ze czujesz sie dobrze.Czy uwazasz,ze lepiej sie poczulas
                                                    po rifampicynie.?te telepawki moga byc spowodowane toksynami
                                                    bakterii.Ale tak naprawde to nic o tym nie wiemy.Wczoraj mna
                                                    telepalo dzisiaj juz nie.Zglupiec mozna.Teraz lecze sie cedaxem.Do
                                                    tego bactrim i chinolonek na jersinie.
                                                  • zazule Re: Nie zapomniałam 14.01.08, 20:51
                                                    Basiu jaki chinolonek?
                                                    Bole rąk i stóp to moze byc bartonella.
                                                    Wlewy moga ja przystopować-przyhamowac ( Tosho o tym pisał ) i jest
                                                    wrazenie pozornej poprawy ale potem bartonella znowu wraca.

                                                    W sumie to pacjent i lekrz muszą podjąc dzecyzje czy konczyc
                                                    leczenie a tu jest tak ze pacjent czuje sie ok juz sie cieszy ze
                                                    konczy po czym przychodzi pogorszenie na naowym zestawie abx.
                                                    Niestety.
                                                    pozdr
                                                    zaz
    • blondi82100 Re: Mam borelioze 15.01.08, 12:33
      Na pewno nie skończę jeszcze leczenia,bo wiem,że nie jestem jeszcze zdrowa.Muszę
      mieć pewność,bo nie chcę przechodzić wszystkiego od nowa.Zrobię wszystko i będę
      się leczyć tak długo jak będzie trzeba,aż wrócę do normalnego życia.Życzę sobie
      i wszystkim powodzenia i wytrwałoścismile
      • blondi82100 Re: Mam borelioze 19.01.08, 23:43
        Od trzech dni masakryczne bole stawów,po prostu szok.Mam słabe nogi,sztywne,nie
        mogę swobodnie chodzić.Brak im sprężystości.Do tego bóle krzyży.Dodam,że od tych
        trzech dni mam okres i nie wiem czy to pogorszenie nie jest z tym
        związane.Pozdrawiam