firmenell
31.05.08, 23:14
witam, mam ogromny problem - straszliwa sennosc, spie codziennie 8
godzin, wstaje ok 7-8 a mimo to jestem potwornie spiaca juz od od
14, stan taki utrzymuje sie kilka godzin - do 21 potem mija i sie
nieco ozywiam. Trwa to od kilku tygodni, jest gorzej niz w zimie
mimo iz wtedy musialam wczesniej wstawac. Wczesniej halasy z ulicy
mnie budzily, teraz spie jak zabita, takim glebokim lepkim snem jak
to sie mowi narkotycznym, nie moge sie dobudzic, przestawiam budzik
kilka razy na pozniej, ale praktyczne musze sie "zdrapywac" z lozka,
jestem nieprzytomna, nie wiem co sie dzieje przez jakies 15 min od
wstania
Mam powiekszone wezly chlonne na szyi - oba jednakowo.
w ciagu ostatniego roku przytylam jakies 1o kg.
czy mozna pokojarzyc te fakty z jakas dolegliwoscia? Ta sennosc mnie
zabija, bo chodze nieprzytomna i nie jestem w stanie niczego robic,
tylko siedziec i patrzec w tv albo spac...
aha, jestem na wypowiedzeniu z pracy, nie mam nic nowego na widoku,
ale nie wiem czy czy moze to byc powodem az tak silnych dolegliwosci?